Gość: cebrzyk Znika fabryczna Łódź! IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.08, 18:25 nieszczęściem Łodzi jest to że nie dość że inwestorzy sa bez karni i robią co chca to jeszcze władze miasta nie mają i niechcą mieć polityki zagospodarowania zabytkowych obiektów poprzemysłowych. Dla nich inwestor to gośc który ma nad głową aureolę i bija przed nim pokłony aby przez przypadek sie nie rozmyślił i nie odszedł, nie zważając czy czy swoimi poczynaniami nie dewastuje zabytkowych obiektów. Co więcej same mu pomagają w uzyskaniu stosownych decyzji aby mógł realizować swój zamysł. Dla władz najlepiej byłoby wyburzyć wszystkie stare zakłady i w to miejsce postawić stare inwestycje. Kropiwnicki nie będąc z Łodzi ma w głębokim poważaniu jej zabytki gdyż nie ma zielonego pojęcia jak są one ważne dla tożsamości miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
marrgos Znika fabryczna Łódź! 21.04.08, 18:50 Przez przypadek odkryłam dzisiaj wyburzanie jeszcze jednego obiektu poprzemysłowego. Rzecz dotyczy szedowej hali na działce w pobliżu skrzyżowania ul.Nawrot i ul. Targowej. W ubiegłym roku na analogicznych zdjęciach z tego samego miejsca hala jeszcze była. A teraz ku swojemu przerażeniu zauważyłam zdjęcie koparki, czy też spychacza. Sen czy jawa? picasaweb.google.com/wojciech19/DowborczykWNawrotWodnaTuwima/photo#5190628153073318594 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Znika fabryczna Łódź! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 14:10 i bardzo dobrze!!! jednego strucla szpecącego to miasto mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
berger.m Dziękuję za ten artykuł! 21.04.08, 21:43 Bardzo dziękuję obu Paniom Redaktor za ten artykuł! Musimy wspólnie bronić dziedzictwa naszego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Znika fabryczna Łódź! IP: *.me.entel.pl 22.04.08, 08:49 a ja tez jestem mloda. Ale jako mlodej osobie nie zalezy mi tylko na pieknych drogach, sciezkach rowerowych i tebesach (taki potwor architektoniczny wlasnie powstal za moim oknem). Niech mi ktos pokaze przyklad nowoczesnego budynku ktory powstal ostatnio w Lodzi i jednoczesnie posiada piekna architekture. Ostatnio bylam w jednym z postkomunitycznych miast europy srodkowej i wiecie co mnie zachwycilo tam? Zabytki! Pieknie odrestaurowane zabytki. Ale nie tylko mnie bo widzialam tam niemcow, czechow, wlochow, anglikow. Ci wszyscy ludzie przyjechali do tego miasta zeby ogladac zabytki i zostawic tam kase! Wiec dlaczego w Lodzi niszczy sie zabytki??? Dlaczego Lodz sama podstawia sobie noge??? W Lodzi mamy jednen zasadniczy problem: bierna wladze ktora przez lata nic nie zrobila. Smiem twierdzic ze Lodz i Belchatow to jedne z najbrzydszych miast w Polsce. Najbrudniejsze i sypiace sie. I zrobily to wladze naszego miasta przez swoje zaniechanie.Kropka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arkadius Rudery burzyć, rewitalizować to, co się nadaje IP: *.toya.net.pl 22.04.08, 10:14 Nie wszystkie fabryki w mieście są w stanie jeszcze błyszczeć nawet po remoncie. Ale rzeczywiście należy fabryczny charakter naszego miasta jakoś podtrzymać, bo co by nie było to jest nasza historia. Warszawka zabytki musiała sobie zbudować po wojnie, my mamy je dzięki fabrykantom i ludziom, którzy tworzyli charakter miasta przez 585 lat jej istnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Rudery burzyć, rewitalizować to, co się nadaj IP: *.lodz.msk.pl 22.04.08, 11:14 Oczywiście, że nie każdy budynek należy zachować (właśnie znika rudera drukarni przy Zgierskiej- chyba nikt po niej nie będzie płakać). Problem Łodzi polega na tym, że niszczone są budynki wartościowe, ciekawe architektonicznie, które po adaptacji mogły stać się ozdobą miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hala Znika fabryczna Łódź! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 11:15 No i dobrze ze stare ruiny burza ,bo kto ma płacić za ich utrzymanie .Wszystko z naszych podatków idzie. Bedzie nowe to i korzyść dla wszystkich a nie stare rudery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buszujący w zbożu Re: Znika fabryczna Łódź! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 12:06 >No i dobrze ze stare ruiny burza ,bo kto ma płacić za ich utrzymanie .Wszystko z naszych podatków idzie. Bedzie nowe to i korzyść dla wszystkich a nie stare rudery.< - głupia i pusta wypowiedź, ogólnikowy bełkot, który przewidziałem. Jakie rudery ? jakie korzyści ? dlaczego z podatków ? z czyich ? dlaczego dobrze, że burzą ? a kto ma płacić za skutki wyjałowienia miasta z jego charakteru ? dlaczego nowe to korzyśc dla wszystkich ? jakie nowe to korzyść ? w czym stare przeszkadza nowemu ? kto powiedział, że będzie nowe, a nie odgrzewane kotlety ? czy tą filozofią autor wypowiedzi kwalifikuje siebie jako ramola ? dlaczego społeczeństwo miałoby go utrzymawać kiedy będzie ramolem ? czy autor ma jakieś pamiątki rodzinne: przedmioty, nieruchomości ? jeśli ma to po co je trzyma zamiast zniszczyć ? kiedy budynek staje się ruderą - ze względu na wiek czy zaniedbanie ? jaki zawód zajmuje się kwalifikacją dóbr kultury do zachowania ? skąd wiemy w jakim mieście jesteśmy, po czym to poznajemy ? co jeszcze chciałeś powiedzieć a wstydziłeś się zapytać ? Sformułowana teza wymaga jeszcze pracy by nadawała się do polemiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moran Re: Znika fabryczna Łódź! IP: 212.191.132.* 22.04.08, 12:24 Slowo pozwole sobie dodac do tej dluuugiej juz polemiki w tym temacie, a kieruje je do zwolennikow nowoczesnej architektury w Lodzi. Owszem ona moze byc rowniez znakiem rozpoznawczym i ozdoba miasta (obok starych fabryk, palacow i kamienic itp.) ale... musi byc wybitna albo na wysokim poziomie. A w Lodzi? Hotel Ibis...TBS n Nawrot, budynek bylej Elei, BRE BAnk na Pl. Wolnosci... kazdy niech sobie wymieni pozostale makabryly sam. I to ma byc nowoczesnosc i powod do dumy? Smiechu warte... Dlatego wole odrestaurowana stara zabudowe, bo za nia chociaz nie trzeba sie wstydzic! Odpowiedz Link Zgłoś
michal.jagiello Re: Znika fabryczna Łódź! 22.04.08, 12:48 Jako że po raz kolejny zostałem po nazwisku wywołany do odpowiedzi, pozwolę sobie wtrącić się do dyskusji. Spalony kantor Ossera nie figurował w rejestrze ani w ewidencji zabytków. Przez 10 lat do redakcji wydzwaniali i pisali czytelnicy, ostrzegający przed groźbą katastrofy budowlanej. Rudera mogła zawalić się prosto na jezdnię i pozabijać ludzi. Codziennie przejeżdżam tą trasą i codziennie obserwowałem, jak powiększają się pęknięcia murów. Niektórzy forumowicze skwitowali te telefony od łodzian - i moje teksty na ten temat - jako "ochlokrację", czyli rządy motłochu: motłoch każe, więc ma być, jak on chce. Nie traktuję czytelników jako motłochu: niebezpieczeństwo było realne, więc dobrze się stało, że resztki budowli znikły. Nawet jeśli, ku zgorszeniu znawców, naruszyło to historyczną pierzeję ul. Kilińskiego (czyli na odcinku od ul. Senatorskiej do Przybyszewskiego - cztery kamienice, w tym jedna do natychmiastowego wyburzenia). Władze miały 10 lat, żeby rozwiązać problem z właścicielem. Gdybym był urzędnikiem magistratu, stanąłbym na głowie, żeby załatwić to jak najszybciej. Nie jestem, niestety. Inną sprawą są całe kompleksy fabryczne. Fabryki z czasów "ziemi obiecanej" to jedyny wyraz tożsamości historycznej Łodzi. Mogą w nich być lofty, hurtownie, figloraje, sklepy - cokolwiek, ale te fabryki muszą zostać. Nie ma już Norbelany, zakładów 9 Maja, Pafino, lada dzień runie tkalnia papieska przy Kilińskiego/Tymienieckiego, o ostatnich wyburzeniach (park helenowski, browar) nie wspomnę. Zamiast 9 Maja są bloki - tandetne, jak na mój gust, wolę swój PRL- owski wieżowiec, niż ściany na jeden pustak. Zamiast może nie zabytkowej, ale stylowej zabudowy Pafino (komin, wieża wodna) jest stereotypowa stodoła Lidla. Zamiast Norbelany co jest - dno, symbol nieudacznictwa władz miasta. Nie ma żadnej sprzeczności między moją opinią nt. kantoru Ossera i tekstami o ratowaniu fabryk. Każdy artykuł sygnowany jest nazwiskiem - to nie jest opinia Gazety, tylko dziennkarza. Uważam, że kantor Ossera powinien był zniknąć, zanim pozabijałby ludzi. I podzielam zdanie koleżanek, że kompleksy fabryczne trzeba chronić. Po co? Już dawno pisałem na przykład, że w papieskiej tkalni przy Kilińskiego powinna powstać Manufaktura dla południowej części miasta. Ogromna i piękna hala fabryki Ossera mogłaby pełnić rolę łódzkiego Centrum Pompidou - jako miejsce, gdzie swój dorobek prezentowałyby gminy i powiaty z całego Łódzkiego, od ludowych cudów po dyskoteki i regionalne puby. Pieniądze na to? Są chociażby w UE, tylko trzeba ruszyć d... i o nie zawalczyć. Są środki na tożsamość kulturową, na integrację regionów, programy unijne to worek bez dna - tylko TRZEBA CHCIEĆ DO NIEGO ZAJRZEĆ!!! Tej chęci w Łodzi nie ma. Trzeba: a/ sprawdzić wszystkie umowy sprzedaży fabryk prywatnym inwestorom; b/ rozliczyć syndyków, którzy podpisywali umowy, pozwalające na wyburzenia; c/odejść od filozofii, że prywatnemu wszytko wolno - są, do diabła, w tym kraju przepisy, pozwalające chronić zabytki!; d/mieć WIZJĘ, co robić z fabrykami - bo takiej wizji nie ma. Własność prywatna jest ponoć święta. Ale nie wtedy, kiedy prywatny właściciel - jakiś buc, prymityw - burzy to, co dla miasta jest nadrzędne. A łódzkie fabryki są nadrzędne. Manufaktura nie musi być jedynym cudem na kiju w tym mieście. Tylko chcieć to załatwić musi władza,która nie rozumie, że jest władzą, a nie sługą uniżonym. Odpowiedz Link Zgłoś
literka_m Re: Znika fabryczna Łódź! 22.04.08, 20:17 > Jakie rudery ? norbelana > jakie korzyści ? brak rudery. naroznik wypieknial > dlaczego z podatków ? bo zawsze tak sie konczy, jak realizuje sie utopijne pomysly. > z czyich ? ? > dlaczego dobrze, że burzą ? dlatego, ze ruiny sie burzy, nie remontuje. remontuje sie budynki, ktorych stan techniczny jest taki, ze jest to ekonomicznie uzasadnione. > a kto ma płacić za skutki wyjałowienia miasta z jego charakteru ? bełkot. spodziewalem sie takiego. charakter Lodzi ? znaczy mowisz o syfie, brudzie, zaszczanych bramach, bezrobociu i dziurawych drogach? taka Lodz widza moi znajomi z Wroclawia, Krakowa, Bielska, W-wy czy Niemiec. o tym charakterze miasta mowisz ? > dlaczego nowe to korzyśc dla wszystkich ? bo malo kto buduje nowe zeby stalo puste i wiatr w tym hulal. a skoro jest wykorzystane, to jest korzysc. > jakie nowe to korzyść ? kazde ktore nie stoi puste i straszy > w czym stare przeszkadza nowemu ? w niczym. pod warunkiem, ze to stare nie sypie sie na glowe. > kto powiedział, że będzie nowe, a nie odgrzewane kotlety ? odgrzewany kotlet da sie zjesc. smierdzacy (zepsuty) juz nie > czy tą filozofią autor wypowiedzi kwalifikuje siebie jako ramola ? mozesz nazwac mnie ramolem. masz satysfakcje ? > dlaczego społeczeństwo miałoby go utrzymawać kiedy będzie ramolem ? ostatnie rzecz ktora bym chcial > czy autor ma jakieś pamiątki rodzinne: przedmioty, nieruchomości ? mam > jeśli ma to po co je trzyma zamiast zniszczyć ? czesc zniszczylem bo nie mam miejsca zeby je trzymac. gdybym zachowywal wszystko, musialbym postawic wiate zeby miec gdzie trzymac. to co wartosciowe zachowalem, reszta poszla w diably > kiedy budynek staje się ruderą - ze względu na wiek czy zaniedbanie ? rudera jest wtedy, gdy do odbudowania jest wiecej niz stoi. rudera jest wtedy, jasli remont kosztuje wiecej niz postawienie nowego. rudera jest wtedy, gdy jej pozostawienie zagraza zyciu tych co sa obok > jaki zawód zajmuje się kwalifikacją dóbr kultury do zachowania ? kto za to placi ? > skąd wiemy w jakim mieście jesteśmy, po czym to poznajemy ? argument jak od Ojca Rydzyka. nie oddam ziemi skad nasz rod... poznajemy po nawigacji w samochodzie. > co jeszcze chciałeś powiedzieć a wstydziłeś się zapytać ? czemu nie przejales Norbelany i jej nie wyremontowales ? czemu nie wyremontowales tego rozpadajacego sie kantorka ? czemu kiedy auto robi sie stare i sie zaczyna psuc to kupujesz nastepne a nie trzymasz go przez 20 lat - bedzie zabytkiem ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Znika fabryczna Łódź! IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.04.08, 20:25 > norbelana Ja bym dorzucił jeszcze Pałac Herbsta. > brak rudery. naroznik wypieknial Narożnik, to akurat nie na terenie Norbelany. > bo zawsze tak sie konczy, jak realizuje sie utopijne pomysly. I dlatego np. taka Manufaktura jest w całości przedsięwzięciem prywatnym - ba - inwestor musiał sfinansować prace za miejskich drogowców. > dlatego, ze ruiny sie burzy, nie remontuje. remontuje sie budynki, ktorych stan > techniczny jest taki, ze jest to ekonomicznie uzasadnione. Czyli żadne. Budowa nowego zawsze będzie tańsza niż remont starego. > bełkot. spodziewalem sie takiego. O, to dobre. Jak czegoś nie rozumiesz, to od razu jest to bełkot. > o tym charakterze > miasta mowisz ? Patrz, a niejaki David Lynch widzi m.in. fantastyczną fabryczną architekturę. Ale to w końcu jakiś forumowy głupek. > bo malo kto buduje nowe zeby stalo puste i wiatr w tym hulal. Stare nie musi stać puste. Już Ci to tłumaczono. Nowe - może. Patrz Saspol i Dom Buta. > rudera jest wtedy, gdy do odbudowania jest wiecej niz stoi. rudera jest wtedy, > jasli remont kosztuje wiecej niz postawienie nowego. rudera jest wtedy, gdy jej > pozostawienie zagraza zyciu tych co sa obok No to zgodnie z tą definicją ruderami są m. in.: cała Wenecja (jej zachowanie kosztuje krocie, a przecież można by to zatopić w cholerę i wybudować nowe miasto obok), krzywa wieża w Pizie (grozi zawaleniem) i Koloseum (do odbudowania jest więcej niż stoi) > argument jak od Ojca Rydzyka. Aha. Po raz drugi - jak czegoś nie rozumiem, to powiem, że to absurd. Intrygujący sposób na dyskusję > czemu nie przejales Norbelany i jej nie wyremontowales ? A Ty, czemu nie przejąłeś Sukiennic i ich nie zburzyłeś? czemu nie > wyremontowales tego rozpadajacego sie kantorka ? Czemu nie wyburzyłeś rozpadającego się Pałacu Herbsta, albo kamienicy "Solidarności" (Piotrkowska 260/262)? > czemu kiedy auto robi sie stare i sie zaczyna psuc to kupujesz nastepne a nie trzymasz go przez 20 lat - bedzie > zabytkiem ! Nikt nie postuluje, by chronić bloki na Retkini, bo kiedyś będą zabytkowe, tylko fabryki, które już są zabytkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anytsuj Znika fabryczna Łódź! IP: *.lodz.mm.pl 22.04.08, 13:33 swietny artykul.szkoda ze moi znajomi z innych miast smieja sie z Łodzi , bo to naprawde urokliwe miasto - tylko nie ma odpowiednich osob , ktore powinny byc odpowiedzialne , za wydobycie z tego miasta prawdziwego piekna .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moran Re: Znika fabryczna Łódź! IP: 212.191.132.* 22.04.08, 13:50 mnie jakos wcale nie jest do smiechu... przypominaja sie plany budowniczych socjalizmu o przeksztalceniu i wyburzaniu calych kwartalow miasta np plan rozbiorki 4 kwartalow wokol Placu Wolnosci- na szczescie porzucony. Paradoksalnie takie podejscie kontunuowane jest dzis. Wyburza sie lub znaczaco przeksztalca na razie "tylko" kompleksy pofabryczne, ale powrot do idei przebudowy (a moze wyburzenia) calych kwartalow nie jest wcale taki daleki. Wiadomo bowiem ze miasto ma sprzedac dzialki skladajace sie na kwartal: Zachodnia, Polnocna, Nowomiejska i Legionow. Czyzby do urzeczywistnienia planu budowniczych socjalizmu tylko krok? Odpowiedz Link Zgłoś
michal.jagiello Re: Znika fabryczna Łódź! 22.04.08, 14:02 Łódź kojarzona jest z dawnym przemysłem. Na świecie stare fabryki żyją, są powodem do dumy. A u nas? Były pomysły - Uniontex, 50 hektarów, wewnętrzna kolej od Piotrkowskiej do Przędzalnianej, po drodze muzea, stare budynki. Jakiś urzędas (pamiętam nazwisko) łgał mi w żywe oczy, że tory likwidowane są "tymczasowo", bo w każdej chwili można je odtworzyć. G... prawda, torów nie ma, torowiska zasypane, lumpy rozkradają szlabany przy ul. Kilińskiego. NIC tam nie będzie, najwyżej panowie z UMŁ przyjdą w swoich pociesznych czapeczkach i szarfach oddać hołd ziemi, TEJ ZIEMI, na której był Jan Paweł II - jedyna w dziejach Jego pontyfikatu wizyta w zakładzie pracy, w fabryce! - bo hali fabrycznej już nie będzie. Ci "inwestorzy" od siedmiu boleści, to całe dziadostwo, co wyburza kominy i wieże, co ma gdzieś historię Łodzi - powinni się wstydzić. Ale gdzie tam, dla nich ważniejszy jest TEREN. DZIAŁKA pod zabudowę. Dlaczego od lat nie ma planów zagospodarowania przestrzennego, kto śpi w magistracie? Prasa może sobie pisać do woli, a "talenty" i tak wiedzą swoje. Im potrzebna jest Łódź blaszanych hipermarketów, stodół krytych dachóweczką spod sztancy, i kasiorka od gości, co to "inwestują". Poznawałem takich - z dwoma zębami i złotym łańcuchem na szyi, zdziwionych, że ŁÓDŹ w ogóle ma JAKĄŚ historię. Bo nie słyszeli o czymś takim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Znika fabryczna Łódź! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 14:32 Szanowny Panie Michale, Mieszkam na Czerwonym Rynku i zapewniam Pana ze wole uporzadkowana przestrzen z lidlem niz sypiacy sie obskorny mur fabryki pafino z rosnąca brzozka na dachu. codziennie w drodze do pracy zastanawialem sie kiedy to sie wreszcie zawali. mialem okazje byc na terenie tejze fabryki a raczej tego co z niej zostalo. dzieki tenu lidlowi ta czesc osiedla sie ozywila, ludzie maja blisko do sklepu, ktos dostal robote, powstal kompleks zakladow uslugowych i wszyscy na tym skorzystali. otoczenie tez, bo uprzadkowano trawniki, ludzie nie potykaja sie o wystajace popekane plyty chodnikowe, zalozono lampy, nie straszy wstretny parking od strony boiska metalowca. miasto jest dla ludzi a nie ludzie dla miasta. zgadzam sie ze sa perly takie jak manufaktura czy zaklady przy tymienieckiego, ktore trzeba chronic ale nie popadajmy w skrajnosci. a co do osiedla miedzy tymienieckiego i tylna to akurat to co sie udalo uchronic uchroniono. i komin tez zostal. a dla tego kawalka miasta jest szansa ze wprowadza sie tam normalni ludzie, beda mieszkali w normalnych warunkach jak przystalo na XXI wiek. naprawde bez przesady.... i jestem za sprzedaza calych kwartalow bo to jedyna szanasa na to zeby to miasto bylo kiedys normalne a nie sypiacym sie strculem w srodku Europy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moran Re: Znika fabryczna Łódź! IP: 212.191.132.* 22.04.08, 15:13 Drogi Kolego! Szanujac Twoje zdanie, pozwole sobie zwrocic uwage na pewna prawidlowosc. VIcePrezydent Tomaszewski ma w zwyczaju chwalic sie w stylu... kolejny fragment miasta wypieknial... czytajac Ciebie... dzieki...lidlowi ta czesc osiedla itp. Czy doczekamy w tym miescie chociaz jednego przytomnego czlowieka... majacego WIZJE CALOSCI rozwoju, zagospodarowania tego co jest i przyszlosci miasta? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moran Re: Znika fabryczna Łódź! IP: 212.191.132.* 22.04.08, 14:37 dlugo by jeszcze dyskutowac i wiele juz tu zreszta slusznego powiedziano... zgodze sie co do poziomu "inwestorow", tak niestety w ogromnej wiekszosci wlasnie jest... mnie na tym tle zdziwila pozytywnie inwestycja Teem Development na Smugowej, polegajaca na uzyciu historyzujacego stylu fasad projektowanej architektury (tylko dlaczego wlasnie tam? i tylko tam w Lodzi?). Gdyby np. tak plombowano luki w zabudowie moze i bylaby dla tego miasta jakas nadzieja. Odnosnie historyzujacej zabudowy - owszem latwo stworzyc kicz, ale od czego sa dobrzy architekci? A gdyby tak nawet zrekonstruowac kominy fabryk (np w Manufakturze!), zostawic kolej dojazdowa, jak pisano w poscie wyzej.... I w tym momencie sie obudzilem niestety... brrr.... Odpowiedz Link Zgłoś
michal.jagiello Re: Znika fabryczna Łódź! 22.04.08, 17:56 Co do Pafino... W dawnej fabryce działało kilkanaście firm. Też ludzie mieli pracę, a miasto - fabrykę, która stała w tym miejscu od początków XX wieku. Może nie była zabytkowa, ale wyglądała o niebo lepiej niż obecne "stodoły", które niczym nie różnią się od podobnych w Pcimiu czy innej Koziej Wólce. Komin nikomu nie przeszkadzał, ciekawa architektonicznie wieża wodna też. Nie pomogły interwencje konserwatora zabytków - trzeba było to zburzyć. Pewnie, że osiedle wygląda w tym miejscu ładniej. Nie odbiega wyglądem od wspomnianej Koziej Wólki. Tylko nikt już nie dowie sę, że zburzona fabryka była jednym z celów nalotów we wrześniu 1939 roku, że z jej terenu sowieckie czołgi ostrzeliwały w 1945 r. budynek obecnego VI LO, w którym bronili się Niemcy, że w 1905 r. kozacy właśnie w tych budynkach zabili pięciu bojowców, których ciała zostawili potem na postrach na Czerwonym Rynku. Ale co tam - niech będzie Lidl... Pytanie tylko, dlaczego niektórzy inwestorzy po każdym tekście piszą do redakcji listy z ostrzeżeniami: że podadzą do sądu, zaskarżą o zniesławienie, zażądają odszkodowania itd. I żeby broń Boże nie wymieniać ich nazwiska! Ciekawe zjawisko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: Znika fabryczna Łódź! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 21:28 michal.jagiello napisał: G... prawda, torów nie ma, torowiska > zasypane, lumpy rozkradają szlabany Prasa może sobie pisać do woli, a "talenty" i tak > wiedzą swoje. > Im potrzebna jest Łódź blaszanych hipermarketów, stodół krytych > dachóweczką spod sztancy, i kasiorka od gości, co to "inwestują". > Poznawałem takich - z dwoma zębami i złotym łańcuchem na szyi, > zdziwionych, że ŁÓDŹ w ogóle ma JAKĄŚ historię stary -mimo że się w pełni zgadzam to pisać mogę tak ja - ty jesteś dziennikarzem!! Odpowiedz Link Zgłoś
michal.jagiello Re: Znika fabryczna Łódź! 22.04.08, 21:42 Jestem dziennikarzem, o łódzkich fabrykach (i o tkalni papieskiej) pisałem wiele razy. Gdyby gazety rządziły, może wszystko wyglądałoby inaczej:))) Ale nie rządzą. Pisanie daje tylko to, że ludzie dostrzegają problem. Nic więcej. Dziennikarze nie mają wpływu na decyzje władz, na podpisywane umowy, na filozofię rządzenia. Co z tego, że przy wyburzaniu Pafino wydzwaniałem do konserwatora zabytków, że po tych alarmach obejrzał fabrykę i obiecał interweniować (nic to nie dało), że zadzwonił wkurzony inwestor, który nie rozumiał, dlaczego mam pretensje o burzenie jakiegoś tam komina (a komin terytorialnie zajmował jakieś 10 mkw na działce)? A no - nic z tego! Jak widać, historia Łodzi nikomu nie jest potrzebna. Wkrótce miasto nie będzie jej miało w ogóle. Turysta przyjedzie i wzruszy ramionami: jakie fabryki, jaki przemysł? Stodolaste hipermarkety, szerokie arterie (?) i tramwaj regionalny z hipermarketowych Pabianic do hipermarketowego Zgierza. Śliczności, jednym słowem. Nowoczesne takie, z dachóweczką czerwoną nad blaszakiem. Dziennikarz nie rządzi w mieście. Może szkoda...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ptr0 No i dobrze! 22.04.08, 23:42 Po co trzymać stare rudery. Miasto musi się rozwijać. Nie jesteśmy jakąś Grecją żeby mieć nie wiadomo jakie zabytki. Jest ich mało, a te co są, są dostatecznie chronione. Z takim myśleniem nic się tu nie będzie działo, bo media będą odstraszały inwestorów pisząc o jakich pożal się Boże zabytkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaqu Re: No i dobrze! IP: *.toya.net.pl 27.01.09, 03:05 inwestor zapewnił mi na lata za darmo zwiedzanie w centrum miasta muzeum księżyca zamiast pożal się Boże norbelany jest krajobraz księżycowy. zapewne to stare rudery odstraszały inwestorów z NASA .pozdrawiam wszystkich tępych ludków zwami polska będzie rosnąć w siłę a ludzie będą mieszkać na księżycu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Arogancja urzędników i resztki miasta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 07:39 Łódź pod rządami Kropiewnickiego, zmienia się w ruinę, nie wygląda jak miasto ale jak resztki miasta. Łódź jest zdewastowana, pozbawiona historycznej tożsamosci przez urzedników, którzy w tym mieście są bezkarni a ich arogancja prowadzi do nieodwracalnych zniszczeń łodzkich zabytków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moran Re: Arogancja urzędników i resztki miasta. IP: 212.191.132.* 23.04.08, 08:23 "Nie jestesmy jakas tam Grecja..." No po prostu rozbrajajace... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Znika fabryczna Łódź! I bardzo dobrze !!! IP: 82.177.55.* 23.04.08, 09:41 Wreszcie jest szansa na rozwalenie jak najwiekszej ilosci starych ruder, ktore sluza wylacznie pijakom i cpunom. W tych miejscach powinny powstac nowe firmy i mieszkania. Wreszcie Lodz moze zacznie wygladac jak inne normalne miasta, a nie jak przyczulek dla zuli i dresiarzy! Glupota jest rozczulanie sie nad rozlatujacymi sie ruderami i kamienicami z mieszkajacymi tam zulami i wkladanie w nie niezliczonych ilosci pieniedzy. Lodz jest brzydka i potrzebuje nowych budynkow. Rudery PRECZ, bez wzgledu na to czy byla to 100 lat temu fabryka, czy cokolwiek innego. A jak sie komus podobaja takie rudery to niech sie wprowadzi na kilinskiego do kamienicy i po tygodniu zmieni zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaqu Re: Znika fabryczna Łódź! I bardzo dobrze !!! IP: *.toya.net.pl 27.01.09, 03:10 zburzyć twoją kamienice na kilińskiego , cpunów , żuli i ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pogromca tępactwa Znika fabryczna Łódź! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 11:06 Te wszystkie wypowiedzi degradujące zabytki łączy wspólny wątek - stanowcze i władne : WYBURZAĆ bez żadnych argumentów, a już szczególnie bez argumentów kulturowych. I nic dziwnego, bo kiedy burak dotyka argumentu kulturowego pokazuje swoje prawdziwe buraczane lico w stylu: jest Lidl jest pięknie, bo miasto dla ludzi, a nie odwrotnie. Tylko, że Lidl to ani miasto ani wiocha - takie nie wiadomo co, najpewniej estetyka PGR - duże jak w mieście, a wsiowe jak stodoła na prowincji. To bardzo przypomina pewne głosy partii samoobrona z pretensją, że gdyby zamiast drogiej filharmonii postawić silosy byłby większy pożytek. No i z czym tu dyskutować. Żeby dyskutować trzeba czuć się człowiekiem, a wyrazem człowieka jest jego kultura i dusza. Nie ma kultury i duszy nie ma człowieka - jest jakaś maszynka do robienia pieniędzy lub inny baran w tej maszynce mielony na mielone tak, że potem mu się już tylko Lidl z naroślą straganów podoba. Niestety w tym mieście ludzie wolą handlować na ulicy. To juz pokolenia naszych dziadów na przestrzeni wieków odkryły, że z ciemnym motłochem się nie dyskutuje. Człowiek ma takie możliwości jakie ma i pewne rzeczy są poza zasięgiem jego percepcji. Nie musi i najczęściej wtedy o nich nie wie i nawet nie rozmyśla, bo szkoda czasu. I nie jego wina. Niestety wiek dwudziesty obfitował w różne zgubne wydzarzenia, które jak domino poprzewracały świat na głowę. Otóż między innymi rewolucja doprowadziła motłoch do głosu, który w imię haseł równości po 60 latach zawładnął co ludowe by stać się nową klasą panującą, teraz ekonomicznie. I stała się rzecz trudna do zdiagnozowania, a zatem i wyleczenia: motłoch z którym się nie dyskutuje stał się klasą panującą, która nie chce dyskutować z ludźmi wyrobionymi lub też nie potrafi. Sam przy tym przyznaje brak u siebie wyrobienia skoro kultura nie jest tematem do dyskusji. Do dyskusji jest kasa, a to cechuje każdego zbuja. A teraz diagnoza: Nie oskarżałbym tak łatwo obecnych władz za istniejący stan rzeczy w materii zawładnięcia dziedzictwa przez kulturowe pospólstwo. Za to co bym im zarzucił to z pewnością brak czyjności w doborze niektórych osób na kluczowe stanowiska decydujące o majątku miasta. Wszyscy pamiętamy cichy inwestycyjnie okres sprzed kilku lat kiedy nic się w Łodzi nie budowało. Oto w tym okresie owi cwaniacy z namaszczenia nomenklatury różnej prowieniencji nabywali za grosze nieruchomości pod patronatem zaufanych urzędników, którzy niczego od nich nie wymagali co do przyszłego losu zabytku. A teraz jest czas odcinania kuponów od zainwestowanych łapówek i dlatego "nikt nam nie będzie podskakiwał. Bo my nie po to kupowaliśmy dziesiątki hektarów sami nie wiele mając by nam teraz ktoś o zabytkach pieprzył. Będzie jak chcemy, bo tak było w PRL-u." No przeciez to ci sami ludzie o układach sięgających od służb do sekretarek, wiedzą wszysko na czas i dalej kierują "rozwojem kraju". Na poparcie tej wcale nowej tezy proszę gazetę o lepsze grzebanie kto, na jakim przetargu i za ile kupił owe fabryki i inne zabytki oraz czy wywiązał się z warunków zakupu, jakie one były, co go spotkało za niedotrzymanie warunków i kto reprezentował miasto. Na początek można się też zainteresować tym za co wyleciał Mr. Kuś. No niech nikt nie mówi, że takie gniazdo decyzyjne opuszcza się z powodu rzekomego obrażenia się jednego pana, czy drugiego petenta. A ta nowa praca to w tej firmie co nomenklatura zakładała, prawda ? Na inne tematy nie chce mi się dyskutować, bo o wartości zabytków i potrzebie ich zachowania powiedziano już dość także tutaj, a to co opisałem jest genezą problemu - ZEPSUTE KADRY A NIE ZEPSUTE ZABYTKI. Jeśli ktoś nie chce się brudzić zabytkiem znaczy tanio kupił w zupełnie innym celu, a jeśli tanio kupił to ktoś tanio sprzedał. A tanio to się tylko cudze sprzedaje. Jeszcze barana na stanowisko postawić np. po włókiennictwie to się zasabami zajmie jak trzeba. Ot i calutka prawda na temat. A czy zabytki ładniejsze od Lidla, który właśnie idzie pod młotek bo takie to gó.. - to dyskusja na lekcje w następnych klasach, może nawet po maturze. My jesteśmy w Ia. Panowie ze świecznika w UMŁ przyjrzyjcie się kto wami kręci, pobudka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: Znika fabryczna Łódź! IP: *.sttb.pl 23.04.08, 20:44 > Te wszystkie wypowiedzi degradujące zabytki łączy wspólny wątek - > stanowcze i władne ty poprostu kochasz Lodz. i to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dakota Znika fabryczna Łódź! IP: *.retsat1.com.pl 25.04.08, 16:36 I to jest własnie tragedia!!! Nie przeprowadza się ronawacji starych fabryk, o ktore wczesniej nikt nie dbał i zostaly kompletnie zdewasowane przez zlodzieji!!! a eraz wyprzedaje się ruiny za psie pieniądze . W miesce powstaja szkaradne szklane marmurowe obrzydlistwa. Łódz tr4aci na carakterze. A mozna było tanim kosztem przekształcic w osiedla w miare tanich mieszkan , ale po co? kogo to obchodzi zrównac z ziemnią i niech w o=to miejsce następny market powstanie . MASAKRA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarny kot Re: Znika fabryczna Łódź! IP: *.p.lodz.pl 13.05.08, 22:43 k.... się dopiero obudzili z ręką w nocniku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszko I Znika fabryczna Łódź! IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.07.08, 19:06 kropiwnik to żydzeh, pozostali podobnie, no więc po co muuuł polskie-czyli nasze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Następna fabryka pod buldożer? IP: *.lodz.msk.pl 07.07.08, 16:36 lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/872131.html <<<<<<<<<<<<< Miejski konserwator zabytków Beata Konieczniak wystąpiła do inwestora, który oszpecił zabytkową fabryczkę u zbiegu ul. Radwańskiej i Stefanowskiego, aby przywrócił budynek do stanu poprzedniego i sporządził kompleksowy projekt architektoniczny. - Drewniane schody, balustrady, altanki, fatalnie pomalowane cegły elewacji urządzonej w obiekcie staropolskiej restauracji pasują jak kwiatek do kożucha. Będą musieli to zlikwidować - podkreśla Beata Konieczniak. Sprawę bezkrytycznych przeróbek bez zezwolenia na budowę i uzgodnień z miejskim konserwatorem zabytków ujawniliśmy 31 marca br. Samowola nadal nie jest zalegalizowana. Przedstawiciele włoskiej firmy "Italian Fashion", współwłaściciela terenu, na którym stoi fabryczka, poskarżyli się PINB, że budynek grozi zawaleniem. Urszula Krysztoforska, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Łodzi, zażądała, aby inwestor dostarczył komplet dokumentów, świadczących o tym, że modyfikacje zostały wykonane zgodnie z zasadami sztuki budowlanej. Dopiero wtedy można mówić o legalizacji. Trwa skomplikowane postępowanie administracyjne, strony się odwołują - mówi. W wyniku postępowania administracyjnego można m.in. zarządzić uiszczenie opłaty legalizacyjnej, wynoszącej nawet 300 tys. zł, po obowiązkowej konsultacji z miejskim konserwatorem zabytków. Musi on uzgodnić i zaakceptować zakres prac. />>>>>>>>>>>>>> W polskiej rzeczywistości stwierdzenie, że fabryka grozi zawaleniem to przymiarka do jej szybkiego wyburzenia jako zagrażającej bezpieczeństwu przechodniów. A jeśli nawet zawaleniem nie grozi, to dobry inwestor potrafi sprawić, że grozić będzie. Łódzkie zabytki mają pecha. Albo buraczany inwestor je wyburza, albo przerabia na syf-cepelię. sam nie wiem, co gorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Znika fabryczna Łódź! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.08, 18:52 Aż się płakać chce. Konserwator zabytków i pan Kropiwnicki powinni za to odpowiedzieć przed Sądem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Znika fabryczna Łódź! IP: 78.146.160.* 22.01.09, 19:06 Edgar, ty nie jesteś Łodzianinem, bo fabryki to najwiekszy skarb tego miasta głąbie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cosman Znika fabryczna Łódź! 28.01.09, 16:02 Właściwie to trudno już o tym czytać, że Wojewódzki Konserwator Zabytków zaczął ten czy inny zabytkowy budynek wpisywać do rejestru zabytków i znowu nie zdążył. Czy to przypadkiem nie jest usprawiedliwienie ospałości z jaką wykonuje swoje obowiązki. Poza tym dziwi mnie oburzenie p. Marka Janiaka znanego wieloletniego działacza Fundacji Piotrkowska, tym samym człowieka, który zawsze wiedział z kim rozmawiać i jak być skutecznym. On również, ale już z innej lepszej pozycji od dawna obserwuje dewastację naszych łódzkich zabytków i nic w tym kierunku nie robi. To jakaś ogólna niemoc! - jak sobie z tym poradzić? Żadne protesty nie pomogą jeśli urzędnicy nie zaczną z ikrą czy prawdziwą pasją zabierać się do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: Znika fabryczna Łódź! IP: *.lodz.msk.pl 28.02.09, 09:33 lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/967489.html <<<<<<<<<<<<< Złomiarze rozkradają zabytkową fabrykę Ossera. Wynoszą stylowe, oryginalne poręcze i części schodów - alarmują działacze Fundacji Ulicy Piotr- kowskiej, którzy w poniedziałek zawiadomią o procederze policję i służby konserwatora zabytków. Przędzalnia Adama Ossera u zbiegu ul. Kilińskiego i Przybyszewskiego dwa miesiące temu została wpisana do rejestru zabytków i jest już pod opieką prawną. - Z metalowych elementów fabryki zostały jedynie reszki schodów z poręczami i kolumny, których złodzieje raczej nie ruszą, bo budynek by się zawalił - mówi Jakub Polewski z Fundacji Ulicy Piotrkowskiej. - Właściciel obiektu mieszka w Warszawie i widać nie wie, co się tutaj wyprawia. Kiedyś wynajął ochroniarzy, którzy przez dwa tygodnie strzegli fabryki, ale te działania nie wystarczyły. Strażnicy miejscy znają ten problem, patrolują rejon fabryki i zatrzymują tam złodziei. W lutym schwytali dwóch dorosłych i nieletniego, którzy wynosili z dawnej fabryki metalowe przedmioty i pakowali do żuka. - Poleciliśmy właścicielowi posprzątanie i zabezpieczenie terenu fabryki - informuje Dominika Pękala z wydziału dowodzenia Straży Miejskiej w Łodzi. - Potem przeprowadziliśmy kontrolę. Sprawdziliśmy. Właściciel wywiązał się z polecenia. Widać jednak, że złomiarze sforsowali zabezpieczenia i wznowili proceder. Zabytkowa fabryka należy do Waldemara Dzionka, właściciela Domu Handlowego Valdi w Warszawie. W latach 90. kupił ją od Fabryki Osprzętu Samochodowego Polmo. - Za kilka dni wyślę ludzi, którzy zabezpieczą teren fabryki - zapewnia Waldemar Dzionek.- Zamierzam uruchomić tam centrum biurowo-biznesowe. Wybraliśmy już koncepcję. Wkrótce wystąpimy o warunki zabudowy. Prace ruszą wiosną 2010 roku, potrwają dwa lata. Na razie za wcześnie mówić o kosztach. Myślałem też o loftach, ale zrezygnowałem z powodu kryzysu w branży mieszkaniowej. Bartosz Walczak z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi zapewnił nas, że na miejscu zbada sytuację. Wyjaśnił, że konserwatorzy będą zabiegać, aby inwestor odbudował na fabrycznej wieży hełm w stylu kostiumu francuskiego. Dodaje, że w starej maszynowni zachował się w dobrym stanie rzadki i cenny drewniany strop kasetonowy. Są tam też oryginalne, żeliwne kolumny. />>>>>>>>>>> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RS SzdŁ Osser IP: 91.193.160.* 28.02.09, 12:51 szacunek.dlalodzi.info/?p=585 w linku relacja foto ze stanu fabryki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marc69 Znika fabryczna Łódź! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.05.09, 12:55 Jestem z Sosnowca, który ma podobną historię co Łódź i tutaj tez niedawno bezmyślnie wyburzono okazałą przędzalnię Schoena i wybudowano na jej miejscu kwadratowy magazyn. A mogłaby być zrewitalizowana i pełnić podobną rolę jak Manufaktura w Łodzi. Niestety tu też rządzą ignoranci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Znika fabryczna Łódź! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 08:45 Ale jesteście naiwni ,jacy tam ignoranci . Kasa sie liczy i układy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benebis Re: Znika fabryka Ossera! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 12:22 A teraz spróbuję zrekonstruować tok myślenia pana Waldka z Wa-wy. Chciał przebudować fabrykę Ossera na obiekt biurowo-mieszkalny a od strony narożnika Przybyszewskiego/Kilińskiego walnąć 4-piętrowe bloki, takie, wicie, rozumicie - „apartamentowce”. Wtedy architekt miasta warknął na niego, że nie wolno, bo zasłonią zabytkową fabrykę, stojącą w głębi posesji. No i pan Waldek się obraził, i słusznie, bo co mu będzie jakiś marny urzędniczyna grzebał w jego prywatnej własności. Teraz pan Waldek zrobi tak. Poczeka jeszcze ze trzy lata, żeby złomiarze zrobili swoje. W końcu, jak zabraknie klamek i schodów jakiś napalony eksperymentator zabierze się za ostrożne wycinanie żeliwnych słupów podtrzymujących stropy. W efekcie, w trakcie wycinania kolejnego słupa zawali się strop, a jak dobry Pan Bóg da, to może i cała fabryka runie. To i Gazeta będzie miała temat na parę dni, jeśli jakaś ofiara śmiertelna się trafi (będzie to wedle dziennikarskiej nomenklatury „złomiarz”, „bezdomny” lub „bezdomny złomiarz”). Oczekując tego spodziewanego radosnego zdarzenia Pan Waldek postara się dyskretnie pomóc losowi poprzez pozostawienie powybijanych okien i dziurawego dachu, troskliwe starania o brzózki rosnące na gzymsie, trawę w resztkach rynien i cudownie świeżutki mech na północnej i zachodniej ścianie gmachu. Co jakiś czas, pan Waldek podjedzie ze znajomym inżynierem- rzeczoznawcą na inspekcję stanu budynku i jeśli tylko ujawni się stan zagrożenia katastrofą budowlaną natychmiast złoży w Urzędzie Miasta stosownie alarmującą ekspertyzę, jednocześnie dyskretnie aranżując niedużą notateczkę w lokalnej gazecie (zgadnijcie w której ? co, nie możecie zgadnąć ?). Oczywiście, tak przyciśnięty urząd z czystym sumieniem wyda zgodę na niezwłoczną rozbiórkę, co Pan Waldek załatwi w tydzień, wliczając w to wywózkę gruzu. Jest to naturalnie plan awaryjny, gdyby się okazało, że łódzcy złomiarze jacyś tacy lękliwi są, a ten wredny żyd Osser 106 lat temu wybudował złośliwie zbyt solidną fabrykę, wbrew powszechnej opinii o „łódzkiej tandecie”. Wtedy Pan Waldek postawi sobie wreszcie swoje eleganckie kremowo- pistacjowe czynszówki tam, gdzie będzie chciał, bo już nie będzie tego wstrętnego zmurszałego, ceglanego straszydła, którego nie wolno mu było zasłonić. A w międzyczasie, to i rynek mieszkań się poprawi – no po prostu same korzyści. Jak na mój gust fabryki nie będzie najdalej w 2012 – jakby co to się sprawę załatwi w cieniu ogólnego rozgardiaszu i prowizorki przy okazji piłkarskiego pucharu. Taka jest ogólna, powszechnie stosowana recepta na załatwienie się z łódzkimi zabytkami. Niektórzy niecierpliwi pomagają sobie pożarem dachu, wywołanym przez „nieznanego sprawcę” - patrz: casus Biedermann. I jest jak w tej piosence: „Wszyscy to robią, ale każdy udaje, że nic nie wie”. Odpowiedz Link Zgłoś