Przewodnik na łódzkich dróżkach

09.09.03, 21:48
Dziś miałem przyjemność spotkać wycieczkę na Pietrynie. W sumie to widok
samej wycieczki, oraz przewodnika nie powinien dziwić, ale przyznać trzeba,
że w Łodzi to dość rzadkie. Kiedyś widziałem autokar stojący przed synagogą
na Rewolucji. Czemu to piszę? Bo aż się cieple na sersu robi, że wreszcie się
coś rusza, że wreszcie ludzie przyjeżdżają do Łodzi odkrywać to piękne miasto

Czy Wam również udało się kiedyś natrafić na wycieczke w Łodzi? Gdzie?
    • Gość: Maruda Re: Przewodnik na łódzkich dróżkach IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.09.03, 22:17
      Także dziś. Plac Wolności. Jeden facet z amatorską kamerą filmuje drugiego, który "niepolską" angielszczyzną opowiada o Łodzi. Chwilę później dziewczyna idąca z chłopakiem mówiąca do niego łamanym angielskim, że "dziś jadą jeszcze tylko w jedno miejsce", oraz, że "jutro będzie do zwiedzania o wiele więcej".
      Wystarczyło raz wyjść "na miasto" :)
      • michal.ch Re: Przewodnik na łódzkich dróżkach 19.09.03, 10:12
        Cieszę się, z tego powodu. Jednak nasunęła mi się pewna refleksja. Czy
        chcielibycie, aby Łodź stała się takim miastem, jak Praga, gdzie turystyka
        stała się przemysłem. Miasto, gdzie spokojnie nie można przejść, grupy
        wycieczkowe gnane są jak bydło od jednego obiektu do drugiego, nie ma miejsca
        dla własnych mieszkańców miasta itd.? Mam nadzieję, że nie popadniemy z jednej
        skrajności w drugą.
        • Gość: łażej Re: Przewodnik na łódzkich dróżkach IP: *.retsat1.com.pl / *.retsat1.com.pl 19.09.03, 10:34
          > Cieszę się, z tego powodu. Jednak nasunęła mi się pewna refleksja. Czy
          > chcielibycie, aby Łodź stała się takim miastem, jak Praga, gdzie turystyka
          > stała się przemysłem. Miasto, gdzie spokojnie nie można przejść, grupy
          > wycieczkowe gnane są jak bydło od jednego obiektu do drugiego, nie ma miejsca
          > dla własnych mieszkańców miasta itd.? Mam nadzieję, że nie popadniemy z
          jednej
          > skrajności w drugą.

          Po pierwsze - rozmawiałeś z prażanami?? Wiesz jak oni się w tym wszystkim
          czują?? Być może refleksja o tym, że nie da się tam spokojnie żyć, jest
          refleksją turysty a nie mieszkańca.

          Po drugie - Łodzi to na pewno nie grozi :) Praga jest wielką atrakcją na skalę
          europejską. Posiada piękne "klasyczne" zabytki atrakcyjne dla 99% turystów.
          Łódź również może być atrakcją na skalę europejską (bo jest na skalę europejską
          wyjątkowa) ale będzie taką atrakcją może dla 5-10% turystów. Zadeptanie Łodzi
          przez turystów nam nie grozi (chociaż szkoda, sam chciałbym sprawdzić jak to
          jest żyć w mieście w znacznej mierze żyjącym z turystyki).
        • hubar Re: Przewodnik na łódzkich dróżkach 20.09.03, 15:00
          Michał, ale przywaliłes z tą Pragą. Łódź nigdy nią nie będzie, ale jeśli już
          chodzi o trudności z turystami, to ja powtarzam, nikt nikomu nie każe na siłę
          mieszkać w centru/koło zabytków. Jak woli spokój to zapraszam na przedmieścia
          (nie napisz że na wieś, bo znów ktoś wytknie, że go wyganiam na wiochę).
          • Gość: mch Re: Przewodnik na łódzkich dróżkach IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.09.03, 20:42
            Ja mieszkam po sąsiedzku z wiejską okolicą (stara ulica balonowa). :)
    • dzekil Re: Przewodnik na łódzkich dróżkach 20.09.03, 10:21
      Przedwczoraj w Empiku kupowałem coś,a rpzede mna przy
      kasie stałą francuska w średnim wieku. Była jeszcze z
      córka czy kimś innym. Razem z nimi było jeszcze kilka
      (2-3) osób, które służyły za tłumaczów, a jak się później
      okazało także za przewodników. Spotkałem bowiem tą grupkę
      jeszcze późnije na Piotrkowskiej. Panie ustalały dalszy
      plan zwiedzania dziarsko podpierajac się mapą i
      przewodnikiem.
      Może to jakiś świt turystyki w Łodzi ;-).

      Pozdrawiam!
      Dżekil <><
      • Gość: Thome Re: Przewodnik na łódzkich dróżkach IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.09.03, 18:24
        W drugiej połowie sierpnia widziałem przed Grand Hotelem autokar z którego
        wysiadali Włosi, cała wycieczka, aparaty fotograficzne, kamery wideo, jakieś 30-
        40 osób. Mocno byłem zaskoczony, ale mile.
        • rachelka Re: Przewodnik na łódzkich dróżkach 25.09.03, 08:10
          Ja co prawda oprowadzałam po mieście tylko jednego nowojorczyka ale spotkało
          nas coś bardzo miłego. Mianowicie w muzeum Księży Młyn, gdy wpadliśmy tam 10
          minut do zamknięcia, zostaliśmy wpuszczeni a pani przewodnik cierpliwie nas
          oprowadziła i pieknie opowiadała, co mogłam przetłumaczyć mojemu gościowi.
    • jasam Re: Przewodnik na łódzkich dróżkach 25.09.03, 21:42
      Na początku września miałem przyjemność oprowadzać zagraniczniaków ze
      Szwajcarii. Cos tam wiedzieli o Łodzi. Takie młode małżeństwo.
      Mówili że sa zachwyceni - ale to moze tylko przez kurtuazję ?
      Mieli pecha że pogoda nie była na fotki - ale zapowiedzieli że przyjada jeszcze
      do Łodzi i pójdą kiedys tymi samymi dróżkami porobic fotografie - wiec może
      wyślą do Nat. Geog. ? Kto ich tam wie.

      A zrobiliśmy małą rundke Księżego Młyna.
      Od Muzeum Kinematografii - ogladając budynki magazynowe na podwórku obok -
      powrót na plac Zwyciestwa - Żródliska I - Magazynowa - Remiza - Osiedle -
      Muzeum Książki Artystycznej - ŁSSE - Pałac Grochmanów - Targowa - Beczki - obok
      filmówki - do Kinematografii.
      Masa tematów i klimatów fotograficznych - tylko troche słońca.

      pozdr.
    • hubar Re: Przewodnik na łódzkich dróżkach 18.04.04, 21:25
      Dziś widziałem wycieczkę około 30osobową tuż przy Szkole Filmowej na
      Targowej... nie wiem skąd ta wycieczka ani gdzie dalej poszła.
    • Gość: Bart Re: Przewodnik na łódzkich dróżkach IP: *.tpnets.com 18.04.04, 22:47
      A ja widziałem, jak jakaś pani fotografowała dzieci (?) pod pomnikiem Reymonta.
      Było to na placu... Nazwa wyleciała mi z głowy :)
Pełna wersja