keridwen
10.09.03, 22:45
... gdy tylko cos w zwiazku uklada sie nie po ich mysli, gdy tylko robi sie
niewygodnie uciekaja jak szczury z tonacego statku. telefonicznie.
uzasadnienie pt. " przemyslalem wiele spraw, rozmawialem z kolega..." a z
kobieta kto rozmawial? kto zapytal sie jej o zdanie? o to co czuje? szlag by
to trafil. zawsze myslalam, ze ludzie w tym wieku (27) sa choc troche
powazni. doesn't matter anyway.
tylko dlaczego ciagle mam ufac, patrzec, czekac... wierzyc w milosc i kwilic
z tesknoty za druga osoba...
a moze tak powiedziec "nigdy wiecej"? i nie obiecywac juz nikomu niczego...
zwiazkow, slubow, dzieci, przyszlosci...
eh... wyzalam sie, przepraszam.