Praca: dlaczego pierwsze kilka dni bez umowy?

13.05.08, 21:51
Poszukuję pracy innej niż poprzez agencje pracy tymczasowej.
I wszędzie pojawia się w zasadzie ten sam wątek: pierwsze 1-3 dni "próbne" pracodawca zawsze proponuje bez jakiejkolwiek umowy. Jest to bardzo popularne. Czy chodzi o to, żeby w razie rezygnecji jednej ze stron nie musieć eks-pracownikowi płacić za wykonaną w tym czasie pracę?
Jakie są Wasze doświadczenia pod tym względem?
    • de_ent Re: Praca: dlaczego pierwsze kilka dni bez umowy? 13.05.08, 21:55
      w Polsce popularne jest na dzień dobry stawiać człowieka pod ścianą
      i pokazywać mu tzw jego miejsce wszyscy pracodawcy z lekko
      idiotycznym zacięciem się w tym lubują, a potem są zdziwieni że po
      takim wstępie zdanie o nich jest bezpowrotnie wyrobione, no cóż,
      każdy operuje na swoim poziomie
    • Gość: kamik Re: Praca: dlaczego pierwsze kilka dni bez umowy? IP: 66.230.230.* 13.05.08, 22:32
      Nasze doświadczenia są takie,że jak ktoś chce się dać się tak traktować to jego
      wola.Poza tym to chyba niezgodne z prawem.
      • Gość: ozeip Re: Praca: dlaczego pierwsze kilka dni bez umowy? IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.05.08, 22:55
        Ale, widzisz, przychodzi taki moment, gdy oszczędności się kończą i człek zaczyna się zastanawiać nad podjęciem jakiejkolwiek pracy. Wówczas trafiają się właśnie takie propozycje, zaś odwlekać zarobkowania już się nie da.
        Chodzi więc o to, czy jest to popularne omijanie prawa.
        • Gość: kamik Re: Praca: dlaczego pierwsze kilka dni bez umowy? IP: *.struegel.net 14.05.08, 06:17
          Gość portalu: ozeip napisał(a):

          > Ale, widzisz, przychodzi taki moment, gdy oszczędności się kończą i człek zaczy
          > na się zastanawiać nad podjęciem jakiejkolwiek pracy. Wówczas trafiają się właś
          > nie takie propozycje, zaś odwlekać zarobkowania już się nie da.

          No to przykre. Tylko żeby nie było tak potem, jak często bywa, że potem jest
          płacz, bo się nie dostało pieniędzy od takiej śliskiej firmy, i nawet nie ma jak
          tego wyegzekwować, bo papieru żadnego na to nie ma.

          > Chodzi więc o to, czy jest to popularne omijanie prawa.

          To nie jest omijanie prawa. To jest łamanie prawa.
    • Gość: korlewna Re: Praca: dlaczego pierwsze kilka dni bez umowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 00:27
      Aż tak bardzo zalezy Ci na tych dwóch dniach?? Mi bardziej
      zalezaloby na kolejnych dniach, tygodniach, miesiacach, może latach.
      Wydaje mi się, ze probne, parodniowe okresy bez umowy są po to, żeby
      w przypadku stwierdzenia, ze pracownik nie nadaje sie do pracy
      (niezależnie od tego, czy z punktu widzenia pracodawcy, czy
      pracownika), nie bawić się niepotrzebnie w biurokrację.
      Nie spotkałam się z tym, zeby nie zaplacono za te kilka dni.
      Co do kwestii prawnej... po zatrudnieniu pracownika, pracodawca na 7
      dni na dokonanie formalności...
      • Gość: ozeip Re: Praca: dlaczego pierwsze kilka dni bez umowy? IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.05.08, 01:05
        Czy to znaczy, że na stanowisku pracy [ 1)jako sprzedawca; 2) przy maszynie w fabryce] mam prawo stanąć bez umowy? A co w razie wypadku lub co z odpowiedzialnością materialną?
        Mi odmówiono zapłacenia za ten czas bez umowy.
        • Gość: pracownik Re: Praca: dlaczego pierwsze kilka dni bez umowy? IP: *.lodz.mm.pl 14.05.08, 06:32
          Pracodawca ma obowiazek przedstawic na pismie umowe o prace w ciagu
          1 dnia od momentu pojawienia sie pracownika w pracy. Jesli tego nie
          robi dluzej to łamie prawo.
      • yavorius Re: Praca: dlaczego pierwsze kilka dni bez umowy? 14.05.08, 08:18
        Dziewczynko, po to jest umowa na czas próbny na 3 miesiące.
      • Gość: profes79 Re: Praca: dlaczego pierwsze kilka dni bez umowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 10:18
        1. Jeden dzień na podpisanie umowy
        2. Jak zauwazono nizej - po to jest umowa na okres probny ktora bez zadnego
        problemu mozna rozwiazac.
Pełna wersja