michand22
31.05.08, 07:31
Gnojstwo na Polesiu podpalało budynki gospodarcze, właścicielom za którymś
razem udało się tych sk....synów złapać. No i nim przyjechała policji
oczywiście zebrał się tłumek gapiów, którzy zapewne w czasie podpalania
odwracali głowy w drugą stronę, a teraz żądni sensacji. A gnój śmierdzący się
darł w nieboglosy.
No i pojawiły się głosy, że ktoś tam go zna, że "z moich synkiem chodzi do
klasy i to dobre dziecko". Może jeszcze biały marsz?
A godzina była już dość późna. Gdzie ich rodzice? Co będzie dalej z takimi
bandytami jak urosną? Pobiją? Ukradną? Zabiją?
Policja przyjechała i też wypuściła, bo co miała zrobić.
To taki przyczynek do dyskusji obecnej o tym, czy dzieci karać cieleśnie, czy
nie. Gnojstwo zostało rozpasane przez kilkanaście ostatnie poprzednich lat
polityki wzorowanej na swawoli i teraz to skutkuje.
A prawo też niedostosowane do dzisiejszych czasów. Teraz już nie jest tak, że
jak ma lat 12 to dziecko. 12-latkowie już mordują z zimną krwią. Ciekawe, jak
szybko do Polski dotrze i ta "moda". Póki co już teraz to raczej ludzie wolą
zejść z drogi idącym gnojkom. Bo nie dość, że nie wiadomo co taki zrobi, to
jeszcze strach się obronić - bo potem to człowiek jest oskarżony, że uderzył
małego bandytę...