Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować..

IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 20.09.03, 02:05
Jestem z województwa lubuskiego. Dostałam się na filologię angielską UŁ.
Miasta nie znam zupełnie. Chociaż, wiem, że w Media MArkt jest internet za
1,5;) i że będę mieszkać na Manhattanie. Czy możecie mi poradzić: jakie
ulice omijać(oczywiście z tych w centrum), gdzie jest najmniej bezpiecznie(a
wiem, ze jest, bo jak przyjechałam do Łodzi to taxówkarze Wasi załatwiali
jakieś porachunki z młodym chłopakiem), gdzie można dobrze zjeść(tak na
kieszeń studentki:)), co warto zobaczyć, gdzie są ładne parki w centrum
(byłam w jednym wg mapy, ale okazało się, że jest tam tylko pomnik, kilka
gołębi i kawałek zieleni, czego nie nazwałabym parkiem w moim mieście!).
A może ktoś z filologii angielskiej się nawet odezwie? Chętnie bym się
czegoś dowiedziała o 100diowaniu u Was.

kontakt: miu@tenbit.pl
    • hubar Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 20.09.03, 02:51
      Poczytaj sobie to: www.kfl.ho.pl/linki.htm i kategoria o Łodzi.
    • Gość: Widzewiak Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. IP: *.toya.net.pl 20.09.03, 03:06
      No wiec tak najpierw spis ulic ktore warto omijac:
      -Abramowskiego
      -Włokiennicza
      -1 Maja
      Tam lepiej nie wchodzic wogole.
      Ja osobiscie nie chaadzam ulica Wschodnią i Legionow, ale to takie chyba
      przesadzone przesądy zwiazane z roznymi opowiesciami.
      Teraz tak po zmroku, najlepiej nie chodzic samemu bo bramach, ciemnych
      zaułkach i Parkach nie oswietlonych (np Poniatkowskiego). Uwazaj tez na
      dworcach.
      Bedziesz studiowac filologie ang, wiec prawdopodnie bedziesz miec zajecia na
      Kosciuszki. Tam nalezy uwazac na torebki w tramwajach (zawsze lepiej w
      pierszym niz drugim wagonie jezdzic).
      To sa takie podstawy. Oczywiscie jezeli umiesz sie poruszac po miescie i nie
      szukasz zaczepki to Łodz jest bezpiecznym miastem a ludzie na ogól otwarci i
      nie wpatrzeni w czubek wlasnego nosa. Ja osobiscie nigdy nie mialem
      niepzyjemnych sytacji w srodkach komunkacji miejskiej czy na ulicy choc wiem,
      ze takie sytuacje sie zdarzają :(

      Pytasz o parki? tego u nas pod dostakiem.
      - park Poniatowskiego i Zrodliska są naprawde bardzo ładne i zadbane. Ponadto
      mozesz w tym drugim odwiedzic nowo otartą palmiarnie, najnowoczesniesza w
      Europie Srodkowej;) mozesz tez pojechac na Zdrowie gdzie znajduje sie duzy
      kompleks lesny z ZOO i ogrodem botanicznym a jezeli marzysz o
      prawdziwym "lesie w samym miescie" to pojedz do Łagiewnik.

      O tanich restaruacjach dla studentow nie wiele Ci powiem bo stołuje sie w domu.
      • michael00 Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 20.09.03, 09:11
        Z parków ja zaś polecam park im. Matejki, jako ładnie przystrzyżony
        (przynajmniej przed wakacjami tak było).
      • Gość: blenda Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 20.09.03, 09:44
        > No wiec tak najpierw spis ulic ktore warto omijac:
        > -Abramowskiego
        > -Włokiennicza
        > -1 Maja


        dodałabym do tego ulice Limanowskiego i ogólnie te mniejsze i ciemniejsze
        ulice.
        jeli hodzi o sam Manhattan to hmm czasem zdrzaja sie tam jakiesaksce , ale to
        glownie faceci sie ganiaja[wiesz nudzi im sie wiec cos musza robic. a ze
        potemoczka popodbijane itp to juz inna sparawa;)]

        Jako dziewczyna moge CI powiedziec , że Łódź wbrew pozorom nie jest tak
        niebezpiecznym miastem jak mowią, ale to chyba zalezy od szczescia.
        jesli chodzi o parki to t zdazdam sie z przedmowca zdrowie polecam przede
        wszystkim jest naprawde ladnie dosc czysto i naprawde jest gdie pochcodzic.
        A z mnht masz niezly dojad. Pozlecam jeszcze park julianowski tez bardzo
        malowniczy:).

        jesli chodzi o jedzenie to hmm... polecam chińskie w buckach pod cntralem2
        [dobre i tanie], pizza hmm nt toskanie w bramie przed esplanada, pizza dobra
        duza, tanie, salatki tez sa pyszne:).
        powiem ci szczezrez ze w lodzi sporo jest miejsc wktórych mozesz tanio zjesc,
        tylko trzeba ich poszukac.;)

        Ogolnie fajnie ze ebdziesz studiowala w lodzi, a jesli bedziesz aktywnym
        forumowiczem to zpraszamy na nasze spotkania, po ktorych napewno bedziesz
        miala kupe znajomych :))

        pozdrowki
        blenda

        Jeśli chodzi o jedzonko blisko
        • slobod Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 22.09.03, 09:23
          > dodałabym do tego ulice Limanowskiego

          ja mieszkam tam juz dobrychpare lat i nigdy nic mi sie nie stało ani moim
          znajomym. po za tym zule i tak się tłuką miedzy soba jak wszędzie a innych nie
          ruszaja. chociaz jak studiowałem to kolezanki z roku nie chciały do mnie sie
          odzywać bo uwazały mnie za menela - ale to był ich problem.
          A najsmiesniejsza sytuację zwiazana z miejscem zamieszkanie przeżyłem bedac nad
          morzem
          Zaczdepai mnie podpity koleś (9.00 rano)
          - czesc, jestem x z Zywca, a Ty?
          - a ja x z Łodzi.
          - z Łodzi?? a moze jeszcze z Bałut??
          - tak
          - o ku...., to ty jestes grandziarz z Bałut. Ja sie ciebie boję!!!
          I uciekł!! :-)))))))))))))

          POZDRAWIAM WSZYTSKICH Z BAŁUT
      • Gość: mat27 Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. IP: *.interserwer.pl 22.09.03, 09:52
        Gość portalu: Widzewiak napisał(a):

        > Teraz tak po zmroku, najlepiej nie chodzic samemu bo bramach, ciemnych
        > zaułkach i Parkach nie oswietlonych (np Poniatkowskiego).

        O, bardzo przepraszam. Park Poniatowskiego od jakiegos czasu jest bardzo ladnie
        oswietlony nowymi stylowymi latarniami (ktore o dziwo wszystkie dzialaja) i
        bardzo milo jest tam wieczorkiem spacerowac.
    • ixtlilto Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 20.09.03, 10:10
      Gość portalu: miu napisał(a):

      > Jestem z województwa lubuskiego. Dostałam się na filologię angielską UŁ.
      Gratuluję :)


      > Chociaż, wiem, że w Media MArkt jest internet za 1,5;)
      Mieszkając na Manhattanie najbliższą kawiarenkę internetową masz na Piłsudskiego 3 (zdjęcie budynku, ceny itp, po kliknięciu w link)


      > [...]gdzie można dobrze zjeść(tak na kieszeń studentki:)),
      I znów najbliżej masz chyba pizzerię PapaLolo (adres podam później); poza
      tym "China town" czyli budki z chińskim jedzeniem przy Piotrkowskiej 138/ 140...
      Żeby nie powaratzać tego co już zostało napisane zobacz co ostatnio polecali
      Forumowicze: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=7307906&a=7307906


      > co warto zobaczyć,
      Jeśłi będziesz miała ochotę na wycieczkę po Łodzi to daj znać. Na pewno
      znajdzie się przewodnik, który nie dość, że wypisze Ci gdzie masz iść, to
      prawdopodobnie pójdzie z Tobą opowiadając co tu kiedyś było :)


      > gdzie są ładne parki w centrum
      park Źródliska I i II :) Z nowo otwartą palmiarnią.


      > Chętnie bym się czegoś dowiedziała o 100diowaniu u Was.
      Jeśli będziesz miała jakieś pytania pytaj na Forum, zawsze chętnie ktoś Ci
      odpowie i podpowie gdzie iść żeby się zabawić :)
    • barracuda7110 Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 20.09.03, 10:35
      wiem, że jest restauracja "akademicka" gdzie można zjeść smaczny obiad za 3 zl
      (2 dania...) tylko za nic nie mogę sobie przypomnieć na jakiej jest ulicy :(.
      pamiętam, że jechałem tam 12. odradzam chodzenie wieczorkiem po limanowskiego,
      zachodniej, żeromskiego, kręcenie się przy bałuckim rynku też nie jest
      najlepszym pomysłem.
      pozdrawiam
      • Gość: fleurette Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. IP: 81.219.160.* 20.09.03, 11:38
        > wiem, że jest restauracja "akademicka" gdzie można zjeść smaczny obiad za 3
        > zl (2 dania...) tylko za nic nie mogę sobie przypomnieć na jakiej jest
        > ulicy :(.

        na lumumby. nie za bardzo restauracja (o ile mówimy o tym samym).
        • agenda1 Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 21.09.03, 12:22
          Gość portalu: fleurette napisał(a):

          > > wiem, że jest restauracja "akademicka" gdzie można zjeść smaczny obiad za
          > 3
          > > zl (2 dania...) tylko za nic nie mogę sobie przypomnieć na jakiej jest
          > > ulicy :(.
          >
          > na lumumby. nie za bardzo restauracja (o ile mówimy o tym samym).

          Dokładnie. Stołówka studencka na Lumumbowie (w okolicach tego najwyższygo
          akademika), obiady 3.50 - 3.70 (2 dania). jadłam tam przez jakiś czas i jeszcze
          żyję :]. Druga stołówka jest na POW (Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny),
          podobno wyremontowana (ładniejsza niż ta pierwsza), ale nie wiem jakie tam jest
          to "żarcie".
        • barracuda7110 Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 24.09.03, 15:07
          Gość portalu: fleurette napisał(a):

          > > wiem, że jest restauracja "akademicka" gdzie można zjeść smaczny obiad za
          > 3
          > > zl (2 dania...) tylko za nic nie mogę sobie przypomnieć na jakiej jest
          > > ulicy :(.
          >
          > na lumumby. nie za bardzo restauracja (o ile mówimy o tym samym).

          nie czepiajmy się szczegółów :) właśnie o to mi chodziło, tylko zamiast
          stołówka napisałem restauracja :]
          pozdróweczka
      • geograf Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 20.09.03, 21:37
        to może w ogóle Bar Mleczny. Np. na A. Struga, przy Kościuszki.

        a jak coś zjeść to może i Sphinx? to na wielki głód..mają duże Shoarmy;-)

        a do parków dopisałbym jest Poniatowskiego (przy Dworcu Łódź-Kaliska)
      • agenda1 Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 21.09.03, 12:18
        barracuda7110 napisał:

        > kręcenie się przy bałuckim rynku też nie jest
        > najlepszym pomysłem.

        To tak przy okazji: gdzie jest ten bałucki rynek? Przy jakich ulicach? Ja, tak
        jak Ania :), ruszam do Łodzi 26.09 i też niewiele wiem o mieście. Mieszkanie
        mam na Bałutach...blisko Limanowskiego i PKP. Podobny temat dałam na grupie
        dyskusyjnej i wiem, że ta "moja" okolica nie jest ciekawa...
        • geograf Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 21.09.03, 12:28
          oj tam ciekawa-nieciekawa. Żabieniec jak Żabieniec-jest tak jak napisał niżej
          Bartuch. po prostu. Natomiast masz świetne połączenie z centrum przez MPK;-)

          Bałucki Rynek-powiem tylko, że Barracuda ma rację-ale raczej po godzinach
          targoiwych. a w czasie rynku..no cóż..można wiele kupić,ale i stracić.jak
          wszędzie. natomiast chyba nigdzie (może poza Rynkiem Hurtowym na Zjazdowej) nie
          kupisz tańszych warzyw...(a dodatkowo pirackich płyt, ciuchów etc...)

          Sam Bałucki Rynek ma 2 części.
          Pierwsza-bardziej spożywcza-Między Dolną, Łagiwnicką, Zgierską...Bardziej na
          północy (w miejscu gdzie linia tramwajowa "3" skręca na wschód od centrum)
          Druga-spożywczo-ciuchowo-inna.
          Między Zawiszy,Łagiewnicką, Zgierską, a..ulicą Bałucki Rynek.
          Z Żabieńca dojazd linią "5" ;-)
          • agenda1 Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 21.09.03, 19:36
            geograf napisał:

            > oj tam ciekawa-nieciekawa. Żabieniec jak Żabieniec-jest tak jak napisał niżej
            > Bartuch. po prostu. Natomiast masz świetne połączenie z centrum przez MPK;-)

            Dobra niech bedzie "po prostu". Ale po prostu bede wracala zawsze wieczorem a
            nie chce sie bac... :))). A to, ze mam bardzo dobre polaczenie z
            centrum/uczelnia (UŁ) to juz zdazylam zauważyc - znam to miasto z mapy :)

            > Bałucki Rynek-powiem tylko, że Barracuda ma rację-ale raczej po godzinach
            > targoiwych. a w czasie rynku..no cóż..można wiele kupić,ale i stracić.jak
            > wszędzie. natomiast chyba nigdzie (może poza Rynkiem Hurtowym na Zjazdowej)
            nie
            > kupisz tańszych warzyw...(a dodatkowo pirackich płyt, ciuchów etc...)
            >
            > Sam Bałucki Rynek ma 2 części.
            > Pierwsza-bardziej spożywcza-Między Dolną, Łagiwnicką, Zgierską...Bardziej na
            > północy (w miejscu gdzie linia tramwajowa "3" skręca na wschód od centrum)
            > Druga-spożywczo-ciuchowo-inna.
            > Między Zawiszy,Łagiewnicką, Zgierską, a..ulicą Bałucki Rynek.
            > Z Żabieńca dojazd linią "5" ;-)

            Dziekuje za dokladne wytlumaczenie. Juz go chyba kiedys widzialam tak przez
            szybe samochodu :) tylko nie wiedzialam gdzie to jest dokladnie, ale juz
            wiem :).
    • maxxman Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 20.09.03, 16:14
      Gość portalu: miu napisał(a):

      > Miasta nie znam zupełnie. Chociaż, wiem, że w Media MArkt jest internet za
      > 1,5;) i że będę mieszkać na Manhattanie.

      Manhattan... skąd ja to znam?? Kiedyś /lata 80-te / Manhattan był osiedlem
      całkiem "eksluzywnym" - mieszkała tam wtedy nieco zamożniejsza śmietanka w
      Łodzi. Obecnie ci najbogatsi budują sobie domki na przedmieściach ale nadal
      mieszka tam sporo słynnych aktorów, prezesów, dyrektorów, lekarzy, krytyków
      filmowych i w ogóle innych "słynnych", ale coraz mniej. W połowie lat 90-tych
      Manhattan stał się miejscem niebezpiecznym / miejscowa żulernia / ale od kilku
      lat sytuacja ta trochę się zmieniła, głównie dzięki ochroniarzom oraz systemowi
      kamer. Aha, obecnie - moim zdaniem - mieszkają tam ludzie po prostu w
      porządku / wszyscy moi przyjaciele są właśnie z Manhattanu - głównie absolwenci
      SP 14 / i na pewno sie tam odnajdziesz :)

      O ile dobrze pamiętam, to chyba forumowicz Zamek mieszka właśnie na
      Manhattanie...

      > gdzie można dobrze zjeść(tak na
      > kieszeń studentki:)),

      Miejsce kultowe: pizzeria In Centro. Poza tym po drugiej stronie Pietryny jest
      Sphinx.

      > gdzie są ładne parki w centrum
      > (byłam w jednym wg mapy, ale okazało się, że jest tam tylko pomnik, kilka
      > gołębi i kawałek zieleni, czego nie nazwałabym parkiem w moim mieście!).

      Poniatowski jest w porządku. Zdrowie też :)

      Pozdrawiam - maxxman
      • zamek Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 21.09.03, 22:12
        maxxman napisał:

        > O ile dobrze pamiętam, to chyba forumowicz Zamek mieszka właśnie na
        > Manhattanie...
        Mieszka i pozdrawia nową sąsiadkę :))
    • Gość: miu Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 21.09.03, 10:45
      Przede wszystkim muszę serdecznie podziękować Wam wszystkim. Nie wiem, czy
      jesteście rdzennymi Łodzianami, ale jeśli tak, to MUSZĘ powiedzieć, że
      jesteście bardzo mili i pomocni. Postaram zastosować się do wszystkich rad.
      Niebezpieczne ulice najpierw muszę znaleźć na mapie, a póżniej zacząć chodzić
      tak, by je omijać;)

      Ciekawe jest za to to, że jak powiem, że jestem z Gorzowa Wlkp., to wszyscy
      Łodzianie z jakimi miałam przyjemność rozmawiać unoszą ramiona i co do czego
      wychodzi na to, że Gorzów jest prowincją pod Szczcinem. Na koniec rozmowy
      właściwie jestem już Ania ze Szczecina;) A Gorzów jest stolicą województwa
      lubuskiego(na pół z Zieloną, której to z zasady nie lubimy:))
      W moim mieście robiłam rozeznanie: co ludzie myślą o Łodzi i NIESTETY-
      najczęstszy scenariusz rozmowy przebiegał tak: "-Gratuluję. Łódź podobno
      strasznie brzydka... Nigdy nie byłam." Przyznam się, że i ja tak myślałam, ale
      nie tylko wtedy, gdy w Łodzi w życiu nie byłam, ale również gdy pojechałam tam
      po raz pierwszy(na egzamin), po raz drugi(na egzamin) i dopiero za trzecim
      razem zaczęłam sama siebie namawiać do polubienia tego miasta. Jest szare i
      tego nie da się ukryć, ale wydaje mi się, że piękno tej Łodzi tkwi w
      szczegółach, które uprzednio trzeba znaleźć, by się nim zachwycać.

      Co do osiedla Manhattan, to pragnę uściślić pewną rzecz. Czy to osiedle jest
      duże? Czy to jest tylko to wszystko wokoło Centrala?

      Pizzę jadłam w Solo Pizza na P..Pietrynie(:))), ale przynam szczerze, że nie
      zachwyciła mojego podniebienia.
      Jadłam też na górze w Galerii Łódzkiej pieogi i były dobre:)

      Pietryna, to rozumiem Piotkowska, macie jeszcze inne takie skróty?

      Gdzie znajduje się Łódzka Filmówka? (Ciekawi mnie to, bo w głowie mi aktorstwo)

      Widzewiak: a jakie przesądy? Jakie opowieści? Chętnie dowiem się czegoś
      ciekawego.
      Geograf: W sfinxie to 3osoby się z 1talerza najeść mogą. Porcje są faktycznie
      KING-size..

      Jeszcze raz dziękuję - Anna.
      • amrita Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 21.09.03, 11:27
        polecam pizzerię ,,in centro''
        na pietrynie, na jej samym początku, tuż przy centralu

        a może zaczniesz nas częściej odwiedzać na forum??
        pozdrawiam
        :))))))))
      • geograf Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 21.09.03, 11:34
        Pizzeria i jadło- rzecz gustu. Podejrzewam, ze trochę pochodzisz po pizzeriach i
        nie tylko i znajdziesz włąsne miejsce...
        może wpadnij do Solo Pizza (w Pasazu Schillera, obok UMŁ, na Piotrkowskiej 104).
        Mają tam dobre ciasto czosnkowe (a może cebulowe?)
        :-)

        Manhattan- mówimy tak na osiedle wysokościowców (do 24 pięter) między
        Piotrkowską, a Sienkiewicza. w samym centrum.

        Filmówka-jeżeli wyciągniesz mapę, to zobaczysz, że Filmówka jest tylko 2/3
        przystanki tramwajowe od Manhattanu (zależnie na którym wsiadasz). Mianowicie-
        Ulica Targowa, między Fabryczną, a Piłsudskiego. Obok Placu Zwycięstwa.
        Z reszta jak będziesz przy Filmówce to wejdź do Parku Źródliska i zajdź na
        Osiedle Księży Młyn-największy łódzki zabytek:-) (rejon
        Przędzalnianej/Tymienieckiego/Fabrycznej).

        pozdrawiam i życzę udanego przyjazdu i pobytu:-)
        zadawaj pytania bez zahamowań:-)
        • bartuch Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 21.09.03, 11:37
          Moim zdaniem trudno mowic o miejscach szczegolnie niebezpiecznych. Jesli sie bedzie mialo
          pecha, w morde mozna dostac wszedzie. Ja przez lata slyszalem, ze moja dawna ulica, Podgorna,
          nalezy do tzw .,,trojkata smierci", co zawsze wzudzalo ma wesolosc.
        • agenda1 Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. 21.09.03, 12:24
          geograf napisał:

          > Pizzeria i jadło- rzecz gustu. Podejrzewam, ze trochę pochodzisz po
          pizzeriach
          > i
          > nie tylko i znajdziesz włąsne miejsce...
          <ciach>

          Słyszałam, że dobra pizza jest w pizzerii na Lumumbowie - przy AZS.
      • Gość: Widzeiwak Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. IP: *.toya.net.pl 21.09.03, 16:30
        "Widzewiak: a jakie przesądy? Jakie opowieści? Chętnie dowiem się czegoś
        ciekawego. "

        Jakie? to raczej zwiazane z klubem, ktoremu kibicuje, ciebie raczej to nie
        dotyczy;)

        No jak bedzies zmiała jeszcze jakies pytania to pytaj śmiało.

        Ja teraz wychodze na wielki mecz Widzew-Lech !!!!!!!!!
    • Gość: Sandra Dziewczyno, nie wiesz co robisz... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 14:31
      Nie wiem co Cie sklonilo do przeprowadzki do Łodzi, czy tylko studia? To
      miasto stoi w miejscu, tu nie ma zadnych perspektyw...z reszta, zrozumiesz
      beznadziejnosc tego miasta po kilku miesiacach. Trzymaj sie!
      • Gość: amrita sandra nie wiesz co piszesz..................... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 21.09.03, 21:19
        sandra!!!!!
        co ty piszesz?
        byłaś kiedyś w Łodzi....?
        chyba nie:(
    • Gość: miu przerazona miu IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 21.09.03, 21:25
      To, co napisala Sandra przerazilo mnie dosyc.
      Mam nadzieję, że nie pomyślę o tym co napisałaś za kilka miesięcy, że nie
      pomyślę: jej.. ona miała rację.
      • blenda Re: przerazona miu 21.09.03, 22:09
        Aniu , zdania na temat Łodzi są podzielone, ale tak naprawde to wszystko
        zależy od tego jak pokierujesz soimżyciem. czy bedziesz działac i starać sie
        cos osiągnąć, czy poprostu popłyniesz z oprądem rzeki i bedziesz narzekać jak
        tu jest źle.
      • geograf Re: przerazona miu 22.09.03, 00:05
        podpiszę się pod Blendą i powiem, ze to wszystko zalezy od samonastawienia i
        chęci poznania miasta.bo na pierwszy rzut oka rzeczywiście odstrasza...
        Gdybyś chciała kiedyś (razem z np. Agendą) zobaczyć to miasto przy pomocy
        przewodnika (czyli np. mnie;-) to polecam się. Zrobię to najlepiej jak potrafię,
        zapewne z reszta jak każdy inny Łodzian:-)

        poza tym..wiesz co Miu jest najzabawniejsze? ze skomentowałaś tylko
        czarnowidzący post Sandry, a jakbyś nie wzróciła na pozytywną pomoc w postach
        wyżej...taka mała dygresja;-)

        mówić źle zawsze jest najłatwiej.
        • Gość: miu Re: przerazona miu IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 00:30
          geograf, tak, masz racje..
          ale czasem jeden dosadny glos sieje ziarnko niepokoju.
          Bede myslec pozytywnie!
          Poza tym, zdecydowanie nie naleze do osob biernych. O nie:)
          wiec ta rzeka moze i poplynie dalej, ale ja bede na Lodzi i to ja bede
          decydowac o jej kierunku:)
          • ixtlilto Re: przerazona miu 22.09.03, 10:39
            Gość portalu: miu napisał(a):

            > Bede myslec pozytywnie!
            I tak należy trzymać :)

            > Poza tym, zdecydowanie nie naleze do osob biernych. O nie:)
            > wiec ta rzeka moze i poplynie dalej, ale ja bede na Lodzi i to ja bede
            > decydowac o jej kierunku:)
            Super postawa!

            ps. pamiętaj o Forum i o tym, że możesz tu napisać o każdym problemie. Jak
            widzisz przewodnika po mieście już masz; na piwo też się chętni znajdą ;)
        • Gość: agenda1 Re: przerazona miu IP: 80.48.62.* 22.09.03, 10:12
          geograf napisał:

          > podpiszę się pod Blendą i powiem, ze to wszystko zalezy od samonastawienia i
          > chęci poznania miasta.bo na pierwszy rzut oka rzeczywiście odstrasza...
          > Gdybyś chciała kiedyś (razem z np. Agendą) zobaczyć to miasto przy pomocy
          > przewodnika (czyli np. mnie;-) to polecam się. Zrobię to najlepiej jak
          potrafię

          to moze podasz jeszcze skrocony plan "wycieczki"? :] Bo kilka miejsc juz
          widzialam...
          • geograf Re: przerazona miu 22.09.03, 17:57
            ogólnikowo mówiąc:
            Targowa, Wodny Rynek, Księży Młyn
            Ogrodowa, Cmentarz Żydowski

            to przede wszystkim.
            Ja lubię spacerować, jeździć, patrzeć na to miasto..tak bez celu..tak
            oprowadzałem pewnego warszawiaka..ale taki sposób trzeba lubić;-)
            • agenda1 Re: przerazona miu 22.09.03, 21:51
              geograf napisał:

              > ogólnikowo mówiąc:
              > Targowa, Wodny Rynek, Księży Młyn
              > Ogrodowa, Cmentarz Żydowski
              >
              > to przede wszystkim.
              > Ja lubię spacerować, jeździć, patrzeć na to miasto..tak bez celu..tak
              > oprowadzałem pewnego warszawiaka..ale taki sposób trzeba lubić;-)
              >
              To ja sie na to pisze :]
    • Gość: ewciaaa... Re: Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować.. IP: *.core.net.pl 22.09.03, 09:31
      jesli mogę cos dopowiedziec..to w Łodzi nie jest zle...naprawde idzie sie
      przyzwyczaic..i ..przystosowac...ja bede studiowac juz 4 rok..i w sumie
      polubiłam misto..nie ma co prawda starówki..ale...nie mozna mieć wszystkiego!!
      no nie??:))
      polecam pizze na lumumbach bo jest duzzza..sycąca..i całkiem całkiem dla
      podniebienia!!!..a z ulic....nie polecam spacerów po Sienkiewicza w godzinach
      nocnych..ponieważ miałam "przjemnosc" spotkac..pana bez obu rąk..i nie był to
      dosc przyjemny widok...miłego studiowania!!i..... samych dobrych ludzi na
      swojej drodze!!papa
    • Gość: miu miu IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 10:19
      jeszcze mi się przypomniało pytanie: Czy u Was jest czasem kontrol w
      tramwajach? Bo słyszałam, że trzeba mieć wyjątkowe szczęście, żeby na takową
      natrafić..
      • Gość: łażej Re: miu IP: *.retsat1.com.pl / *.retsat1.com.pl 24.09.03, 10:24
        Gość portalu: miu napisał(a):

        > jeszcze mi się przypomniało pytanie: Czy u Was jest czasem kontrol w
        > tramwajach? Bo słyszałam, że trzeba mieć wyjątkowe szczęście, żeby na takową
        > natrafić..

        Kontrole są. Ich częstotliwość zależy od.. hmm, fazy księżyca..., wilgotności
        powietrza..., zawartości ozonu..., nie mam pojęcia od czego - tej
        częstotliwości nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Czasami można jechać dwa
        miesiące bez kontroli, czasami kontrol dopadnie Cię trzy razy dziennie. Kiedyś
        na Teofilowie jedna ekipa wysiadła przednimi drzwiami, druga wsiadłą tylnymi na
        tym samym przystanku. Lepiej mieć "migawkę" (czyli nie po łódzku, a po
        ogólnopolsku - "bilet miesięczny". Zwłaszcza, że po pierwsze - uczciwe życie
        jest drogą do szczęścia, po drugie - ostatnio ilość kontroli faktycznie się
        zwiększyła.

        pozdrawiam

        pozdrawiam
        • slobod Re: miu 24.09.03, 12:15
          czestotliwosc kontroli nie zalezy od faz ksiezyca tylko od trasy. najczestsze
          na narutowicza na odcinku radiostacja aachodnia i na trasach retkinsko-
          teofilowych
          • Gość: łażej Re: miu IP: *.retsat1.com.pl / *.retsat1.com.pl 24.09.03, 12:26
            slobod napisał:

            > czestotliwosc kontroli nie zalezy od faz ksiezyca tylko od trasy. najczestsze
            > na narutowicza na odcinku radiostacja aachodnia i na trasach retkinsko-
            > teofilowych

            Iii..., z racji tego, że mój wydział jest na Kopcińskiego a mieszkam na
            Retkinii zarówno wymienioną przez Ciebie trasę "retkińską" jak i "zachodnia -
            radiostacja" przebywam w roku akademickim praktycznie codziennie. I na
            podstawie codziennych obserwacji mogę stwierdzić, że tam stosują się takie same
            prawa jak w innych rejonach miasta.

            pozdrawiam
            • agenda1 Jedno pytanie: gdzie kupic... 25.09.03, 09:34
              ...gaz pieprzowy? Moze adres jakiegos sklepu (w Łodzi)?
              • geograf Re: Jedno pytanie: gdzie kupic... 25.09.03, 21:29
                p[oszukaj w sklepie przy Narutowicza/Piotrkowskiejk, po stronie południowej,
                niedaleko Pietryny...
                sklep z bronią myśliwską, ale kojarze, ze widziałem tam puszki z gazem na Wystawie.

                P.S. Po co Ci gaz? w mieście z którego przyjedziesz też nosiłaś gaz?
                • Gość: saralee re IP: *.bremultibank.com.pl 25.09.03, 21:44
                  hej :) gratuluję dostania się na studia. Jestem absolwentka anglistyki UŁ, mogę
                  udzielić kilku rad :) Ja również nie jestem łodzianką, ale mieszkam tu już
                  kilka lat (studia, teraz praca) i chociaż zimą jest szaro, lubię to miasto :)
                  pozdrawiam
                  • Gość: miu DO ABSOLWENTKI UŁ - SARALEE IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 00:06
                    Mogę prosić a maila?:)
                    • Gość: miu Re: DO ABSOLWENTKI UŁ - SARALEE IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 00:09
                      Gość portalu: miu napisał(a):

                      > Mogę prosić a maila?:)
                      heh.. no tak: MIU@TENBIT.PL
                • agenda1 Re: Jedno pytanie: gdzie kupic... 25.09.03, 22:03
                  geograf napisał:

                  > p[oszukaj w sklepie przy Narutowicza/Piotrkowskiejk, po stronie południowej,
                  > niedaleko Pietryny...
                  > sklep z bronią myśliwską, ale kojarze, ze widziałem tam puszki z gazem na
                  Wysta
                  > wie.

                  Dziekuje bardzo :]
                  >
                  > P.S. Po co Ci gaz? w mieście z którego przyjedziesz też nosiłaś gaz?

                  Tak na wszelki wypadek...
    • Gość: miu miu wystraszona! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 27.09.03, 01:08
      Wydaje mi się, że mam jakieś uczulenia na Waszą łódzką wodę! Ktoś jeszcze może
      tego doświadcza? Po jednym dniu ręce robią mi się bardzo szorstkie po
      wewnętrznej stronie.
      Kiedy wracam do domu, wszystko wraca do normy.
      Mam nadzieję, że po pięciu latach moje dłonie będą zdolne jeszcze do
      czegokolwiek.

      P.S.:NADAL POSZUKUJĘ ABSOLWENTKI UŁ FILOLOGII ŁÓDZKIEJ: SARALEE.
      Proszę, mail-me!
      • agenda1 Re: miu wystraszona! 27.09.03, 14:14
        Gość portalu: miu napisał(a):

        > Wydaje mi się, że mam jakieś uczulenia na Waszą łódzką wodę! Ktoś jeszcze
        może
        > tego doświadcza? Po jednym dniu ręce robią mi się bardzo szorstkie po
        > wewnętrznej stronie.
        > Kiedy wracam do domu, wszystko wraca do normy.
        > Mam nadzieję, że po pięciu latach moje dłonie będą zdolne jeszcze do
        > czegokolwiek.

        Wiesz siedzialam w akademiku i tam tez dziewczyny narzekaly na
        wode...siedzialam na widzewie i tam ludzi po wode jezdzili np. do Łegiewnik,
        pozniej zrobili dostep na Widzewie i przynajmniej do picia wode sobie stamtad
        biora...
      • michael00 Re: miu wystraszona! 27.09.03, 14:31
        Z tą wodą to potwierdzam. Moje dłonie suche jak wióry, a nawet i jeszcze gorzej. W okresach kiedy w Łodzi nie przebywam przez kilka dni jest w porządku.
        • barracuda7110 Re: miu wystraszona! 29.09.03, 00:34
          michael00 napisał:

          > Z tą wodą to potwierdzam. Moje dłonie suche jak wióry, a nawet i jeszcze
          gorzej
          > . W okresach kiedy w Łodzi nie przebywam przez kilka dni jest w porządku.
          >

          heh mam tak samo... nawet herbata nie smakuje tak jak powinna :(
          • geograf Re: miu wystraszona! 29.09.03, 00:43
            to jest naprawdę sprawa przyzwyczajenia.
            mnie np. nie smakowała herbata gdy byłem w te wakacje na Mazurach.
            włosy po umyciu w innej wodzie niż tej z Łodzi-od razu mają wyczuwalną różnicę w
            dotyku...
            człowiek do wszystkiego potrafi się przyzwyczaić-tylko tak umiem pocieszyć;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja