Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej

21.09.03, 22:09
To, że Polacy nie mają żyłki do handlowania wiedziałem już od
dawna, ale to co prezentują kupcy, łódzcy kupcy z Piotrkowskiej
to niemal skrajna głupota!
Ludzie! Czy wy na serio nie wiecie na czym polega kapitalizm?
MNa co Wy czekacie, że ktoś tam pozamyka wszystkie hipermarkety
i nakaze chodzić na Piotrkowską, bo tamtejszym kupcom się źle
powodzi? A dupa! Już do Was nie będę chodził! Macie klientów
gdzieś, ignorujecie to, że pracują do 18 i dopiero potem mogą do
Was iść, ewentualnie w weekend, to czemu nie ma być na odwrót?
Ja już Was dawno ignoruje, może nie do końca z własnej woli, bo
gdy się pojawiam na Piotrkowskiej to i tak jesteście pozamykani,
ale teraz będą to robił z pełną premedytacją!
Łodzianie! Jak widać wielu kupców z Piotrkowskiej jeszcze nie
dorosło do rynkowych zasad handlu. Nie litujcie się nad nimi i
chodźcie tam gdzie Wam wygodnie i gdzie jest otwarte kiedy Wy
możecie iść do sklepu. Jak widać, wszelkie biadolenia kupców są
bedpodstawne, bo skoro nie chce im się walczyć o klientów, to
może oznaczać że mają ich wystarczająco dużo, a może nawet za
dużo?
    • Gość: @@@ Re: Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej IP: 193.95.186.* 22.09.03, 15:00
      a moze ta ankiete wypelnialy panie sprzedawczynie, bo one to
      napewno nie chca pracowac do 20...
      • Gość: tescoman Re: Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl / 10.0.228.* 25.09.03, 13:05
        A ty bys chciał pajacu pracowac przez 5 dni w tygodniu?!!
        A nie masz wyjścia bo rynek pracy w Łodzi jest beznadziejny??
        Pomyśl o tym bezmozgu pier....
    • Gość: mat27 Re: Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej IP: *.interserwer.pl 22.09.03, 15:41
      Tym - pożal się Boże - kupcom bliżej do komunistycznego "Społem"
      niż do własnego biznesu z prawdziwego zdarzenia. Na całym
      świecie to właściciele sklepów dopasowują godziny otwarcia tak,
      żeby mieć jak najwięcej klientów. W Polsce a szczególnie na
      Piotrkowskiej sklepikarze (bo tak chyba powinno się ich nazywać)
      robią łaskę, że w ogóle pracują. Róbcie tak dalej to za rok
      będziecie pracować nie na własnym interesie tylko jako
      pracownicy najemni w kolejnym łódzkim hipermarkecie. Tam wam
      dadzą 700 zł miesięcznie i nauczą, że to sklep jest dla klienta
      a nie klient dla sklepu.
    • Gość: klubowicz kupców z Piotrkowskiej nie ośmieszaj IP: *.pai.net.pl 22.09.03, 16:03
      Byly takie próby,no cóż klient jest zmotoryzowany-ten prawdziwy
      klient co groszem jeszcze pachnie.Jak nie podjedzie autem tak
      jak pod markiet(blaszoka) to nie kupi.To już przyzwyczajenie.
      Co do prób to według analiz rynkowych w pamiętnych czterech
      miesiącach pracy do 20-ej w okresie działalności KLUBU
      PIOTRKOWSKA to wyglądały one niezachecająco.
      Komputery kasowe nie notowały praktycznie żadnej sprzedaży po18 -
      tej.Za to niebezpieczeństwo rosło ,prób kradzieży i chamskich
      zachowan kientów przybywało lawinowo. Strach ekspedientkom rósł
      w oczach.Dodając w tamtym okresie deszcz i śnieg mamy pełny
      obraz.
      I NIE JEST TO WINA ,ŻE JESTEŚMY POLAKAMI OCZYM PISZE W SWEJ
      OPINI PAN HASAN CZY HUSAIN I ,ŻE NIE UMIEMY HANDLOWAĆ I,ŻE NIE
      DBAMY O KLIENTA-WINIĆ TYLKO MOŻNA TYCH ,KTÓRZY CELOWO LAT TEMU
      KILKA ODSUNĘLI KLIENTA ZMOTORYZOWANEGO OD ULICY PIOTRKOWSKIEJ.
      (......)
      Te same firmy które pouciekały z pietryny z braku klienta a tym
      samym z braku dochodów świetnie sobie radzą w Tuszynie,czy
      Rzgowie czy innych wielkich miastach Polski tworząc duże sieci
      handlowe.Wszędzie tam gdzie można podjechać i zaparkować.No i
      kupić.
      Do momentu kiedy miasto nie rozwiąże problemu parkingów -
      bliskich ulicy i bezpiecznych-handlu nie będzie.
      Inna kwestją również o z naczeniu postawowym jest majętność
      spoleczenstwa miasta Łodzi ,w którym nie funkcjonuje już żaden
      wiekszy zakład produkcyjny.mając ten smutny fakt na uwadze
      trzeba zrozumieć ,że godziny otwarcia sklepów na ulicy to
      dalekorzędne problemy.belive me.
      • hubar Re: kupców z Piotrkowskiej nie ośmieszaj 22.09.03, 17:40
        Miej odwagę i ujawnij się! Obrażać innych pod przykrywką pospolitego nicka jest
        bardzo proste, tak łatwe jak pisać takie banialuki!
        Wy sklepikarze jeszcze się dziwicie że klienci z kasą jeżdżą gdzie indziej a
        nie na Pietrynę? Uwierzcie, że to wcale nie zasługa braku miejsc parkingowych
        pod samym sklepem (jak sami macie takie przyzwyczajenia to inna bajka), oni
        jada tam gdzie otwarte kiedy mają czas - po 21 lub w weekendy. No ale wasze
        kasy nie są tego w stanie wykazać bo wtedy to na bank jesteście już pozamykani!
        Walczcie o klienta a nie z klientami. Walczcie o parkingi, ale poziomowe a nie
        na Pietrynie.
      • Gość: mch Re: kupców z Piotrkowskiej nie ośmieszaj IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.09.03, 17:56
        No to przeprowadźcie się do Tuszyna czy innego Rzgowa, jak wam w Łodzi
        niewygodnie. Za dużo w dupach, to i w głowach się poprzewracało! Samochody to
        sobie ustawiajcie, ale w swoich mieszkaniach na dywanie, a nie na
        Piotrkowskiej. E to wsio.
      • geograf Re: kupców z Piotrkowskiej nie ośmieszaj 22.09.03, 18:36
        a ja chciałbym tylko jedno zauważyć:
        napisałeś, ze kiedyś były sklepy otwarte, interes po 18-tej nie szedł etc.
        ale jednoczesnie napisałeś, że leżał śnieg na zewnątrz, padał deszcz i ogólnie
        nieprzyjemnie.
        wnioskuję, ze ta próba otwracia sklepó dłużej była..w zimę.
        Ogarnia mnie błogi śmiech.
        Przecież każdy wie, że w zimę ZAWSZE spada ruch na Piotrkowskiej. Zwłaszcza, że
        w tą zimę ludzie uciekli do hipermarketów (jakz wykle) i..Galerii..

        a w lecie..ludzi pełno na Pietrynie nawet po 21...
        czemu robiliście eksperyment w zimę, a nie spóbowaliście ponownie w lecie? oto
        jest pytanie!
    • rubeus Re: Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej 22.09.03, 19:36
      Tylko do 18-tej ? b. dziwne - toć u mnie na osiedlu (co prawda to jest Warszawa i nikt nie reguluje im godzin zamknięcia) byle sklepik osiedlowy z mydłem i powidłem otwarty jest do 19-19.30, pojedyncze dłuzej - a tu reprezentacyjan ulica łodzi, główny trakt spacerowy... coś nie tak mają sklepikarze ze zmysłem handlowym.
      • kropka Re: Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej 22.09.03, 23:58
        W Łodzi też osiedlowe sklepy pracuja tak długo, jak są klienci. Tylko na
        Piotrkowskiej wolą narzekać niż pracować. Każda propozycja jest zła.
        I pytanie do klubowicza: jak długo "testowaliście" dłuższe godziny otwarcia?
        Miesiąc? Dwa? I kto o tym wiedział? Była jakaś kampania reklamująca?
        • Gość: Wilczy Jest godz. 17:57, właśnie wychodzę z pracy IP: *.p.lodz.pl 24.09.03, 18:00
          ...i musze kupić kilka rzeczy. Potrzebne mi są:
          a) sklep muzyczny
          b) sklep fotograficzny
          c) sklep z farbami
          d) sklep spożywczy

          Część sklepów na Pietrynie teraz rzeczywiście jest otwarta do 19-
          tej, więc mógłbym tam pójść, ale podejrzewam, że tego i tak nie
          załatwię, bo większość sklepów będzie już zamknięta (i nie
          chodzi mi tylko o Piotrkowską, ale także o przecznice od
          Kościuszki/Zachodniej do Sienkiewicza/Wschodniej. I co?

          Dla a) i b) pewnie wpadne do Galerii Ł., c) chyba nie dzisiaj,
          bo do Castoramy po jedna puszkę farby nie chce mi się włazić,
          mimo że mam ją na moim Radogoszczu, a d) załatwię na osiedlu, bo
          na Placu Słonecznym kilka sklepów spożywczych jest czynnych do
          22.


          To tylko gwoli opisu. No cóż... Piotrkowska dzisiaj na mnie nie
          zarobi, mimo że jestem gotów zapłacic za coś kilka złotych
          więcej, jeśli przy okazji odbędę miły spacer, będę szczególnie
          miło obsłużony itp.


          PS: A być może jednak te sklepy na Piotrkowskiej i w okolicach
          są jeszcze czynne? Ale _wydaje_ mi się, że jednak nie, bo tyle
          sklepów tam pracuje wciąż do 18-tej, że nie chcę ryzykować.
    • kuubaa Ale bzdury opowiadacie. 24.09.03, 19:41
      Powinniście się cieszyć, że kupcy z Piotrkowskiej są tacy głupi! Przecież jak
      zbankrutują i opuszczą sklepy będziecie mogli w nich otworzyć swoje interesy.
      Porzucicie harówę w hipermarketach za 700 zł i sami staniecie się włascicielami
      doskonale prosperujących sklepów. Pracujących w tak upragnionych godzinach
      wieczornych, do 20 albo i 21, przez 7 dni w tygodniu. Na pewno interesy się
      doskonale udadzą, macie przecież tyle innych cenny pomysłów, z których ci durni
      sklepikarze nie chcą skorzystać.
      Ja też mam radę, zanim zaczniecie robić biznes - idzcie sobie na Piotrkowską
      tak koło 19-tej i zobaczcie jak ta ulica wygląda, kto po niej chodzi, ilu jest
      klientów w (dość licznych) otwartych jeszcze sklepach, co kupują.
      Przekalkulujcie ile będzie kosztował personel, ochrona, energia, inkaso.
      • Gość: amrita Re: Ale bzdury opowiadacie. IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 24.09.03, 19:49
        a to czemu sam tak nie zrobisz??
        :)
        pozzdr.
        amrita
      • geograf Re: Ale bzdury opowiadacie. 24.09.03, 22:13
        pamiętam, że w okresie gdy było ciepło i jasno po 19, a nawet jeszcze później to
        potrafił byś tłum na Piotrkowskiej,a wieczorne życie jeszcze nie startowało.

        no i przypominam, że pewne nacje potrafią sie poświęcić, a póxniej zbierają kokosy..
        bo nie chodzi tu o to bo sklep na Piotrkowskiej był otwarty od 8 do 20.
        Czy naprawdę o 10, 11 jest więcej klientów niż o 18, 19 na Piotrkowskiej??

        idzie zima-okres ciężki dla Piotrkowskiej. zapewne co po niektórzy wykorzystają
        to jako akcje propagandową...
    • Gość: g@mdan Re: Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej IP: *.tvsat364.lodz.pl 27.09.03, 11:36
      Zawsze chcieliśmy żyć w wolnym kraju. Wolność w tym znaczeniu to także mój
      wolny wybór - gdzie mam pracować, w jakich ramach czasowych, za ile?
      To jest Twój wybór, że pracujesz do godz.18 i potem musisz robić zakupy tam
      gdzie nie chcesz. Jeśli chcesz kupować na Piotrkowskiej to spróbuj dogadać się
      z handlowcami, a nie narzucaj im swoją wolę. Cenisz swoją wolność wyboru?
      Doceń też wolność innych.
      Ja widzę Piotrkowską jako trochę inną ulicę od wszystkich. To jest ulica dla
      turystów.To jest ulica dla mnie wtedy gdy mam "wolne" i chcę się
      przespacerować. Gdy chcę tam robić zakupy to wtedy nie pracuję do 18-tej. Tam
      idę ze znajomymi do knajpki. Pokazuję Piotrkowską znajomym przyjezdnym. Gdy
      jest godzina 20 to nie liczę na zrobienie tam zakupów. Chętnie oglądam
      odremontowane i podświetlone kamienice. Chętnie słucham ulicznych grajków
      (jest ich coraz mniej). Oglądam niezwykłych z wyglądu ludzi, których ta ulica
      skupia jak żadna inna.
      Czasem żałuję, że sklep z ciekawą wystawą jest już zamknięty. Ale rozumiem
      argumenty właścicieli sklepów.
      Chciałbym, aby sklepy na Piotrkowskiej były otwarte dłużej, zwłaszcza w
      sezonie letnim. Ale niech tego nie reguluje nakaz administracyjny. Niech
      zadziałają prawa rynku.
      • geograf Re: Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej 27.09.03, 19:07
        owszem, żyjemy w wolnym kraju.
        Tylko dlaczego wbrew Twoim argumentom brzmią narzekania "kupców" z
        Piotrkowskiej, że nie są konkurencyjni wobec hipermarketów?
        owszem,żyjemy w kraju z wolną gospodarką.
        a w takim kraju kto zaoferuje dobre warunki-ten zarobi. i nie chodzi o
        ograniczenie wolności. Ale o pieniądze.
        • Gość: g@mdan Re: Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej IP: *.tvsat364.lodz.pl 27.09.03, 21:30
          Dlaczego Ty się martwisz o pieniądze innych? Kupcy dobrze wiedzą co robią.
          Oni narzekają na konkurencję hipermarketów bo chcieliby lepiej zarabiać. Każdy
          chciałby mieć duże zyski przy jak najmniejszym wkładzie pracy.
          Kupcy z Piotrkowskiej mają trzy wyjścia:
          1.dążyć do ograniczenia działania hipermarketów (już częściowo to się udało w
          sprawie dumpingowych promocji),
          2.zwiększyć własną konkurencyjność (obniżka cen, wydłużony czas pracy itp.),
          3.pozostać przy swoim - jest jak jest.
          Nie naciągaj mnie na dyskusję o tym kto jest bardziej wolny - biedny czy
          bogaty.
          • geograf Re: Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej 27.09.03, 21:47
            masz rację.
            zaskakująco ciekawym zjawiskiem jest to, że tak żywo interesujemy się sprawą
            Piotrkowskiej, ze tak narzekamy na godziny ich otwarcia.
            Wszak-jak pisało kilka osób-te same zakupy można zrobić gdzie indziej.
            Dlaczego ja, mam się martwić o czyjeś interesy?

            tylko klimat blaszaka nie ten sam...niestety.
      • hubar Re: Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej 27.09.03, 21:16
        Gość portalu: g@mdan napisał(a):
        >Ja widzę Piotrkowską jako trochę inną ulicę od wszystkich. To jest ulica dla
        >turystów.To jest ulica dla mnie wtedy gdy mam "wolne" i chcę się
        >przespacerować. Gdy chcę tam robić zakupy to wtedy nie pracuję do 18-tej. Tam
        >idę ze znajomymi do knajpki. Pokazuję Piotrkowską znajomym przyjezdnym. Gdy
        >jest godzina 20 to nie liczę na zrobienie tam zakupów. Chętnie oglądam
        >odremontowane i podświetlone kamienice. Chętnie słucham ulicznych grajków
        >(jest ich coraz mniej). Oglądam niezwykłych z wyglądu ludzi, których ta ulica
        >skupia jak żadna inna.
        --
        Pietryna jest jedyna i wyjątkowa, do tego nie musisz mnie przekonywać. Niemniej
        Ci sami kupcy nazekają, że nie mają klientów, wpadają na "genialne" pomysły
        wprowadzenia aut na Piotrkowską... Chciałbyś? Podobałoby Ci się, aby na
        Pietrynie były auta, fajniee by było wtedy ze znajomymi...


        >Czasem żałuję, że sklep z ciekawą wystawą jest już zamknięty. Ale rozumiem
        >argumenty właścicieli sklepów.
        >Chciałbym, aby sklepy na Piotrkowskiej były otwarte dłużej, zwłaszcza w
        >sezonie letnim. Ale niech tego nie reguluje nakaz administracyjny. Niech
        >zadziałają prawa rynku.
        --
        Zgadza się. Prawa rynku niedługo spowodują, że na Pietrynę nie będzie już nikt
        przychodził dla zakupów. Tylko do pubu lub na spacer. Ci sami kupcy, handlują w
        hipermarketach i jakoś tam mogą mieć otwarty sklep do 21, a na Pietrynie to
        bronią się tak, jakby im ktoś kazał(?) pracować non stop.


        Niech godziny otwarcia zostaną takie jakie są, ale kupcy niech ani razu już nie
        mówią, że im obroty spadają, albo żeby auta wróciły na Pietrynę. Skoro dobrze
        jest jak jest, a zmiany mają być wprowadzane przy takim oporze, to niech
        sklepikarze żyją sobie tak jak teraz. Niech Pietryna nie ma wspólnej polityki
        promocyjnej, a klienci będą musieli się dogadywać z pracodawcami, żeby mogli
        wpaść na drogą ekksluzywną Pietrynę... ciekawe jak długo jeszcze.
        • Gość: g@mdan Re: Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej IP: *.tvsat364.lodz.pl 27.09.03, 21:51
          Co do aut na Pietrynie - zgoda.
          Niepotrzebnie martwisz się o to, że na Pietrynie nikt nie będzie robił
          zakupów. Na razie widocznie nie jest tak źle, skoro jest opór w sprawie
          godz.20.
          Ale co do tzw. wspólnej polityki promocyjnej to mam inne zdanie. To jest
          polityka władz miasta. Jest nacisk społeczny więc władza musi jakoś
          zareagować. Wydanie nakazu administracyjnego pachnie minioną epoką i jak wiemy
          nie jest to dobra metoda.
          Władze miasta muszą się dogadać z kupcami, pohandlować. Kupcy dadzą dwie
          dodatkowe godziny, ale nie za darmo. Być może dadzą za administracyjne obniżki
          czynszów lub podatków dla właścicieli sklepów pracujących dłużej. Coś za coś.
          Biznes to biznes. Zyska ten kto zapłaci mniej. Urzędnicy Magistratu mogą się
          wykazać. Ale czy potrafią?
          • hubar Re: Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej 27.09.03, 22:14
            Gość portalu: g@mdan napisał(a):
            > Niepotrzebnie martwisz się o to, że na Pietrynie nikt nie będzie robił
            > zakupów. Na razie widocznie nie jest tak źle, skoro jest opór w sprawie
            > godz.20.
            --
            Ja już się tym nie martwię, szkoda nerwów.


            > Ale co do tzw. wspólnej polityki promocyjnej to mam inne zdanie. To jest
            > polityka władz miasta. Jest nacisk społeczny więc władza musi jakoś
            >zareagować. Wydanie nakazu administracyjnego pachnie minioną epoką i jak wiemy
            > nie jest to dobra metoda.
            --
            Zgadzam się z tym, jednocześnie dziwię się, że kupcy sami nie potrafią dojść do
            porozumienia.


            > Władze miasta muszą się dogadać z kupcami, pohandlować. Kupcy dadzą dwie
            >dodatkowe godziny, ale nie za darmo. Być może dadzą za administracyjne obniżki
            > czynszów lub podatków dla właścicieli sklepów pracujących dłużej. Coś za coś.
            > Biznes to biznes. Zyska ten kto zapłaci mniej. Urzędnicy Magistratu mogą się
            > wykazać. Ale czy potrafią?
            --
            Wiesz co, ja nie jestem jakiś fanem urzędników z UM, ale uważam, że to już
            przesada, aby dawać kupcom za każdą łaskawie zaaprobowaną propozycję coś
            więcej. Juz dostali obniżenie czynszów w zamian za to jak marudzili w styczniu
            jak to im źle.
            Poza tym, z tego co mi wiadomo, to Magistrat chce aby sklepy pracowały nadal 8
            godzin, ale nie od 10 do 18, tylko od 12 do 20
            • Gość: g@mdan Re: Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej IP: *.tvsat364.lodz.pl 27.09.03, 22:50
              hubar napisał:

              > Wiesz co, ja nie jestem jakiś fanem urzędników z UM, ale uważam, że to już
              > przesada, aby dawać kupcom za każdą łaskawie zaaprobowaną propozycję coś
              > więcej. Juz dostali obniżenie czynszów w zamian za to jak marudzili w
              styczniu
              > jak to im źle.
              > Poza tym, z tego co mi wiadomo, to Magistrat chce aby sklepy pracowały nadal
              8 godzin, ale nie od 10 do 18, tylko od 12 do 20.

              Kupcy podpisali umowę z Magistratem. Mają prawo trzymać się twardo zapisów.
              To urzędnicy mają okazję wykazać się dyplomacją.
              A co do pracy od godz.12 to początkowo byłem przeciw. Ale przypomniałem sobie
              jak to jest w różnych krajach Europy. Spotkałem tam takie kwiatki:
              - sklep spożywczy otwierany o godz.10.
              - puby zamykane o godz. 23 w sobotę
              - stacja benzynowa pracująca do godz.22.
              - butik czynny w godz.11-14, potem przerwa i znów 17-21.
              Wydawało mi się, że Polska pod tym względem to wspaniały kraj. Ale my jesteśmy
              jeszcze na dorobku, oni już cenią czas wolny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja