3 tygodnie i 2 dni....

IP: 2.4.STABLE* / 217.30.129.* 23.09.03, 16:08
tyle mineło dokladnie od momentu kiedy przekroczylam prog mojej nowej
szkoly.czytalam wiele pisemek i wedlug nich teraz juz jako licealistka
powinnam byc calkiem inna.jednak nie jestem.czyzbym stanowila wyjatek od
reguly?/
    • Gość: Maruda Re: 3 tygodnie i 2 dni.... IP: *.tvsat364.lodz.pl 23.09.03, 18:15
      A może wg. tych pisemek inności nabiera się dopiero po 3 tygodniach i 3 dniach? Albo 4? Obserwuj się, może to już tuż, tuż.
      • szpilkaaa Re: 3 tygodnie i 2 dni.... 23.09.03, 18:52
        myślałam nad tym,jednak tak naprawde to nic się nie zmieniło.ta sama
        mętalność,moze większa świadomość swoich czynów ,jednak kogo to interesuje.??
        tak naprawde nic się znie sprawdza z tych głupich przepowiedni,że jak
        awansujesz o jedno oczko wyżej w systemie szkolnym to od razu zmienisz się a
        razem z ?Tobą caly ten świat.gówno prawda.bo tak naprawde jeśli sami nie
        chcemy znienić czegokolwiek to nic nas nie zmieni..
        • al-ki Re: 3 tygodnie i 2 dni.... 23.09.03, 19:20

          Tam gadasz...
          Zmienia się człowiek, a jeśli oczekujesz rewolucji to...możesz się jej nie doczekać.
          Na pewno się zmieniasz bo wpadasz w nowe towarzystwo, które albo Cię ciągnie w
          dół, albo w górę. Albo zaczniesz poważnieć albo debilnieć. Ale na pewno nie
          stoisz w miejscu. Kto się nie rozwija, ten się cofa...
          • szpilkaaa Re: 3 tygodnie i 2 dni.... 24.09.03, 15:21
            zmieniam się..chyba staje się coraz bardziej ironiczna kiedy patrze na te
            wszystkie moje,,koleżanki ze skzoły,,które zakładając wysokość szpilki jest
            związana z poziomem inteligencji której u niej brak...
            • Gość: fleurette Re: 3 tygodnie i 2 dni.... IP: 81.219.160.* 24.09.03, 15:24
              hehe, nie ty pierwsza tak twierdzisz...
          • aric666 Re: 3 tygodnie i 2 dni.... 24.09.03, 15:35
            Ja tam mam inna teorie na temat zmieniania się. Według mnie człowiek się nie
            zmienia. Za młodych lat rozwija tylko to co w nim tkwi. Potem można zmienić to
            co się robi, panowac nad swoim zachowaniem, ale nie można zmienic tego co jest
            wewnąrz. Każdy ma ukryte skłonności, które ujawniaja się w pewnym momencie. I
            te skłonności determinuja nasze działania. Mozna zerwac z nałogiem, pójśc nagle
            do klasztoru, albo zostac pustelnikiem. Jednakże nasze skłonności zawsze
            pozostana i albo bedziemy z nich czerpac korzysci, albo dusic je w sobie.
            • al-ki Re: 3 tygodnie i 2 dni.... 24.09.03, 16:43

              Masz rację. Ja tylko uprościłem swoje zdanie.
    • Gość: Do. Re: 3 tygodnie i 2 dni.... IP: *.135.62.81.dial.bluewin.ch 24.09.03, 15:44
      Jesli uwazasz, ze nic a nic sie nie zmienilas to idz do swojej starej szkoly i
      postaraj sie pogadac z kolegami i kolezankami z nizszej klasy.
      Pozdr.
      Do.
      • Gość: szpilkaaa Re: 3 tygodnie i 2 dni.... IP: 2.4.STABLE* / 217.30.129.* 24.09.03, 17:33
        a żebyś wiedziala,że próbowałam.i się dało,gadam z nimi tak samo jak
        wcześniej.jednak to nie szkola mnie zmienila,to zycie zmienilo a raczej jego
        losy.brzmi nielogicznie bo szkola takze stanowi element zycia kazdego z nas
        (lub stanowila)jednak mysle,że pojscie do nowej skzoly nie oznacza zalozenia
        nowej maski(uwazam ,że kazdy z nas zaklada maske na swoje prawidziwe oblicze)
        tylko powolną jej zmiane..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja