Dodaj do ulubionych

Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalitaryzm

IP: *.retsat1.com.pl / *.retsat1.com.pl 25.09.03, 08:50
...a może frajerstwo. Jakie jest Wasze zdanie na temat Zasadniczej Służby
Wojskowej?? Służba w wojsku jest przejawem patriotyzmu, a może obrazem
istniejącego totalitaryzmu a może pójście do wojska to po prostu frajerstwo i
stracony czas??

Ja niedługo znów będę musiał się odchaczyć w WKU. Na szczęście póki co chroni
mnie nauka. A i później nie mam zamiaru iść w kamasze. Mierzi mnie myśl
wykonywania bez mrugnięcia rozkazów jakiegoś debilnego porucznika, kaprala
czy kogo tam jeszcze. Tylko dlatego, że on ma jakąś gwiazdkę czy belkę.
Utrzymanie zasadniczej służby wojskowej jest jak dla mnie obrazem
totalitaryzmu, który w początkach XXI powinien być już zapomniany.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: STUDI Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalit IP: *.waw.prokom.pl 25.09.03, 09:03
      Zasadnicza Sluzba wojskowa ma bardzo malo wpsolnego z patriotyzmem. co to za
      ptriotyzm jak jest obowiazkoy. Jelsi juz cokolwiek robisz z pobudek
      patriotycznych to jedynie z wlasnej woli.

      ZSW czym jest:

      >Paranoja, dzieki ktorej jakas grupa zawodowych wosjkowych czesto alkoholikow
      jeszcze nie jest klientela urzedow pracy,

      >Paranoja, ktora niczego nie uczy jesli chodzi o ogolnie pojete wojsko. Mieso
      armatnie to w dzisiejszych czasach przezytek. A nowoczesny sprzet wymaga
      dluzszego okkresu szkolenia. inna rzecz ze na potrzeby szkoleni nie mamy
      uzbrojenia.

      >Dla niektorych czasem jedyna szansa na znalezienie pracy. Ponadto odracza
      moment zapisania sie do klubu bezrobotnych. Zold wyplacany pozwala przetrwac.

      >Miejscem gdzie sie generalnie zamienia przyzwoitych ludzi w dno.

      Jedyne wyjscie to armia zawodowa. Musi byc dobrze oplacana. Jaki sens ma
      pobor, jesli do niego jedynie kwalifikuje sie ogolnie mowiac, przymitywy,
      element, bandyci itd. Ludzie o jakichkolwiek kwalaifikacjach adekwatnych do
      wspolczesnego uzbrojenia i wposleczesnych metod walki zazwyczaj maj mazliwosc
      wylgania sie z tego "obowiazku".

      Tylko armia zawodowa. Niech ida tam Ci ktorzy chca. A armia w miare swoich
      srodkow owszme moze przeprowadzac rekrutacje kandydatow na zolnierzty
      zawodowych.

      Inaczej to nie ma sensu. Poza tym ze eliminuje iles ludzi z kolejek w urzedach
      pracy.
      • geograf Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalit 29.09.03, 08:34
        dyscypliny-owszem. w płaceniu czesnego na podstawionych wyższych szkołach
        prywatnych...

        jeżeli służba wosjkowa-to tylko zawodowa. Niech uczą się jak walczyć i beronić
        kraju ludzie, którzy to lkubią, chcą przy tym zostać, a do tego nie odejdą po
        roku zostawiając miejsce dla kolejnych, do nauczenia, rekrutów.zwłaszcza, ze wg
        nowych planów (przejściowych, przed podobno wprowadzeniem zawodowej służby
        wojskowej) służba zasadnicza ma trwać 9 misięcy...
        ot co.
    • al-ki Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalit 29.09.03, 07:40

      A może po prostu nie jest dla picek, które nie wiedzą co to jest hierarchia. Nie
      jakiś tam porucznik, bo ten porucznik ma więcej od Ciebie we łbie, a na belkę
      musiał zasłużyć.
      Nie chcesz słuchać rozkazów - znaczy nikt Ci nic nie może mówić: weź tamto, weź
      sramto. Denerwują mnie tacy ludzie.

      W dzisiejszych czasach raczej nie grozi nam atak na nasze państwo, ale gdyby do
      owego doszło, pobór dotyczy większosći facetów z rezerw. Jak ma walczyć o
      ojczyznę ktoś, kto nie wie, jak karabin wygląda.

      Co do wcześniejszej wypowiedzi. Jeśli nie podoba się rzad, to trzeba coś zmienić
      - albo rząd, albo swoje nastawienie. Wszystkim nie pasuje, każdemy źle, ale na
      wybory chodzić się nie chce. Zaaangażować politycznie też.

      Źle mi. Jak Ci źle to wypi*** na Białoruś, tam jest jeszcze gorzej niż u nas.
      Ileż państw chciałoby mieć taki poziom jak Polska.
      No, rozpisałem się trochę, ale wkurzają mnie takie panienki, które jak juz nie
      mają możliwości odroczenia, to płaczą, że idą w kamasze.

      Ja, jakbym skończył naukę i musiał iść do wojska, to bym poszedł z dumą.
      A jeszcze jedno. Jak boisz się kocenia to idź do jednostek specjalnych - tam
      jest jeden rocznik, a i nauczą Cię czegoś. Co prawda trzeba umieć zrobić z 50
      pompek, ale i tak masz szansę, że Cię przyjmą i w jednostce tego nauczą.
      • geograf Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalit 29.09.03, 08:40
        wiesz...nie to żebym cokolwiek mówił, ale nie wiem czy facet, który 20 lat temu
        wyszedłz wosjka pamięta jeszcze dużo stamtąd (z wiedzy wojskowej), a do tego
        byłby zdolny do obsługi obecnie posiadanych karabinów.
        nie sądzisz?
        czy lepsza jest armia ledwo zapoznanych w walce ludzi, czy silna grupa,
        wyspecjalizowana w walce?
        nie oszukujmy się-teraz obronność kraju nie wzrośnie przy zwiększonej liczbie
        żołnierzy...
        • al-ki Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalit 29.09.03, 16:11

          Armia zawodowa swoją drogą, a przeszkolenie w celu włączenia do rezerw swoją
          drogą. I jedno i drugie jest konieczne. Gdyby była armia zawodowa, skróciłby się
          czas odbywania służby zasadniczej.

          I nie mów, że ktoś zapomni. Ilu ludzi umie matematykę? Nie procenty, ułamki itp.
          tylko matematykę. A ilu umie biologię?

          Z pustego i Salomon nie naleje. Jeśli ktoś nie chce się nauczyć, to się nie
          nauczy. A do wojska nasza przeważnie rozluźniona męska część narodu nie chce
          iść. No bo jak? Na "wolności" można skopać staruszkę, powiedzieć do każdego
          "odwal się", i robić co się chce. A w wojsku tego nie ma. Albo robisz albo
          pompujesz. Albo słuchasz albo biegasz. Dyscyplina, której brakuje w cywilu.
          • gray Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalit 29.09.03, 16:25
            al-ki napisał:

            > A w wojsku tego nie ma. Albo robisz albo
            > pompujesz. Albo słuchasz albo biegasz. Dyscyplina, której brakuje w cywilu.

            wybacz, ale to nonsens. podobno jest to wolne państwo więc chciałbym aby mnie
            zapytano czy chcę zostać niewolnikiem czy nie chcę. dla mnie to bzdura. sam
            wybieram sobie autorytety i ludzi, których słucham. nie widzę powodu, dla
            którego miałbym marnować rok swojego życia 'ucząc' się rzeczy kompletnie dla
            mnie nieprzydatnych. nie jestem nic winien temu państwu więc nie widzę podstaw,
            dla których musiałbym zapierwiaszczać przez rok za 100 pln miesięcznie. taka
            jest moja koncepcja.
          • geograf Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalit 29.09.03, 18:11
            al-ki napisał:

            >
            > Armia zawodowa swoją drogą, a przeszkolenie w celu włączenia do rezerw swoją
            > drogą. I jedno i drugie jest konieczne.

            jak to sobie wyobrażasz? pytanie: tam, gdzie pworwadzono armię zawodową-istnieje
            przeszkolenie w celu "rezerwy"? jeżeli tak, to w jakim zakresie, jak to wygląda?

            > Gdyby była armia zawodowa, skróciłby si
            > ę
            > czas odbywania służby zasadniczej.
            >

            Pewien generał (albo inni wysoki wojskowy) w telewizji powiedział, że proces
            szkolenia rekuta trwa pół roku, dopiero po 6 miesiącach następują ćwiczenia i
            rekrut ma pożytek z pobytu w wojsku.
            A więc do ilu-Twoim zdaniem-miano by skrócić zasadniczą służbę? i jak ona
            miałaby wyglądac-tak jak teraz?


            > I nie mów, że ktoś zapomni. Ilu ludzi umie matematykę? Nie procenty, ułamki itp
            > .
            > tylko matematykę. A ilu umie biologię?

            a ile ludzi na co dzień ma styczność z matematyką?i biologią-czy to czytając,
            czy to czytając, czy będąc pytanym, np. przez dziecko...
            a ile ludzi na co dizęń ma kontakt z bronią, czy innymi rzeczami, na zasadach
            których istnieje szkolenie wojskowe i wojsko? poza tym - wosjko i militaria w
            tym zakresie chyba raczej wymagają praktyki..empirycznej.nie sądzisz?


            >
            > Z pustego i Salomon nie naleje. Jeśli ktoś nie chce się nauczyć, to się nie
            > nauczy. A do wojska nasza przeważnie rozluźniona męska część narodu nie chce
            > iść. No bo jak? Na "wolności" można skopać staruszkę, powiedzieć do każdego
            > "odwal się", i robić co się chce. A w wojsku tego nie ma. Albo robisz albo
            > pompujesz. Albo słuchasz albo biegasz. Dyscyplina, której brakuje w cywilu.

            A dla Ciebie oczywiście wszystko jest czarne, albo białe.
            A o kobietach zapomniałeś? coraz więcej chce iść do wojska, a wojsko nie spieszy
            się przyjmować..a facetów-zasysa.
            Czy to, ze nie chcę iść do wojska oznacza, ze będe kopał staruszkę, mówił "odwal
            się" do wszystkich i robił co mi się chce (w pejoratywnym tego słowa znaczeniu,
            bo żyjemy w wolnym kraju i faktycznie można robić co się chce..z takimi, badx
            innymi tero skutkami).
            To może trzeba zaprowadzić dyscyplinę?
            myślisz, ze jak wszyscy (wszyscy??) pójdą do wojska to będzie lepiej?
            a moze lepiej łyknąć pigułkę i wszyscy będziemy zdrowi?

            Pamiętaj-nie mna w świecie tylko czarnych i białycvh barw. są jeszcze kolory
            pośrednie.
          • s.n.a.f.u Dobre sobie 29.09.03, 20:54
            al-ki napisał:


            > Ilu ludzi umie matematykę? Nie procenty, ułamki itp
            > .
            > tylko matematykę.

            "umieć matematykę", toś mnie rozbawił. :->
      • b00g13 Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalit 02.10.03, 21:29
        al-ki napisał:

        >
        > A może po prostu nie jest dla picek, które nie wiedzą co to jest hierarchia.

        ---------------
        dziękuję ci bardzo, od dziś jak ktoś mnie nazwie "picka" będę z tego dumny bo
        najwyraźniej oznacza to inteligentnego człowieka o własnych poglądach i
        indywidualistycznej naturze.
        ------------------------
        Nie
        jakiś tam porucznik, bo ten porucznik ma więcej od Ciebie we łbie, a na belkę
        musiał zasłużyć.
        -----------------------
        czyli średnio- co porucznik to wodogłowie jakoweś objawowe, bo inaczej więcej
        mu się we łbie nie zmieści.
        ależ tak zasłużyli sobie, ci co nie na tą z pagonów to na takąpoprzeczną na
        pionowym słupku.
        -------------------------

        > Nie chcesz słuchać rozkazów - znaczy nikt Ci nic nie może mówić: weź tamto,
        weź
        > sramto. Denerwują mnie tacy ludzie.
        -----------------------------------
        a mnie denerwują tacy jak ty, ale różnimy się tym że ja cie nie zmuszam byś
        zaczął sam myśleć.
        -------------------------------

        > W dzisiejszych czasach raczej nie grozi nam atak na nasze państwo, ale gdyby
        do
        > owego doszło, pobór dotyczy większosći facetów z rezerw. Jak ma walczyć o
        > ojczyznę ktoś, kto nie wie, jak karabin wygląda.
        ---------------------
        po obowiązkowej służbie wojskowej wiesz jak karabin wygląda, umiesz go składać,
        rozkładać, nosić.... ale nikt nie gwarantuje, że będziesz umiał z niego
        strzelać. jeden nabój do kałasznikowa kosztuje 5zł, jak myślisz ile strzałów
        trzeba oddać by się nauczyć strzelać?
        ------------------------------------------
        (...) Wszystkim nie pasuje, każdemy źle, ale na
        > wybory chodzić się nie chce. Zaaangażować politycznie też.
        ------------------------------
        a mnie się chce i co z tego wynika - chodzę
        --------------------------------
        > Źle mi. Jak Ci źle to wypi*** na Białoruś, tam jest jeszcze gorzej niż u nas.
        > Ileż państw chciałoby mieć taki poziom jak Polska.
        -----------------------------
        może to brutalne, ale białoruś mnie średnio obchodzi, za to nad własnym
        podwórkiem boleje. jak chcesz porównywać z innymi państwami to patrz na te w
        pełni demokratyczne (za taką bowiem, aczkolwiek młodą, naszą demokrację uważam)
        ----------------------------
        > No, rozpisałem się trochę, ale wkurzają mnie takie panienki, które jak juz nie
        > mają możliwości odroczenia, to płaczą, że idą w kamasze.
        -----------------------------
        powiedz mi tak w tajemnicy, nie masz ty kat.d przypadkiem?
        nie chciałbym wyciągać pochopnych wniosków, ale tego typu zachowania
        (obrzucanie inwektywami osób o innych poglądach) świadczą o dewiacjach, np
        ultraprawicowym czy muzułmańskim fanatyzmie
        > Ja, jakbym skończył naukę i musiał iść do wojska, to bym poszedł z dumą.
        -----------------------
        tzn nie skonczyłeś i nie musisz, kat.d i podstawowe czy kar.d i średnie?
        --------------------------
        > A jeszcze jedno. Jak boisz się kocenia to idź do jednostek specjalnych - tam
        > jest jeden rocznik, a i nauczą Cię czegoś. Co prawda trzeba umieć zrobić z 50
        > pompek, ale i tak masz szansę, że Cię przyjmą i w jednostce tego nauczą.
        ------------------
        o! i do powyższego się nie przyczepię.


        myśl globalnie, działaj lokalnie
      • geograf Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy to AL-K 29.09.03, 18:16
        ktoś mi opowiadał o pierwszych dniach swojej służby...
        Na pytanie kto nie pali papierosów wystapiło kilka osób.
        Następnie rozkazano tym, którzy wystapili isć szorowac kible, a reszcie dali
        przerwę na papierosa.
        nastepnego dnia nie miał już kto szorowac kibli..
        ot-z życia wzięte.
        ale sa tutaj tacy "MĘSCY" faceci, którzy tylko "MĘSKIE" wojsko lubią...
        • al-ki Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy to AL-K 29.09.03, 18:30

          Ty mówisz o wojsku. Ja mówię o jednostkach specjalnych. Tam żołnierza się
          szanuje, kadra szkoleniowa jest lepsza, bo wiedzą, że ten żołnierz więcej
          kosztuje, i że ma ochotę w to się "bawić"
          Mam trzech znajomych komandosów. Mówią, że nie spotkali się, by w ich
          jednostkach kogokolwiek kocili, komukolwiek kazali odwalać jakiekolwiek numery.
          Są przygotowywani do walki w zespole i jako zespół robią większość rzeczy.

          A zwykłe wojsko to przebieralnia śmieci, bez ambicji, bez niczego :/
          • gray Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy to AL-K 29.09.03, 18:48
            al-ki napisał:

            >
            > Ty mówisz o wojsku. Ja mówię o jednostkach specjalnych. Tam żołnierza się
            > szanuje, kadra szkoleniowa jest lepsza, bo wiedzą, że ten żołnierz więcej
            > kosztuje, i że ma ochotę w to się "bawić"
            > Mam trzech znajomych komandosów. Mówią, że nie spotkali się, by w ich
            > jednostkach kogokolwiek kocili, komukolwiek kazali odwalać jakiekolwiek
            > numery.
            > Są przygotowywani do walki w zespole i jako zespół robią większość rzeczy.

            a ja mam znajomego po kawalerii powietrznej. tej, o której był film tylko, że
            on był w poborze pół roku później. po wyjściu lekarz stwierdził u niego
            uszkodzenie wątroby ale i tak sterczy całymi dniami pod sklepem. elitarna
            jednostka go nauczyła.

            > A zwykłe wojsko to przebieralnia śmieci, bez ambicji, bez niczego :/

            dlatego, że trafia do niego coroczny pobór meneli i ludzi, którzy nie chcą tam
            się znajdować. gdyby trafiali tam tylko ci, którzy chcą być żołnieżami
            wyglądałoby to przwdopodobnie inaczej.
          • geograf Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy to AL-K 29.09.03, 19:42
            a powiedz Ty mi-ale szczerze-jaki procent ogólnej liczby żołnierzy stanowią Ci z
            tych "elitarnych jednostek specjalnych"?
            wczesniej mówiłeś, ze woijsko temperuje i uczy dyscypliny-zapewne myśląc o tych
            elitarnych-czy to znaczy, ze Twoim zdaniem każdy żołnierz powinien trafić do
            elitarnej jednostki? czy to nie głupie, błędne koło??
            zastanów się.
          • b00g13 Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy to AL-K 03.10.03, 14:25
            al-ki napisał:

            >
            > Ty mówisz o wojsku. Ja mówię o jednostkach specjalnych. Tam żołnierza się
            > szanuje, kadra szkoleniowa jest lepsza, bo wiedzą, że ten żołnierz więcej
            > kosztuje, i że ma ochotę w to się "bawić"
            > Mam trzech znajomych komandosów. Mówią, że nie spotkali się, by w ich
            > jednostkach kogokolwiek kocili, komukolwiek kazali odwalać jakiekolwiek
            numery.
            > Są przygotowywani do walki w zespole i jako zespół robią większość rzeczy.
            >
            > A zwykłe wojsko to przebieralnia śmieci, bez ambicji, bez niczego :/


            no stary bo ty nic nie wiesz a ja to będe jak rambo! dadzą mi w wojsku wielką
            spluwę i będę latał na akcje w dżungli na pierdalać żółtków,,

            daj se luz koleś oki? póki jeszcze masz szansę, bo jak się dorośniesz z takimi
            poglądami to jeszcze zrobisz krzywdę sobie lub innym a twoja karma nie dojdzie
            nawet do poziomu mrówki.

            xXx myśl globalnie, działaj lokalnie xXx

    • Gość: flip Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalit IP: *.p.lodz.pl 29.09.03, 19:32
      Sluzba powszechna w wojsku sluzyla Tronom do produkcji miesa armatniego oraz
      do indoktrynacji. Kiedys bowiem ludnosc powszechna miala slaby doplyw
      informacji (byly tylko plotki, ambony i - wlasnie - kaprale w wojskach), wiec
      indoktrynacja sie udawala. Kiedys wojny wygrywalo sie naporem ludnosci,
      nalezycie pokierowanym. Dzisiaj nie jest aktualne ani jedno, ani drugie.
      Wnioski nasuwaja sie same.
      ---
      Chyba, ze chodzi o sily okupacyjne. Ale wowczas nalezaloby wprowadzic sluzbe
      powszechna w policjach :-)
    • geograf Argument Al-kiego. 30.09.03, 08:32
      Wczoraj na czacie, po napomknięciu owego tematu w czasie programu rozwinęła się
      "dyskusja".
      Al-ki twierdzi, że koebity nie powinny iść do wojska bo nie udźwigną 25-kilowych
      plecaków i nie są genetycznie uwarunkowane do tego.

      Co Wy na to?




      Jest równouprawnienie,kobiece ciało-co pokazują badania-na dłuższą metę jest o
      wiele bardziej wytrzymalsze od męskiego. NMikt nie każe kobietom biegać z
      25-kilowym plecakiem w maskach gazowych po polu. Ale mogą przechodzic innego
      typu szkolenie. Są obywatelkami-dlaczego miałyby nie bronić swojego państwa?
      A do tego-skoro same się zgłaszają do armii...(a mężczyźni na odwrót)?
      • gray Re: Argument Al-kiego. 30.09.03, 09:30
        wydaje mi się, że z kobietami w wojsku bardzo się teraz obtykają. raz, że
        właściwie nie wiedzą za bardzo jak mają z nimi postępować a dwa, że każde
        potknięcie wywołałoby burzę w mediach, które na pewno mają oko na tę sprawę.
        niechby się coś stało i zaraz afera.
      • al-ki Re: Argument Al-kiego. 30.09.03, 16:59
        geograf napisał:

        ) Wczoraj na czacie, po napomknięciu owego tematu w czasie programu rozwinęła się
        ) "dyskusja".
        ) Al-ki twierdzi, że koebity nie powinny iść do wojska bo nie udźwigną 25-kilowyc
        ) h
        ) plecaków i nie są genetycznie uwarunkowane do tego.
        )
        ) Co Wy na to?
        )
        )
        )
        )
        ) Jest równouprawnienie,kobiece ciało-co pokazują badania-na dłuższą metę jest o
        ) wiele bardziej wytrzymalsze od męskiego. NMikt nie każe kobietom biegać z
        ) 25-kilowym plecakiem w maskach gazowych po polu. Ale mogą przechodzic innego
        ) typu szkolenie. Są obywatelkami-dlaczego miałyby nie bronić swojego państwa?
        ) A do tego-skoro same się zgłaszają do armii...(a mężczyźni na odwrót)?
        )
        --

        Jakie badania? Chyba jakieś Twoje urojone. Chcesz mi powiedzieć, że kobiety są z
        natury silniejsze od mężczyzn?

        Chcesz mi powiedzieć, że natura przystosowała kobiety do walki o przeżycie?
        Chcesz mi powiedzieć, że ogólnie kobieta szybciej biega od faceta?
        Chcesz mi powiedzieć, że ogólnie kobieta jest bardziej odporna psychicznie od
        faceta?

        Czy wiesz, że gdy złamiesz nogę, rękę, lub nie wiem co, Twój organizm uwalnia
        naturalną morfinę, dzięki której przez pierwsze kilkanaście minut, to boli Cię
        mniej? Gdy zacznie Cię ktoś bić, pierwszy cios jest najboleśniejszy, bo właśnie
        po nim zostaje urachamiana ta substancja, przez co wydaje Ci się, że pozostałe
        uderzenia są mniej bolesne. U kobiet współczynnik wydzielania morfiny ( to nie
        do końca jest morfina ) jest wielokrotnie niższy.

        Kolejnym elementem rozróżniającym faceta od kobiety jest ilość ( tutaj różnie
        się to określa ) nazwijmy to punktów krytycznych. U faceta są jeśli dobrze
        pamiętam 4: genitalia, kolana, krtań i wątroba. Atakując te punkty w łatwy
        sposób można ogłuszyć, a przy odrobinie pecha zabić. U kobiet tych punktów jest
        więcej. Co prawda, nie dają one możliwości zabicia, ale pozwalają obezwładnić.
        Ilość tych punktów można u nich zwiększyć o uszy, kark, długość kręgosłupa.
        Przypomniało mi się, że jeszcze nerki sa takim punktem ( u facetówi u kobiet ).

        Kobiety nie nadają się do wojska ( poza wyjątkami, które bardzo tego chcą ).
        Można je wziąć co najwyżej do przeszkolenia w zakresie Obrony Cywilnej.
        • geograf Re: Argument Al-kiego. 01.10.03, 18:31
          zapomniałeś dodać, że przecież mózg kobiety jest mniejszy od męskiego co daje
          niezbity dowód na to, ze kobiety nie powinny nawet być zaliczane do gatunku
          ludzkiego, tylko traktowane na równi z gorylami (tak twierdzono jeszcze w XIX
          wieku-), a co dopiero uważane za równe mężczyźnie...
          Czyż nie?
          • al-ki Re: Argument Al-kiego. 01.10.03, 19:15

            Nie wiem czy jest większy, czy mniejszy. Wiem, że człowiek wykorzystuje zaledwie
            10% jego możliwości.

            Natomiast przez Ciebie przemawia nic innego jak zawiść. Skoro Ty masz iść do
            wojska, bo jesteś facetem, to czemu ma nie iść kobieta, przecież jest
            równouprawnienie.

            Skoro jest równouprawnienie to rozumiem, że kobiety w kopalniach tez powinny
            pracować ( tam na dole ), dlaczego w hutach ich nie ma? Przecież jest
            równouprawnienie. Dlaczego kobiety nie pracują przy budowie dróg? Powinny!

            Są bardziej wytrzymałe na ból.

            Równouprawnienie. Jesteś jak ten koń do dorożki. Klapki na oczy i ani w jedną
            ani w drugą. Sztywne podejście. Tym podejściem to już mnie przebiłeś.
            • geograf Re: Argument Al-kiego. 01.10.03, 19:31
              do wojska iść nie zamierzam-uwierz mi, ze ja zapłacę te kilka tysięcy (ostatnio
              słyszałem o 3 tysiącach...), ale nie zmarnuję sobie życia. no i jest tyle
              możliwości studiowania...

              Czemu kobiety nie rpacują w kopalniach? nie wiem-może nie zgłaszają się? może
              nie chcą ich przyjać?
              Widzisz Al-ki. W równouprawnieniu nie chodzi o to aby zmuszać kobiety, czy
              mezczyzn do pracy gdzieś tam (albo forsowania idiotycznego przepisu
              obowiązkowego podziału 50:50 stanowisk urzedniczych między płcie), chodzi o
              umożliwienie i nie utrudnianie zatrudnienia, przebywania etc.
              ot co.
              • Gość: Krzemien Wojsko dla Polakow a nie Zydow! IP: *.ipt.aol.com 01.10.03, 20:50
                Wydalic Geremkow, Krolow i reszte antypolskiego smiecia z Polski!

                Obrzezanych do obrzezanych! W Palestynie zrobiono dla nich miejsce, dlaczego tam nie jada?

                Nie chcemy zydostwa tak jak nie szczurow, wszy i innych parazydow.

                Wojsko powinno sluzyc Polakom a nie budowie Heretz Israhel (Wielkiego Izraela) w Iraku.

                Polacy otworza nowa karte w stosunkach polsko-niemieckich wobec konfliktu o "Ziemie
                Odzyskane" (nazwa Zyda Jozefa Cyrankiewicza), kiedy podejma rozmowy z niemieckimi
                patriotami bez zydowskich posrednikow.

                Polska nie graniczy z NRD i nie z USA, ale z Niemcami. Walesa powiedzial w tv amerykanskiej:
                "Wolalbym, zeby Polska graniczyla z USA, ale wiem, ze to jest niemozliwe" - czym wywolal
                ogolna wesolosc. Rzad warszawski zrobil Polske "oslem trojanskim" USA i smiech poszedl na
                caly swiat i takze Ameryke.

                Wobec wyboru Stoibera w Bawarii Polacy maja z kim pertraktowac w Niemczech, wzglednie
                niezaleznie od Zydow. Wyborcy w Bawarii stawili sie w strojach regionalnych. Dlaczego Polacy
                maja byc gorsi? Odebrac Zydom strumien pieniedzy plynacy z Niemiec na ich podboje swiata!

                Niech zyje wolna i suwerenna Polska! (Haslo premiera Stanislawa Mikolajczyka wypedzonego
                przez Zydow.)

                Walke naszych meczennikow zydowskiej hydry ukoronujemy zwyciestwem, kiedy stworzymy
                mlodemu pokoleniu zycie w wolnosci i dobrobycie. W kraju a nie zagranica!

                Zydostwo nalezy wyrzucic z Polski i zazadac od World Jewish Congress odszkodowania i
                zadoscuczynienia za wypedzenie 6 milionow Polakow z ich ziemi, za morderstwo na narodzie
                polskim a w szczegolnosci 300 tysiacom patriotom i zolnierzom Armii Krajowej, za pol wieku
                niewoli w zydowskim komunizmie, za zbrodnie Zyda Jakuba Bermana i jego zbrodniczej
                zydowskiej kliki, za zdrenowanie kraju emigracja jednej trzeciej narodu, za znieslawianie
                Polakow powodujace m.in uniemozliwienie im zajmowania urzedow publicznych zagranica, za
                przejecie wladzy w kraju po 1989 roku, za przesladowanie katolicyzmu i Kosciola Polskiego i za
                inne zbrodnicze i wrogie poczynania.

                Nowoutworzony rzad polski winien zwrocic sie do ONZ i rzadow w swiecie o bojkotowanie
                zydostwa na ziemi i o poparcie suwerennosci polskiego panstwa.

                Anektowanie Polski przez UE jest smiercia panstwa polskiego. Dlatego nalezy uniewaznic
                wybory zorganizowane przez zydowski rzad warszawski, poniewaz kontrolowane przez Zydow
                media i rzad oklamaly i oszukaly wyborcow.

                Pierwszym krokiem do samostanowienia Polakow winno byc odbudowanie przemyslu za
                pieniadze wstrzymane z "pomocy" amerykanskiej i niemieckiej dla imperialistycznego panstwa
                Zydow w Palestynie.

                Aroganckie przemowienie prezydenta Busha do Zgromadzenia Ogolnego ONZ dzisiaj jest
                wystarczajacym powodem do odnowienia porzadku swiata przez nastepny ruch wyzwolenczy
                Polakow po nieudanym wyzwoleniu w roku 1989.

                Przypomnijmy Bushowi, ze jego ojciec stal sie mocarzem swiata dzieki Polakom i polskiemu
                papiezowi i ze tym samym on i jego ojciec zaciagneli dlug wdziecznosci wobec Polakow.
                Przyszedl dzien zaplaty.

                Niech zyje Jaques Chirac!
                Niech zyje Edmund Stoiber!
                Niech zyje wolna i suwerenna Polska!
    • kuubaa Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalit 02.10.03, 20:11
      Przypomniało mi się jak na jakimś spotkaniu jeden z moich kolegów zaczął
      zawzięcie i fachowo dyskutować o tym, jak to jest w USA. Aż w końcu ktoś go
      pyta gdzie i ile lat tam spędził. A on na to, że nigdy w USA nie był, ale
      doskonale wie jak tam jest, bo obejrzał na video ok. 200 amerykańskich filmów.
      (Dodam że znaczną część w wersji oryginalnej, a koleś nie zna angielskiego).
      Coś mi się zdaje, że tu mamy podobną sytuację.
      • al-ki Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalit 03.10.03, 08:16

        Pewno, że tak. A kto w Polsce narzeka? Ten, któremu ciężko. Bo na zachodzie to,
        bo na zachodzie tamto. A jak wygląda służba na Białorusi? Na Litwie? w Rosji???

        Narzeka ten, który musiał iść do tego wojska chociaż nie chciał, nie miał
        możliwości wymigania się. Ja rozmawiałem z ludźmi, którzy w dniu otrzymania
        wezwania do komisji skakali z radości. Im źle w wojsku nie było.
        • geograf Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalit 03.10.03, 22:23
          1. i znowu uogólniasz-a ja znam takich, którzy martwili się co robić na tej
          Komisji i rodzina wici rozsyłała coby jakiegoś lekarza znaleźć. I to też są fakty.

          2. Wiesz-na Białorusi, w Rosjki-generalnie życie jest cięższe i masa innych
          rzeczy, nie tylko wojsko.
          Ale skoro Ty tak często podajesz przykład wschodnich sąsiadów-byłeś kiedyś w
          tamtejszym wosjku?widziałeś?znasz?a może sam się wybierasz, bo tzw. "prawdziwy
          mężczyzna" musi przejsć szkołę życia?
    • b00g13 Re: Zasad. Służba Wojskowa-patriotyzm czy totalit 03.10.03, 14:59
      kilka cytatów:
      1. a propos tego co się dzieje z ludźmi, którzy mają odwagę postępować zgodnie
      z własnym sumieniem i po odmowie przyznania służby zastępczej idą do więzienia.
      powiedz coś jeszcze o bojących się pickaH.
      "Za panowania rządu, który niesprawiedliwie kogoś więzi, miejscem właściwym dla
      prawowitych ludzi jest więzienie"
      H. D. Thoreau
      2. a tego nie będę komentował, akcent na "intelektualistów".
      "Państwo, które uważa się za uprawnione do tego, aby zmuszać obywateli do
      służby wojskowej, w czasie pokoju też nie będzie wykazywać należytej troski o
      ich dobro. Przymusowa służba przynosi szkodę całemu narodowi."
      Międzynarodowy manifest intelektualistów przeciwko poborowi z 1925 r.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka