Czytamy książki?

28.09.03, 15:07
Ostatnio (chyba na tvn24) widziałam reportaż właśnie o książkach. Ile to
czytamy rocznie, czy czytamy i co czytamy. Pod koniec była wypowiedź jednego
pana, że należy nauczyć czytać młodzież, bo ona zapomniała jak się czyta
przez rozwój techniki.

Czy więc przez to, że korzystamy z Netu- mniej czytamy (książek)?
    • amrita Re: Czytamy książki? 28.09.03, 15:11
      jak nie miałam internetu, więcej czytalam,
      teraz mam mniej czasu, a jak już mam wolne to siedze w sieci,
      ale generalnie
      KOCHAM KSIĄŻKI!!!
      • michael00 Re: Czytamy książki? 28.09.03, 15:14
        Ja czytam mniej przez rozwój wszystkiego. Za mało czasu na wszystko co interesujące - w tym ksiązki właśnie. Tak więc ostatnio jedynie w tramwaju, autobusie, czy w drodze pieszej do znajomych.
    • al-ki Re: Czytamy książki? 28.09.03, 15:18

      Nie lubię czytać ksiązek. Co nie znaczy, że całymi dniami siedzę na przemian
      przed komputerem i telewizorem. Czemu jak czytać - to książki? Ja wolę czytać
      różne artykuły chociażby w czasopiśmie "Komputer Świat Ekspert", czy w "Angorze".
      Kiedyś, jak była, to czytałem "Historia polskiej piłki nożnej" i "Gazety Wojenne"
      Popularnie przyjęło się, że jak ktoś nie czyta książek, to nie czyta w ogóle.
      • ixtlilto Re: Czytamy książki? 28.09.03, 15:21
        al-ki napisał:

        > Popularnie przyjęło się, że jak ktoś nie czyta książek, to nie czyta w ogóle.
        Przyznaj jednak, że artykuły z gazet to nie to samo co książka. Książka ma
        duszę (jak to napisała Kropka), pozwala oderwać się od rzeczywistości, pokazuje
        Ci inny świat, wciąga...
        • al-ki Re: Czytamy książki? 28.09.03, 15:31

          Mnie nie wciąga. Taką mam psychikę. Filmów też nie oglądam, bo rzadko który mnie
          wciąga. Nie interesuje mnie urojone życie. Wolę prawdę niż fikcję. Bardzo lubię
          "Kamienie na szaniec", bo przedstawia prawdę. Tak, jeśli ksiązki to tylko oparte
          na faktach autentycznych.
          • ixtlilto (al-ki) 28.09.03, 15:34
            al-ki napisał:

            > oparte na faktach autentycznych.
            Smaruję chleb masłem maślanym.

            ps. fakty same w sobie są autentyczne!
            • al-ki Re: ( ixtlilto) 28.09.03, 15:39
              Że co?
              Życie Bogumiła i Barbary w "Nocach i dniach" jest autentyczne? To postacie
              fikcyjne, urojone w głowie Dąbrowskiej, przykładów jest wiele wiele.

              A weź takiego Jana Bytnara czy Tadeusza Zawadzkiego - oni istnieli naprawdę, ich
              życie nie jest wymysłem Kamińskiego. Pórównaj sobie teraz autentyzm Kordiana i
              "Rudego"

              Paranoja czytać i jeszcze przeżywac takie głupoty ( "Kordiana" mam na mysli )
              • ixtlilto (al-ki) 28.09.03, 15:46
                al-ki napisał:

                > Że co?[...]
                Twój pozyższy post świadczy o tym, że nie masz pojęcia czym jest "fakt"

                Za encyklopedią PWN: fakt: to, co jest lub było; to, co rzeczywiste w
                odróżnieniu od tego co tylko możliwe lub fikcyjne.

                ps. w jakim celu mieszasz do tego wszstkiego Bogumiła i Barbarę i całą resztę?
                • al-ki (ixtlilto) 28.09.03, 15:49

                  Tak, masz rację, nawet nie zwróciłem na to uwagi. Nigdy w to nie wnikałem.
                  Ale wiem np. że alternatywa może być tylko jedna, a nie kilka :-)
                  • ixtlilto Re: (ixtlilto) 28.09.03, 15:51
                    al-ki napisał:

                    > Ale wiem np. że alternatywa może być tylko jedna, a nie kilka :-)
                    Wyjątek: Alternatyty 4 ;)))
          • hubar Al-ki!!! 28.09.03, 15:36
            al-ki napisał:
            > faktach autentycznych.
            --
            Znasz nieautentyczne fakty, lub coś co jest prawdą a nie jest autentyczne?
            • al-ki Re: Al-ki!!! 28.09.03, 15:41

              Tak znam.

              Wadzenie się Kordiana z Bogiem.
              Czy wy wiecie co to znaczy, oparte na faktach autentycznych. Chyba nie chcecie
              mi wmówić, że wszystki książki to prawda?
              • hubar Re: Al-ki!!! 28.09.03, 15:49
                Chciałem grzecznie i nie aż tak bezpośrednio, ale najwyraźniej do Ciebie trzeba
                z grubej rury - prosto z mostu.
                FAKTY AUTENTYCZNE? Co to jest? Co oznacza to sformułowanie? Jak nie wiesz to
                może poszperaj w słowniku, tam opisują SAME fakty językowe i tak jak tam jest
                napisane tak się powinno AUTENTYCZNIE mówić.
                • al-ki Re: Al-ki!!! 28.09.03, 15:51

                  Tak, stanąłem jak ten osioł na drodze i klapki na oczy.
                  Ale już załapałem. Są fakty i jest fikcja :-)
                  Kłaniam się nisko.
            • al-ki Już załapałem swój błąd językowy :/ (no txt) 28.09.03, 15:47
              • Gość: Gites Re: Już załapałem swój błąd językowy :/ AL-KI IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 02.10.03, 18:40
                al-ki, nie popelniles zadnego bledu jezykowego. wyraz autentyczne mozna
                traktowac jako emfaze wyrazu fakty, a wtedy Twoje sformulowanie jest poprawne i
                logiczne. (inny przyklad: prawdziwa prawda itd.)
        • hubar Re: Czytamy książki? 28.09.03, 15:34
          ixtlilto napisała:
          >Przyznaj jednak, że artykuły z gazet to nie to samo co książka. Książka ma
          >duszę (jak to napisała Kropka), pozwala oderwać się od rzeczywistości, pokazuje
          >Ci inny świat, wciąga...
          --
          Ale jak ktoś woli inne sposoby na oderwanie się od rzczywistości, zna inne
          bardziej pasujące sposoby na zobaczenie innego świata, jak woli inne wciągające
          rzeczy, to co?
          • ixtlilto Re: Czytamy książki? 28.09.03, 15:36
            hubar napisał:

            > Ale jak ktoś woli inne sposoby na oderwanie się od rzczywistości, zna inne
            > bardziej pasujące sposoby na zobaczenie innego świata, jak woli inne
            > wciągające rzeczy, to co?
            Ok, niech w inny sposób odrywa się ;) Ja przedstawiłam tylko kilka (wg. mnie
            najważniejszych) zalet książek. Nie znaczy to, że są one jedynym sposobem na
            zobaczenie innego świata.
    • Gość: Marcin Re: Czytamy książki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 16:01
      Net na mnie zbytnio nie wpłynął ... nie czytałem nigdy za dużo i nadal dużo nie czytam, ale kilka-kilkanaście książek w roku to norma ... więc i tak jestem zdecydowanie ponad średnią krajową. Na szczęście.
    • maxxman Re: Czytamy książki? 28.09.03, 18:52
      A czytamy, czytamy i to nawet przez cały dzisiejszy dzień :) Polecam książkę,
      którą czytam od początku lipca i której jeszcze czytać nie skończylem bo... tej
      książki nie da się przeczytać - powiedzmy - w miesiąc jeżeli chcemy coś z niej
      dla siebie zachować. Mówię tutaj o "Świecie Zofii" Jostein Gaarder.

      Oczywiście studenci filozofii będą tą pozycją pewnie znudzeni ale całej reszcie
      polecam wizytę w księgarni i powolne, nawet bardzo powolne zatapianie się z
      tego koniuszka króliczego włoska wgłąb jego futra :)

      A co do internetu... to chyba przyłączę się do tych, którzy wytykają sieci
      destrukcyjny wpływ na wyobraźnię i zachowanie człowieka. Przynajmniej ten
      internet używany w domu zaczyna po pewnym czasie robić z mózgu... właściwie nie
      wiadomo co :[

      maxxman
      • rachelka Re: Czytamy książki? 28.09.03, 19:07
        Czytamy :))
        I w ten sposób pracuję nad wyrównaniem statystyki czytelnictwa i ogladania TV.
        Jakiś przecietny Polak siedzi przed telewizorem za siebie i za mnie, a ja za
        niego czytam:))
    • barracuda7110 Re: Czytamy książki? 28.09.03, 19:27
      czytamy, czytamy :) teraz właśnie "Paragraf 22" J. Hellera :). Bez książek
      byłoby nudno, bo nawet najlepszy film czy gra komputerowa nie zapewnią tej
      przyjemności co książka :)
      ps książki elektroniczne bleeeeeeee
      • jezyk7 Re: Czytamy książki? 28.09.03, 20:05
        Hmmm ja czytam. W sumie rozumiem tą średnią, bo jak się kogoś pytam o wrażenia
        z przeczytania jakiejś książki, to mówi, że nie czytał, bo "właściwie to on
        nie lubi czytać". A ja lubię. Każde książki. Szkoda, źe mnie nie widzieliście
        w bibliotece, albo księgarni :) Książek elektoronicznych poszukuję, gdyż jest
        do dla mnie książka do zdobycia prawie bez problemu :). Ostatnio zaczytuję się
        w podręczniku od historii (ale to z powodu jutrzejszej klasówki).

        pzdr.

        zaczytana jezyk7
    • Gość: ewciaaa... Re: Czytamy książki? IP: 2.4.STABLE* / *.dolsat.pl 29.09.03, 00:58
      ja takze czytam:)....wszytsko co wpadnie w ręce..najwiecej..i to jest
      zaskakujace w sesji..najpierw musze skonczyć ksiazke..a potem z czystym
      sumieniem zabieram sie do pracy.....czytaliscie oststnio cos fajnego..godnego
      poelcenia??pozdrawiem cieplutko!
    • qu_rek Re: Czytamy książki? 30.09.03, 08:06
      Co rośnie w tym ogrodzie ?. Delikatne sadzonki, które pod wpływem ciemności
      rozrastają się w mocne strąki niby sznur wisielczy. Kiełkują tu przestrzenie i
      kosmosy między ludźmi gdzie każdy okręt spada roztrzaskany.
      W ziemi wstydliwej robak pełznie głęboko...

      Nie nikogo nie zachęcam do czytania, po co odkrywać w sobie rzeczy, których
      się nawet nie spodziewamy to może być bardzooo szkodliwe . Inne spojrzenie- no
      dajmy spokój same niebezpieczeństwa! Lepiej zażyć adrenalinki na filmach dla
      dzieciaków , czytać gazety i do przodu... tylko dupa ciągle z tyłu .

      Są i grządki kropli nędznej niewarte- pustynie zdradliwwwe.
      Wszystko to i dużo więcej ogrodnik na celulozie zwykłej znakami pokrytej
      wyhodować może.

      Rzeczywistość naśladuje sztukę. Oskar W.

    • keridwen Re: Czytamy książki? 30.09.03, 11:39
      to ja powinnam chyba tego pana zabrac do siebie do domu i pokazac maly zbior
      czytadel, ktore znam niemalze na pamiec. maly...bo brakuje mi polek...

      ale swoja droga, to chyba nie ma sie co dziwic takiej opinii, szczegolnie kiedy
      spojrzymy na roznego rodzaju "osobniki" pokroju syna pana walesy, corki pana
      buzka, czy naszych kolegow siorpiacych piwko pod spozywczym, czy wychwalajacych
      wspanialych muzykow pt. "peja".
      • qu_rek Re: Czytamy książki? 30.09.03, 12:41
        Dobra - czytadła są a jak z literaturą?
        Skąd ten pan?
        Mam około 200 lat ale czuję się młodo(ale z drugiej strony nie tak młodo żeby
        ochoczo odpowiedzieć na propozycję odwiedzin) żartowałem żartowałem.
        • keridwen Re: Czytamy książki? 02.10.03, 00:20
          od horacego przez slowackiego, baudelaire, woltera, diderota, twaina,
          bulhakowa, crowleya po witkacego, swietlickiego i tolkiena. wystarczy?

          ;>>>>
          • qu_rek Re: Czytamy książki? 02.10.03, 08:55
            Wystarczy , wystarczy ciekawe czemu uważasz że Cię atakuję?
            Moje lektury trochę mroczniejsze , chyba?
            Post był raczej reakcją na moje otoczenie telewizyjno -barowo-marketingowo-
            dupawe.
            pozdrawiam
            wy starczy pan.

    • dwie_kobiety Re: Czytamy książki? 30.09.03, 11:52
      -Ja czytam wyłącznie SMSy, i to te krótkie;)
      - A ja ostatnio przeczytałam całego Prousta w oryginale! I popchnęłam
      Schoppenhauerem!
      - I Schoppenem, i Hauerem? Bredzisz!
    • b00g13 Re: Czytamy książki?2803!!!! 30.09.03, 14:27
      wracając do pierwszego pytania i pomijając dyskusje o wyższości słowackiego nad
      mickiewiczem...... choć przecie to jasne, że słowacki większym poetom (!) był!!


      znalazłem sposób na pogodzenie kompa i czytania. trochę przewrotnie... nie stać
      mnie było na nowe książki to zacząłem je ściągać z sieci, najpierw te potrzebne
      na studiach (filozofia) a było ich sporo, a potem to jakoś tak poszło i.....
      mam teraz 2803 tytuły plus powiedzmy ze 100 różnych rozpraw "naukowych" na
      przedziwne tematy.




      jescze tylko lodówka za kompem i kanalizacja pode krzesło to nie ruszę się z
      przed monitora już nigdy:))))
    • Gość: Do. Re: Czytamy książki? IP: *.66.203.62.dial.bluewin.ch 01.10.03, 00:14
      Przestalam czytac chyba nie przez rozwoj techniki (a wlasciwie przez dostep do
      niej), tylko dlatego, ze zaczelam robic na powaznie inne rzeczy. Ale poniewaz
      zawsze uwielbialam czytac to na szczescie zupelnie nie zapomnialam jak to sie
      robi. Od przyjazdu z Polski (11.09) przeczytalam 8 ksiazek. Uwielbiam czytac!
      No i nareszcie mnie stac na to, zeby kupic sobie doslownie kazda ksiazke na
      jaka mam ochote :-((
      Pozdr.
      Do.
    • jasama Re: eeech! 02.10.03, 09:17
      młodzież nie zapomniała, bo się w ogóle nie nauczyła
      ktoś (jakaś młodzież) zaraz powie, że generalizuję, bo on akurat czyta - i to
      dużo.
      no, uogólniam, bo taką widzę tendencję.
      • Gość: Do. Re: eeech! IP: *.142.203.62.dial.bluewin.ch 02.10.03, 11:10
        Cos w tym pewnie jest, ale z drugiej strony dorosli wcale dobrego przykladu
        nie daja!!!!! (pewnie tez generalizuje :-)) )
        Swoja droga, przeczytajcie sobie ksiazke Dariusza Chetkowskiego "Z budy".
        Fajna. I taka napawajaca optymizmem...
        Szczegolnie polecam uczniom uczacym sie w szkolach - liceach i gimnazjach.
        Pozdr.
        Do.
    • rubeus Re: Czytamy książki? 02.10.03, 19:09
      czytam tyle samo, co przed nastaniem ery internetu...
      zamiast ogladac tv siedze w necie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja