Gość: adas
IP: *.man.polbox.pl
11.01.02, 10:55
nie dojezdzam do warszawy pociagiem, ale slyszalem ze biedni lodzianie
wyjezdzajacy o 6:44 do wawy do pracy musza teraz patrzec na szczesliwych
urlopowiczow z nartami wsiadajacymi do pociagu do krakowa (odjazd 6:52)
;-))))))
to sadyzm, czy zbieg okolicznosci??????