nete
08.08.08, 09:30
Czy ktoś z Was jechał wczoraj może tym popsutym pociągiem o 21 z
Warszawy? Mnie do tej pory jak o tym myśle krew zalewa.
Skład, był zepsuty już wcześniej- jechałam nim z Łodzi o 17 i nie
wysuwały się schody. Powinni coś z tym zrobić, a tymczasem beztrosko
go puścili w drogę powrotną. Zastanawiam się nad skargą do PKP.
Zachowanie się pracowników było skandaliczne. Na koniec rozbroił
mnie jeszcze, sposób w jaki naprawiono nasz skład. Pan kontroler
beztrosko stwierdził, że po 2 godzinach debatowania, jakiś inny
mechanik poradził im, żeby... wyrwali dwa kable. W ten oto
sposób "europejski" pociąg ruszył ;)