Przedszkole :-)

03.10.03, 17:35
Dziś wracając od babci,przechodziłem obok przedszkola do którego kiedyś
uczęszczałem.I powróciły wspomnienia,wspólne zabawy,konkursy,zero
zmartwień,problemów poprostu beztroskie życie.
Jedynie co mi nie pasowało to leżakowanie. :-)
Pamiętam,jak każdny z nas się cieszył kiedy szliśmy oglądać bajki puszczane
na wideo,teraz dla niektórych może wydawać się to śmieszne ale wtedy to było
coś wyjątkowego.
Niezapomniane przedszkole nr. 105 przy Szamotulskiej. :-)
A jakie Wy macie wspomnienia z tamtego okresu życia ??
    • bibus Re: Przedszkole :-) 03.10.03, 17:44
      Wiem,że wątek jest "dziecinny",ale warto powspominać.
      Zachęcam :-)
    • Gość: fleurette Re: Przedszkole :-) IP: 81.219.160.* 03.10.03, 18:49
      chodziłeś do przedszkola koło mojej szkoły:) mnie tam nie chcieli przyjac z
      powodu wyżu. tylko brata tam prowadzałam.
      • bibus Re: Przedszkole :-) 03.10.03, 19:44
        To musieliśmy się kiedyś na przerwie spotkać. :-)
        Też chodziłem do SP 166,(fajna szkółka),tylko,że w klasch 1-4,
        później się przeprowadziełm i chodziłem do SP 75.
    • Gość: marezzia Re: Przedszkole :-) IP: *.toya.net.pl 03.10.03, 19:03
      moje przedszkole jest dwa kroki od mojego domu i co dzien po kilka razy kolo
      niego przechodze. kurcze ale chyba mi pamiec zawodzi bo bardzo malo pamietam z
      tamtego okresu, a wlasciwie to prawie nic...
    • mewaa Re: Przedszkole :-) 03.10.03, 19:11
      Do przedszkola nie chodziłam, więc nie mam czego wspominać. Za to teraz pracuję
      w szkole, do której kiedyś chodziłam jako uczennica. Nauczyciele którzy mnie
      uczyli teraz są moimi kolegami z pracy. Kiedy pierwszy raz weszłam do pokoju
      nauczycielskiego jako pracownik tej placówki poczułam się tak, jakby mnie tam
      ktoś na przerwie postawił za karę :), bo na korytarzu za bardzo rozrabiałam.

      Ale jest też pozytywna strona tego, ze pracuję tam, gdzie kiedyś przychodziłam
      jako uczennica: kiedy wchodzę do klasy na lekcje mam wrażenie, że czas stanął w
      miejscu i ciągle mam 15 lat :))

      pozdr, mewaa
      • Gość: Maruda Re: Przedszkole :-) IP: *.tvsat364.lodz.pl 03.10.03, 21:47
        To zaskakujące, jak ludzi ciągnie do starych kątów. U mnie w szkole też "nauczycieli" (czasownik) kilku jej absolwentów.
    • marjory_m Re: Przedszkole :-) 03.10.03, 19:44
      Kilka dni temu usłyszałam przez balkon jak kobieta krzyczy "paaaaaaarasolki
      zbiórkaaaaa" A ja byłam w grupie parasolek :) jakoś mi się ciepło w sercu
      zrobiło.
    • Gość: Maruda Fajny wątek :) IP: *.tvsat364.lodz.pl 03.10.03, 21:57
      Właściwie z tego przedszkola, do którego chodziłem nic nie zostało. Jest tam teraz totalnie inaczej. Ja zapamiętałem (porównując z tym, co widzę tam teraz) - biedę i prowizorkę. Piaskownicą był wysypany na podwórzu piasek, a krzaki jałowców płożących robiły za namioty. Ładne zabawki, lalki ułożone były na górze meblościanek i zdejmowane wyłącznie w przypadku wizytacji. Zabawkami "na co dzień" były stare opakowania po kosmetykach, rozkompletowane klocki, dwie maski tlenowe (co za koszmar? który rodzic wpadł na to, by dać to jako zabawki do przedszkola?? - te maski przydawały się przy zabawie w szpital) i co kto przyniósł. Nie było w ogóle mowy o żadnym wideo, czy bajkach w telewizji. Słuchaliśmy tylko czasem bajek (ach ten Kubuś Puchatek! :) i pisoenek z gramofonu. Leżakowanie odbywało się na twardych drewnianych leżakach zascielonych jedynie powleczonym kocem. Ułożenie tego koca - jako podściółka, zawinięty w nogach lub na boku służył jako przykrycie - doprowadzało mnie zawsze do pasji, więc sobie prześcielałem :). Leżaki ustawione były pod pewnym katem co powodowało trudności w zaśnięciu i w ogóle jakoś tak mi wszystko wirowało. Może dlatego parę razy wyleciałem z leżakowania do innych grup?
      Pamiętam jak wyglądałem dziadka, który przychodził po mnie przed podwieczorkiem i machał reką na drugim końcu długiego korytarza.
      Nie zmienił się też zbytnio skład grupy- z tymi samymi ludźmi poszedłem potem do szkoły, z wieloma mam konakt do dziś (z dwójka nadal jestem w jednej szkole).

      Mimo tej całej biedy uważam, że był to kolorowy okres - te wszystkie przedstawienia, wieczorki dla rodziców, dziadków, wspólne wymyślanie zabaw, bo jak nie ma czym sie bawić, cos trzeba robić :)

      Ogólnie, wylałem tu swój żal (widzę, jakie luksusy sa tam teraz) ale wspominam ten czas bardzo przyjemnie :)))


      ps. A z jedzenia zup mlecznych byłem zwolniony. Chyba nie muszę wyjaśniać dlaczego? ;-)
    • bibus Re: Przedszkole :-) 03.10.03, 22:36
      A jeszcze posiadam super zdjecia,na jednym z nich widac brak mlecznych
      jedynek. :-)
      To jest dopiero widok.:-)
      Na drugim,gram jedną z gwiazdek w przdstawieniu. :-)
      No i oczywiście grupowe zdjecia,na których nikt mnie nie poznaje ;-)
      Czasami pooglądam sobie je i wspominam z utęsknieniem do tamtych czasów.
      • Gość: grażka Re: Przedszkole :-( IP: *.toya.net.pl 04.10.03, 14:05
        a za rok to już nie będzie Twojego przedszkola... Przewidziane do likwidacji.
    • Gość: Do. Re: Przedszkole :-) IP: *.3.203.62.dial.bluewin.ch 04.10.03, 14:09
      A moje przedszkole zburzyli (Drewnowska). Uwierzycie, ze nawet
      zorganizowalysmy z kolezanka spotkanie poprzedszkolne? I kilkanascie osob
      udalo nam sie znalezc :-) Rewelacja. Caly czas sie przyjaznie z przyjaciolka z
      przedszkola.
      Pozdr.
      Do.
    • Gość: Barteq Re: Przedszkole :-) IP: 217.153.156.* 04.10.03, 17:34
      a moje przedszkole bylo w obecym Osrodku Sztuki na Polesiu,przy
      Krzemienieckij!,pamietam ze najbardziej lubilismy wychodzic na dwor,z tylu byl
      malutki park,duzo drzew,ganialismy sie wsrod nich:-),byly tez takie matalowe
      samochody:-) wogole bylo fajniutko, i taki specyficzny zapach w tym budynku!!
      niezapomne go chyab do konca zycia....

      pozdr bart
    • ixtlilto Re: Przedszkole :-) 04.10.03, 17:41
      Moje przedszkole nadal stoi, ale zmieniło profil ;))) obecnie jest do budynek
      UŁ (miał być rektorat, ale w sumie już nie wiem co tam będzie).
      Na wyrywki pamiętam kilka zdarzeń: 2 leżakowania, zobienie zdjęć pamiątkowych,
      kręcenie filmu i zachwyt nad papużkami :)

      A moja szafeczka miała wisienki :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja