vladip
11.01.02, 14:00
Tak więc rozpoczyna się wątek.. błyskotliwy temat rzucony na głębokie wody
forum swym istnieniem porywa masy czytających go osób, pierwszych kilka postów
znacząco pogłębią zawarte w na początku tezy, dodaje nowe przemyślenia i
pobudza chęć do dalszej dyskusji... Niestety post nr 7 jest personalnym
atakiem zza winkla na osobę która napisała post nr 3 natychmiast do kontrataku
przystępują obrońcy moralności , spierający się wytaczają coraz cięższe
działa.. już wydaje się że nic nie powstrzyma 3 wojny światowej... kiedy w
poście nr 15 przychodzi pewna osoba i jak zwykle z niewinną miną się
pyta „luuuudzie o co tu chodzi????”
Próba wyjaśnienia czegokolwiek powoduje natychmiastowe podzielenie się
piszących na 4 frakcje mające 7 różnych zdań na daną sprawę, oraz dyskusję 2
osób na temat dowolny... i tak to się toczy do momentu aż...
hmm gdzie ja widziałem ten wątek...
pzdr
vladip
ps
dziś mam naprawdę dziwne przemyślenia