lavinka
04.10.03, 22:15
Mam problem. Nie mam żadnych problemów.... Ani płaczącego dziecka w
kołysce,ani chorych rodziców ani rodzeństwa na utrzymaniu... Mam psa, alle
chowa się nieżle. Mam papużki, ale one też nie sprawiają problemów. Mam
trochę ubrań, ale wystarczająco dużo by nie narzekać,że za mało.... Buty mi
się nie psują, zęby nie wypadają... o zgrozo co za nuda....
Katar mi nie dokucza, prądu nie odłączają, długów nowych nie robię....
Kurcze, szczęśliwa jestem... chyba....
Ludziska pomóżcie, bo nie mam na co narzekać!!!
lav
p.s. Achca, na bezrobociu też nie jestem...