Problemy niewidomych i ich przewodników

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 23:14
"Najbardziej dramatyczna sytuacja przydarzyła się Magdzie podczas podróży autobusem PKS do Tomaszowa Mazowieckiego. - Kierowca chciał mnie wysadzić w szczerym polu, tylko dlatego,że Nelson nie miał kagańca - żali się pani Magda. - Tak się zdenerwowałam, że wezwałam policjantów. Na szczęście przyznali mi rację i mogłam jechać dalej."

To chyba niezbyt rzeczowy i dociekliwy opis? czy mi się wydaje?

A dlaczego pies był bez kagańca? Niewidomego może prowadzić tylko pies bez kagańca?

A przy innym scenariuszu napisanoby "Kierowca wpuścił do autobusu psa mimo iż widział że jest bez kagańca".
    • alicja.t3 Re: Problemy niewidomych i ich przewodników 21.08.08, 00:33
      No bardzo wspolczuje pani Magdzie, domyslam sie, jak moze byc trudne zycie osoby
      niewidomej.
      Jednak nie dziwie sie, ze nie zostala wpuszczona na porodowke z psem. Przeciez
      pies to pies, przewodnik czy nie przewodnik! Szczegolnie, ze porodowka rzadzi
      sie swoimi, jeszcze surowszymi, prawami dot. higieny.

    • Gość: Magdalena Rutkowsk Problemy niewidomych i ich przewodników IP: *.toya.net.pl 21.08.08, 20:22
      Po pierwsze mam 25 lat. Po drugie, sporadycznie miewam kłopoty z
      niewpuszczaniem mnie gdzieś z psem, a przypadki wymienione w
      artykule są niestety mocno podkoloryzowane, bo kierowca PKS'u po
      prostu nie chciał mnie zabrać z TOmaszowa (o wysadzaniu w szczerym
      polu nie było mowy), a co do odwiedzania koleżanki na porodówce to
      psa wyrzucno z recepcji, bo na sam oddział nawet nie próbowałam go
      wproadzić. jednocześnie na oddział mogły wchodzić osoby z ulicy, bez
      mycia rąk, ochronnego ubioru i obuwia, natomiast pies siedzący na
      recepcji szpitala przeszkadzał! POza tym z całego tekstu wynika, że
      ja się tylko żalę i skarże, co jest bzdurą i tyle! Autorkom artykułu
      mówiłam wielokrotnie, że akurat ja nie spotuykam się zbyt często z
      problemami , najwyżej z zaczepianiem psa podczas pracy, co
      faktycznie jest irytujące i dekoncentruje mojego przewodnika. Bardzo
      mi przykro, że moim nazwiskiem podpisano nieprawdziwe wypowiedzi i
      ogólnie zrobiono ze mnie ofiarę losu, czego nienawidzę, bo
      absolutnie siebie w ten sposób nie postrzegam. No cóż, jest
      dziennikarstwo i "dziennikarstwo".
      • Gość: quisti Re: Problemy niewidomych i ich przewodników IP: 89.174.23.* 04.09.08, 11:53
        Pani Magdo, gratuluję podejścia do życia.
        Dla niektórych pomoc niepełnosprawnym też przysparza nerwów, trzeba się wyróżnić
        z tłumu szarych ludzi, zapytać, jak to zrobić, bo nie zawsze wszystko jest tak
        oczywiste jak wygląda. Ale niektórzy ludzie to faktycznie chamy z Ciemnogrodu,
        nieraz jeszcze wyzwą osobę niepełnosprawną po co z domu wychodzi.
        Staram się pomagać różnym ludziom, nie tylko niepełnosprawnym. W moim mieście
        jest naprawdę mnóstwo nieudogodnień dla niepełnosprawnych czy starszych.
        Tramwaje z 3 schodami, nie ma nawet ani jednego o niskiej wysokości wejścia.
        Najśmieszniejszy jest zjazd do przejścia podziemnego- jest zrobiony dokładnie na
        schodach, ma ten sam poziom nachylenia, co jest po prostu śmieszne. Kobiety z
        wózkami dla dzieci nieraz nie dają rade wyjechać z niego, ponieważ zjazd jest
        tak zrobiony, że albo mieszczą się koła po prawej, albo po lewej.
        Niestety od dłuższego czasu nie widzę żadnych zmian w Częstochowie.
        A szkoda.
    • Gość: Magdalena Rutkowsk Re: Problemy niewidomych i ich przewodników IP: *.toya.net.pl 21.08.08, 21:51
      Tak, psy przewodniki muszą pracować bez kagańca, ponieważ ich
      zadaniem, oprócz prowadzenia, jest podnoszenie przedmiotów
      upuszczonych przez niewidomego. POza tym psy szkolone do takiej
      pracy, niezależnie od rasy, są łagodne i jeđli nikt ewidentnie nie
      atakuje niewidomego nie zareagują agresją. Cyasem dochodyi nawet do
      sztuacji e ktođ nadepnie psa pryewodnika a ten tzlko yapisycyz,
      absolutnie nie ugrzyie! S to psz specjalnie dobierane pod wygldem
      temperamentu i predzspoyzcji, a potem pryechody specjalistzcyne
      sykolenie. A pryede wsyzstkim to nie jest mj kaprzs, jad gdyieđ y
      psem, bo on jest mi ywzcyajnie potryebnz! Dlacyego ma bz ymusyanz do
      nosyenia kaga}ca skoro nikomu nie yagraa_ Jak ma dobrye pracowa po
      kilku lub kilkunastu godyinach jaydz PKSąem w kaga}cu_
      • Gość: oj panie redaktor Re: Problemy niewidomych i ich przewodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 09:17
        Gość portalu: Magdalena Rutkowsk napisał(a):

        > Tak, psy przewodniki muszą pracować bez kagańca, ponieważ ich
        > zadaniem, oprócz prowadzenia, jest podnoszenie przedmiotów
        > upuszczonych przez niewidomego.

        Pani Magdo dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienia.
        Tak coś mi się zdawało od początku, że ten artykuł jest naciągany.

        Pozdrawiam i życzę sukcesów.

        A dla innych ten artykuł powinien być przestrogą przed kontaktem z nieodpowiedzialnymi dziennikarzami. Nieraz zrobią z człowieka głupka a w najlepszym przypadku ofiarę losu.
    • Gość: Igi Pani Redaktor "trochę" przesadziła. IP: *.toya.net.pl 22.08.08, 09:30
      Tak jak Magda napisała - akurat ona świetnie sobie w życiu radzi i absolutnie
      nie ma żadnych kłopotów z niczym. Ba - moja mama do dziś z uśmiechem wspomina,
      jak kiedyś Magda na podstawie tylko opisu powiedziała jej, jak ma samochodem
      dojechać z pl. Wolności na al. Politechniki :) Więc, pani redaktor proszę z
      Magdy nie robić ofiary losu bo to się jakby mija z prawdą.
    • Gość: Rox Problemy niewidomych i ich przewodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 14:21
      Jaka redaktor moi drodzy? :P
      Ty tylko wakacyjne praktykantki.
      Jak widac bledy sa powszechne:/
      Pozdro dla Magdaleny:)
    • Gość: Autorki artykułu Problemy niewidomych i ich przewodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 13:20
      Przepraszamy Panią Magdalenę, za błędne informacje znajdujące się w tekście. Zapewniamy, że naszą intencją nie było prezentowanie Pani Magdaleny jako osoby żalącej się. Pani Magda jest osobą samodzielną i dobrze dająca sobie radę w życiu. Chciałyśmy jedynie zwrócić uwagę na prawo, które należałoby zmienić, bo powinno ono brac pod opiekę wszystkich obywateli.
Pełna wersja