Wasze życie za 15 lat...

08.10.03, 13:31
Ciekawi jesteście jak wyglądał będzie Wasz żywot za 10-15 lat?
Każdy chce nie spieprzyć marzeń, ale życie bywa nieodgadnione.
Macie wizję swojej przyszłosci, jakieś przypuszczenia? W jakiej roli widzicie
sie w wieku 35-40 lat??
    • Gość: mc™ Re: Wasze życie za 15 lat... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.03, 13:35
      gdybym o tym napisal to musialbym zabic kazdego kto by to przeczytal...wiec
      dla waszego bezpieczenstwa zachowam to w tajemnicy ;p
      • boczek2001 Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 11:27
        Gość portalu: mc™ napisał(a):

        > gdybym o tym napisal to musialbym zabic kazdego kto by to przeczytal...wiec
        > dla waszego bezpieczenstwa zachowam to w tajemnicy ;p

        a myslalem ze chcialbys jezdzic na desce i palic jointy...
    • majass Re: Wasze życie za 15 lat... 08.10.03, 22:36
      Pisze to poważnie i szczerze:
      Mam takie wrażenie, że nie dane mi będzie tego sprawdzić. Moze dlatego o tym
      nie myśle
    • raszefka Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 12:14
      Wizje mgliste... do tego czasu chciałabym zdążyć popracować za granicą i w
      ogóle się rozwinąć zawodowo. Ale najbardziej rodzina rodzina rodzina, z
      trójeczką dzieci :)
      • boczek2001 Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 13:48
        raszefka napisała:

        > Wizje mgliste... do tego czasu chciałabym zdążyć popracować za granicą i w
        > ogóle się rozwinąć zawodowo. Ale najbardziej rodzina rodzina rodzina, z
        > trójeczką dzieci :)


        ale za 15 lat to już chyba troche późno na dzieciaczki, co? :)
        • raszefka Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 13:55
          A skąd możesz wiedzieć?? ;)

          Miałam na myśli względnie odchowane sztuki :))
          • boczek2001 Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 14:02
            raszefka napisała:

            > A skąd możesz wiedzieć?? ;)
            >
            > Miałam na myśli względnie odchowane sztuki :))
            >
            Jeśli podejść z medycznego punktu widzenia, więcej kompikacji jest kiedy
            kobieta rodzi po 30. niż po 20.
            Z punktu wychowawczego dzieci dorastające przy starszych rodzicach sa
            inteligentniejsze. Uczą się języka bardziej wyszukanego, zasób słów jest
            większy, rodzice przeszli etap nauki, skończyli gonić za pieniędzmi, maja więc
            więcej czasu dla swoich potomnych.

            A co do odchowywania to jak najbardziej!!! Pochwal sie masz już malutkie
            baby? :)
            • raszefka Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 14:12
              :))) Akurat dziś mam dobry humor i wcale mnie nie zdołuje, jeśli ci powiem, że
              mam baby w fazie oocytów pierwszego rzędu, które dokończą swój podział
              mejotyczny i staną się zygotą w bliżej nieokreślonej przyszłości... :)))

              (coraz bardziej mi się to forum podoba, a od kilku postów zapominam to napisać)
              • majass Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 14:14
                raszefka napisała:

                > :))) Akurat dziś mam dobry humor i wcale mnie nie zdołuje, jeśli ci powiem,
                że
                > mam baby w fazie oocytów pierwszego rzędu, które dokończą swój podział
                > mejotyczny i staną się zygotą w bliżej nieokreślonej przyszłości... :)))
                >
                > (coraz bardziej mi się to forum podoba, a od kilku postów zapominam to
                napisać)

                A ja mam pytanie. Czy w takim stanie to juz można gratulowac czy jescze
                poczekać..
                • raszefka Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 14:19
                  Wstrzymaj się jeszcze
              • boczek2001 Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 14:21
                raszefka napisała:

                > :))) Akurat dziś mam dobry humor i wcale mnie nie zdołuje, jeśli ci powiem,
                że
                > mam baby w fazie oocytów pierwszego rzędu, które dokończą swój podział
                > mejotyczny i staną się zygotą w bliżej nieokreślonej przyszłości... :)))
                >
                > (coraz bardziej mi się to forum podoba, a od kilku postów zapominam to
                napisać)


                Wybacz ... głupio mi :(
                • boczek2001 Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 14:39
                  rozpoczynam ascezę na tym zakichanym Forum :((((((((
                  • boczek2001 Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 15:05
                    powiem tak: z jednego zdania trudno cokolwiek wywnioskować, szkoda ze nie widzę
                    teraz Twojej twarzy ;)
                    • raszefka Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 19:47
                      Do mnie to wszystko???

                      Ok, ponieważ nie wiem, czy czegoś nie pokręciłam z rzędowością oocytów (został
                      mi w domu już tylko jeden podręcznik biologii), napiszę to inaczej - nie mam
                      dzieci :)))

                      A czy ja się nie za bardzo spoufalam w kontaktach z nieznajomymi panami?
                      • boczek2001 Re: Wasze życie za 15 lat... 10.10.03, 18:59
                        raszefka napisała:

                        > A czy ja się nie za bardzo spoufalam w kontaktach z nieznajomymi panami?


                        ale tylko troszke... ;-)))
                        • raszefka Re: Wasze życie za 15 lat... 11.10.03, 17:02
                          Ach, przy okazji... pan szanowny - autor wątku - nie podzielił się SWOIMI
                          wizjami przyszłości :)
                          • boczek2001 moje życie za 10-15 lat 12.10.03, 12:53
                            raszefka napisała:

                            > Ach, przy okazji... pan szanowny - autor wątku - nie podzielił się SWOIMI
                            > wizjami przyszłości :)

                            Ja o tym doskonale wiem...miałem nic nie pisać ;), cóż:
                            Co do życia rodzinnego: to jak najbardziej marzę sobie o aktywnym życiu, bez
                            nudy, pełnym miłości i zaufania. Chciałbym zarabiać takie pieniadze, żebym mógł
                            realizować to, co w młodości było dla mnie niedostępne; żebym nie musiał
                            kombinować czy mnie na to stać czy nie. Żeby rodzina godnie żyła i miała
                            zapewnione wszystko co potrzeba do szczęścia.
                            Chciałbym mieć syna. Chce żeby miał prawdziwego ojca, na którego moze zawsze
                            liczyć i który zawsze bedzie mógł z nim porozmawiać na każdy temat. Chcę
                            żebyśmy byli kumplami, żebyśmy dorastali i uczyli sie życia razem...........

                            Moje plany zawodowe są tak wykręcone i oryginalne, że wole o nich nie mówić.
                            Wyznaje zasadę, ze lepiej cieszyć sie z niespodziewanego niż rozczarować srodze
                            gorzką porażką. Powiem tylko, że nisko nie mierzę... :)
                            Tak więc "(...)do celu idąc pokonuję burzę. Jeszcze będzie czas..."
                            • raszefka Re: moje życie za 10-15 lat 12.10.03, 13:18
                              boczek2001 napisał:

                              > Chciałbym mieć syna. Chce żeby miał prawdziwego ojca, na którego moze zawsze
                              > liczyć i który zawsze bedzie mógł z nim porozmawiać na każdy temat. Chcę
                              > żebyśmy byli kumplami, żebyśmy dorastali i uczyli sie życia razem...........
                              >
                              Życzę Ci zatem, żeby walka o godne życie rodziny nie utrudniła Ci spełnienia
                              tego marzenia :) Obserwuję właśnie pewnego fajnego faceta, który po ponad 20
                              latach próbuje zbudowac silne więzi z dziećmi... I to nie jest łatwe :(
                              • boczek2001 Re: jego życie 14.10.03, 14:36
                                raszefka napisała:


                                Obserwuję właśnie pewnego fajnego faceta, który po ponad 20
                                > latach próbuje zbudowac silne więzi z dziećmi... I to nie jest łatwe :(
                                >
                                a na co czekał przez te 20 lat??? teraz może być trochę za późno...
                                • raszefka Re: jego życie 14.10.03, 21:01
                                  Dużo pracował, żeby nam zapewnić porządne warunki życia
                                  • boczek2001 Re: jego życie 15.10.03, 14:48
                                    raszefka napisała:

                                    > Dużo pracował, żeby nam zapewnić porządne warunki życia


                                    ano właśnie... pogoń za pieniądzem w dzisiejszych czasach sprawia że tracimy
                                    kontakt z rodziną... sztuka to pogodzić...
    • seba1984 Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 14:46
      Ja bede jezdzil po swiecie znaczy wozic mnie beda, beda mi dawac nagrody,
      stawiac pominki i bic brawo jesli uslysza chocby jedno moje slowo.....Na
      spotkania ze mna przychodzic bedzie 4 miliony osob i bede wszystkich
      przepraszal za swoich poprzednikow......
      • seba1984 Re: Wasze życie za 15 lat... 09.10.03, 14:49
        A teraz powaznie......jak znam zycie to wszystkie moje najabrdziej jasne plany
        spelzna na niczym i bede uczyl historii gdzies na jakims zadupiu i narzekal na
        niska pensje i na wszystko co mnie otacza...w ostatcznosci wpadne w depresje
        zaczne pisac ponure wiersze umre gdzies na dworcu centralnym a w przyszlosci
        dzieci beda uczyc sie tych wierszy na pamiec i wspominac sebastiana ktory umarl
        pod kioskiem z hamburgerami przytloczony otaczajaca go rzeczywistoscia......
        • boczek2001 wizja objawiona... 14.10.03, 15:44
          Stary co Ty gadasz??!!! Będą nas nosić na lektykach, spokojnie hehehe...
          Uniesiesz ręke, ludnosć zamilknie. Pozwolisz mówić, zagłuszą Cię okrzykami żeś
          nowe wcielenie Mesjasza Objawiciela. Napełnisz Ziemie Ojczystą nasieniem
          dorodnym, aby głodu nie zaznali nigdy więcej. Dziatki ich, uprawiać ją będą i
          plony zbierać po wsze czasy... Syte będą i zwierzęta, które ofiarnoscią swą ale
          i ciałem swym służyc będą, aby głód zabić.
          Dokonasz cudów czcigodnych, które sławę i uwielbienie przyniosą Ci na
          wszystkich krańcach Matki Naszej Ziemi. Dasz im szczęście i bezpieczeństwo.
          Imię Twe uspokoi zwaśnione kłótnie i walki wstrzyma. Pokój - drugie imię Twe
          znaczyć będzie. Pomników nie zechcesz, jeno miłości i dobrego słowa wieczorem,
          ale i rano, przed strawą wspólną, rodzinną.
          Dasz każdemu z wiernych Tobie ziemię, zwierzę i dach nad głową. Wskażesz drogę
          ku szczęściu. Praca jednoczyć będzie wszystkich. Nie straszny będzie znój i
          trud, bowiem nagroda przyszła niewspólmiernie większa będzie.
          Dasz im winogrona złociste i krwistej barwy zarazem aby w życie radosci im
          nalać, umiłowanie ku Tobie zwrócić.
          Ród Twój umiłowany rósł będzie i mnożył sie będzie. Potomkowie Twoi nadadzą
          nową moc i wiare w życie wybrane i umiłowane, w zakątkach globu będziesz miał
          synów swoich co kazaniami dzielić sie będą, póżniej- pamięc o Misji Objawionej
          wskrzeszać będą...
          Zył będziesz w nich samych, ludu Twoim jedynym, myśl Twa nigdy nie przeminie...
    • koaa Re: Wasze życie za 15 lat... 12.10.03, 17:49
      A ja stane się potężnym Aaokiem albo umre albo zostane gąsienicą
      ale za pietnaście lat jak dożyje na pewno będe się wypróżniał:))))))))
      • boczek2001 Re: Wasze życie za 15 lat... 12.10.03, 21:12
        koaa napisał:

        > A ja stane się potężnym Aaokiem albo umre albo zostane gąsienicą
        > ale za pietnaście lat jak dożyje na pewno będe się wypróżniał:))))))))
        >
        no wiesz... czasami i z tym bywają kłopoty ;))
    • margeryta Re: Wasze życie za 15 lat... 12.10.03, 23:33
      Mam tylko nadzieję że moje życie nie będzie wyglądać gorzej niż obecne, a
      lepiej ? ... a wiecie że wcale nie musi :)
      szczęśliwam dziś bardzo
      • majass Re: Wasze życie za 15 lat... 14.10.03, 18:04
        margeryta napisała:

        > Mam tylko nadzieję że moje życie nie będzie wyglądać gorzej niż obecne, a
        > lepiej ? ... a wiecie że wcale nie musi :)
        > szczęśliwam dziś bardzo

        Zazdroszcze ... niescześliwy dziś bardzo majas
Pełna wersja