Dodaj do ulubionych

Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra płać

IP: *.mobile.playmobile.pl 05.09.08, 19:46
Brawo! Uważam że kary pieniężne to dobry pomysł. Dlaczego pracownik
przedszkola musi zostawać po godzinach przez jakiegoś spóźnialskiego rodzica?
Rozumiem sytuacje rodziców ale dlaczego konsekwencje pracy do późna mają
dotyczyć pracowników przedszkoli?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p IP: 193.151.114.* 05.09.08, 20:11
      "dlaczego konsekwencje pracy do późna mają dotyczyć pracowników
      przedszkoli?" bo wbrali taki zawód, nie robią skarpetek tylko
      opiekują się dziećmi. Wszyscy wiemy, jak trudno jest poruszać się po
      mieście, dlaczego ma być za to karany mieszkaniec Łodzi? Oczywiście
      łatwiej jest zapisać karę w statucie niż zawalczyć w magistracie o
      przedlużenie godzin pracy przedszkola. Traktowanie wszystkich
      dorosłych, którzy się spóźnią jako patologicznych rodziców, to jakaś
      paranoja. A uznaniowość kary, no tak... mam włądzę i będę decydować
      o tym, kto może się spóźnić, kto nie...
    • Gość: dyrektorka Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra płać IP: 78.8.114.* 05.09.08, 21:12
      Cóż za rewelacje w ustach p.Szafran "Jeśli zbierze się grupa rodziców, którzy
      się spóźniają, wystarczy zgłosić się do nas i wtedy jesteśmy w stanie
      przedłużyć czas pracy jednej grupy choćby o pół godziny - informuje." podczas
      gdy my doskonale wiemy że to wierutne kłamstwo, bo Wydział Edukacji nie chce
      dać pieniędzy nawet na dodatkowe 15 minut dziennie.!!!
      • Gość: lechK Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p IP: *.chello.pl 05.09.08, 22:35
        Podstawa prawna to sa prywatne nadgodziny ktore bezczelne matki maja
        obowiazek placic. Idziesz na korepetycje to bulisz, dlaczego tu
        nauczycielka ktora po godzinach pracy prywatnie zajmuje sie twoim
        bachorem ma robic to za darmo. Nauczycielka tez ma dzieci, meza,
        musi ugotowac im obad, pomoc w lekacjach. A za darmo zajmuje sie
        twoim bachorem, bo ty pewnie na ploteczkach w kawiarni z kolezanka.
        Bo jakze to, musza sie zajmowac twoim dzieckiem. Plac jak chcesz
        miec opiekunke.
          • Gość: zosiabg Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p IP: *.toya.net.pl 06.09.08, 07:57

            Nie przypominam sobie żeby moja mama od 25 lat nauczyciel przedszkolny była kiedykolwiek w pracy 5 godzin. Powinna tyle być, ale trzeba przyjść wcześniej, przygotować salę do zajęć, sprawdzić czy wszystko na swoim miejscu a po wyjściu posprzątać, i także sprawdzić czy nikt niczego nie zapomniał, itp. Dodając do tego jakies 1-2h pracy w domu nad przygotowaniem zajęć, robieniu kostiumów, materiałów dydaktycznych, bo to właśnie są zobowiązani nauczyciele przedszkolni robić w domu, godziny wypełniania jak to mówi moja mam 'papierolandii' ;) A potem przychodzi taka matka, spóźniona godzine, pare razy wogole nie przyszły i mam nie mogła sie ruszyć z przedszkola odwieść małą do domu bo jej prawo nie pozwala, tata jeździł po adresach rodziny małej żeby matke znaleść. codziennie przynajmniej jedna spóźnia sie min 30 min. jeśli jest to sporadyczne, wszystko fajnie, ale jeśli ktoś codziennie spoźnia sie poł godziny, to może niech dopłaci za te pół godziny, bo siedzenie z 25 dzieci przez pół dnia nie da się do niczeg porównać. Moja mama ma serce do nich i nei skarży się ale czasem jak przyjdzie do domu to jakby z jakiejś tygodniowej pracy w hucie wracała :( I jeszcze w domu praca na nastepny dzień .. wszystko za 1200 miesiecznie i emeryture pewno ponizej 1000. Zastanówcie sie nad tym co piszecie, bądź co bądź każdy chciałby żeby jego dziecko w przedszkolu było pod opieką wypoczętej, kompetentnej nauczycielki, żeby zajęcia były ciekawe i żeby diecko się nie nudziło, tu chodzi o dzieci a nie o jakies przedmioty. Pomyslcie ile płaci się za opiekunke do 1 dziecka, pomnóżcie sobie przez 25 i z pewnością nie wyjdzie mała suma. Dlaczego więc tak psioczycie na nauczycieli przedszkolnych a nie zastanawiacie sie czemu opiekunka do dziecka nie wezmie za miesiąc 50 pln? Bo tak własnie wychodzi jak sie podzieli płace nauczycielki w przdszkolu na ilosc dzieci ..
            • Gość: gosc Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p IP: *.devs.futuro.pl 06.09.08, 10:19
              tu nie chodzi o nauczycielke czy wychowawczynie tylko o system ktory jest chory
              i na ktory sie zgodzilismy glosujac na takich politykow
              w mysl dzisiejszych politykow wszystko co bylo za komuny to bylo zle
              a pierwsze co zrobiono to polikwidowano przedszkola i zlobki
              podobnie jest ze szkolami
              rodzenstwo nie moze sie uczyc z jednego podrecznika po starszym bracie
              zapytajcie swoich rodzicow jak bylo w przedszkolach i zlobkach 20-25 lat temu
              godziny otwarcia byly dostosowane do pracy ludzi i nikt nie biegal z wywieszonym
              jezorem zeby odebrac dziecko a i wychowaczynie mialy czas na to aby porozmawiac
              z rodzicem o dziecku i problemach
              moze wymienmy ta bande darmozjadow ktora ma w d... spoleczenstwo i jest zajeta
              wlasnymi sprawami
              i spojrzcie troche dalej jak czubek wlasnego nosa
            • Gość: JoLa Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 20:57
              Gość portalu: zosiabg napisał(a):

              > Nie przypominam sobie żeby moja mama od 25 lat nauczyciel
              > przedszkolny była kiedykolwiek w pracy 5 godzin. ...
              > ...wszystko za 1200 miesiecznie i emeryture pewno ponizej 1000.

              No cóż, po pierwsze nie bredź o pracy za 1200 po 25 latach, znam
              stawki wynagrodzeń i znam praktykę.
              Co do czasu pracy - wszystkich nauczycieli obowiązuje 40 godzinny
              tydzień pracy, w tym - w przypadku nauczycieli przedszkola, którzy
              nie opiekują się grupami 6-latków - 25 godzin zajęc dydaktycznych.
              Reszta to czas na "papierologię" itp.
          • wilowka Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p 06.09.08, 08:33

            Gość portalu: Łodziak napisał(a):

            > Lechu K. Dla Twojego wyjaśnienia...
            > Nauczycielka DZIENNIE pracuje w przedszkolu 5 ( dla Ciebie słownie:
            > PIĘĆ ) godzin dziennie. Więc chyba zdąży zanim przyjdzie do
            > pracy "ugotować obiad" ?

            Zapewniam Cię, że nie każda ! Dziennie pięć godzin to jest na zajęcia
            dydaktyczne, reszta dorównująca do kodeksowych 40 to też czas na pracę
          • Gość: jatylkopytam Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p IP: *.chello.pl 07.09.08, 12:07
            Gość portalu: Łodziak napisał(a):

            > Lechu K. Dla Twojego wyjaśnienia...
            > Nauczycielka DZIENNIE pracuje w przedszkolu 5 ( dla Ciebie słownie:
            > PIĘĆ ) godzin dziennie. Więc chyba zdąży zanim przyjdzie do
            > pracy "ugotować obiad" ?

            ma zaplacone za 5 godzin to 5 godzin pracuje
            czy ty w swojej pracy robisz cos za "bog zaplac" (choc jak czytam jaki stosunek
            maja wypowiadajacy sie tutaj rodzice do przedszkolanek to nie podejrzewam, ze za
            swoje poswiecenie dostaja choc dobre slowo w podziecie)
            ja bym nie wprowadzala kar tylko po 30 minutach spoznienia wzywala policje i
            niech dalej szuka rodzicow
            • Gość: Eka Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p IP: 83.20.6.* 07.09.08, 18:55
              Aż strach pomyśleć, jaką wiedzę o pracy innych ludzi mają panie
              przedszkolanki, które wychowują nasze dzieci!!! Za każde 15
              min.płacić?!! A co mają zrobić rodzice, których pracodawcy nie płacą
              nadgodzin, za to wymagają wykonania obowiązków do końca dnia pracy,
              obojętnie, o której godzinie wieczorem się ten dzień kończy?! I
              wszyscy grzecznie siedzą i pracują, wszyscy mają tylko stała pensję
              podstawową i nawet im się nie śni wymagać dodatkowego
              wynagrodzenia???!!!!!!!
              • Gość: WaTTa Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 21:02
                Gość portalu: Eka napisał(a):

                > Aż strach pomyśleć, jaką wiedzę o pracy innych ludzi mają panie
                > przedszkolanki, które wychowują nasze dzieci!!! Za każde 15
                > min.płacić?!! A co mają zrobić rodzice, których pracodawcy nie
                > płacą nadgodzin, ...

                Aż strach pomysleć, dlaczego uważasz, że panie nauczycielki
                przedszkola powinny pracować za darmo, bo inni muszą zostać po
                godzinach. Dlaczego nie wymagasz od kasjerki w banku, dentysty,
                fotografa, sprzedawcy butów i wielu innych osób, żeby za darmo
                czekali na tych, którzy muszą zostać po godzinach?

          • Gość: Art Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 20:51
            Gość portalu: Łodziak napisał(a):

            > ...Nauczycielka DZIENNIE pracuje w przedszkolu 5 ( dla Ciebie
            > słownie: PIĘĆ ) godzin dziennie. Więc chyba zdąży zanim przyjdzie
            > do pracy "ugotować obiad" ? ...

            Pracuje 5 godzin, bo za tyle jej płacą. A nawet jeśli pracuje od
            południa i zdąży wcześniej ugotowac obiad, to może miec umówiona
            wizytę np. u dentysty czy ginekologa. I nie ma ochoty siedzieć za
            darmo po godzinach, a potem spóźniac się sama.
        • ally Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p 06.09.08, 14:17
          > Podstawa prawna to sa prywatne nadgodziny ktore bezczelne matki maja
          > obowiazek placic.

          taa? a ja myślałam, że za dziecko płacą też ojcowie

          > bachorem ma robic to za darmo. Nauczycielka tez ma dzieci, meza,
          > musi ugotowac im obad, pomoc w lekacjach.

          a co to, każda nauczycielka ma niepełnosprawnego męża?
      • Gość: lechK Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p IP: *.chello.pl 06.09.08, 08:26
        Lekarzu leonie, bo chyba nim jestes skoro postawiles diagnoze.
        Moze nie wszystkei dzeici sa bachorami ale matki ktore w d... maja
        swoje dzieci spozniajac
        sie, bo cos tam cos tam...... to zwykle suki i z tego musza sobie
        zdawac sprawe. Moze jakas z nich przeczyta ten tekst, ze w
        spoleczenstwie mowi sie o niej ze jest zwykla suka, bo tak o nich
        mowia w rodzinach przedszkolanek. Tu potrzeba rygoru. 10 spoznien w
        roku dziecko do adopcji :) Dyscyplina wsrod wyrodnych matek bylaby
        100%. Niekiedy tesknie za Josifem Dżugaszwili. On by je
        zdyscyplinowal.
        • Gość: Jan Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p IP: *.mnc.pl 06.09.08, 10:44
          Dlaczego rodzice spóźniają się? Każdy, kto chce rozwiązać
          jakikolwiek problem, musi zdiagnozować jego rzyczyny. "Zdiagnozować"
          znaczy przeprowadzić badania, ale niektórzy tu na forum
          mają "jedynie słuszną rację" i niczego nie będą badać. To tak,
          jakbym poszedł do lekarza z problemem powtarzających się bólów
          głowy, a on nawet nie patrząc na mnie rzekłby "to nadciśnienie".
          Oczywiście zaaplikowałby leki na nadciśnienie, a moje źle widzące
          oczy nadal powodowałyby bóle. Są rodzice zaniedbujący swe dzieci,
          ale są też np. tacy, którzy korzystają ze środków komunikacji
          miejskiej i dlatego się spóźniają itp.itd. Acha, diagnozowanie, to
          nie jest ocenianie.
    • Gość: anna.33 Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra płać IP: 212.191.170.* 06.09.08, 12:10
      Dlaczego karać rodziców za to, że godziny pracy przedszkoli nie są przystosowane
      do dzisiejszych warunków? Przecież najczęściej te spóźnienia są wynikiem
      fatalnie działającej komunikacji miejskiej. Może warto by było dostosować te
      godziny do potrzeb rodziców anie na odwrót jak to zaproponowała jedna z
      dyrektorek, żeby rodzic zmienił pracę. W końcu przedszkola są dla dzieci i ich
      rodziców.
      • Gość: jatylkopytam Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p IP: *.chello.pl 07.09.08, 12:12
        Gość portalu: anna.33 napisał(a):

        > Dlaczego karać rodziców za to, że godziny pracy przedszkoli nie są przystosowan
        > e
        > do dzisiejszych warunków? Przecież najczęściej te spóźnienia są wynikiem
        > fatalnie działającej komunikacji miejskiej. Może warto by było dostosować te
        > godziny do potrzeb rodziców anie na odwrót jak to zaproponowała jedna z
        > dyrektorek, żeby rodzic zmienił pracę. W końcu przedszkola są dla dzieci i ich
        > rodziców.

        a dlaczego karac przedszkolanki niechcianymi, darmowymi nadgodzinami?
        rodzice zapisujac dziecko do przedszkola warunki na jakich dziala i znaja
        godziny w jakich jest czynne, jezeli im nie pasuja to po co zapisuja tam swoje
        dzieci?
        jak wiem ze bank jest czynny do 18 to nie wymuszam na urzedniczce zeby czekala
        na mnie do 18.30 ale przedszkolanka to przeciez zwykly "smiec" z ktorym
        przemadrzala mamusia czy bezczelny tatus nie musi sie liczyc bo po co?
    • ell40 Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra płać 06.09.08, 22:27
      Ktos stwierdził, że zawsze mozna zmienic pracę. To działa
      dwustronnie: w przypadku rodziców i w przypadku przedszkolanek. Moje
      dziecko chodzi do przedszkola trzeci rok.jeszcze nigdy nie zdarzyło
      się, aby było odebrane po czasie.Jeden, jedyny raz (tramwaj miał
      awarie i biegłam spocona przez trzy przystanki)odebrałam ją pięc
      minut przed czasem. Siedział w kurtce, na korytarzu, a światło było
      zgaszone. Pani tylko czekała aby wyjśc.To byłó PIĘC MINUT PRZED
      CZASEM.każdy ma swoje racje.Dzieci tez maja uczucia.
      • agabim Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p 07.09.08, 00:01
        dokładnie, panie w żłobkach czy przedszkolach czekają długo przed
        czasem zamknięcia "w pogotowiu" z ostatnim dzieckiem. Żłobek czynny
        do 18 faktycznie był zamykany ok 17.40 jak ja z wywieszonym jęzorem
        i wyrzutami sumienia odbierałam moje dziecko jako ostatnie,
        oczywiście z powodu spóźnienia tramwaju lub autobusu. Jak zostały
        skrócone godz. pracy żłobka (do 17.15) to niestety musiałam
        wychodzić z pracy pół godz wcześniej, czyli o 16.30 żeby zdążyć ok
        17 (na szczęście wówczas jeździłam już własnym autem ale tu kolejny
        problem-korki!) bo dało się bardzo wyczuć, że te ostatnie minuty
        to "jak to tak?". Bardzo mnie stresowały te odbiory dziecka i
        bolało, że często wychodziło ostatnie. Strasznie kocham moje
        dziecko, nie jest "bachorem" ale właśnie: dlaczego nie przedłużą
        pracy takich instytucji choć o 15-30 minut??? dlaczego na to
        pieniądze nie mogą się znaleźć??? przecież diametralnie zmieniła się
        sytuacja co do godzin pracy w ogromnej ilości instytucji
        pracodawczych że tak powiem, w porównaniu do 10, 20 lat wstecz a mam
        wrażenie, że żłobki, przedszkola tak trudno zreformować pod tym
        względem, to takie dołujące...
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Przedszkole to firma 07.09.08, 11:21
        Przedszkole to firma. Firma, która nie chce dostosować się do klienta, lecz
        dostosowuje klienta do swoich wymagań. Wszystko przez brak konkurencji. Gdyby
        było wiele przedszkoli świecących pustkami, to konkurowałyby o klienta. Teraz
        jest ich mało, wszystkie zapełnione, więc robią łaskę. Wprowadzić wolnorynkowe
        zasady w branży przedszkoli!
    • Gość: felek Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra płać IP: *.aster.pl 07.09.08, 10:39
      Dziki kraj, dzikie przepisy. Ja proponuje kwitki za kary ktore
      rodzice musza placic badz co badz do kasu urzedu miasta, reklamowac
      w tymze urzedzie, bo to przez nierubstwo tego samego urzedu mamy
      nieprzejezdne ulice i niepunktualna komunikacje. Rozumiem problem
      Pan przedszkolanek, i nie twierdze ze musza siedziec godzine dluze z
      jednym dzieckiem.Ale nakladanie kar za cos czemu nie do konca sa
      winni rodzice to jest naduzycie i wyludzanie pieniedzy. A co ma
      zrobic samotna matka lub ojciec ktory nie moze wyjs wczesniej z
      pracy albo umowic sie z kims na odbior dziecka??? pol pensji wyda na
      kary?.... gratuluje....
    • wj_2000 Ta opłata nie powinna nazywać się karą! 07.09.08, 10:52
      Rzeczywiście trudno kogoś karać, że był wypadek na mieście i autobus
      się spóźnił, czy tez powstał korek WIĘKSZY niż zwykle.

      Ale przecież! Jak się spóźnię na pociąg, a MUSZĘ być w określonym
      miejscu, to biorę taksówkę i mnie to sporo kosztuje! To nie kara!
      Trudno by taksówkarz zawiózł nas za wręczony mu nieważny bilet
      kolejowy!

      Podobnie jest na uczelniach. Konstytucja mówi o bezpłatnych studiach
      dziennych w uczelniach państwowych. Ale za powtarzanie roku, czy
      egzaminy poprawkowe są opłaty.

      Ktoś rozsądnie napisał. Powinno się wyznaczyć (na przykład na każdy
      dzień inną) przedszkolankę dyzurną (i ewentualnie osobę obsługi),
      która musi się liczyć z tym, że zostanie po godziach z jakimś
      dzieckiem, lub kilkoma z różnych grup, ALE dostanie za ten czas
      godziwe wynagrodzenie od rodziców, których dziećmi się opiekuje.
      Sposób obciążenia poszczególnych rodziców można wybrać na wiele
      prostych sposobów.
      Najprostszy to taki, w którym płaci tylko ten rodzic, który
      przyjdzie ostatni! Za tyle kwadransów, o ile się spóźnił. Stawka -
      na przykład 10 zł za każdy rozpoczęty kwadrans.
        • Gość: gość Re: Ta opłata nie powinna nazywać się karą! IP: *.mnc.pl 07.09.08, 13:03
          Zaraz, zaraz, przecież rodzice płaca za przedszkole, za mało? w 2003
          r. tutaj było np. tak: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=36415&w=75963057 teraz jest na pewno więcej, a przecież pensje
          nauczycieli gwarantuje gmina. Moim zdaniem wszystko to jest sprawa
          organizacji i tego, żeby pracownicy przedszkoli pamiętali, że nie
          będą mieć pracy, gdy rodzice przestaną zapisywać dzieci do ich
          przedszkola.
        • wj_2000 Re: Ta opłata nie powinna nazywać się karą! 07.09.08, 17:00
          Gość portalu: moi napisał(a):

          > czyli wg. Ciebie ostatni rodzic płaciłby również za pilnowanie nie
          > jego dzieci?

          OCZYWIŚCIE. Bo to nie jest tak, że za godzinę opieki nad jednym
          dzieckiem należy się, np., 40 zł, a za opieke nad 10-cioma złotych
          400. Tu chodzi o czas, jaki musi opiekunka kiblować! A ten jest
          równy czasowi NAJWIĘKSZEGO spóźnienia.
          Ba! Opieka nad 1 dzieckiem w warunkach przedszkolnych jest nawet
          bardziej upierdliwa niz gdy jest ich dwoje, czy troje. Jeszcze raz
          powtarzam. Liczy się czas (nadgodziny) jakie opiekunowie są zmuszeni
          poświęcić przez niepunktualnego rodzica.
          Poza tym. Gdy dzisiaj ja "zaoszczędzę" bo się spóźnię tylko 30
          minut, a matka ostatniego dziecka 31, to za tydzień padnie na mnie.
          Musi być doping by się nie spóźniać.
          Próba rozkładania kosztów to pole do niekończących się sporów!
          Uważam, że wymyśliłem mądry sposób, a Twoje zastrzeżenia są po
          prostu głupie.
    • Gość: Basia Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra płać IP: *.lanet.net.pl 07.09.08, 21:56
      Nareszcie! Gratulacje dla pomysłodawców. Kilkanaście lat temu
      pracowałam w zerówce, tam też dzieci mają być odbierane przez
      rodziców, ale byli tacy, którzy zawsze nie mogli, zawsze nie
      zdążyli, albo ... zapomnieli! Bywało, że po ponad dwugodzinnym
      oczekiwaniu zabierałam dziecko do swojego domu, a potem moja własna
      córka biegała szukać rodziców tegoż dziecka. Ja oczywiście miałam
      furę nerwów i wieczór z głowy, a wszystko oczywiście gratis.
    • Gość: dziulka Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra płać IP: *.lodz.mm.pl 07.09.08, 22:22
      doprawdy rozbawił mnie tek artykuł. w przedszkolu, w którym pracuję,
      pieniądze z "kar" nigdy nie były przeznaczone na wypłacenie
      nadgodzin nauczycielkom za pracę po godzinach działania przedszkola.
      szły na cele raczej nam nieznane. jest to raczej przymusowy
      wolontariat. mozna jedynie powspółczuć koleżance następnego dnia.
      podejrzewam,a nawet słyszałam,ze jest tak w większości placówek.
      • Gość: monika Re: Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra p IP: *.toya.net.pl 09.09.08, 22:09
        Najbardziej przykry w całej tej dyskusji jest brak szacunku wobec siebie
        nawzajem i wykonywanej pracy. O braku odpowiedzialności wielu rodziców nie
        wspominając... Jeśli komuś nie odpowiadają godziny otwarcia przedszkoli, a nie
        oszukujmy się, są nieadekwatne do godzin wykonywanej pracy większości rodziców,
        to należy zgłaszać swoje uwagi do odpowiednich urzędników a nie obrzucać
        wyzwiskami nauczycieli, oczekując od nich aby zostawali "po godzinach" /przyp.
        zatwierdzonych przez Kuratorium/ w pracy...
    • Gość: przedszkole Do wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 18:17
      Śledząc prasę i wczytując się w jej treść odniosłam wrażenie, że
      dyskutujemy o czymś co nie miało miejsca jeszcze w tym roku w
      przedszkolu, na które robi się nagonkę. Jest to więc temat czysto
      hipotetyczny. Rozważając więc hipotetycznie, jeżeli rodzic ma prawo
      spóźnić się do przedszkola, bo szwankuje komunikacja, to tym samym
      daje przyzwolenie mojej nauczycielce (jestem dyrektorem
      przedszkola), aby rano, zamiast o 6 otworzyła przedszkole o 7, bo
      też nawaliła komunikacja. A to, z punktu rodziców, jest nie do
      pomyślenia. Każde przedszkole układa organizację w maju zgodnie z
      oczekiwaniami rodziców. W związku z tym jest nauczyciel od 6 (bo
      mało dzieci), drugi przychodzi np. o 7, trzeci o 8 itp. To samo jest
      na koniec pracy. Zazwyczaj wszyscy pracują przynajmniej do 16, potem
      zostaje np. dwóch-trzech nauczycieli (w zależności od ilości dzieci
      deklarowanych do pobytu w przedszkolu powyżej godziny 16), do 17 i
      później ( u mnie do 18). Kilka lat temu, na prośbę kilkorga
      rodziców, za zgodą organu prowadzącego (uzyskałam ją bez trudu, bo
      tam też pracują po prostu ludzie), wydłużyłam czas pracy
      przedszkola. I co się stało? Z oferty wydłużonego czasu korzystają
      przede wszystkim matki niepracujące. A cały problem można łatwo
      rozwiązać. Opłata za pobyt dziecka w przedszkolu powinna być
      proporcjonalna do czasu deklaracji przez rodzica. Ponadto powinien
      funkcjonować przepis ograniczający czas pobytu dziecka w
      przedszkolu. Dziecko to nie mebel - męczy się, tęskni. My - dorośli
      walczymy o swój czas wolny od pracy, o małe dziecko prawie nikt. My
      chcemy mieć prawo do co najmniej 11 godzin odpoczynku na dobę
      (Kodeks pracy), a dziecko według niektórych rodziców to perpetuum
      mobile. Zadbajmy o to wspólnie. Sama jestem za wydłużeniem pracy
      przedszkoli, ale należy pamiętać o dziecku. Moje zdanie - nie
      powinno być w przedszkolu dłużej niż 8-9 godzin. Przecież zgodzie z
      Konstytucją dziecko wychowują rodzice, my jesteśmy tylko instytucją
      wspomagającą rodzinę. A więc gdzie to wychowanie, jeżeli mam w
      przedszkolu niektóre dzieci po 12 godzin. Czas dojścia przyjścia z
      przedszkola to 1 godzina. Zostaje na dobę 11 godzin. A to już tylko
      czas na kolację, bajkę i mycie (2 godziny) i sen (lekarze zalecają
      dla dzieci w wieku przedszkolnym przynajmniej 9 godzin). Tak więc
      rodzic już nie ma kogo wychowywać, bo dziecko śpi. Z poważaniem dla
      innych zdań - dyrektor.
    • Gość: NAUCZYCIELKA Zabieraj z przedszkola na czas, albo ekstra płać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 21:35
      NIE ROZUMIEM RODZICÓW.PRZECIEZ MOŻNA ZORGANIZOWAĆ WYDŁUZENIE
      GODZIN PRACY P-LA. WYSTARCZY OFICJALNIE WYSTAPIĆ Z PISMEM DO
      DYREKTORKI.ZAMIAST OD 6.OO P-LE MOŻE BYĆ OTWARTE OD 6.30 DO 17.30 I
      TO JUŻ ROZWIĄZAŁOBY PROBLEM SPÓZNIEŃ RODZICÓW.PODCZAS MOJEJ PRACY
      ZDARZAŁO SIĘ, ŻE RODZIC SPÓŻNIAŁ SIĘ NIGDY NIE ROLBIŁAM Z TEGO
      PROBLEMU JEŚLI SPÓŻNIENIE NIE BYŁO ZBYT WIELKIE.LECZ DRODZY RODZICE
      NIGDY NIE USŁYSZAŁAM PROPOZYCJI NP. POKRYCIA KOSZTÓW TAKSÓWKI TAK
      BYM MOGŁA SZYBCIEJ ZNALEŻĆ SIĘ W DOMU.A KODEKS POSTĘPOWANIA
      CYWILNEGO MÓWI ŻE "JEŚLI WYRZĄDZIŁEŚ KOMUS KRZYWDĘ NAWET
      NIEUMYŚLNIE JESTĘŚ ZOBOWIĄZANY DO JEJ NAPRAWIENIA". POMIJAJĄC JUŻ
      NAWET TO, TO ZWYKŁA LUDZKA UCZCIWOŚĆ I DOBRE WYCHOWANIE NAKAZUJE
      ZACHOWAĆ SIĘ MIŁO WOBEC OSOBY W STOSUNKU DO KTÓREJ NIE JESTEŚMY W
      PORZĄDKU NAWET JEŚLI TA OSOBA ZE ZROZUMIAŁYCH WZGLĘDÓW NIE JEST
      ZADOWOLONA.ALE DRODZY RODZICE SPÓZNIALSCY NAPRAWDĘ W WIELU
      PRZYPADKACH POZIOM WASZEJ KULTURY POZOSTAWIA WIELE DO ŻYCZENIA.
      DLATEGO BĘDĄC NAUCZYCIELKĄ P-LA NIE DYSKUTUJĘ Z WAMI I NIE ROBIĘ Z
      TEGO PROBLEMU BO WIEM, ŻE NIE NIE MAM PARTNERA DO ROZMOWY.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka