Dodaj do ulubionych

Rusza prywatna porodówka

IP: *.toya.net.pl 12.09.08, 20:22
I to mi się podoba, w koncu konkretne leczenie za konkretne pieniadze, mam
nadzieje ze lekarze z Łodzi zapewnia wysokie standardy.
Mamy dzis prywatna sluzbe zdrowia w Polsce i z tym trzeba sie juz niestety
pogodzic.
Obserwuj wątek
    • Gość: Adam M Rusza prywatna porodówka IP: *.bb.sky.com 12.09.08, 20:52
      I o to chodzi!!! Wcale nie musimy być gorsi od zachodnich placówek. Narodziny
      pociechy to dla wielu najważniejsza chwila ich życia i dlatego 4 tys za poród
      można odłożyć( zaplanować) tak jak i dziecko. Będę czuł się o wiele bardziej
      komfortowo płacąc rachunek za poród niż wręczając kopertę i zastanawiając sie
      czy dałem wystarczająco aby ktoś zainteresował się moją żoną na czas. Podobno są
      wyjątki:-)Reasumując. Tak jak planuje się miesiąc miodowy po ślubie tak i trzeba
      pomyśleć o odpowiedniej porodówce dla przyszłych latorośli. Skończyło się
      jeżdzenie do Wawy i koperty. Łódź też ma placówkę na najwyższym poziomie.
      • agaga2 hmmmm... 12.09.08, 22:15
        nie wątpie ,że lekarze nacodzień pracujący w państwowych szpitalach będą bardziej kulturalni i uprzejmi w prywatnej klinice - podwójna moralność - nic dodać nic ująć ..
    • Gość: cambrone Rusza prywatna porodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 23:13
      A na co ja płacę przez całe swoje aktywne życie????Żeby jeszcze
      potem płacić za operację woreczka lub za narodziny wnuka?Gdzie jest
      ta kasa sciągana przez całe lata od połowy pracujących Polaków,bo
      druga połowa to tak zwani chłopi mający w d...pie uczciwie
      pracujących i ŻERUJĄCY na głupkach płacących ZUS i podatki.Ściągnąć
      kase od dławiących się tłuszczem kmieci i prywatne kliniki staną się
      zbędne.Niech do cholery powstanie jakiś ruch społecznego protestu
      przeciwko wiejskim PASOŻYTOM!!!!!!
      • Gość: kiki z ameryki Re: Rusza prywatna porodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 23:49
        I dobrze. Dzięki temu chłopi mają kase zeby leczyc sie prywatnie. I
        to jest kierunek dobry. To krus powinien zastąpic NFZ. Bylby to
        poczatek prawdziwej reformy w ,,sluzbie,, zdrowia. A skladki
        emerytalne powinny byc w gestii zainteresowanych czyli platnikow.
        Chcesz to gromadz je w funduszu lub gdzie chcesz lub wydawaj na
        glupoty. Tylko z czego by wtedy zyla administracja i politycy,
        agencje rzadowe, kancelarie WAZNYCH politykow, rozne spolki skabu
        panstwa czyli prywatne folwarki tychze politykow i tym podobna
        cholota. Placic bedzies zawsze obywatelu obojetnie czy z wlasnej
        kieszeni czy w formie skladek. Lepiej chyba z wlasnej kieszeni i tam
        gdzie chcesz i komu chcesz.
    • Gość: Aneta Rusza prywatna porodówka IP: *.bb.sky.com 12.09.08, 23:31
      Jestem jednym z lekarzy pracujących na wyspach. Klinika o której mówimy może
      spokojnie konkurować z podobnymi prywatnymi placówkami w Wielkiej Brytanii. O
      państwowych placówkach w Anglii rozmawiać nie będziemy gdyż są daleko za
      polskimi szpitalami państwowymi. Polska państwowa służba zdrowia jest o niebo
      lepsza niż Brytyjska. I to jest chyba niestety jedyna rzecz która jest w Polsce
      lepsza niż w Anglii. W Szkocji jest trochę lepiej gdyż większe są dotacje z
      budżetu na państwową służbę zdrowia. O moralności lekarskiej nie rozmawiajmy
      gdyż każdy składał przysięgę na zakończenie studiów. Jak ktoś jest dobry to i
      dobrze zarabia. "Cienioli" nikt w tym nowym szpitalu trzymał nie będzie bo tylko
      wykwalifikowani specjaliści mogą zapewnić odpowiednie portfolio klientów którzy
      zagwarantują z kolei rentowność inwestycji. Anglicy mają takie ładne powiedzenie
      "Shoot for the moon.Even if you miss it you will land among the stars". Życzę
      właścicielom placówki życzliwości ze strony środowiska lekarskiego i wielu
      pacjentów którzy przekraczając próg szpitala będą w naturalny sposób wykazywali
      swoją aprobatę dla powyższej inwestycji. Cieszmy się że mamy placówkę w Łodzi na
      najwyższym poziomie. Może dzięki temu poziom państwowych porodówek się
      podniesie jak zaczną tracić pacjentów. A że prywatny poród kosztuje? No cóż,
      dobry samochód też kosztuje; a niektórzy mówią że dziecko to taki mały Mercedes...
    • Gość: zorientowany Jak sprzedać łóżko w hotelu za 1000 zł... IP: *.toya.net.pl 13.09.08, 07:02
      Nie zrozumcie mnie żle , nie mam nic przeciewko tej porodówce, ale
      zamiast zachwycać się zrozumcie jak to działa....
      Poród ma to do siebie, że w zdecydowanej wiekszości przypadków
      przebiega prawidłowo siłami natury bez jakiejkolwiek zewnetrznej
      interwencji. Np. szympansy, które nie różnią się zbytnio pod
      względem anatomii od człowieka, rodzą w naturze bez jakiejkolwiek
      pomocy, a i u ludzi w przeszłości lub nawet obecnie, tam gdzie nie
      dotarła cywilizacja, pomoc, jakiej u...a się rodzącej zasadniczo
      ogranicza się do przecięcia i podwiązania pępowiny. Co ja tu zresztą
      o ludach prymitywnych. W Angli, nad której opieką medyczną
      zachwycają się niektóry, w publicznej służbie zdrowia przy
      prawidłowej ciąży cięzarna nie jest nawet badana przez lekarza,
      tylko przez położną.
      Zatem jeśli odpowiednio zdiagnozujemy cięzarną przed porodem, to
      można z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością przewidzieć czy
      wszystko pójdzie OK. Jeżeli jest ok, to interwencja w takiej
      prywatnej porodówce będzie się ograniczać do obecnosci lekarza i
      położnej (niech to kosztuje 1000 zł) a reszta to usługa hotelowa.
      Tak oto sprzedaje się gościom hotel za 1000 zł za noc, a oni jeszcze
      się cieszą, że tanio. W zasadzie hotel bez wyżywienia, bo kto będzie
      się objadał po porodzie nawet mając w perspektywie 5 dań z karty.
      Natomiast wszelkie ciąże, które bedą zagrażały jakimkolwiek
      problemem będizie się odsyłać do Madurowicza czy Matki Polki, pod
      pretekstem, ze my tu jesteśmy wspaniali fachowcy, ale jescze nie
      mamy (tu wstawić dowolnie skąplikowaną nazwę urządzenia) i lepiej
      będzie jak pani tam urodzi.
      Słowem jest to dobra oferta dla tych, co i tak by urodzili nawet w
      domu, a wszyscy z problemami i tak zostaną w publicznej służbie
      zdrowia.
      • Gość: Kika841 Re: Jak sprzedać łóżko w hotelu za 1000 zł... IP: *.4web.pl 13.09.08, 09:22
        Tak, tak, Panie Zorientowany, w dawnych czasach przy porodach siłami
        natury spory procent rodzących i noworodków opuszczało szybko ten
        padół. Dzięki czemu panowie mieli po 3-4 kolejne żony.
        A różnica między małpami i ludźmi jest m.in taka: gorylica o wadze
        100kg rodzi potomka o wadze 1kg! Kobieta o sredniej wadze 50kg rodzi
        dziecko o wadze przeciętnej 3,5kg.
        Też nie jestem za porodami szpitalnymi, ale jednak gdy chodzi o
        życie - nie ma wyboru.
        • Gość: zorientowany Re: Jak sprzedać łóżko w hotelu za 1000 zł... IP: *.toya.net.pl 13.09.08, 10:16
          Zupełnie nie o to mi chodziło.
          Nikogo nie zachęcam do porodów w domu, wręcz przeciwnie.
          Prawdą jest, że smiertelność okołoporodowa dawniej była wysoka, ale
          ponieważ ludzkość istniała, dowodzi to tego, że znaczna część
          porodów (powiedzmy nawet większość) konczyła się jednak sukcesem.
          Obecnie rozwinieta diagnostyka pozwala ustalić z bardzo dużym
          prawdopodobieństwem, która ciąża zakończy sie powodzeniem bez żadnej
          interwencji medycznej.
          Prywatna porodówka będzie zainteresowana jedynie "obsługą" takich
          ciąż, które mają wszelkie dane po temu, by zakończyć się
          bezproblemowo, a pozostałe odesle pod różnymi pretekstami do
          publicznej służby zdrowia. Ponieważ jak pisałem ciąż bezproblemowych
          jest znaczna część i tak będą mieli z czego żyć.
          To co oferują to oczywiście obecność lekarza i położnej - na wszelki
          wypadek, bo oczywiście istnieje ryzyko , że coś pójdzie nie tak.
          Jednak ponieważ ryzyko powikłań powiększa koszty - będą się starali
          takie ryzyko minimalizować odsyłając pacjentów gdzie indziej. Oprócz
          tej obecności (i wrazie prawdopodobnie rzadkiej potrzeby
          interwencji) lekarza, to co naprawdę oferuje prywatna porodówka to
          usługa hotelowa, prawda, że na wyższym poziomie niż w publicznej
          służbie zdrowia, ale za jakie pieniądze.
          A tak w ogóle to ja pisałem o szympansie , a nie gorylu. Szympansica
          o wadze 50 kg rodzi dziecko o masie 2 kg, zatem jest to podobna
          proporcja, jak w przypadku człowieka, gdzie przy średniej masie
          rodzącej ponad 75kg [takie są dane - z tym 50 kg to kika841 wyraźnie
          przesadziła] dziecko ma ponad 3 kg
      • clio_1 Re: Jak sprzedać łóżko w hotelu za 1000 zł... 13.09.08, 10:12
        > Natomiast wszelkie ciąże, które bedą zagrażały jakimkolwiek
        > problemem będizie się odsyłać do Madurowicza czy Matki Polki, pod
        > pretekstem, ze my tu jesteśmy wspaniali fachowcy, ale jescze nie
        > mamy (tu wstawić dowolnie skąplikowaną nazwę urządzenia) i lepiej
        > będzie jak pani tam urodzi.

        Też mi się wydaje, że Teofilów będzie przyjmował tylko te kobiety, u których
        ciąża przebiegała bez powikłań
        • aludka24 Re: Jak sprzedać łóżko w hotelu za 1000 zł... 22.09.08, 01:21
          jestem zadowolona ze powstala prywatna porodowka.
          Co z tego ze mialam super prowadzacego lekarza skoro nie mogl byc przy porodzie (taki regulamin).Co z tego ze ciaza bez komplikacji a porod naturalny skoro wspominam go jako koszmar.
          Wole zaplacic i wiedziec ze personel bedzie zainteresowany moim pordem i nie bedzie biegal do 10-ciu innych rodzacych.Czy w takiej atmosferze mozna rodzic po ludzku?!

          A rutynowe nacinanie krocza?Wszystkie znajome osoby, ktore "opłaciły" polozna uniknely tego okaleczenia.Wiem, że w niektórych przypadkach jest to konieczne ale czemu akurat w Polsce tych przypadkow jest najwiecej? Ponoc masaz szyjki macicy(bardzo bolesny) moze pomoc urodzic bez nacinania.Wole bol masazu niz dlugie gojenie sie krocza i bolesność blizny.Chce zeby dano mi na to szanse.

          Kolejna kwestia to sposob traktowania na salach poporodowych...najwyrazniej uprzejmosc trzeba kupowac. Przykro ze ludzie, ktorzy wybrali ten zawod i powinni wykonywac go jak najlepiej bez tego typu "zachet" robią nam rodzącym łaskeze wogole tam są.Pewnie to tez wina spoleczenstwa ktore daje na to przyzwolenie dajac koperty.

          Ja drugie dziecko urodze z moim lekarzem w prywatnej porodowce[na szczescie bedzie tam pracowac :)] Chce dać sobie mozliwosc porodu ktory bedzie piekna i wzniosla chwila bez niepotrzebnej nerwowej atmosfery.
          • Gość: teur Re: Jak sprzedać łóżko w hotelu za 1000 zł... IP: *.ips.lodz.pl 22.09.08, 13:55
            Żeby nie było nieporozumień - koszt porodu w tej instytucji, to
            połowa naszego miesiecznego dochodu więc, żeby nie było, że mnie nie
            stać i , że zazdroszcze.
            Świetnie, że twój lekarz bedzie odbierał twój poród, ale czy
            zastanowiłas się, co będzie gdy będzie trzeba zrobić cesarskie
            cięcie, czy będzie na miejscu asystent do operacji czy też będzie
            dojeżdżał na telefon, zakładam, że anestezjoleg będzie, ale spytaj o
            to, o takim "drobiazgu" jak instrumentariuszka nie wspomnę. Czy w
            przypadku gdyby z dzieckiem było coś nie tak (czego nie życzę)
            pomocy udzieli mu położna czy neonatolog, a może neonatolog będzie
            ściągany na telefon (co jesli nie odbierze, albo popsuje mu się
            samochód). Czy będzie inkubator dla dziecka jakby co.
            Z tego co czytam, to ta nowa instytucja to nie będzie szpital, który
            zapewni kompleksową opiekę, bo gdyby tak miało być, to na miejscu
            powinien być nie tylko swój lekarz, ale cały zespół operacyjny i
            kupa sprzetu.
            Ja już wole koszmar i koperty, ale przynajmniej chcę miec
            swiadomość, że w jakimś wypadku nie będzie przewożenia, czy szukania
            po mieście właściwego człowieka czy sprzetu. I wtedy dopiero byłaby
            nerwowa atmosfera....
    • funstein Rusza prywatna porodówka 13.09.08, 10:54
      w klimatyzacji beda wylegac sie tysiace bakterii, ktore zapewnia aptece dobry
      zbyt antybiotykow na zapalenie oskrzeli i lekow antyhistaminowych na alergie.
      Antybiotyki spowoduja slaba kondycje noworodkow, wiec bedzie
      duze oblozenie inkubatorow i wiele dni hospitalizacji.

      podtruc, nastraszyc, wydoic z pieniedzy.

      I tak sie ten biznes kreci.

      Jak to mozliwe, ze prze poprzednie pol miliona lat kobiety rodzily
      bez klimatyzacji, internetu i lekarzy?

      Szpital i lekarze sa potrzebni tylko w przypadku komplikacji
      w ulozeniu plodu i koniecznosci zrobienia cesarki.
      • Gość: drow82 i maluch i mercedes to samochody IP: *.cust.tele2.pl 13.09.08, 16:28
        tak samo jest z porodem, mozna rodzic w domu, w szpitalu gdzie plytki odpadaja
        lub w przytulnym miejscu gdzie trzeba za to zaplacic.

        Widze ze ludzie tu maja pretensje do faktu, ze nagle kobieta rodzaca ma wybor -
        i teraz wszyscy chca udowodnic ze to zle.

        Dlatego dobrze sie stalo ze mozna samemu decydowac gdzie sie chce rodzic.
        • Gość: Anita Re: i maluch i mercedes to samochody IP: *.aster.pl 13.09.08, 21:42
          w porodzie nie wazne sa plytki tylko dziecko, ale jak ktos mysli macica zamiast
          mozgiem, to patrzy na ladne plytki i daje sie
          truc oksytocyna tylko po to aby miec poczucie bycia dobrze
          obsluzona.

          syndrom snoba to zjawisko znane od stuleci. Tylko szkoda tych dzieci,
          ktore beda na sile "leczone" a potem wychowywane w kulcie pieniadza i
          wspomnianych plytek.
          • aludka24 Re: i maluch i mercedes to samochody 22.09.08, 01:48
            Gość portalu: Anita napisał(a):

            > w porodzie nie wazne sa plytki tylko dziecko, ale jak ktos mysli macica zamiast
            > mozgiem, to patrzy na ladne plytki i daje sie
            > truc oksytocyna tylko po to aby miec poczucie bycia dobrze
            > obsluzona.
            >
            > syndrom snoba to zjawisko znane od stuleci. Tylko szkoda tych dzieci,
            > ktore beda na sile "leczone" a potem wychowywane w kulcie pieniadza i
            > wspomnianych plytek.

            No tak bo przeciez oksytocyne podaja tylko w prywatnych porodowkach....

            Co do "snobow"....chyba zazdroscisz ze ktos chce i ma mozliwosc rodzic w lepszych warunkach i wzbudza to olbrzymia zazdrosc.Jak na wakacjach mieszkasz w prywatnej kawterze za 20zl/dobe to tez myslisz o tych ktorzy wychodza z ****hotelu: "snobi"?
            Szkoda mi takich ludzi i wspolczuje chorej zazdrosci.....
        • Gość: aaa Re: i maluch i mercedes to samochody IP: *.chello.pl 13.09.08, 22:41
          Kłopot w tym, że jak się coś dzieje to państwowy OIOM lub intensywna terapia
          noworodka jest odpowiednikiem jakości mercedesa. W prywatnym to się nie opłaca.
          A w stanach zagrożenia życia nie patrzysz na płytki na ścianach.
          Nie jestem przeciwnikiem prywatnych porodówek, ale nie ma co ich gloryfikować.
          W sumie chodzi o to by dziecko było zdrowe lub uzyskało pomoc w razie potrzeby.
          A reszta to kwestia ludzi, jeśli są mili i fachowi to inne niedociągnięcia się
          wybacza. Ale to moja subiektywna opinia.
      • aludka24 Re: Rusza prywatna porodówka 22.09.08, 01:36

        >" Jak to mozliwe, ze prze poprzednie pol miliona lat kobiety rodzily
        > bez klimatyzacji, internetu i lekarzy?
        >
        > Szpital i lekarze sa potrzebni tylko w przypadku komplikacji
        > w ulozeniu plodu i koniecznosci zrobienia cesarki."
        >

        a jak to mozliwe ze kiedys amputacji dokonywano bez znieczulenia?

        Ja myslalam ze wazne jest samopoczucie i nastawienie kobiety bo wplywa to na przebieg porodu a co za tym idzie na dziecko.
        Moze sa kobiety ktore moglyby rodzic w lesie w szalasie bez lekarza i poloznej.Jednak dla niektorych kobiet obecnosc lekarza jak i poloznej daje poczucie bezpieczenstwa (podstawowa potrzeba psychiczna człowieka)

        Ale masz racje Polska to jeszcze za malo cywilizowany kraj zeby zrozumiec ze kobiety chca rodzic w najbardziej optymalnych warunkach a nie "wystarczających".

    • Gość: bęc Rusza prywatna porodówka IP: *.8.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 13.09.08, 17:41
      Ja tam się nie znam;-) Jestem w końcu tylko prostym anestezjologiem z 20-letnim stażem który znieczulił wieleset pacjentek do cięcia cesarskiego. A kilka z nich żyje tylko dlatego że leczyliśmy je skutecznie w oddziale IT i zrobiliśmy wiele by je ściągnąć z tamtego świata (bo o np. ciężkie zaburzenia krzepnięcia pod koniec ciąży nietrudno...) Mam więc pytanie- czy opisywana Klinika ma podpisany kontrakt na usługi intensywnej terapii gdzieś w pobliżu? (ze stałym dostępem do NovoSevenu i krwiodawstwa?) I drugie pytanie- w spisie oddziałów jakoś nie znalazłem neonatologii. Co więc się stanie z noworodkiem który nie będzie chciał mieć fizjologicznych 10- 8 pkt Apgar? I może chcieć oddychać tylko z pomocą respiratora; a to też się przecież zdarza.. Karetka N i do Matki Polki? Moje pytania nie są złośliwe! Chciałbym tylko by potencjalne pacjentki (klientki?) wiedziały WCZEŚNIEJ o potencjalnych ograniczeniach proponowanych im świadczeń (usług?). By z góry- to znaczy w momencie przyjęcia do Kliniki informowano je na piśmie o tym gdzie będzie leczony np. niewydolny oddechowo noworodek lub położnica z DIC. I- jeśli zainteresowani nie są w Polsce ubezpieczeni (a to się coraz częściej zdarza)- kto i ILE zapłaci za to leczenie. Znam niewielki szpital który zajmuje wysoką pozycję w rankingach ciężarnych i położnic. I chwała mu za to- personel się stara, jest OK. Tyle tylko że większość pacjentek to ciężarne "fizjologiczne" zaś patologie są odsyłane. I nie byłoby w tym nic dziwnego- w końcu od tego są WSZ i kliniki akademickie. Ale bywa i tak że patologia wyłazi NAGLE i wtedy zaczyna się meksyk.. Opisywane moje wątpliwości dotyczą także wszystkich innych oddziałów zabiegowych. A poza tym- uważam że prywatna służba zdrowia to dobre rozwiązanie. Trzeba tylko unikać myślenia typowego dla młodych i bogatych- "nie będę płacił ZUS bo ubezpieczam i leczę się tylko prywatnie". Do czasu..Do czasu poważnej choroby, wypadku, intensywnej terapii onkologicznej czy dializoterapii. Na takie "fanaberie" długo jeszcze NIEMAL NIKOGO w Polsce PRYWATNIE stać nie będzie! Pozdrawiam a Klinice na Teofilowie życzę powodzenia i..zdrowych pacjentów!
    • Gość: ania Rusza prywatna porodówka IP: *.cable.ubr14.edin.blueyonder.co.uk 13.09.08, 20:24
      hipokryzja i chciwosc polskich lekarzy mnie pozwala. zestawcie sobie
      dwa ponizsze cytaty - z nich wynika, ze ten sam chamski i opryskliwy
      lekarz staje sie troskliwym specjalista w prywatnym szpitalu!!!

      'Kierowałem prywatną porodówką w Warszawie - mówi Wojciech Szrajber,
      dyrektor szpitala im. Kopernika. - Tam pacjentami byli zamożni
      ludzie, którzy bali się publicznych szpitali. Woleli zapłacić, by
      leżeć w komfortowych warunkach i nie narażać się na opryskliwość i
      traktowanie z góry przez personel.'

      'Dr Sobkiewicz nie chce wymieniać nazwisk, ale zapowiada, że
      pacjentki mogą wybierać wśród specjalistów na co dzień pracujących w
      publicznych szpitalach.'
    • nefnef Rusza prywatna porodówka 13.09.08, 23:55
      Ludzie cenią sobie komfort, ale na ten komfort mogą pozwolić sobie chyba tylko
      nieliczni? Chociaż… skoro 4 tysiące to tanio, hmm.
      Ciekawe, czy i tu po niedługim czasie zacznie się łapownictwo, bo w
      niepublicznych przychodniach rodzinnych już w łapę trzeba dawać żeby być
      szybko przyjętym.
    • Gość: kobieteria Rusza prywatna porodówka IP: *.lodz.msk.pl 14.09.08, 09:48
      Jestem w siódmym miesiącu ciąży i wybieram się do tej prywatnej
      porodówki.
      Mogę w niej rodzić w komfortowych warunkach z lekarzem, który mnie
      prowadzi, mam ciążę bez powikłań, jeśli by wystąpiły, to oczywiście
      zmienię decyzję. Ale w dobrych łódzkich szpitalach, jak Rydygier czy
      Kopernik też mogą rodzić tylko zdrowe dziewczyny z ciążami bez
      powikłań.
      Co do ceny, to jest ona wysoka, ale od początku ciąży, zamiast
      wydawać na jakieś duperełki zbierałam na poród, tak na wszelki
      wypadek.
      Poza tym w tym tygodniu moja koleżanka rodziła w państwowym szpitalu
      i kasa, którą powiem, że wydała jest dość zbliżona, do tej, którą
      trzeba wydać w prywatnym szpitalu, pomijając uwłaczające dla mnie
      koperty i proszenie się.
      Kolejnym argumentem za jest fakt, że teraz rodzi wyż demograficzny,
      więc jest nieco ciężej.
      Nie mam parcia rodzenia w prywatnej klinice, ale jeśli nie ma
      zagrożenia dla dziecka, a może mi być choć trochę wygodniej, mogę
      czuć się choć trochę bardzie zadbana w tych dniach, to w końcu po
      coś pracuję, czemuś służą te pieniądze. Jedni je wydadzą na sprzęt,
      inni na wycieczkę, to ja chcę wydać na komfort.
      • Gość: teresa.u Re: Rusza prywatna porodówka IP: *.toya.net.pl 14.09.08, 10:18
        > zmienię decyzję. Ale w dobrych łódzkich szpitalach, jak Rydygier
        czy
        > Kopernik też mogą rodzić tylko zdrowe dziewczyny z ciążami bez
        > powikłań.

        Ha, ha, ha, ha myslałam, że pod biurko spadnę!
        To jakie są one dobre jak nie przyjmują z powikłaniami???
        To znaczy, że działają na takiej samej zasadzie, jak ta prywatna
        porodówka. Z czym istnieje ryzyko, że nie mogą sobie poradzić
        odsyłają dalej. Co nakazuje wątpić w ich umiejętności lub
        wyposażenie (albo i jedno i drugie).
        Nie przypadkiem parę osób na tej liscie pisało o odsyłaniu bardziej
        problemowych przypadków do Madurowicza i Matki Polki (ale nazwy
        dwóch pozostałych szpitali nigdy nie padły).
        Ja osobiscie wolę rodzić (nawet prawidłową ciąże) tam, grdie lekarz
        jest przygotowany zarówno pod względem umiejętnosci i sprzętu na
        najgorsze. Tak na wszelki wypadek.
        Ale oczywiscie to co robisz to Twój wybór.
      • Gość: ala Re: Rusza prywatna porodówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 18:37
        nie straszę , ale do momentu pierwszego wrzasku mojej laleczki
        wszystko było książkowe, rozpadłam się dopiero potem, ku głębokiemu
        zadziwieniu lekarzy, więc o powikłaniach to najlepiej porozmawiać
        jak już z dzieckiem będziesz w domu ..... bo tak nic nie wiesz tylko
        statystycznie coś zakładasz. A to żeby było miło i ładnie jest
        równie ważne jak to żeby było fachowo, w końcu parę godzin masz na
        obserwację, ile można liczyć stare, bure kafelki w podziemiach bez
        okien jak to jest w CZMP ........
        Nowemu szpitalowi życzę powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka