Gość: ag
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.09.08, 21:11
Drzewa trzeba wycinać tam, gdzie bezdyskusyjnie przeszkadzają,
szczególnie inwestycjom komunikacyjnym. Jest wiele miejsc w Łodzi,
gdzie dla ochrony kilku starych drzew ludzie stoją w korkach lub
nie można postawić nowych budynków. Zresztą te drzewa wcześniej czy
później i tak zginą, częściej wcześniej - od spalin i zasolonego
śniegu.
Problem jest w czym innym. Łódź jest betonowo-asfaltową pustynią,
bo od dawna prawie nie sadzi się nowych drzew. Jest mnóstwo miejsc,
które aż proszą się o zieleń. Wzdłuż modernizowanych ulic, na
najmnieszych skwerach, na każdym szerszym chodniku należy sadzić
drzewa. Dlaczego nie ma drzew choćby na Piotrkowskiej? Kto bywa
gdziekolwiek w Polsce i na świecie widzi, jak negatywnie pod
względem estetyki Łodź się wyróżnia, a czasami ta różnica sprowadza
się tylko do braku drzew.
Rozumiem że prezydentowi najbiższa jest zieleń, która jest jego
równolatkiem albo nawet starsza. Ale może młodsi pomyślą o
następnych pokoleniach i postarają się wyobrazić, jak miasto może
wyglądać za 30 albo i sto lat.