Łódź w środku pięciokąta

IP: *.aster.pl 17.10.08, 18:55
Czy Ci panowie doradzaja prezydentowi? Sa swietni!
    • Gość: szef Łódź w środku pięciokąta IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.10.08, 20:50
      wyprowadzilem sie z lodzi 3 lata temu ( nie do wawy ) i za lodzia
      tesknie i wroce, ale napisze jedno, zeby lodz byla polis politycy
      musza walczyc a nasz prezydencio jezdzi do warszawy nie walczyc o
      lodz tylko o wolne w swieto 3 kroli.
      wiec pytanie jak stoleczni dygnitarze maja takiego goscia traktowac
      powaznie ?
      bo ja nie traktuje.

      pozdrawiam
    • markus.kembi Re: Łódź w środku pięciokąta 17.10.08, 21:09
      Łódź powinna być nowoczesnym miastem europejskim, a nie sypialnią Warszawy.
      • Gość: gosc brawo fotograf IP: *.cust.tele2.pl 17.10.08, 22:25
        Gratuluję jakości zdjęcia prof. Majera!
      • Gość: rwt Re: Łódź w środku pięciokąta IP: *.111.178.26.static.crowley.pl 17.10.08, 23:14
        Duży szacunek dla Panów Profesorów!
        • el_matador9 Re: Łódź w środku pięciokąta 18.10.08, 00:01
          wytłumaczcie to tym wyp..dkom mamuta z AWS(PIS)i(PO)
          DURNEMU KROPIE W SZCZEGÓLNOŚCI
          "scenario 2020":
          1 milionowa Łódż i 3 milionowa Warszawa.
          wokół Łodzi szybko zbudowany betonowy sześciopasmowy łódzki ring
          autostradowy .podobna priorytetowa autostradowa obwodnica Warszawy
          linia TGV W-wa-Łódż-(7 km tunel TGV i kolei regionalnej pod Łodzią)
          KAL-POS-WRO
          pomiędzy dwoma aglomeracjami cpl Mschonoov International Airport na
          70 mln pasażerów i 2 mln ton cargo
          To komunikacyjny szkielet dobrego współdziałania dwóch wielkich
          miast Niziny Polskiej.
          ale po pomiotach Solidarności i polskiej prawicy niczego dobrego
          spodziewać się nie należy...
    • izabeli Łódź w środku pięciokąta 18.10.08, 04:06
      Ten stereotyp Łodzi z jej bylejakościa jest tak głeboko ugruntowany w W-wie,
      sejmie, w Polsce, że nie wiem, komu uda się przełamać to negatywne i z gruntu
      niesprawiedliwe postrzeganie naszego miasta. Panowie Profesorowie doradzaja
      ponoc p. prezydentowi, ale co on z tego bierze do działania? Świeto Trzech
      Króli. Nawet o lotnisko było wielkie bój na "nie". Komu z ludzi przy zdrowych
      zmysłach zależało,, żeby Łodź nie miała lotniska, skoro rózne nawet najmniejsze
      miejscowości na Zachodzie maja piękne lotniska, a nie taki kurnik, jak nasze.
      No, mamy!
      Z Łodzi wywędrowało do władz i ogólnie Wwy sporo świetnych ludzi, i co?
      odczuliśmy to jakoś?? Natychmiast zajęli się własna karierą, a przyjeżdżając po
      pół roku pobytu stolycy pytają: No, co tam u was słychać?... Pzrecież nasi
      włąśni posłowie głosowali przeciw lotnisku w w ogóle przeciw miastu.
      Zeby dała sie poznać świetność Panów Profesorów, jeszcze musi być świetny
      prezydent, do czego obecnemu kudy-tam!
      A kultura u nas?? Gołym okiem widać, że świetne projekty świetnych dyrektorów
      pzrejmują typowane przez miernoty-pociotki miejscowych tych... no... (jak
      powiedzieć, zeby powiedzieć, a nie obrazić? niech każdy sobie dopowie) -
      przykład Festiwalu Dialogu Czterech Kultur:prawie żadne oddźwiek w mediach!! A
      teraz juz sie wyciaga łapy po Cammerimage!! Do przedstawień sprowadza się drogie
      (ale nie całkiem pierwszej wielkości) orkiestry z zagranicy, gdyz nasza
      filharmonia rzekomo nie da sobie rady...A pamiętacie, jak znany i szanowany
      reżyser rozwalił nasza wytwórnie filmowa na Łąkowej, która mogłaby byc
      życiodajna bonanzą? A uczelnię WAM kto rozwalił i po co?? I tak, od czasów
      komuny, w Łodzi nie może byc nic dobrego, nie mówiąc o lepszym!, od Warszawy.
      Jednak za kumuny był taki czas, że do Łodzi ściagały autokary pełne ludzi - do
      Wielkiego i do Nowego...Ale wtedy Dejmek robił świetne prapremiery, a sam
      uważał, że jest w Łodzi na zesłaniu!
      Mozna pisac elaboraty.
      Napisałem i jeszcze mi smutniej...
      • Gość: marekbry Re: Łódź w środku pięciokąta IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.10.08, 09:31
        Można opisać wszystkie nieszczęścia i porażki, te prawdziwe i te
        domniemane, a następnie się nad nimi pochylić i zapłakać. Sprawia Ci
        to przyjemność? Mnie nie. Wiem, że nie wszystko jest dobrze, ale
        zauważam też wiele dobrych rzeczy, które się w ostatnich latach
        wydarzyły. Jeśli zaś chodzi o przełamywanie stereotypów, to władze
        Łodzi tego nie zrobią. Nie dotrą do wystarczającej ilości ludzi w
        Polsce. Tylko my, Łodzianie, możemy to zrobić. Ja pracuję w
        zagranicznej firmie, której polska centrala jest w W-wie, ale jest
        też oddział w Łodzi. Zapraszam do nas gości z W-wy, Wrocławia,
        zapraszam Niemców, Czechów, Słowaków, Włochów. Robię im wycieczki po
        mieście, opowiadam, pokazuję. Zabieram do Manufaktury, na dobrą
        kolację. I lubią tu przyjeżdżać, podoba im się, i już wiedzą, że
        Łodź się rozwija, jak wygląda. To są moje prywatne kropelki, z
        których, gdy będzie ich więcej, powstanie deszcz. Zamiast narzekać,
        niech każdy zrobi coś, choćby drobną rzecz.
    • skunk Re: Łódź w środku pięciokąta 18.10.08, 10:16
      Wiecie, co z tego naszego pisania na forum wyjdzie? Nic, bo reprezentujemy kilka
      procent łodzian. Ta ciemna masa, która decyduje o wynikach wyborów znowu
      zagłosuje na kandydata, który dobrze wypada w czapce i szarfie oraz obieca
      czołobitną pobożność, wolne 7 dni w tygodniu, płatne, na umowę.

      Póki w Łodzi nie powstanie klasa ludzi, którzy przez swoją jedność i zgodność
      poglądów na podstawowe kwestie będą w stanie wywierać wpływ na rzeczywistość nic
      tutaj się nie zmieni. Przebywam w różnych środowiskach, które nazwałbym łódzką
      klasą wyższą (wyższą z uwagi na pozycję społeczną, wykształcenie, nie pieniądze)
      i ludzie ci nie są kompletnie zainteresowani rozwojem miasta, jest to dla nich
      temat obciachowy.

      Żyjemy w drugim mieście w Polsce, czy słyszeliście o kimś, kto chciałby
      kandydować tutaj na prezydenta i miał wystarczające kwalifikacje, był
      nowoczesnym managerem samorządu? Nie, u nas kandydaci to trzecia liga, o
      Dutkiewiczu, Szczurku to ja mogę sobie w nocy pomarzyć.
      • Gość: . Re: Łódź w środku pięciokąta IP: *.gprs.plus.pl 19.10.08, 14:17
        > Wiecie, co z tego naszego pisania na forum wyjdzie? Nic, bo reprezentujemy kilka
        > procent łodzian. Ta ciemna masa, która decyduje o wynikach wyborów znowu
        > zagłosuje na kandydata, który dobrze wypada w czapce i szarfie oraz obieca
        > czołobitną pobożność,

        Wiesz co, gdy się nad tym zastanowiłem - do wyborów idzie przecież jakieś 30%
        uprawnionych. Skoro, jak piszesz reprezentujemy kilka % Łodzian, to zmotywowanie
        tych kilku procent przełożyłoby się może nie na wybór prezydenta, ale już do
        Rady Miasta można by spokojnie kilku radnych wprowadzić. Wbrew pozorom w
        wyborach samorządowych dałoby się wprowadzić radnego, może kilku "z naszego
        środowiska". Problem jest inny - wybrać kogoś i porozumieć się w sprawie
        programu. Bo owszem łączy nas twierdzenie, że szarfa i rogatywka to nie to,
        czego Łodzi potrzeba, ale obawiam się, że poglądy na przyszłość zmian w mieście,
        to już znacząco różnią.
    • Gość: www Śmiechu warte IP: *.acn.waw.pl 18.10.08, 10:26
      Łodzianie, zobaczcie sami jakiego wybraliście sobie prezydenta. Czym
      on się zajmuje - święto trzech króli - kogo to interesuje? Mam
      kolegów inwestorów w Łodzi, w urzędzie miejskim prostej sprawy
      szybko nie można załatwić, na warunki zabudowy czeka się latami, ale
      jak wchodzisz na stronę internetową miasta pojawia się Papież....
      Powodzenia!!!!!!
    • Gość: ja Łódź w środku pięciokąta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 15:35
      Przez 2 lata mieszkałam w Baltimore i w całości potwierdzam opinię
      P. Profesora o relacji Baltimore-Waszyngton. Dwie równoległe
      autostrady (jedna stara, ale całkiem przyzwoita) i druga - po kilka
      pasów w każdą stronę. Czas jazdy - 40 min. Nie jestem Kubicą, ale
      przy bardzo dobrym oznakowaniu wszystkich zjazdów i wjazdów
      naprawdę jazda samochodem, to była czysta przyjemność. Mniej więcej
      w połowie lotnisko, z którego dojazd do obu miast znakomity. Na
      trasie w tzw, county zbudowano wiele osiedli z infrastrukturą
      (sklepy, szkoły etc) i naprawdę przyciągało to bardzo wiele
      chętnych, żeby swoje życie spędzić właśnie tam. Jest to naprawdę
      dobre rozwiazanie, tylko do tego tańca też trzeba dwojga...
    • Gość: aqq ostatni pociąg z warszawy IP: *.toya.net.pl 18.10.08, 16:26
      co z tego, ze warszawa jest 1,5 h jazdy pociągiem, skoro nie ma jak wrócić z
      imprezy/koncertu/spektaklu/wernisażu/pokazu itp itd, która konczy sie późno
      wieczorem? dopoki nie bedzie nocnego pociagu z warszawy kolo 23/24, lodz nie
      ma jak skorzystac z bliskosci stolicy
      • bron Re: ostatni pociąg z warszawy 18.10.08, 21:22
        Szanowny Panie Profesorze,

        Zgadzam się ogólnie z Pana poglądem i podziwiam ten patriotyzm.
        Jakkolwiek Łódź powinna mieć przyzwoity terminal lotniczy - mam nadzieje że ten
        planowany właśnie taki będzie - i parę lotów więcej niż teraz to zwracam jednak
        uwagę że nie każda, przepraszam za wyrażenie dziura może mieć bezpośrednie
        połączenia ze wszystkim. Nie obiecujmy cudów na kiju. Nie mniej ważna jest kolej
        i drogi. I to nie tylko tory i wagony, ale same połączenia. Ważne jest to żeby
        ten pociąg z/do miast pentagonu nie stawał byle gdzie. Wiadomo - odległości są
        duże więc niech sobie stanie raz lub dwa ale w żadnej dziurze. Super by było
        gdyby mieszkańcy z pod Łodzi brali pociąg 15-20 min na nasz nowy "centralny" a
        żeby stąd leciała prawdziwa rakieta do Warszawy - powiedzmy 55 minut na
        centralny. Niech ta rakieta staje po drodze w Koluszkach lub na nowym lotnisku,
        na Okęciu i na Centralnym. Jakaż to by była wygoda. Dla tych spod miasta nic się
        nie zmieni na gorsze, a nawet ciut na lepsze a dla Łodzi jaki plus. Zgadzam się,
        że nocny pociąg z Warszawy byłby świetnym rozwiązaniem dla lepszego
        skomunikowania tych miast. Tylko nawet później i też przez Okęcie - tak by miał
        szanse zgarnąć ostatnie spóźnione liniowe loty dnia - powiedzmy o 12:30.
        Nie muszę mieć super lotniska w Łodzi - pod warunkiem że najbliższe super
        lotnisko jest dobrze skomunikowane.
        Wyobraźmy sobie, jak na łódzkim centralnym wstawiamy walizę do wagonu a w
        Warszawie tylko wyciągamy na ruchome schody i już jesteśmy w terminalu i to po
        tych kilkudziesięciu minutach.

        Ważna jest też komunikacja miejska. Najlepiej jakoś sprytnie zsynchronizowana i
        silniej scentralizowana przy mniejszej ilości kursów a większej kierunków.

        Muszę przyznać, że chwilowo sam opuściłem nasz łódzki padołek i cieszę się
        urokami belgijskiej myśli urbanistycznej. Czasami trochę przerażająco sprawnej i
        nie swojskiej (brak palaczy w pociągach, czyste toalety, autostrady zaczynające
        się już 1000m od domu prowadzące prawie tak samo blisko do twojego celu), ale
        jakże wygodnej.

        Co do Filharmonii Łódzkiej to uważam występ Royal Philharmonic za wielki sukces.
        Tegoroczny "nowy" program miesięczny i roczny oraz abonamenty to świetny krok na
        miarę sali światowego formatu. Zagraniczne orkiestry zaprasza się nie dlatego,
        że nasza nie daje rady tylko żeby posłuchać czegoś ciekawego. Mówiąc po prostu:
        wieczór z muzyką hiszpańską najlepiej wypada z orkiestrą Navarry, tak samo jak
        Michaela Jacksona nie zastąpi nam Ivan i Delfin.

        Trzymam za nas kciuki, jak zawsze, choć ze świadomością, że od celu dzieli nas
        przepaść. Nie zrobimy moim zdaniem z Łodzi wielkiej metropolii, ale możemy
        znacznie poprawić jakość życia w mieście, integralność z resztą świata. Możemy
        być poważaną częścią dużego sprawnego mechanizmu.
        • Gość: . Re: ostatni pociąg z warszawy IP: *.gprs.plus.pl 19.10.08, 14:23
          a
          > żeby stąd leciała prawdziwa rakieta do Warszawy - powiedzmy 55 minut na
          > centralny. Niech ta rakieta staje po drodze w Koluszkach

          No litości, PO CO? Koluszki to gminne miasteczko liczące kilkanaście tys.
          mieszkańców.
          Wg planów czas jazdy Łódź - Warszawa "Ygrekiem" to jakieś 42-45 minut.

          > lub na nowym lotnisku,
          > na Okęciu i na Centralnym.

          Na Okęciu nie (będzie SKM z Centralnego, a tak by trzeba kosmicznie przebudować
          pół Warszawy, żeby z szybką linią wejść pod Okęcie), ale już na nowym lotnisku -
          jak najbardziej. Tyle, że rząd prawdopodobnie posadowi to lotnisko poza trasą
          szybkiej kolei Łódź - Warszawa. Ot, polskie planowanie przestrzenne.
    • Gość: Valdi Zmieniajmy Łódź i opinie o niej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 17:03
      jesli my tego nie zrobimy to nikt za nas tego nie zrobi a Łódź
      zawsze bedzie uwazana za szara i niepotrzebna!!
    • Gość: Zwykły Łódź w środku pięciokąta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 22:09
      Hmmm czytam i włosy mi się jeżą na głowie. Elity nie chcą brać udziału w życiu
      miasta, wstydzą się, bo Prezydent itd. totalne buractwo każdy wykręt jest dobry
      zeby nic nie robić tylko krytykować to niestety dolegliwość polsich elit duzo
      mówią mało robią, ale buzie mają duże do krytyki tych co robią. Nie jestem za
      elitami ani za Prezydentem jestem za Łodzią. Co do życia kulturalnego to nie
      mamy się czego wstydzić (to ze w Łodzi nie miaszka oszołom Wojewódzki i reszta
      swity nic nie znaczy)dzieje się bardzo wiele i to ciekawych imprez czasami wręcz
      na skale europy choć kuleje u nas informacja o tym. Elity ktorym nie chce się
      żyć życiem miasta to g....o nie elity ludzi nie poznaje sie po odznaczeniach i
      dyplomach ale o tym co robia i jak robią. NAjlepiej się nadąć obrazic
      zdystansowac i powiedzieć ja do debili nie przynaleze odlaczam sie od tego
      jestem sobie w moim lurowatym środowisku malkontentów snobów i nadętych bufonów.
      NAJŁATWIEJ SIE KRYTYKUJE ZNACZNIE TRUDNIEJ ROBI!
    • Gość: najlepszą reklamą Łódź w środku pięciokąta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 00:47
      dla Łodzi była techno parada. Kropiwnicki miasto zaczął niszczyć od zakazu tej
      imprezy i rozbicia teatru Nowego. Dziś oprócz finansowania kościołów w
      Gdańsku, wycieczek do USA i Izraela oraz święta trzech króli nic go nie
      interesuje. Inwestorzy uciekają do Radomska, centra logistyczne budowane są w
      Piotrkowie. Uczelnie są dewastowane przez PiS. Rozwalono WAM, teraz chce się
      przenieść filmówkę do Nowego Miasta. Przemysł zniszczyła Solidarność bez
      jakichkolwiek odszkodowań. To miasto komunistyczne szwaczki, tkaczki nie
      musiały dostać odprawy jak górnicy, czy stoczniowcy. Na odchodne wizyta
      Papieża i 5000 osób na bruk. Całe szczęście że Kaczyński jeszcze nie wysadził
      go w powietrze, ale cóż głosujecie na idiotów to cierpcie. Co do dziennikarzy
      to nagminne jest obrażanie Łodzi, co się dziwić. Jak widzę Tomaszewskiego,
      który ciągle opluwa Bońka to już wszystko tłumaczy. Moi znajomi są już za
      granicą, mnie też już trzymają tylko chorzy dziadkowie. Gdy ich zabraknie nie
      będę czekał ani minuty.
    • Gość: ziyo a jak pracują łódzkie urzędy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 01:17
      przecież głównym ich celem zniechęcić łodzian do budowania, zakładania firm,
      czy załatwiania najprostszych czynności. Liczą się tylko supermarkety i firmy
      zagraniczne. Naszych przedsiębiorców ciągle się poniża i oszukuje. Zobaczcie
      co robią z rynkami ile osób teraz idzie na bruk. Za chwilę będą płakać że
      miasto nie ma podatków a ciągle niszczą działalność gospodarczą łodzian
    • Gość: k911 Świetnie, że w końcu ktoś skomentował tamten art. IP: *.toya.net.pl 19.10.08, 13:59
      Ktoś kompetentny!
      • jakub_polewski Re: Świetnie, że w końcu ktoś skomentował tamten 21.10.08, 01:45
        Gość portalu: k911 napisał(a):

        > Ktoś kompetentny!

        Zgadza się, różnica między tymi 2 łódzkimi naukowcami a poprzednim
        profesorem jest taka, ze poprzedni uprawiał ideologię, czyli mówił
        co on chcę, żeby było, albo co pamięta z głębokiej komuny. Tych
        dwóch Panów w oparciu o rzeczowe argumenty wyjaśniło to w sposób -
        jak dla mnie - bardzo klarowny ;)
    • Gość: Leon Łódź w środku pięciokąta IP: *.toya.net.pl 19.10.08, 14:13
      Brawo łódzcy sosjolodzy nie dziwię się,że we Francji mówią że
      jesteście jednymi z najlepszych w Polsce. Jestem socjologem po
      szkole francuskiej. Pozdrawiam socjologów po szkole łódzkiej.
    • Gość: . Łódź w środku pięciokąta IP: *.gprs.plus.pl 19.10.08, 14:42
      A mnie zastanawia dlaczego w zasadzie panowie profesorowie przez lata
      przytakiwali propozycji szybkiej kolei nie przez Łódź, ale przez Zgierz lub
      Bełchatów. Teraz jak już sprawa jest w zasadzie przesądzona nagle czytamy, ze
      trzeba walczyć o autostrady i szybką kolej. Czyż to nie jest m.in. zasługą
      naukowców UŁ, że jedyne połączenie kolejowe Łodzi prowadzi do Warszawy? Wszelkie
      plany zagospodarowania przestrzennego województwa, strategie rozwoju itp.
      (przynajmniej w części tworzone przez kadry UŁ) przyjmowały, że lotnisko nam nie
      jest potrzebne, kolej tylko jako EKD do Warszawy, a najważniejsze są autostrady
      wraz z którymi spłynie do nas dobrobyt i radość wszelaka. Znalazło to z resztą
      odzwierciedlenie w krajowych planach zagospodarowania i w wyglądzie sieci TEN-T.
      I tak właśnie od z górką 20 lat "rozwija się" Łódź - jako potencjalne zaplecze
      logistyczne Warszawy z ludnością o mobilności na poziomie krajów trzeciego
      świata. Gdyby nie przypadek, który sprawił, że projekt szybkiej kolei w Polsce
      robiło kilka "świeżych" osób, które znają się na rzeczy, to by w ogóle nie było
      mowy o żadnym tunelu pod Łodzią a łódzkie tworzyłoby właśnie "intermodalny węzeł
      transportowy w Strykowie", że pozwolę sobie zacytować łódzkich naukowców.
      Tak więc cieszę się, że profesorowie z ośrodka łódzkiego i warszawskiego z takim
      jadem mieszają się z błotem, ale jak na razie w identyfikacji problemów to jak
      dla mnie wygrywa Jałowiecki. Identyfikacja problemów to podstawa do budowania
      strategii rozwoju. Mówienie, że "jest fajnie a może nam coś jeszcze skapnie" - nie.
      P.S. Zgadzam się w 120% ze stwierdzeniem, że w Łódzkiem brakuje kadr z zakresu
      transportu. No tylko w zasadzie dlaczego UŁ nie uruchomi odpowiednich studiów,
      skoro jego "góry" zauważają, że istnieje taka potrzeba? Doprawdy nie rozumiem...
    • minigry.amor.pl I własnie 19.10.08, 21:49
      kłania się brak miejsca dla elit. Brakuje nam miejsca, gdzie elity
      z Łodzi i z zewnątrz chciałyby sie pojawiać. Nie wiem, czemu tak
      długo powstaje Nowe Centrum Miasta(po I EC-1). Bywałby tam np.
      David Lynch i wpływowi ludzie mogliby załatwiać swoje sprawy. Takie
      miejsce byłoby niepisaną armią broniącą Łodzi.
      Jestem pewien, że łódzkie elity są o wiele więcej warte niż te
      śmieszne warszawskie, coś typu Wojewódzki - człowiek, który nic nie
      umie i nic sobą nie reprezentuje. Warszawskie "ćpóny" to największe
      zagrożenie dla łodzi i innych metropolii niebędących stolicą.
      • jakub_polewski Re: I własnie 21.10.08, 01:41
        minigry.amor.pl napisał:

        > Nie wiem, czemu tak długo powstaje Nowe Centrum Miasta(po I EC-1).

        Czy Ty myślisz, że istnieje jakikolwiek projekt? Urząd MIasta Łodzi
        jest na etapie: "Wiemy, że trzeba wykopać duuuużą dziurę, a potem
        trzepnąć 2x2 Targową".

        SIC!

        Nowe Centrum Miasta to SLOGAN! Ci ludzie nic konkretnego nie mają
        na myśli, nie wiedzą co zrobić. Z nudów już w ZDiT zaklepano
        wybebeszenie torowiska z Czerwonej i rozwałkę do końca kompleksu
        Geyera, żeby przebić dla nowego BLOKOWISKA (sic!!!) nową ulicę BO...
        no właśnie, BO wcześniej zniszczą starą ulicę.

        Czy jest coś bardziej chorego niż działania łódzkich urzędników?

        Dopóki sami Łodzianie nie nauczą się własnego miasta, jego historii,
        możliwości, oraz po prostu nie zobaczą w nim potencjału i piękna,
        dopóty INNI spoza Łodzi będą nas mieli za najgorszą zapyziałą dziurę
        bez szans, gdzie kasa tylko wpada. Niestety, ale to prawda - łódzcy
        urzędnicy nie wiedzą co znaczy słowo INWESTYCJA, PROJEKT, STRATEGIA.
        Oni biorą kasę, która płynie z centrali a potem ją TOPIĄ
        w "ynfestycyjach" z których mamy tyle, że tramwaj jak jedzie to
        mniej się giba.
Pełna wersja