Panie Plastyku Miasta

26.11.08, 00:49
Mam pytanie - czy pozwolil Pan na pomalowanie tego bydynku na taki kolor:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,69948954,87708055.html
poniewaz ten kolor nawiazuje do logo firmy, ktora miesci sie w tym budynku? (tak wyjasnial Pan zaskakujace kolory elewacji w naszym miescie).
Wydaje mi sie, ze w tym kolorze moga byc kafelki na basenie, albo okiennica na Rodos, a nie budynek w centrum Lodzi naprzeciwko Manufaktury.
Moze Panu przydalby sie paleta kolorow, ktorych mozna uzywac w centrum???? Sciane budynku tuz obok placu Wolnosci rowniez pomalowano na niebiesko:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,69948954,87708144.html
Jesli nie w Grecji, to takie kolory mozna stosowac ewentualnie na Retkini albo Olechowie, ale nie w centrum!
    • Gość: lavinka z nielogu Re: Panie Plastyku Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 01:08
      Widzę,że dotarł do Łodzi "styl podwarszawski". :)
    • markus.kembi Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 01:36
      A ten to dopiero ma "kolorek":

      picasaweb.google.pl/marek.p.jurkiewicz/DzkieMiejsca#5270888862803221810

      Na zdjęciu tego może aż tak nie widać, ale w tzw. "realu", we w miarę jasny dzień, budynek razi w oczy w sensie jak najbardziej dosłownym.
    • aaa202 U mnie na monitorze kolor jest bardzo blady, 26.11.08, 07:04
      stonowany. Ciekawe jak na żywo wygląda ten budynek.

      Mamy już paletę kolorów w naszym mieście: szary, brunatny do
      czarnego, brązowy, rudobrązowy oraz sepia pięt bezdomnych z
      Kaliskiego. Paleta obowiązuje od okupacji i jest konsekwentnie
      przestrzegana z nielicznymi wyjątkami.

      Kiedyś te budynki były nowe, były odnawiane i naprawdę miały jakieś
      kolory. Greckie zabytki też nie zawsze były wybielone jak szkielety
      w lesie, tylko miały żywe, jaskrawe barwy.

      Określmy jeszcze odpowiednim rozporządzeniem kolory karoserii
      samochodów, którym będzie wolno poruszać się po naszym wymuskanym
      Śródmieściu, długość spódnic dziewczyn i kształt baczków
      chłopaków.
      • breblebrox Re: U mnie na monitorze kolor jest bardzo blady, 26.11.08, 07:36
        Tylko że spódnice nie stanowią jako takie o estetyce miasta, a kamienice - i owszem.

        Ten błękit - obrzydliwie łazienkowy.
        Za to kamienicy na Kilińskiego się nie czepiam, kolor jest o tyle fajny, że po
        całym mdłym śródmieściu nawet mnie nie drażni.
        • aaa202 Miałam nadzieję (zanim zobaczyłam zdjęcie 26.11.08, 07:49
          ale po tym, jak przeczytałam post), że będzie to chociaż lazur.
          Jednak lazur nie. Ni glazur.
          Łazienkowy niebieski, majtkowy róż, kanarkowy żółty, świński blond -
          każdy ma jakieś kolory, których nie lubi. Ja nie trawię jeleniego
          beżu.

          Nie zgodzę się jednak w kwestii spódnic. Brzydkie nogi permanentnie
          kroczące po trotuarach mogą zeszpecić widok na stałe.
      • iszkariota Re: U mnie na monitorze kolor jest bardzo blady, 26.11.08, 12:18
        aaa202 napisała:

        > kształt baczków
        > chłopaków.

        Baczki, jakie baczki?
        Masz na myśli PKS-y ?
        Jeśli tak to masz rację: Wolność dla zajebi...ch PKS-ów !!!
    • diogenespies Kiedyś kupię sobie kamienicę na Piotrkowskiej, 26.11.08, 07:52
      gdzieś w okolicach urzędu miasta i będę ją malować co miesiac w inne
      kolory, od "oczojebnych" po po wszelkie odcienie niebieskiego, w
      dniu przyjazdu do Łodzi delegacji w Izraela pomalowana bedzie we
      flagi palestyńskie, delagacja z USA - flagi Iranu, delegacja z
      Gruzji-flagi rosyjskie, z Rosji - czeczeńskie itp...
      Już widzę świętą wojnę wydaną mi przez estetów z forum, sztab
      prawników z umł starających odebrać mi prawo do malowania swojego i
      plastyka miasta odbierającego telefony ze skargami na kolory...
      • nett1980 Re: Kiedyś kupię sobie kamienicę na Piotrkowskiej 26.11.08, 14:07
        Fajnie, fajnie, ale najpierw przelicz czy cie bedzie stac na takie
        malowanie elewacji.
        Mnie tam niebieski tak bardzo nie oburzyl, raczej to, ze
        wyremontowano sciany szczytowe, a reszta straszy. Wybieram sie tam
        zreszta wkrotce 4 rachuneczki oplacic.
        • Gość: diogenespies Re: Kiedyś kupię sobie kamienicę na Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 26.11.08, 14:29
          na razie na kamienice mnie nie stać:-)
          • nett1980 Re: Kiedyś kupię sobie kamienicę na Piotrkowskiej 26.11.08, 14:37
            Aaaa co do kosztow zakupu...Podpowiem ci, ze daleki znajomy sprzedal
            czas jakis temu kamienice na Pietrynie za pare mln$ i do dzis nie
            wie co robic z forsa, Bahamy i Dominikany juz mu sie znudzily.
            • diogenespies Re: Kiedyś kupię sobie kamienicę na Piotrkowskiej 26.11.08, 14:41
              jak znudzi mi się Bahama i Dominkana kupie kamienicę:-)
    • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 08:51
      Wystąp do MZ, żeby tym, co to nie podzielają Twoich kolorystycznych uwag,
      przymusowo operowano oczy. W dalszej kolejności możesz postulować o chirurgiczne
      interwencje na otwartych mózgach. Wiesz, u tych, którzy mają inne niż Ty poglądy.
      Ale przyznać muszę, że i tak dobre z Ciebie panisko. Dozwolenie pacykowania
      osiedli na dowolne kolory, świadczy o Twojej niewątpliwie rzadko spotykanej
      wyrozumiałości dla zamieszkującego peryferia niewyrobionego plebsu...
      • przyslowie Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 11:44
        Bigi, nazad, nazad! Budu strieliat'!!
        • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 11:51
          Jest w W-wie Palma.
          Jak widać, w Łodzi też...
          • przyslowie Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 12:01
            Bigi, nie rób sobie z prezydenta Palmy! To karygodne!
            • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 12:07
              Chyba mocno Ci się POgorszyło...
              • przyslowie Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 12:25
                Wprost odwrotnie. To innym się POgarsza, nie wytykając palcami.
                A mnie tylko się POlepsza, żyje mi się lepiej z każdym donkiem.
                Prezydent robi się coraz zabawniejszy.
                • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 13:59
                  Jesteś chora.
                  Cierpisz na... kaczofobię.
                  Ciekawe tylko, czy zapadłaś na tę przypadłość samoistnie, czy może to
                  dolegliwość nabyta. A zresztą, lotto mi to.
                  • przyslowie Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 15:03
                    Bigi, jesteś chory.
                    Cierpisz na... donkofobię.
                    Ale mnie totto nie całkiem lotto.
                    A jeśli chodzi moją przypadłość, to nie moja wina, że polska
                    odmiana kaczej grypy nie została jeszcze opanowana. Ale to nic, mam
                    się przynajmniej z czego pośmiać.
                    • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 15:10
                      Śmiej się, śmiej.
                      Jest to jak najbardziej na rękę różnym takim rusofilom.
                      Czytałaś o _straszliwie_tajnym_raporcie_ Bondaryka? O wnioskach, jakie nasz
                      super służby w nim zawarły? O tej kompromitacji (żeby nie powiedzieć gorzej,
                      żeby nie nazwać po imieniu tych ludzi), jaką się wykazali w świetle przyznania
                      się do ostrzału samych Osetyńców?
                      Kto tu jest chory, dziwna kobieto?
      • brite Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 13:25
        > Dozwolenie pacykowania osiedli na dowolne kolory, świadczy o Twojej
        niewątpliwie rzadko spotykanej wyrozumiałości dla zamieszkującego peryferia
        niewyrobionego plebsu...

        Oczywiście jak zwykle manipulujesz i insynuujesz (skąd ta wstrętna maniera?),
        ale co tam, podyskutuję.

        Bloczkom na Retkini czy Olechowie mało co pomoże - są paskudne i już. Dodanie
        żywych kolorków czy pstrokacizny (choć tej wolałbym nie dodawać) im nie
        zaszkodzi, i tak są antymiejskimi, antyludzkimi, antyspołecznymi mrowiskami.

        Natomiast weźmy taki przykład, znów, socrealowego bloczku przy ul. Północnej,
        naprzeciw Parku Helenowskiego. Jest sąsiadem ładnego pałacyku mieszczącego
        siedzibę Izby Inżynierów Budownictwa.
        Widać go tutaj po lewej: www.ad24.pl/galerie/zdjecia/1178,1,1876.html
        Czyż to nie przedni koszmarek?

        Jedyna pociecha w tym, że w np. w takim Londynie bywa jeszcze gorzej :)
    • mi-6 Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 11:43
      Dziwię się Twojemu oburzeniu, chociaż rozumiem, że kolor tej
      kamienicy na przeciwko Manufaktury może się nie podobać. Obecny
      kolor nie odbiega bardzo od poprzedniego. Jest bardziej niebieski,
      bo jest nowy. Wyblaknie, przykurzy się i będzie tak samo. Jakoś
      nieadekwatnie ostro zareagowałeś.

      No ale dalej piszesz, że plastykowi miasta przydałaby się paleta
      kolorów dozwolonych w centrum. Jest taka? Pewnie gdyby ją
      skonsultować w jakimś zróżnicowanym gronie, to żaden kolor by nie
      zyskał powszechnej aprobaty. Tobie nie pasuje niebieska kamienica w
      centrum (mnie zresztą też), a plastykowi pasuje. Dlaczego to Ty masz
      rację, a nie plastyk? Tak się zastanawiam tylko...
    • brite Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 11:51
      Kolor jest w miarę stonowany, ale szkoda marnować ten ładny socreal na taką
      kuchenną stylistykę.
      Kwestia rozbija się o to, że przy północno-zachodnim krańcu Parku
      Staromiejskiego mamy cały ciekawy kompleks powojennych budynków, który powinien
      stanowić jednolitą stylistycznie całość. To nie są domki ze starówki, które mogą
      bawić swą pstrokacizną.

      To, że coś nie razi samo w sobie nie oznacza, że pasuje w szerszym kontekście.
      Nie żyjemy sami sobie od tak, tylko w mieście, czyli złożonym organizmie, gdzie
      pewne prawidła powinny panować, byśmy się wzajemnie nie pozabijali.
      • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 11:55
        Kto ma te prawidła wyznaczać i niby czemu miałyby one być akurat w zgodzie z
        poczuciem estetyki np. Twoim lub autora wątku?
        • brite Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 12:45
          > Kto ma te prawidła wyznaczać i niby czemu miałyby one być akurat w zgodzie z
          poczuciem estetyki np. Twoim lub autora wątku?

          Nie zrozumiałeś tego co napisałem. To, że np. ten właśnie kompleks budynków z
          lat 50. jest pewną jednolitą całością i stanowi jakiś kontekst nie zależy od
          mojego poczucia estetyki czy od Twojej roli wiecznego kontestatora na tym forum.

          Wiele łódzkich kamienic miało oryginalnie kolory, które Smakaroniemu się nie
          podobają, ale nie sądzę, by protestował np przeciw różowej elewacji kamienicy
          Petersilgego.

          Kto ma wyznaczać? Już jest taki - Plastyk Miasta, ale chaos kolorystyczny w
          mieście wskazuje, że nie ma za bardzo nad tym kontroli. Np. duża część
          odmalowanych parterów sklepów w kamienicach to samowole.
          • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 13:04
            I ten wieczny kontestator założył ten wątek, bo mu się to albo tamto nie podoba...
            Taaa.
            Plastyk miasta raz jest taki, innym razem siaki. Jeden podejdzie temu, drugi
            tamtemu. Wszystko rzecz gustu, a o tych, co wiadomo od dawien dawna, dyskutować
            nie sposób.
            • przyslowie Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 13:22
              Bigi, są określone kanony piękna i estetyki. One nie muszą się
              podobać jednym- i drugim, i wszystkim bezwzględnie. Odpowiedni
              człowiek na stanowisku Plastyka Miasta jest w stanie z tym sobie
              poradzić.
              • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 13:57
                Taaa...
                Określone kanony. Piękna i estetyki.
                Wiesz co?
                Wszystko mija.
                To, co kiedyś uchodziło za wzór, dziś jestem często ramotą.
                Co do _odpowiedniego_ człowieka na stanowisku PM...
                Nigdy takiego nie będzie .
                Jeszcze się taki nie narodzi, co by itd.
                • brite Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 14:04
                  > dziś jestem często ramotą.

                  :)

                  > To, co kiedyś uchodziło za wzór, dziś jestem często ramotą.

                  Z tym, że ta zasada nie odnosi się do wszystkiego.
                  Spójrz na pierwszą lepszą (odrestaurowaną) łódzką eklektyczną kamienicę oraz na
                  budynek hotelu Centrum lub Textilimpex, symbol nowoczesności sprzed paru dekad.
                  Który z tych budynków się bardziej zestarzał?
                  • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 14:10
                    hehehehe
                    Jak widać, najwyraźniej ramotnym się staję;)

                    A z tym Centrum czy innym peerlowskim wieżowcem - nie żartujmy.
                    Jakie czasy, jaki ustrój, jakie "kanony", taka i nowoczesność...
                    Kamienice są wporzo. Ale nie narzucałbym ich właścicielom żadnych obowiązujących
                    kolorów. Zwyczajnie - mnie sztywne ramy nie rajcują.
                    • brite Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 14:24
                      Paleta nie równa się sztywnej ramie :)

                      Ogólnie problem kolorystyki jest obecnie drugorzędny, bo łódzkiemu centrum
                      generalnie brakuje tynku i świeżej farby. Wszystkie osoby z krajów odległych, z
                      którymi miałem okazję spacerować po Łodzi mówiły zgodnie: "jest pięknie, ale
                      przydałaby się kropla farby".
                      • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 14:33
                        Toż to oczywista oczywistość, z tą farbą.
                        Co do palety, to niektórzy jednak optują jej zawężenie. I z tym właśnie się nie
                        zgadzam. Nawet jeżeli znajdą się "nierozsądni", którzy trochę miasto
                        "upstrokacą", to i tak zdecydowana większość zachowa się z rezerwą. Nie zachodzi
                        więc obawa, że Łódź stanie się nagle najbardziej pstrym miejscem na Ziemi.
                • przyslowie Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 14:50
                  Bigusiu, nie do końca mnie zrozumiałeś.
                  Rola Plastyka Miasta nie polega na (na szczęście) dogadzaniu
                  wszystkim.
                  Chcesz powiedzieć, że Michał Anioł,Leonardo da Vinci, Rembrandt czy
                  Picasso nie daliby sobie rady na stanowisku Plastyka Miasta? To
                  tylko przykłady.
                  • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 15:06
                    Chcesz powiedzieć, że Picasso wszystkich w jednaki sposób powala? Że do każdego
                    przemawia? No więc wyobraź sobie, że nie każdy jest fanem kubizmu. I wcale nie
                    dlatego, że Pablo miał takie, a nie inne upodobania polityczne...
                    A co powiesz o Matejce, jako... PM?
                    Podoba Ci się Bitwa pod Grunwaldem mistrza Jana?
                    Czy wiesz, że w kręgu krytyków sztuki ten obraz uchodzi za kicz? Min. dlatego,
                    że nie ma na nim... kropli krwi. Wiedziałaś o tym? Jakby się kto mocno uparł, to
                    w dziełach _każdego_ mistrza znalazłby taki kwiatek. Zatem - nie znajdziesz
                    takiego, który zadowoli każdego. Itd, itp, etc.
                    • przyslowie Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 15:45
                      Bigusiu, cały czas nie rozumiesz, o co mi chodzi. Rola Plastyka
                      Miasta nie może (na szcżeście) polegać na zadowolaniu wszystkich.
                      Z Łodzi taki plastyk zrobiłby zaraz coś w rodzaju Disneylandu albo
                      innego tandetnego wesołego miasteczka.
                      A kto wymyślił właśnie tego nieszczęsnego gołabka pokoju, a Ty od
                      razu wyskakujesz z kubizmami?
                      A Matejko najlepiej wychodzi tylko w sondażach społecznych z wiedzy
                      o sztuce polskiej.
                      Bigusiu, o tym, że Grunwald był bitwą bez kropli krwi wiedziałam
                      (Matejce widocznie zabrakło na to tej ostatniej kropli farby) tak,
                      jak wiem o zamachu na Głowę Państwa bez zadraśnięcia czegokolwiek.
                      Fotoreporterzy zdążyli nawet poustawiać swoje statywy i czekali w
                      gotowości startowej, by uwiecznić tę wiekopomną, bohaterską
                      historyczną chwilę.
                      • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 16:01
                        Albo kompletnie niczego nie rozumiesz albo zalegają w Tobie olbrzymie pokłady
                        złej woli. Możesz sobie Prezydenta nie cierpieć, możesz go wprost nienawidzić.
                        Ale w żaden sposób nie odbierzesz mu tego, że wskutek wspólnego z Saakaszwilim
                        "rajdu" udowodnił, iż prorosyjskie (lub sami Ruscy) siły stacjonują tam, gdzie
                        ich ponoć już nie ma. Nic nie poradzę na to, że niechęć (hm, żeby tylko...) do
                        Kaczyńskiego przysłania Ci możliwość racjonalnego myślenia. I nic nie zrobi się
                        z tymi, co kierują nimi irracjonalne powody. Tak, Ruscy są zagrożeniem. Nie
                        tylko dla Gruzji, dla całej, zadufanej w sobie jak przed II WŚ Europy. Wtedy
                        Anglicy, Francuzi i reszta, za dobrą monetę przyjmowali wszystko to, co wówczas
                        robili Niemcy. Gładko łyknęli zajęcie przez Hitlera Sudetów, nie przyszło im do
                        łbów, że to raptem preludium do hekatomby. Dzisiaj patrzą z aprobatą na każdy
                        ruch Rosji, wręcz dają się (jak choćby Schreder) kolom ze Wschodu kupować.
                        Trochę wyobraźni jeszcze nikomu nie zawadziło...
                        A plastyk miasta... Cóż. Nie będę się powtarzał. Raz jest taki, raz siaki.
                        • przyslowie Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 16:15
                          Bigusiu, Tobie się wydaje, że polityka Niedżwiedzio-Putina podoba mi
                          się?! Lub innych Ruskich gorzej niż watażków?! Nie zmierza wcale w
                          dobrym kierunku.
                          A Kaczyński i tak niewiele zdziałał. Może Ruskim skoczyć.
                          Przed wojną też słyszeliśmy, że nawet guzika nie oddamy.
                          Kaczyński ż;e się do sprawy zabrał. A nawet gdyby zaczął dobrze i
                          tak pewnie niewiele by wskórał.
                          Na dobrą sprawę to tylko się ośmieszył. KOmicczne jest ro, że
                          sprawdzał, czy Ruskie są pod osłoną nocy. Na grzyby też chodzi nocą?
                          Natomiast Plastyk Miasta Łodzi nie może być taki czy owaki!
                          • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 16:28
                            Kompletnie się nie rozumiemy.
                            I mam przekonanie, że problem nie leży po mojej stronie.
                            Wiem, wiem. Są tacy, którzy uważają, że Prezydent powinien w tej sytuacji nie
                            wyściubiać nosa z pałacu. Tylko co z tego, skoro natychmiast wyskoczyliby z
                            oskarżeniem, że strach nie pozwala mu ruszać się z domowych pieleszy?!
                            Nie mam już wątpliwości, że powodują Tobą identyczne intencje, jakimi "popisał
                            się" Komorowski. Z uwagi na naszą dość długą forumową znajomość oraz z powodu
                            jako takiego okrzesania nie napiszę tego, co w tej sytuacji wypadałoby...
            • Gość: gusta Re: Panie Plastyku Miasta IP: 212.183.134.* 26.11.08, 13:50
              jak widzisz bigos nie tylko ty jestes taki co wie lepiej, tylko brite jakby
              uwaza ze ma lepszy gust w innym zakresie, ale to ta sama choroba, najlepiej
              jeszcze zeby wszystko bylo pomalowane tak jak 100 lat temu, hehe, tu brite tez
              zaszalal ale coz znamy go nie od dzis nikt sie wiecej nie spodziwal chyba po
              myslicielu inaczej, on ma lepszy gust inaczej a ty wiesz jak inaczej lepiej rzad
              powinien pracowac, zaprawde przejawy trollizmu zaskakujace formy przybieraja na
              tym forum
          • diogenespies Jeżeli kompetencje plastyka maja jakiś związek 26.11.08, 13:07
            z obradami śmiesznego "sztabu Piotrkowska" to plastyk moze
            interweniować tylko w sprawach zwiazanych z budynkami, których
            właścicielem jest miasto a tych budynków na Piotrkowskiej jest 20%
            więc tylko do co piątego sklepu i jego wystawy może mieć wątpliwości
            natury estetyczno-kolorystycznej..
      • mi-6 Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 12:19
        Taki kolor mi się właśnie z socrealem kojarzy. Niebieska wanna i
        blado błękitny bojler w babcinej socrealistycznej łazience ; )

        Niestety jest w Łodzi powszechne ignorowanie epoki z jakiej obiekt
        pochodzi, więc na przykład przyozdabianie fabrycznych murów taflami
        szkła stało się powszechne. I to oczywiście plastyk miasta powinien
        dbać o to, żeby nie naruszano stylu w jakim jest budynek, ale
        ograniczanie palety barw dozwolonych gdziekolwiek w centrum jest
        chyba przesadą. Jak to się ma do murali, które chce się teraz
        odnawiać?
        A tak w ogóle to uważam, że odważne zabiegi wobec zabytkowej
        (chociaż nie unikatowej) architektury przynoszą często bardzo dobre
        efekty, ale żaden plastyk czy architekt miasta w Polsce nie ma
        takich jaj, żeby je wdrożyć, więc kończy się na czymś niby
        kolorowym, ale mdłym i szarym. Więc jak dla mnie, to ta kamienica co
        ją malują, zbyt stonowana jest i mdła : )
        • Gość: gusta czy Ty wiesz co piszesz? IP: 212.183.134.* 26.11.08, 13:56
          jakie jaja, jakby sie jakis wychylil to zaraz brite przyjdzie z grupa pewnych
          oslow i mu powiedza ze kolor zabroniony w srodmiesciu bo nie wenecja a poza tym
          rozowe bylo i ma byc, kto tu sie wychyli od kiedy trolle zawlaszczyly
          dzialalnosc spoleczna
          • brite Re: czy Ty wiesz co piszesz? 26.11.08, 14:09
            > od kiedy trolle zawlaszczyly dzialalnosc spoleczna

            No Ciebie się nie spodziewam przy pracach społecznych zobaczyć, zatem bez obaw.
            Nie powinienem jątrzyć dyskusji z trollem, ale zastanawia mnie - co Cię boli?
            Porozmawiajmy, zapraszam w piątek do Kina Tatry, spotkajmy się, obgadamy Twe
            zastrzeżenia, może coś się wyjaśni.
            • diogenespies Co i o której(?) 26.11.08, 14:32
              będzie w Tatrach?
              • brite Re: Co i o której(?) 26.11.08, 15:11
                gpo.blox.pl/2008/11/Wypad-w-Tatry.html
                Wina nie będzie ;)
                • Gość: diogenespies Re: Co i o której(?) IP: *.toya.net.pl 26.11.08, 15:42
                  Przyniose swoje:-)
          • mi-6 Tak, wiem co piszę, 26.11.08, 14:13
            ale jakoś nie mogę rozszyfrować o co Tobie chodzi. To chyba znowu
            przez tę interpunkcję. Za stary jestem na internet : (
            • Gość: gusta Re: Tak, wiem co piszę, IP: 212.183.134.* 02.12.08, 13:19
              popieram odwazne pomysly... ale czy w lodzi jest miejsce na takie? watpie
    • studi001 to może oczojebny sledeynowy 26.11.08, 13:27
      taki sam na tym szpetnym typowo jaj z wiejskiego odpustu gó...e wożącym frajerów
      do hipermarketu Manufaktura.
    • big_cassani Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 15:46
      Ładne, kojące dla oczu barwy:)
      • Gość: ona Re: Panie Plastyku Miasta IP: *.13.rev.vline.pl 26.11.08, 17:51
        Kolor faktycznie beznadziejny, nie pasuje do stylistyki okolic
        Manufaktury. Łodzianie przywykli już do obskurnej, oklejonej tandetą
        Łodzi, że im beznadziejne kolory nie przeszkadzają, ważne by syfu
        nie było widać. Plastyk Łodzi do wymiany.
    • przyslowie Re: Panie Plastyku Miasta 26.11.08, 21:04
      Miasto nie jest niczyim prywatnym folwarkiem.
      Plastyk Miasta powinien dopilnowywać, by powstawały w nim bardziej
      zharmonizowane krajobrazy miejskie.
      • Gość: smakaroni Re: Panie Plastyku Miasta IP: *.gdynia.mm.pl 01.12.08, 19:30
        big_news napisal:
        >I ten wieczny kontestator założył ten wątek, bo mu się to albo
        >tamto nie podoba...

        ______
        >Zwyczajnie - mnie sztywne ramy nie rajcują.

        A jak Tobie sie wszystko podoba to po co tu siedzisz i marudzisz
        ciagle? A jesli Cie "sztywne ramy nie rajcuja" to przepisz sie do
        SLD.

        >Taaa...
        >Określone kanony. Piękna i estetyki.Wiesz co?
        >Wszystko mija. To, co kiedyś uchodziło za wzór, dziś jestem często
        >ramotą.

        Czesto jest wrecz odwrotnie, to co kiedys "uchodzilo za wzor", dzis
        jest klasyka, perla architektury itp.
        Takze dlatego, ze kiedys istnialy kanony piekna, i nie bylo takiej
        "samowolki", ze kazdy moze pomalowac sobie elewacje na jaki kolor mu
        sie podoba...
        Tak naprawde wystarczy troche umiaru i gustu.
        A co do odpowiedniego czlowieka na odpowiednim miejscu, to ciekawe
        jest to, ze w innych panstwach (a nawet miastach np. Gdyni) tacy
        istnieja, i dzieki nim te miasta wygladaja estetycznie i nie ma w
        nich kiczowatych niebieskich scian naprzeciwko zabytkow.


        mi 6: napisal(a):
        >Niestety jest w Łodzi powszechne ignorowanie epoki z jakiej obiekt
        >pochodzi, więc na przykład przyozdabianie fabrycznych murów taflami
        >szkła stało się powszechne. I to oczywiście plastyk miasta powinien
        >dbać o to, żeby nie naruszano stylu w jakim jest budynek, ale
        >ograniczanie palety barw dozwolonych gdziekolwiek w centrum jest
        >chyba przesadą. Jak to się ma do murali, które chce się teraz
        >odnawiać?

        To sa troche rozne pojecia: mural i elewacja.
        Mowimy tutaj o pewnych karygodnych przypadkach, nie chodzi o to,
        zeby ustawowo zabronic uzywania koloru niebieskiego... bo co innego
        gustownie odnowiona kamienica w tym kolorze na Piotrkowskiej, a co
        innego fragment sciany w centrum pomalowany pod kolor logo (!).
        Nie moze byc tak, ze wlasciciel budynku ma logo w kolorze rozowym i
        maluje sobie budynek na rozowo... ten budynek nie jest na Marsie,
        tylko w centrum miasta, wsrod zabytkowej architektury, jest czescia
        pejzazu miejskiego.
        A'propos murali - maja one duza wartosc estetyczna dlatego, ze o ich
        wygladzie nie decydowal wlasciciel fabryki, tylko komisja zlozona ze
        specjalistow - plastykow.




        • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 01.12.08, 19:52
          Kochany.
          Czemu ja tu siedzę, to nie Twój interes.
          Ale, jeśli już tak się tym zamartwiasz, to odpowiem:
          takie mam widzimisię.
          Przepisać się nigdzie nie mogę, bo... nigdzie nie należę. Ciekawe, czy Ty możesz
          to samo o sobie powiedzieć?
          Czy fakt, że pewne rzeczy traktujemy jak klasykę wyklucza automatycznie, iż coś
          innego stało się przeżytkiem? no chyba nie...
          Tak, wiem, w innych miastach to, w jeszcze innych sro, wszędzie fajnie gdzie nas
          nie ma. Tak, mogę bez trudu przyznać, że do takiej Warszawy mamy jak stąd do
          Wenus. Ale ciągłe wybrzydzanie, ustawiczne kompleksy, do niczego dobrego nie
          prowadzą.
          I jeszcze ta wstawka o kiczowatych kolorach naprzeciw zabytków. O których
          zabytkach mówisz? O Manufakturze?! Pamiętasz chociaż oryginalny kolor tych
          odremontowanych ścian? A może umknęły Ci zjadliwe komentarze tyczące nowej
          barwy? Skoro tak, to Ty już mocno stary musisz być, a w związku z tym wybaczam
          Ci (łaskawie, a co?!) demencję, mój Ty niepowtarzalny Esteto.
          • przyslowie Re: Panie Plastyku Miasta 01.12.08, 22:06
            Bigi, nie czepiaj się ludzi za to, że są estetami.
          • smakaroni Re: Panie Plastyku Miasta 05.12.08, 11:24
            big_news napisał:


            >Kochany.Czemu ja tu siedzę, to nie Twój interes.
            >Ale, jeśli już tak się tym zamartwiasz, to odpowiem:
            >takie mam widzimisię.
            To daruj sobie uwagi o wiecznym kontestatorze, bo ktos
            moze tez ma takie widzimisie, zeby zalozyc taki watek.

            >Tak, wiem, w innych miastach to, w jeszcze innych sro,
            >wszędzie fajnie gdzie nas nie ma.
            Aha, to i sro i wszystko jasne. Tu jest Lodz, wiec
            siedzmy cicho...
            Powiem Ci jednak, ze nawet w naszym miescie mozna uzyc
            normalnego koloru:
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,69948954,88138679.html
            >I jeszcze ta wstawka o kiczowatych kolorach naprzeciw
            >zabytków.O których zabytkach mówisz?
            Jakie zabytki? I Kto tu ma demencje! Srory, ale jakbys nie
            pamietal albo nie wiedzial to obok jest Palac Poznanskiego.
            Jesli chodzi o to gdzie ja naleze, to oczywiscie do
            mlodziezowki SLD, mlodziezowki PO i co tam jeszcze chcesz...
            • big_news Re: Panie Plastyku Miasta 05.12.08, 12:12
              Jak ktoś ma takie widzimisię, że sobie zakłada kontestatorskie wątki, to niech
              się nie pyta innych, czemu oni tu pisują.
              Jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki. Ty możesz pławić się w pastelach (albo
              i nie), inny wybierze jaskrawości. I co z tego?
              O tym, że to Poznański, to ja świetnie wiem. Ty natomiast nie raczyłeś zauważyć,
              o co pytałem. O kolory. Uprzednie kolory tej fabryki, gdybyś wciąż miał wąty.
              To, gdzie należysz, wisi mi i powiewa. Jeśli o to zaczepiłem, to tylko "w drodze
              rewanżu".
    • brite Re: Panie Plastyku Miasta 02.12.08, 14:38
      Za to tutaj mamy jeden z niewielu przykładów, w którym oblepiona reklamą
      kamienica wygląda lepiej niż przed oblepieniem:
      Jest:
      oknonalodz.blogspot.com/2008/12/no-i-si-wyjanio.html
      a było:
      oknonalodz.blogspot.com/2008/12/blog-post.html
      Ciekawe - czy zarobi na jej remont?
    • first_cat Re: Panie Plastyku Miasta 02.12.08, 19:16
      smakaroni napisał:

      > Mam pytanie - czy pozwolil Pan na pomalowanie tego bydynku na
      taki kolor:
      > fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,69948954,87708055.htmla Słuszna uwaga, ale czy Łódź ma plastyka miejskiego??? Wogóle???
      > poniewaz ten kolor nawiazuje do logo firmy, ktora miesci sie w
      tym budynku? (t
      > ak wyjasnial Pan zaskakujace kolory elewacji w naszym miescie).
      > Wydaje mi sie, ze w tym kolorze moga byc kafelki na basenie, albo
      okiennica na
      > Rodos, a nie budynek w centrum Lodzi naprzeciwko Manufaktury.
      > Moze Panu przydalby sie paleta kolorow, ktorych mozna uzywac w
      centrum???? Scia
      > ne budynku tuz obok placu Wolnosci rowniez pomalowano na niebiesko:
      > fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,69948954,87708144.htmla
      > Jesli nie w Grecji, to takie kolory mozna stosowac ewentualnie na
      Retkini albo
      > Olechowie, ale nie w centrum!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja