Dodaj do ulubionych

Jak się mieszka na Olechowie?

28.11.08, 14:47
Zastanawiamy się z mężem nad kupnem mieszkania na Olechowie. Czy ktoś z Was
mógłby podzielić się swoimi wrażeniami? Z góry dziękuję! :)
Obserwuj wątek
    • Gość: gość 1234 Re: Jak się mieszka na Olechowie? IP: *.astral.lodz.pl 30.11.08, 22:55
      wszędzie daleko, ale dojazd do centrum niezły - prawie bez korków. Blokowisko,
      mało zieleni, dużo psów, brudne trawniki. Potłuczone butelki i kupy w
      okolicznych laskach. Na ul. Zakładowej mnóstwo bud z ohydnymi napisami. Piękny
      widok dwóch kominów z EC gratis.
      Ładnie jest w blokach na Janowie (okolice Maćka z Bogdańca), w głębi osiedla, w
      zagrodzonych apartamentowcach.
      A co Ty lubisz?
          • zonard2 Re: Osiedle Spokojnej Starości. bt 01.12.08, 11:27
            Czy ty jesteś z ZUS, że tak nie lubisz "starych" ludzi. Pamiętaj,
            ze starość przed tobą i zobaczysz jak się poczujesz czytając takie
            brednie!!
            Po drugie z twojego wpisu wynika, że mała przestepczość i mało
            menelstwa - to wynik braku "starych" ludzi!!
            Jednym słowem świetny wpis- pogratulować!!!!!!! i obyś nie musiał
            wyciągać ręki po pomoc do tych starych ludzi!!!!!
            • Gość: croolewna Re: Osiedle Spokojnej Starości. bt IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.12.08, 16:07
              Nie chodziło mi o to że to brak starych ludzi ma wpływ na małą przestępczość.
              Wyciągnąłeś zbyt daleko idące wnioski z mojej wypowiedzi...
              Wymieniałam po prostu zalety mieszkania na Olechowie (oczywiście z mojego punktu
              widzenia) a dla mnie starzy ludzie w autobusach i przychodniach lekarskich nie
              kojarzą się najlepiej. Może Ty masz inne odczucia. Jeśli chcesz to je opisz.
              Na mapie demograficznej Łodzi Olechów jest jedną z najmłodszych dzielnic (dużo
              tu młodych małżeństw z małymi dziećmi). Zupełnie inaczej jest na Zarzewiu bo tam
              mieszka ta starsza część miasta.

          • big_news Re: Osiedle Spokojnej Starości. bt 01.12.08, 11:41
            Masz dużo racji.
            Wszędzie tam, gdzie pomieszkują staruchy, bloki upstrzone są bohomazami,
            skwerki, murki i wejścia do sklepów okupują mocno wstawieni dziadkowie, a pety
            od przechodniów wymuszają wyfiokowane babcie. Co drugie słowo, jakie pada z ich
            ust, to bluzg, zwyczajnie strach o zdrowie i życie, kiedy się człowiek musi
            przemieścić w ich pobliżu.
            Na szczęście jest drobna nadzieja. Powolutku, małymi kroczkami, nasz Cudowny
            rząd doprowadzi do dozwolonej ustawowo eutanazji. Na razie każdy będzie mógł
            (hehehe) zrezygnować z ustawicznego leczenia, czy raczej ratowania życia.
            Później pójdzie już z górki. Świat składał się będzie tylko z młodych, pięknych
            i zdrowych. No.
          • Gość: typowe blokowisko ogólnie lipa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.08, 14:57
            Gość portalu: croolewna napisał(a):

            > Właśnie zaletą jest to, że bardzo mało tu starych ludzi.
            Zależy dla kogo zaletą? Jedni wolą młodych, "banię u cygana" do 4 rano czyli
            bezsenność, a drudzy leciwych sąsiadów i przespane noce.

            > Blisko jest las.
            Las czy wychodek dla psów? Moim zdaniem, to drugie.

            > Wadą brak pubów, restauracji, basenu, siłowni i innych tego typu
            > rozrywek.
            czyli brak wszystkiego, oprócz biedronkowo-marketowej spożywki. pobliski rynek
            koło Batorego, jest chyba najdroższym rynkiem w Łodzi.
            • Gość: typowe blokowisko Re: ogólnie lipa IP: 41.77.138.* 28.09.13, 14:25
              dodam jeszcze że:

              ===przestępczość===: praktycznie nie występuje. Wszystkie patoludki stąd już wyjechały i teraz swoje rządy sprawują w UK i Irlandii. Nie spotkacie już tutaj za często Kamila "Dziury", "Szczaka", "Jankesa", "Kopystka", "Lalka", "Dylika", "Robala" czy Domagały, który nota bene fajnie zarobił po gębie od Szczaka w 1998. Michał Kordala wyluzował najwcześniej po tym jak Mariusz Sienicki mu obił ryło w 1999, "Góral" i "Metal" też przestali być groźni i zmienili się w troskliwych tatusiów. Problemem jest jeszcze gimnazjum 36 ale teraz i tak nie występuje już tam taka patologia jak w latach 2001 - 2004. Nie ma już tam na przykład osób pokroju "Adamusa" (dla niewtajemniczonych - gościu tak przyćpał, że za laskiem od Szkoły Podstawowej 205 leżał i jakiś facet go przypadkiem znalazł co psa wyprowadzał inaczej byłoby po nim). Szkoła Podstawowa 205 też jest już w miarę bezpieczna i wolna od patologii. Ekipa ch*jów lubiących napadać na młodszych, lub napuszczać na nich swoich starszych braci i kolegów oprócz wyżej wymienionych, jak na przykład młodszy brat Siudy, "Edi", czy Skowroński też już jest historią (ten ostatni ma jakieś łapy w smarach umazane bo obok mnie mieszka, to chyba jakieś odkurzacze naprawia). SP 205 nie ma już też nienormalnej dyrektorki (Maszkowej), która tolerowała całe to tałatajstwo i pokazując jaka jest nowoczesna przychodziła na zebrania w samych rajtuzach przykrytych dłuższą koszulą tylko... Generalnie Olechów był w latach 1990 - 2003 dość ch*jowym miejscem do życia ze względu na problemy jakie sprawiały w szkole i gimnazjum osoby pokroju wyżej wymienionego. Nie polecam ale i nie odradzam. Ujdzie w tłoku
    • gothmucha Re: Jak się mieszka na Olechowie? 01.12.08, 14:33
      Mieszkałem na Olechowie 12 lat, więc co nieco na ten temat wiem ;)

      Mieszka się dobrze, bo bloki są nowe, jest dużo zieleni, chociaż raczej dziekiej (druga strona Hetmańskiej, tereny nad Olechówką itd), ale ta zieleń szybko znika pod nowe bloki, magazyny, hale...

      Dojazd do centrum... Kiedyś niezły (dużo autobusów, niezłe drogi), ale teraz coraz gorszy (korki korki korki). Jeśli masz samochód, to jest to do zniesienia, ale komunikacja zbiorowa leży i kwiczy, szczególnie 96, 98 i 55, czyli trzy linie pozwalające się dostać na Piotrkowską. Ostatnio szybciej wychodziło jechać 72 naokoło przez Dąbrowę i przesiadać się na tramwaj na pl. Niepodległości, żeby dostać się do Centralu czy pod Magdę niż odpowiednio 98 i 96.

      Kolejny feler to brak sklepów - jest kilka spożywczaków, ale po 18 jest pustynia - jedna Żabka (bez alkoholu), jeden alkoholowy na końcu osiedla i Netto. W zasadzie konieczne są co najmniej raz na tydzień pielgrzymki do Tesco czy Reala.

      Na osiedlu brakuje też pubów, klubów, jakiegokolwiek miejsca, gdzie można wyskoczyć poza dom - jest tylko pizzeria Da Grasso.
      Jest za to przedszkole (ale nie ma żłobka), szkoła podstawowa i gimnazjum - ale liceum też brak.

      Generalnie - dużo bloków, zero atrakcji, długi dojazd do centrum i coraz mniej powodów, żeby tam mieszkać (cisza wyparta przez ciężarówki, legendarne już wyścigi motocyklowe, kurcząca się zieleń).
      Jeszcze kilka lat temu bym polecił, teraz odradzam, szczególnie, że teraz (mieszkam na Dąbrowie) żeby zdążyć do pracy na 8 wystarczy mi wstać o 7 - mieszkając na Olechowie wstawałem regularnie 6-6:15 i zazwyczaj byłem spóźniony.
      • dawid_halpern Re: Jak się mieszka na Olechowie? 01.12.08, 19:52
        Olechów to w dalszym ciągu zielone płuca. Wystarczy wyjechać z osiedla i z
        Rokicińskiej skręcic w Malowniczą i jest się już na wsi, takiej prawdziwej, z
        krowami, końmi, orką i zapachem obornika. Zresztą wystarczy pojechać w kazdą
        stronę prócz zachodniej i mamy pola i lasy.
        Nie jest prawdą że dojazd do centrum jest zły. Były utrudnienia w czasie remontu
        Piłsudskiego, wtedy faktycznie lepiej było jechać naokoło, ale było minęło i
        podróż do centrum znów trwa 20 minut samochodem, prócz godzin pomiędzy 7.30-8.15
        i 15.00-16.30.
        Osiedle jest młode, w dużej części budowane za prywatne pieniądze więc ludzie
        płacąc za mieszkanie siłą rzeczy dbają o otoczenie bo wywalonej kasy szkoda.
        Jest cisza, spokój, nie zrujnowane place zabaw dla dzieci. Wieczorem menele nie
        tułają się pomiędzy blokami, bo żulernia zwykle nie kupuje mieszkań na rynku
        pierwotnym, a rzadko na wtórnym.
        Z powodu nowości odpisy remontowe nie są wysokie, więc czynsz stosunkowo niski.
        Ten kto mówi, że nie ma handlu jest w błędzie. Nie pamięta czasów, gdy jedynym
        autobusem był 82 jadący do centrum Tomaszowską, pod okna bloków podchodziły
        zające, kuropatwy, a w laskach widywało się sarny.
        Teraz jest kilka sieciowych, w tym na dniach zostanie chyba hiszpański
        supermarket (przy Zakładowej), w pobliżu jest OBI i Selgros. Niedaleko na
        Widzewie i Zarzewiu są inne supermarkety.
        Polecam Olechów, zwłaszcza Janów.
        • gothmucha Re: Jak się mieszka na Olechowie? 01.12.08, 20:21
          dawid_halpern napisał:

          > Olechów to w dalszym ciągu zielone płuca. Wystarczy wyjechać z osiedla i z
          > Rokicińskiej skręcic w Malowniczą i jest się już na wsi, takiej prawdziwej, z
          > krowami, końmi, orką i zapachem obornika. Zresztą wystarczy pojechać w kazdą
          > stronę prócz zachodniej i mamy pola i lasy.

          Trochę daleko jak na spacer z psem, nie uważasz?

          > Nie jest prawdą że dojazd do centrum jest zły. Były utrudnienia w czasie remont
          > u
          > Piłsudskiego, wtedy faktycznie lepiej było jechać naokoło, ale było minęło i
          > podróż do centrum znów trwa 20 minut samochodem, prócz godzin pomiędzy 7.30-8.1
          > 5
          > i 15.00-16.30.

          Czyli akuurat tych, kiedy się jedzie do pracy. I mniej więcej o to mi własnie chodzi, że w szczycie cieżko się szybko do miasta dostać.

          > Osiedle jest młode, w dużej części budowane za prywatne pieniądze więc ludzie
          > płacąc za mieszkanie siłą rzeczy dbają o otoczenie bo wywalonej kasy szkoda.

          Niestety dbanie o otoczenie najczęsciej sprowadza się do postawienia płotu wokół bloków (vide Bolka Świdnickiego 14 czy Zakładowa przy przystanku) lub bramki zagradzającej wejście do śmietnika. Natomiast cała reszta jak na innych blokowiskach, a nawet paskudniej (Olechów na południeod Zakładowej).

          Wieczorem menele nie
          > tułają się pomiędzy blokami, bo żulernia zwykle nie kupuje mieszkań na rynku
          > pierwotnym, a rzadko na wtórnym.

          Chyba nigdy nie szedłeś Hetmańską... Sporo menelstwa się kręci, nie jest tak różowo.


          > Ten kto mówi, że nie ma handlu jest w błędzie. Nie pamięta czasów, gdy jedynym
          > autobusem był 82 jadący do centrum Tomaszowską, pod okna bloków podchodziły
          > zające, kuropatwy, a w laskach widywało się sarny.

          Pamięta. Ale co z tego? Mam nadal żyć stwierdzeniem, że "panie, 20 lat temu to było dopiero do niczego, a teraz..."
          Ps - pamiętam sarny, dziki i lisy, bażanty widuję do dziś. Tylko że znacznie mniej, odkąd pod Della wycięli kilkadziesiąt hektarów drzew.

          > Teraz jest kilka sieciowych, w tym na dniach zostanie chyba hiszpański
          > supermarket (przy Zakładowej), w pobliżu jest OBI i Selgros.

          Pisałem o Netto. Selgros i Obi - daleko, od krańcówki na Janowie idziesz dziesięć minut - zresztą tu chyba chodzi o zwykłe sklepy, raczej nie będziesz chodził na zakupy codziennie do Selgrosa?
          Poza tym na Zakładowej też jest gorzej niż było, bo kolejne sklepy zamykają się pod banki i agencje ubezpieczeniowe, poza tym jest relatywnie drogo.

          Niedaleko na
          > Widzewie i Zarzewiu są inne supermarkety.

          Wspaniale, ale patrz wyżej.

          > Polecam Olechów, zwłaszcza Janów.

          Zależy, co kto lubi i jak bardzo lubi jeździć samochodem.
          • dawid_halpern Re: Jak się mieszka na Olechowie? 01.12.08, 20:36
            Nie musisz ze mną polemizować. Autor watku poprosił o opinię, a nie o kłótnię.
            Ja przedstawiłem swoją i uważam że Janów to w tej chwili jedno z ładniejszych i
            spokojniejszych osiedli, którego ogromnym atutem jest położenie, zwłaszcza że za
            kilka lat przez Andrzejów przebiegnie drogą do autostrad spinajacych całą Polskę.
    • bnew Re: Jak się mieszka na Olechowie? 02.12.08, 01:10
      Jak lubisz spokój i ciszę, masz samochód to jak najbardziej. Generalnie nic się
      tam nie dzieje, mało sklepów, kilka aptek, pizzeria i to chyba na tyle
      (niedaleko Selgros, Obi, Tesco). Jak nie masz samochodu to czeka cie gehenna
      zwana MPK, moja żona znienawidziła komunikację miejską odkąd regularnie NIE
      przyjeżdżało 98 albo 96 (zwłaszcza przed ósmą). Jako niezmotoryzowany cenię
      sobie fakt że półgodzinną przejażdżkę do centrum mogłem wykorzystać na czytanie
      książki, ale nie każdy to lubi.
      Ale wychodzisz poza osiedle i masz kawałek lasu co mnie się podoba, zimą jest
      biało od śniegu a nie szaro od brudu. No i u mnie na klatce ludzie zostawiają
      wózki i nikt ich nie kradnie, domofon działa i nie jest wyrwany ze ściany. Swego
      czasu ginęło tam sporo samochodów, ale chyba jest spokój. Jak chcesz wyjechac na
      Katowice to jest fajny skrót przez ul. Kolumny i nie trzeba się tłuc przez
      miasto, Na Nowosolną też jest dobry skrót co daje opcję na Rawę i w kierunku
      północnym. No a jak zrobią autostradę przez Andrzejów będzie jeszcze łatwiej.
      • jukalive Re: Jak się mieszka na Olechowie? 02.12.08, 09:43
        Byliśmy tam na wizji lokalnej.. Zaskoczyła mnie niewielka liczba drzew, znaczy
        oprócz tego lasu, który akurat od miejsca gdzie mielibyśmy mieszkać jest
        oddalony o jakieś 10-15 min drogi. Na Olechowie są podobno miejsca ładniejsze i
        brzydsze. Jestem estetką, zależy mi na bliskości zieleni, "przyjemnej
        architekturze terenu", względnym spokoju. Okna naszego mieszkania miałyby
        wychodzić na Zakładową, która jest chyba ruchliwa?
        • dawid_halpern Re: Jak się mieszka na Olechowie? 02.12.08, 10:16
          Zakładowa jest obecnie istotnie dość ruchliwa bo osiedle się rozwija, a to
          główna ulica Olechowa. Zieleni tam mało, bo ta część osiedla nie powstała w
          wyniku karczowania tysiącletniej puszczy, a na piaskach obsadzonych żytem i
          pszenicą. Prawda jest taka, że jak sobie posadzisz, tak będziesz miała. Ja sobie
          obsadziłem i teraz zamiast ulicy i budynków mam przed oknami zieloną, szumiącą
          ścianę. Kilka lat to trwało, ale warto było:)
          Na starych osiedlach sadzonych przez dzisiejszych emerytów, ludzi starszych jest
          wiecej, ale z kolei dzielnica "nie jest modna", lub poprostu stan techniczny
          budynków woła o pomstę do nieba.
          Jak wyglądała ulica Zakładowa, możesz zobaczyć tutaj:
          nasza-klasa.pl/school/15355/photos/8
          Nie jestem pewien, czy uprzednio nie trzeba zalogować się na stronę naszej klasy.
                • Gość: Gość Re: Jak się mieszka na Olechowie? IP: *.toya.net.pl 02.12.08, 19:52
                  Bez przesady. Przy kupnie mieszkania i tak zwykle robi się remont
                  generalny od podstaw więc jak komuś bardzo zależy to przewody można
                  też zmienić. Natomiast lokalizacji/położenia bloku za żadne
                  pieniądze nie zmienisz. Drzewa też tak szybko nie wyrosną... Na
                  starych osiedlach np. Zarzewie jest ich mnóstwo, odstępy między
                  budynkami są bardzo duże (czego nie można powiedzieć o większości
                  bloków nowych) no i jest pełna infrastruktura. Młode sąsiedztwo...
                  Ja nie wiem czy to tak dobrze... Wszyscy w robocie, a w weekendy
                  imprezują. A starsi ludzie to nie takie złe sąsiedztwo. Pewnie że
                  czasem postukają w ścianę jak się za bardzo hałasuje, ale za to jak
                  chcę spać mam ciszę, zero imprez a i jak ktoś obcy się kręci po
                  klatce to odrazu się interesują. Mi się tam na Zarzewie dobrze
                  mieszka zwłaszcza że do pracy jadę 10 minut i infrastrukturę typu
                  sklep, przychodnia, fryzjer, restauracja itp. mam pod nosem :-)
      • Gość: vika Re: Jak się mieszka na Olechowie? IP: 188.52.238.* 12.10.13, 16:43
        Osiedle jak najbardziej mogę polecić do mieszkania. Nie mogę polecić za to znajdującej się na nim Szkoły Podstawowej 205. Bardzo wątpię aby się w niej coś zmieniło na lepsze. Lata 90 które w niej spędziłam to okres kiedy dochodziło tam do takich incydentów jak podpalenia szafek w szatniach (porachunki pomiędzy ludźmi pokroju Robal, Jankes, Siuda), nasyłanie przez młodszych braci (np mały Siuda z tego słynął) starszego rodzeństwa na rówieśników, zabieranie na wycieczki szkolne do młodszych klas starszego rocznikowo elementu pokroju Skowroński (a tam picie, palenie fajek i marihuany). Dużo pobić, mało konswkwencji (np. pobicie przez Mieszalskiego jakiegoś kolesia w okrutny sposób - skacząc mu po głowie doprowadził do tego że tamten w stanie śmierci klinicznej się znalazł.) Opinia o osiedlu OK zaś o szkole 205 moja opinia jest wyłącznie negatywna.
        • Gość: gimnazjum 36 gość Re: Jak się mieszka na Olechowie? IP: 14.0.21.* 24.10.13, 12:50
          dobrze pamiętam te wydarzenia , nie wiem czemu ale wokół lat 90 tworzy się jakieś mityczne opowieści jako o czasach cudownych bez przemocy i patologii w szkole ,prawda jest jednak bardziej bolesna . Patologie pojawiły się w przypadku Olechowa już około 1996 roku ,dobrze pamiętam nie tylko Sczaka, Lalka czy te grube krowy co pod dawnym dentystą na Dąbrówki obok starego Kema przesiadywały .Pamiętam doskonale te piątkowe dyskoteki w SP 205 a zwłaszcza jedną jak Spajder rozbił szybę i szyję pokaleczył żeby na nią wbić xD i reakcję Śniecia (że takim jak on powinno się nogi z d... powyrywać).Albo ta moda na vansy i bluzy startera i generalnie teksty w typeu sk8 is gr8 xD xD xD
        • Gość: maria Re: Jak się mieszka na Olechowie? IP: *.prod-infinitum.com.mx 08.12.13, 17:47
          Kiedyś było to wspaniałe miejsce do życia. Sama mieszkałam kiedyś o rzut beretem od Olechowa /Janowa na ulicy Nery. Nie było jak ktoś słusznie zauważył całego tego tałatajstwa jakie zawitało tam około 1996 roku.
          Na Nerach istniała aleja miłości - tunel w lesie przez który można było przejść na Janów, nieco bardziej na Południe był Olechów gdzie jak pamiętam na polu gdzie teraz są te bloki komunalne co tam protestują (ulica Wojewódzkiego), że im w mieszkaniach komunalnych podwyższyli czynsz bodajże, lądowały samoloty na weeendy i za 70 złotych można było przelecieć się nad Olechowem i Janowem.
          Tam gdzie teraz jest Dellschwitz i ta śmieszna ulica Ofiar Terroryzmu Busha były skarpy z dzikimi jabłoniami, głogiem i bzem. W cholerę to wszystko poszło..... ;(
          • Gość: caffa Re: Jak się mieszka na Olechowie? IP: *.219.51.199.static.nsti.pl 15.03.14, 18:51
            nie tylko na tym waszym Olechowie zaczęło się wiele rzeczy jebać po 1996. To samo widziałem też za granicą (Niemcy, Francja, Rosja). Teraz się piepszy ile to narkotyków jest w szkołach i ile to osób bierze - g... prawda. Lata 90 to był czas kiedy w Polsce zajmowała się tym ta pie...na banda "kozaków" z podwarszawskich wioch - Pruszków i Wołomin. Zebrało się paru cieciów a że byli bardziej bezwględni od innych co teraz też tym handlują to telewizja niosąca misję nadała im łatkę mafii. Jak ja słyszę o nazywaniu tych cwaniaków mafią to mi się normalnie smiać chcę. Pomyślcie zanim kupicie młodzi następną porcję trawy - sami wyhodujecie to palcie ile chcecie, ale tego  gówna nie kupujcie, nie dajcie takich wsiorom zarabiać i dochodzić do władzy - potem oni w nieruchomości inwestują i żyjąc już uczciwie pouczają was, "że w tym kraju do wszystkiego można dojść tylko trzeba chcieć a to, że wam się nie udało to dlatego, że złe studia wybraliście!"

            pozdro - tirowiec spod RR Donnelley
            • Gość: Mariusz z Dombrau Re: Jak się mieszka na Olechowie? IP: 87.239.255.* 07.12.19, 16:54
              Ja się skłaniam ku teorii mówiącej, że fala zorganizowanej przestępczości lat 90. to po prostu spuszczenie ze smyczy tych mniej oficjalnych współpracowników i pracowników SB i innych służb, przy jednoczesnym zachowaniu protekcji od wymiaru sprawiedliwości. Coś musieli zrobić z kadrami z takim a nie innym zestawem umiejętności (nap?@!$%$anie w katowniach, zastraszanie, itp), więc dlaczego ich od razu nie puścić samopas, skoro i tak zaczną rozrabiać. Faktycznie długie wyroki odsiadują tylko kozły ofiarne i szeregowcy z tego środowiska – ci którzy naprawdę pociągali za sznurki, odsiedzieli trochę na pokaz, albo w ogóle chodzą wolno i pouczające wywody snują jak żyć w tym Meksyku Europy jaki stworzyli.
              • Gość: Dombrauen Mariush Re: Jak się mieszka na Olechowie? IP: 23.129.64.* 29.08.20, 16:38
                Po raz kolejny polizei odtrąbia wielki sukces, bo plantację marihuany zlikwidowali (info: anonym.es/?https://lodz.se.pl/lodz-ogromna-hodowla-marihuany-na-olechowie-trawka-rosla-nieopodal-rzeki-zdjecia-aa-h1wF-svCz-N1GM.html). Takich plantacji w rejonie Olechowa jest wiele, kto ma nos ten wyczuje ten zapach (jak po otwarciu piwa Heineken i powąchaniu kapsla od wewnątrz) - ale nie o tym ten post. Pora sobie w końcu odpowiedzieć kto za tym stoi - a jest to lokalna osoba, która w przeciwieństwie do prawidłowo zresztą wyśmiewanych tu tzw. "polskich gangsterów" zajmuje się normalnie pracą i doskonale się kameleonouje niczym zajmujący się podobnymi sprawami Irlandczycy z Zachodniej Europy (np. w hiszpańskiej Marbelli całkowicie zdominowali handel dragami) - te plantacje były i będą, choć najgorsze co - w tym wypadku poważny błąd został popełniony - plantacja była stanowczo za duża i przez to trudna do zamaskowania w tzw. wstydzewskiej dolinie (rejon między Dombrau a Klein Olechau) i zadenuncjowano ją niekoniecznie żeby we wstydzewskiem stylu zjeść makowca z komendantem, ale po prostu z zawiści. Podobnie kiedyś psiarz odkrył na górce przy Transmisyjnej niedaleko Nerów kilka krzaczków. Teraz to idealne miejsce przy Olechówce na plantację zostało zdekonspirowane... Kto to zrobił, myślę że nie trzeba się zbytnio wysilać. Na Nerach z powodu ciągłej rozbudowy Olechau, nie ma już co w ogóle się w to bawić. Zresztą jest problem z deweloperami, popdalenia w tamtym rejonie i próby przez to wywłaszczeń z Nerów to ich domena, ale co się dziwić, skoro na dobrą sprawę to oni właśnie są (byłymi) przestępcami tego samego typu co chytry na kasę (nawet 10 złotych) konfabulant i milioner J. Łęcki a nie plantatorzy olaboga aż +70 krzaków MJ.
                Kolejna sprawa - encrochat został przejęty przez służby a gangsta-tatuśki wożące się betami na angielskich blachach (już samo ta marka aut przyciąga polizei) oczywiście nie mogli kupić używki Samsunga, wgrać LineageOS bez Google Apps i wgrać sobie apki z blokowanymi dodatkowo przez system zabezpieczeniami, tylko paplali przez to i wkopali mnóstwo osób w Polin. Nawet sklep-bot na Telegramie prowadzony przez chahłaków też przestał działać - fenpl_bot - ale tu nie da się powiedzieć kto zawinił - raczej ich głupota, bo używali do opłat konta PKO BP xD - także tego...
                • Gość: Dombrauen Mariush Re: Jak się mieszka na Olechowie? IP: 185.220.101.* 23.09.20, 21:38
                  biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=706 - ten fragment odnosi się do was ("To ludzie o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach") (specjalnie z małej litery ha tfuu!) wstydzewiaki - zeznania typowej konfitury z Krakau, takiej jak wy (ha tfuu) i wasi "koledzy" ( wyznający zasadę"brat, bratu bratem a k**wie katem" xD) dobitnie pokazują czym są od zawsze wasze "zasady" - te wasze mordy z tym typowym cwaniacko-kpiącym uśmieszkiem jakie są w zeznaniach "Miśka" na ostatnich stronach (link: anonym.es/?https://drive.google.com/file/d/1liU5rTzkgDKUEckSDUASH3v80Ivhm1ZW) są idealnie pasujące pod opisy pedalskich rytuałów (kładzenie cytując: "ku*asa" na czole), dynamicznych "podróży" po europie, okradania innych ludzi (których się ma za frajerów, bo jaki frajer wg. nich idzie normalnie do roboty), konkubinowania a potem szydzenia z ludzi, którzy kiedy zostaniecie przećpanymi do reszty degeneratami płacą za wasze utrzymanie a na których wcześniej żerowaliście i krzywdziliście dogłębnie pokazują wasze lumpenplebejskie korzenie. Te wszystkie filmy Warner Bros tworzone do wyświetlania w nickelodeonach dla lumpenplebsu, pokazujące "gangsterskie życie" typu "They drive by night", czy "Maltese Falcon" dobitnie pokazują na jakich wzorcach się wychowaliście - nie na dobrej książce, ale na spiraconych kasetach VHS od wujka z reichu i glamurze o wożeniu się bejcą - bo jest kasa = jest prestiż i Karyna u boku - jeszcze gdybyście oglądali taką jak wymieniłem klasykę to bym was trochę szanował - teraz dla mnie jesteście niżej poziom od Trynkiewicza - on był chory na umyśle, nie panował nad sobą, a wy robicie to celowo - planując wszystko - sami odpowiedzcie sobie kim jesteście...
                  Nie bez kozery piszę o tym tutaj - o wstydzewiakach też naczelny konfi z Krakau się wypowiedział: ibb.co/QNXgDdw
                  ibb.co/VppJPN5
                  I te wasze wielkie filozofie o oddawaniu życia za klub xDDDDD - kto to czyta i ma się zamiar z nimi zadawać, niech ma rozum i godność człowieka. tylko tyle...
                • Gość: Maniek Łódzki Re: Jak się mieszka na Olechowie? IP: 91.197.235.* 29.04.21, 22:50
                  Kręcą się te łachudry i dopierdalają o wszystko teraz. Czuwajcie i nie dajcie się im sprowokować. Będą niedługo patrole mieli w dół Olechówki, bo teraz kończą polowanie na tych bez szmaty na ryju i co piją po krzakach niedaleko kebaba w krzakach. Wiadomo nie ma co JPować jak wstydzewioki, ale unikajcie jakiegokolwiek kontaktu z nimi. Zróbcie kilka kółek wokół miejscówki niczym FORTE10 wokół Krymu i jak nikogo nie ma to wtedy działajta. Ale to, że miejscówki odkrywają to wasza wina - nie wyłączacie telefonu, albo nie włączacie trybu samolotowego to jest jak jest.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka