adaml78 29.11.08, 09:11 Proponuje wpisywać tutaj nr rejestracyjne samochodów, których kierowcy łamią ogólnie przyjęte normy kultury na łódzkich drogach. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: tm Re: Buraki z łódzkich ulic IP: *.toya.net.pl 29.11.08, 09:38 Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, Twoje posty to również łamanie prawa. Nie wiem, który to artykuł którego kodeksu, ale takie oczernianie kogoś bez pokazania dowodów daje podstawę do pozwania Cię do sądu. Pomijam już, że na forum to prawie każdy pokozaczyć może, w życiu już nie bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skunk.s Re: Buraki z łódzkich ulic IP: *.toya.net.pl 29.11.08, 09:48 Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale oczernianie kogoś bez PODSTAW to łamanie prawa. A o dowodach możemy porozmawiać w procesie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tm Re: Buraki z łódzkich ulic IP: *.toya.net.pl 29.11.08, 11:21 Czyli, że co? Można umieszczać w sieci numery rejestracyjne samochodów dookoła wszystkim wmawiając że osoby poruszające się nimi nie przestrzegają przepisów ruchu drogowego? Odpowiedz Link Zgłoś
buractwodrogowe Re: Buraki z łódzkich ulic 29.11.08, 10:39 Nie wiesz który kodeks nie wiesz który artykuł to się nie odzywaj bo zaraz inny się odezwie, że komuś zarzucasz łamanie prawa, czyli też go oskarżasz, oczerniasz czy jak tam to nazwiesz nie wiedząc. Ja widzę,że autor postu opisuje otaczającą go rzeczywistość za to i już nie broń tego marginesu społecznego,który nie umie się zachować nawet na drodze. Dość cwaniactwa! Dość buractwa! Policjo reaktywuj "drogówkę" bo na drogach drogówki coraz mniej,a buraków (i łamiących prawo :P) coraz więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tm Re: Buraki z łódzkich ulic IP: *.toya.net.pl 29.11.08, 11:32 Nie wiem, pewnie że nie wiem. Jakbym się uparł, to bym znalazł. Natomiast aby nie łamać prawa często wystarczy tylko pomyśleć. Nie wiem który to artykuł którego kodeksu, ale gdybym nazwał Cię "pie... śmieciem z krzywym ry...." to mógłbyś pójść z tym na policję (oho, przypomniało mi się, że to chyba Kodeks Cywilny umożliwia) i zgłosić, że Cię obraziłem a jako dowód prezentując wpis na tym forum. Analogicznie z wrzucaniem rejestracji samochodów, z tą tylko subtelną różnicą, że akurat tutaj każdy może napisać kilka cyferek i powiedzieć: to burak albo pirat drogowy. Bez dowodów, bez niczego. Fajnie by było, gdyby ktoś wbił blachy Twojej fury na forum. A furę kiedyś tam po prostu komuś pożyczyłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bd Re: Buraki z łódzkich ulic IP: 66.103.24.* 30.11.08, 11:25 Gość portalu: tm napisał(a): > Nie wiem, pewnie że nie wiem. Jakbym się uparł, to bym znalazł. Natomiast aby > nie łamać prawa często wystarczy tylko pomyśleć. Nie wiem który to artykuł > którego kodeksu, ale gdybym nazwał Cię "pie... śmieciem z krzywym ry...." to > mógłbyś pójść z tym na policję (oho, przypomniało mi się, że to chyba Kodeks > Cywilny umożliwia) i zgłosić, że Cię obraziłem a jako dowód prezentując wpis na > tym forum. Bycie "pie... śmieciem z krzywym ry...." jest nieco mniej jednoznaczne do stwierdzenia, że auto takie a takie zaparkowane było na zakazie. > Analogicznie z wrzucaniem rejestracji samochodów, A gdzie ta analogia? Uosabiasz samochód? To nie człowiek, choćbyś nie wiadomo jak go kochał i pieścił. > z tą tylko subtelną różnicą, > że akurat tutaj każdy może napisać kilka cyferek i powiedzieć: to burak albo > pirat drogowy. Bez dowodów, bez niczego. Fajnie by było, gdyby ktoś wbił blachy > Twojej fury na forum. Przecież sam napisałeś, że to kilka cyferek. Chcesz tak kombinować, to uważaj, bo sie to odwróci. Przecież to tylko kilka cyferek. Czy to, że w świecie mają one odzwierciedlenie w różnych rzeczach to znaczy, że takiej zbitki kilku cyferek nie można już napisać gdzieś indzie...? Nie cuduj, bo inni też zaczną cudować na Twoją modłę i już będzie tylko cwaniakowanie. > A furę kiedyś tam po prostu komuś pożyczyłeś. No i? To ma być usprawiedliwienie kogoś czy czegoś? Przecież nikt nie napisał, że to pan Kowalski stanął na zakazie, tylko, że takie to a takie auto stało. Nie kombinuj jak koń pod górę. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Ambitne zadanie 29.11.08, 09:40 ORMO czuwa. Aby tylko nie łamiąc prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Ambitne zadanie 29.11.08, 09:52 Witaj,Bigi. Dobrego donka Ci życzę. Co dziś przykrego mi napiszesz? A... że jestem chora i to POważnie. Widzisz, Ziobry nie ma, a zarzuty POzostały. 40 zarzutów murowanych. Sprawy nie umorzono. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Ambitne zadanie 29.11.08, 09:57 I dlaczego ten zmartwychwstały Graczyk, że nie chce potwierdzić TW "Bolka"? Się narobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Ambitne zadanie 29.11.08, 10:18 Tia, "dociekliwość" tzw. historyków i szacownej instytucji śledczej jest porażająca. Wypłynięcie żywotrupa to prawdziwy cud, przebój roku! Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Ambitne zadanie 29.11.08, 10:21 Bigi zaraz napisze, że ten Graczyk to tylko zombie, a taki cóż może? Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Ambitne zadanie 29.11.08, 10:26 ...nie wywołuj biga_ z lasu. On wyśmiałby nawet zeznania samego brodatego Boga Ojca, cóż taką ma robotę ten _news. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Ambitne zadanie 29.11.08, 10:29 biga można wywoływać niczym partyzanta... z lasu Nie zawsze się ujawni. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Ambitne zadanie 29.11.08, 10:33 Polegając na tak wiarygodnych historykach, uśmiercających niewygodnych świadków w sposób jeśli nie wirtualny, to mentalny, można samemu POlec. Sama przed chwilą POległabym, gdybym nie sprawdziła, że istnieją dwie dopuszczalne formy bezokolicznika: POlec=POlegnąć Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Ambitne zadanie 29.11.08, 10:30 Ci nie dość dociekliwi historycy, oparli się na "ustaleniach" Sądu Lustracyjnego, który to w... 2000 roku stwierdził, iż rzeczony nie żyje. Dobre, nie? Lepiej kopnąć Cenckiewicza, niż szturchnąć sąd oraz ówczesnego, "słusznego" szefa IPN, niejakiego Kieresa, co sam osobiście w zębach przyniósł Bolkowi papiery o "niewinności" tegoż. Inna sprawa, to to, że cudownie zmartwychwstały esbek ożył nagle w osiem lat po tamtym procesie. Pewnie bidok z tej lichej esbeckiej emeryturki nie może sobie pozwolić ani telewizor, ani na radio, ani nawet na gazetkę i pojęcia nie miał, że proces Bolka w ogóle miał miejsce. Tja... Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Ambitne zadanie 29.11.08, 10:36 Prawdziwy historyk dociera do źródeł, a Twój idol-odkrywca poszedł na łatwiznę, co stawia go pomiędzy hochsztaplerami i sensatami z magla. Każdy nieboszczyk nawet w tym kraju ma akt zgonu, a USC nie jest instytucją podziemną, trzeba tam tylko ruszyć dupę. Twoje dalsze biadolenie pomijam, ale rozumiem, musisz czasem opróznić gruczoł jadowy, Bigusiu... Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Ambitne zadanie 29.11.08, 10:45 Historycy z IPN na pewno mają taką możliwość, żeby sprawdzić, czy dany świadek historii jeszcze żyje. O Wolińskiej-Brus wszyscy mogli wiedzieć. Ktoś ją jeszcze w żywych odnalażł był. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Wiesz co..., przyznam Ci rację! 29.11.08, 15:35 Co prawda ani Cenckiewicz, ani też Gontarczyk moimi idolami nie są, ale ciała dali. Do czego to bowiem podobne, żeby ufać sądom III RP?! Jak można liczyć na rzetelność sędziowską, tego zupełnie nie zlustrowanego środowiska?! Powinni objechać wszystkie USC w Polsce i naocznie się przekonać, czy jakiś tam esbek jeszcze dycha, czy przycupnął gdzieś w mysiej norze. I jeszcze jedno: jak ciemnogród powołuje się na esbeckie papiery, to Salon wrzeszczy, że tak się nie godzi, bo oni tam byli zakłamani i produkowali wyłącznie makulaturę na własny użytek. Jak teraz jeden "cudem" odnaleziony gada, że Bolek był wporzo, że szmalu nie brał i na kolegów nie donosił, to zaraz zostanie człowiekiem najwyższego zaufania. Tak widzą to Twoi z kolei idole, a Ty im wtórujesz. Nie widzisz w tym śmieszności? Żeby nie określić tego dobitniej... Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Wiesz co... 29.11.08, 15:56 ...powiem Ci, że śmieszność widzę w Twoich wynurzeniach. W lansowanych przez Ciebie podziałach, ktore tu akurat mają się nijak do całej sytuacji. Brak rzetelności wykazał sąd, wzmiankowani historycy, kierownictwo IPN i nie ma tu znaczenia do jakiej opcji politycznej należeli czy należą ci wszyscy ludzie majacy stać na strazy prawdy i sprawiedliwości. W kazdym procesie nalezy wytrwale i bez markowania poszukiwać dowodów inaczej prawo i sprawiedliwośc nie ma sensu. Ot, wrodzone polskie olewkarstwo, którego konsekwencje wypływają prędzej czy później jak to gó... z ludowego powiedzenia. Co do cudownie odnalezionego to jest on swiadkiem w sprawie, co by nie gadac jednak waznym, a stosowne instytycje porzadku prawnego musza zweryfikowac jego zeznania, czyli popracować przykładając sie do pracy, a nie ponownie olać, bo cud się stał. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Wiesz co... 29.11.08, 16:09 W związku z tym odnalezieniem, należy zrewidować cały proces lustracyjny, nie sądzisz? Dopiero może się dziać... Chociaż widząc co się w tych sądach wyprawia, na rzetelne orzeczenie liczyć nie można. Może ja i śmieszny jestem, ale co w takim razie powiedzieć o Tobie? Nie odniosłeś się w żaden sposób do tego co napisałem, wyłożyłeś tylko swoje "racje". A już poza wszystkim: jeśli nie ufać niezawisłym (ponoć) sądom, to komu?! Jeżeli wszyscy badacze powinni z rezerwą podchodzić do tego w jaki sposób pracuje Temida, do jej kompetencji, dbałości o prawdę itd, to żyjemy w Matrixie. Nie ma się co dziwić, że nie ma w Polsce winnych, są tylko źle potraktowani... Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Wiesz co... 29.11.08, 16:24 Bigi, każdy szanujący się badacz historii czy czegokolwiek innego musi podchodzić z rezerwą do materiałów, które mu podsuwają, albo które sam znajduje. Przepisywać z lewej na prawa to i ja potrafię. Cała ta lustracja to jak zadzierzgnięcie jelitem. Śliska i obrzydliwa w każdym calu. Nie ma w Polsce mądrego, "grupy czystych rąk" ani dobrej woli na jej normalne przeprowadzenie. Archiwa dobrze zmielone i jak wiadomo prawie wszyscy co cokolwiek znaczyli w życiu państwa umoczeni, mniej lub bardziej. Kto kogo ma lustrować? Jedyna nadzieja w kosmitach. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Wiesz co... 29.11.08, 16:33 No tak, tak najlepiej. Słyszałem to już. Naście lat temu. I wciąż i wciąż i wciąż. Nie ma czystych... A mnie się zdaje, że jest dokładnie odwrotnie. Polacy i owszem, "kolaborowali" z poprzednim systemem. Ale... nie wszyscy, jakby chcieli niektórzy. A właśnie wśród tych niektórych wprost roi się od różnych TW. Stąd te krzyki o spaleniu teczek, zabetonowaniu dokumentów. Wszędzie się udało, i na zachodzie i na południu, tylko u nas nie. Wiem jedno: często gęsto ci, którzy byli zwolennikami zakrywania historii, okazywali się być umoczonymi. Są w Polsce mądrzy, z czystymi rękoma. Ty możesz w to nie wierzyć. Ale to nie oznacza, iż masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Wiesz co... 29.11.08, 19:46 Skoro tak często to słyszysz i czytasz to nie są to omamy słuchowe ani wzrokowe. Jeśli jest grupa nieskazitelnych to gdzie ona jest? Dlaczego ci ludzie milczą, gdzie ich niezłomność i starania na rzecz osuszenia tego bagna? Nie widać i nie słychać. Dalszy ciąg bigosu gwarantowany, bo Polska to jeden bigos, ciągle coś do gara wpada. Owszem nie wszyscy byli TW bo i większość była bezużyteczna dla służb. Była użyteczna jako mięso armatnie, tłuszcz robocza i propagandowa. Czy zaprzeczasz, że archiwa tonami mielono i czyniono z nich papkę makulaturową, czy zaprzeczysz, że archiwa palono? To fakty powszechnie znane. Można powiedzieć i tak wtedy tłumaczono, że niszczono nic nie znaczace dokumenty, produkt rozbuchanej biurokracji, ale z pewnościa tak nie było. Nawet jeśli te papiery stanowiły tylko tło działalności "firmy" to owo tło musiało być ważne. Z pewnością cacuszka zostały wyłowione i nadal spoczywają w "pewnych" rękach, bo żadna "firma" niczego się tak łatwo nie pozbywa. To czym operuje IPN to dobrze przesiane papiery, dlatego tzw.lustracja wyglada jak wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Wiesz co... 29.11.08, 20:25 Gdzie jest ta grupa, pytasz. Hm. Ależ ona jest, żyje, a raczej wegetuje. Zmarginalizowana, wyszydzona, sprowadzona do parteru. Bez prawa głosu w głównych mediach, niejednokrotnie zaszczuta, nie mająca sposobu dotarcia do takich jak Ty. Min. dlatego, że jesteś zupełnie zamknięty na to, co niewygodne. Ja Cię nawet o to nie obwiniam. Po prostu, chcesz sobie spokojnie żyć, przyjąłeś pewne "prawdy" za fakty i nie zamierzasz komplikować sobie świętego spokoju. To by nawet było do przyjęcia, pod pewnym wszakże warunkiem: nie będziesz gwałtownie zwalczał, czy raczej wyszydzał tych, którzy mają inną teorię na takie sprawy. No, ale gdzie tam! Racja musi przecież być po "słusznej" stronie, czyli tej Twojej, rzecz jasna. W drugiej części swojego posta obraziłeś całe mnóstwo ludzi. Nie wiem, czy zrobiłeś to świadomie, ale chwały Ci to nie przynosi. Wiedz otóż, że to min. dzięki temu "mięsu armatniemu" osobnicy pokroju Bolka mogą dzisiaj się pławić. W zasłużonych, albo i nie, luksusach. O innych nawet nie ma co wspominać. Co do przemielonych (a jakże!, tyle, że nie do końca właśnie) papierzysk. Możesz być spokojny o to, że _ktoś_ ma praktycznie wszystkie dokumenty. I to nie jeden _ktoś_, bo takich ktosiów jest wielu. Głównie za naszymi granicami, ale i tutejsi macherzy trzymają w sejfach już to teczki z dokumentami, już to mikrofilmy. Pewnie później niż prędzej, ale przyjdzie czas, że tłuszcza robocza, a raczej jej potomkowie, zapoznają się z tymi treściami. Parę pomników wtedy upadnie, trochę ulic i szkół zmieni patronów. Spokojna Twoja rozczochrana, tak się kiedyś stanie. Dzisiejsze autorytety pójdą się jebać, że tak się szpetnie wyrażę. A na koniec wkleję linkę, z której (o ile to nie będzie zbytnie poświęcenie z Twojej strony i przeznaczysz na wysłuchanie niespełna 6 minut) dowiesz się co ma jeden z tych historyków, którym zarzucasz grzech zaniechania, do powiedzenia na temat nieboszczyka-nienieboszczyka. Proszę: www.youtube.com/watch?v=QizBHLVMUck Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Wiesz co... 29.11.08, 21:37 Dramatyzujesz i bawisz się w rozdawnictwo racji, ja o to nie zabiegam. Nie oczekuję od nikogo potakiwania. Prawda o społeczeństwie jest brutalna i dobrze o tym wiesz, więc nie rozdzieraj szat i odczytuj rzeczy właściwie bez doszukiwania się tego czego nie ma. Zamknięty jestem na chorą sensację, ot co. Wklejony link zbędny. Ten pan nie dał się dzisiaj w mediach nie zauważyć. Jak na tropiciela prawdy ma blade wymówki. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Wiesz co... 29.11.08, 21:48 hehehehe Blade wymówki, powiadasz? Pewnie umknęła Ci jedna prosta prawda: _ten_pan_, jako, że nie jest prokuratorem (tak, tak, w IPN-ie nie wszyscy jego pracownicy są tymi "potworami"), nie miał nawet prawa sprawdzać tego, czy ktoś tam już kaput, czy może jeszcze nie całkiem. Ale, to już jest małe piwko. Otóż, w odróżnieniu od Ciebie, mnie bardziej zajmuje to, jak teraz Sąd Lustracyjny połknie tę żabę. A za nim... inne sądy, które na widok świstka, który jakoby potwierdzał niewinność Bolka, którym to wydanym przez SL Bolkowi tenże wymachiwał wszystkim składom sędziowskim, z wielce poważnymi minami orzekały, iż Bolek (jak jakiś niepokalany) jest (poza jednym przypadkiem - w sprawie z powództwa K. Wyszkowskiego) zawsze poszkodowanym. Jak myślisz, przyjdzie zrewidować te (w tej paradoksalnej sytuacji) wyroki? Czy którykolwiek sędzia uzna swój błąd? Bo ja nie mam wątpliwości, że wszyscy oni, podobnie jak gdański bufon, pójdą... w zaparte. Prawda o społeczeństwie... O którą i czyją prawdę chodzi? Nie męcz się z odpowiedzią. Przecież wiem. Wyżej o tym pisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Wiesz co... 29.11.08, 22:09 Art. 25. Ustawy o aktach stanu cywilnego: "Księgi stanu cywilnego, za zezwoleniem kierownika urzędu stanu cywilnego, można udostępnić upoważnionym przedstawicielom organów państwowych oraz instytucji naukowych w celu przeglądania." To tyle nt męki tego pana. Dobrej nocy :) Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Wiesz co... 29.11.08, 22:15 _upoważnionym_przedstawicielom_ I jeszcze te ewentualne, a _niestosowne_ (hm) podejrzenia o nieprofesjonalność sądu, tak się nie godzi, nawet strasznym historykom... Miłych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Wiesz co... 29.11.08, 22:45 Bigi, nie budź mnie. Ten pan był w tym czasie pracownikiem IPN i dla tej instytucji pisał to dzieło. Z pewnością posiadał stosowne upoważnienia do grzebania wszędzie tam gdzie inni nie mogą tego czynić. Zwyczajnie olał sprawę z własnej woli, albo na wniosek. Nie bądź jego osobistym Rejtanem. Odpocznij trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Wiesz co... 29.11.08, 22:53 Proponuję: zejdź z tego pana, zajmij się ISTOTĄ sprawy. Ja rozumiem, że najwygodniej byłoby rozstrzelać wszystkich Cenckiewiczów tego świata, ale... się nie da. Dupy dał SL (swoją droga ciekawe kto, gdzie i na czyje zlecenie spreparował "świadectwo zgonu" esbeka) i jakby nie wykręcać kota, to on jest winien zamieszaniu. Sam Bolek ma teraz zgryza, bo jakoś nie bardzo się chce chwalić tym, że gościa zna i wiedział przed procesem z Braunem o jego pełnym życia istnieniu. To jest clou, a nie fakt, że historycy nie babrali się w USC. Resztę tego co o tym myślę, już znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Wiesz co... 29.11.08, 23:14 Bigusiu, to nie poszedłeś spać? Fajny grecki film dokumentalny dawali sprzed 7 lat o hiszpańskich transseksualistach. Właśnie się skończył. Gdybym wiedziała, że nie śpisz... Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Wiesz co... 29.11.08, 23:16 Ale widzisz, Bigusiu, że lubimy POgadać sobie o bieżących sprawach krajowych. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Wiesz co... 29.11.08, 23:23 Bigusiu, nikt aktu zgonu nie preparował. Ale dziwi mnie fakt, że tych wybitnych i cenionych historyków ani przez chwilę nie zastanowiła adnotacja, że data śmierci tego pana jest nieznana. Gdyby napisano, że zginął w niezbadanych okolicznościach, to jeszcze. Bigusiu, a zwróciłeś uwagę, w jakiej wypasionej rezydencji zamieszkuje to esbeckie zasłużone Polsce Ludowej małżeństwo? Musieli się dorobić na tych emeryturach, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Wiesz co... 30.11.08, 00:11 ...prosiłem grzecznie, a Ty mnie znów budzisz. Istota sprawy jest brak należytej staranności pana, z którego proponujesz mi zejść, a także beztroski sądu, którego aktom bezkrytycznie uwierzył.. Zdaje się, że to Ty masz nieustajacego zgryza. Ktos wiedział, ktoś nie nie wiedział, mogł wiedzieć, ale nie chciał. Miłych nocnych koszmarów lustracyjnych :) Ps.: Nigdy nie ujawniaj wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Wiesz co... 30.11.08, 10:53 Wyspałeś się już? To super. Piszesz, że coś mnie gryzie... Aby na pewno mnie? To ja wyskoczyłem z tym tematem jako pierwszy, czy może tylko dołączyłem do strapionego "niechlujstwem" historyków? Spoko. W takich chwilach to inni są zaniepokojeni. Dlatego też muszą kręcić, łgać, mylić tropy i iść w zaparte. Ja mam sumienie czyste. Ty... niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Wiesz co?...Jest znacznie gorzej. 30.11.08, 17:16 Ja nie mam sumienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Wiesz co?...Jest znacznie gorzej. 30.11.08, 17:50 ...a, to nie dobrze. Bigusiu, powinieneś je mieć. Wykształciuch bez wątpliwości?? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Wiesz co?...Jest znacznie gorzej. 30.11.08, 18:01 Wykształciuch?! Pomyliłem mnie z... sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Wiesz co?...Jest znacznie gorzej. 30.11.08, 18:02 Nikt nie jest doskonały :) Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Wiesz co... 30.11.08, 10:20 > _upoważnionym_przedstawicielom_ > > I jeszcze te ewentualne, a _niestosowne_ (hm) podejrzenia o nieprofesjonalność > sądu, tak się nie godzi, nawet strasznym historykom... Zwykle, mlode dziennikarki dotarly do sbekow od Maleszki i zrobily swietny material o Pyjasie, troche trudu i prosze. A tu panowie historycy, piszac taka ksiazke, nie mogli zrobic nic, bo jakis sb dal listonoszowi w lape, za poswiadczenie, ze adresat nie zyje(:)). Przeciez to o historie najnowsza chodzi, o postac zasadniczo najwazniejsza dla tej ksiazki, a nie o jakas drugoplanowa. A moze warto sprawdzic, czy zyja sbecy, co papiery na jasnie, przecudnie uczciwego prezesa pewnej zmarginalizowanej, zaszczutej, zabiedzonej partii falszowali? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Wiesz co... 30.11.08, 10:48 Taaa... O Ketmanie też chodziły słuchy, że wykorkował? Jakiś sąd to przyklepał? Nie ważne zresztą. Jak widzę: zero refleksji. Jest okazja odwrócić kocura, to się to robi. Dziwne tylko, że młodzi, wykształceni, z dużych miast, tak dają się prowadzać na lince. Pomyślałaś choć przez sekundę o tym, że jak to możliwe, w ponoć demokratycznym państwie, że kogoś się na zawołanie "uśmierca", że się za nim zaciera ślady, ilu takich może być? Nic to, pojeździj sobie po historykach. Tu możesz śmiało to robić. Nie wychylaj się, po kiego Ci to... Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Wiesz co... 30.11.08, 10:54 "Gdzie jest ta grupa, pytasz. Hm. Ależ ona jest, żyje, a raczej wegetuje. Zmarginalizowana, wyszydzona, sprowadzona do parteru. Bez prawa głosu w głównych mediach, niejednokrotnie zaszczuta, nie mająca sposobu dotarcia do takich jak Ty. Min. dlatego, że jesteś zupełnie zamknięty na to, co niewygodne. Ja Cię nawet o to nie obwiniam. Po prostu, chcesz sobie spokojnie żyć, przyjąłeś pewne "prawdy" za fakty i nie zamierzasz komplikować sobie świętego spokoju. To by nawet było do przyjęcia, pod pewnym wszakże warunkiem: nie będziesz gwałtownie zwalczał, czy raczej wyszydzał tych, którzy mają inną teorię na takie sprawy. No, ale gdzie tam! Racja musi przecież być po "słusznej" stronie, czyli tej Twojej, rzecz jasna. W drugiej części swojego posta obraziłeś całe mnóstwo ludzi. " Czy ty czasem swojego zadecia i smiesznosci nie widzisz? Obrazac to ty potrafisz, zawoalowanie, przemycajac to co ci pasuje. Bardzo Brudzinskiego przypominasz, nawet te "hocopoly"... ;> Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Wiesz co... 30.11.08, 11:06 Zadęcie, śmieszność, nienawiść, co jeszcze? Zwierzęcy antykomunizm, podłość, krwiożercze zapędy, łajdactwo, łotrostwo - wystarczy, czy ciągnąć tę wyliczankę? Tak, znam ją. Już dwudziesty rok. Masz pojęcie?! 20 lat zaraz minie od odzyskania wolności (hehehe, wolności od czego, zdałoby się spytać), a wszyscy ci, którzy nie z... (wiadomo kim), to potwory w ludzkich postaciach. Nie wiem, z kim mnie kojarzysz i zwyczajnie mi to powiewa. Chociaż i mnie się nasuwa to i owo jak czytam posty tej czy tamtego. Jednak nie napiszę kogo mam wtedy przed oczyma. Jeszcze byś nie daj Bóg popadła w samouwielbienie albo inny egotyzm. Aż tak źle nikomu z tego forum nie życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 11:19 To se ne vrati, "nie, nie te czasy juz nie powtorza sie" Uff dobrze, ze ksiedzem nie zostales. Wszystkich do piekla wysylabys albo egzorcyzmy kazalbys odczyniac. A ten Brudzinski ma ladna zone :) Wiesz co mnie od ciebie odroznia? Owszem urodzilismy sie w PRL, ale ja tam pomna jestem dorobku wlk rewolucji francuskiej czy tez pazdziernikowej, kazda z tych rewolucji skonczyla sie rzadami jakobinow, radykalow, stalinowcow czy jak tam zwal, czyli rzadami terroru w imie lepszego, czystego jutra. Ja przyjmuje rzeczywistosc jak leming, owszem, ale jestem lemingiem, ktory nie widzi swiata w barwach czarno-bialych, lecz przyjmuje swiat z cala jego roznorodnoscia i zaplataniem. Po prostu k****wa nie wierze, ze robotnicy, pod rzadami Kaczorow itp. zbudowaliby WLK SZCZESLIWA RP, kraj miodem i mlekiem plynacy. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 11:37 Ty w ogóle chyba słabo wierząca jesteś. Oprócz wiary w tatusiów-założycieli III RP, oczywiście. Co do postrzegania świata jako innego niż czarno-biały, to ośmielę się stwierdzić, że tylko Ci się... tak wydaje, iż poruszasz się w całej palecie barw. Skąd to przypuszczenie? Ano stąd, że nie dopuszczasz myśli, iż zwyczajnie możesz nie mieć racji. A to już jest ograniczenie. I to jeszcze jak znamienne. A wątuś? Cóż. Poszybował, jak niemal zawsze, w inne niż założyciel sobie wyobrażał rejony. Zwróć tylko łaskawie uwagę na fakt, że także i tym razem to nie ja wytyczyłem nowy szlak. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 12:06 Z pozycji oswieconego posiadacza wiedzy tajemno-historyczno- politycznje to ty raczej najczesciej wystepujesz, no jak nie, jak tak? Ja napisalam, ze mam dosc czarno-bialych wizji swiata, zmeczona jestem tym, dopuszczam ze oprocz tych dwoch kolorow, sa tez zielenie, blekity itp. Nie mam wplywu juz na przeszlosc, mam w gdzies ojcow zalozycieli, stalo sie tak jak sie stalo. Ludzie dwa razy wybrali SLD po 1989, a ty masz jakies mrzonki, ze przez ten caly czas moglaby rzadzic i reformowac prawica. Noo moze w takim stylu, jak rzadzil pewien general(nasz, polski general to pikus, jesli chodzi w wprowadzanie teroru i zamordyzmu), ktorego twoi politycy odwiedzali, gdy biedaka uwieziono w UK. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 12:32 Moi politycy odwiedzali? Którzy to są moi? Kamiński, którego, gdyby to tylko ode mnie zależało, już dawno w Prezydenckiej Kancelarii by nie było? A może M. Jurek, do którego jest mi tak blisko jak stąd do Księżyca? Aha, fatygował się też do gen. P. nie kto inny jak Stefek N. Aby to nie Twój aktualnie jeden z faworytów? Spróbuj tylko sobie wyobrazić, że nie było okrągłostołowego kantu. Sądzisz, że w takiej sytuacji Polacy wybieraliby przefarbowanych komuchów? Tu nie o żadne mrzonki idzie, tylko Wielki Przewał, w którym aktywnie brały udział "autorytety". Nic nie poradzę na to, że Twoja rzekoma wielobarwność i tak jest niezmiernie... ograniczona Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 12:46 > Tu nie o żadne mrzonki idzie, tylko Wielki Przewał, w którym aktywnie brały > udział "autorytety". Nic nie poradzę na to, że Twoja rzekoma wielobarwność i ta > k > jest niezmiernie... ograniczona Moja mojszosc najmojsza. A reszta to jest ograniczona. Hymm ;> Baw sie dalej w political fiction, dziel na moich, twoich, tokuj "co bylo gdyby..." Polacy z PGR, robotniczych dzielnic, rynkow Zielonych i Baluckich, czyli wiekszosc narodu, zawsze wybieralaby tych, ktorzy wiecej obiecaja: taaak cudow, oczyszczen zycia politycznego, odnowy moralnej, dobra wszelakiego dla wszystkich, kielbasy w kazdy dzien oprocz piatku. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 12:55 Mów za siebie. Zresztą, żeby tylko Polacy tak wybierali... Political fiction, powiadasz. Cóż, Ty już jesteś posiadaczką certyfikatu, który pozwala "uczestniczyć" w Matrixie. Ciesz się, zostałaś skutecznie urobiona. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 13:11 Tak wybiera wiekszosc swiata, pasuje? Jednak nie wiem w jakim matriksie ty zyjesz, ja tam zauwazam roznice miedzy naszym krajem, a taka Bialorusia, czy Rosja. Nie mam zludzen, ale mam uszy i oczy szeroko otwarte, czesto bywam na rynku Barlickim, czasem "rozmawiam" z babciami, dziadkami, ba z ludzmi po 40. Ja tam na polityce tak jak ty sie nie znam, ale poziom przecietnego wyborcy, to nawet nizszy jest niz u longety. Powiedz jeszcze jaki to Morefusz dal tobie pigulke prawdy? Hehehe a moze to byla pigulka gwaltu, a ty nic prawie nie pamietasz? Czy nie widzisz, ze jestes N A W I E D Z O N Y? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 16:28 Ja jestem nawiedzony? Bo widzę jak na naszych oczach "zmartwychwstaje" esbek? Bo zadaję sobie pytanie, jak to możliwe, w ponoć normalnym państwie, że człowiek żyje, bierze emeryturę z państwowej instytucji, musi mieć jakiś pesel, płacić podatki, pewnie jakieś ubezpieczenia, opłacać samochód itp., itd., etc., jego żona mówi, że odchodząc po czterech latach w esbecji wyraźnie jej powiedziano, że za najdrobniejsze puszczenie pary z ust należy się kulka w łeb, i taki człowiek dożywa sobie sędziwego wieku, nie niepokojony przez długaśne lata, a niezawisły jakoby sąd stwierdza w uzasadnieniu wyroku, że gość już jest w zaświatach, no to kto za tym stoi?! Kto kręci tym państwem?! Ja jestem NAWIEDZONY, czy to Ty jesteś ślepa?! Nie żadna pigułka prawdy jest potrzebna, tylko trzeźwy osąd sytuacji. Poza tym to raczej Ty łykasz zbyt wiele powlekanych pastylek i stąd zamulenie he he he tego i owego. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 17:08 Psim obowiązkiem hostoryka IPN było zlustrować adnotację o nieznanej dacie śmierci esbeka. Dziwi mnie bardzo, bo ta notatka była bardzo mu na rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 17:10 Sporadycznie lykam tabletke z ginko, zeby trybiki chodzilo do poznej starosci. Wiec uwazasz, ze trzymano gdzies na uboczu sbeka, az go urobiono, aby swiadczyl, tak jak to Walesie wygodnie? Skoro cos wiesz, to hoho nie mam co duskutowac, mnie do tajemnej wiedzy nie dopuszczaja. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 17:19 Ale dlaczego ten wybitny historyk tak łatwo uwierzył i nie zaintrygowała go wcale śmierć tego esbeka? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 17:35 A nie trzymano? Sam się na niby unicestwił, a teraz sam się wskrzesił? A tak w ogóle, to nie dziwię się Bolkowi, że za specjalnie się teraz nie cieszy. W końcu esbek powiedział, że dał Bolkowi 1500 zł. Rzekomo na przejazd. Jeśli się nie mylę, to wtedy bilet MPK kosztował... 50 gr, a pociąg najwyżej ze 100 zł. Coś rozrzutny był ten esbek. Nie mówiąc już o tym, że utopił w ten sposób Bolka, bo nawet jeśli przyjąć, że Bolek to nie Bolek, to kasy za nic nie dawali nikomu nawet w tak charytatywnej firmie jak SB. Gdybyś czytała nie tylko gazetkę, gdybyś z lenistwa nie kierowała się wytycznymi, to sama zadawałabyś sobie różne pytania. Ale wiem, pamiętam, Ty chcesz mieć tylko święty spokój... Szkoda, że nie zdajesz sobie sprawy z faktu, że ten luzik, który jest Ci tak cenny, okupiony jest wyrzeczeniami, z których chyba zupełnie nie zdajesz sobie sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 17:45 O tym luziku to do mnie?! Nie znam żadnych wytycznych. Nie mam czasu zajmować się aż takimi pierdołami. Wytyczne są nie dla mnie. Ten luzik okupowany jest wielkimi wyrzeczeniami. Wyrzeczenia to był chleb powszedni za komuny. Nic z tego nie rozumiem. Śmierć esbeka była na rękę historykom, bo on nie chce świadczyć, że Bolek to był TW. Kiedy Lechu Kaczyński leci do Bombaju pogrozić małym paluszkiem muzułmańskim terrorystom? Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 19:21 > Gdybyś czytała nie tylko gazetkę, gdybyś z lenistwa nie kierowała się > wytycznymi, to sama zadawałabyś sobie różne pytania. Ale wiem, pamiętam, Ty > chcesz mieć tylko święty spokój... > Szkoda, że nie zdajesz sobie sprawy z faktu, że ten luzik, który jest Ci tak > cenny, okupiony jest wyrzeczeniami, z których chyba zupełnie nie zdajesz sobie > sprawy. Taak, jasne. A mnie oskarzales o kanfabulacje :) Ty wiesz co czytam, jakie mam wytyczne. Czlowieku polityka to moze czasem 5% mojego zycia, a twojego jak widac 95%. Jak my sie mamy porozumiec, zrozumiec. Nijak... Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 19:32 Skąd mi wiadomo czym się posiłkujesz? Przecież Twoje poglądy, to wypisz-wymaluj teksty rodem z gazetki. Jak czytam Twoje posty polityczne (i nie tylko, o nie!), to jakbym chłonął wiadomych redachtorków. Co do tych procentów... Wiesz, fakt, że udzielam się tu głównie na takim polu, wcale nie oznacza, iż na co dzień polityka pochłania mnie bez reszty. Nie mówiąc już o tym, że gdyby tak w większym przybliżeniu policzyć Twoją twórczość, to przywołane przez Ciebie 5% okaże się być absolutnie mitycznym. Ale co tam. Żyj sobie w błogim przekonaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 19:41 > Przecież Twoje poglądy, to wypisz-wymaluj teksty rodem z gazetki. Jak czytam > Twoje posty polityczne (i nie tylko, o nie!), to jakbym chłonął wiadomych > redachtorków. A to widac ile ty musisz tych redaktorow czytac, zeby miec co porownywac. Plus jeszcze wszystkie wildsteiny, lysiaki itp. Podziwiam, podziwiam, brzydzisz sie, ale musisz czytac, zeby potem moc porownac i wytknac. Nie przeczytalam w zyciu zadnej ksiazki politycznej(chciaz... co to jest polityka?), czasem lubie po biografie siegnac, ale raczej Jung, Eliade itd. Nie wierze, ze moglbys zadac sobie trud i te moje ponad 5000 postow przesledzic, wiec co ci zostaje- konfabulacja. W sumie zaluje, ze nie umiem jak Przyslowie na cudne manowce cie wiesc, oj ona to potrafi :) Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 19:48 Tych redachtorków wystarczy przeczytać... raz. No, powiedzmy dwa, w celu utwierdzenia się w tym, iż oni klepią w kółko to samo. Tak więc moja "znajomość" z nimi jest wielce incydentalna. Z pewnością nie przestudiowałem pięciu tysięcy Twoich postów. Wybacz, ale aż takich odchyłek nie mam. Co do Przyslowie i jej domniemanego wodzenia mnie za nos. Hm. A nie wpadłaś aby na to, że póki mnie tyle o ile bawiło, było dokładnie na odwyrtkę? Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 19:57 > A nie wpadłaś aby na to, że póki mnie tyle o ile bawiło, było dokładnie na odwy > rtkę? Oczywiscie, masz racje ;> Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 20:34 Śmieszne. Oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Zaraz, a o czym jest ten watus? 30.11.08, 20:38 Co?! Ty mnie wodziłeś za nos?! Dobre sobie, nie ma co. Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: Wiesz co... 30.11.08, 17:23 Gdyby ci młodzi i zdolni historycy zechcieli byli przyłożyć się do sprawy i odkryli manipulacje ze zgonem to czyż nie zebraliby laurów? Cóz to byłby za big news ! Sam klaskałbyś w klawiaturę. Niestety chłopcy przegapili swoje pięć minutek :( Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Wiesz co... 30.11.08, 17:30 Ci młodzi, zdolni, ambitni historycy, młode wilki historii najnowszej potrafią tylko strzelić sobie samobója jak Lechu Kaczyński. Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: No 30.11.08, 17:53 ...zawsze coś by się znalazło :) nauczyłem się od Ciebie, jesteś w tym mistrzem. Wszystkiego się czepiasz, a potem wywracasz kota ogonem. Marnujesz się na FŁ, ale rozumiem, że inaczej nie możesz. Taka robota. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: No 30.11.08, 18:03 Wpisujesz się w grono beznadziejnych insynuatorów. Ale rozumiem, taka... robota. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: No 30.11.08, 19:27 Polec jeszcze ordynatem i oskarz go, ze jest skroplonym sbekiem, ktory sobie deszczykiem opada na FŁ. Od insynuacji, to ktos inny jest tu mistrzem. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: No 30.11.08, 19:43 Tiaa lemingi oglupione propaganda- wg ciebie? Znam troche Stacha z priva i nie moja wina, ze poglady mamy zbiezne. Ty masz zbiezne z Ordynatem ;> Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: No 30.11.08, 19:50 A nie ogłupione? A bo to kto widział wariata, co to wie, że nim jest? Ordynata bliżej nie znam. Zdaje się, że produkuje się tu od niedawna. Nie wiem zatem, czy mam się obruszyć czy nie;) Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja Re: Wiesz co... 30.11.08, 11:59 "bo jakiś sb dał listonoszowi w łapę za poświadczenie, że adresat nie żyje" A od kiedy to w oczach sądu o tym, czy potencjalny główny świadek żyje, czy nie żyje, decyduje adnotacja listonosza ????!!!!! Oczywiście nie twierdzę, że to niemożiwe. Uważam jedynie, że podając taką informację należy dodać, że esbek dał w łapę również owemu "sądowi". Sprawa szła o wyprodukowanie z kapusia "kryśtała rżniętego", przeto esbek mógł uznać, że warto i nie zawiódł się. Na odcinku "sądownictwa" esbecy mają pełne zabezpieczenie, nawet w sprawach banalnych. To, czy jakiś uczestnik postępowania ( lub potencjalny uczestnik) żyje, czy nie żyje jezd wg. lex esbecum, przedmiotem swobodnej oceny, lub wprost wiedzy apriorycznej "sondu". W jednym z wydziałów cywilnych "sondu" łódzkiego odbyła się rozprawa z powóztwa m.inn. nieżyjącej MARIANNY M., martwej w chwili procesu od lat kilkudziesięciu. "Sondowi" doręczono zwolnienie lekarskie wystawione na MARIĘ M. i "sond" uznał niestawiennictwo martwej MARIANNY M. za usprawiedliwione, sprawę rozpoznał i (po jednej rozprawie) jedynie słuszny wyrok wydał. Detale, paniusiu, Marianna, czy Maria, martwa, czy żywa, to się nie liczom. A zaś to wiadomo, co listonosz "sondowi" podszepnął... Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Wiesz co... 30.11.08, 12:15 "Wicie, rozumicie" itp. to sobie do kumpli stosuj. To byl zart z tym listonoszem...A ten juz prawie caly elaborat wysmazyl ;> Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja Re: Wiesz co... 30.11.08, 18:15 żart, paniusiu ... A z tym "sondem" który uznał, że potencjalny główny świadek nie żyje to też żart ? No to pisz, paniusiu, że autor publikacji o "Bolku" nie ma poczucia humoru. Na sądowym żarciku się nie poznał. A tak poza tym, to "wicie rozumicie" ta cała SB razem ze swoimi kapusiami anihilowała się przecież poprzez wyparowanie. Skrapla się tylko doraźnie w sądach, prokuraturwach oraz na forach internetowych - tu niekiedy w postaci ulewnego deszczu. Jest co podziwiać ! Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Wiesz co... 30.11.08, 19:24 Nudzi, obraza i mysli, ze przestrasza. EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
ordynat.uchleja Re: Wiesz co... 30.11.08, 20:57 Tokuje, bredzi i myśli, że "naświetla" ROTFL Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Ambitne zadanie 29.11.08, 10:41 A czemu ci naiwni historycy tak łatwo dali wiarę temu niewiarygodnemu Kieresowi? Hę? Nie wiedzieli, co robią? Kto tu manipuluje bardziej historią? Zombie Graczyk na razie nie chce potwierdzić, że był TW "Bolek". Odpowiedz Link Zgłoś
staahoo Re: EL8726G biały opel omega 29.11.08, 10:29 Skoro smrodzi to zgłoś gdzie trzeba. FŁ nie przeprowadza przeglądów technicznych pojazdów, można tu się jedynie wypłakać, ale nikt łez nie otrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: Buraki z łódzkich ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 10:39 łatwiej będzie wymienić tych, którzy jeżdża zgodnie z przepisami i z zgodnie przyjętymi normami kultuy. Ktoś tam chciał dowodów? Prosze bardzo, wystarczy jutro stanąć na skrzyżowaniu Bandurskiego/ al. Włókniarzy i zaraz bedzie 100 jak nie więcej dowodów chamstwa i buractwa, i cwaniactwa. Wymagajcie od siebie! To przyniesie wiekszą korzyść. Mam tylko nadzieję, że już niebawem zniknie chamstwa na naszych ulicach... a może takich super mercedesów policja łódzka powinna kupić kilka? W rok zwrócą sie:) Marcin PS: z racji mojego zawodu (instruktor nauki jazdy) jeżdże przepisowo. Trudno uwierzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
buractwodrogowe Re: Buraki z łódzkich ulic 29.11.08, 10:44 Gość portalu: kierowca napisał(a): > PS: z racji mojego zawodu (instruktor nauki jazdy) jeżdże > przepisowo. Trudno uwierzyć? Nie? Dlaczego? Jest wielu kierowców jeżdżących prawidłowo - przepisowo i kulturalnie. I dlatego warto pokazywać, że ani Ty, ani tacy inni nie są sami. Trzeba piętnować brzydkie zachowania a nie przymykać oczy (to robi z powodzeniem 986 i 997). Gratuluję zimnej krwi - potrzebna jak się przez cały dzień jeździ i widzi to wszystko :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Buraki z łódzkich ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.08, 18:12 Przydało by się również odholowywanie osób parkujących na przejściach dla pieszych, zaraz obok nich tudzież zastawiających cały chodnik. Gdyby policja/straż miejska chciała zarobić zapraszam w sobotę od rana na ulicę Rydzową. Zresztą i w tygodniu też, właściciel jednego sklepu z oknami lubi parkować samochód na przeciw sklepu, a że tam jest zaraz obok przejście dla pieszych, to już go w ogóle nie interesuje... Odpowiedz Link Zgłoś
nefnef Dlaczego buractwo a nie chamstwo? 29.11.08, 15:18 Dlaczego buractwo a nie chamstwo? Po co przy tej okazji obrażać cenne buraki skoro istnieje słowo bardzo czytelne na omawiane tu zachowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Dlaczego buractwo a nie chamstwo? IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.08, 17:47 .... Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Ale "łamią" czy "złamali"? 29.11.08, 19:55 I czy "ogólnie przyjęte normy kultury na łódzkich drogach" to te same zasady, które zowią Przepisami Ruchu Drogowego? Odpowiedz Link Zgłoś
huann sekcja rowerowa - do usług! 30.11.08, 11:46 mówisz - i masz (dowody - pisane czarno na białym, a w przypadku starszych rejestracji - nawet na odwrót;) picasaweb.google.pl/huann74/ParkoFotyIInneCieKogUpoty Odpowiedz Link Zgłoś
nefnef No brawo! 30.11.08, 13:07 No brawo! A rowerzyści za jeżdżenie po chodniku teraz mają płacić 100zł mandatu. Czy kierowcy tych sfotografowanych zostali „skasowani” przez straż miejską? Odpowiedz Link Zgłoś
huann Re: No brawo! 30.11.08, 13:54 nefnef napisał: > No brawo! > A rowerzyści za jeżdżenie po chodniku teraz mają płacić 100zł mandatu. cóż, taka 'sprawiedliwość'. ja nie jeżdżę. > Czy kierowcy tych sfotografowanych zostali „skasowani” przez straż > miejską? dzwoniłem parę razy, ale towarzycho z fotek raczyło się wcześniej rozjechać nim inne towarzycho raczyło ruszyć tłuste umundurowane dupska... rekord oczekiwania - 40 minut. oczywiście bez efektu. Odpowiedz Link Zgłoś
nefnef Re: No brawo! 30.11.08, 13:57 Olaboga – 40 minut to mało, mój rekord oczekiwania to 1 godz. 15 min. Odpowiedz Link Zgłoś
huann Re: No brawo! 30.11.08, 14:22 może trzeba rzucić w słuchawkę 'zamach terrorystyczny'?... Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Dziś jedna kobieta jechała renaultem 30.11.08, 23:00 i dłubała w nosie! Ale nie zdążyłem numerów spisać... Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Dziś jedna kobieta jechała renaultem 30.11.08, 23:05 Za bardzo się na nią zagapiłeś. Zasłużyłeś na mandat. Za gapowe należy płacić. Przecież mogłeś spowodować wypadek! Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: Dziś jedna kobieta jechała renaultem 30.11.08, 23:11 Ładna była, tyle że w nosie dłubała. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie Re: Dziś jedna kobieta jechała renaultem 30.11.08, 23:16 Ale jeśli jej nosek był równie ładny, to co? Może ma skłonności do dłubania? Niezbadana jest natura kobieca. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: Dziś jedna kobieta jechała renaultem 30.11.08, 23:21 Oj, chyba natura jej nosa była dokładnie zbadana. Lecz, czy był ładny, to nie wiem, bo raz, że paluch wypaczał, dwa, że pisałem w tym czasie esemesa, więc tylko kątem oka ją widziałem, jak mnie wyprzedzała:-) Odpowiedz Link Zgłoś
sven_b Re: Buraki z łódzkich ulic 01.12.08, 10:03 Zapytaj Łodzian dlaczego walczą o poszerzenie wylotówek do 2 pasów a poten ten lewy uznaja za nielegalny i wszystkich na nim za buraków. Odpowiedz Link Zgłoś