Dodaj do ulubionych

Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana

31.10.03, 08:38
"– Nie, to nie może być prawda – tak zareagowali mieszkańcy Dalikowa na fakt,
że jednym z ubiegających się o kupno przeznaczonego do licytacji kościoła w
ich miejscowości jest Jerzy Urban i że zamierza w nim zrobić dyskotekę.

Wcześniej tak samo reagowali na wiadomość, że kościół trafi na licytację, a
jeszcze wcześniej na fakt, że ktoś pozwał parafię do sądu."
więcej-> lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/312339.html

hahahahhahaahahahha!!!
A ja chciałbym, aby Urban kupił ten kościół! Szkoda tylko, że wiekszość ludzi
będzie oburzona na Urbana, a nie na Kościół, który nie chce spłacić parafi
tłumacząc się BRAKIEM PIENIĘDZY!
Obserwuj wątek
    • michael00 majkel wstrząśnięty postawą Dalikowian 31.10.03, 09:05
      Ech, miałem się nie odzywać w tym temacie, bo przecież wszystko już było
      powiedziane, ale niech i ja to powiem.

      ŻAŁOSNE, że mają pretensję do pokrzywdzonych, że "kto to chodzi w taką na
      cmentarz", "jak to można od kurii pieniędzy chcieć", a nie do tych pieprzonych
      księżulków, którzy zamiast ich tacowe przeznaczyć na choćby to ubezpieczenie,
      to pieniądze "przeżrą".

      Auta KJM posprzedawać, to pieniądze będą.

      I jeszcze wielkie halo, że trzeba robić zbiórkę po parafiach w kraju. Jasne,
      czarni, podsycajcie. Znów ciągnijcie od nieświadomych ludzi prostych kaskę.

      Że Wasz dziad i ojciec to buowali, a teraz się Wam odbiera? HA! To odbierzcie
      tym, którzy Wam to na wstępie zabrali - klerowi. Bo oni jak widać nawet
      zarządzać tym nie potrafią. Żeby ubezpieczenia nie zapłacić ... Ech.
      • finneznam Re: majkel wstrząśnięty postawą Dalikowian 31.10.03, 09:30
        michael00 napisał:
        > Ech, miałem się nie odzywać w tym temacie, bo przecież wszystko już było
        > powiedziane, ale niech i ja to powiem.

        Ech i ja miałem, ale słabą mam wolę widać. Ani mi Urban brat ani mi ksiądz kurat, ale po co
        ja się zastrzegam.

        1. A pamięta kto Cimoszewicza z czasów powodzi (kiedy to powodziło się mojemu biednemu
        Opolu a potem mojemu biednemu Wrockowi)? Onże to Cimoszewicz wyraził coś majkelowego
        w swej wymowie "Żeby ubezpieczenia nie zapłacić.. Ech"
        • hubar Re: majkel wstrząśnięty postawą Dalikowian 31.10.03, 09:49
          finneznam napisał:
          ɭ. A pamięta kto Cimoszewicza z czasów powodzi (kiedy to powodziło się mojemu
          >biednemu Opolu a potem mojemu biednemu Wrockowi)? Onże to Cimoszewicz wyraził
          >coś majkelowego w swej wymowie "Żeby ubezpieczenia nie zapłacić.. Ech"
          • finneznam PRZEPRASZAM HUBARA !!! 31.10.03, 11:46
            że nie odpisałem wcześniej, ale mnie odciął prowajder od sieci, pewnie jakiś mason albo antysatanista.
            -----------------
            Bo oto hubar napisał:
            > Pamiętam doskonale te wypowiedzi i się z nimi zgadzam. Jeśli ktos się nie
            > ubezpieczył to niech potem nie żąda od innych wypłacenia mu odszkodowania.

            No widzisz, to byłeś w mniejszości, skoro na Cimoszewicza takie gromy poleciały, że musiał się
            kajać za to, że prawdę powiedział. Czytaj: prawdę w Systemie Idealnym (tzn. wszyscy ubezpieczyli
            wszystko co się dało), która nie jest tożsama prawdzie w systemie A To Polska Właśnie.

            > Tylko w tamtej sytuacji sprawa tyczyła się obywateli, a tu konkretnej komórki
            > administracyjnej Koscioła.

            Nie. I tu i tam chodzi o to, żeby się ubezpieczać. A jeśli ktoś rozdziela, to dlatego, że do obywateli nic nie ma
            ale do kościoła i owszem. A z ubezpieczaniem prosta rzecz: mam pieniądze, to się ubezpieczam. Nie mam, nie
            ubezpieczam (choćbym chciał).
            Tych głoszących, że kler ma pieniądze, dopytam (nie polemicznie, tylko z chęci dowiedzenia się):
    • Gość: bombardier Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana IP: *.toya.net.pl 31.10.03, 09:35
      hubar jak zwykle wykazujesz egoistyczna postawe ,jestes zbyt zawistny .jestem
      ciekaw gdybys byl mieszkacem tego miasteczka i chodzil codzinnie do jedynego ew
      tym miasteczku kosciólka ( przypuszczam ze wtedy bylbys wierzacym --bo z tego
      co czytam po twoich tekstach jestes ateista w mocnym tego slowa znaczeniu )
      postaw sie na miejscu biednych mieszkancow tego miasteczk a anie stawiasz sie
      po stronie kisezy ..
      ksiadz jest winny ..ale czemu obarczasz wina biednych parafian czemu oni sa
      winni .a jesli chodzi o kosciol to nie myl wiary z ksiedzem
      • hubar Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana 31.10.03, 10:01
        Gość portalu: bombardier napisał(a):

        >hubar jak zwykle wykazujesz egoistyczna postawe ,
        --
        Jak zwykle (niestety) ktoś się tu kogoś czepia.


        >jestes zbyt zawistny .jestem
        >ciekaw gdybys byl mieszkacem tego miasteczka i chodzil codzinnie do jedynego ew
        >tym miasteczku kosciólka ( przypuszczam ze wtedy bylbys wierzacym --bo z tego
        >co czytam po twoich tekstach jestes ateista w mocnym tego slowa znaczeniu )
        >postaw sie na miejscu biednych mieszkancow tego miasteczk a anie stawiasz sie
        >po stronie kisezy ..
        --
        Być może jestem zawistny, ale jak czegoś lub kogoś nie lubię (Kościoła) to tak
        właśnie bywa.
        Ja powinienem stawiać się w miejsce mieszkańców Dalikowa? Według mnie tak
        powinni postąpić panowie(?) z Kurii Archidiecezji Łódzkiej.
        Czy niechęć do Kościoła (pisane z wielkiej litery, bo mowa o instytucji) jest
        jednoznaczna z ateizmem?


        > ksiadz jest winny ..ale czemu obarczasz wina biednych parafian czemu oni sa
        > winni .a jesli chodzi o kosciol to nie myl wiary z ksiedzem
        --
        Ja obarczam winą parafian? Raczej nie. Jedynie stwierdzam, że oni zamiast mieć
        pretensje do tych, na których dają na tacę, a nie chcą wykupić kościoła, będą
        psy wieszać na Urbanie.
        • Gość: grażka Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana IP: *.toya.net.pl 31.10.03, 10:09
          Urban jest prowokatorem i manipulatorem. Znakomitym. Przecież to były minister
          od propagandy, autor także paru do dziś cytowanych tekstów.
          To, co robi lub rozgłasza, że zamierza robić, służy tylko jednemu - robieniu
          kasy na sprzedaży swojej gazety. Że można przy okazji dokopać Kosciołowi - to
          dla niego dodatkowa przyjemność.
          Pomysł dyskoteki w kościele jest horrendalny - i mam nadzieję, że jest tylko
          obliczonym na efekt pomysłem. Bo to nie jest krzywda dla jakiegoś kleru,
          czarnych czy tego konkretnego księdza - ale dla mieszkańców Dalikowa.
          • michael00 majkel wstrzasniety, ale nie zmieszany 31.10.03, 10:15
            Gość portalu: grażka napisał(a):

            > To, co robi (ma: Urban) lub rozgłasza, że zamierza robić, służy tylko
            jednemu - robieniu
            > kasy na sprzedaży swojej gazety.

            Taki jest ustrój i gospodarka.

            > Pomysł dyskoteki w kościele jest horrendalny - i mam nadzieję, że jest tylko
            > obliczonym na efekt pomysłem. Bo to nie jest krzywda dla jakiegoś kleru,
            > czarnych czy tego konkretnego księdza - ale dla mieszkańców Dalikowa.]

            To poniekąd prawda. Oberwią ci, którzy winni są tylko swojemu ślepemu
            uwielbieniu Kościoła. Oni i tak trwać będą przy tym, że to nie wina księdza.
            Ale cóż! Oni poddawani są dużo lepszej i dłuższej propagandzie niż ta urbanowa.
          • hubar Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana 31.10.03, 10:47
            Gość portalu: grażka napisał(a):
            > Pomysł dyskoteki w kościele jest horrendalny -
            --
            Ale taka juz istnieje, z tego co pamiętam to na Pomorzu. Nawet Bonny M tam
            chyba występowali.


            > i mam nadzieję, że jest tylko
            > obliczonym na efekt pomysłem. Bo to nie jest krzywda dla jakiegoś kleru,
            > czarnych czy tego konkretnego księdza - ale dla mieszkańców Dalikowa.
            --
            Może ludzie zobaczą dzięki temu, jaką instytucją jest Kościół
              • hubar Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana 31.10.03, 10:56
                Gość portalu: grażka napisał(a):
                >Dzięki Urbanowi?
                >To ja dzięki; wolę ten kosciół poznawać bezpośrednio, dzięki ludziom kościoła -
                >a nie z drugiej - i to jakiej!!! - ręki.
                --
                Echhh gdzie ja napisałem, że dzięki Urbanowi?
                Kościół sam sobie bramki kopie, tym jak traktuję te dziewczynę nie chcą
                wypłacić jej odszkodowania.
                Co ma do tego Urban? Ano tyle, że uwypukla (daje materiał do dyskusji) jak
                działa Kościół - kler.
                • Gość: grażka Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana IP: *.toya.net.pl 31.10.03, 11:02
                  Tak, widzisz to w ten sposób. Dla mnie Urban nic nikomu nie daje - on siebie
                  sprzedaje, co skądinąd nie jest złe - jeśli jest nabywca.
                  Ale tu jest miejsce na osąd moralny takich propozycji.
                  Dla porzadku - i na koniec, bo muszę do pracy - zasądzone odszkodowanie MUSI
                  być wypłacone - jeśli jest prawomocny wyrok w tej sprawie. I są instytucje,
                  które taką egzekucje wykonują.
            • Gość: fleurette Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana IP: 81.219.160.* 31.10.03, 11:11
              hubar napisał:

              > Gość portalu: grażka napisał(a):
              > > Pomysł dyskoteki w kościele jest horrendalny -
              > --
              > Ale taka juz istnieje, z tego co pamiętam to na Pomorzu. Nawet Bonny M tam
              > chyba występowali.

              To, że istneije taka dyskoteka, nie zmienia mojego podejscia do tego pomysłu.
              poza tym ktoś mi powiedział,że na podkarpaciu (??). A czy to, że w kościołach
              na ukranie, na dawnych ziemiach polskich, po wojnie drugiej światowej
              utworzono magazyny nawozów ma spowodować ogólną akceptacje dla tego typu
              działań?? nie sądzę.


              > > i mam nadzieję, że jest tylko
              > > obliczonym na efekt pomysłem. Bo to nie jest krzywda dla jakiegoś kleru,
              > > czarnych czy tego konkretnego księdza - ale dla mieszkańców Dalikowa.
              > --
              > Może ludzie zobaczą dzięki temu, jaką instytucją jest Kościół


              mój drogi, z towim nastawieniem to chyba nie mamy co dyskutowac. Powiedz mi
              może co ci zrobił kościól, ze takgo nie trawisz?? ja np. znam samych
              wspaniałych księzy, wiec jak widać kościół nie jest organizmem homogenicznym.
              • hubar Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana 31.10.03, 11:25
                Gość portalu: fleurette napisał(a):
                > To, że istneije taka dyskoteka, nie zmienia mojego podejscia do tego pomysłu.
                > poza tym ktoś mi powiedział,że na podkarpaciu (??).
                --
                Nie wiem, nie jestem pewien.


                > A czy to, że w kościołach
                > na ukranie, na dawnych ziemiach polskich, po wojnie drugiej światowej
                > utworzono magazyny nawozów ma spowodować ogólną akceptacje dla tego typu
                > działań?? nie sądzę.
                --
                Nie wiem jak mozesz porównywać. Wtedy inaczej nie było mozna, teraz... kto
                zabrania Kościołowi odkupienie winy?



                > mój drogi, z towim nastawieniem to chyba nie mamy co dyskutowac. Powiedz mi
                > może co ci zrobił kościól, ze takgo nie trawisz?? ja np. znam samych
                > wspaniałych księzy, wiec jak widać kościół nie jest organizmem homogenicznym.
                --
                Ja swoje, a Ty swoje. Ja o Kosciele, a Ty o księdzach.
                • Gość: fleurette Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana IP: 81.219.160.* 31.10.03, 11:31
                  hubar napisał:

                  > > A czy to, że w kościołach
                  > > na ukranie, na dawnych ziemiach polskich, po wojnie drugiej światowej
                  > > utworzono magazyny nawozów ma spowodować ogólną akceptacje dla tego typu
                  > > działań?? nie sądzę.
                  > --
                  > Nie wiem jak mozesz porównywać. Wtedy inaczej nie było mozna, teraz... kto
                  > zabrania Kościołowi odkupienie winy?

                  nie no, jasne. w ogóle nie ma ani grama podobieństwa. a kto broni?? byłeś
                  kiedyś na ukrainie?? ja nie raz. i wiem, ze teraznie ma co tam nawet wspominac
                  o odkupieniu.

                  --
                  > Ja swoje, a Ty swoje. Ja o Kosciele, a Ty o księdzach.
                  po pirwsze: o księżach. po drugie: sprecyzuj mi co rozumiesz przez kosciół.
                  • hubar Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana 31.10.03, 11:42
                    Gość portalu: fleurette napisał(a):
                    > > Ja swoje, a Ty swoje. Ja o Kosciele, a Ty o księdzach.
                    > po pirwsze: o księżach. po drugie: sprecyzuj mi co rozumiesz przez kosciół.
                    --
                    Już kilka razy napisałem (na tym wątku) kościół to budynek, Kościół to
                    instytucja.
                  • b00g13 Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana 31.10.03, 11:43
                    > po pirwsze: o księżach. po drugie: sprecyzuj mi co rozumiesz przez kosciół.

                    fleu, zagłębiasz się w filoerystyczne rozważania a to jest prymitywna
                    dialektyczna sztuczka. gdy mówimy o czymkolwiek niezredukowanym do
                    pojedyńczego symbolu, zdefiniowanie tego takie by spełniało wyobrażenia obu
                    stron jest praktycznie niemożliwe.
                    btw. tego używał sokrates, gdy chciał kogoś zgubić w wątkach pobocznych wobec
                    tematu dyskusji.
                    • Gość: fleurette do b00g13 i Hubara IP: 81.219.160.* 31.10.03, 11:49
                      mój drogi, żeby o czymś dyskutowac skutecznie trzeba wiedzieć co druga osoba
                      rozumie przez sformułowania jakich uzywa. ja przejme po prostu definicję
                      Hubara i przeczytam raz jeszcze co napisał. ok: czyliKościół to ogół wiernych
                      (czy się mylę) a kościół to budynek. no problem. Boogie, nie miałam na celu
                      sprowadzać rozmowy na boczne tory a jedynie uścislenie pojęć.
                      • b00g13 Re: do b00g13 i Hubara 31.10.03, 12:02
                        fleu, ja rozumiem twoje intencje i w pełni je popieram, ale....
                        1. od tego trzeba zacząć bo inaczej jest tak jak nakreśliłem wcześniej
                        2. żeby zdało to egzamin w dyskusji trzeba by sprowadzić pojęcie to
                        abstrakcyjnego symbolu
                        3. kościół w widzeniu tej sytuacji jest instytucją, podmiotem prawa, firmą
                        wręcz, co niektórych może obrazi. więc po co to jeszcze raz definiować i
                        wywoływać dyskusję na temat "jak my ten krk traktujemy".

                        co nie zmienia faktu że należałoby zacząć tak jak ty teraz proponujesz
                      • hubar Re: do b00g13 i Hubara 31.10.03, 12:47
                        Gość portalu: fleurette napisał(a):
                        > mój drogi, żeby o czymś dyskutowac skutecznie trzeba wiedzieć co druga osoba
                        > rozumie przez sformułowania jakich uzywa.
                        --
                        Słuszne spostrzezenie!


                        > ja przejme po prostu definicję
                        > Hubara i przeczytam raz jeszcze co napisał. ok: czyliKościół to ogół wiernych
                        > (czy się mylę) a kościół to budynek.
                        --
                        No raczej miałem na myśli administracyjna część. Wiernych do tego nie mieszajmy.
                        • finneznam Re: do b00g13 i Hubara 31.10.03, 13:01
                          hubar napisał:
                          > Gość portalu: fleurette napisał(a):
                          > > mój drogi, żeby o czymś dyskutowac skutecznie trzeba wiedzieć co druga osoba
                          > > rozumie przez sformułowania jakich uzywa.
                          > Słuszne spostrzezenie!

                          O tyleż słuszne, o ileż. Jeśli na tym wątku wypowie się sto osób, to zanim się uścisli definicje,
                          to niektóre osoby zejdą. Raczej proszę się wziąc za zasady wpółdziałania Grice'a.

                          > > ja przejme po prostu definicję
                          > > Hubara i przeczytam raz jeszcze co napisał. ok: czyliKościół to ogół wiernych
                          > > (czy się mylę) a kościół to budynek.

                          > No raczej miałem na myśli administracyjna część. Wiernych do tego nie mieszajmy
                          Administracyjną część czego?
                          No i proszę zdefiniować "niemieszanie", heh. Czy w poście inicjucjącym wierni byli mieszani czy nie?
                          • hubar Re: do b00g13 i Hubara 31.10.03, 13:14
                            finneznam napisał:
                            > > No raczej miałem na myśli administracyjna część. Wiernych do tego nie mies
                            > zajmy
                            > Administracyjną część czego?
                            ##
                            Kościoła - instytucji


                            >No i proszę zdefiniować "niemieszanie", heh. Czy w poście inicjucjącym wierni
                            >byli mieszani czy nie?
                            ##
                            Chodziło mi o to, aby wierni nie koncentrowali się na oburzeniu na Urbana, ale
                            na tym jak postępuje instytucja (Kościół z wielkiej litery), który oni sami
                            utrzymują.
                            • finneznam Re: do b00g13 i Hubara 31.10.03, 13:23
                              hubar napisał:
                              > finneznam napisał:
                              > > > No raczej miałem na myśli administracyjna część. Wiernych do tego nie
                              > mies
                              > > zajmy
                              > > Administracyjną część czego?
                              > ##
                              > Kościoła - instytucji

                              No ale ta część administracyjna ma jakąś nazwę swoją? To jest wydział jakiś? Adres w Watykan? Dalej
                              nie rozumiem. Może tak: czy są księża zajmujący się tylko / przede wszystkim administracją? Nieważne.

                              >
                              > >No i proszę zdefiniować "niemieszanie", heh. Czy w poście inicjucjącym wierni
                              > >byli mieszani czy nie?
                              > ##
                              > Chodziło mi o to, aby wierni nie koncentrowali się na oburzeniu na Urbana, ale
                              > na tym jak postępuje instytucja (Kościół z wielkiej litery), który oni sami
                              > utrzymują.

                              Rozumiem. A mnie chodziło o to, żebyś pomyślał, że oni się, IMO, boją całej sytuacji, na którą wpływu
                              nie mieli i nie mają. A na Urbana cięci są swoją drogą, tak jak ty na Kościoł vel kościoł vel co tam.
                              IMO, zachowujesz się tak, jak ktoś kto się cieszy, że obywatel wygrał z Państwem Polskim. No cóż,
                              ja też się cieszę ale jakby półgębkiem.
              • yarro Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana 03.11.03, 17:24
                Gość portalu: fleurette napisał(a):

                > To, że istneije taka dyskoteka, nie zmienia mojego podejscia do tego pomysłu.
                > poza tym ktoś mi powiedział,że na podkarpaciu (??). A czy to, że w kościołach
                > na ukranie, na dawnych ziemiach polskich, po wojnie drugiej światowej
                > utworzono magazyny nawozów ma spowodować ogólną akceptacje dla tego typu
                > działań?? nie sądzę.
                --
                Droga Fleurete. Hubar jest betonem antykościelnym i nic go nie złamie ;]

                >
                > > > i mam nadzieję, że jest tylko
                > > > obliczonym na efekt pomysłem. Bo to nie jest krzywda dla jakiegoś kle
                > ru,
                > > > czarnych czy tego konkretnego księdza - ale dla mieszkańców Dalikowa.
                > > --
                > > Może ludzie zobaczą dzięki temu, jaką instytucją jest Kościół
                >
                >
                > mój drogi, z towim nastawieniem to chyba nie mamy co dyskutowac. Powiedz mi
                > może co ci zrobił kościól, ze takgo nie trawisz?? ja np. znam samych
                > wspaniałych księzy, wiec jak widać kościół nie jest organizmem homogenicznym.
      • al-ki Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana 31.10.03, 17:33

        Jaki pasterz takie owce. Kościół ma kupę kasy. Jeśli ten kościół wykupi Urban, to z pewnością niedługo powstanie tam nowy budynek. Nie żal mi dalikowian, są zaślepieni w księdza gadającego z ambony, w ideologię kościelną i tylko jej ufają. Dziewczyna powinna dostać, to co jej się należy i byłoby po sprawie.
        • b00g13 Re: ..i znowu sie bede klocic ;))) ... [n/t] 31.10.03, 10:14
          jest w tym sprawiedliwośc pewna jak i w moim mniemaniu za grzech kara, a czym
          ta parafia (pozwól na małą personifikację - ułatwi)zgrzeszyła... pomijając
          brak zwykłego współczucia (bo do miłosierdzia to daleko jakiejkolwiek
          instytucji).. zgrzeszyła grzechem pychy - uważając że jest ponad polskie sądy
          i nie wypłacając nakazanego odszkodowania. "urban w kościele" jest raczej
          adekwatną pokutą za taki grzech.
        • hubar Re: ..i znowu sie bede klocic ;))) ... [n/t] 31.10.03, 10:32
          Gość portalu: bombardier napisał(a):
          >ja sie nie kloce tylko podchodze do tego z moralnym zrozumieniem tego co sie
          >stalo,
          --
          Tiiaaa


          >a "podniecanie " sie hubara na teamt iz urban chciaby tam otworzyc
          >dyskoteke to juz jest lekka przesada ze strony hubara
          --
          Ja się podniecam? Hmmm nie oceniaj mnie na podstawie siebie, mnie podniecają
          inne rzeczy.


          >ale co ja sie dziwie on
          >potrafi krytykowac tylko innych a nie potrafi krytycznie spojrzec na siebie .
          --
          No ale od czego mam Ciebie.
    • Gość: fleurette Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana IP: 81.219.160.* 31.10.03, 10:16
      hubar napisał:

      > "– Nie, to nie może być prawda – tak zareagowali mieszkańcy Dalikow
      > a na fakt,
      > że jednym z ubiegających się o kupno przeznaczonego do licytacji kościoła w
      > ich miejscowości jest Jerzy Urban i że zamierza w nim zrobić dyskotekę.
      >
      > Wcześniej tak samo reagowali na wiadomość, że kościół trafi na licytację, a
      > jeszcze wcześniej na fakt, że ktoś pozwał parafię do sądu."
      > więcej-> lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/312339.html

      A miałam nie pisać.... ale do rzeczy. Uważam, że Kościół, a konkretnie
      proboszcz tamtejszej parafii zawinił nie dbając o drzewo (o ile to prawda),
      jak również po zasadzonym wyroku nie wpąłcajac podanej w nim kwoty na rzecz
      poszkodowanej. Ale:

      1) Istnieja przepisy, mówiące, że nie można sprzedawac dóbr religijnych
      (jakiejkolwiek religii), przedmiotów kultu (czyli wyposażenia kościoła)

      2) Pan Urban okazał się po prostu chamem, ponieważ proponuje zmianę bądź co
      badz miejsca kultu (a w miejscowosci jest wielu wyznawców tej religii) w
      miejsce rozrywki nie koniecznie specjalnie poprawnej. I uwazałabym, że to xle
      niezależnie czy byłby to meczet, cerkiew czy jakakolwiek inna świątynia.

      3) Nie znając dokładnie okoliczności sprawy nie jestem w stanie ocenić czyto
      co piszą ma pokrycie w rzeczywistości.

      4) Posty niektórych osób uważających się za tolerancyjne są delikatnie mówiac
      nie mieszczące się w granicach tolerancji.

    • the_elviz Niech zrobią zrzutkę. 31.10.03, 10:46
      Mieszkańcy robią zrzutkę i nie ma problemu. A oni chcą mieć kościół, ale nic w
      tym kierunku nie robić. Jeśli Urban będzie pierwszy to będzie. A to, że miałby
      zrobić dyskotekę to dla mnie już przesada.
      • michael00 majkel wstrzasniety marnotrawieniem zrzutek 31.10.03, 10:51
        the_elviz napisał:

        > Mieszkańcy robią zrzutkę i nie ma problemu.

        Ale jest! Bo oni już od lat robią zrzutki.

        > A oni chcą mieć kościół, ale nic w
        > tym kierunku nie robić.

        Ależ robią! Dają przecież na tacę, utrzymują księdza, który pownien zadbać o
        wszystko. Ale nie wywiązuje się ze swoich obowiązków administratora! Tylko nie
        są tego świadomi, że to on powinien zadbać, jako "wynajęty" przez nich! On -
        jako kierownik, i cała reszta jego przełożonych.

        • Gość: ELVIZ Nie zrozumiałeś mnie. IP: *.mipro.pl 31.10.03, 11:32
          To że władza kościelna nie chce wykupić kościoła to jest skandal, ale ciekawa
          by była sytuacja, gdzie mieszkańcy wykupują kościół, zarządzają nim, i sami
          zatrudniają księdza. Pogrzeby, śluby, komunie i chrzty mogą być wtedy o wiele
          tańsze, bo i tak mieszkańcy by zarządzali. O swoje dba się lepiej niż o cudze.
    • b00g13 OSZOŁOMY!!!!!!!!! 31.10.03, 11:33
      drogie oszołomy!!!
      gdzie jesteście, brakuje tu was.
      co to za dyskusja... na poziomie, nikt nikomu nie wtyka !?(szpilki z góry
      przepraszam).
      kochani wróćcie.
      stęskniony b00g13
      • hubar Yarro 31.10.03, 11:46
        Echhh nie masz czasu...
        Twoje zdanie. Szkoda, że masz odwagę pisać takie rzeczy na Forum, a jak
        jestesmy tet a tet to cos kiepsko.

        PS Tylko tyle masz do powiedzenia w tej sprawie? Jak nie masz czasu, choćby na
        przeczytanie całego watku, to lepiej milcz.
        • the_elviz To nie o to chodzi. 31.10.03, 11:51
          Kuria powinna zapłacić odszkodowanie. Parafianie mogą kościół kupić na własność
          i sobie zatrudnić "rezydenta". Dla mnie kościół może kupić każdy, ale Urban nie
          jest najlepszą osobą. Nie wiem czy kościół jest stary czy nie - nie widziałem.
          Kościół chyba powinien pozostać nieruszony i w niezmienionej formie. Niestety
          nie znam sprawy na tyle dobrze by dawać osąd - co komu kiedy i ile. Nie ma
          sensu się przekrzykiwać i obstawiać kurczowo - punkt widzenia zależy od punktu
          siedzenia.
          • b00g13 Re: To nie o to chodzi. 31.10.03, 12:10
            masz rację punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. co nie zmienia faktu,
            że obojętnym też być nie można i gdy instytucja jakakolwiek kpi sobie z sądu i
            człowieka to trzeba o tym mówić i to głośno.
            urban jest dobry jak każdy inny... popatrz tylko się zapowiedział i od razu
            ludzie zaczęli się ZASTANAWIAĆ.
            aha. i kościół nie jest zabytkowy, typowy prlowski brzydalek
            • the_elviz Re: To nie o to chodzi. 31.10.03, 12:24
              jak kpią z sądu to za pyski, jak kościół nie jest zabytkowy to może nie
              koniecznie zaorać, ale zmienić organizację działania, jakoś można te 400 tyśków
              wygospodarowac, nawet w ratach. Druga sprawa - oczywiście chce by poszkodowana
              uzyskała odszkodowanie.
            • finneznam No to o co chodzi? 31.10.03, 12:40
              b00g13 napisał:
              > masz rację punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. co nie zmienia faktu,

              co zmienia o tyle, że się traci spokój w podchodzeniu do argumentów.

              > że obojętnym też być nie można i gdy instytucja jakakolwiek kpi sobie z sądu i
              > człowieka to trzeba o tym mówić i to głośno.

              Tu: www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=8814144&a=8818121
              zaproponowałem Hubarowi analogię, żeby nie trzeba było się gorączkować nad kościołem, który
              jedni lubia, drudzy nie lubią, a trzeci podpalają.

              Analogia w skrócie brzmi tak:
              Jestem obywatelem płacącym podatki na zdrowie (podobnie jak parafianie opodatkowujący się na kościół)
              i nie moge wyegzekwować usług zdrowotnych (podobnie jak parafianie nie będą mogli wyegzekwować
              usług kościelnych, kiedy w kościele pójdą w technotany)

              Co mam zrobić, zdaniem Hubara i jemu zdaniem podobnych? Narzekać że Ministerstwo Zdrowia jeździ
              lanciami (to analogia do aut kleru)? Bić brawo że w miejscu dawnego ośrodka zdrowia mam jakąś dyskotekę?
              Do sądu pójść? Do sądu z tym nie pójdę, bo doświadczenie uczy, że zyskam co najwyżej wrzody na żołądku
                  • hubar Re: No to o co chodzi? 31.10.03, 13:27
                    the_elviz napisał:
                    > Dlaczego Hipermarkety mają ulgi??? Moze z nimi najpierw zrób porządek.
                    --
                    Zmieniamy temat?

                    Ja? A kim ja jestem, aby robić porządek. Pewnie, że mi się niepodoba to, że
                    takie kolosy mają ulgi. To ze wyczerpuja limity z Urzędów Pracy, na odpisy za
                    zatrudnienie nowych pracowników, małym i średnim firmom, dla których ulgi były
                    przewidziane.
                    • the_elviz Re: No to o co chodzi? 01.11.03, 20:29
                      Czy zawsze kopijesz co inni powiedzieli i odgryzasz się. Czy ludzie w WSHE nie
                      potrafią nic swojego wymyśleć??? Jeśli jesteś tylko mały i słaby i nic nie
                      zmienisz no to co się odzywasz, krytykujesz. Czy zawsze tutaj będzie klub
                      wzajemnej masturbacji??? Macie klapy na oczach i tyle.
                      • hubar Re: No to o co chodzi? 01.11.03, 23:54
                        the_elviz napisał:
                        >Czy zawsze kopijesz co inni powiedzieli i odgryzasz się. Czy ludzie w WSHE nie
                        >potrafią nic swojego wymyśleć???
                        ##
                        Jesteś żałosny panie magisterku.


                        >Jeśli jesteś tylko mały i słaby i nic nie zmienisz no to co się odzywasz,
                        krytykujesz.
                        ##
                        Mam prawo ktytykować. Mam prawo wymagać od ludzi czegoś czego się podjęli.
                        Teraz już rozumiem, czemu głównie wypowiadasz się na "lekkie" tematy.


                        >Czy zawsze tutaj będzie klub wzajemnej masturbacji??? Macie klapy na oczach i
                        tyle.
                        ##
                        Dziękujemy za pouczenie panie mądry magisterku.



                        PS I Ty mówisz, że zmądrzałeś?
                • finneznam Re: No to o co chodzi? 31.10.03, 13:14
                  hubar napisał:
                  > Przemknąłem obok? Stwierdzam, że Cimoszewicz miał wtedy rację.

                  Rozumiem, że skoro Cimoszewicz, miał rację możesz podpisac się pod tekstem:

                  hahahahhahaahahahha!!! A jak dobrze, że Odra zalała chałupy przez Wrocław i Opole!
                  Szkoda tylko, że wiekszość ludzi nie będzie oburzona na siebie, a nie na Rząd, który
                  nie chce zapłacić im odszkodowań tłumacząc się BRAKIEM PIENIĘDZY!

                  Oraz pod drugim tekstem, ot żeby sprawić mi przyjemnostkę osobistą:

                  hahahahhahaahahahha!!! A ja chciałbym, aby Finneznam dalej nie miał leczyć siebie czy bliskich!
                  Szkoda tylko, że Finneznam będzie oburzony na własną głupotę że podatki płaci, a nie na System
                  Zdrowotnopieki który tłumaczy wszystko BRAKIEM PIENIĘDZY!

                  A jak się podpiszesz, to powiedz wreszcie:
                  • hubar Re: No to o co chodzi? 31.10.03, 13:30
                    Nie wiem do czego zmierzasz.
                    Co ma zrobić parafianin? Szczerze mówiac to nie wiem, trudno się wczuc w ich
                    rolę. Szkoda jedynie (pisze po raz drugi), że nie wczuwa się rolę parafian ktoś
                    z kurii archidiecezji.
                    • finneznam Re: No to o co chodzi? 31.10.03, 13:44
                      hubar napisał:
                      > Nie wiem do czego zmierzasz.
                      > Co ma zrobić parafianin? Szczerze mówiac to nie wiem, trudno się wczuc w ich
                      > rolę. Szkoda jedynie (pisze po raz drugi), że nie wczuwa się rolę parafian ktoś
                      > z kurii archidiecezji.

                      No nie wiesz, boś mało empatyczny moze. To zapytam tak:
                      1. czy Twoim zdaniem Urban chce tej dyskoteki:
                      a) bo chce potańczyć
                      b) bo chce zniszczyć kościół / Kościół
                      c) bo chce zaszkować parafian a przez parafian (w mediach) i innych w Polsce?
                      Może wszystko hurtem, ale IMO najbardziej i przede wszystkim to (c).

                      2. w jakim celu w pierwszym poście wspominasz parafian?
                      Czy nie jest tak, że parafianie w poście służą Ci do tego, żeby się powykrzywiać na Kościół?
                      Masz do tego swoje krzywiącego się prawo, oczywiście
                • finneznam No i o nieszczęsnych finansach 31.10.03, 13:28
                  hubar napisał:
                  > Różnica jest też taka, że Kościół (wnioskuję na podstawie ilości inwestycji,
                  > sposobu bycia ludzi Kościoła, ilości ulg posiadanych przez Kościół...) nie jest
                  > biedny.

                  Ale kościoł / Kościół te wpływy ma skąd? Na giełdzie gra? Ukradł? Z podatków wiernych?
                  A jeśli od wiernych, to wnioskujesz, że wierni w swojej masie nie są biedni, czy tak?

                  A te ulgi (podobnie jak ulgi hipermarketowe) kto ustanowił? Ustawodawca, czy tak?
                  A ustawodawcę kto ustanowił? Wyborca, czy tak?
                  Ależ nie, nie są to pytania retoryczne.
                  • hubar Re: No i o nieszczęsnych finansach 31.10.03, 13:45
                    finneznam napisał:
                    >Ale kościoł / Kościół te wpływy ma skąd? Na giełdzie gra? Ukradł? Z podatków
                    wiernych?A jeśli od wiernych, to wnioskujesz, że wierni w swojej masie nie są
                    biedni, czy tak?
                    ##
                    Nic nie insynułuję. Niemniej nie ma to jak zgrabne rozmydlanie faktów. Powiem
                    prosto: Gdy Polaków jest 40mln i kazdy by miał po złotówce na dzień - to chyba
                    mozna uznać za biedotę, natomiast gdy taką sama kasę (40mln zł) ma 20tys
                    (szacunkowa liczba księży w Polsce) to mozna uznać za bogactwo. Mylę się?



                    >A te ulgi (podobnie jak ulgi hipermarketowe) kto ustanowił? Ustawodawca, czy
                    >tak?
                    > A ustawodawcę kto ustanowił? Wyborca, czy tak?
                    > Ależ nie, nie są to pytania retoryczne.
                    ##
                    No ustalił i w czym rzecz? Czy znalezienie winnego moze być usprawiedliwieniem
                    dla samego czynu/postępowania?
                    • finneznam Re: No i o nieszczęsnych finansach 31.10.03, 13:55
                      hubar napisał:
                      > finneznam napisał:
                      > >Ale kościoł / Kościół te wpływy ma skąd? Na giełdzie gra? Ukradł? Z podatków
                      > wiernych?A jeśli od wiernych, to wnioskujesz, że wierni w swojej masie nie są
                      > biedni, czy tak?
                      > ##
                      > Nic nie insynułuję. Niemniej nie ma to jak zgrabne rozmydlanie faktów.

                      A ja też niczego nie insynuuję.
                      Nie nastawiaj się wrogo. Ja po prostu słysze dookoła, że naród / Naród w Polsce biedny.
                      A z tego N/narodu (nie jest to 40 mln, zresztą) trzeba wyłączyć innowierców, tych za granicą,
                      tych niewerzaących, tych niepłacących, Hubara, mnie, kler (sam na siebie chyba nie płaci), no
                      więc mniej, skoro gdzieś ktoś widzi zamydlanie, to gdzieś indziej ja widzę bicie piany.

                      > Powiem
                      > prosto: Gdy Polaków jest 40mln i kazdy by miał po złotówce na dzień - to chyba
                      > mozna uznać za biedotę, natomiast gdy taką sama kasę (40mln zł) ma 20tys
                      > (szacunkowa liczba księży w Polsce) to mozna uznać za bogactwo. Mylę się?

                      Tak, złotówkę na dzień można uznać za biedotę. Ale ten Twój przykład (prosty, owszem,
                      rozumiem) to są dane liczbowe faktyczne czy wymyślone dla dobra przykładu?
                      I spytam dalej: a co pcha ludzi, którzy mają złotówkę na dzień żeby ją oddawali w całości
                      lub części klerowi? Niewidzialna ręka rynku usług kościelnych ich pcha?

                      > >A te ulgi (podobnie jak ulgi hipermarketowe) kto ustanowił? Ustawodawca, czy tak?
                      > > A ustawodawcę kto ustanowił? Wyborca, czy tak? Ależ nie, nie są to pytania retoryczne.
                      > ##
                      > No ustalił i w czym rzecz? Czy znalezienie winnego moze być usprawiedliwieniem
                      > dla samego czynu/postępowania?

                      No nie, ale po mojemu, to nie powinieneś się boczyć na kler, że ma, tylko na wyborce, że
                      dopuścił, że kler ma.
                      • finneznam PRV Hubar 31.10.03, 14:01
                        muszę wyjść pilnie, więc jeśli będzie ochota, wola, motyw, sposobność i środek
                        z obu naszych stron, to pociągnę w poniedziałek. pzdr
        • yarro Re: Yarro 31.10.03, 22:48
          Hubar. Nie mam nic do ciebie prywatnie, tylko nie podobaja mi sie twoje
          poglądy...
          SKąd u ciebie np. taka dzika radocha z nieoficjalnejinformacji, że niby to
          Urban ma kupić kościół i zrobic z niego dyskotekę? Czy to trakie zabawne? Czemu
          tak nienawidzisz kościoła? Czy jakiś ksiądz cie molestował? A mlżę babcia
          kazała chodzic na mszę?

          Hubar, wyluzuj, więcej tej... jak to się mówi?... TOLERANCJI dla innych wyznań!

          No chyba, że ograniczasz sie tylko do tej dla KOLOROWYCH...;]

          A co do sprawy odszkodowania - czy nie uważasz, że matka dziweczyny robi to na
          pokaz? Czy myslisz, że ona rzeczywiście tak bardzo hce dobra tego dziecka? A
          może chce tylko na kościele pojeździć?

          Kościół nie takich przetrzymał, a tobie nie jest dane dawać mu nauczki!

          Pozostaję z szacunkiem.
          • hubar Re: Yarro 31.10.03, 23:25
            yarro napisał:
            >Hubar. Nie mam nic do ciebie prywatnie, tylko nie podobaja mi sie twoje
            >poglądy...
            ##
            Nie muszę podobać się każdemu, moje poglądy także. Niemniej komuś że jest
            żałosny jest... no sam sobie odpowiedz.


            >SKąd u ciebie np. taka dzika radocha z nieoficjalnejinformacji, że niby to
            >Urban ma kupić kościół i zrobic z niego dyskotekę? Czy to trakie zabawne? Czemu
            ##
            Dzika radocha? Nawet jesli jest to nieoficjalna informacja, to i tak zobacz
            jaką reakcję wywołała u ludzi.


            > tak nienawidzisz kościoła? Czy jakiś ksiądz cie molestował? A mlżę babcia
            > kazała chodzic na mszę?
            ##
            Czy jakiś komuch Cię molestował, a może ktoś kazał oglądać aborcją?



            > Hubar, wyluzuj, więcej tej... jak to się mówi?... TOLERANCJI dla innych
            > wyznań!
            > No chyba, że ograniczasz sie tylko do tej dla KOLOROWYCH...;]
            ##
            Czy dla Ciebie i Tobie podobnych, opozycja do Kościoła (instytucji) jest
            jednoznaczna do ateizmu/braku tolerancji do wyznań. ("innych" a ja jakiego
            jestem wyznania?)



            >A co do sprawy odszkodowania - czy nie uważasz, że matka dziweczyny robi to na
            >pokaz? Czy myslisz, że ona rzeczywiście tak bardzo hce dobra tego dziecka? A
            >może chce tylko na kościele pojeździć?
            ##
            Jesteś gówniarzem!!! Jak śmiesz tak wogóle mówić!!!
            Co Ty wiesz co ta kobieta chce dla własnego DZIECKA?


            > Kościół nie takich przetrzymał, a tobie nie jest dane dawać mu nauczki!
            ##
            Pewnie, że przetrwał, ale jakoś ewolucja u niego następuję dość powoli. Czasem
            mam wrazenie, że oni nadal tkwią w XIX wieku. Tiaaa ja daje nauczki.


            > Pozostaję z szacunkiem.
            ##
            A ja po dwóch Twoich zdaniach mam o wiele mniej szacunku do Ciebie.
            • yarro No to się porobiło... 01.11.03, 01:31
              (kocham dyskusję tobą, HuBar)

              hubar napisał:

              > Nie muszę podobać się każdemu, moje poglądy także. Niemniej komuś że jest
              > żałosny jest... no sam sobie odpowiedz.
              --
              Odpowiedziałem. Punkt dla mnie, bo odpowiedź prawidłowa ;P


              > Dzika radocha? Nawet jesli jest to nieoficjalna informacja, to i tak zobacz
              > jaką reakcję wywołała u ludzi.
              --
              Reakcja ta świadczy o wrodzonej podłości Polaków, "Chłop żywemu nie
              przepuści"...


              > Czy jakiś komuch Cię molestował, a może ktoś kazał oglądać aborcją?
              --
              Nie. Jednak ideologia komunistyczna jest zbrodnicza u podstaw. Chcrześcijańska
              nie.


              > Czy dla Ciebie i Tobie podobnych, opozycja do Kościoła (instytucji) jest
              > jednoznaczna do ateizmu/braku tolerancji do wyznań. ("innych" a ja jakiego
              > jestem wyznania?)
              --
              Nie jest jednoznaczna.
              Nie am pojęcia jakiego jestes wyzniania. I nawet mnie to nie interesuje


              > Jesteś gówniarzem!!! Jak śmiesz tak wogóle mówić!!!
              > Co Ty wiesz co ta kobieta chce dla własnego DZIECKA?
              --
              Och jak ładnie! Mój ulubiony moment krytyczny, kiedy to pan HuBar dostaje piany
              na usta :)
              Jeżeli tobie jest wolno osądzac kościół i z góry zakładac jego złą wolę, to
              mnie równierż jest wolno w druga stronę...
              Poza tym, ta kobieta postawiła sobie za punkt honoru - posługując się może i
              słuszną walka o dobro dziecka - obsmarowanie i upodlenie parafii w Dalikowie i
              w konseksewncji instytucji kościoła.


              > Pewnie, że przetrwał, ale jakoś ewolucja u niego następuję dość powoli.
              > Czasem mam wrazenie, że oni nadal tkwią w XIX wieku. Tiaaa ja daje nauczki.
              --
              Hm. Mylisz się i to bardzo. Szczególnie w XX wieku kościół przeżył bardzo dużą
              metamorfozę. Ale jak masz się o tym przekonać, skoro tak naprawdę nie chcesz?


              > A ja po dwóch Twoich zdaniach mam o wiele mniej szacunku do Ciebie.
              --
              Twoja brocha :)

              Pozdrawiam!
              • kuubaa Wtracę się... 01.11.03, 10:26
                bo przegiąłeś

                yarro napisał:

                > Poza tym, ta kobieta postawiła sobie za punkt honoru - posługując się może i
                > słuszną walka o dobro dziecka - obsmarowanie i upodlenie parafii w Dalikowie
                > i
                > w konseksewncji instytucji kościoła.

                A jak to się objawia niby? Że po 5 latach bezskutecznego oczekiwania na należne
                pieniądze zwróciła się do komornika o wyegzekwowanie dług? Że odważyła się
                pokazać twarz w telewizji? Że odrzuciła propozycję ochłapu? Że większą dla niej
                świętością jest dobro dziecka niż jakieś mury w jakiejś wsi? Jeśli chodzi o
                punkt honoru, to widać że dla Kościołą jest nim upodlenie tej kobiety,
                pokazanie wszystkim, że z nimi się nie wygra. Przecież od razu mogli się
                ugodzić, bez sądu. Skończyłoby się pewnie na znacznie mniejszej kwocie, może
                jakieś pomocy rzeczowej dla dziewczynki. Ale nie, Kościół musi pokazać że jest
                ponad prawem! W Elblągu bp Śliwiński od lat wypiera się wielkich długów, które
                u zwykłych ludzi na potrzeby kurii zaciągnął jego kanclerz. Też ignoruje sądy,
                nawet nie przychodzi na rozprawy.

                I przy okazji - rzeczywiście przy tej sprawie objawiło się mnóstwo nieukrywanej
                radości z kłopotów kleru. To daje do myślenia. To się będzie pogłębiać. Co nam
                to przypomina?
              • hubar Re: No to się porobiło... 01.11.03, 13:10
                yarro napisał:
                > (kocham dyskusję tobą, HuBar)
                ##
                Cokolwiek to znaczy, mnie uzeranie z Tobą przyjemności nie sprawia.


                > Reakcja ta świadczy o wrodzonej podłości Polaków, "Chłop żywemu nie
                > przepuści"...
                ##
                Co Ty chrzanisz? Tu mowa o wyegzekwowaniu naleznego odszkodowania, a nie
                udręczaniu sie nad biednym Kościołem.



                > Nie. Jednak ideologia komunistyczna jest zbrodnicza u podstaw.
                >Chcrześcijańska nie.
                ##
                Obie u podstaw mają równość człowieka i dobrobyt dla każdego. Tylko w
                komuniźmie do władzy dorwali sie ludzie chorzy i totalitarnych umusłach.
                Chrześcijańska? Czasem mam wrażenie, że polski katolicyzm ma coraz mniej
                wspólnego z chrześcijaństwem.


                > Nie jest jednoznaczna.
                ##
                A takie mam wrażenie. Bo jeśli mam zarzuty wobec Kościoła, to odrazu zostaje
                wyzywany od bluźnierstw i antyreligijności.


                > Nie am pojęcia jakiego jestes wyzniania. I nawet mnie to nie interesuje
                ##
                Brawo panie katolik.


                > Och jak ładnie! Mój ulubiony moment krytyczny, kiedy to pan HuBar dostaje
                >piany na usta :)
                ##
                Ty jestes chory? Tobie sprawia przyjemność wkurzanie ludzi?



                > Jeżeli tobie jest wolno osądzac kościół i z góry zakładac jego złą wolę, to
                > mnie równierż jest wolno w druga stronę...
                ##
                Co Ty mówisz??!!! Ja zakładam złą wolę? Kto nie chce wypłacić pieniędzy? Kto
                uchyla się od wyroku... no qrwa mać kto?
                Masz prawo osądzać, ale robisz to w taki sposób że głowa mała.


                > Poza tym, ta kobieta postawiła sobie za punkt honoru - posługując się może i
                >słuszną walka o dobro dziecka - obsmarowanie i upodlenie parafii w Dalikowie i
                > w konseksewncji instytucji kościoła.
                ##
                Co Ty chrzanisz???!!! Nie każdy postepuje w taki sposób. Zdejmij te katolklapki
                z oczu!!! Kobieta walczy o przyszłość dla dziecka, które ma spaprane do końca
                swoje życie. Kościół jest upodlany? Chyba bardziej sam to sobie robi postawą
                jaką przyjął.


                >Hm. Mylisz się i to bardzo. Szczególnie w XX wieku kościół przeżył bardzo dużą
                >metamorfozę. Ale jak masz się o tym przekonać, skoro tak naprawdę nie chcesz?
                ##
                Przeżył i to całe szczęście! Gdyby nie to, to raczej tkwił by w wieku XVI

                • yarro Re: No to się porobiło... 01.11.03, 23:48
                  hubar napisał:

                  > yarro napisał:
                  > > (kocham dyskusję tobą, HuBar)
                  > ##
                  > Cokolwiek to znaczy, mnie uzeranie z Tobą przyjemności nie sprawia.
                  --
                  Trudno :)

                  > > Reakcja ta świadczy o wrodzonej podłości Polaków, "Chłop żywemu nie
                  > > przepuści"...
                  > ##
                  > Co Ty chrzanisz? Tu mowa o wyegzekwowaniu naleznego odszkodowania, a nie
                  > udręczaniu sie nad biednym Kościołem.
                  --
                  Tylko dlaczego jeżeli dotyczy to kościoła, to atakujecie go ze zdwojoną siłą?

                  > > Nie. Jednak ideologia komunistyczna jest zbrodnicza u podstaw.
                  > >Chcrześcijańska nie.
                  > ##
                  > Obie u podstaw mają równość człowieka i dobrobyt dla każdego. Tylko w
                  > komuniźmie do władzy dorwali sie ludzie chorzy i totalitarnych umusłach.
                  > Chrześcijańska? Czasem mam wrażenie, że polski katolicyzm ma coraz mniej
                  > wspólnego z chrześcijaństwem.
                  --
                  Ja czasem też, ale to już inna bajka...

                  > > Nie jest jednoznaczna.
                  > ##
                  > A takie mam wrażenie. Bo jeśli mam zarzuty wobec Kościoła, to odrazu zostaje
                  > wyzywany od bluźnierstw i antyreligijności.
                  --
                  Bo uogólniasz wszystko na cały kościół, poza tym często dosć niewybrednie
                  atakujesz...

                  > > Nie am pojęcia jakiego jestes wyzniania. I nawet mnie to nie interesuje
                  > ##
                  > Brawo panie katolik.
                  --
                  Dziękuję. Jk widzisz mnie nie obchodzi wyznanie. A ciebie?
                  Jeżeli próbujesz mi ubliżyć od katolika to marne szanse... ;]


                  > > Och jak ładnie! Mój ulubiony moment krytyczny, kiedy to pan HuBar dostaje
                  > >piany na usta :)
                  > ##
                  > Ty jestes chory? Tobie sprawia przyjemność wkurzanie ludzi?
                  --
                  Nie ma to jak być ślepym na ironię...

                  > > Jeżeli tobie jest wolno osądzac kościół i z góry zakładac jego złą wolę,
                  > > to mnie również jest wolno w druga stronę...
                  > ##
                  > Co Ty mówisz??!!! Ja zakładam złą wolę? Kto nie chce wypłacić pieniędzy? Kto
                  > uchyla się od wyroku... no qrwa mać kto?
                  > Masz prawo osądzać, ale robisz to w taki sposób że głowa mała.
                  --
                  Och, zaczynamy bluźnić - no miodzio! ;]
                  Hm. Czy rzeczywiście kościół uchyla się od odpowiedzialności? Poczytaj jeden z
                  ostatnich wpisów na watku z opiniami o artykule

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=8630323&a=8843537

                  > > Poza tym, ta kobieta postawiła sobie za punkt honoru - posługując się może
                  > > i słuszną walka o dobro dziecka - obsmarowanie i upodlenie parafii
                  > > w Dalikowie i w konseksewncji instytucji kościoła.
                  > ##
                  > Co Ty chrzanisz???!!! Nie każdy postepuje w taki sposób. Zdejmij te
                  > katolklapki z oczu!!! Kobieta walczy o przyszłość dla dziecka, które ma
                  > spaprane do końca swoje życie. Kościół jest upodlany? Chyba bardziej sam to
                  > sobie robi postawą jaką przyjął.
                  --
                  Hm. Walczy w stylu wolnej amerykanki, wszytskioe chwyty dozwolone...
                  To chyba coś nie tak...

                  > >Hm. Mylisz się i to bardzo. Szczególnie w XX wieku kościół przeżył bardzo
                  > >dużą metamorfozę. Ale jak masz się o tym przekonać, skoro tak naprawdę nie
                  > >chcesz?
                  > ##
                  > Przeżył i to całe szczęście! Gdyby nie to, to raczej tkwił by w wieku XVI
                  --
                  Teolog się znalazł... Pożal się Boże.

                  Pozdrawiam jak zwykle :)
                  • hubar Re: No to się porobiło... 02.11.03, 17:28
                    yarro napisał:
                    > Tylko dlaczego jeżeli dotyczy to kościoła, to atakujecie go ze zdwojoną siłą?
                    ##
                    Już tłumacze: Po pierwsze nie atakuję tylko domagam się. Denerwuje mnie postawa
                    Kościoła - z jednej strony mówienie o potrzebie dzielenia się i życia w
                    ubustwie, oraz nie czynieniu innym zła, wygłaszają moralitety, a z drugiej
                    strony żyją (nie zawsze lecz często) w dostatku i przepychu, kościoły często
                    ociekają złotem, często stawiają się ponad prawem, nie wspominając już o tym
                    gdy przyjeżdża Papież to wydaje sie fortunę na "godne przyjęcie".


                    > Ja czasem też, ale to już inna bajka...
                    ##
                    Słusznie - bajka, równie realne.



                    > Bo uogólniasz wszystko na cały kościół, poza tym często dosć niewybrednie
                    > atakujesz...
                    ##
                    Podkreślam, że nie wszyscy księża są tacy sami, niektórych nawet bardzo cenie.
                    Ale niestety na opinię o Kościele rzutują czarne owce, których nie brakuje.
                    Niestety, Kościół zamiast się z nimi rozprawić, spycha takich w cień i próbuje
                    kamuflować sprawę.


                    > Dziękuję. Jk widzisz mnie nie obchodzi wyznanie. A ciebie?
                    ##
                    OK źle zinterpretowałem Twoją wypowiedź. Dla mnie to też nie ma znaczenia.

                    > Jeżeli próbujesz mi ubliżyć od katolika to marne szanse... ;]
                    ##
                    Powiem przekornie - Twój problem. Ja nie traktuję słowa "katolik" jako wyzwiska.



                    > Nie ma to jak być ślepym na ironię...
                    ##
                    Czasem trudno wyczuć ironię na podstawie tylko literek. Poza tym, zamieszczanie
                    jej w gąszczu prawdziwych sformułować, może taki rezultat.


                    > Och, zaczynamy bluźnić - no miodzio! ;]
                    ##
                    Tak, zaczynam, bo mnie to denerwuje.


                    >Hm. Czy rzeczywiście kościół uchyla się od odpowiedzialności? Poczytaj jeden z
                    > ostatnich wpisów na watku z opiniami o artykule
                    ##
                    Przeczytałem. Jestetm ciekaw kto to napisał, bo stwierdzenie tam zawarte
                    poddające stan zdrowia dziewczyny pod wątpliwość, dyskredytuje dla mnie cały
                    ten słowotok.



                    > Hm. Walczy w stylu wolnej amerykanki, wszytskioe chwyty dozwolone...
                    > To chyba coś nie tak...
                    ##
                    Wszystkie chwyty? Które to tak Cię zbulwersowały? Gdyby ta sprawa dotyczyła
                    przestępcy uchylającego się od wyroku, to jak byś reagował?


                    > Teolog się znalazł... Pożal się Boże.
                    ##
                    Tylko teolog ma prawo znać i oceniać Kościół?
                    Jak możesz to przeczytaj sobie artykuł z Angory nr 43 z 26 X 2003 na stronie 76
                    pod tytułem: "Apartament w Kościele". Zobacz, jak Kościół traci na zachodzie i
                    co prawdopodobnie czeka go i u nas, jeśli nie zmieni swej polityki.


                    > Pozdrawiam jak zwykle :)
      • hubar Elviz 31.10.03, 13:06
        Mam ci przypomniec Twoje wypowiedzi na temat Żydów?
        I Ty śmiesz mówić, że ja jestem żałosny?
        • the_elviz Re: Elviz 31.10.03, 13:09
          Ja zmądrzałem a ty;). Żydzi są okupantami, ale nie generalizuję tego. Znam
          Żydów przez duże Ż i nie mam do wszystkich ale.
          • hubar Re: Elviz 31.10.03, 13:22
            the_elviz napisał:
            > Ja zmądrzałem a ty;)
            ##
            Tak oczywiście, Panie magistrze.

            > Żydzi są okupantami, ale nie generalizuję tego. Znam
            > Żydów przez duże Ż i nie mam do wszystkich ale.
            ##
            Ja staram się generalizować, choc może to troszke pokracznie wyszło.
            Znam księzy których szanuję i uznaje za ludzi uczciwych i mądrych. Denerwuje
            mnie jedynie fakt, że niektórzy nawet jak narozrabiają, to traktuja się czasem
            jak nadludzi. Uwazają, że z samego faktu, że sa ksiądzami, powinni być
            traktowani łagodniej. Dodatkowo, kłuje w oczy to, ze robią czasem źle, którzy
            tyle mówią o robieniu dobra i uczciwości, ci którzy tyle modlitwy do Boga
            odbembnili...
            • the_elviz Re: Elviz 31.10.03, 13:30
              Panie z WSHE - w Polsce nie ma pojęcia odpowiedzialności - to fakt. nie chce
              księży traktować inaczej. Ale posłowie, senatorowie, policjanci, służby -
              traktują siebie inaczej niż innych obywateli. Księdza zaprowadzisz do
              więzienia, ale by się przydało tak z 200 posłów, kilku ministrów, dyrektorów
              urzedów. najlepiej najpierw na kościół - ale chore przepisy tworzy chore
              państwo.
    • keridwen oj chlopty, chlopy... ;))) 31.10.03, 12:07
      dac wam lopatke i grabki to sie powybijacie :))) po katach lepiej was ostatnio
      porozstawiac niz na forum wpuszczac :)))
      bardzo prosze umowic dzisiaj godzine i idziemy sie napic, no :)

      zdrowie piotra mrowczynskiego, zeby na forum sto lat nam pisal ;)

      dzierzbór plaplanie ;)))!!!
    • kuubaa Urban! 31.10.03, 14:33
      Koścół nie po raz pierwszy pokazał swoje prawdziwe oblicze i zachował się jak
      typowy dla dzisiejszych czasów "biznesmen" - najpierw przez 5 lat olewać wyrok
      sądu i wierzyciela, wziąć na przeczekanie i zmęczenie, próbować wyłgać się "to
      nie ja to tylko mój pracownik", a jak juz nic nie daje rady - zaproponować
      bezczelnie jakiś ochłap "bierz co ci dajemy, bo więcej i tak nie wyrwiesz bośmy
      się zabezpieczyli". Ciekawe u kogo lekcje pobierali?
      Najbardziej pozytywną postacią w tej historii okaże się znowu Urban! Przecież
      nie kupi kościoła (tak jak to było z fotelem prezydenta) ale zmobilizuje
      innych do wysupłania pieniędzy.
      • qu_rek Dalików wytrząśniety Urbanem 31.10.03, 14:58
        I tak to będzie wygladało wytrząsną drobne na tacę wszystkie babcie a i może
        znajdzie się sponsor.Urban antychryst jako siła sprawcza ciągle działa.
        A Dalików będzie z rozrzewnieniem wspominał czasy komuny czyli... czasy Urbana.
        Sie kręci.I tylko Urban na tym zarobi.
    • geograf Re: Dalików wstrząśnięty pomysłem Urbana 31.10.03, 15:39
      tylko jest jeden szkopuł.
      nie oszukujmy się-na wsi, z tej i okolicznych wsi, NIKT do takiej dyskoteki by
      nie chodził.
      dosłownie: NIKT.
      (co innego w wielkim mieście...)

      dlatego tą wiadomość traktuję jako chęć zaistnienia w mediach i przypomnienia
      Urbana ludziom...
    • b00g13 licytacji nie będzie? 31.10.03, 18:54
      takie mnie doszły słuchy że ze względów prawnych licytacja kościoła jest
      podobno niemożliwa. zlicytowana będzie tylko działka. działka z resztą prawie
      nic nie warta.
      ergo księża, już wiecie stoicie ponad prawem, majątek jakim dysponujecie jest
      nienaruszalny. grzeszcie, popełniajcie przestępstwa, materialnie nikt was za
      to nie ścignie.
      tak się zastanawiałem, co jakby ksiądz dostał mandat od kanara... ale to
      przecież niemożliwe, oni nie jeżdżą tramwajami.
      wqrwiony b00g13
      • Gość: Ata Dalikowa nie wstrząsnęło nieszczęście ... IP: *.toya.net.pl 31.10.03, 22:58
        Nieszczęście poszkodowanej to nic, dopiero zagrożenie kościoła przez Urbana
        wstrząsnęło ludźmi!

        Pytania: kto zawinił w tej sprawie?
        Czy kościół stoi ponad prawem?
        Czy wyrok sądu nic nie znaczy dla sług bożych, że mogą go lekceważyć?
        Co to znaczy "miłość bliźniego", "dobre uczynki" i różne podobne
        hasła?

        Modlić można się wszędzie, zdrowia się nie odzyska.
        • Gość: fleurette Re: Dalikowa nie wstrząsnęło nieszczęście ... IP: 81.219.160.* 31.10.03, 23:05
          boogie: nie zebym coś mówiła, ale wsponiałam w któryms tu poscie, że jest taki
          przepis co uniemożliwia sprzedaz dóbr religijnych...

          a kończąc moją wypowiedz: nie watpie, że dziewczyna została okaleczona i to
          nie jest w porzadku. nie wporządku jest również, że nie płaci sie zasądzonych
          pieniedzy. tylko holender nie wiem czemu, ale mam wrazenie,że madia
          przekrecają rzeczywistosc. poza tym wiem jednak za mało o tej sprawie, by
          kategorycznie wysnówac jakiekolwiek orzekania o winie.

          dziekuje za uwage.
          • kuubaa Re: Dalikowa nie wstrząsnęło nieszczęście ... 01.11.03, 10:29
            Gość portalu: fleurette napisał(a):

            >
            > tylko holender nie wiem czemu, ale mam wrazenie,że madia
            > przekrecają rzeczywistosc.

            Rzeczywistość jest chyba bardzo prosta - jest prawomocny wyrok sądu, a Kościół
            tego wyroku nie wykonuje. Po 5 latach Kościół proponuje kwotę ok. 4 razy niższą
            niż należna, a wierzyciel się na to nie zgadza. Więc do egzekucji musi
            przystąpić komornik. Gdzieś tu widzisz jakieś przekręcanie?
      • al-ki Re: licytacji nie będzie? 01.11.03, 12:31

        To jest właśnie równość wszytskich wobec prawa.

        Denerwuje mnie to! Nie płacą podatków, zasądzonej grzywny nie można od nich wyegzekwować, pachają sie do polityki, jeżdżą nowymi samochodami. Co to ma wspólnego z uczciwością? I Kościół mnie uczyć życia moralnego? Że bliźniemu należy pomagać? I przykładów jest wiele.
    • finneznam RAZEM I OSOBNO 03.11.03, 09:01
      ============== O BOGACTWIE

      1. Moim zdaniem: nikt z przedpiśców nie wykazał, że kler ma pieniądze. Stwierdzano, że kler ma
      pieniądze bo jeździ autami. Tymczasem z jednego (auto) może ale wcale NIE MUSI wynikać
      drugie (pieniądze). Znam ja i bezrobotnych co mają auta, i nie są to auta tanie.

      2. Jeżeli nawet roboczo przyjmiemy, że gdzieś jest pieniądz, to jeszcze trzeba się zastanowić nad
      kanałami jego dystrybucji. Żaden przedpiśca nie pokusił się (chyba) o sprawdzenie, czy ewentualne
      bogactwo kleru to bogactwo katolickie, powszechne - czyli: skoro ma papież lub kardynał, to ma też
      każdy proboszcz w każdej parafii. Moim zdaniem tej równości w mamonie nie ma: papież ma dużo,
      kardynał mniej - a proboszcz może nie mieć nic.
      (Podobnie: Minister zdrowia: dużo, dyrektor szpitala: średnio; a mój wiejski lekarz: bardzo niedużo.)

      3. Kto występuje przeciw rzekomemu bogactwu kleru, niech powie, czy jest to bogactwo zdobyte
      legalnie / nielegalnie. Jeśli nielegalnie, proszę powiadamiać prokuratury. Jeśli legalnie, proszę
      stulić pyski (czytaj: mieć pretensje np. do wyborców, do demokracji, do legislatora).

      4. Punkt (3) nie dotyczy oszołomów, co negują bogactwo samo w sobie (w tym rzekome bogactwo
      kleru). Kontrpropozycją tych oszołomów jest bowiem powszechna bieda.

      5. Punkt (3) nie dotyczy też tych, co ogólnie są ZA tym, żeby się legalnie bogacić, ale NIE ZA tym by
      bogacił się kler. Czyli mają obiekcje podmiotowe. A że kler "bogaci się" na składkach od wiernych,
      to można twierdzić że wykorzystuje ignorancję ciemnogrodzian którzy nie wiedzą co czynią i płacą
      na pazernych. W tej sytuacji akcją pozytywną jest rewolucyjne działanie a la Luter lub ewolucyjne
      udzielanie się towarzystwie krzewienia wiedzy wśród ciemnogrodu. Ale antyklerykałom nie zależy
      wcale na tym, by oświecać ludzi. Oni wolą wariant: zniszczyć Kościół, nie będzie o czym oświecać.
      Miesza się w postawie antyklerykałów faryzeuszostwo ("kler powinien świecić przykładem ubóstwa
      a wszyscy księża powinni jak św. Aleksy jeść własne strupy"), faszyzm (ten od "spory ideologiczne
      rozwiązujemy paląc książki, burząc kościoły itp.") i komunizm (ten od "opium dla ludu").

      6. Musieliby przy okazji krytycy kleru jakoś uzasadnić dlaczego akurat kler bogacić się nie powinien.

      7. Następnie krytycy kleru powinni uzasadnić, dlaczego bogatym może być np. pan Urban.

      ============== O DALIKOWIE

      8. Propozycja, by wierni wykupili kościół jest nie tyle śmieszna, co nieuczciwa. Przez analogię:
      przychodnia zdrowotna jest pod kreską, będą ją likwidować. Zjawia się Urban, że on przychodnię
      kupi i zrobi w niej disco. Skądś pada propozycja, aby mieszkańcy wykupili przychodnię i sami
      zarządzali. Ano po pierwsze mieszkańcy tyle nie mają (pamiętamy, że kler bogaci się ze "złotówek
      dziennie"?). Po drugie - i to jest ważniejsze! - wśród mieszkańców są tacy, co JUŻ, hic et nunc,
      płacą na ochronę swojego zdrowia, więc dlaczego mieliby płacić po raz drugi?

      9. Jeśli parafia mówi, że nie ma 400 tys. a ma 100 tys., to trzeba jej wierzyć. Kto jej bowiem nie
      wierzy, ten niech uzasadni jakoś swą niewiarę. Ale nie autami ks. biskupa, bo biskup w Dalikowie
      nie rezyduje. Ani ksiądz od bursztynowej komnaty. Ani on stary mąż w kapiących złotem watykanaliach.
      (Tak czy inaczej, można iść do sądu. Kobieta pozywając do sądu, może wierzy, może nie wierzy w
      biedotę parafii - zdecydowała się spróbować wywalczyć więcej. Jej prawo.) Pytanie do krytyków
      kleru (retoryczne): czy gdyby stroną nie była parafia, ale Jerzy Urban, to też by mieli uciechę?

      ============== SEDNO
      jest w tym, kto ma w jakim ataku na kogo jaki interes.

      Pomijam od razu poszkodowaną: ona by straciła zdrowie, również kiedy byłby tam kościół ubezpieczony
      i również kiedy nie byłby to kościół ale np. posesja Urbana.

      No to najpierw Urban:
      Urban nie proponuje dyskoteki, żeby nieść lirę Terpsychory w lud. On jest za tym, żeby dokopać
      klerowi. Jemu zależy żeby się mówiło źle o klerze (a przez socjologiczną symplifikację), żeby się
      źle myślało o Kościele nawet wtedy, kiedy spełnia on funkcje pożyteczne. Jest to wynik aberracji
      Urbana, o której więcej nie ma co pisać, bo nudna, bo przewidywalna.
      Urban podsyca umiejętnie: oto okazuje się, że nie tyle dyskoteka, że może agencja towarzyska
      być na plebani. (Aż prosi się przysłowie: towarzyszowi towarzyskie na myśli.) Będzie Urbana więcej
      w mediach - co on sobie ceni. Być może mu wzrośnie czasowo sprzedaż "Nie" - co on sobie ceni
      też. Oto pierwszy wygrany (a przynajmniej wygrywający).

      Kolejni wygrywający to media: z przyczyn wiadomych.

      Czy straci Kościół (wspólnota wiernych)? Nie, będzie istnieć dalej.

      Zniknie co najwyżej kościół (jako miejsce kultu) w Dalikowie.
      Proboszcz tamtejszy wyjedzie gdzie indziej.
      Zostaną parafianie bez kościoła. Oni będą stratni.

      Co ustaliwszy, widzę takie możliwości reakcji:

      1. kobieta niech sądzi o 400 tys., słusznie, szkoda mi tylko tych parafian
      2. kobieta niech sądzi o 400 tys., słusznie, nie szkoda mi parafian, bo są ciemni
      3. kobieta niech sądzi o 400 tys., słusznie, niech sczeźnie wredny kler

      Reakcja 1 jest optymalna (tzn. wierzę, że w Państwie Polskim działa system sądowniczy; wierzę,
      że system ten obejmuje też kościół; rozumiem, że są ludzie którzy chodzą do kościoła bo czują
      taką potrzebę, choć ja sam nie chodzę i nie czuję.)
      Reakcja 2 jest niedemokratyczna, bo w demokracji ma się prawo być ciemnym.
      Reakcja 3 jest brudna (nie walczę z klerem na argumenty, nie oświecam ciemnogrodzian, łatwiej
      wszak fizycznie likwidować kościół, wtedy nie trzeba pomyślunku (którego może nie mam), starczy
      koparka albo neon dyskoteki.)

      Reakcja Hubara et consortes (hahahahhahaahahahha) to reakcja 2, reakcja 3, albo 2+3.
      Są to reakcje śliskie i małe.
      • yarro Re: RAZEM I OSOBNO 03.11.03, 17:18
        finneznam napisał:

        > ============== O BOGACTWIE
        >
        > 1. Moim zdaniem: nikt z przedpiśców nie wykazał, że kler ma pieniądze.
        Stwierdz
        > ano, że kler ma
        > pieniądze bo jeździ autami. Tymczasem z jednego (auto) może ale wcale NIE
        MUSI
        > wynikać
        > drugie (pieniądze). Znam ja i bezrobotnych co mają auta, i nie są to auta
        tanie
        > .
        >
        > 2. Jeżeli nawet roboczo przyjmiemy, że gdzieś jest pieniądz, to jeszcze
        trzeba
        > się zastanowić nad
        > kanałami jego dystrybucji. Żaden przedpiśca nie pokusił się (chyba) o
        sprawdzen
        > ie, czy ewentualne
        > bogactwo kleru to bogactwo katolickie, powszechne - czyli: skoro ma papież
        lub
        > kardynał, to ma też
        > każdy proboszcz w każdej parafii. Moim zdaniem tej równości w mamonie nie ma:
        p
        > apież ma dużo,
        > kardynał mniej - a proboszcz może nie mieć nic.
        > (Podobnie: Minister zdrowia: dużo, dyrektor szpitala: średnio; a mój wiejski
        le
        > karz: bardzo niedużo.)
        >
        > 3. Kto występuje przeciw rzekomemu bogactwu kleru, niech powie, czy jest to
        bog
        > actwo zdobyte
        > legalnie / nielegalnie. Jeśli nielegalnie, proszę powiadamiać prokuratury.
        Jeśl
        > i legalnie, proszę
        > stulić pyski (czytaj: mieć pretensje np. do wyborców, do demokracji, do
        legisla
        > tora).
        >
        > 4. Punkt (3) nie dotyczy oszołomów, co negują bogactwo samo w sobie (w tym
        rzek
        > ome bogactwo
        > kleru). Kontrpropozycją tych oszołomów jest bowiem powszechna bieda.
        >
        > 5. Punkt (3) nie dotyczy też tych, co ogólnie są ZA tym, żeby się legalnie
        boga
        > cić, ale NIE ZA tym by
        > bogacił się kler. Czyli mają obiekcje podmiotowe. A że kler "bogaci się" na
        skł
        > adkach od wiernych,
        > to można twierdzić że wykorzystuje ignorancję ciemnogrodzian którzy nie
        wiedzą
        > co czynią i płacą
        > na pazernych. W tej sytuacji akcją pozytywną jest rewolucyjne działanie a la
        Lu
        > ter lub ewolucyjne
        > udzielanie się towarzystwie krzewienia wiedzy wśród ciemnogrodu. Ale
        antykleryk
        > ałom nie zależy
        > wcale na tym, by oświecać ludzi. Oni wolą wariant: zniszczyć Kościół, nie
        będzi
        > e o czym oświecać.
        > Miesza się w postawie antyklerykałów faryzeuszostwo ("kler powinien świecić
        prz
        > ykładem ubóstwa
        > a wszyscy księża powinni jak św. Aleksy jeść własne strupy"), faszyzm (ten
        od "
        > spory ideologiczne
        > rozwiązujemy paląc książki, burząc kościoły itp.") i komunizm (ten od "opium
        dl
        > a ludu").
        >
        > 6. Musieliby przy okazji krytycy kleru jakoś uzasadnić dlaczego akurat kler
        bog
        > acić się nie powinien.
        >
        > 7. Następnie krytycy kleru powinni uzasadnić, dlaczego bogatym może być np.
        pan
        > Urban.
        >
        > ============== O DALIKOWIE
        >
        > 8. Propozycja, by wierni wykupili kościół jest nie tyle śmieszna, co
        nieuczciwa
        > . Przez analogię:
        > przychodnia zdrowotna jest pod kreską, będą ją likwidować. Zjawia się Urban,
        że
        > on przychodnię
        > kupi i zrobi w niej disco. Skądś pada propozycja, aby mieszkańcy wykupili
        przyc
        > hodnię i sami
        > zarządzali. Ano po pierwsze mieszkańcy tyle nie mają (pamiętamy, że kler
        bogaci
        > się ze "złotówek
        > dziennie"?). Po drugie - i to jest ważniejsze! - wśród mieszkańców są tacy,
        co
        > JUŻ, hic et nunc,
        > płacą na ochronę swojego zdrowia, więc dlaczego mieliby płacić po raz drugi?
        >
        > 9. Jeśli parafia mówi, że nie ma 400 tys. a ma 100 tys., to trzeba jej
        wierzyć.
        > Kto jej bowiem nie
        > wierzy, ten niech uzasadni jakoś swą niewiarę. Ale nie autami ks. biskupa, bo
        b
        > iskup w Dalikowie
        > nie rezyduje. Ani ksiądz od bursztynowej komnaty. Ani on stary mąż w
        kapiących
        > złotem watykanaliach.
        > (Tak czy inaczej, można iść do sądu. Kobieta pozywając do sądu, może wierzy,
        mo
        > że nie wierzy w
        > biedotę parafii - zdecydowała się spróbować wywalczyć więcej. Jej prawo.)
        Pytan
        > ie do krytyków
        > kleru (retoryczne): czy gdyby stroną nie była parafia, ale Jerzy Urban, to
        też
        > by mieli uciechę?
        >
        > ============== SEDNO
        > jest w tym, kto ma w jakim ataku na kogo jaki interes.
        >
        > Pomijam od razu poszkodowaną: ona by straciła zdrowie, również kiedy byłby
        tam
        > kościół ubezpieczony
        > i również kiedy nie byłby to kościół ale np. posesja Urbana.
        >
        > No to najpierw Urban:
        > Urban nie proponuje dyskoteki, żeby nieść lirę Terpsychory w lud. On jest za
        ty
        > m, żeby dokopać
        > klerowi. Jemu zależy żeby się mówiło źle o klerze (a przez socjologiczną
        sympli
        > fikację), żeby się
        > źle myślało o Kościele nawet wtedy, kiedy spełnia on funkcje pożyteczne. Jest
        t
        > o wynik aberracji
        > Urbana, o której więcej nie ma co pisać, bo nudna, bo przewidywalna.
        > Urban podsyca umiejętnie: oto okazuje się, że nie tyle dyskoteka, że może
        agenc
        > ja towarzyska
        > być na plebani. (Aż prosi się przysłowie: towarzyszowi towarzyskie na myśli.)
        B
        > ędzie Urbana więcej
        > w mediach - co on sobie ceni. Być może mu wzrośnie czasowo sprzedaż "Nie" -
        co
        > on sobie ceni
        > też. Oto pierwszy wygrany (a przynajmniej wygrywający).
        >
        > Kolejni wygrywający to media: z przyczyn wiadomych.
        >
        > Czy straci Kościół (wspólnota wiernych)? Nie, będzie istnieć dalej.
        >
        > Zniknie co najwyżej kościół (jako miejsce kultu) w Dalikowie.
        > Proboszcz tamtejszy wyjedzie gdzie indziej.
        > Zostaną parafianie bez kościoła. Oni będą stratni.
        >
        > Co ustaliwszy, widzę takie możliwości reakcji:
        >
        > 1. kobieta niech sądzi o 400 tys., słusznie, szkoda mi tylko tych parafian
        > 2. kobieta niech sądzi o 400 tys., słusznie, nie szkoda mi parafian, bo są
        ciem
        > ni
        > 3. kobieta niech sądzi o 400 tys., słusznie, niech sczeźnie wredny kler
        >
        > Reakcja 1 jest optymalna (tzn. wierzę, że w Państwie Polskim działa system
        sądo
        > wniczy; wierzę,
        > że system ten obejmuje też kościół; rozumiem, że są ludzie którzy chodzą do
        koś
        > cioła bo czują
        > taką potrzebę, choć ja sam nie chodzę i nie czuję.)
        > Reakcja 2 jest niedemokratyczna, bo w demokracji ma się prawo być ciemnym.
        > Reakcja 3 jest brudna (nie walczę z klerem na argumenty, nie oświecam
        ciemnogro
        > dzian, łatwiej
        > wszak fizycznie likwidować kościół, wtedy nie trzeba pomyślunku (którego może
        n
        > ie mam), starczy
        > koparka albo neon dyskoteki.)
        >
        > Reakcja Hubara et consortes (hahahahhahaahahahha) to reakcja 2, reakcja 3,
        albo
        > 2+3.
        > Są to reakcje śliskie i małe.
        --
        Czy mogę się pod tym również podpisać?
      • kuubaa Ale się wysiliłeś. Uważaj bo ci żyłka pęknie. 03.11.03, 18:17
        finneznam napisał:

        > 1. Moim zdaniem: nikt z przedpiśców nie wykazał, że kler ma pieniądze.
        Kościół ma wartościowe nieruchomości (np. dostał tysiące hektarów ziemi od
        państwa), ma rozliczne ulgi (m.in. cła, podatki, ZUS), prowadzi działalność
        gospodarczą, prowadzi potężne inwestycje.
        > 2. Jeżeli nawet roboczo przyjmiemy, że gdzieś jest pieniądz, to jeszcze
        > trzeba
        > się zastanowić nad
        > kanałami jego dystrybucji.
        A co to obchodzi wierzyciela? Niech sobie np. wożą w teczce gotówkę albo
        wysyłają czeki Banca Nacionale Lelumpolelum. Propozycje składa kobiecie
        kanclerz kurii.
        > 3. Kto występuje przeciw rzekomemu bogactwu kleru, niech powie, czy jest to
        > bog
        > actwo zdobyte
        > legalnie / nielegalnie.
        Czy to w ogóle było tutaj poruszane? I co to ma do rzeczy. Strachasz się czegoś?
        > 4. Punkt (3) nie dotyczy oszołomów, co negują bogactwo samo w sobie (w tym
        rzek
        > ome bogactwo
        > kleru).
        To też nie ma nic do rzeczy. Nie moja sprawa, jednak skoro wywołujesz - jest
        chyba jakiś dysonans między tym co mówi Kościół a np. stylem życia
        ks.Jankowskiego.
        > 8. Propozycja, by wierni wykupili kościół jest nie tyle śmieszna, co
        > nieuczciwa
        A dlaczego nieuczciwa? Skoro oni jako wspólnota doprowadzili do tak wielkiego
        zadłużenia a nadzorca wykorzystując z odrębność prawną nie chce do długu się
        przyłączyć co pozostaje innego? Jakie propozycje? Wyroki trzeba szanować, długi
        płacić.
        > płacą na ochronę swojego zdrowia, więc dlaczego mieliby płacić po raz drugi?
        Przynależność do państwa (a poprzez to płacenie składek na ochronę zdrowia)
        jest obowiązkowa. W przeciwieństwie do przynależności do parafii.
        > 9. Jeśli parafia mówi, że nie ma 400 tys. a ma 100 tys., to trzeba jej
        wierzyć.
        No to skoro nie ma to trzeba będzie spieniężyć jej dobra. Jakieś inne
        propozycje?
        > czy gdyby stroną nie była parafia, ale Jerzy Urban, to też
        > by mieli uciechę?
        Urban może być przedmiotem uciechy (np. wielu ludzi cieszy się że jest brzydki
        i ma wielkie uszy) a parafia nieregulująca zadłużenia ma mieć specjalną ochronę?
        • finneznam O tej żyłce to do mnie czy do Yarro? 04.11.03, 08:44
          Tak czy inaczej, skoro zaczynasz pozwalać sobie na wycieczki emocjonalne, to raczej w tobie coś pęka.
          Radzę nasuwać ostrożniej gumowatą myśl na narząd tzw. myślenia.

          [...]
          > > 3. Kto występuje przeciw rzekomemu bogactwu kleru, niech powie, czy jest to bogactwo zdobyte
          > > legalnie / nielegalnie.
          > Czy to w ogóle było tutaj poruszane? I co to ma do rzeczy.

          Było poruszane i ma do rzeczy. Wiele postaw antyklerykałów od tej (nie-do-)rzeczy wychodzi --
          czyli od złościozawiści, że kler osmiela się mieć. Powtórzę, skoro wyciąłeś z kontekstu:
          == Jeżeli kler wzbogacił się legalnie, to co antyklerykałowi do tego? A jeśli nic, to skąd ta złość?

          I skąd prawo do wskazywania, co kościół ma robić z pieniędzmi? Antyklerykał z definicji jest poza
          wspólnotą. Chyba że ustanowi się prawo wtrącania się do cudzych pieniędzy (na podobieństwo urzędu
          skarbowego). No ale proszę nie winić kleru, że takiego prawa nie ma, bo nie kler w Polsce stanowi prawo,
          tylko obywatele, w tym antyklerykalni.
          Prędzej mógłbym ja mieć pytania o majątek Urbana: ile z tego majątku to ekslopatacja Nie, a ile to scheda
          postpeerelowa. Ta druga mnie, oczywiście, interesuje. A właściwie nie: nie interesuje mnie. Urban,
          choćby nie wiem co sknuł, opuści ten padół _przed_ Kościołem, heh. A myśl tę znajduję krzepiącą.

          > To też nie ma nic do rzeczy. Nie moja sprawa, jednak skoro wywołujesz - jest
          > chyba jakiś dysonans między tym co mówi Kościół a np. stylem życia ks.Jankowskiego.

          Dysonans jest też między eremitą żującym korzonki pustynne a kardynałem żującym przepiórkę w płatkachn róży.
          I co z tego? Pytam jeszcze raz: czy zdaniem antyklerykałów całość kleru powinna być uboga? Jeśli tak, to co
          znaczy "uboga"? Pamiętam, że Kotański musiał się tłumaczyć że kupił sobie skórzaną kurtkę czy zegarek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka