Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek!

IP: 213.217.58.* 02.11.03, 17:03
Powszechnie znany jest fakt ignorowania przez niektórych właścicieli psów prawa nakazującego prowadzać psy na smyczy.

Zatem proszę wszystkich tych, którym ten stan rzeczy nie odpowiada o zgłaszanie problemu z żądaniem intwerencji do:

1. Strazy miejskiej, tel. 986
2. Policji - 997, poczta@km.policja.lodz.pl
3. Karola Chądzyńskiego, wiceprezydenta miasta tel: 638-41-26
(pan Chądzyński jakiś czas temu w ŁWD obiecywał, że będzie robił z tym
porządek i prosił o sygnały)

Nie myślcie sobie, że nie warto, że po co, że "i tak nic nie zrobią". Może w końcu zrobią, jeżeli więcej osób będzie tego żądać.

Także nie myśl, że "napewno nikt nie zadzwoni tylko ja", ale pomyśl, "ktoś na pewno też to zgłasza, więc ja też to zrobię.

Nie dajmy się zdominować chołocie!

    • the_elviz Załatwiają się gdzie popadnie. 02.11.03, 17:12
      a właściciele nic nie robią, a później widać klocki na trawnikach. A ja mam
      kota i się cieszę, bo są lepsze niż psy.
      • al-ki Re: Załatwiają się gdzie popadnie. 02.11.03, 17:23

        Dokładnie!
        Nie ma co równać psa z kotem, bo tylko ukażemy ograniczony umysł psa.
        Koty rulezzzz :-)
        • Gość: Maruda Re: Załatwiają się gdzie popadnie. IP: *.widzew.net / *.widzew.net 02.11.03, 17:30
          Al-ki, tak samo jak sa koty i Koty, tak są psy i Psy. Jeszcze byś się zdziwił, jak czasem bardzo inteligentne.
          • al-ki Re: Załatwiają się gdzie popadnie. 02.11.03, 17:36

            Ja nie mówię o wyjątkach. Tylko ogólnie. Pewnie, że są kobiety świetnie prowadzące samochód. Ale przeważnie to facetom idzie lepiej.

            Tak samo z kotami i psami. Zdarzy się durny kot, zdarzy się inteligentny pies
            • Gość: fleurette Re: Załatwiają się gdzie popadnie. IP: 81.219.160.* 02.11.03, 19:50
              al-ki napisał:

              > Ja nie mówię o wyjątkach. Tylko ogólnie. Pewnie, że są kobiety świetnie
              > prowadzące samochód. Ale przeważnie to facetom idzie lepiej.

              oj lepiej ze mną na ten temat nie zaczynaj...
              • al-ki Re: Załatwiają się gdzie popadnie. 02.11.03, 19:54

                Nie, nie nie. Nie mam zamiaru :-)
    • al-ki Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 02.11.03, 17:20

      Żebyś czasem czegoś nie zdziałał...

      Psy bez smyczy to powszechnie tolerowany zwyczaj. Właściciele mają w dupie innych i mówią, że pies "musi się wybiegać". Na nic się zdają prośby, groźby i Bóg wie co jeszcze.
      To jest miasto z niereformowalnymi ludźmi pamiętającymi życie na wsi, gdzie psów się nie prowadza. I nieraz mam ochotę sprzedać kopa takiemu psu podbiegającemu do mojej matki, osoby bardzo się ich bojącej, no ale czy to wina zwierzaka, że ma durnego opiekuna?

      Wiesz stary, weź kup sobie jakiegoś pitbulla i szczuj tych wszystkich, którzy Ci zaleźli za skórę stwierdzeniem że "nie zrobi Panu krzywdy" wmawiając im to samo.
      Straż miejska jest zajęta ściganiem babek na rynku, policja przy jej niewielkiej ilości ma ważniejsze sprawy niż wystawiane właścicielom mandatówm których i tak nikt nie zapłaci.

      Ja ze swoim kochanym koteczkiem na spacer wychodze tylko w wakacje, kiedy tego całego dziadostwa nie ma i kiedy nie wystawiam na zagrożenie życia siebie i i mojego milusińskiego.

      Andrzej, nie ma co się produkować. Nie mamy szans.
      • michael00 Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 02.11.03, 18:00
        al-ki napisał:

        >
        > Żebyś czasem czegoś nie zdziałał...
        (...)
        > Andrzej, nie ma co się produkować. Nie mamy szans.

        Oj, tak to nie mówmy. Bo jeżeli niczego się nie będzie robiło, to faktycznie nic się nie zdziała. Tak jak z tym gościem, co nie wygrywał w totka,bo nie wysyłał kuponów.
        Ja zgłaszałem, zgłaszam i będę zgłaszał. Innym też polecam.
      • uerbe Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 03.11.03, 13:02
        al-ki napisał:

        > Psy bez smyczy to powszechnie tolerowany zwyczaj. Właściciele mają w dupie
        > innych i mówią, że pies "musi się wybiegać". Na nic się zdają prośby, groźby
        > i Bóg wie co jeszcze.

        To jakaś bzdura, w jaki sposób owczarek miałby "się wybiegać" w czasie, w
        którym jego właściciel wypala pod klatką (dla purystów: obok) papierosa? W
        Łodzi widziałem (i widuję) chyba tylko jednego człowiek, który zapewnia psu
        odpowiednią "porcję" ruchu, "wyprowadzając" swojego husky przed rowerem.

        > To jest miasto z niereformowalnymi ludźmi pamiętającymi życie na wsi, gdzie
        > psów się nie prowadza. I nieraz mam ochotę sprzedać kopa takiemu psu
        > podbiegającemu do mojej matki, osoby bardzo się ich bojącej, no ale czy to
        > wina zwierzaka, że ma durnego opiekuna?

        Smutny fakt. Nie jesteś sam... Wyobraź sobie teraz ścieżkę rowerową na
        Piłsudskiego (moja bajka, trudno, wybaczcie, ze wszystko na to przekładam),
        lekki półmrok i smycz przerzucona przez całą rzeczonej ścieżki szerokość.
        Strzelać...

        [ciach]

        > Ja ze swoim kochanym koteczkiem na spacer wychodze tylko w wakacje, kiedy
        > tego całego dziadostwa nie ma i kiedy nie wystawiam na zagrożenie życia
        > siebie i i mojego milusińskiego.

        Powtórzę za kimś z tego wątku - koty rządzą!
        Pozdrawiam,
    • Gość: b00g13-unglued Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! IP: *.net / 217.153.156.* 02.11.03, 17:49
      śmieszna historia.
      piesek... prawie 20 cm od pazura do uszu. ide sobie z nim elegancko na
      czerwonej smyczy drania prowadzę, podchodzi do mnie strażnik miejski i chce mi
      mandat wlepić za brak kagańca, a działo się to na fali powszechnego
      sprawdzania obecności owych, ja lol po prostu a ten mi mandat wypisuje. dobrze
      że w koło było mnóstwo gapiów bo jak na ten jego gest z bloczkiem i długopisem
      ryknęli to sie speszył i poszedł dalej.
      następnego dznia odwiedziłem kilka sklepów z akcesoriami dla zwierząt i
      najmniejsze kagańce na cały łep psu wchodziły.
      • keridwen hmmmmmmmmmm 02.11.03, 19:55
        a wiesz ty, ze mialam dokladnie to samo z psem mojej siostry... ma piesa gora
        24 centymetrowego.... szlam z tym jakos, juz nie pamietam gdzie (zreszta to
        nie jest istotne) i prawie z podziemi - straz miejska, ze pies kaganca nie
        ma... psie co gora dwa kilo wazy.... a ze jestem bezczel total, i rzeczywiscie
        wczesniej bylam w kilku dobrych zoologicznych i wiedzialam, ze nawet "zerowka"
        jest dwa razy za duzo na czworonoga, to popatrzylam sie na panow z politowaniem
        i powiedzialam, ze jak znajda odpowiedni rozmiar dla tego psa, to niech sie do
        mnie zglosza... i najzwyczajniej w swiecie opuscilam panow, ktorzy byli ciut
        zaskoczeni i zdezorientowani ;)))
        • gray Re: hmmmmmmmmmm 03.11.03, 00:51
          dokładnie - najmniejszy model kagańca zasłania mojej alsie oczy więc chodzi bez
          ale za to na smyczy. tylko pytam - co z tego?
          co z tego, że ja psa prowadzam na smyczy skoro cała banda osiedlowa puszcza psy
          samopas?
          co z tego, że ja mogę psa odciągnąć skoto inne psy są nie pilnowane?
          i ciągle słyszę ' bo to pański pies zaczął!' i co mam odpowiedzieć?
          argument, że gdyby obydwa psy były na uwięzi to nic by się nie miało prawa stać
          jakoś do ludzi nie trafia a zatem najczęściej proponuje kupno ode mnie smyczy na
          raty skoro nie stac ich na pojedyńczą zapłatę i urozmaicam to sekwencją słów, po
          której zostaję nazwany chamem. w sumie mam to w dupie ponieważ i tak wiem, że
          nikt ani do próśb ani do gróźb się nie zastosuje - aż mam ochotę kupić sobie
          takiego psa żeby żaden inny na osiedlu sobie z nim nie poradził bo moja alsa
          (grubo poniżej kolana) w większości przypadków może co najwyżej nadrabiac głosem...
    • nina37 Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 02.11.03, 19:44
      Wiesz co, pokaz mi miejsce gdzie ja-wsiunska cholota-moge pojsc na spacer z
      moim psem i spuscic go ze smyczy? Sama Straz przyznaje, ze takich miejsc nie
      ma.Policja na rowerach przejezdzala specjalnie przez grupe psow w parku, zeby
      sprawdzic, jaka bedzie reakcja-zaden z 5 czy 6 psow nawet lba nie odwrocil w
      ich strone, nie wspominajac nawet o pogoni za rowerem czy oszczekaniu.
      Wiec nie wiem juz-czy to ja zam same dziwnie "malo psie" psy, czy po prostu
      niektorym ludziom przeszkadza kazdy pies?
      • al-ki Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 02.11.03, 19:53

        Tak, niektórym ludziom przeszkadza każdy pies. Nawet nie wiesz jak się ich boją. Widzę, co moja mama przeżywa, gdy biegnie w jej kierunu owczarek niemiecki bez smyczy, bez kagańca.
        Gówno mnie obchodzi, czy reagują czy nie. Wystarczy, że jeden zareaguje to nastąpi reakcja łańcuchowa.

        Poza tym nie wszyscy ludzie dbają o swoje psy, nie poddają ich szczepieniom, nie myją.
        A wiesz co czuje dziecko bawiące się w piaskownicy, gdy przybiega do niego pies liżący mu twarz?
        Wiesz, jak mnie wkurwia gdy gramy z kumplami w piłkę, a na boisko wbiega pieprzony kundel i trzeba chować piłkę?

        Nie interesuje mnie problem braku miejsc do wyprowadzania psów. Natomiast chcę mieć spokój i nie martwić się o moją mamę.
        • keridwen al-ki, troche kultury, nie przesadzaj [n/t] 02.11.03, 19:59

        • michael00 Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 02.11.03, 20:19
          al-ki napisał:

          > A wiesz co czuje dziecko bawiące się w piaskownicy, gdy przybiega do niego pies
          > liżący mu twarz?

          E, to dzieciak i tam ma szczęście nieświadomości. Bo pewnie nie wie, że bawi się generalnie w psiej toalecie. To lizanie to pryszcz w porównaniu z tym, że psy swoje potrzeby załatwiają w piaskownicach pod okiem właścicieli.
      • kuubaa Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 02.11.03, 20:04
        nina37 napisała:

        > Wiesz co, pokaz mi miejsce gdzie ja-wsiunska cholota-moge pojsc na spacer z
        > moim psem i spuscic go ze smyczy? Sama Straz przyznaje, ze takich miejsc nie
        > ma.
        A ja nie mam miejsca gdzie mógłbym "spuścić ze smyczy" mój motocykl 300 km/h,
        nie mam lądowiska dla motolotni itd.
        Przykro mi ale trzeba było o tym pomyśleć przed kupnem psa. Możesz sobie kupić
        odpowiednio duże pole i ogrodzić je. A póki co - niestety smycz i kaganiec.
        • keridwen Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 02.11.03, 20:09
          w kwestii pola dla psow... zapraszam na kurczaki. za osiedlem na wigilijenj
          ciagna sie pola praktycznie do samego mlynka... plus okolice torow... miejsca
          jest pod dostatkiem.
      • michael00 Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 02.11.03, 20:16
        nina37 napisała:

        > Wiesz co, pokaz mi miejsce gdzie ja-wsiunska cholota-moge pojsc na spacer z
        > moim psem i spuscic go ze smyczy? Sama Straz przyznaje, ze takich miejsc nie
        > ma.

        Ale to nie SM ma zadbać o to, żebyś miała gdzie z psem pójść. Oni są od tego, że gdy łamiesz przepisy to karać.
        Nie masz możliwości zadbać o psa (bo zapewnienie mu wybiegania sie do konieczność)? To nie miej psa. Ja słonia nie mam.

        > Policja na rowerach przejezdzala specjalnie przez grupe psow w parku, zeby
        > sprawdzic, jaka bedzie reakcja-zaden z 5 czy 6 psow nawet lba nie odwrocil w
        > ich strone, nie wspominajac nawet o pogoni za rowerem czy oszczekaniu.

        Ekstra ... no i ...? Były na smyczy? To w porządku. Właściciela nad nimi mieli faktyczną kontrolę? Mieli - to się cieszę. I tak ma być.
        Bo nie przypuszczam, żeby to był przykład w którym psy były w tym parku bez smyczy? Wtedy to trochę samobójczy by był.

        Inna sprawa to ci policjanci. Jeżeli specjalnie wjeżdżali w tę sforę, to zachowanie lekko przynajmniej niepoważne ... ale my tu mówimy o psich sprawach, ale nieco innych psach :).

        > Wiec nie wiem juz-czy to ja zam same dziwnie "malo psie" psy, czy po prostu
        > niektorym ludziom przeszkadza kazdy pies?

        To nie wina psów. Pies nie od tego, żeby przestrzegać przepisów. Od tego ma opiekuna (czasem "opiekuna"). I to oni są często niemyślący.
        • al-ki Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 02.11.03, 20:22

          Spodobała mi się Twoja sygnaturka. Tak, włączę się do kampanii :-)
        • nina37 Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 03.11.03, 12:08
          michael00 napisał:

          > Ale to nie SM ma zadbać o to, żebyś miała gdzie z psem pójść. Oni są od
          tego, ż
          > e gdy łamiesz przepisy to karać.

          Zgadza sie.Jednoczesnie zdaja sobie sprawe z tego, ze egzekwuja prawo, ktore
          nie daje wlascicielom psow zadnej mozliwosci nie lamania go w obrebie tego
          miasta.


          > Nie masz możliwości zadbać o psa (bo zapewnienie mu wybiegania sie do
          konieczno
          > ść)? To nie miej psa. Ja słonia nie mam.


          Och, alez moj pies jest doskonale zadbany-dla (lub przez) psa kupilam b.duzy
          samochod; wydaje mnostwo pieniedzy na szkolenia, doskonala karme, regularne
          szczepienia, podatki i ubezpieczenie (tak, tak, moj pies ma OC).
          Malo tego-moj pies pracuje i to dosyc ciezko, na dodatek z ludzmi wiec nie
          tylko musi byc wyszkolony ale tez miec ogolne predyspozycje, aby to robic.
          I nie jest wyjatkiem, bo psow takich jak on znam jeszcze kilkanascie.

          >
          > > Policja na rowerach przejezdzala specjalnie przez grupe psow w parku,
          (ciach)

          Psy byly bez smyczy.

          Reasumujac-nie dam rady bronic wlascicieli psow w ogole-bo sama wiem, jak to
          wyglada. Drazni mnie jednak ukochana juz przez kolejne pokolenie "urawnilowka"-
          jeden popaprany pies-wytluc wszystkie.
          Pozdrawiam.
          PS.W kwestii kagancow- ktos pisal o braku dpowiednich rozmiarow-to samo moge
          powiedziec o sobie.Mam psa duzego i kagance niby sa-ale takie, w ktorych
          dluzsze przebywanie grozi smiercia psa (niemoznosc swobodnej wentylacji).
          • al-ki Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 03.11.03, 13:25

            No, pies się męczy. Więc kagańca nie może nosić. Za to my mamy się bać.
            Słuchaj, mnie nie interesuje czy pies jest groźny czy nie. Ja mogę się go bać i
            tego mi nie zaprzeczysz.
            • nina37 Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 04.11.03, 00:29
              al-ki napisał:

              >
              > No, pies się męczy. Więc kagańca nie może nosić.

              Nie, pies nie meczy sie w kagancu.Moj pies po prostu nie moze go nosic przez
              dluzszy czas, bo by umarl.Pies nie poci sie-jedyna forma ochlodzenia organizmu
              to tzw.ziajanie-tym sposobem pies chlodzi swoj organizm.A sprobuj wywalic ozor
              i otworzyc paszcze gdy masz na sobie "klatke" uniemozliwiajaca otwarcie
              jadaczki na wiecej, niz kilka centymetrow.
              Kagance, ktore sa w sprzedazy (mowie tylko o moim psie) nie nadaja sie do
              dluzszego uzytkowania-mozna go zalozyc na niezbyt dluga podroz tramwajem ale
              nie na forsowny spacer.Czesi np.potrafia wyprodukowac odpowiednio
              skonstrulowane namordniki-my nie.
              Jesli boisz sie psow a chcialbys kiedys zmienic zdanie-zapraszam na spacer.
              I to by bylo na tyle.
              • al-ki Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 04.11.03, 13:47

                To po co było kupować takiego dużego psa? Zresztą nie mówimy o kagańcach tylko o smyczach. Twój pies na pewno jest zawsze na smyczy. Na pewno. I jestem pewien, że bilet za niego też płacisz, gdy jedziecie środkiem komunikacji miejskiej.
          • michael00 Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 03.11.03, 23:51
            nina37 napisała:
            > Reasumujac-nie dam rady bronic wlascicieli psow w ogole-bo sama wiem, jak to
            > wyglada. Drazni mnie jednak ukochana juz przez kolejne pokolenie "urawnilowka"-

            Nie wiem co to znaczy :(

            > jeden popaprany pies-wytluc wszystkie.

            Oj, ja też nie jestem za czymś takim! Jeżeli już poza tym, to wytłuc właściciela. Bo pies winnym nie jest, że ma pana nieodpowiedzialnego.
      • gray sory wsiuńska chołoto... 03.11.03, 00:59
        ... mam gdzieś czy psy odwracają łby czy nie. obchodzi mnie jedynie to aby moja
        suka, prowadzona na smyczy, nie była atakowana przez inne suki biegające gdzie
        popadnie. mam gdzieś czy pies szczeka, turla się czy robi cokolwiek innego
        dopóki nie zagraża życiu i zdrowiu mojego psa.
        • nina37 Re: sory wsiuńska chołoto... 03.11.03, 11:44
          Mysle, ze panienka powinna sobie obstalowac kaganiec-najlepiej z
          wedzidlem.Radze popytac w sklepach z konskimi akcesoriami.Jako, ze jestem
          wsiunska cholota to sluze adresami takowych w aglomeracji Lodz.
          Co do suki atakowanej przez inne-jak ma byc inaczej, skoro to wlasciciel
          wychowuje psa na swoje podobienstwo?
          • gray Re: sory wsiuńska chołoto... 03.11.03, 13:11
            myślę, że niektórzy ludzie powinni mieć założone wędzidła (a najlepiej
            munsztuki) na mózg co by powstrzymać troszeczkę ich lotną wyobraźnię co do zalet
            swojego ukochanego pieska/suni...
            moja panienka jest mała ( gray.hypes.org/pies3.jpg ) i nie ma na nią
            kagańca - tym bardziej, że ma krótki pysk - a kiedy jest prowadzana na smyczy
            nie stanowi zagrożenia dla mnie, dla siebie, dla ludzi i dla innych psów pod
            warunkiem, że też są na smyczy i ich właściciele mogą nad nimi zapanować.
            niestety nie ja ją wychowywałem ponieważ została znaleziona na krańcówce na
            szczecińskiej kiedy miała ok. 1,5 - 2 lata i w tej sytuacji mogę jedynie
            próbować wykorzeniać jej złe nawyki a nie jest to najłatwiejsze bo chyba u
            poprzednich właścicieli nie miała najlżejszego życia.

            i teraz co z tego, że mój pies jest prowadzany uważnie i tak jak należy skoro
            każdy inny może do niej podbiec i robić co mu się podoba a ja muszę tańczyć na
            końcu tego sznurka i próbować oddzielić psy od siebie. w przypadku mniejszych
            sztuk zazwyczaj skutkuje kopniak ale co do suki marki dobermann, należącej do
            pewnej pani z mojego osiedla, spacerującej zawsze ze smyczą schowaną do
            kieszeni, mam pewne wątpliwości... cóż - pozostaje jedynie oganiać się i mieć
            nadzieję, że nic groźniejszego niż pogryzione ucho się nie wydarzy.
    • hubar Ktoś chce? 02.11.03, 20:48
      A może ktoś chce komóreczkę do Pana Karola? ;-)
    • the_elviz Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 02.11.03, 21:11
      W niektórych miejscach nie potrzeba śniegu, bo można się ślizgać na psich
      kupach:(
    • Gość: genetyk Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! IP: *.vline.pl / 172.16.8.* 02.11.03, 22:47
      Eh forumowicze, aż łza się w oku kręci. Tacy z was przykładni obywatele. Psy
      na smyczy
      prowadzacie, kierując samochodem nigdy nie łamiecie przepisów, mienia
      publicznego broń Boże nigdy nie niszczycie, na wszystko macie wspaniałe
      rozwiązanie.
      Słowem czyste ideały.
      I wiecie co? Ani trochę w to nie wierze. Nie wierze wam, że wy wszystko tak
      pożadnie robicie a reszta to wieśniaki i chołota.
      Nigdy nie można uogólniać. Wśród właścicieli psów są ludzie odpowiedzialni i
      debile. Zależność pewnie jest podobna jak w całym społeczeństwie, czyli więcej
      debili. I więcej nie musze tłumaczyć. Oczywiście jaki pan, tak psa wychowa. Bo
      sranie do piaskownicy to nie sprawa tego, że pies jest nie na smyczy tylko
      tego gdzie właściciel z nim idzie i na co psu pozwala.

      I nie pieprzcie mi tu, że psa nie wolno mi mieć bo wam się nie podoba, że ja
      gdzieś tam z nim wychodzę.

      A jak ktoś ma fobie i panicznie boi się psów to bardzo mu tego współczuje, ja
      mam inna (jaką nie ważne) i wiem że to ciężkie ale nie jest to jakby sprawa
      moja i innych właścicieli psów. I ja się mojego psa z tego powodu nie pozbędę.

      To kończę bo sunia się niecierpliwi. Wiec idę na spacer. Pod blokiem pies
      oczywiście będzie na smyczy ale na tzw. „polu” miedzy Drewnowską a Lutomierska
      będzie sobie biegać wolno.
      Możecie już zacząć dzwonić po Straż, Policje, budzić prezydenta i co wam tam
      jeszcze do głowy przyjdzie.
      • the_elviz Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 02.11.03, 23:05
        A opłatę od posiadania psów chociaż płacisz??? Wiele osób nie płaci...Na polu
        to sobie wyprowadzaj, byle by pies pod blokiem kupek nie robił.
        • Gość: genetyk Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! IP: *.vline.pl / 172.16.8.* 02.11.03, 23:36
          płaciłem, trójkątny numerek mam

          Pozdraiwam
      • michael00 Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 02.11.03, 23:16
        Gość portalu: genetyk napisał(a):

        > Eh forumowicze, aż łza się w oku kręci. Tacy z was przykładni obywatele. Psy
        > na smyczy
        > prowadzacie, kierując samochodem nigdy nie łamiecie przepisów, mienia
        > publicznego broń Boże nigdy nie niszczycie, na wszystko macie wspaniałe
        > rozwiązanie.

        Proszę mi tu nie imputować. Czy ja pisałem, że przepisów nie łamię? No!

        > I wiecie co? Ani trochę w to nie wierze. Nie wierze wam, że wy wszystko tak
        > pożadnie robicie a reszta to wieśniaki i chołota.

        I słusznie, że nie wierzysz, bo nie jest to prawda.

        > Wśród właścicieli psów są ludzie odpowiedzialni i
        > debile. Zależność pewnie jest podobna jak w całym społeczeństwie, czyli więcej
        > debili. I więcej nie musze tłumaczyć. Oczywiście jaki pan, tak psa wychowa. Bo
        > sranie do piaskownicy to nie sprawa tego, że pies jest nie na smyczy tylko
        > tego gdzie właściciel z nim idzie i na co psu pozwala.

        Owszem. Ale również są - zwłaszcza dla debili, którzy sami nie wiedzą jak się zachować - przepisy. I nie musi się zastanawiać, co jest ładnie robić, a co brzydko, co wypada, a czego nie. On temu nie podoła. Niech się skupi na przepisach, czego mu nie wolno, a co wolno.

        > A jak ktoś ma fobie i panicznie boi się psów to bardzo mu tego współczuje, ja
        > mam inna (jaką nie ważne) i wiem że to ciężkie ale nie jest to jakby sprawa
        > moja i innych właścicieli psów. I ja się mojego psa z tego powodu nie pozbędę.

        Ależ psa mieć wolno. Są tylko pewne obostrzenia.

        > To kończę bo sunia się niecierpliwi. Wiec idę na spacer. Pod blokiem pies
        > oczywiście będzie na smyczy ale na tzw. ?polu? miedzy Drewnowską a
        > Lutomierska
        > będzie sobie biegać wolno.

        Przepisy zdaje się mówią, że psa puszczać bez smyczy wolno (tyle, że w ograniczonych miejsach), więc czym tu się chwalić?

        > Możecie już zacząć dzwonić po Straż, Policje, budzić prezydenta i co wam tam
        > jeszcze do głowy przyjdzie.

        A dlaczego "prezydenta" małą literą?
        • Gość: genetyk Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! IP: *.vline.pl / 172.16.8.* 02.11.03, 23:34
          michael00 napisał:

          > Gość portalu: genetyk napisał(a):
          >
          > > Eh forumowicze, aż łza się w oku kręci. Tacy z was przykładni obywatele. P
          > sy
          > > na smyczy
          > > prowadzacie, kierując samochodem nigdy nie łamiecie przepisów, mienia
          > > publicznego broń Boże nigdy nie niszczycie, na wszystko macie wspaniałe
          > > rozwiązanie.
          >
          > Proszę mi tu nie imputować. Czy ja pisałem, że przepisów nie łamię? No!
          Wiesz dobrze, o co mi chodziło pisząc te słowa i że nie ograniczam się tu do
          tego wątku


          > > I wiecie co? Ani trochę w to nie wierze. Nie wierze wam, że wy wszystko ta
          > k
          > > pożadnie robicie a reszta to wieśniaki i chołota.
          >
          > I słusznie, że nie wierzysz, bo nie jest to prawda.
          Wiem :)


          > > Wśród właścicieli psów są ludzie odpowiedzialni i
          > > debile. Zależność pewnie jest podobna jak w całym społeczeństwie, czyli wi
          > ęcej
          > > debili. I więcej nie musze tłumaczyć. Oczywiście jaki pan, tak psa wychowa
          > . Bo
          > > sranie do piaskownicy to nie sprawa tego, że pies jest nie na smyczy tylko
          >
          > > tego gdzie właściciel z nim idzie i na co psu pozwala.
          >
          > Owszem. Ale również są - zwłaszcza dla debili, którzy sami nie wiedzą jak
          > się zachować - przepisy. I nie musi się zastanawiać, co jest ładnie robić, a
          > co brzydko, co wypada, a czego nie. On temu nie podoła. Niech się skupi na
          > przepisach, czego mu nie wolno, a co wolno.
          Tak ale ja nie widzę tu powodu do lamentu i pisania głupot typu:
          >Nie masz możliwości zadbać o psa (bo zapewnienie mu wybiegania sie do
          konieczność)? To nie miej psa. Ja słonia nie mam.

          > > To kończę bo sunia się niecierpliwi. Wiec idę na spacer. Pod blokiem pies
          > > oczywiście będzie na smyczy ale na tzw. ?polu? miedzy Drewnowską a
          > > Lutomierska
          > > będzie sobie biegać wolno.
          >
          > Przepisy zdaje się mówią, że psa puszczać bez smyczy wolno (tyle, że w
          ogranicz
          > onych miejsach), więc czym tu się chwalić?
          Jestem pewien, że dobrze wiesz, że czekałem na działanie wszystkich, którzy do
          swoich sygnaturek wpisali namiary na służby odpowiedzialne za ściganie
          właścicieli psów. Dodam jeszcze dla tych którzy się nie orientują w tych
          okolicach, że owe pole jest obok komendy policji.

          > A dlaczego "prezydenta" małą literą?
          a bo się spieszyłem i zrobiłem błąd
    • Gość: lech Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.03, 09:17
      Mieszkam na Radogoszczu Wsch. i nigdy nie widziałem aby tam Straż Miejska
      upominała czy karała właścicieli psów , a zapewniam, że miała by co robić.
      Ostatnio bardzo "modne" stało się wyprowadzanie swojego pupila na spacer do
      sklepu. Nie liczą się wcale, ci bezmyślni właściciele, z tym że sklepy np. na
      Pl. Słonecznym są w bloku gdzie mieszkają ludzie, którym ich wyjące pieseczki
      pod sklepem mogą zakłócać spokój. Nawet Straż Miejska, nie mówiąc już o
      obietnicach pana Chądzyńskiego aby nasze miasto było bezpieczne i spokojne, nie
      interweniowała ani razu. Prosiliśmy już niejednokrotnie właścicieli sklepów ale
      bezskutecznie, a psy nie tylko, że wyją i szczekają to jeszcze tuż pod sklepami
      załatwiają swoje potrzeby, ja np. już od dawna przestałem tam robić zakupy ,bo
      smrody panujące pod sklepem odstraszają mnie od wejścia do nich /przyjdż i
      sprawdż np. sklep AREDEKSU czy Delikatesy Słoneczne/. Dlatego ci co mają psy
      niech też pomyślą o innych , szczególnie w sobotę, bo nie jest to przyjemne
      słuchać od 6 rano bo tak są czynne te sklepy wycia coraz to innego pupilka
      wiązanego pod sklepami!!
      • gray Re: Psy na smycz! Niech zrobia z tym porzadek! 04.11.03, 10:35
        czy mnie pamięć myli czy na placu słonecznym jest posterunek policji koło
        biletomatu.. czyżby zlikwidowano?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja