Poród (bez)płatny

    • Gość: gostek Bezpłatny poród za 2,9 tys. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.09, 20:41
      Podobno serwują potrawy z "grandki". Sauna gratis. Pełen "ekskluziw". A dla
      pierwszych 10 pacjentek w miesiącu możliwość wyboru lekarza lub znieczulenie -
      prawie za darmo.
    • Gość: emijsz Poród (bez)płatny IP: *.lodz.msk.pl 09.01.09, 11:43
      nie zgodzę się z teorią że poród w państwowym szpitalu jest płatny.
      Ja 2 lata temu urodziłam w Madurowiczu i nic mnie to ni kosztowało.
      za swój pobyt i poród nie zapłaciłam nawet zlotówki. a jakość opieki
      zarówno na oddziałe przed porodowym (OCP) oraz po porodowym uważam
      za bardzo wysoką. połozne i pielęgniarki bardzo miłe i chętne do
      pomocy. Blok porodowy super. jednym słowem nie widze powodu aby
      płacić za poród.
      • Gość: literka_m Re: Poród (bez)płatny IP: 81.15.180.* 09.01.09, 14:22
        > nie zgodzę się z teorią że poród w państwowym szpitalu jest
        płatny.
        > Ja 2 lata temu urodziłam w Madurowiczu i nic mnie to ni
        kosztowało.
        > za swój pobyt i poród nie zapłaciłam nawet zlotówki. a jakość
        opieki
        > zarówno na oddziałe przed porodowym (OCP) oraz po porodowym

        ja wiem, że to cholerne uproszczenie stosujecie, ale może czas
        najwyższy, żeby zrozumieć, że za darmo to się nawet bo gębie nie
        dostaje.
        Zawsze się za wszystko w szpitalu płaciło, płaci i płacić będzie i
        najwyższy czas, żeby to zrozumieć. Obejrzyj swoją rmue.
        • acronka Re: Poród (bez)płatny 26.01.09, 10:26
          właśnie oglądałam swoją rmua-ę i szlag mnie trafia każdowrazowo jak
          ją widzę. I mam drugi raz płacić za coś, co już zapłaciłam? To po
          gwint te składki płacę? Tak sobie? Płace i ja i mój pracodawca,
          podobnie mój mąż, i jeszcze się muszę każdorazowo prosić o swoje? I
          powiem jedno - za jakiś czas będę rodzić i nie zamierzam płacić za
          nic. I dostanę to co chcę - poród rodzinny i co tylko będzie trzeba,
          bo zgodnie z przepisami mi się należy, bo jestem ubezpieczona. Może
          upraszczam, ale dopóki wszystcy beda się godzić na wyciaganie kasy
          od nas, płatników, to tak będzie, że się będzie płacić dwa razy. I
          dlatego gdy idę ( bo chcę, albo nie mam czasu czekać) prywatnie do
          lekarza to ZAWSZE biorę rachunek. Inaczej wezmą kasę 2 razy ode mnie
          a potemz NFZ. Tak właśnie działają wszystkie "prywatne" przychodnie
          i kliniki.
    • Gość: łodzianka Re: Poród (bez)płatny IP: *.lodz.dialog.net.pl 06.05.09, 15:23
      cóż-jeśli mamy doczynienia z prywatną instytucją to raczej rzadko zdarza się by
      coś było za darmo, zresztą nie o to chodzi. W każdym razie na chwile obecną
      poród siłami natury bez znieczulenia-jeśli ma się ubezpieczenie-kosztuje 2,5tys.
      i w tym 2 doby po urodzeniu zostaje się w szpitalu.
      Powiem tak ja mam pierwszy poród za sobą w szpitalu państwowym, nie
      narzekam-poszło szybko i dobrze, na drugi zdecydowałam się w salve i..nie żałuję
      ani złotówki. Oczywiście, że szkoda, iż nie każdy może sobie na to pozwolić-ale
      to chyba dobrze, że w ogóle MAMY SZANSĘ WYBIERAĆ. Polecam poród w salve
      szczególnie pierworódkom-bo komfort intymności i opieka nad rodzącą i maleństwem
      jest b.dobra. O komforcie intymności dochodzenia do siebie po porodzie nie będę
      się rozpisywać-powiem tylko miło mieć łazienkę koło łóżka, kiedy pozszywany i
      taki po prostu umęczony porodem człowiek ledwie się rusza, że nie wspomnę o tym,
      że miło jest nie świecić pupą przed obcymi-bo tu pokój jest tylko dla 1 osoby a
      nie dla np.4 Poza tym pojawienie się pierwszego dziecka jest takim przewrotem
      dla dotychczasowego życia kobiety, że dobrze jest przez te dwa dni być tylko sam
      na sam z dzieckiem, korzystać na każde zawołanie z porad i pomocy położnej i
      powoli oswajać się z myślą, że o to za chwilę przyjdzie pora zmierzyć się z
      dzieciątkiem w domu.
      A jeśli chodzi o obawy, że gdyby coś nie tak z dzieciątkiem to salve nie jest
      przygotowana do opieki, no cóż nawet z Madurowicza niektóre przypadki wymagają
      przewiezienia do CMP..więc to nie takie głupie mieć świadomość, czy ciąża jest
      zagrożona czy nie..i wówczas decydować gdzie się chce rodzić.
      Ja osobiście byłam bardzo zadowolona z salve.
      Pozdrawiam przyszłe Mamy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja