aaa202 Oba kierunki będą dzienne? 05.01.09, 19:49 Jeśli tak, to będzie Ci trudno je pogodzić. Na praktycznej nauce języków i na lektoratach trzeba być obecnym, nawet realizując indywidualną organizację studiów. Zresztą kiedyś dziekani łatwo się nie zgadzali na taką fuzję, ale może to się zmieniło. Jakie są siatki zajęć? Ile godzin? Ja bym poszła na tę filologię. Kursy językowe za półdarmo. Idź. Zechcesz zostać nauczycielką - kwit się przyda. Poza tym, zdaje się, marzyłaś o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpilkaaa Re: Oba kierunki będą dzienne? IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.01.09, 20:28 To znaczy sprawa wygląda tak: Za tydzień mam pierwszy egzamin( z bułgarskiego) i jeśli tą sesję zakończę zadowalająco dla mnie to na pewno się wybiore na anglistyke. Tak właściwie to myślę o doktoranckich chociaż mam dosyć duży bajzel w życiu osobistym i najpierw muszę je uporządkować. Założyłam wątek bo liczę na wypowiedzi ludzi ,którzy już to studiuję. Przede wszystkim interesuje mnie poziom angielskiego i francuskiego,a bycie lektorem francuskiego-w chwili obecnej zajęcie bajka:) Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 To w Łodzi już sesja. 05.01.09, 20:55 Znajdź siatki (jeśli nie net, to zadzwoń do nich i poproś, otwierając specjalizację musieli opracować program), opis kierunku, wszystko tam powinno być. Zhelaya uspeh. Odpowiedz Link Zgłoś
graz.ka Re: To w Łodzi już sesja. 05.01.09, 21:07 czesc, jestem corka grazki. sluchaj ja studiuje filologie romanska juz drugi rok. rzeczywiscie, w tym roku utworzony zostal jakis dziwny stwor o nazwie "filologia romanska z angielskim". z tego co wiem, bo znam osoby z tego roku i moge to porownac z filologia romanska, ze tak powiem "czysta", to jest to wszystko i nic zarazem. sluchaj musisz sie zdecydowac albo angielska albo francuska, bo na tym kierunku(romanska z angielska) masz jeden wielki bajzel. ogolnie musisz dobrze umiec angielski, bo tego jest sporo - gramatyka, gramatyka opisowa, ale z fransukiego nie ma za wiele - nawet lekcje ktore powinny byc po francusku wykladane, nie sa gdyz 3/4 osob w ogole nie rozumie ani slowa po francusku i sa to zwykle odpady, ktore nei dostaly sie na anglistyke. moim zdaniem zastanow sie co chcesz robic w zyciu i absolutnie nie polecam ci tego kierunku. natomiast polecam goraco filologie romanska z jezykiem wloskim lub hiszpanskim do wyboru, albo jak juz pisalam anglistyke. bez udziwnien - jak chcesz cos robic dobrze to na to sie zdecyduj. odpowiadajac jeszcze moze jednym zdaniem osobie, ktora zaproponowala "darmowe kursy jezyka" - duzy blad. bylo wiele takich osob, nawet nei podchodza do pierwszej sesji, dzieki nim nie dostaja sie inne osoby, ktore powaznie mysla o tym kierunku, a efekt jest taki, ze po pierwszym roku zostaja 22 osoby. no niestety - traktujac to jako kursy jezykowe za darmo mozna sie tam pofatygowac na poszczegolne zajecia, jako wolny sluchacz, a nie robic glupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Nie jestem co prawda matką grażki, 05.01.09, 21:27 ale skoro zostałam wywołana do tablicy w temacie półdarmowych kursów językowych, to muszę solennie Cię zapewnić, że wiem, co mówię, albowiem wiem, jak wyglądało studiowanie filologii jeszcze 10 lat temu i wiem, jak wygląda teraz po wdrożeniu Karty Bolońskiej. Niektóre z oferowanych filologii są dobrymi kursami językowymi, inne zaś lichymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpilkaaa Re: To w Łodzi już sesja. IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.01.09, 21:37 A nie ma grup zaawansowania jeśli chodzi o francuski? Odpowiedz Link Zgłoś
graz.ka Re: To w Łodzi już sesja. 05.01.09, 21:44 nie ma. niestety, wierz mi, ze podejscie do francuskiego na filologii "angielskiej z fr" a "zwyklej" romanskiej jest diametralnie rozne. moge ci doradzic byc skupila sie albo na jednym albo na drugim z jezykow i dolozyla sobie fakultet po prostu. ale to akurat jest mozliwe na niemal kazdym kierunku;) Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Oba kierunki będą dzienne? 04.02.09, 15:01 >Za tydzień mam pierwszy egzamin( z bułgarskiego) i jeśli tą sesję zakończę > zadowalająco dla mnie to na pewno się wybiore na anglistyke. A zadałaś sobie pytanie w ogóle po co? Lektorów francuskiego jest sporo - ale po romanistyce. Kierunek o ktorym piszesz jest na tyle hybrydalny, ze ja go sobie w ogóle nie wyobrazam - pierwsze dwa lata anglistyki to mnóstwo zajec z zakresu gramatyki i językoznawstwa - nie bardzo w ogóle widze mozliwosc, aby w ramach jednego kursu wprowadzać dodatkowo drugą filologię - kształacącą dodatkowo lektorów...Jakos tego nie widze , przeepraszam, ale to dla mnie jakiś przekręt - romanistyka zawze łaczyła takie kierunki, ale nigdy anglistyka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalista skonczylam ten kierunek na KJO IP: *.telpol.net.pl 04.02.09, 11:33 Jestem po KJO w łodzi, po kierunku o tkorym mowisz, nie wiem jak sprawa wyglada na wydziale filo ale nas przyjmowano z matura z rozszerzonego ang, a francuski zaczynalismy od pocztaku. musisz zorientowac sie na wydziale, nie wiem tez jak wygladaja zajecia i jak je prowadza wykladowcy na filo ale wydaje mi sie ze ze wezgledu na wieksza ilosc zajec z fr (ang jest w polowicznym zakresie filologii) to przypuszczalnie bedziecie miec zajecia na romaskiej, gdzie ludzie robią chore akcje- tacy wykladowcy...bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: skonczylam ten kierunek na KJO IP: *.toya.net.pl 04.02.09, 13:08 ....zgadza sie - z reszta jak wszystko na UL. Kasa jest priorytetem władz UŁ - w kazdej dziedzinie tzn jej zdobywaniem - kosztem poziomu nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
nallah Re: Filologia angielska z językiem francuskim(UŁ) 21.02.09, 12:24 Cześć szpilka ^^ Ja jestem obecnie na trzecim roku filologii romańskiej na UŁ, robimy licencjat. Rozmawiałam z jedną dziewczyną z pierwszego roku tego hybrydalnego kierunku, i powiedziała, że jest zadowolona. Określiła angielski na poziomie C1, czyli tak jak zapowiadali, no a francuski wiadomo, od podstaw, więc na razie nie jest im łatwo. Nie mam jednak zbyt dokładnych informacji, co się działo w sesji itp, ale jeśli ktoś by chciał, to mogę się dowiedzieć, tyle tylko, że wracam na uczelnię 15 marca, bo mam teraz praktyki śródroczne. Ja niestety nie jestem zadowolona z moich studiów, uważam, że popełniłam błąd idąc na UŁ. Jednak po prostu zupełnie nie było mnie stać na studiowanie w innym mieście. To, co się dzieje teraz na 3cim roku to jest czysta paranoja. O, i a propos tego, że to jest niby kurs języka za pół darmo, to jest to kompletna bzdura!!! Filologia to nie jest kurs języka, no chyba że jest to jakiś język w stylu chiński czy serbski, którego nikt się u nas w Polsce w szkole nie uczy. Nie wiem jak z innymi uczelniami, ale tutaj prawie w ogóle nie rozwija się zdolności komunikacji. 90% przedmiotów jest to czyste zarycie na pamięć listy nie wiadomo jakich słówek w stylu kotlarnia, sianokosy itp. Tutaj się nie mówi, tutaj się siedzi. Ja osobiście żałuję że tu studiuję, zwłaszcza po tym, co oni nam teraz zrobili. Skończyłam klasę dwujęzyczną i ponieważ uważałam, że za ciężko pracowałam na to, aby tego języka po porostu przestać używać, to zdecydowałam się właśnie na filologię. Niestety, w Łodzi. Myślałam jeszcze wtedy naiwnie, że skoro umiem język an tak dobrym poziomie, to nie będę mieć większych problemów w zaliczeniami. Wiadomo, że zawsze jest coś, co trzeba zaryć, ale żeby to było aż tyle, to mi się w głowie nie mieści. I uwierzcie, to nie są przydatne rzeczy. Tak więc nie trzeba wcale być dobrym z francuskiego aby te studia skończyć, trzeba być za to świetnym z pamięciów jak na prawie. Sam nasz lektor powiedział w październiku, po czerwcowym PNJFie, że poziom języka niektórych osób jest skandaliczny. No więc jakim prawem są na trzecim roku?! Ale jeżeli oni postępują w ten sposób, że trzymają każdego, kto tylko im zapłaci, no to niech się potem nie dziwią, że stąd wychodzą śmieciarze. Pozdrawiam i radzę przemyśleć dobrze, czego chcecie od życia/studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
szpilkaaa Re: Filologia angielska z językiem francuskim(UŁ) 06.03.09, 11:59 Witam, Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Coraz poważniej rozważam pójście na romanistykę. Jednak opinie o tym kierunku na Uł nie są zbyt zachęcające niestety.. A może to kwestia po prostu studentów,którzy zostali oblani? Sama nie wiem.. Co do mnie ,to jestem obecnie na II roku slawistyki(mam zamiar dokończyć te studia na poziomie licencjatu i zrobić magistra). Moim skromnym marzeniem jest poznanie języka francuskiego i praca z nim związana(marzy mi się translatoryka). Jednak póki co jestem na etapie przygotowa do matury(pierwszy raz maturę zdawałam z języka angielskiego),która mam nadzieje,że okaże się przepustką na te studia.. Dziękuje jeszcze raz wszystkim za opinie, pozdrawiam, Ju Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Filologia angielska z językiem francuskim(UŁ) 06.03.09, 16:42 > A może to kwestia po prostu studentów,którzy zostali oblani? niestety nie. studiowałam tam i jeszcze na innym kierunku, radziłam sobie nieźle, ale nie mam o łódzkiej romanistyce dobrego zdania. to szkółka, i to w dodatku podupadająca. sprawdzanie zeszytów, brak kół naukowych, kiepski poziom studentów (to akurat wina nowej matury) itd. strasznie się rozczarowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: Filologia angielska z językiem francuskim(UŁ) 06.03.09, 22:05 > Moim skromnym marzeniem jest poznanie języka francuskiego i praca z > nim związana(marzy mi się translatoryka). Co rozumiesz przez pojęcie "translatoryka"? I po co Ci do tego filologia? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nallah Re: Filologia angielska z językiem francuskim(UŁ) 11.03.09, 23:30 Do tłumaczenia nie jest potrzebna skończona filologia. To może pomóc, ale najważniejsza jest znajomość języka. Na UŁ można się dobrze przygotować do późniejszej pracy naukowej i akademickiej związanej z językiem francuskim, bo dużo jest przedmiotów w rodzaju językoznawstwo, gramatyka kontrastywna etc. To jest wiedza teoretyczna, czyli że będziesz umieć 15 synonimów słowa "szezlong" oraz wiedzieć jak jest "kotlarnia" po francusku, ale możesz mieć duży problem z komunikacją. Zdaję sobie sprawę, że wiele filologii wygląda w ten sposób, to w końcu filologia a nie kurs języka, jednakże uważam, że nie posiadanie prawie w ogóle przedmiotów praktycznych to po porostu katastrofa. Moim zdaniem o to w studiowaniu tego kierunku chodzi,żeby umieć coś powiedzieć,a nie tylko ryć na pamięć. :( Ja nie polecam ci UŁ, bo uważam, że w innych miastach jest lepiej, wnioskując z tego, co mówią ludzie studiujący tam. Tak jak któraś poprzedniczka rozczarowałam się, i to okropnie! Dzięki Bogu to już ostatni rok tam, bo magistra u nich nie zrobię, nie mama mowy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Filologia angielska z językiem francuskim(UŁ) IP: *.toya.net.pl 12.03.09, 08:22 > przedmiotów praktycznych to po porostu katastrofa. Moim zdaniem o to w > studiowaniu tego kierunku chodzi,żeby umieć coś powiedzieć,a nie tylko ryć na > pamięć. Katastrofa to jest, że na takie studia przychodzą ludzie którzy nie umią nic powiedzieć! A jak nie umieją to nie powinni tam niczego szukać. Tak te studia to teoria i uczenie nawet 30 synonimów a jak cię to nie interesuje to pora zmienić kierunek i udać na kursy językowe Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Filologia angielska z językiem francuskim(UŁ) 13.03.09, 12:50 > Katastrofa to jest, że na takie studia przychodzą ludzie którzy nie > umią nic powiedzieć! nie UMIĄ? :-) to, że ludzie dukający po francusku (na zasadzie "ja być", uszy mi więdły chwilami) trafiają na ten kierunek, świadczy tylko o uczelni. wystarczy zdać maturę na poziomie 30% i witają cię z otwartymi ramionami, bo miejsc jest więcej niż kandydatów. czemu nie wprowadza się limitów punktowych? hmm, może dlatego, że "wspaniała" kadra musi mieć gdzie pracować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada Re: Filologia angielska z językiem francuskim(UŁ) IP: *.toya.net.pl 15.05.13, 09:34 Jakbym czytała o innym uniwersytecie w ogóle. Jakoś u mnie na zajęciach mówimy dużo, ale ćwiczymy też inne sprawności, poziom jest dobry, czuję, że jestem w stanie się dogadać, nawet już kilka razy próbowałam i nie ma żadnego problemu, a uczę się dopiero niecały rok. Do nauczycieli nie mam żadnych zastrzeżeń, wszyscy są świetnymi fachowcami i naprawdę dobrze potrafią nauczyć, czego efekty widać. Po drugie francuski zaczynamy tu od podstaw, więc na początku roku większość ludzi faktycznie nie potrafi nic powiedzieć, chyba nie ma w tym nic dziwnego :) chociaż fakt, tak po pół roku nauki pewnych błędów nie powinno się popełniać i mnie też to dobija. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: Filologia angielska z językiem francuskim(UŁ) 13.03.09, 15:46 > Do tłumaczenia nie jest potrzebna skończona filologia. To może pomóc, ale > najważniejsza jest znajomość języka. Masz rację, ale tylko częściowo. Jeśli chcesz tłumaczyć ustnie potrzebujesz się tego nauczyć. Praktycznie. I ma to oczywiście pewien związek z umiejętnością komunikacji w języku obcym i rodzimym, jednak przede wszystkim trzeba nabrać specjalistycznych umiejętności pozwalających na zachowanie koncentracji przy jednoczesnym mówieniu i słuchaniu. Żeby się przekonać, jakie to trudne spróbuj obejrzeć Fakty powtarzając dokładnie to, co mówi Anita Werner, tylko z pięciosekundowym opóźnieniem. I tutaj oczywiście Uniwersytet może okazać się pomocny także w praktycznym wymiarze. Jeśli chcesz tłumaczyć pisemnie, to nie dość że powinnaś znać dobrze język obcy, to przede wszystkim musisz umieć świetnie wyrażać swoje (i cudze) myśli w piśmie ojców. Uniwersytet, jakby nie było, raczej w tym pomaga, a nie przeszkadza. Poza tym powinnaś znać dziedzinę, w której chcesz się specjalizować. Tutaj akurat filologia średnio się przydaje, chyba że chcesz się wyspecjalizować w tłumaczeniu tekstów literaturo bądź językoznawczych:-) Jak przejrzysz branżowe fora i grupy dyskusyjne, to zauważysz, że sporo tłumaczy kończyło inne niż filologiczne studia, a potem dokształcało się podyplomowo (bądź nie:-). Wtedy mają niewątpliwe taką przewagę nad filologami, że na czymś konkretnie się znają. Przynajmniej teoretycznie:-) A magistra zrób w Lublinie. Będziesz miała fory za obecność na forum:-) Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Nabyciu biegłości w mowie służą wyjazdy, 13.03.09, 17:21 staże, lektury, konwersacje z naturszczykami i inne erazmusy. Jeśli filolog planujący zajęcie się "translatoryką" (rozumiem, że chodzi tu po prostu o zarabianie na chleb tłumaczeniami) uzna, że wpajanie mu słownictwa specjalistycznego przynosi mu ujmę i zabiera czas, to znajdzie się w dupie. Mogłabym pociągnąć balladę starego, jak jako świeżo upieczona absolwentka dostałam tłumaczenie dokumentów przewozowych konwoju tirów, wiozących setki ton ogólnie rozumianych artykułów budowlanych, ale aktualnie mam do sprucia parostronicową epikryzę (i akt zgonu) i po prostu nie chcę pomieszać rury karbowanej giętkiej z szyją pęcherza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Filologia angielska z językiem francuskim(UŁ) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 15:16 Szukam osoby do biura z jezykiem francuskim plynnym angielski takze mile widziany jako dodatkowy atut. Prosze o informacje os zainteresowane na mbednarek.tn@gmail.com LODZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Filologia angielska z językiem francuskim(UŁ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.13, 21:48 Program na filologiach od zawsze jest z sufitu wzięty i do kitu, nijak nie przystaje do życia, do wymogów przyszłej pracy, do tego, co się może w zawodzie przydać - czyli mnóstwo przedmiotów akademickich, teoretycznych, jak różnego rodzaju gramatyki, językoznawstwa, pitolenie się w akademickie szczegóły w co się zamienia jaka głoska przed inną głoską lub po innej głosce. Niski poziom zajęć praktycznych, bo mało wykładowców zagranicznych, co kiedyś było nie do pomyślenia. Angliści i romaniści to nie tylko przyszli nauczyciele, znajdują pracę jako tłumacze, handlowcy, we współpracy z zagranicą, w przemyśle. Uczyliby na studiach języka biznesowego, korespondencji biznesowej, słownictwa ekonomicznego, prawnego itp. czyli czegoś co się może przydać. Ale nie... zaliczasz kolejne wykłady o percepcji wiedzy, poetyce itp. bzdury. Doradzałabym lingwistykę stosowaną raczej. Chyba większy pożytek, mniej irytacji. Po filologiach południowosłowiańskich niezłą robotę można załapać, mamy inwestorów w regionie. Odpowiedz Link Zgłoś