Łódzkie sześciolatki na dywanik

11.01.09, 19:47


Czyście zwariowali w tej Łodzi...?

<<Człapiński ma wątpliwości, czy kupowanie nowych, niższych ubikacji jest
zasadne, bo "sześciolatek często przerasta o głowę siedmiolatka".>>

Trzeba być skończonym idiotą, aby powiedzieć coś takiego...

Może, Panie Człapiński, zlikwidować cały ten SANEPiD, zlikwidować wszystkie
przepisy, i zatrudnić Pana na stanowisko wojewódzkiego sprawdzacza wysokości
dziecięcych sisiorków...? Jest Pan taki mądry, taki spostrzegawczy, z potężnym
intelektem i niezwykłym wprost zmysłem analityczno-syntetycznym - będziesz się
Pan nadawał na to stanowisko jak ulał... a raczej - jak olał...

A tak między nami - "sześciolatek często przerasta o głowę siedmiolatka", ale
taki duży chłopiec jak Pan powinien wiedzieć, że do ubikacji nie robi się
głową... Chyba, że ja czegoś o Panu nie wiem...
    • Gość: edysia50 Łódzkie sześciolatki na dywanik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 20:22
      To, że sześciolatki mają obowiązek nauki, to bardzo dobrze. Im
      wcześniej, tym lepiej. Jednak trzeba znać psychikę dziecka i jego
      możliwości, żeby się wypowiadać na ten temat. Pracuję z młodszymi
      dziećmi i trochę wiem na ten temat. Problem polega na tym, że dziś
      szkoły są nieprzygotowane do uczenia przez zabawę i doświadczenie,
      ponieważ brak im wyposażenia w niezbędne pomoce dydaktyczne.
      Dyrektorzy nie mówią o tym, bo boją się wydziału, chcą być wobec
      niego lojalni. Dywan i kilka miśków nie wystarczy. Potrzeba mnóstwa
      klocków, kolorowych liczb, figur geometrycznych, naczyń z miarką,
      plansz dydaktycznych itd. Nauką powinno się dzieci zarazić, a nie do
      niej zrażać kredą i tablicą. Ale co można zrobić , jeżeli ma się 30
      maluchów, kredę, tablicę i dywan z kilkoma miśkami. Proszę mi
      uwierzyć, to bardzo trudne zadanie.
    • Gość: pen Szkoły nie są gotowe na przyjęcie sześciolatków IP: 94.254.229.* 12.01.09, 11:25
      Do rozpoczęcia nowego roku szkolnego pozostało siedem i pół miesiąca. A
      Wydział Edukacji nie robi nic.
      Cisza w sprawie nowych przedszkoli.
      Luzik w sprawie szkół.

      Jak będzie ustawa to coś zrobimy. A sami z siebie, by poprawić to co jest?
      Co konkretnego zrobiono w Łodzi by poprawić jakość kształcenia? Ile szkół,
      klas wyremontowano? Z podziałem na koszty wydziału i koszty oraz pracę
      społeczną rodziców i pracę społeczną nauczycieli. W jak licznych klasach uczą
      się dzieci? Czy mają zerówki (zajęcia przed godziną ósma)? Ile szkól pracuje
      na zmiany? Czy w szkołach są świetlice, jakie konkretnie panują tam warunki?
      Czy dzieci mogą zjeść obiad w szkole? Ilu Pedagogów przypada na jedno dziecko
      w świetlicy? Czy lekcje WF i religii odbywają się na początku lub na końcu
      zajęć. Ile lekcji WF jest w sali gimnastycznej a ile na korytarzu? Czy po
      lekcji WF można się umyć? Czy....można mnożyć pytania.
      Przygotowanie szkół? Przecież aby uzyskać ocenę pozytywną należy zaliczyć 30%
      materiału. Jakoś to będzie.

      A co na to Pan Prezydent Miasta Łodzi? Podróż do Brukseli? Warszawa i święto
      Trzech Króli?


      • plus_k nowe przedszkole...? 12.01.09, 13:06
        Gość portalu: pen napisał(a):

        > Do rozpoczęcia nowego roku szkolnego pozostało siedem i pół miesiąca. A
        > Wydział Edukacji nie robi nic.
        > Cisza w sprawie nowych przedszkoli.

        Odpowiem, jako obywatel tego miasta, zainteresowany z uwagi na małe dziecko w sprawie nowego przedszkola.

        Z tego co wiem, już drugi rok TPD stara się o odzyskanie budynku przedszkolnego aby zagospodarować go zgodnie z przeznaczeniem.
        Budynek typowo przedszkolny znajduje się na Bałutach. Od zaraz może przyjąć ok 150 dzieci !
        Urzędnicy, łącznie z Panem Człapińskim znają problem ale... no cóż... decyzji nie podejmą, bo... no właśnie, dlaczego ?

        Też jestem zainteresowana odpowiedzią.
        • awersja Re: nowe przedszkole...? 12.01.09, 19:06
          plus_k napisała:


          > Urzędnicy, łącznie z Panem Człapińskim znają problem ale... no cóż... decyzji
          nie podejmą, bo... no właśnie, dlaczego ?

          Ależ jak można myśleć nad odpowiedzią dla Pani, czy nad podejmowaniem
          jakichkolwiek decyzji, gdy pan Człapiński zajmuje się mierzeniem wysokości, na
          jakiej pierwszoklasiści mają swoje sisiorki...?!

          Poza tym dla pana Człapińskiego najważniejsze nie tablice, krzesła, stoły,
          pomoce dydaktyczne... najważniejsze są kibelki - widać ma jakieś traumatyczne
          wspomnienia z dzieciństwa w szkole...
    • lew_konia Dać Panu Człapińskiemu polococty... 12.01.09, 12:10
      ... przejdzie w kingsajz i ciekawe jak do muszli sięgnie :)
    • Gość: mm przerażające ! IP: 195.116.222.* 12.01.09, 15:16
      gdy przeczytałam ustęp o tym, że szkoła uchodząca za nowoczesną potrzebuje
      40tys .. to roześmiałam się - bo to jest tak groteskowe, że wręcz śmieszne.
      Spoważniałam gdy przeczytałam, że nie tylko nasi rządzący lekko odnoszą się do
      potrzeb maluchów - że maja swoich wyluzowanych popleczników w co poniektórych
      szefów edukacji w miastach !!! - co za ignoranci fuj !!!!!!!!!!!! Wysyłają
      sześciolatki do szkoły przed którą nie stawia się konkretnych wymogów -
      ...zrobi się im jakiś kącik np 2 na 3 m w klasie i tak 60 maluchów będzie się
      bawić !!!!! Nie ma w ogóle problemu - jak maluch (ze strachu przed
      gimnazjalistami, nie przedrze się przez korytarz na czas do ubikacji gdzie
      nijak nie wejdzie na kibel bez pomocy), zesra się w gacie to tez nie będzie
      problemu bo to przecież ludzkie reakcje !! czy tak mam Pana Panie Człapiński
      rozumieć ?! Może zmieni Pan specjalizacje na rachunkowość bo edukacja ma
      pomagać dziecku, Pan jest dla nich a nie odwrotnie !!!! zapomina Pan, że
      podmiotem i odbiorca Pana pracy są ludzie !!!
      ps. Panie Markowski _ świetny artykuł !!! dziękuję.
    • Gość: mm Re: Łódzkie sześciolatki na dywanik IP: 195.116.222.* 12.01.09, 15:18
      dobre !!!! brawo !!
      • Gość: mm Re: Łódzkie sześciolatki na dywanik IP: 195.116.222.* 12.01.09, 15:22
        mój podziw miał trafić post awersji !!! nie pod mój ! dla jasności, ze nie
        podziwiam sama siebie za celne uwagi !!!!
        • awersja Dziękuję... 12.01.09, 19:07



    • Gość: edysia50 Łódzkie sześciolatki na dywanik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 17:20
      Prawda jest taka, że szkoły nie są przygotowane na siedmiolatki, ale
      o tym cicho sza.
      • Gość: abby Re: Łódzkie sześciolatki na dywanik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 22:46
        a na gimnazjalistów np. są ?
    • Gość: OJCIEC Uwaga Rodzice! IP: 217.76.112.* 12.01.09, 17:40

      Uwaga Mamo!
      Uwaga Tato!


      Twoje dziecko dobrze czuje się w przedszkolu?
      Niestety już niedługo to się zmieni!

      Ministerstwo edukacji planuje rewolucyjna reformę. Już
      za rok 1 września 2009r. ma się zacząć całkowita
      likwidacja przedszkolnych zerówek. Sześciolatki będą
      trafiać do szkoły, która zupełnie nie jest przystosowana do
      potrzeb maluchów. A za dwa lata obowiązkiem szkolnym
      mają zostać objęte pięciolatki!

      Pani minister przekonuje, że w tak krótkim czasie
      przygotuje szkoły w całej Polsce na przyjęcie malutkich
      dzieci. Nie wierzysz w takie obietnice? Podobnie jak my
      boisz się, że Twoje dziecko ucierpi na pospiesznie
      wprowadzanych zmianach?

      Podpisz się pod ogólnopolskim protestem rodziców. Sejm
      jeszcze nie uchwalił reformy. Jeszcze jest czas, żeby
      powstrzymać szkodliwe pomysły urzędników.

      Wejdź na www. ratujmaluchy.pl


      Nie pozwólmy eksperymentować na naszych dzieciach!


Pełna wersja