Wizyta syna okupacyjnego nadburmistrza

IP: *.eranet.pl 15.01.09, 21:59
Cóż, trzeba mu wierzyć, że jest szczery w swoich wyznaniach i działaniach.
Ojciec był złym człowiekiem, on w jakiś sposób przejmuje za niego
odpowiedzialność - należałoby to docenić.

Uczymy się na błędach przeszłości - to banał, ale chyba innej drogi nie ma..
    • Gość: a Re: Wizyta syna okupacyjnego nadburmistrza IP: *.eranet.pl 15.01.09, 22:07
      przecież on nie miał wplywu na to w jakiej rodzinie się urodził,
      dajcie mu spokój!
    • Gość: Maciek Wizyta syna okupacyjnego nadburmistrza IP: 212.160.240.* 16.01.09, 10:08
      Szacunek dla tego Pana. To musi być naprawdę trudne a jednocześnie
      odważne podążać tropem ojca sprawcy. Myslę, że niewielu ludzi to
      potrafi.
    • Gość: mruk Wizyta syna okupacyjnego nadburmistrza IP: *.pai.net.pl 16.01.09, 13:08
      dramat i nadzieja,
      szacun dla JJV
      • Gość: rozglosny Re: moim skromnym zdaniem IP: *.pools.arcor-ip.net 16.01.09, 13:24
        Jakis taki dziwny rozglos. Wiecej pokory, by mnie chyba bardziej
        przekonalo a tak robi sie z tego pokazowy, cierpiacy bohater. Pewnie
        przebaczy ojczulkowi i bedzie git.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja