Gość: Marcin
IP: *.eranet.pl
15.01.09, 21:59
Cóż, trzeba mu wierzyć, że jest szczery w swoich wyznaniach i działaniach.
Ojciec był złym człowiekiem, on w jakiś sposób przejmuje za niego
odpowiedzialność - należałoby to docenić.
Uczymy się na błędach przeszłości - to banał, ale chyba innej drogi nie ma..