Łódzkim rowerem pod górkę

25.01.09, 21:38
Ok, na Piotrkowskiej powinny byc jeszcze ze 2-3 dodatkowe stacje, ale czemu ci
panstwo uwazaja, ze ludzie jezdza na rowerach tylko w centrum? :O

Z tego wynika, że ja, jako mieszkaniec Dąbrowy nie moge skorzstac z roweru
miejskiego, aby np. latem dojechac do Stawów jana, żeby wpocząć? Dziwne...
    • Gość: gazela Re: Łódzkim rowerem pod górkę IP: *.toya.net.pl 25.01.09, 21:47
      Witam kolego/koleżanko , nie wiem czy korzystałaś kiedyś z takiego rowerku ale
      ja śmigałem po kopenhadze na takich cudach i gwarantuję Ci , że dojazd z dąbrowy
      np. w okolice manufaktury czy do centrum nawet byłby dla Ciebie gehenną a pupa
      by odpadła. Jest to rewelacyjny pomysł, ale tak jak zauważono na krótkie odcinki
      . Zaoszczędza się mnóstwo czasu , i jest to dość wygodny sposób na pokonanie
      krótkich odcinków,np. dojazd autem w okolice piotrkowskiej a potem załatwienie
      dotarcie do kilku urzędów, sklepów właśnie rowerkiem . Na długie dystanse nie
      nadaje się zupełnie, no chyba ,że masz kondycję Pudziana i pupę ze stali.
      • ww_lodz Re: Łódzkim rowerem pod górkę 25.01.09, 22:21
        Ale kto powiedział, że ja rowerem chce jechać tylko do centrum?
        • Gość: . Re: Łódzkim rowerem pod górkę IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.01.09, 22:42
          A kto powiedział, że nie możesz skorzystać z roweru? Ale na dłuższych, mniej
          popularnych i wychodzących z własnego domu trasach korzysta się z własnych 2
          kółek. Adresatem roweru miejskiego jest przede wszystkim odbiorca, który ma do
          pokonania krótki odcinek między dwoma miejscami, w których (z różnych powodów)
          nie jest w stanie zostawić własnego roweru. Co więcej - musi następować
          odpowiednia i to dwukierunkowa rotacja, tak, aby mieć pewność, że w każdej
          stacji zawsze zastaniemy rower. Co Ci po rowerze, do którego musisz 15 minut
          dochodzić, nie masz pewności, ze go zastaniesz i w dodatku tyłek ci odpadnie po
          10 minutach jazdy? Wyobraź sobie ile musiałoby być tych rowerów, żebyś zapewnić
          ich odpowiednią dostępność choćby na obszarze tej jednej Dąbrowy.
          • ww_lodz Re: Łódzkim rowerem pod górkę 25.01.09, 23:21
            Ok, może to jest definicja roweru miejskiego, ale mnie ona nie przekonuje i cieszę się, że stacje będą w całym mieście :)
            Poza tym pamiętajmy, że docelowo rowerów ma być 1000, czy 2000...
            • Gość: Lucas Re: Łódzkim rowerem pod górkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 02:04
              To nie jest definicja roweru miejskiego tylko praktyka jego użytkowania. System
              rzadko rozsianych stacji nie sprawdzi się w praktyce. Z kolei gęstą sieć możemy
              zapewnić tylko w centrum. Lubię i szanuję Twoje osiedle ale największy popyt na
              rower miejski będzie na Piotrkowskiej a nie na Dąbrowie albo na dalekich
              przedmieściach.
              • ww_lodz Re: Łódzkim rowerem pod górkę 26.01.09, 02:18
                A ja nie lubię i nie szanuję mojej dzielnicy, ale cieszę się, że będę miał tu rower miejski. I rozmieszczenie stacji jest jak najbardziej ok, zważywszy na to, ze nie będzie pełnił takiej funkcji jak np. w Paryżu, gdzie tak jak piszecie, wprowadzono go po to, aby szybko poruszać się po zatłoczonym centrum w celu zmniejszenia korków, a pojazdu nie można wypożyczyć na dłużej niż godzinę [?].
                • Gość: . Re: Łódzkim rowerem pod górkę IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.01.09, 22:45
                  > A ja nie lubię i nie szanuję mojej dzielnicy, ale cieszę się, że będę miał tu
                  rower miejski.

                  Już chyba pytałem, ale co Ci po rowerze miejskim, do którego będziesz miał 15
                  minut spaceru + 50% szans na to, że w ogóle jakikolwiek w stacji zastaniesz?

                  I rozmieszczenie stacji jest jak najbardziej ok, zważywszy na to,
                  > ze nie będzie pełnił takiej funkcji

                  Przy takim rozmieszczeniu to w ogóle jest szansa, że nie będzie pełnił żadnej
                  funkcji poza byciem obiektem aktów wandalizmu.
    • berger.m Łódzkim rowerem pod górkę 25.01.09, 23:06
      Moim zdaniem zaproponowana sieć wypożyczalni jest dobra, ale wymaga znacznego
      zagęszczenia w centrum. Jednak nie kosztem odebrania ich osiedlom. Faktycznie,
      w okolicach Piotrkowskiej powinny znaleźć się przy niemal każdym skrzyżowaniu.
      Czekam z niecierpliwością na uruchomienie!
      • Gość: patsywojt Re: Łódzkim rowerem pod górkę IP: *.imp.lodz.pl 26.01.09, 10:46
        Problem w tym, że w pierwszym roku funkcjonowania będzie dostępne
        500 rowerów. ZDiT myśli o stacjach wypozyczeń po 15 stanowisk (może
        część bedzie mniejsza) to policz ile będzie stacji, a potem zastanów
        się czy jest sens je rozsiewać po całym mieście. Pierwszy rok
        powinien byc okresem pilotażu (co proponujemy ZDiT) i dlatego
        pisaliśmy, że trzeba zacząć od centrum i osiedli akademickich -
        potem sukcesywnie sieć rozszerzać. Proszę porównać jak wystartowała
        sieć w Krakowie i gdzie umieszczono stacje. Warto także popatrzeć
        gdzie jakie błędy popełniono przy wprowadzaniu systemu by uniknąć
        ich w Łodzi. Nie wszedzie bowiem rower miejski stał się takim
        popularnym środkiem transportu jak w Paryżu.
        Nasze uwagi można obejrzeć tu: www.rowerowalodz.pl/22001.html
        (na samym dole strony)
    • Gość: FD Re: Łódzkim rowerem pod górkę IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.09, 23:31
      tzw. Rower Miejski to kolejne wyrzucenie publicznych pieniedzy w
      bloto. Zreszta rynek to szybko zweryfikuje. Niech miasto wreszcie
      zajmie sie za strategiczne i wazne inwestycje, a nie za BZDURY,
      ktore beda sluzyly garstce pseudoekologow...
      • Gość: karoolka 3 razy na TAK IP: *.centertel.pl 26.01.09, 02:41
        Rower miejski to nie jest wyrzucanie kasy w błoto, to bardzo dobra inicjatywa.
        Nie jest wcale aż tak kosztowna, a efektowna (na pewno jest to lepsza promocja
        miasta jako w miarę nowoczesnego niż Kapitan Kultura, który to chyba więcej
        miasto kosztował, ale z innego wydziału UM). Czy oprócz efektowności, będzie
        efektywna - to będzie zależało np. od tego czy rowery będą się szybko zużywały
        (psuły), czy na rowerach będzie miejsce na przymocowanie torby/teczki (te w
        Barcelonie i Saragossie mają taki dzynks), czy będzie odpowiedni dużo miejsc na
        ich zostawanie (w znaczeniu powinno być ok 2 razy tyle miejsc na stojakach co
        rowerów, żeby nie czekać zbyt długo).W Łodzi może w dobry sposób przysłużyć się
        tym którzy lubią tramwaje, ale np. nie bawi ich stanie na Kościuszki 5-6 minut
        przy co drugich światłach.
        • Gość: Anka Re: 3 razy na TAK IP: *.gprs.plus.pl 26.01.09, 08:25
          Rower miejski OK, gęsta sieć wypożyczalni w centrum - OK, w miarę rozwoju sieci
          można będzie poszerzyć ją o boczne osiedla, a umieszczenie wypożyczalni przy
          Stawach Stefańskiego to w tym momencie BZDURA.
          Gratuluję temu panu, który wyobraża sobie, że miejskim rowerem będzie sobie
          jeździć ze swojego domu na Dąbrowie. Pewnie już kombinuje jak rower przechować u
          siebie w piwnicy... Polaczek potrafi..
          • ww_lodz Re: 3 razy na TAK 26.01.09, 14:42
            Tak, już go ukradłem i jestem z siebie dumny :)

            Żałosne...
        • Gość: DareckY Re: 3 razy na TAK IP: *.grs-k1.g1.pl 26.01.09, 10:20
          Po co te stacjie , wystarczy tylko zagwarantowac bezpieczenstwo
          pozostawionych rowerow , wiekszocs łodzian posiada rower , ale jak
          tu go zostawic przed sklepem czy lokalem jak nie ma gwarancji ze o
          wyjsciu jeszcze bedzie stal
          • Gość: . Re: 3 razy na TAK IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.01.09, 22:49
            Choćby dlatego, że nie każdy, nawet posiadając rower, będzie chciał nim dojechać
            z domu, nierzadko odległego, do centrum. Za to być może całkiem chętnie
            skorzysta z roweru do poruszania się po owym centrum - na mniejszą odległość.
            Poza tym w sumie, to jest dobre pytanie - czy rzeczywiście łatwiej zagwarantować
            bezpieczeństwo prywatnych rowerów, czy jednak rowerów miejskich.
    • Gość: Maciek Łódzkim rowerem pod górkę IP: 212.160.240.* 26.01.09, 09:06
      Ciekawe czy ZDiT posłucha dobrych uwag czy wzorem wielu łódzkich
      przemadrzałych acz niedouczonych urzednikuó uzna, że wie lepiej. Oby
      to pierwsze.
    • Gość: Aga A co ze ścieżkami??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 09:07
      Ścieżek w centrum jak na lekarstwo, strach pomyśleć, jak na rowery wsiądą ludzie
      bez wyobraźni i znajomości przepisów i włączą się w ruch między tramwaje, auta i
      autobusy...
      • Gość: JarasM Re: A co ze ścieżkami??? IP: *.grs-k0.g1.pl 26.01.09, 13:27
        Takimi zajmie się selekcja naturalna ;)
        • przy.stoliku Re: A co ze ścieżkami??? 07.03.10, 19:12
          Publicznych rowerów (pieniędzy) szkoda na selekcję naturalną. :-)

          Niestety w naszym gronie faktycznie są persony, które za nic mają zasady
          współżycia społecznego i przepisy ruchu drogowego. Przez to psują wizerunek
          innym rowerzystom.
    • Gość: jezyk7 Re: Łódzkim rowerem pod górkę IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.01.09, 20:26
      Ja bym postawiła stacje w miejscach wielkich sypialni łódzkich np. widzew,
      radogoszcz, retkinia i żeby stamtąd można było dojechać do kilku miejsc w
      centrum. Wtedy miałoby to sens. Bo ludzie jeżdżący samochodami w centrum wcale w
      centrum nie mieszkają.

      pzdr.

      jezyk7
    • Gość: . Re: Łódzkim rowerem pod górkę IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.01.09, 23:12
      Pobieżna analiza mapy sprawiła, że niemalże zadławiłem się herbatą. Jestem
      niezwykle wprost ciekawy, jaki, zdaniem ZDiT jest sens instalowania stacji
      wypożyczeń w takich miejscach jak:
      - Selgros (klienci będą wozić rowerami 5 worków ziemniaków i karton słoików z
      dżemem?)
      - skrzyżowanie Lodowej i Dąbrowskiego (???)
      - lotnisko (5osobowa rodzina z walizkami jadąca na urlop do Izraela?)
      - skrzyżowanie Włókniarzy/Drewnowska (dzieci zjeżdżajace na sankach z pobliskiej
      górki???)
      - pętla autobusowa przy ul. Dubois (pracownicy technoparku w ramach rekreacji
      ruchowej w przerwie śniadaniowej???)

      Ciekawe, że nie ma w zasadzie stacji na Piotrkowskiej - są nieliczne poukrywane
      w okolicy jak np. na Pl. Komuny Paryskiej.
      Nie ma też stacji w Łagiewnikach, mimo, że jest stacja np. przy stawach Jana i
      Stefańskiego.

      Pozwolę sobie napisać jeszcze raz: rower miejski nie ma służyć panu X, który
      codziennie dojeżdża do pracy ze swojego mieszkania na blokowisku do stałego
      miejsca pracy. Pan X skorzysta wtedy z własnego roweru bowiem ów:
      1. jest wygodniejszy,
      2. nie trzeba do niego dochodzić
      3. nie ma ryzyka, że go w stacji nie będzie
      4. nie trzeba za niego płacić (tj. płaci się tylko w momencie zakupu)
      Rower miejski służyć ma Panu Y, który:
      1. musi gdzieś podjechać na niewielką odległość
      2. nie ma przy sobie własnego roweru (np. dojechał do pracy w centrum
      tramwajem/samochodem, a musi podskoczyć do jakiegoś urzędu/obiad ze
      znajomymi/sklepu)
      3. nie chce się przywiązywać do jednego miejsca w którym akurat zaparkował swój
      rower/samochód
      Jednym słowem rower miejski ma łączyć zalety fizycznej dostępności transportu
      publicznego z możliwością wykorzystania w dowolnej przez nas wybranej chwili
      typowej dla transportu indywidualnego. Aby to się udało musi:
      1. Dawać gwarancję, że w najbliższej stacji zawsze zastaniemy rower - a więc
      odpowiednie nasycenie stacjami wypożyczeń + taryfa zniechęcająca do
      "chomikowania" roweru dla siebie
      2. Być zawsze w zasięgu ręki (co za sens jazdy rowerem na odległość kilometra,
      skoro niewiele mniej trzeba będzie dojść do stacji?) - a więc stacje
      rozmieszczone bardzo gęsto.
    • Gość: kii najem-wynajem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 00:23
      mozna tutaj wypozyczac wszystko - najem-wynajem.pl
    • Gość: gość W Rzeszowie na czymś takim miasto zarobi IP: 188.33.47.* 08.06.10, 17:56
      www.resinet.pl/aktualnosci/rzeszow/miejskie-rowery-juz-niebawem.html
      A u nas miasto było gotów dać prywatnej firmie kilkadziesiąt milionów na parę
      lat. I potem każdy się dziwi, czemu w tej Łodzi nic nie wychodzi. Całe
      szczęście, że ten dziwny przetarg nie doszedł do skutku i miasto nie zapłaciło
      za coś, na czym Rzeszów zarabia.
Pełna wersja