rzasik
03.02.09, 23:16
Mieszkam w centrum Łodzi i codziennie chodzę ul.Rewolucji, Wschodnią, Próchnika.
Codzienny widok kup na każdym kroku, tych nowych, albo częściowo już
rozdeptanych, rozmazanych, mega smug cuchnących sików, smród wykręcający nos
zwłaszcza latem nasuwa mi często myśl, że skoro właściciele psów nie są w
stanie posprzątać po swoich pupilach, którzy załatwiają swoje potrzeby na
chodnik, to nie dorośli do tego by trzymać zwierzęta w domu.
W tej sytuacji powinien być zakaz trzymania psów w centrum miasta.
Dlaczego mamy żyć zawaleni zwierzęcymi odchodami?? Dlaczego mam codziennie na
to patrzeć, omijać, wąchać?!
Ktoś nie dorósł, nie umie posprzątać, niech sobie kupi chomika a jak nie
posprząta, to on będzie tylko wąchał!
A to co się dzieje w miejskich parkach, np: Staromiejskim. Tam trawniki to
jedno wielkie g...no! Latem jak mi się dziecko przewróciło i wymazało "na
trawce" to.. wrrr..
Poza tym już nie mówię o tym, że jednak psy, zwłaszcza duże rasy nie nadają
się do mieszkań i zdecydowanie lepiej im się żyje np: w domu z ogródkiem. Po
co te zwierzaki zamykać w murach kamienic i męczyć?