zakaz trzymania psów w centrum

03.02.09, 23:16
Mieszkam w centrum Łodzi i codziennie chodzę ul.Rewolucji, Wschodnią, Próchnika.

Codzienny widok kup na każdym kroku, tych nowych, albo częściowo już
rozdeptanych, rozmazanych, mega smug cuchnących sików, smród wykręcający nos
zwłaszcza latem nasuwa mi często myśl, że skoro właściciele psów nie są w
stanie posprzątać po swoich pupilach, którzy załatwiają swoje potrzeby na
chodnik, to nie dorośli do tego by trzymać zwierzęta w domu.

W tej sytuacji powinien być zakaz trzymania psów w centrum miasta.
Dlaczego mamy żyć zawaleni zwierzęcymi odchodami?? Dlaczego mam codziennie na
to patrzeć, omijać, wąchać?!

Ktoś nie dorósł, nie umie posprzątać, niech sobie kupi chomika a jak nie
posprząta, to on będzie tylko wąchał!

A to co się dzieje w miejskich parkach, np: Staromiejskim. Tam trawniki to
jedno wielkie g...no! Latem jak mi się dziecko przewróciło i wymazało "na
trawce" to.. wrrr..

Poza tym już nie mówię o tym, że jednak psy, zwłaszcza duże rasy nie nadają
się do mieszkań i zdecydowanie lepiej im się żyje np: w domu z ogródkiem. Po
co te zwierzaki zamykać w murach kamienic i męczyć?




    • big_news Re: zakaz trzymania psów w centrum 03.02.09, 23:30
      A co, inne dzielnice to gorsze, czy jak?!
      Na Bałutach mogą sr..., na Widzewie walić kupy, na Polesiu zostawiać śmierdzące
      kopczyki, a Górna ma być naznaczona niemiłymi dla oka i nosa bobkami?
      A niby dlaczego Śródmieście ma zostać wyróżnione, bo co, bo Ty tam akurat
      egzystujesz?
      Dobre sobie...
      Przy okazji gratulacje.
      Za wątek.
      Dawno tu takiego nie było.
      No.
      • nefnef Re: zakaz trzymania psów w centrum 04.02.09, 00:21
        W Śródmieściu tego najwięcej bo brakuje parków, skwerów, trawników na psie odchody.
        • rzasik Re: zakaz trzymania psów w centrum 04.02.09, 09:16
          dokładnie, w śródmieściu najwięcej, choć oczywiście ideałem by było, by cała
          Łódź była czysta..
          Ten podatek od psów, to moim zdaniem martwy przepis. Jak jest w mieście? Ludzie
          go płacą? Czy straż miejska wystawia mandaty za nie sprzątanie po psach? Pytam,
          bo ciekawa jestem jak to w praktyce jest..?
    • gaga0 Re: zakaz trzymania psów w centrum 03.02.09, 23:39
      nie mówiąc już ile tego g..a jest w piaskownicy dla dzieci... czasami mam
      wrażenie, ze dziecko ma gorzej od psa...nawet na trawniku nie może pobiegać
      swobodnie, by w jakiś kał nie wdepnąć.. no i poza tym o kagańcach czy smyczach
      jakoś też się zapomina...
      najlepiej gdyby był podatek od psa płatny co miesiąc i dotkliwe kary za
      niesprzątanie po swoim podopiecznym... może by poskutkowało!!!
    • nefnef Wątek wciąż aktualny 04.02.09, 00:23
      To napawające nadzieją, że są tacy, którzy to widzą:)
    • bryzolin Sprawa zupełnie prosta 04.02.09, 04:41
      Takie jest nasze społeczeństwo, zadaj podobne pytania:
      - dlaczego ludzie się nie myją i śmierdzą
      - dlaczego ludzie nie piorą ubrań i od nich capi
      - dlaczego ludziom wali z ryja tak, że nie da się rozmawiać
      - dlaczego ludzie palą i smród od nich potworny
      - dlaczego ludzie śmiecą byle gdzie, choć kosz jest obok
      - dlaczego itd, itp.
      Wyjaśnienie jest bardzo proste:
      Jesteśmy dopiero trzeciem, czwartym pokoleniem od czasów, kiedy ludzie w ogóle
      odkryli pojęcie higieny w tym rejonie świata.
      Jeszcze Waldorf opisywał jak to w Warszawie międzywojennej wozili wodę i ludzie
      kąpali się w balii mniej więcej raz na miesiąc i to cała rodzina w tej samej wodzie.
      Ludność miast, również w Łodzi też jest napływowa i nasi przodkowie załatwiali
      sprawy higieny za stodołą.
      Jeśli nie wierzysz w niski poziom higieny i zachowania czystości to przejedź się
      latem tramwajem lub autobusem. Zamiennie możesz zaprosić do domu hydraulika lub
      ślusarza nie uwłaczając tym zawodom.
      Tak więc musi jeszcze parę pokoleń minąć zanim to się zmieni.
      • big_news Re: Sprawa zupełnie prosta 04.02.09, 08:51
        O mamusiu najsłodsza!
        Musisz cierpieć niewymowne męki, żyjąc w otoczeniu wielopokoleniowych brudasów,
        flejtuchów, śmierduchów, panoszących się niczym zaraza odrażających hydraulików,
        ślusarzy, mechaników, sprzątaczek, bezrobotnych, całych stad wrogów wody i
        mydła, wielbicieli syfu, smrodu i wszech panującej gangreny.
        A co powiesz na widok pachnącej, wyfiokowanej damulki, posiadaczki bielutkiego
        uzębienia, przyodzianej w nowiuteńkie szaty od renomowanego dyktatora mody,
        dyskretnie opuszczającej chusteczkę higieniczną do ulicznego kosza, ale której
        pies bez skrępowania sra na śródmiejski trotuar, a ona bez żenady zostawia kloca
        swojego psa i oddala się nieśpiesznie z miejsca zbrodni? A jak skomentujesz
        zachowanie wielce higienicznego profesora uniwersytetu, konesera dobrych wód
        toaletowych, miłośnika kilku codziennych gorących tuszy, comiesięcznego bywalca
        gabinetu stomatologicznego, pana wielce dbającego o swoją garderobę, a którego
        czworonożny pupil obsrywa rano i wieczorem okoliczne ulice, a nasz sympatyczny
        uczony zdaje się tego nie dostrzegać?
        A tak w ogóle to co jeszcze robisz w tak okropnym miejscu jak Łódź, z jej
        potwornymi mieszkańcami, liderami światowego buractwa, napływowymi mętami, tym
        zbiorowiskiem flejtuchów i moczymord?
        Co Cię jeszcze trzyma w TYM KRAJU, forpoczcie abnegatów i kocmołuchów,
        zaciekłych wrogów kranów z zimną i ciepłą wodą, antagonistów szamponów,
        dezodorantów i balsamów do ciała?
        Masochista, czy cóś?
        • przyslowie Re: Sprawa zupełnie prosta 04.02.09, 09:18
          Tego problemu nie da się obejść jak śmierdzącego gó...wna.
          I z samego gadania też nic nam nie przyjdzie.
          • sm_chrobry Re: Sprawa zupełnie prosta 04.02.09, 09:39

            sprawa dotyczy całej Łodzi...

            oto przykład okolicy jednego tylko bloku na Widzewie

            picasaweb.google.com/smchrobry/Kupy304#
          • big_news Re: Sprawa zupełnie prosta 04.02.09, 09:51
            Fakt.
            Ale irytujący są ci wieczni narzekacze na Polaków, to ciągłe utyskiwanie na
            polskość, nieustanne wytykanie rzekomo narodowych przywar, traktowanie z góry
            wszystkiego co nas otacza.
            Ciekaw jestem czy taki jeden z drugim gderacz dostrzega u siebie choć jedną
            wadę, od ilu pokoleń nikt z jego rodziny nie łazi już za stodołę w określonym
            celu, czy w życiu nie zdarzyło mu się z rana nie umyć zębów. Bo, że wieczorem
            każdy je pucuje przez modelowe 3,5 minuty, chyba nie ma wątpliwości? Nawet jak
            zdarzy się takiemu przekroczyć alkoholową normę, nawet jak pada niczym neptek ze
            zmęczenia po wyczerpującej robocie, to zawsze nim złoży zwłoki do wyrka wymyje
            nogi, uszy i zadba o jamę ustną, a rano nim pójdzie do kiosku po ulubioną GW
            wpierw weźmie gorący prysznic, ogoli się, nakremuje i wypastuje buty. ZAWSZE.
            Nie mówiąc już o tym, że skarpetki tych naszych czyścioszków w żadnym razie nie
            walają się po mieszkaniu, bokserki nie polegują na fotelu, a umywalka po
            toalecie nie nosi śladów używania, resztki zarostu nie zalegają śnieżnobiałej
            politury. I jeszcze różne takie.
            Aż dziw, że jeden z drugim nosi jakieś swojskie nazwisko Kowalski lub Nowak, a
            nie szczyci się godnością Smith, Wolf albo innym Pampelucci.
            W tej sytuacji zastanawianie się, czy taki jeden z drugim w razie posiadania psa
            sprzątałby po nim odchody, zakrawałoby o świętokradztwo...
            • przyslowie Re: Sprawa zupełnie prosta 04.02.09, 10:02
              A co ma polskość do problemu nie sprzątniętej psiej kupy?
              • big_news Re: Sprawa zupełnie prosta 04.02.09, 10:21
                W/g mnie akurat nic, ale już np. Bryzolin widzi sprawę inaczej:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=90830073&a=90834598
                "Takie jest nasze społeczeństwo..."

                To nie pierwszy jego post, świadczący o "wyjątkowym" traktowaniu polskości. Jak
                zechcesz, to znajdziesz przykładów bez liku. Nie on jeden zresztą w ten sposób
                opisuje pewne rzeczy.
                Mniejsza z tym. W każdym razie niewątpliwie nasz forumowy znajomy nie ma sobie
                absolutnie nic do zarzucenia. To z całą pewnością wyjątek potwierdzający polską
                (hm) regułę...
      • nefnef Re: Sprawa zupełnie prosta 04.02.09, 15:56
        Bryzolin, czy Ty nie widzisz ludzi żyjących na wysokim poziomie, wykształconych,
        z pieniędzmi z pokolenia na pokolenie, którzy totalnie olewają i s.rają swymi
        psami zasady kultury i higieny?
    • Gość: lavinka z nielogu Re: zakaz trzymania psów w centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 09:50
      A jeśli te kupy... robią ludzie? ;)
    • l_zaraza_l Re: zakaz trzymania psów w centrum 04.02.09, 11:22
      Skoro chodzisz Rewolucji, to przechodzisz zapewne obok bramy, gdzie mieści się
      knajpa "Na wozie" (czy jakoś tak) i obok bramy przy sklepie meblowym "Bodzio".
      Zaręczam Ci, że powalający smród wydobywający się z tych bram to nie jest zapach
      psich sików ale odór ludzkiej uryny. Po bramach sikają nie tylko menele, jakby
      się mogło wydawać, ale elegancko ubrani panowie, których zapewne szokuje widok
      psiej kupy.
      Ja mieszkam na Piotrkowskiej i w mojej bramie są przy śmietniku także ludzkie
      kupy i rzygi, które brzydzą mnie o wiele bardziej.
      Jeśli chodzisz Rewolucji, to omijasz nie tylko psie kupy ale także potłuczone
      butelki i dogorywających pijaków.
      Idąc tropem Twojej wypowiedzi uważam, że z Centrum powinno się wywalić ludzi.
      Mam 3 psy. Znajdy. Nie wyobrażam sobie, bym mogła po nich nie sprzątnąć.
      Przecież ja także chcę mieszkać w czystym mieście i wyjść z pieskami bez obawy,
      że wepnę.
      Rzecz nie jest w psich kupach, ale w chamstwie a ono dotyczy zarówno tych, co
      nie sprzątają po psach jak i tych, którzy leją w bramie.
    • Gość: mns Re: zakaz trzymania psów w centrum IP: *.toya.net.pl 04.02.09, 11:23
      generalnie masz rację, poza jednym.
      Pies jest zwierzęciem stadnym i woli przebywać ze stadem (ludźmi) niż być
      wypuszczony sam na podwórze, i nawet duże rasy powinny być z ludźmi. Zostawianie
      psa samego (bez towarzystwa w postaci innych psów) na podwórzu czy w budzie jest
      dużą krzywdą dla jego psychiki, po czym staje się agresywny i nieprzewidywalny.
      Co do srania przez psy, a w zasadzie niesprzątania poń, niestety ale trzeba
      wprowadzić rozwiązania systemowe, i w cywilizowanych krajach są od tego rajcy i
      magistrat.
      Rozwiązania systemowe to :
      - systemy toalet dla psów
      - systemy koszów tylko na psie gówna oraz torebek na nie
      - akcja uświadamiająca
      - permanentna akcja mandatów dla tych co nie sprzątają (ale pod warunkiem
      wprowadzenia powyższych )
      - system umyślnych sprzątaczy, opłacanych z pieniędzy za podatek od psów (btw-
      na co idą te pieniądze- chyba nie na sprzątanie ulic i trawników)
      • Gość: egzystencjalista Re: zakaz trzymania psów w centrum IP: *.toya.net.pl 04.02.09, 12:54
        Sterylizacja, sterylizacja i jeszcze raz sterylizacja, jak się nie
        będą rozmnażać mniej będzie psów bezdomnych, a z czasem pies
        będzie "dobrem" luksusowym, niedostępnym dla byle łajzy.
        • bryzolin Re: zakaz trzymania psów w centrum 04.02.09, 13:11
          A Ty nie chcesz się wysterylizować przypadkiem?
          Będziesz spokojniejszy, łagodniejszy i w pracy bardziej efektywny...
          • Gość: egzystencjalista Re: zakaz trzymania psów w centrum IP: *.toya.net.pl 04.02.09, 23:11
            W zachodniej Europie to zdało egzamin. A to coś osobistego, że tak
            gardłujesz za płodnościa bez ograniczeń nawet dla piesków? Masz
            jakiś problem ze sobą?
        • big_news Re: zakaz trzymania psów w centrum 04.02.09, 13:45
          Kastracja, kastracja i jeszcze raz kastracja.
          Szurniętych tatusiów i walniętych mamuś.
          Wtedy człowiek stanie się dobrem luksusowym, dostępnym wyłącznie ludziom
          odpowiedzialnym, świat powoli wyzwoli się z głupców piszących posty podobne do
          tych, jaki spłodził "egzystencjalista".
          • Gość: egzystencjalista Re: zakaz trzymania psów w centrum IP: *.toya.net.pl 04.02.09, 23:08
            Dla ciebie pies znaczy tyle samo co człowiek?
            Pis, pies wsio ryba?
      • Gość: podatki Re: zakaz trzymania psów w centrum IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.02.09, 21:36
        podatki ida miedzy innymi na utrzymanie schronisk po tym jak upragnionego pupila wywali sie za drzwi albo do drzewa przywiaze.
      • rzasik Re: zakaz trzymania psów w centrum 04.02.09, 21:36
        Zgadzam się z Tobą mns i wiem, jaki pies ma charakter, bo ponad 20 lat
        wychowywałam się z psami, tylko w domu z ogródkiem, gdzie psy miały "swój"
        kawałek trawy i przestrzeń na wybieganie i spokojny szczęśliwy żywot..:) Mając
        tego świadomość dziś nie zafunduję sobie psa, mieszkając w centrum, właśnie
        dlatego iż wiem, jak bym go skrzywdziła zamykając w mieszkaniu i wyprowadzając
        na betonowe podwórku na smyczy. To takie moje skromne zdanie:)


        Założyłam ten wątek, nie po to by tylko gadać i obwiniać naród polski, biednych
        czy bogatych.. spychać winę na jednego czy drugiego, postukać, ponarzekać i
        zostawić sprawę własnemu biegowi. Dajcie spokój ze wzajemnymi oskarżeniami, bo
        nic to nie da.

        Jest problem i należy znaleźć rozwiązanie. Czy zgodzicie się ze mną w tym
        temacie? Może znajdziemy wspólnie jakiś sposób?

        Jestem tym syfem na ulicach zmęczona i przyznam szczerze, że chętnie zajmę się
        tym tematem w miarę możliwości i przy Waszej pomocy.

        Podzielam również zdanie poprzedniczki, która świetnie opisała problem meneli,
        ludzkich odchodów i ich kultury, ale to temat rzeka i chyba na osobny wątek..

        Wolałabym abyśmy skupili się na psach jednak, bo one jednak w większym stopniu
        zasyfiają miasto.


        NNS Twój system rozwiązania problemu jest moim zdaniem oki.

        1 systemy toalet dla psów - przyznam szczerze, że nie wiem o co chodzi :)
        możesz przybliżyć temat?

        2 systemy koszów tylko na psie gówna oraz torebek na nie - przez pewien czas w
        Łodzi to było, pojemniki na kupy w parkach, "akcja "to nie kupa roboty" Ktoś
        wie, dlaczego to już ucichło?

        3 akcja uświadamiająca -chyba najtrudniejsza, widząc nawet po wpisach na wątku :(

        4 permanentna akcja mandatów dla tych co nie sprzątają - o to pytałam wcześniej
        i ponawiam pytanie, czy ktoś z Was dostał mandat albo widział, aby Straż Miejska
        komuś wlepiła go, za nie posprzątanie po psie?
        Mam wrażenie, że tego wcale się nie praktykuje.
        A uważam, że człowiek najlepiej zapamiętuje i zaczyna przestrzegać zasady i
        przepisy, jak raz czy dwa dostanie "po kieszeni"

        5 system umyślnych sprzątaczy, opłacanych z pieniędzy za podatek od psów To też
        dobry pomysł. Kiedyś widziałam jakiś program, nie pamiętam w jakim państwie były
        specjalne służby sprzątające odchody po psach. Facecik na motorze ze
        specjalistycznym odkurzaczem sprzątał trawniki, chodniki itp. po zwierzakach.
        Podatek od psa...jest, ale ludzie go unikają i chyba coś mi się obiło o uszy, że
        kasa z niego wpada do "wspólnego worka" a nie na sprzątanie po psach, to po co
        płacić. Gdyby ta kasa służyła tylko na opłacanie służb sprzątających, może to by
        wystarczyło i było by czysto?
        Orientujecie się jak u nas w Łodzi z tym podatkiem jest? I czy rzeczywiście
        pieniądze z niego idą na inne cele niż sprzątanie po psach?






    • bryzolin Big_newsie 04.02.09, 13:21
      Reagujesz jak ten pies, którego dostał pśtyka w nos, albo jak ten co
      nie może w śródmieściu zrobić kupy!
      Dwia sprawy do wyprostowania:
      1. Z tych rozważań i ocen nie wyłączam siebie, ja jestem częścią
      tego społeczeństwa i nie uchroniłem się również przed takimi
      wpływami. Teraz owszem, dbam o higienę ale kiedyś jako dziecko
      musiałem targować się z mamą o umycie każdej nogi z osobna...
      Higieny musiałem się dopiero nauczyć.
      2. W zadnym razie nie można takich cech odnosić tylko do Polaków.
      To, że napisałem o naszym położeniu geograficznym to tylko dlatego,
      że w krajach zachodnich bardziej nauczyli się już np. zbierania kup
      po psach. Ogólnie nawyki cywilizacyjne przechodzą stopniowo z
      zachodu na wschód, ale to tempo jest dość powolne.
      My jesteśmy jak zwykle gdzieś w środku między Zachodem a Wschodem.
      • big_news Re: Big_newsie 04.02.09, 13:41
        Po tym wstępie mógłbym swobodnie napisać:
        nie chce mi się z Tobą gadać i każdy zrozumiałby powody jakimi się kierowałem.
        Ale, że nie jestem tępym, zacietrzewionym mułem, odpowiadam:
        wystarczyłoby, gdybyś pisząc na forum ważył słowa. Nie wciskał gdzie się tylko
        da określeń z rodzaju tych, jakie masz na podorędziu z okazji i bez. Gdybyś nie
        identyfikował każdego nagannego postępowania wyłącznie z Polakami. Jeślibyś nie
        walił obuchem w łeb prawie wszystkich swoich pobratymców, zarówno za ich
        rzeczywiste, jak i urojone winy. W ten sposób ujawniasz wyłącznie własne
        kompleksy i zaniechania wychowawcze. Sorry, ale widać, że nie tylko starannej
        higieny osobistej za młodu Ci nie wpajano...
        Co do Wschodu, Zachodu i schludności. O ile na tym nam bliższym Wschodzie ludzie
        faktycznie mogą wydawać się niezbyt czyści, to już gdy idzie o Wschód Daleki,
        sprawy mają się nader odmiennie. Sam Zachód też jest różnie postrzegany i im
        także można przypiąć niejedną łatkę w tej kategorii. Wszystko ma swoje przyczyny
        i tak nie usprawiedliwiając nikogo trzeba pamiętać, że o wiele trudniej jest myć
        kilka razy dziennie dupę powiedzmy grubo odzianemu Sybirakowi, niż biegającego
        jeno z listkiem figowym mieszkańcowi Czarnego Lądu. A założę się, że zarówno
        wśród jednych jak i drugich znajdziesz szurniętego czyściocha, jak i
        pierwszorzędnego brudasa. Spuść trochę z tonu, odpuść przeciętnemu Polakowi, a
        nikt nie będzie się czepiał z byle powodu, bo go zwyczajnie nie będzie.
        • Gość: znajomy_lump Re: Big_newsie IP: *.toya.net.pl 04.02.09, 14:55
          Gdybyś nie
          identyfikował każdego nagannego postępowania wyłącznie z Polakami.
          ++++++

          blbbby y bulbybybu co mnie inne nacje obchodzom
          jam jest polak, to je polska tu sie pije blb
          • big_news Re: Big_newsie 04.02.09, 15:59
            Żeś błysnąąąąął!!!!
            No dobra, ferie się jeszcze nie skończyły, trzepnij takich tekstów więcej. Wątek
            co prawda na jakości nie skorzysta, ale na ilości już tak.
    • anick5791 Re: zakaz trzymania psów w centrum 04.02.09, 13:27
      A może zakaz trzymania dzieci w centrum. Mnie na przykład irytują, a już
      najbardziej ich rozhisteryzowane mamusie? :P
      • Gość: atreck Re: zakaz trzymania psów w centrum IP: *.toya.net.pl 04.02.09, 15:34
        To zdecyduj sie, czy zakaz dzieci czy mamuś?
      • big_news Re: zakaz trzymania psów w centrum 04.02.09, 15:57
        5791 to 5 lipca 1991 rok? Twoja data urodzenia?
        To by tłumaczyło to i owo.
        • rzasik poszukajmy rozwiązania problemu 04.02.09, 21:42
          Zgadzam się z Tobą mns i wiem, jaki pies ma charakter, bo ponad 20 lat
          wychowywałam się z psami, tylko w domu z ogródkiem, gdzie psy miały "swój
          kawałek" trawy i przestrzeń na wybieganie i spokojny szczęśliwy żywot..:) Mając
          tego świadomość dziś nie zafunduję sobie psa, mieszkając w centrum, właśnie
          dlatego iż wiem, jak bym go skrzywdziła zamykając w mieszkaniu i wyprowadzając
          na betonowe podwórku na smyczy. To takie moje skromne zdanie:)


          Założyłam ten wątek, nie po to by tylko gadać i obwiniać naród polski, biednych
          czy bogatych.. spychać winę na jednego czy drugiego, postukać, ponarzekać i
          zostawić sprawę własnemu biegowi. Dajcie spokój ze wzajemnymi oskarżeniami, bo
          nic to nie da.

          Jest problem i należy znaleźć rozwiązanie. Czy zgodzicie się ze mną w tym
          temacie? Może znajdziemy wspólnie jakiś sposób? Jestem tym syfem na ulicach
          zmęczona i przyznam szczerze, że chętnie zajmę się tym tematem w miarę
          możliwości i przy Waszej pomocy.

          Podzielam również zdanie poprzedniczki, która świetnie opisała problem meneli,
          ludzkich odchodów i ich kultury, ale to temat rzeka i chyba na osobny wątek..

          Wolałabym abyśmy skupili się na psach jednak, bo one jednak w większym stopniu
          zasyfiają miasto.


          NNS Twój system rozwiązania problemu jest moim zdaniem oki.

          1 systemy toalet dla psów - przyznam szczerze, że nie wiem o co chodzi :)
          możesz przybliżyć temat?

          2 systemy koszów tylko na psie gówna oraz torebek na nie - przez pewien czas w
          Łodzi to było, pojemniki na kupy w parkach, "akcja "to nie kupa roboty" Ktoś
          wie, dlaczego to już ucichło?

          3 akcja uświadamiająca -chyba najtrudniejsza, widząc nawet po wpisach na wątku :(

          4 permanentna akcja mandatów dla tych co nie sprzątają - o to pytałam wcześniej
          i ponawiam pytanie, czy ktoś z Was dostał mandat albo widział, aby Straż Miejska
          komuś wlepiła go, za nie posprzątanie po psie?
          Mam wrażenie, że tego wcale się nie praktykuje.
          A uważam, że człowiek najlepiej zapamiętuje i zaczyna przestrzegać zasady i
          przepisy, jak raz czy dwa dostanie "po kieszeni"

          5 system umyślnych sprzątaczy, opłacanych z pieniędzy za podatek od psów To
          uważam świetny pomysł. Kiedyś widziałam jakiś program, nie pamiętam w jakim
          państwie były specjalne służby sprzątające odchody po psach. Facecik na motorze
          ze specjalistycznym odkurzaczem sprzątał trawniki, chodniki itp. po zwierzakach.

          Podatek od psa...jest, ale ludzie go unikają i chyba coś mi się obiło o uszy, że
          kasa z niego wpada do "wspólnego worka" a nie na sprzątanie po psach, to po co
          płacić. Gdyby ta kasa służyła tylko na opłacanie służb sprzątających, może to by
          wystarczyło i było by czysto?
          Orientujecie się jak u nas w Łodzi z tym podatkiem jest? I czy rzeczywiście
          pieniądze z niego idą na inne cele niż sprzątanie po psach?





    • dwapsyikot Re: zakaz trzymania psów w centrum 05.02.09, 18:53
      taaa... a jakbyś się przeszedł rankiem po centrum Paryża......
      durny wątek. a moim zdanie za stan trawników przed domem lub w
      parku odpowiada ten do któreg ten trawnik należy i tyle. jak masz
      przed blokiem obsrany trawnik, to znaczy, że dozorca nie robi tego
      za co mu płacą.
      • Gość: lavinka z nielogu Re: zakaz trzymania psów w centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 00:03
        W centrum Paryża jest dużo kloszardów. Ciekawe kto po nich sprząta?
        ;)
      • Gość: gość Re: zakaz trzymania psów w centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 16:19
        ,na pewno nie płacą za sprzątanie psich kup,.
        • dwapsyikot Re: zakaz trzymania psów w centrum 09.02.09, 00:19
          płaca za tio żeby był porządek, nie sadze, żeby w umowie była
          klauzula dotycząca psich kup.
    • nefnef Kolejny dzień - kolejne kupy psie bt 05.02.09, 19:13
    • Gość: gosc Re: zakaz trzymania psów w centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 01:06
      Zgadzam się. Tych psów chyba nie powinno być. Na Górnej (Chojny i Dąbrowa) idąć chodnikiem gram w klasy, aby nie wejść w "niespodziankę"; na skróty to już w ogóle masakra. Aż nie chce się wychodzić z domu, bo potem całą drogę patrząc pod nogi widzę tylko g**no :/.
      • Gość: zamyślona od rana To teraz pora zastanowić się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 08:39
        CO ZROBIC Z TYMI PSAMI
        Wyprowadzić na wieś, niech sobie biegają ?
        Uśpic ? Nie wolno uśpić zdrowego lub uleczalnie chorego psa
        Wywieźć do lasu ?
        Do schronisk ? Ale tam już jest o wiele za ciasno, a usypiać
        przecież nie wolno
        Więc moze jednak
        STERYLIZACJA, STERYLIZACJA, moze nawet przymusowa /lub , co
        realniejsze,z zachętą materialną/sterylizacja suczek bez licencji
        hodowlanej ? Moze to zmniejszylo by nadpopulacje psów i ludzie w
        mieście chowaliby tylko psy kupione, a nie przybląkane na
        wycieraczkę albo takie, ktore nie wiadomo, pańskie czy bezpańskie ?
        Mniej psow biegających bez opieki, mniej kup ? Naiwne ? A jak już
        będzie mniej do upilnowania, moze i ten profesor posprząta ?
        • wacpan.online Re: To teraz pora zastanowić się 06.02.09, 10:22
          Gość portalu: zamyślona od rana napisał(a):

          > CO ZROBIC Z TYMI PSAMI
          > Wyprowadzić na wieś, niech sobie biegają ?
          > Uśpic ? Nie wolno uśpić zdrowego lub uleczalnie chorego psa
          > Wywieźć do lasu ?
          > Do schronisk ? Ale tam już jest o wiele za ciasno, a usypiać
          > przecież nie wolno
          > Więc moze jednak
          > STERYLIZACJA, STERYLIZACJA, moze nawet przymusowa /lub , co
          > realniejsze,z zachętą materialną/sterylizacja suczek bez licencji
          > hodowlanej ? Moze to zmniejszylo by nadpopulacje psów i ludzie w
          > mieście chowaliby tylko psy kupione, a nie przybląkane na
          > wycieraczkę albo takie, ktore nie wiadomo, pańskie czy
          bezpańskie ?
          > Mniej psow biegających bez opieki, mniej kup ? Naiwne ? A jak już
          > będzie mniej do upilnowania, moze i ten profesor posprząta ?

          trzeba poroskładać kaszankę w różnych miejscach i po ptokach.
          • fabryka_cnoty Re: To teraz pora zastanowić się 06.02.09, 11:49
            Rozwijając wątek dalej: można też zakazać hodowli drobiu w szeroko
            pojętym centrum miasta. Te kury próbujące wygrzebywać coś ze
            szczelin między krzywo ułożonymi płytkami chodznikowymi doprowadzają
            mnie do szału. Mam na myśli zaniedbany rejon Żeromskiego, Lipowa,
            Gdańska, Próchnika zbliżony do Manufaktury. Przeraza!
    • Gość: antek Ci co je trzymają to żulernia i menele IP: *.run.pl 08.02.09, 17:04
      Po wykurowaniu wczorajszego kaca wyłażą po zmroku jak robactwo z dziur ze swoimi
      pupilami podobnymi do nich
Inne wątki na temat:
Pełna wersja