Gość: Dzidka
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
16.11.03, 23:06
Wiem, że łamię zasady, ale ponieważ rano _na pewno_ nie będę miała czasu,
piszę juz dziś.
"Od paru pokoleń wszystkie kobiety w mojej rodzinie, przejeżdżając
przypadkiem przez Łódź, rodzą tu córki. Tak przydarzyło się mojej babce,
która urodziła tu moją matkę, po czym pośpiesznie pojechała dalej. Matka moja
przejazdem z Genewy do Moskwy zatrzymała się w Łodzi na krótki czas, który
był jej niezbędny, aby mnie wydać na świat. Ja z kolei po przeżyciu całej
okupacji w Warszawie, a wyzwolenia w Lublinie, spędziłam w Łodzi (piękne!)
dwa lata powojenne, aby urodzić tu córkę. Nie muszę dodawać, że z mieszanymi
uczuciami przyjmuję zawsze wiadomość, iż córka moja ma coś do załatwienia w
Łodzi."
Pytanko jest trywialne: Kto to powiedział? :-)
Jeżeli ktoś jeszcze wie, kim jest owa córka, ma ode mnie nagrodę osobistą.
Dzi