Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi

    • Gość: Wahacz Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 14.02.09, 18:05
      Jestem posiadaczem samochodu, ale jestem także przeciwnikiem
      rozjeżdżania trawników i parkowania gdzie popadnie. Wyjaśnijcie mi
      tylko jaki "intelektualista" buduje osiedla mieszkaniowe bez
      parkingów, bloki mieszkalne na 100 mieszkań pod którymi są miejsca
      do parkowania dla 20 samochodów, banki, urzędy, kina, teatry,
      stadiony, hale sportowe, przychodnie, szpitale itp. w takim miejscu
      miasta, gdzie i tak nie sposób znależć miejsca do parkowania? Tak
      trudno przewidzieć, że jeżeli na stadionie jest impreza na 2 tys.
      osób to nie wystarczy parking na 50 samochodów? Kilka lat temu
      zapłaciłem mandat w okolicach ZUS, gdy zatrzymałem się aby
      odprowadzić niepełnosprawną matkę, która przyjechała załatwić sprawy
      emerytalne. Nie można było przewidzieć, że do ZUS przyjeżdzają
      ludzie starsi i niepełnosprawni? Trzeba myśleć a nie tylko karać!
      • Gość: malina Re: Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 14.02.09, 19:17
        mieszkańcy Śródmieścia maja mozliwośc parkowania w samym City i wjazdu tamże za
        darmo albo prawie darmo - tak? To ja proponuje, żeby zamiast dawać dobre rady,
        żeby z innych dzielnic do Śródmieścia przyjeżdżać jesli w ogóle to tramwajem oni
        też w innych kierunkach jeździli wyłacznie MPK a za parkowanie w innych
        miejscach miasta - tych bardziej uczęszczanych - płacili jak za zboże. Może im
        się optyka zmieni.

        Podobnie radze tym, którzy w rowerach widzą lekarstwo na wszystko by spróbowali
        zamienić się z tymi, którzy do pracy i z pracy kursują z torebką, laptopem,
        papierzyskami i zakupami oraz uwieszonym czterolatkiem i pokazać jak ta sztukę
        wykonać rowerem. Oczywiście w kostiumie i na obcasach, jak wymaga tego dress code.
    • Gość: Przygoda Re: Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi IP: *.lodz.mm.pl 14.02.09, 18:07
      Jezeli uwazasz ze kilkadziesiat milionow foliowych toreb co roku to problem
      tylko estetyczny a nie ochrony srodowiska to pownienes sie leczyc a nielegalne
      parkingi to wazny problem ale skoro nie potrafisz uzywac torby wielokrotnego
      uzytku to pewnie zaparkowac jak czlowiek tez pewnie nie dasz rady!
      • Gość: Frozen Re: Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.09, 09:13
        Widzisz kolego,moje twierdzenie że problem torebek foliowych to problem estetyczny opiera się na wiedzy a nie emocjach.Polietylen z którego są wykonane jest obojętny dla środowiska a problem sprowadza się do zbierania i odzyskiwania surowców z tych torebe.Estetyczny bo to gałgaństwo fruwa na wietrze i wisi na drzewach:):)Problem ekologiczny zaczyna się dopiero w chwili używania tych pseudoekologicznych toreb,te to dopiero zatruwają środowisko ale o tym juz nikt nie wspomina.Najprościej zakazać a droga do sukcesu to utylizacja a nie zakaz,Podobnie sprawa ma się z tymi nieszczęsnymi parkingami.Ja wiem że wygląda to okropnie,też mam opory przed parkowaniem w takim miejscu ale na boga czasem nie ma gdzie a władze miasta nie robią nic albo prawie nic żeby ulżyć kierowcom w tym mieście.I na koniec,to władza jest dla nas ludzi a nie my dla władzy i chyba do tego sprowadza się cały problem w naszym myśleniu.
        Pozdrawiam:)
    • Gość: MarcinK Zaraz, zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 18:28
      To nie do końca tak. Na Spacerowej dewastują trawniki, a 100m dalej jest pusta
      Wawelska więc miejsca są tylko 100m dalej. Na Dolnej stoją na chodnikach, a na
      Goplańskiej są w soboty wolne miejsca a to znowu 100m dalej. Trudno zrobić
      parkingi tak żeby każdy mógł zaparkować 5m od punktu docelowego. Poza tym jak
      np. jadę do Manufaktury to może się zdarzyć, że muszę zaparkować przy Karskiego
      i dojść do Muzeum Sztuki - to trochę więcej niż 100m. Zgodnie z twoją logiką
      samochody w Manufakturze należałoby parkować wprost na rynku i zgnoić wszystko -
      bo przecież mało miejsc jest.
      A odnośnie Bałuckiego to jest jeszcze jeden smaczek. Jak buduje się hipermarket
      czy inny sklep wielkopowierzchniowy to należy zapewnić adekwatną ilość miejsc
      parkingowych. Tutaj władze wybudowały rynek gigant, pozwalają na lokowanie bud z
      handlarzami na każdej pustej działce i nike nie myśli ani nie wymaga od
      organizatorów tego procederu zapewnienia żadnych miejsc parkingowych, a przecież
      kosztem pewnych miejsc handlowych można tu utworzyć parkingi. Ba można
      dostosować na parkingi mnóstwo pustych działek w okolicy. Zapłacić za to powinni
      handlujący, bo to ich klienci przyjeżdżają tu samochodami - tak byłoby uczciwie.
      A tak zatruwa się życie mieszkańcom i doprowadza do dewastacji terenu, który
      cały tonie w błocie i syfie przez, jak zwykle w Łodzi, złą organizację całego
      rynku. I w takiej sytuacji jedyne wyjście wg mnie to blokada i mandat.
      I proszę mi nie pisać, że rynek tu był zawsze. Przed wojną rynek bł na Starym
      Rynku, a na Bałuckim był skwer i krańcówka tramwajowa. Potem aż do lat 90 było
      małe targowisko najpierw na Bałuckim a potem przeniesione na Dolną. Dopiero
      władza tzw wolnej Polski zrobiła tu taki burdel i serdel w całej okolicy.
      Dopiero lata 90 ubiegłego wieku zbudowały i umacniają tutejszą patologię.

      MarcinK
    • mak_garfi Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi 14.02.09, 19:57
      Po 1. wyznaczenie miejsc parkingowych wcale nie musi oznaczać
      wybetonowania. Są specjalne płyty które można wkopać w ziemię dla
      utwardzenia powierzchni, a przy tym nadal rośnie trawa,
      oczywiście "przystrzygana" przez parkujące samochody. Oczywiście nie
      jest to tak estetyczne jak zwykły trawnik, ale jednak jest to nadal
      ziemia, roślina itp.

      Po 2. O czym my tu mówimy, skoro likwidowane są istniejące do tej
      pory miejsca parkingowe? Mówie o ul. Wyszyńskiego na odc. od
      Retkińskiej do "bocianów". Były tam zawsze 2 pasy ruchu a reszta
      szerokiej jezdni była parkingiem, nikomu to nie przeszkadzało, te
      dwa pasy w zupełności wystarczały szczególnie że 99% jadących skręca
      potem w lewo do Bandurskiego mając i tak dwa pasy do skrętu. Ale po
      remoncie postanowiono postawić zakaz zatrzymywania (nawet nie
      postoju!) obowiązujący cała dobę. Efekt - Wyszyńskiego jeździ się
      jak się jeździło, praktycznie nikt nie jeździ tym "dodatkowym"
      pasem, za to na Przełajowej gdzie dotąd samochody wjeżdżały na
      trawnik jedną stroną na ok. 0.5m, teraz trawniki są rozryte, parkuje
      się na chodnikach, gdzie się da.
      • krzysztofbla Re: Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi 14.02.09, 22:05
        Dziennik Ustaw z 1997 r. Nr 98 poz. 602

        USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r.
        Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z dnia 19 sierpnia 1997 r.)

        Oddział 2 - Zatrzymanie i postój

        Art. 46. 1. Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w
        warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych
        kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego
        utrudnienia.
        2. Kierujący pojazdem, zatrzymując pojazd na jezdni, jest obowiązany ustawić go
        jak najbliżej jej krawędzi oraz równolegle do niej.


        Czy dotychczasowe parkowanie na al.Wyszyńskiego było zgodne z art.46 ust. 1 i 2?

        polecam:
        www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0602.htm
        • mak_garfi Re: Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi 15.02.09, 13:17
          Rozumiem że mówisz o niezbyt bezpiecznym wycofywaniu samochodów
          zaparkowanych prostopadle do osi jezdni. I masz rację, tylko że ten
          problem można było rozwiązać poprzez oznaczenie stanowisk do
          parkowania skosem, w ostateczności równolegle, i karanie tych którzy
          nie parkują poza wyznaczonymi miejscami. Ale dwa znaki zakazu
          zatrzymywania tańsze i powiesić łatwiej?
          • mak_garfi Re: Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi 15.02.09, 13:20
            Pomyłka, miało być "karanie tych którzy parkują poza..."
    • krzysztofbla wina leży również po stronie samych kierowców 14.02.09, 22:30
      Może i najłatwiej wezwać Straż Miejska, ale czy to musi być konieczne?
      Ja jednak uważam, że wina leży również po stronie samych kierowców.

      Taki przykład. Jedno z łódzkich osiedli, dokładnie na Retkini.
      Spółdzielnia Mieszkaniowa "wygospodarowała" ok. 600 lokalizacji pod ew. miejsca
      postojowe. Problem zaczyna się ze sfinansowaniem budowy.
      Prezes uważa że powinni to robić właściciele samochodów, w zamian dostaną
      możliwość zamknięcia takiego stanowiska "na kłódkę". Mieszkańcy jednak na taką
      opcję nie idą. Chcą po prostu miejsc ogólnodostępnych, na to z kolei nie godzą
      się władze spółdzielni.
      Efekt jest taki, że spółdzielnia nie buduje, a mieszkańcy parkują na... trawnikach.
      Najlepszym rozwiązaniem jest chyba właśnie ta Straż Miejska. Jak się raz, czy
      drugi przejdzie się po osiedlu i wystawi kilkaset mandatów, to ludzie może się
      zastanowią czy lepiej płacić od czasu do czasu mandat (do Skarbu Państwa, ku
      uciesze polityków), czy może lepiej te pieniądze wpłacić na budowę parkingów lub
      innych miejsc postojowych.
    • and_nowak Otwórzcie zamiast zamykać! 14.02.09, 22:41
      Może lepiej OTWORZYĆ LEGALNE parkingi?

      Wiem, parkowanie na trawnikach to chamstwo, ale ci ludzie czasami naprawdę nie
      mają wyjścia.

      Im łatwiej będzie zaparkować legalnie, tym mniejszy będzie problem dzikich
      parkingów. Dajmy ludziom szansę!
    • przemo_pomoze Re: okolice Bałuckiego Rynku 15.02.09, 00:39
      Odpowiedź:
      www.youtube.com/watch?v=5WhH4GJj5eI&feature=channel_page

      www.youtube.com/watch?v=rCG-3rwUEi8&feature=channel_page

      www.youtube.com/watch?v=Q-Oq-Sowp_U&feature=channel_page


      www.youtube.com/watch?v=d-Lud81wfCk&feature=channel_page

      www.youtube.com/watch?v=anAdqNmn7g8&feature=channel_page
      • Gość: magik Re: okolice Bałuckiego Rynku IP: *.retsat1.com.pl 15.02.09, 01:36
        przemo_pomoze napisał:
        > Odpowiedź:
        > www.youtube.com/watch?v=5WhH4GJj5eI&feature=channel_page

        Przemo. Karolewska 8 to podobno nie trawnik lecz... nieużytki.
        Firma budowlana stawiająca bloki po drugiej stronie ulicy początkowo planowała
        na tej działce składować ziemie z placu budowy. W tym celu wystąpili do UMŁ o
        przekwalifikowanie z trawnika na nieużytki. W międzyczasie plany się zmieniły, a
        na nieużytku pracownicy zaczęli parkować samochody.
        Straż Miejska kilkakrotnie wlepiała mandaty, ale kierownik wykazał im że to
        nieużytek i SM od tej pory daje spokój. Teraz jak tylko pojawi się jakiś
        "zabłąkany" patrol i wlepi mandaty, kierownik budowy wyciąga telefon dzwoni
        gdzie trzeba i jest po temacie.

        Nie wiem czy taki "numer" w ogóle może przejść, ale takie mam informacje od osób
        tam pracujących.
        • przemo_pomoze Karolewska 8-20 - pas drogowy 15.02.09, 14:29
          Na Karolewskiej8-20 pas drogowy sięga 6 - 7 m od krawędzi jezdni w
          głąb terenu. Nie interesuje mnie co jest głębiej. Głębiej są działki
          Wydziału Gospodarowania Majątkiem UMŁ. Kierowcy parkują w pasie
          drogowym którym zarządza ZDiT na podstawie art. 22 Ustawy o drogach
          publicznych. A ponadto jak tam sprzątrałem z ekipą również zbierałem
          śmieci z tych tzw. nieużytków i doproawzdiłem ulicę do czystoiści a
          Straż Miejska przysłała nie wiedząc czemu nakaz oczyszczenia tych
          terenów. To niby przypadek czy jakaś chora zemsta za moja
          interwencję? Co nie widzieli że tam sprzątamy i wywozimy błoto z
          chodnika, który jest niszczony przez ciężarówki z budowy? Nie widzą
          jak samochody osobowe przejeżdżają prostopadle przez chodnik i
          parkują pomiędzy drzewami i robią bajoro i zabłocają chodnik? Jak
          Straż Miejska ma problem niech zadzwoni po mnie ja tam się zjawię i
          wezwę Policję. Tam Obowiązuje znak B-36. Jeśli Straż Miejska wymaga
          ode mnie czystości na tym terenie to znaczy, że to jest gó... a
          nieużytek. A jak tam sprzątam to wydaje nasze pieniądze z naszych
          podatków do cholery. I tam powinny pojawić się blokady bo inaczej
          chyba będę musiał wnieść sprawę do prokuratury i zbadać te dziwne
          układy.
          Mam to w d..e że Panowie z budowy chcą sobie tam parkować bo "mają
          darmowy parking przed pracą". Ja niestety jadąc do pracy nie mam
          bezpłatnego parkingu przed budynkiem na Piotrkowskiej 175, musiałem
          znaleźć sobie inne legalne nikomu nie wadzące miejsce.
          A po drugie jak jechałem do Galeri Łódzkiej ulicą Orla od strony
          Kilińskiego i nie zauważyłem znaku zakazu zatrzymywania się B-36
          ustawionego po południowej stronie Orla od strony Sienkiewicza i
          zaparkowałem na szerokim chodniku przy ogrodzeniu jakby tam za nim
          była jakaś budowa nikomu nie wadząc nie utrudniając itd. itd. Jak
          wróciłem miałem blokadę na kole. Przyjąłem mandat i jeszcze
          przeprosiłem. Uznałem, że taka ich praca. Uznałem też, że za gapowe
          się płaci, choć mogłem mieć nową parę butów. A nie zauważyłem pewnie
          znaku bo bardzo się ciszyłem, że wreszcie ZDiT wypłacił mi część
          pieniędzy za pełnione przeze mnie dyżury zimowe, na które czekałem
          prawie 3 miesiące, bo miałem już dziury w spodniach na tyłku, buty
          mi się rozlatywały i chodziłem w brudnej kurtce i do fryzjera
          musiałem pójść. Nieprawdopodobne? Tak, ale niestey prawdziwe,
          pracowałem po 270 godzin w miesiącu by jak najlepiej zapewnić
          miszkańcom bezpieczeństwo.Trudno, to mój pierwszy mandat i teraz
          bardziej uważam. Jeśli ja mogę to dlaczego do cholery tam gdzie się
          niszczy mienie miasta i powoduje straty w budżecie na sprzątanie
          Straż Miejska nie umie albo nie chce się wysilić i dopiąć swego?
          A potem ja nie mam kasy na sprzątanie a oni napierniczają głupie
          pisma? I wierz mi jestem o krok od wniesienia sprawy do prokuratury
          i MSWiA jako organu nadzorującego Straże Miejskie. Ja to widzę jako
          nadużywanie władzy i niedopełnianie obowiązków przez Straż Miejską
          (oczywiście mam tu na myśli konkretne osoby ale tym się nie
          podzielę).
          • Gość: retkiniak Re: Karolewska 8-20 - pas drogowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 16:12
            A ja jestem o krok od zlożenia doniesienia do prokuratora na pana
            Przemka za sprowadzenie zagrożenia mojego zdrowia i zycia: powód -
            niesprzątniete chodniki na ul. Krzemienieckiej podczas sniegu (a za
            to odpowiada Pan przemo_pomoże). I nie wykręcaj się Pan brakiem
            budżetu - to nie powod, aby miasto przestało funkcjonowac.
            • Gość: skunk.s Przemo... IP: *.toya.net.pl 15.02.09, 18:53
              ...i co Ci chłopie to forum dało? Robota ta sama, wdzięczności się nie doczekasz
              tylko jakiś jeden z drugim wałem na Ciebie naskoczy i prokuratorem grozi. Weź
              się w garść i znikaj z forumŁódź bo tutaj zostały już tylko solidne pojeby.

              PS. widziałem Cię godzinę temu na Kalonce, niezłe zadupia odśnieżacie.
            • przemo_pomoze Re: Karolewska 8-20 - pas drogowy 15.02.09, 20:37
              OK.Złóż jak najprędzej, nie zwlekaj. Czekam w napiEciu na wynik
              takiej konfrontacji. Pozdrawim.

              P.S. Nie żebym był bezczelny ale może coś sobie wtedy uświadomisz,
              że walisz nie w tego w kogo trzeba. Więc zrób to jak najszybciej.
            • Gość: magik Re: Karolewska 8-20 - pas drogowy IP: *.retsat1.com.pl 15.02.09, 21:11
              > niesprzątniete chodniki na ul. Krzemienieckiej podczas sniegu

              Należałoby najpierw sprecyzować o który dokładnie chodnik ci chodzi.
              Z tego co wiem, chodnik przyległy do terenów Spółdzielni Mieszkaniowej lub
              jakiejkolwiek posesji sprząta jednostka administracyjna tejże S.M./posesji.

              Zatem, zanim zaczniesz strzelać najpierw się upewni czy dobrze obrałeś cel.
          • Gość: magik Re: Karolewska 8-20 - pas drogowy IP: *.retsat1.com.pl 15.02.09, 21:19
            Właśnie się dowiedziałem, że w ostatnim tygodniu Straż Miejska przeprowadziła na
            Karolewskiej jakąś akcję i samochody (przynajmniej na jakiś czas) zniknęły.
            Czyli podane wcześniej przeze mnie informacje są już jakby nie do końca aktualne.
            Inna kwestia, że teren ten faktycznie należy do ZDiT i ZDiT mógłby ustawić tam
            np. separatory.
            Wiem. Dodatkowe i niepotrzebne koszty... :(
    • Gość: magik Zrobili parking na zakazie i każą płacić IP: *.retsat1.com.pl 15.02.09, 01:41
      > pamięta o nich bo na
      > darmowym odcinku gdańskiej ustawili parkomaty.

      Żeby tylko na darmowym odcinku.
      Fantazja drogowców poniosła dalej...
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35134,6246177,Zrobili_parking_na_zakazie_i_kaza_placic.html
    • Gość: michaŁ Kilińskiego rejon Almy IP: *.toya.net.pl 15.02.09, 09:04
      Zniszczone doszczętnie urządzone w zeszłym roku za ciężkie pieniądze
      trawniki. Dosr... tym debilom wysokimi mandatami to będą pieniądze na
      rekultywację.
    • Gość: a. Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 15.02.09, 12:53
      Moj kolega z pracy ma samochod. Dojezdza nim codziennie do firmy jest jednak z
      tych co nie straszne mu przejscie parudziesieciu metrow jesli nie znalazl
      miejsca przy budynku firmy. Sa jednak tacy co KONIECZNIE musza postawiac
      samochod metr od wejscia bo boja sie ubrudzic buty i maja to gdzies ze parkuja
      na chodnikach lub na zieleni miejskiej. Niech nikt nie mowi mi ze kierowcy nie
      maja wyjscia. On miejsce zawsze znajdzie. Jego samego wkurza to ze prakujacy sa
      tak bezczelni i potrafia zaparkowac posrodku chodnika podczas gdy on szuka
      miejsca tak zeby nikomu nie przeszkadzac i nie niszczyc. Dlatego ostatnio jak
      zobaczylismy pana, ktory zaparkowal na srodku chodnika pod budynkiem
      zadzwonilismy sami po straz miejska.
      • ggrdl Re: Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi 16.02.09, 14:13
        Spróbuj zaprakować "trochę dalej" gdzieś na Politechnice. W tym wypadku trochę
        oznacza nawet ponad kilometr i to na ulicy, gdzie za dnia strach jest przejść.
        Oczywiście PRACOWNICY mają parkingi bo je sobie wygrodzili. Kiedyś płotów nie
        było i ludzie byli równi. Teraz są też równiejsi. A w weekend buractwo parkuje
        na trawnikach, bo pod klubami nie ma parkingów. Tzn. SĄ - zagrodzone i zamknięte.
        • Gość: wujek Dobra Rada Re: Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi IP: *.retsat1.com.pl 16.02.09, 19:42
          > Spróbuj zaprakować "trochę dalej" gdzieś na Politechnice. W tym wypadku trochę
          oznacza nawet ponad kilometr i to na ulicy, gdzie za dnia strach jest przejść.

          Co to jest kilometr dla młodego człowieka? Spytaj się swoich ojców, czy dziadków
          jak daleko mieli do szkoły. Codziennie 2-3km i jakoś to im nie przeszkadzało.
          Nie masz gdzie zaparkować - skorzystaj z komunikacji miejskiej.
    • Gość: a. Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 15.02.09, 13:06
      Zreszta o czym my mowimy. Nie wydaje mi sie ze zwiekszenie miejsc parkingowych
      da jakikolwiek efekt. Ludzie po prostu maja tak ze maja gdzies innych i dbaja
      tylko o wlasy interes. Duzo sie trabi na temat sprztania psich kup. Kiedys
      wlasciele czworonogow mowili ze nie beda sprzatac bo nie maja tych kup gdzie
      wyrzucac. Pojawily sie w Lodzi pomaranczowe pojemniki z nalepka na psie odchody.
      Kupy jednak tak jak byly tak i sa. Przyklad z mojego podworka: ulica Jerzego
      cala za przeproszeniem obsrana i to nic ze na tej samej ulicy, ktora jest krotka
      stoi kosz na psie odchody. Przeciez latwiej, lepiej i wygodniej jest pozwolic
      zaby pies narobil na srodku chodnika. A to ze ktos notorycznie w to wlazi?
      Przeciez to nie buty i nie chodnik wlasciela psa.
    • Gość: łodziak Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 15.02.09, 13:41
      no proszę cenzura wiecznie żywa, zniknęły wszystkie posty krytykujące redaktora
      Wasiaka, dalej cenzorzy, jeszcze ten post, liczę czas waszej reakcji
    • Gość: ... Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 14:02
      Dopóki nie będzie parkingów mam w dupie trawniki.
      A o cenach za parkowanie nie wspomnę
    • Gość: student Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi IP: *.smrw.lodz.pl 16.02.09, 10:26
      Do redakcji

      Zamiast walczyć z dzikimi parkingami, weźcie się lepiej za walkę o
      budowę podziemnych parkinkgów. Niby gdzie mają parkować setki
      studentów z wydziału ekonomiczno-socjologicznego? Gdzie mają
      parkować setki studentów z wydziału prawa? Najłatwiej krytykować i w
      tym gazeta lubuje się od lat. Pomysłów natomiast zero.
    • Gość: magda Zamykamy dzikie parkingi w Łodzi IP: *.toya.net.pl 16.02.09, 11:58
      Brak miejsc parkingowych to chleb powszedni. Najbardziej mnie denerwuje fakt, że
      nie mam gdzie zaparkować na własnym podwórku (pomiędzy dwoma blokami 5
      piętrowymi). Pomimo znaku zakazu postoju i pod nim tabliczki "nie dotyczy
      mieszkańców posesji" to i tak osoby nie będące mieszkańcami tej posesji tam
      parkują, bo bliżej im do pracy, nie muszą parkować na ulicy itd. Tylko, że w tym
      czasie osoby, które mają prawo do zaparkowania swojego pojazdu same muszą
      parkować przy chodniku i co godzinę sprawdzać "a może już się zwolniło miejsce".
      Drugą ciekawą rzeczą jest to, że jak już gdzieś na mieście są miejsca parkingowe
      to jakiś samochód potrafi tak zaparkować, że dwa miejsca zajmuję! nie no,
      gratulację!!!
Pełna wersja