Nie no, przy Wawce to jesteśmy amatorami!

03.03.09, 16:54

chodzi mi oczywiście o rozmach aktywistów Gazety Stołecznej w kwestii psich kup:
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6337393,Zaspiewali_o_psich_kupach__Sprawdz_kim_sa.html
    • przyslowie Re: Nie no, przy Wawce to jesteśmy amatorami! 03.03.09, 17:00
      No to jesteśmy... w ogonie....
    • kosz.na.psie.kupy Re: Nie no, przy Wawce to jesteśmy amatorami! 03.03.09, 17:12
      A tak bym coś zjadł...
      • ww_lodz Polakom... 03.03.09, 18:41
        mieszkającym w miastach powinno zabronić się posiadania psa dopóki nie
        zrozumieją, że kupę po swoim piesku zabiera się z chodnika czy trawnika :/
        • vazz Re: Polakom... 04.03.09, 08:25
          W Łodzi powinno się raczej zabronić sprzedaży sprayów, a inne farby zakazać
          sprzedaży osobom poniżej 25 roku życia.
    • szprota Re: Nie no, przy Wawce to jesteśmy amatorami! 03.03.09, 19:40
      Tak, idzie wiosna.
      Nie muszę wyglądać przez okno, wystarczy mi spojrzeć na FŁ. Z chwilą wysypu wątków o psich kupach mogę niezbicie stwierdzić, że wieje wiosną.

      Ironizuję, ale akcję popieram, oczywiście. Kiedyś (na peta.org?) widziałam reklamę, na której w piękne białe łóżko psisko strzela klocka, jego właściciel ją ignoruje i zaczyna bawić się z psem. I podpis, że nie interesuje nas, czy sprzątasz po psie w domu; chcemy, byś sprzątał po nim, gdy z nim wyjdziesz.
      • perlista5 Re: Nie no, przy Wawce to jesteśmy amatorami! 03.03.09, 19:53
        Łódź Europieską Stolicą Kuptury 2016!
    • Gość: lavinka z nielogu Re: Nie no, przy Wawce to jesteśmy amatorami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 23:21
      Ja bym powiedziała,że Warszawa nie bardzo się przejęła. Temat
      przerobiony ze dwa lata temu, a odgrzewane kotlety się ignoruje ;)
      • nefnef Re: Nie no, przy Wawce to jesteśmy amatorami! 03.03.09, 23:32
        Od kiedy u Was kupy robią za kotlety, w dodatku odgrzewane?!
        • Gość: lavinka z nielogu Re: Nie no, przy Wawce to jesteśmy amatorami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 11:11
          Nie wiem, w każdym razie nie w mojej dzielnicy ;) W-wa jest bardzo
          niejednorodna. O sprawie kup decyduje
          spółdzielnia/wspólnota/mieszkańcy danego regionu. U nas na osiedlu
          umownie są trawniczki dla psów co biegają i kopią doły, są trawniczki
          dla psów mniejszych(koniecznie na smyczy) i są oddzielne, ogrodzone
          place zabaw(ciekawe,że nikt mew z nich nie goni, ich odchody niszczą
          ten plac zabaw bardziej niż psy mogłyby kiedykolwiek). I jest pozorny
          spokój, tylko jak ktoś nowy się wprowadza, to może na początku nie
          wiedzieć który trawnik jest czyj ;) Mam farta, bo mieszkam na
          blokowisku, tu jest tak dużo zieleni,że każdy znajdzie coś dla
          siebie. Gorzej mają w centrum, są skazani na skwery i parki a tu już
          może być problem(zbyt dużo psów na metr kwadratowy). Ale akurat w
          centrum służby porządkowe działają dość prężnie i te kupki po prostu
          zbiera cieć/dozorca albo prywatna firma sprzątająca. Ludzie ze
          strzeżonych osiedli mają zakaz wyprowadzania psów na terenie swojego
          osiedla i tu wybuchają konflikty z ludźmi z sąsiedztwa (bo ich psy
          załatwiają się na cudzych trawnikach). U mnie jeszcze mało takich
          osiedli,ale parę się buduje. Pożyjemy, zobaczymy.
    • Gość: m Nie będę sprzątał po swoim psie. IP: 67.159.5.* 04.03.09, 06:51
      tak sobie myślę za każdym razem kiedy wracam ze spaceru. Podczas którego
      sprzątnąłem...

      Nie dość, że moje psy na smyczy po osiedlu zawsze chodziły i chodzą, a także w
      kagańcu, to jeszcze po nich sprzątam. Frajer.

      Czynność ta jest wielce frustrująca. I to dlatego, że podczas każdego spaceru
      licząc od czasu kiedy wszedł obowiązek prawny widziałem do 10 osób, które
      sprzątały. O tej smyczy nie wspomnę.

      Śmierć frajerom i tyle. Zdrowiej chyba nie sprzątać po psie, parkować na zakazie
      i trawniku, ogłoszeniami upstrzyc wszystkie latarnie itp.
      Obawiam się, że życie takich ludzi jest prostsze. Nie trzeba się przejmować
      gdzie zaparkować, płacić za jakieś miejsca na ogłoszenia, a co gorsza jeszcze o
      jakieś zezwolenia się starać etc.

      Ja mam trochę dość bycia frajerem brnąc aby sprzątnąć kupę produkcji mojego psa
      przez zasrany trawnik rozjechany wcześniej przez samochody.
      • Gość: ja Re: Nie będę sprzątał po swoim psie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 10:00
        Rozumiem ciebie ale jest gościu porzo.
      • Gość: seku Re: Nie będę sprzątał po swoim psie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 14:00
        m nie poddawaj sie. jest nas malo (za malo!) ale nie mozemy przegrac z prostakami.
        moze jakas 'galeria wstydu' by ich ruszyla?
        pozdrawiam
        • perlista5 Re: Nie będę sprzątał po swoim psie. 04.03.09, 16:15
          fotografować albo udawać komórką srające psy i właścicieli. Na
          pyskowanie uprzedzać, że fota pójdzie do internetu z nazwiskiem i
          adresem właściciela psa. Wypróbowane po sasiedzku na babie z dwoma
          pudlami. Teraz sprzata
    • podpisanym gowno prawda, ale 04.03.09, 19:47
      prawda
Inne wątki na temat:
Pełna wersja