Co myślicie o takiej dziewczynie?

IP: 212.191.1.* 21.11.03, 17:52
Co myślicie o dziewczynie która stara się za wszelką cenę zatrzymać faceta
który jej nie chce. Powtarza, że ma dość rozmów z nią, że chce od niej
odpocząć. Nie chce jej pomóc w przeniesieniu cięzkich bagaży do jej nowego
domu, Powtarza przy tym ,że potrzebuje więcej swobody, że czuje się przez nią
zniewolony, ograniczany, że nie ma czasu dla kumpli. Nie stać go już tak jak
kiedyś na czułe gesty. Powtarza natomiast często, że ją kocha, że bardzo
kocha. Dziewczyna błaga wręcz na kolanach o chwile rozmowy o miłość która nie
przychodzi a oddala sie wręcz coraz bardziej.
    • uerbe Zmieniłbym pytanie 21.11.03, 17:53
      Mam mieszane uczucia...
    • Gość: dex Re: Co myślicie o takiej dziewczynie? IP: 212.191.1.* 21.11.03, 18:23
      Zmieńmy więc pytanie. Co sądzić o nich obojgu ?
      • uerbe Pudło! Nie to pytanie (n/t) 21.11.03, 18:46
        !
    • eyemakk typowe 21.11.03, 19:06
      typowe: facet odrzuca, to sie do takiego lgnie. tak samo jak do takiego co ćpa,
      bije, gwałci, zdradza (choć w ostatnim przypadku na szczęscie lgną juz tylko
      najgorsze z przypadków tu opisanych)/

      to jest po prostu potrzeba udowodnienia że jest sie czegoś wartym, że on
      prawdopodobnie chce odejść z winy mojej (czyli kobiety) więc trzeba sie nim
      zaopiekować, być lepszą, poprawić się, może dać mu coś więcej niż dotychczas....

      pamiętajcie faceci - jak zauważycie takie cechy u swojej kobiety to koniec -
      będziecie dobrzy, kochani, mili - to odejdzie. będzie jej brakowało problemów,
      tego że może sie żalić koleżankom i płakac w poduche.

      po prostu około 30% kobiet nie lubi być szczęśliwa.
      • mewaa Re: Żałosne [n/t] 21.11.03, 19:18
        • al-ki A ja się zgadzam z eyemakiem (no txt) 22.11.03, 00:39


    • keridwen chyba nie to forum ;> [n/t] 21.11.03, 19:33

      • Gość: dex Re: chyba nie to forum ;> [n/t] IP: 212.191.1.* 21.11.03, 20:05
        Na tym forum, bo ja należe do tego forum i jestem ciekaw opinii piszących na
        tym właśnie forum bo zdanie wielu których znam bardzo szanuję
        • keridwen Re: chyba nie to forum ;> [n/t] 21.11.03, 23:42
          wiec... faceta nie zatrzymuje sie za kazda cene... trzeba miec troche honoru.
          • marietta.o Ty mówisz o honorze? 22.11.03, 00:12
            ...keri, zastanów się.
            I może pomilcz.
            Kto jak kto, ale Ty mwisz o honorze?
            • keridwen a co, jakis problem z tym masz? [n/t] 22.11.03, 00:20

            • barracuda7110 Re: Ty mówisz o honorze? 22.11.03, 00:22
              bardzo prosimy o wykład, bo widać pani jest wybitnie zorientowana w tym
              temacie a my tu jacyś niedoinformowani... :P
            • gray a o czym ty mówisz, honoratko ;D [n/t] 22.11.03, 08:41

    • Gość: abc Re: Co myślicie o takiej dziewczynie? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 20:35
      współczuję, utopiła swoje marzenia w kubku, który jej nie chce...
      szkoda ,że dzieje się n tym świecie tak,że komuś się raptm odwidzi........
    • Gość: fleurette Re: Co myślicie o takiej dziewczynie? IP: 81.219.160.* 21.11.03, 22:42
      współczuję jej i dziwie sie jak tak wytrzymuje. a swoją droga to pytanie jest
      nieodpowiednie do treści opowiedzianej w poscie....
    • barracuda7110 Re: Co myślicie o takiej dziewczynie? 21.11.03, 23:48
      trudno jest roztrząsać takie kwestie nie znając obojga osobiście. Niewiadomo
      jakie było podejście tej dziewczyny do faceta. Niewiadomo czemu on
      ją "olewa"...
    • vladip Re: Co myślicie o takiej dziewczynie? 21.11.03, 23:52
      myślę że powinna zmienć obiekt zainteresowania
      • Gość: gex Problem jest chyba natury ogólnej. IP: 212.191.1.* 22.11.03, 01:25
        Niektórym facetom wydaje się, ze gdy kobieta zgodnie zresztą ze swoją naturą
        przywiąże się do mężczyzny, nie musi sie juz tak starać. Może sobie wtedy
        "pogrywać", bo ona i tak zawsze do niego przybiegnie w radosnych podskokach.
        Czują się bezpieczni, zwolnieni z czułości, wrażliwości, bo ona i tak poniży
        sie wielokrotnie tylko po to aby zatrzymać faceta. Tylko czy taki facet godny
        jest tych gestów przebaczenia.Chciałbym doradzić jej natychmiastowe rozstanie
        ale ona nie umie przebrnać przez ten trudny okres. Wytrzymuje kilka dni a potem
        prosi go o spotkanie. Te okresy dobrego są coraz krótsze, więcej tu szarpaniny
        niż uczucia, czy to warto? On nie jest do gruntu zły, tylko obojętnieje, jest
        przy tym dość leniwy.Chyba mu się znudziła.Być może przyczyną tego znudzenia
        jest fakt, że zabiera mu zbyt wiele czasu, dąży do zbyt czestych spotkan,
        przedłuza nadmiernie rozmowy telefoniczne, wychodzi od niego późno.Zbyt późno.
        Jak jej tłumaczyć i co zaproponować aby mogła przełamać to błędne kolo?
    • mewaa Wcale nie bajka 22.11.03, 09:23
      Facet przeciętny, można nawet powiedzieć, że raczej brzydal. Podrewał super
      laskę: wręcz śliczna, szczupła, zgrabna, naprawdę jest na czym oko zawiesić.
      Jakiś tam okres wzajemnej fascynacji, potem ślub (i wcale nie z musu). Potem
      dzieciątko rzeczywiście się urodziło, ale po, nazwijmy to: odpowiednim czasie.
      Facet elektronik komputerowy - otworzył sobie własna firmę. I się zaczęło: po
      jakimś czasie chyba interes "zaczął przynosić dochody". Gościu kupił sobie w
      miarę dobre autko i zaczął BYWAĆ NA SALONACH. Jakie te salony, chyba nie trzeba
      zbyt tłumaczyć. Dziewczyna płakała, prosiła, błagała, pilnowała go, a on i tak
      robił swoje: fura, komóra i łatwe panienki. A w domu żona i dzieciątko. Kiedy
      dzwoniła do niego, nie odbierał telefonu. Zniżała się do tego stopnia, że nawet
      go śledziła.
      Gościu używał życia, aż w końcu życie użyło sobie na nim: roztrzaskał się tym
      super autkiem z super kolegą i super laskami na drzewku tak skutecznie, że nie
      było co po nich zbierać. Żona została z super długami, ale i spokojnym życiem
      (wbrew pozorom). Rodzina pomogła długi spłacić, a ona teraz mówi: "Nareszcie
      wiem, że żyję. Mam święty spokój i w nocy śpię spokojnie. Gdzie ja miałam
      rozum? Mam tylko żal do siebie, że straciłam z nim 3 lata życia i że zniżałam
      się do tego, by go błagać o miłość"
      • al-ki Mało jest takich miłości? 22.11.03, 10:53

        Mało jest takich miłosci?
        W dzisiejszych czasach słowem "miłość" się szasta. Pierwsze spotkanie chłopaka z dziewczyną, góra drugie i wielka rozpalona miłość. "Kocham Cię!"
        Wiem, że cię kocham wcale cię nie znając. Nie wiem czy ćpasz, czy jesteś prostytutką, czy takie tam. Dziewczyny tak samo: kocham cię, chociaż nie wiem, czy jesteś alkoholikiem, czy nie jesteś ścigany przez prawo.

        To co się obserwuje to totalny upadek moralny. Pomijam to co głosi kościół, bo ten w swoich poglądach ewidentnie przegina, ale trochę szacunku dla siebie i drugiej osoby powinno się mieć.

        A zgadzam się z eyemakkiem, bo spotkałem się z takimi przypadkami. Nie każdy facet myśli o dziewczynie jako obiekcie seksualnym. To schodzi na drugi plan. Nie wszystkie dziewczyny potrafią uszanować kogoś takiego. Za nudno z nim, moze nieśmiały, a z nieśmiałym to jest do dupy. Tego nikt nie zaprzeczy.

        Pewnie nie wszystkie? Oczywiście, że nie wszystkie takie są. Ale większość się na takie charakteryzuje. Trudno rozpoznac kto tylko głosi hasła, a kto w je wierzy i zgodnie z głoszonymi zasadmi żyje. Nabrać jest się łatwo. Później to boli. Myślisz, że znalazłeś tę własciwą a tu zonk...
        • mewaa Re: Mało jest takich miłości? 22.11.03, 14:45
          Z tego co mówisz wygląda, że tylko dziewczyny są te złe i wszystko co niedobre
          na tym świecie to tylko ich wina. A ja śmiem twierdzić, że nie tylko
          dziewczyny. Facetom w dzisiejszych czasach też nic nie brakuje. Jak szuka laski
          to musi być reprezenacyjna, taka, żeby kumple mu jej zazdrościli. Jak spokojna
          i nieśmiała to nie ta, bo z nią nudno. Nie ma się gdzie pokazać, nikt nie
          zagwizda na jej widok. Z taką panienką przy boku nikomu nie zaimponuje.
          • al-ki Re: Mało jest takich miłości? 22.11.03, 14:55

            Masz rację, tak jest.
            Ale są też wyjątki. I o wyjątkach zapominac nie należy.
            • mewaa Re: Mało jest takich miłości? 22.11.03, 15:35
              Czyli dokładnie tak, jak w odwrotnym kierunku.
              A co do wyjątków to nie zapominam o nich. Tylko coraz trudniej mi uwierzyć, że
              te wyjątki naprawdę jeszcze nie wyginęły. I mam na myśli zarówno jednych jak i
              drugich.
              • al-ki Re: Mało jest takich miłości? 22.11.03, 15:45

                Są. Wierz mi, że są.
              • barracuda7110 Re: Mało jest takich miłości? 22.11.03, 15:50
                jeszcze nie wyginęły choć są już na skraju wymarcia...
    • Gość: alvaro Re: Co myślicie o takiej dziewczynie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 22:27
      Tez mam podobny problem. Jestem z dziewczyną 10 lat i czuje, że coś
      przeminęłło - coraz mniej mi się chce cokolwiek.

      Mnie to się powoli nawet nie chce nie chcieć.

      Myślę, że to niczyja wina - tak po prostu jest w życiu.

      Czymaj się.

      • Gość: michal Re: Co myślicie o takiej dziewczynie? IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 23.11.03, 19:26
        Heh niesmialy koles jest dupawy no po prostu zajebiste okreslenie ...moze i to
        prawda ale taki to jednak ma cos w sobie takiego a nie na pierwszej randce
        idzie z laska do lozka czy cos... czasu trzeba na wszystko a nie odrazu
        wszystko na raz... :o(
        Pozdro
    • Gość: M@rtinus Re: Co myślicie o takiej dziewczynie? IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 24.11.03, 18:59
      Dziewczyno znajdź sobie porządnego faceta :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja