Anonimowość w internecie

24.01.02, 19:12
Już kikla razy ten temat był poruszany, ale zawsze tak jakoś jako odpowiedz, na
odpowiedz na odpowiedz na dygersję do głównego tematu...

KaFeLki są już po kilku spotkaniach. Niektórzy widują się na uczelni, niektórzy
w pracy, spotykają się poza netem. Jest jednak też taka grupa, która się nie
ujawnia, ludzie chcący pozostać anonimowymi.
Moje pytanie więc jest takie:
* czy internet (forum) jest anonimowy(e)?
* czy uważacie innych forumowiczów za cyfrowe postacie?
* czy sami uważacie się TU za anonimowych?

pozdroofka, Ixtlilto
    • Gość: geograf Re: Anonimowość w internecie IP: 10.0.219.* 24.01.02, 19:16
      wg mnie intrnet nie jest anonimowy-
      i tak jakby chciał cie ktoś znaleźc po "śladach" zostawionych w necie (IP itp.) to i tak by się dowiedział skad (a w skutkach-kto) korzystał z netu, więc nie jesteś anonimowy,
      nie uważam innych za cyfrowe postacie (no może sa z 2 lub 3 osoby pasujace do opisu...), wszyscy jesteśmy żywymi ludźmi
      A ja uważam się za anonimowego i to jak najbardziej...
      • tulka Re: Anonimowość w internecie 24.01.02, 19:26
        Internet sprawia wrażenie anonimowego, co ma swoje dobre strony, bo czasem
        pozwala na wiekszą szczerość. Ale w sensie "technicznym" oczywiście anonimowy
        nie jest.

        Co do Was, drodzy Forumowicze, nie jestescie dla mne z całą pewnością
        postaciami cyfrowymi. Bywam na forum od niedawna, ale coraz lepiej poznaję
        stałych bywalców i jest to fantastyczne. Wcześniej myslałam, że forum to takie
        po prostu miejsce dyskusji, gdzie ludzie się wypowiadają na dany temat i
        odchodzą w swoją stronę, ale to cos więcej.

        A mnie samej nie zależy specjalnie na anonimowości. Zostawiam tu część siebie,
        z pełną odpowiedzialnością. I "jestem przy nadziei", że kiedyś poznam część z
        Was osobiście...
    • Gość: ChrisBTO Re: Anonimowość w internecie IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 24.01.02, 19:40
      Mnie się tam ta cała Internetowa animo.. anini.. amni..
      (noż kurna, nie wypowiem, wciurności!)
      ta Człekowatość bez Twarzy Podoba.

      Jestem pryszacztym nastolatkiem, a tu udaję se Całkiem
      Kogoś Innego, i jescze koresponduję z kropką który jest
      brodatym grubasem po czterdziestce i z grupą emerytów
      udających studentów WSHE. Fajnie tu.
      ChrisBTO
    • da.killa Re: Anonimowość w internecie 24.01.02, 19:40
      to moze ja odpowiem, jako ”tworca serwisow internetowych” znam te zagadnienia
      niejako od kuchni.

      nie ma czegos takiego jak anonimowosc w internecie. tworzacy witryny sa w
      stanie sprawdzic skad wchodza internauci. stosowanie proxy, czy tez rozmaitych
      anonimizerow troche zalatwia sprawe, ale tak naprawde tylko uspokaja
      uzytkownika. skoro nie mozna wysledzic bezposrednio adresu uzytkownika mozna to
      sobie powetowac sledzeniem jego aktywnosci - po jakich stronach serwisu sie
      porusz, jak dlugo itd...

      (przy okazji chcialbym uspokoic wszystkich, ktorzy nasluchali sie swego czasu
      o ”tych paskudnych plikach cookie” - to nie sa zadne programy, jak pisano
      kiedys w prasie, odczytywac moze je tylko serwis, ktory je utworzyl - nie nisa
      zednego niebezbieczenstwa...)

      tak samo nie ma mowy o anonimowych mejlach - nawet wysylane przez strony
      oferujace takowa usluge - niosa w swoich naglowkach (zazwyczaj niewidocznych)
      informacje o serwerach przez ktore przechodzily...

      wszystkie te informacje moga posluzyc do zdemaskowania jakiegos ”twardziela”
      ukrywajacego sie za uluda anonimowosci i robiacego syf w sieci. w polaczeniu z
      logami (plikami, w ktorych sa zapisywanie rozmaite dane, rodzaj ”dziennikow”)
      dostawcow internetu i np. serwera forum da sie ustalic kim jest rozrabiaka i
      podac go do sadu, lub odlaczyc od sieci...

      zazwyczaj nie wykorzystuje sie tych danych do namierzania zwyklych internautow,
      statystyki serwerow, ktore sa poddawane analiza sa uproszczone - tylko np. o
      ktorych godzinach jest najwiekszy ruch, czesciej sa wejscia z poznania czy z
      lodzi a nie jakie ip z lodzi bylo u nas o 13.56...

      mozemy sie wiec czuc bezpieczni i raczej anonimowi, lecz trzeba pamietac, ze
      jesli komus bedzie zalezalo na namierzeniu nas to ma szanse to zrobic.

      jesli mowimy o anonimowosci trzeba wspomniec o szpiegujacych wtyczkach
      dodawanych do rozmaitych programow (bywaly np. w gozilli i kazza - czyli
      glownie w addware). programiki te zbieraja dane o uzytkowniku (zainstalowane
      oprogramowanie, odwiedzane strony, itp...) i wysylaja do ”centrali”

      z sieciowa aninimowoscia wiaze sie sprawa bezpieczenstwa w necie. kazdy kto
      jest podlaczony do sieci (nawet jesli jest to trzyminutowe sprawdzenie poczty
      przez 0202122) moze stac sie celem ataku jakiegos chakiera (zakompleksiony
      pietnastolatek wyzywajacy sie na cudzych komputerach, rajcujacy sie sieciowym
      porno i kasowaniem danych). warto wiec zaopatrzyc sie w firewalla (program
      bedacy straznikiem polaczenia - blokuje wejscie do naszego komputera i
      jednoczesnie pilnuje wy nie wychodzily na zewnatrz nieautoryzowane polaczenia -
      np. szpiegujace wtyczki)...

      o kurcze... ale sie rozpisalem... przepraszam za to wodolejstwo... na tym
      skonczmy ten wyklad, choc pisac mozna by tu jeszcze duzo...

      da.wyklad.killa
    • yaa Re: Anonimowość w internecie 24.01.02, 23:17
      Wszystko to bardzo mądre, te wszystkie IP, firewalle, itp. Nawet jakiś czas
      temu udało mi się to pojąć (mimo trudności) i jestem z tego dumny. Jednak nie
      będę się o tym rozpisywał, tylko zamiast o prawdziwym obliczu szpiegowania w
      sieci opowiem o moich odczuciach co do anonimowości sieci.
      Nie czuję się anonimowy. Ani tu - na forum ani na kilku ulubionych kanałach irc-
      a. Nie mam powodu dbać przesadnie o swoją anonimowość - bowiem poglądy, którymi
      się z Wami dzielę są poglądami moimi. Nie wstydzę się ich, więc nie mam powodu
      ukrywać się przed Wami. Kiedyś, na początku wygadałem się gdzie pracuje, co
      robię itp. Czasem myślę, że powiedziałem o sobie za dużo, ale co tam. co do
      spotkań w "realu" to nie mam żadnych oporów i chętnie z Wami się zobacze, jeśli
      tylko zechcecie.
      Nie jesteście dla mnie osobami anonimowymi, kawałkami tekstu na monitorze.
      Widząc co piszecie mam przed oczami wasz obraz, wasze twarze. Że nie zawsze się
      wyobrażenia pokrywają z rzeczywistością - także na tym polega magia tego
      miejsca, magia forum i sieci.
      Pozdrawiam
      Yaa
      • grover Re: Anonimowość w internecie 24.01.02, 23:36
        Taaaak, to ja super krótko, dzisiaj wracając do domu próbowałem sobie was
        wszystkich wyobrazić. Wprost niewiarygodne jak łatwo obrazy pojawiały mi sie
        przed oczyma, ciekawe w ilu % pokrywają się z rzeczywistością.
        Pozdrawiam
Pełna wersja