Studia dzienne kontra wieczorowe i zaoczne.

23.11.03, 22:33
Będąc studentem studiów wieczorowych,
wielokrotnie spotkałem się,z opiniami osób studiujacych stacjonarnie,
iż jesteśmy od nich gorsi,jacyś ułomni.
Nie rozumiem tego.Tak samo jak oni uczymy się,tego samego od nas wymagają,
i takie same egzaminy zdajemy.
Więc jak to w końcu jest ? Wieczorowi i zaoczni są gorsi,czy nie ?
    • Gość: łojojoj... Kolejna niekonczaca sie dyskusja... (nt.) IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 23.11.03, 22:54
    • Gość: fleurette Re: Studia dzienne kontra wieczorowe i zaoczne. IP: 81.219.160.* 23.11.03, 22:56
      nie są gorsi. ale inni, znaczy uczą sie na innych zasadach i inny materiał
      mimo wszystko mają (przynajmniej u mnie).
      • camelot Re: Studia dzienne kontra wieczorowe i zaoczne. 24.11.03, 09:26
        Napewno nie są gorsi chociażby, że płacą za swoje studia utrzymując w dość
        pokaźny sposób uczelnie. Mają inny program. Mają gorzej bo rano albo pracują
        albo się nudzą. Muszą chodzić popołudniami lub wieczorami. W sumie jednak wolę
        studia dzienne niż wieczorowe czy zaoczne. Ale skoro już płacić to napewno na
        uczelni pąnstwowej niż na jakiejś prywatnej. Ci prywaciarze to już tragedia.
    • the_elviz Re: Studia dzienne kontra wieczorowe i zaoczne. 24.11.03, 16:52
      Przez pierwsze trzy lata stódiów wieczorowych uważano za gorszych. Na czwartym
      i piątym roku miałem wielu rozmówców, którzy stwierdzili, że wieczorowe są
      lepsze, bo ludzie mają, albo łatwiej znajdują pracę. Uważam, że wieczorowe
      lepsze, choć chyba każdy wybiera system studiów, który mu odpowiada - ważne by
      były Państwowe:)
    • mewaa Re: Studia dzienne kontra wieczorowe i zaoczne. 24.11.03, 22:30
      Jeśli ktoś studiuje to chyba już sam fakt studiowania mówi, że ułomnym się nie
      jest. Fakt, że niektórzy studenci stacjnarni uważają się za lepszych świadczy
      jedynie o ich nieodpowiednim podejściu do całej sprawy. Zajmowanie pewnych
      stnowisk obliguje do odpwiedniego zachowania. Jeśli ktoś uważa się za lepszego,
      mądrzejszego i wychodzi z założenia: "jestem śliczny i mądry, a Wy na mnie
      patrzcie i podziwiajcie" to nic nie jest w stanie tego zmienic. A tacy ludzie
      niestety byli, są i będą.
      I nie można studiów zaocznych i wieczorowych stawiać jako kontrę stacjonarnych.
      I tu i tu trzeba się uczyć i napracować, aby osiągać w miarę zadowalające
      człowieka wyniki. I z pewnością na jednych i na drugich są tacy, którzy
      uczciwie pracuja, jak i tacy, który się tylko migają, i jakoś (niestety) sobie
      też radzą.

      pozdr, mewaa
Pełna wersja