Dlaczego Piotrkowska umiera?

24.03.09, 11:30
Weź pan sklep na Piotrkowskiej

Piotrkowska straciła swój ekskluzywny charakter

Chcesz wynająć lokal na sklep lub biuro przy Piotrkowskiej? Żaden problem. W
łódzkich biurach nieruchomości zalegają dziesiątki ofert, a ekskluzywny
niegdyś deptak miasta stał się najtańszą ulicą handlową w Polsce. Ceny najmu
są tu już 3 razy niższe niż przy krakowskim rynku. Warszawska Chmielna jest
droższa o 400 procent.

Xafer Dajaka jest właścicielem dwóch kamienic przy ulicy Piotrkowskiej, pod
numerami 16 i 79. - Mam aż 5 wolnych biur, choć za ich wynajem chcę tylko
30-35 zł za metr. O chętnych coraz trudniej. Firmy uciekają do powstających
właśnie biurowców. Tam mają dojazd i parkingi. My im tego nie możemy zapewnić.
Władze miasta bardzo źle zrobiły zakazując ruchu na Piotrkowskiej - mówi Dajaka.

Na najemców czekają nie tylko biura. Kartonem i dyktą straszą też witryny
sklepów przy Piotrkowskiej.
::: Reklama :::

- Pusty lokal stoi np. od 4 miesięcy naprzeciwko klubu nauczyciela, przy ul.
Nawrot. Kiedyś był tam sklep spożywczy - mówi Tomasz Błeszyński, ekspert rynku
nieruchomości. - Na Piotrkowską nie ma chętnych, bo ulica straciła
reprezentacyjny charakter. Handel przeprowadził się do Manufaktury i Galerii.
A jeszcze 10 lat temu wszystkie firmy chciały mieć sklep lub biuro przy
głównym deptaku Łodzi. Dziś sklep w tym miejscu to tylko problem z dojazdem i
parkowaniem. Jest brudno i niebezpiecznie. Właściciele lokali czyszczą po
weekendzie wymiociny i mocz na swoich drzwiach. Znam trzy firmy, w tym jedną
irlandzką, które z tych powodów w styczniu wyniosły się z Piotrkowskiej - mówi
Błeszyński.

Większość łódzkich biur ma w ofercie przynajmniej 5 nieruchomości
handlowo-biurowych przy Piotrkowskiej. W sumie naliczyliśmy kilkadziesiąt
ofert. Do wzięcia jest m.in. ekskluzywnie wykończony lokal przeznaczony na
sklep. Za 260 metrów kwadratowych trzeba zapłacić 26 tys. zł, czyli "stówę" za
mkw. To średnia cena na łódzkim deptaku. Jak zauważa Tomasz Błeszyński, takie
same stawki obowiązywały dekadę temu. Tyle że wówczas były to ceny absolutnie
topowe, wyższe niekiedy niż na ul. Chmielnej w Warszawie.

Jeżeli chodzi o powierzchnie w oficynach , standardem jest 30 zł za mkw., zaś
biura na wyższych kondygnacjach od frontu kosztują od 30 do 70 zł. Tak tanio
nie jest w żadnym innym znanym polskim mieście.

- Zakaz ruchu i parkowania doprowadził do wymarcia Piotrkowskiej? - dziwi się
Paweł Łodziński z zakopiańskiego biura nieruchomości Domator. - Ten argument
się nie obroni. Przecież na Krupówki też nie można wjechać, a ulica kwitnie.
Za wynajem sklepu trzeba tu zapłacić od 190 do 250 zł za metr, a ofert prawie
w ogóle nie ma.

Podobnie jest w Krakowie. Magdalena Foryś z biura Komerce mówi, że na
reprezentacyjnej ulicy Floriańskiej znalezienie wolnego lokalu graniczy z
cudem. Podobnie jest w całym centrum. - Mimo kryzysu ceny nie spadają - mówi
Foryś. - Za handlowy parter trzeba zapłacić 250 do 350 zł za mkw., a jeśli
chodzi o powierzchnię biurową w podwórku lub na wyższym piętrze - 80-100 zł.

W Poznaniu, przy ul. św. Marcina, stawki na pozór są podobne do łódzkich: ok.
100 zł za metr powierzchni sklepowej i 30 do 100 zł za biuro. Ceny najlepszych
lokali potrafią dojść do astronomicznych stawek 500 zł za metr. Mimo to o
aktualnych ofertach przy ul. św. Marcina można tylko pomarzyć. Nawet jeśli
ktoś zwalnia lokal, w jego miejsce natychmiast pojawia się następny najemca.
To najlepszy znak, że handel kwitnie. Przynajmniej w innych miastach...
Piotr Brzózka - POLSKA Dziennik Łódzki
    • Gość: jarek Bo to najdłuższy bar piwny i ubikacja w Europie IP: *.run.pl 24.03.09, 11:33
      do tego doprowadziły władze miasta i sztab Piotrkowskiej - a szkoda
      • lesialesia Re: Bo to najdłuższy bar piwny i ubikacja w Europ 24.03.09, 22:06
        trzeba się zdecydować- albo ulica reprezentacyjno-kulturowo-handlowa albo
        klubowo-piwno-obskurna. niestety wygrała druga opcja i wcale nie przez zakaz
        ruchu samochodowego! tylko przez to, że Piotrkowska przestała być atrakcyjna dla
        pieszych....
        • nefnef Re: Bo to najdłuższy bar piwny i ubikacja w Europ 24.03.09, 22:15
          To tam się da jeszcze spacerować?
          • lesialesia Re: Bo to najdłuższy bar piwny i ubikacja w Europ 25.03.09, 07:48
            czasami się da....
            ja bym wywaliła ulotkowców stamtąd w pierwszej kolejności. i to nie o to chodzi,
            że mi się nie chce ręki wyciągnąć, bo ja zawsze ulotkę biorę (przecież ten
            człowiek tak zarabia), ale również ZAWSZE wyrzucam ją do kosza na śmieci- nie
            każdego stać na taki 'wysiłek' :/
            w 2 kolejności- taksówki- obecnie jest dozwolony postój do 10 minut, którego
            żaden taksówkarz nie przestrzega, a policja nie jest w stanie wyegzekwować.
            dozwolić WJAZD po klienta, ale NIC więcej.
            ogródki piwne..mogą być, ale powinny spełniać jakieś warunki estetyczne.
            piątek i sobota- patrole policji/straży CAŁY CZAS. niech chodzą w te i z
            powrotem, aż tak źle w policji nie jest, żeby nie mogli 4 pieszych wydelegować
            zaostrzyć kary za szczanie na ulicy i pokazać, że policja jest, łapie, wypisuje
            mandaty i nie daje się przekonać, że 'to ostatni raz'
            i wyjść do odpowiednich kupców z ofertą lokalową- media markt tam nie powstanie,
            bo nie ma parkingu (a sprzęt często dużo waży więc auto potrzebne blisko). moim
            zdaniem miasto powinno zapraszać drobnych kupców- takich co mają 1, 2 sklepy z
            jakąś drobnicą (ubrania, kosmetyki etc). no i szeroko pojęte biura, przychodnie,
            galerie sztuki.
            zanim jednak się wyjdzie do kupców trzeba pokazać, że Piotrkowska zaczyna być
            bezpieczna- wszechobecna SKUTECZNIE działająca policja.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Bo to najdłuższy bar piwny i ubikacja w Europ IP: *.dialog.net.pl 25.03.09, 09:18
              Może warto by pomyśleć o publicznych toaletach. Proponuję pojechać na południową
              Bawarię, by zobaczyć, jak powinny wyglądać publiczne toalety. Dodatkowa sprawa -
              egzekwowanie prawa... Parkujący samochód nieprwidlowo, w miejscu niedozwolonym
              powinien być od razu przeparkowany na parking policyjny...
              • bocian84 Re: Bo to najdłuższy bar piwny i ubikacja w Europ 25.03.09, 11:48
                Moim zdaniem Piotrkowska powinna pozostać deptakiem/ulicą zamkniętą dla ruchu
                samochodowego. Władze miasta powinny postawić na drobną przedsiębiorczość, puby,
                restauracje. Zapewnienie wyższego poziomu bezpieczeństwa poprzez częste patrole
                policji również jest niezbędne.
                • Gość: lavinka z nielogu Re: Bo to najdłuższy bar piwny i ubikacja w Europ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 14:02
                  To chyba trzeba zacząć od meneli. Promocyjnie obniżyć czynsze dla
                  nowych najemców na 2 lata na przykład. I organizować więcej drobnych
                  imprez na kilkaset osób. Nie wielkie z telebimami,ale jakiś mini
                  teatrzyki, przyśpiewki, odczyty wierszy, pokazy fotografii
                  wieczorem(pod gołym niebem latem). Tylko ta chęć. Wyczuwam brak
                  chęci.
    • skodabodzio Bez pozadnych parkingow ani rusz 25.03.09, 14:12
      Ale niestety miasto stwierdzilo, ze skoro nie ma chetnych by je wybudowac i na
      nich zarabiac to nie ma sprawy. I to jest wyrok dla Piotrkowskiej. Cudów nie ma,
      ale moze jak ta ulica zupelnie padnie to ktos wreszcie zrozumie podstawy dzialania
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Bez pozadnych parkingow ani rusz IP: *.dialog.net.pl 25.03.09, 14:18
        Raczej bez porządnej komunikacji...
        • iszkariota Re: Bez pozadnych parkingow ani rusz 25.03.09, 19:17
          Głowna ulica miasta powinna wyglądać jak bombonierka, w dzień i w nocy,
          wymalowana, czysta, wymyta. Na razie wygląda jak ostatni, śmierdzący uryną chlew.
          Trudno więc by ktokolwiek tam zajrzał, prócz tych którzy chcą się napić, a
          warunki spożycia mają znikome znaczenie.
      • nefnef Dojechanie MPK na Piotrkowską 25.03.09, 22:26
        i powrót to koszt 4,80zł - wcale niemało! Parkowanie płatne - też spory koszt.
        A przy Manufie parkujesz za darmo. I czuć różnicę.
        • Gość: widzewianka Re: Dojechanie MPK na Piotrkowską IP: *.toya.net.pl 26.03.09, 09:36
          weź się nie ośmieszaj, a do manufy dojedziesz za darmo? benzyna kosztuje chyba
          więcej niż bilet na tramwaj. Od strony kościuszki/ Zachodnia można się dostac w
          5 min na piotrkowską, każdą przecznicą. Ludziom po prostu znudziła się
          Piotrkowska, potrzebuja czegoś nowego i w tym sensie snucie się po galeriach
          handlowych jest to już nasz łódzki sport.
          • nefnef Re: Dojechanie MPK na Piotrkowską 29.03.09, 00:44
            Do Manufy - tam nie płacę za parking.
            Benzyna kosztuje taniej, gdy jedzie się we dwójkę a nie jeździ się na ulgowe.
        • yavorius Re: Dojechanie MPK na Piotrkowską 26.03.09, 09:58
          Czyli tak, płacisz 4,80 za dojazd i jeszcze za parking? Eee,
          ściemniasz, chyba że benzyna akurat równo wychodzi 4.80.
          • nefnef Re: Dojechanie MPK na Piotrkowską 29.03.09, 00:47
            Za parkowanie w pobliżu Pietryny płacę, przy Manufie - nie. Dojazd MPK -
            wszystko jedno, wychodzi dla mnie tak samo i tu i tam.
            Efekt taki, że wygrywa u mnie finansowo Manufa.
            Pietrynę wolę sentymentalnie:)
    • Gość: żal Re: Dlaczego Piotrkowska umiera? IP: *.128.46.178.static.crowley.pl 26.03.09, 12:13
      Byłem miesiąc temu w Kielecach- deptak- odpowiednik Piotrkowskiej- tylko
      pozazdrościć. Pięknie oświetlony- wszystkie lampy dzaiałają, czysty.
      Byłem tydzień temu w Radomiu- j.w.- pozazdrościć!
      A wydaje się, że Łódź to wielkie miasto i nam powinni zazdrościć!
      • lds23 Re: Dlaczego Piotrkowska umiera? 29.03.09, 11:24
        Chyba nie wiesz, co mówisz. W Kielcach i Radomiu? Hahaha! W Radomiu na Żeromie
        od 18:00 żywej duszy nie ujrzysz i może dlatego jest czysto. Zajrzyj sobie za to
        tuż obok do Parku Kościuszki (z tyłu Żeromy)- masakra! Syf i malaria, bo
        bezrobotnych mieszkańców Radomia nie stać na knajpy i chlają, gdzie popadnie, a
        parę lat temu na brzegu Żeromy- reprezentacyjnej ulicy Radomia (deptaka)- dwa
        tygodnie leżał trup (w lipcu). To świadczy o bujnym życiu (pozagrobowym) tej
        "świetnie oświetlonej" ulicy ;-D
    • Gość: cucs Re: Dlaczego Piotrkowska umiera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 18:39
      bo mamy prezydenta - dupka
    • Gość: barnaba Re: Dlaczego Piotrkowska umiera? IP: *.lodz.msk.pl 26.03.09, 20:14
      A ile jest ławek na Piotrkowskiej? W ilu miejscach można usiąść bez towarzystwa
      lumpa czy ćpuna?
      • iluminacja256 Re: Dlaczego Piotrkowska umiera? 28.03.09, 20:11
        No własnie- przypominam , z e niedlugo zacznie sie koszmar - ogródek
        na ogródku i ogródkiem pogania + toalata 6 bram dalej,
        grzecznosciowo...
    • dwapsyikot Re: Dlaczego Piotrkowska umiera? 27.03.09, 20:35
      dwa lata temu (około) próbowałam zwrócić uwagę na forum, że lumpeksy
      opanowały piotrkowską, ale mi się oberwało......
      a to była już zapowiedź ......
      teraz nawet mi się nie chce spacerować mjiędzy tymi syfiarskimi
      sklepami i bankami... ale przecież klienci tychże powinni tłumnie
      zapełniać pietrynę....
      • iluminacja256 Re: Dlaczego Piotrkowska umiera? 28.03.09, 20:08
        Boze jak ja sie ciesze, ze nie jestem JEDYNA osobą , którą do
        rozpaczy doprowadza ilosc szmateksów vel lumpeksów na Piotrkowskiej!

        Bo jak napisałm o tym w innym watku, to mi kazano kochać Łódź prostą
        i skromną!
        Nie o to chodzi, ze te lumpeksy w ogóle sa , ale o to, z e one są na
        GLOWNEJ ulicy miasta, a towar maja taki, ze placz i zgrzytanie
        zębów - ZARA uchodzi tam za jakis mega luksus na kołkach, który wisi
        na oddzielnym wieszaku!
        • Gość: m Widać ludzi nie stać na kupowanei w ekskuzywnych IP: *.retsat1.com.pl 29.03.09, 08:36
          butikach skoro lumpeksy działają. Nie nadymaj się tak bo Cię gazy rozerwą
          zamiast ubaw na GŁÓWNEJ ulicy miasta. Będzie Was, bogatszych od miejskiej
          średniej więcej to będą i luksusowe sklepy na GŁÓWNEJ ulicy miasta. Póki co
          widać nie ma zapotrzebowania.

          ZARA widać może wisi na osobnym wieszaku bo dla sporej grupy ludzi to jest spory
          luksów, zapłacić za jakąś szmatkę 150 zł w sklepie. Wiem wiem, dla Ciebie i
          wielu innych to pewnie jak kichnąć, ale są ludzie dla których to jest 1/8
          pensji. Szanuj trochę też takich i nie szastaj tak pogardą na prawo i lewo ze
          względu na to co dla kogoś jest luksusem.
          • iluminacja256 zmień płytę 29.03.09, 08:50
            Widać jednak ludzi stac na kupowanie w butikach skoro dwie
            gigantyczne galerie handlowe działają pełną para, a w sotbote i
            niedziele nie mozna sie tam wepchnąć , bo tyle ludzi - to raz.

            Dwa - Lumpeksy tez maja poziom, o czym ci moze nie wiadomo - ale
            daleko większosci łódzkich lumpeksów do porzadnego poziomu. Tak
            samo, jak i to, ze to jedyne miasto , które na reprezentacyjnej
            ulicy ma 5 lumpeksów z typowymi szmatami, a nie - ciekawymi ciuchami
            z drugiej ręki, w ktore zaden wstyd si ubierac i których mam sporo.

            I trzy :- cytuje :
            "Będzie Was, bogatszych od miejskiej
            > średniej więcej to będą i luksusowe sklepy na...
            Wiem wiem, dla Ciebie i
            > wielu innych to pewnie jak kichnąć, ale są ludzie dla których to
            jest 1/8
            > pensji. Szanuj trochę też takich i nie szastaj tak pogardą .."

            Jesli masz magiczna kulę to zajevbiscie, ze tak na mój temat
            wszystko wiesz - no to cie oswiecę - nei zarabiam powyzej sredniej
            krajowej, nie kicham wydając 150 zł i sa miesiące kiedy jem przez
            dwa tygodnie chleb z serem . Nie mam samochodu, bo mnie nei stać i
            prawa jazdy , bo po co, skoro nigdy mnie nie bedzie stać na
            samochód. Do tamtego roku miałam Nokię 3310 czyli rzecz, na której
            widok łodzkie małolaty dostają ataku smiechu.

            Zadowolony?
            I nadal uwazam, ze lumpeksy na gównej ulicy z takimi szmatami ( bo
            chyba nie widziałeś porzxądnego lumpeksu ) to wstyd i kicha.

            A co do pogardy - nie rozbawiaj mnie - to nie jest kwestia
            pieniedzy, ale mentalnosci - na początku lat 2000 Łódz byla
            biedniejsza, ale Piotrkowska trzymała fason.
            • Gość: tad Re: zmień płytę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.09, 10:10
              ...tylko, że te galerie są obiektami zamkniętymi w których dużo łatwiej utrzymać
              porządek. Ludzie nie mają ochoty na zakupy wśród podchmielonej, szukającej
              zaczepki gawiedzi. Piotrkowska, to jedna wielka "chlalnio - szczalnia".
              Zakupowicze będą omijać tę ulicę szerokim łukiem, dopóki się to nie zmieni.
              • iluminacja256 Re: zmień płytę 29.03.09, 10:29
                Ludzie nie mają ochoty na zakupy wśród podchmielonej, szukającej
                > zaczepki gawiedzi

                Ale ta podchmielona, szukajaca zaczepki gawiedz nie występuje na
                Piotrkowskiej 24 godziny przez cały tydzień - pojawia się tam
                zazwyczaj w piatek i w sobotę wieczorem w czasie zamykania sklepów.

                Gdyby nawet ludzie meili ochotę na zakupy na Piotrkowskiej ( a
                sadzę, z e miałoby na to ochotę wiecej ludzi niż myslimy)to ich nie
                zrobią, bo polikwidowano wlasciwie wszystkie sklepy, ktore tam
                kiedyś miały lokalizację . Zostały tylko sklepy z butami - zresztą
                brzydkimi i drogimi;/ to nie jest moiom zdaniem normalne, ze w
                centrum miasta od kilku lat opuszczony budynek na przeciwko Saspolu
                straszy brudnymi szybami, odkąd GC sie stamtąd wyniosla.
                Szecze mówiac, nie koajrzę miejsca , w którym tak duza powierzchnia
                w samym centrum stałaby pusta tak długo. Tak samo lokal po byłym
                spożywczym.Plajtują ksiegarnio-papiernie, które stanowily krajobraz
                Pietryny od lat. Wychodzi na to, z e polityka radnych i miasta
                wykończyła te ulicę. Przecież cos jest nie tak - skoro Galerie nie
                wykończyły ani centrum Wrocławia, ani Gdańska czy Krakowa, a centrum
                Łodzi - zdaje sie , ze i owszem , wykończyły.
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: zmień płytę IP: 78.8.192.* 29.03.09, 11:44
                  Problem nie z gawiedzią, która wieczorem miej lub bardziej kulturalnie w pubie
                  spożyje piwo, ale z gawiedzią, która robi to w bramie przez cały tydzień. Brak
                  rozsądnej strategii, czy ma być Pietryna deptakiem, czy ulicą, takie stanie w
                  rozkroku nie robi jej dobrze. Brak infrastruktury - czyli toalet publicznych z
                  prawdziwego zdarzenia. Pomyśleć, że wędrując po Bawarii w górach w środku lasu
                  znajdujesz murowaną toaletę, gdzie jest czysto i wszystko działa, mimo, że nikt
                  tego nie pilnuje, natomiast na reprezentacyjnej ulicy nie ma takich miejsc w
                  zasadzie w ogóle. Jeśli spacerując przyjdzie Ci do głowy spocząć na chwilę, to
                  nie uświadczysz ławki.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Widać ludzi nie stać na kupowanei w ekskuzywn IP: 78.8.192.* 29.03.09, 09:22
            Nie to jest problemem, a fakt, że ulica jest wciąż wielkim parkingiem w
            połączeniu z ubikacją.... Brak infrastruktury w postaci ławek, toalet
            publicznych z prawdziwego zdarzenia oraz służb rzeczywiście pilnujących porządku
            odstrasza wiele osób.
    • Gość: lodzkikryzys Sztab Piotrkowskiej wykończy ulicę IP: *.toya.net.pl 28.03.09, 19:28
      i zbieranina niekompetentnych osób w nim działających a prócz tego:
      zakaz wjazdu na ulicę
      brak darmowych parkingów w okolicy,
      przeniesienie wszelkich imprez miejskich do Manufaktury.

      lodzkikryzys.blogspot.com/
      • lesialesia Re: Sztab Piotrkowskiej wykończy ulicę 28.03.09, 19:41
        akurat zakaz wjazdu popieram. a że brak darmowych parkingów? jak kogoś stać na
        auto powinno go być stać zapłacić 5-10 zł za parking....
        • Gość: lodzkikryzys Re: Sztab Piotrkowskiej wykończy ulicę IP: *.toya.net.pl 28.03.09, 20:48
          widać Galeria i Manufaktura nie wychodzi z takiego założenia jak
          Lesialesia i władze Miasta Łodzi i dzięki temu mają ruch w interesie
          odwrotnie proporcionalny do braku ruchu na Piotrkowskiej.

          lodzkikryzys.blogspot.com/
          • miejskie_narty Re: Sztab Piotrkowskiej wykończy ulicę 28.03.09, 20:54
            No tak, przecież od zawsze wiadomo, że tam, gdzie nie można wjechać samochodem, ruchu w interesie nigdy nie było, nie ma i być nie może. Bo casus Piotrkowskiej i Manufaktry wraz z Galerią udowadnia prawo obowiązujące w całym wszechświecie.
            • Gość: lodzkikryzys Re: Sztab Piotrkowskiej wykończy ulicę IP: *.toya.net.pl 28.03.09, 21:01
              Można wprowadzić jeszcze zakaz chodzenia po Piotrkowskiej lub
              wprowadzić bilety na nią a potem dziwić się, że upada.
              Wiadomo, że gdzie można wejść lub wejść za darmo wejdzie więcej
              osób, niż tam gdzie nie wolno wchodzić lub trzeba za to zapłacić -
              zbieranina ze Sztabu Piotrkowskiej tego nie wie - to jakiś desant z
              innego świata jest.

              lodzkikryzys.blogspot.com/
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Sztab Piotrkowskiej wykończy ulicę IP: 78.8.192.* 28.03.09, 21:22
                Pietryna powinna być deptakiem z prawdziwego zdarzenia, czyli 1) zero
                samochodów, 2) czysta, 3)toalety publiczne z prawdziwego zdarzenia, 4) ławki, by
                móc usiąść 5)ciekawe miejsca - już ich trochę jest, więc z tym najmniej problemu
                będzie.
                • dwapsyikot Re: Sztab Piotrkowskiej wykończy ulicę 30.03.09, 21:14
                  trochę miast z deptakami w życiu widziałam, w Polsce i za granicą,
                  ale ani jednego bez sklepów. jakie ciekawe miejsca masz na myśli??
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Sztab Piotrkowskiej wykończy ulicę IP: 78.8.192.* 30.03.09, 21:30
                    A od czego zacząć, od sklepu, czy od deptaka? W ten sposób nigdy do niczego nie
                    dojdziemy, jeśli będziemy w ten sposób myśleć. Dodatkowo - nie należy wykonywać
                    planów jednotorowo - na zasadzie najpierw zrobimy to, a później tamto - to też
                    strata czasu. Ale podstawa, trzeba się zdecydować co się chce i do tego
                    sukcesywnie dążyć w rozsądny sposób. Pierwsze podstawowe pytanie - piotrkowska
                    ma być główną ulicą miasta, czy nie, jeśli nie to rzeczywiście - można o
                    wszystkim zapomnieć, jeśli ma być, należy wziąć się do roboty, a przede
                    wszystkim zmusić do roboty urzędników, bo bez pewnych decyzji to możemy sobie
                    jedynie ponarzekać przy piwie w którymś z pubów.
              • miejskie_narty Re: Sztab Piotrkowskiej wykończy ulicę 28.03.09, 21:29
                Ok, więc może z innej strony: myślisz, że na Rynku w Poznaniu "ruch w interesie" byłby większy, gdyby można tam było wjechać samochodem?
    • miejskie_narty Piotrkowska straciła charakter reprezentacyjny, 28.03.09, 20:11
      lecz zyskała reprezentatywny - dla miasta. W sumie sprawiedliwiej:-)
      • Gość: herbatnik Re: Piotrkowska straciła charakter reprezentacyjn IP: 193.238.17.* 29.03.09, 00:36
        sobota godzina 00,20
        Właśnie wróciłem z naszej słynnej Piotrkowskiej.
        To nie jest ulica... to jest jeden WIELKI POSTÓJ TAKSÓWEK.
        Panowie taksówkarze czują się tam jak na pikniku...
        Przeszedłem pieszo odcinek od Centralu do pl.Wolności... trzy
        patrole rozleniwiałe po drodze... jeden nawet się zatrzymał...Ups..
        będzie kontrola sobie dumam..... ech... pomyłka... po tortillę
        podjechali.
        Zapach piwa.. papierosów i zasikanych kątów roznosi się w powietrzu.
        Zaczynam odczuwać odruchy wymiotne... to nie jest miejsce na
        spacer... tym bardziej o tej porze.
        To jest ulica reprezentacyjna naszego miasta ?? !!
        • iluminacja256 Re: Piotrkowska straciła charakter reprezentacyjn 29.03.09, 09:29
          No w sobotę o tej porze to jednak zapach alkoholu i papierosów
          spotka sie w kazdym większym miescie. Inna sprawa, z e łódzkie puby
          są tak monotematyczne , ze az dziw, ze komus sie chce w nich pić ...
    • Gość: barnaba Re: Dlaczego Piotrkowska umiera? IP: *.lodz.msk.pl 29.03.09, 15:32
      Zastanówcie się, jakie są główne wady Piotrkowskiej:
      1. Ciemno
      2. Brudno
      3. Nie ma gdzie usiąść
      4. Jest niebezpiecznie

      ad 1. rozwiązanie tak oczywiste, że aż wstyd je tu przytaczać.

      ad 2. na brud wżarty w betonową kostkę nic się nie poradzi i nie pomoże żadne
      czyszczenie, sprzątanie czy malowanie. Kostkę betonową należy usunąć,
      przeznaczyć na wybrukowanie parkingu przed Bied(a)ronką, zastępując ją
      jednocześnie granitową lub bazaltową.

      ad 3. ustawienie ławek przerasta nasze władze. Ustawienie ich na obecnej
      pseudojezdni jest tak szokujące, że nikomu nawet nie przychodzi na myśl.
      Wystarczy ustawić ławki, dać pieszym prawo do łażenia po owej pseudojezdni, na
      środek ulicy, a nie gdzieś pod ściany przenieść Aleję Gwiazd, krasnale Pana
      Marcela i wystawę zdjęć. Problem ruchu samochodowego prawdopodobnie rozwiąże się
      sam- wjedzie tylko ten, kto naprawdę musi.

      ad 4. A jak ma być na ciemnej, brudnej ulicy, na której trudno o policjanta?

      I jeszcze jedna uwaga natury bardziej ogólnej. Piotrkowska kończy się na pl.
      Wolności, odseparowana od Manufaktury obskurną ul. Nowomiejską i ciemnym i
      pustym Parkiem Śledzia. Naprawdę nie można wyremontować tych kilku kamienic na
      Nowomiejskiej, poszerzyć chodnika, wybrukować kilka alejek w Parku i przyzwoicie
      je oświetlić?

      Czy naprawdę z pl. Wolności władze chcą zrobić betonową pustynię? Nie wystarczy
      wymienić nawierzchnię (zamiast wieś-kostki i asfaltu kostka granitowa)? Zwęzić
      jezdnię do szerokości jednego samochodu + tor tramwajowy? I taniej, i ładniej.
      • nefnef Re: Dlaczego Piotrkowska umiera? 30.03.09, 22:54
        Władze wolą futurystyczne mrzonki o EC1 i kłótnie o pieniądze na ten cel.
        Od Manufaktury do Galerii Łódzkiej droga prosta a dla władzy niemożliwa do
        przebycia. Bo władza nie chodzi, władza jest tam podwożona.
        • l_zaraza_l Piotrkowska nie umiera. Ona już umarła. 14.04.09, 13:32
          Nie przeszkadzają mi "grzebalnie" i sklepy "wszystko za 4 złote". Nie
          przeszkadzają, bo (o tym już pisaliście) to jedyne sklepy, które działają na
          Pietrynie i cieszy mnie, że chociaż one generują jakiś ruch.
          Nie wiem czy brak ruchu samochodowego na samej Piotrkowskiej poprawiłby
          sytuację. Moim zdaniem deptak to rewelacja pod warunkiem, że dookoła jest
          odpowiednie zaplecze w postaci miejsc postojowych.
          Upatruję przyczyny zgonu w czymś innym.
          Mieszkam na Piotrkowskiej ale zakupy MUSZĘ robić w Manufakturze. Pracuję do
          18-stej i zanim mam ochotę na spacer po Piotrkowskiej już wszystko jest
          pozamykane poza pubami.
          Kiedyś wyszłyśmy z córka na spacer i zobaczyłam na wystawie księgarni książkę,
          którą bardzo chciałam kupić. Szarpałam się przy drzwiach jak poturbowana
          umysłowo bo wnętrze księgarni było oświetlone a ja nie umiałam pojąć, jak ktoś
          może nie handlować po godzinie 19 w takim miejscu.
          Znając tę zasadę wyrwałam się w sobotę wcześniej (pracuje do 15) by zdążyć po
          większe zakupy to ROSSMANNA. Punkt 15:10 uchwyciłam klamkę oraz... badawcze
          spojrzenie pani ekspedientki, która stała za drzwiami, z których klamką ja się
          szarpałam. Pani wymownym gestem wskazała na swój zegarek i na zawieszkę na
          drzwiach. No tak - czynne do 15. Rękę bym dała sobie uciąć, że jeszcze jakiś
          czas temu było czynne do 16.

          Nie mam wyjścia, gdy chcemy z córka coś kupić, tuptamy do Manufaktury.
          Bo przecież nie da się żyć tylko piwem.
          Piotrkowską ożywiłby handel. Przecież cudownie byłoby włóczyć się po sklepach,
          wpaść do knajpki by rozgrzać się czymś pysznym i ruszyć dalej.
          Zamiast zaporowych czynszów powinny być zachęcające warunki do prowadzenia
          handlu na Piotrkowskiej. W zamian za te dogodne warunki, właściciele sklepów
          byliby zobowiązani do prowadzenia sprzedaży także w godzinach innych niż godziny
          pracy klientów a także dbania o wygląd sklepów. Miasto może dopłacać do czynszów
          lub częściowo pokrywać koszty pracy dodatkowych osób (na przykład studentów,
          którzy chętnie by pracowali wieczorami i w weekendy). Gdy okazałoby się, że
          Piotrkowska to dobre miejsce na biznes to mechanizm zacznie funkcjonować sam. Im
          lepiej tym lepiej - jak powiada przysłowie.
          Stoją puste powierzchnie należące do miasta? To stworzyć w nich inkubatory małej
          przedsiębiorczości. Moja przyjaciółka i jej koleżanki robią piękne rzeczy
          (biżuteria, dekupażowane pudełeczka i małe meble) ale mogą je pokazać tylko w
          necie bo na lokal ich nie stać a "profesjonalne" galerie takimi rzeczami się nie
          interesują (zresztą marża zabiłaby urok - ślicznych a niedrogich rzeczy, które w
          założeniu maja umilać życie zwykłym szarym śmiertelnikom.
          W ciągu roku, może dwóch takie działania dałyby efekt i ulgi można byłoby
          stopniowo zmniejszać aż w pewnym momencie, tętniąca życiem ulica zaczęłaby na
          siebie zarabiać. By mieć gwarancję, że po wygaśnięciu ulgowych warunków
          właściciel nie przeniesie sklepu, można te ulgi traktować jako bezzwrotne, ale
          pod warunkiem, że sklep będzie funkcjonował jeszcze jakiś określony czas (można
          sprawdzać dochody - uważam, że to byłoby fair, jeśli miasto udziela pomocy).

          Jest wiele sposobów tylko trzeba chcieć. Jeśli ktoś przedkłada 3 króli nad 600
          tyś. mieszkańców miasta to trudno się dziwić, że nie ma ławek na Piotrkowskiej.
          Jeśli się finansuje kurs piękności dla urzędników, to oczywiste, że Ci nie maja
          już ani czasu ani głowy do zorganizowania miejsc parkingowych. Jeśli pieniądze
          na renowacje zabytków ładuje się w kościoły a nie w zabytki to nic dziwnego, że
          obskurne rudery odstraszają turystów.
          itd, itd...
          A najbardziej boli bezsilność.
    • Gość: lavinka z nielogu Nie chcę byc złośliwa,ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 17:53
      Chmielna w W-wie pomału w slams się zamienia.Drogie czynsze wykurzyły
      najemców i 1/3 sklepów jest zasłonięta kartonami. Ze zdjęć Łodzian
      wnioskuję,że Pietryna trzyma się dużo lepiej.
      • nika1310 Re: Nie chcę byc złośliwa,ale 14.04.09, 20:49
        ja chcialam dodac ze na Piotrkowskiej ekskluzywne butiki juz byly i nikt w nich
        nie kupował. Nie wszyscy ludzie pracuja w sztywnych godzinach 8-16. Wystarczy
        wejsc w tygodniu do galerii łódzkiej w tych godzinach zeby zobaczyc jak wielu
        jest klientow. A ze oni by nie przyszli na piotrkowska w tym samym czasie to
        wina mentalnosci polakow, ktorzy wola wielkie molochy na zakupy, tak jak
        jedzenie w fastfoodach. I tyle
Inne wątki na temat:
Pełna wersja