Gość: tomcio IP: *.toya.net.pl 25.03.09, 21:56 Elżbieta Barska - Hermut. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: >>>>>> Zabił w afekcie, więc dostał mniej IP: *.ukonline.co.uk 25.03.09, 22:41 lodz.naszemiasto.pl/zdjecie/972010_60_2.html?ses_nm=1382644d63e6e5550b7917f30f759d37 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Zabił w afekcie, więc dostał mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.09, 22:41 Gazeta pisze po raz kolejny glupoty. Zatrudnijcie wreszcie kogos do pisania tzw. 'sadowki', bo to sie robi zenujace. Jesli sad przyjalby zabojstwo w afekcie to nie moglby wymierzyc 12 lat, bo maksymalna kara za zabojstwo w afekcie to 10 lat pozbawienia wolnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TEYUH Zabił w afekcie, więc dostał mniej IP: *.cable.ubr01.trow.blueyonder.co.uk 26.03.09, 01:50 PSYCHOL \ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżej dżej Zabił w afekcie, więc dostał mniej IP: *.toya.net.pl 26.03.09, 09:40 12 lat to odpowiedni wymiar kary dla zabójsce pana Roberta. Współczuć należy i rodzinie zamordowanej i rodzinie mordercy. każda z nich straciła członka rodziny. mam nadzieję, że nie wszystkie romanse pozamałżeńskie będą się tak kończyły. a Hotel BOSS i pokój 309 będzie przestrogą dla tych którzy szukają atrakcji u kochanki lub kochanka. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak No i co z tego? 26.03.09, 10:04 Kodeks karny przewiduje mniejszą karę za zabójstwo w afekcie. Cóż więc takiego dziwnego, że zabójca działający w afekcie dostał właśnie taką karę? Przy okazji: moim zdaniem taki przepis jest OK, choć to akurat bez znaczenia w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżej dżej Zabił w afekcie, więc dostał mniej IP: *.toya.net.pl 26.03.09, 15:18 szkoda że wszystkie osoby tutaj iszące nie dostrzegają tragedii człowieka, któy popełnił ten czyn. Nie szukam dla niego usprawiedliwienia, lecz zrozumienie. 99% osób które się tutaj wypowiada nie znają nawet reści aktu oskarżenia i zachowania zarówno oskarżonego jak i ofiary. Nie znają przebiegu zdarzenia jak i wydarzeń które były na sali rozpraw...Przecież jeżeli by nie chciała się z nim spotkać poprostu nie spotykała się z nim. Skoro dzięki niej życie i rodzina osarżonego się załamało więc czy nie przyczyniła się do tego? Przecież mąż ofiary wiedział o romansie od wakacji 2007 roku. więc gdyby miał jaja to załatwiłby w inny sposób... Żal mi oskarżonego, dlatego, że jest ofarą sytuacji ktra zaistniała ... każdy z nas może stać się mordercą, ale my jesteśmy ludzmi, którzy jakoś nad emocjami panują , lub nie mają kochanek lub kochanków. .... Odpowiedz Link Zgłoś