Chłopak napisał pracę magisterską...

02.04.09, 13:56
Jedną z wielu, lepszą czy gorszą, gance gal.
Po prawie roku o tamtego czasu chłopak wziął i wydał ją drukiem.
Okazało się, że praca zatrzęsła Niebem (w tym wypadku Bożkiem z auto-nadania)
oraz Ziemią (tutaj: wyznawcami "Świętego").
W normalnym kraju nikt by się nie przejął podobną siedmiuset stronicową
pozycją, bo książek, cegieł, broszur, pozycji, utworów i podobnych publikacji
na temat osób publicznych, a tym bardziej dotyczących ludzi z samego
świecznika, ukazują dziesiątki, o ile nie setki, a nawet tysiące. Praca
podobna tej, jaką popełnił magistrant Zyzak, zwyczajnie umknęłaby nie tylko
opinii publicznej, ale sam główny bohater takiej książki nie miałby o niej
zielonego pojęcia. A nawet gdyby, to przeszedłby nad nią po cichutku do
porządku dziennego, żeby nie dowartościowywać autora i jego płodu.
Ale nie u nas!
Nie dość, że "bohater" się (jak zwykle) zagotował, że chór wujów zagrzmiał z
oburzenia, to jakby tego było mało rządząca partia decyzją swojego
funkcjonariusza, w tym wypadku pani Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego,
zapowiedziała nasłanie kontroli na Uniwersytet Jagielloński, w której to
szacownej placówce Paweł Zyzak kończył swe nauki.
W innym miejscu popełniłem dzisiaj wpis o końcu demokracji w Polsce.
Oczywiście, jak to na FŁ, spotkał się on z niemal totalną krytyką.
Cóż, upieram się, że racja jest po mojej stronie.
Niestety, co podkreślam.
Działania Kudryckiej, rodem z innej bajki, choć jeszcze tak zupełnie
nieodległej, tylko potwierdzają moje smutne wnioski. Teraz czekać tylko kiedy
kolejnych strajkujących spacyfikuje na ulicach ZOMO. Ach, prawda, ZOMO już nie
ma! Ale... i na to znajdzie się wyjście. Bo niby komuny już nie ma, a jednak
wolność naukową _będzie_się_sprawdzać_i_kontrolować_, to niby czemu Grzegorz
Schetyna nie miałby znaleźć sposobu na wskrzeszenie ZOMO?
Jest miodzio, cudownie i będzie tylko lepiej. Komu? Eee, toż to już wiadomo...
    • yavorius Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 14:01
      Podziwiam, naprawdę. Że też ci się chce...
      • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 14:10
        Wiesz, ponieważ ZAWSZE byli tacy, którym się chciało, to w nawet
        najciemniejszych czasach tliła się nadzieja. Teraz też zagrożenia są ogromne, a
        są tacy, co liczą, jeśli już nie na Cud, to chociaż na opamiętanie. Jeśli ono
        nie nastąpi, to kto wie, czy w potrzebie sznurowania ust i wiązania piór, nie
        najdzie kogoś chętka do zawężenia wolności... internetowej. Chciałbyś dożyć
        takich czasów?
        • przyslowie Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 14:12
          Długo będziesz jeszcze zawodził nad tym g.ówniarzem?
          • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 14:22
            Nie wiem.
            Może tyle, ile będzie trzeba.
            Albo inaczej:
            tak długo, jak mi nikt nie odbierze takiej możliwości.
            Wiesz, Wolter nie jest z mojej bajki, ale wygląda na to, że jest mi zdecydowanie
            bliżej do jego sentencji, iż co prawda nie podzielam czyichś poglądów, ale będę
            za wszelką cenę bronił prawa do ich głoszenia...
            • Gość: sok Re: Chłopak napisał pracę magisterską... IP: *.toya.net.pl 25.04.09, 17:47
              mam inne zdanie.
        • yavorius Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 14:40
          Zagrożenia są ogromne.


          Wiesz co... Stuknij się w głowę. Tylko tyle Ci napiszę, bo mimo
          wszystko Cię lubię.
          • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 14:42
            Mam się stuknąć przed, czy po skonsumowaniu... kiełbaski?
            Wiesz doskonale, że ja też Cię lubię, ale to nie upoważnia mnie do chowania, jak
            niektórzy, głowy w piasek.
        • senor.eugenio Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 11.04.09, 14:23

          Ojojoj, oświaty kaganiec nam się tu znalazł. Rycerz Niepokalanej normalnie.
          Ku..., chyba klęknę.
    • przyslowie Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 14:10
      Tak, tak. Dobrze jest sr... we własne gniazdo.
      A dlaczego szkaluje się przede wszystkim Wałęsę, a nie innych
      bohaterów narodowych.
      Nawet nie wiesz, jakie to jest niskie.
      • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 14:18
        Cały szum jest o kilkanaście stron książki.
        Co ciekawe, o tej sprawie "ludzie mówią" od dawien dawna.
        Nie ważne, i tak się w tym miejscu nie zrozumiemy.
        Ty się lepiej zastanów, dlaczego cała armia polit-poprawnych, usłużnych, albo
        tylko "niezależnych" historyków czy literatów, przez tyle lat nie spłodziła
        sterty książek o Wałęsie?
        Już nie mówię żeby skrobać o całym jego życiorysie (chociaż wypadałoby, co
        nie?), to dlaczego nie ma pozycji omawiających jego prezydenturę?
        Właściwie, to nie musisz odpowiadać.
        Bo... ja wiem czemu tak się dzieje.
        Najwyraźniej nikt nie chce brać na siebie tych dość mrocznych wspominków...
        • iluminacja256 Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 19:20
          To nie ejst szum o kilkanascie stron ksiazki, ale o tzw. rzetelnosc
          naukowa. To nie jest fantastyka czy beletrystyka, ale opracowanie
          historyczne a takowe opiera SIE NA ŻRÓDŁACH, ARCHIWACH I
          INFORMACJACH, NA KTÓRE SĄ DOKUMENTY, a nie na stwierdzeniu, ze ktos
          ma nieslubne dziecko ( Z kim? Potwierdzone ganetycznie? )

          Cikawe czy tak samo zareagowałbyś, gdyby ktoś na kilkunastu stronach
          ksiezki napisał, ze Karol Woytyła był tchórzem i kolaborantem, bo
          nie działal w AK oraz złodziejem i alkoholikiem.
          • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 19:28
            Ciekawe to jest co inszego.
            A mianowicie:
            na jakiej podstawie twierdzisz, że praca NIE JEST oparta na NA ŻRÓDŁACH,
            ARCHIWACH I INFORMACJACH, NA KTÓRE SĄ DOKUMENTY,
            oraz od kiedy to w badaniach naukowych wyklucza się ustne relacje?
            Z Karolem Wojtyłą o tyle... masz rację, że zadałbym podobne pytania z prośbą o
            ewentualne rozwianie wątpliwości, ale zrobiłbym to dopiero po... przeczytaniu
            (wyobraź sobie) takiej pozycji.
            Aha.
            Identycznie postąpiłbym w odniesieniu do innych postaci. Warunek: ich biografia
            musiałaby mnie zainteresować.
            • iluminacja256 Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 20:06
              > na jakiej podstawie twierdzisz, że praca NIE JEST oparta na NA
              ŻRÓDŁACH,
              > ARCHIWACH I INFORMACJACH, NA KTÓRE SĄ DOKUMENTY

              Na takiej podstawie, ze TAKIE WŁASNIE METODOLOGICZNE ZARZUTY
              POSTAWILI PRACY DWAJ RECENZENCI TEJZE PRACY Z UJ I ZAWARLI TE UWAGI
              W RECENZJI pracy magisterskiej. WYSTARCZYŁO PRZECZYTAĆ ICH WYPOWIEDZ
              Z DNIA WCZORAJSZEGO.

              > oraz od kiedy to w badaniach naukowych wyklucza się ustne relacje?

              W badaniach naukowych nie wyklucza się ustnych relacji, ale:
              -nie moge to byc relacje anonimowe , ale z podaniem imienia i
              nazwiska informatora - jeśli informacja jest anonimowa, a pochodzi
              od zyjącego swiadka - wyklucza sie ją jako żródło - to odróznia
              naukowosc od dziennikarstwa, w którym mozna napisać "anonimowy
              swiadek powiedział ". W pracy naukowej zrobić tego nie mozna.

              • atreck Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 20:18
                I tu bigiemu mowe odjęło.
                Może poszedł popełnić kupę?
              • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 20:52
                No popatrz.
                Recenzenci mieli uwagi do pracy.
                Niesłychane! Prawda?
                To pewnie była pierwsza taka magisterka nie tylko w szacownym UJ, ale w całym...
                RWPG.
                Dlaczego RWPG?
                No bo jak traktować kraj, w którym Pani Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego
                stawia na baczność Rektora Szacownej Akademii?
                Na dodatek rzecz tyczy się pracy sprzed... roku, a przez cały ten czas NIKOMU
                nie przyszło do głowy cokolwiek tam kontrolować. Nawet ci dwaj recenzenci
                siedzieli sobie spokojniutko, sumienie ich nie gryzło, że taki niedouczony mimo
                wszystko dostał dyplom.
                Nic to, to wszystko jest pryszcz.
                Najistotniejsze, że Ty wciąż nie kumasz o co sprawa idzie.
                I już nie zrozumiesz, jak mniemam.
                Takie życie...
                • iluminacja256 Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 21:25
                  Patrz mój post nizej, gdzie wklejone została tresc uwag
                  recenzentów. Co dziwne - nie umiesz się nijak odniesc do faktów,
                  które wynikaja z tej recencji, za to jak juz widze zmieniasz temat
                  na RWPG.
                  Prosze odnieść sie do zarzutów na temat metodologii pracy, bo ja o
                  niej dyskutuję .

                  I wisi mi czy to praca o Kwasniewskim, Wałęsie, Bartoszewskim czy
                  Jaruzelskim - przy kazdym zarzuty byłyby takie same.
                  Jak kończysz sojologie, w badaniach uwzględniasz metodologie
                  socjologii, a nie swoje fantazje- podobnie w historii - skoro nie
                  potrawisz zrobić kwerendy i wywiadów , to nie bierz sie za pracę
                  magisterską , ale wróc na I rok, bo wtedy cie tego uczyli.
                  • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 21:30
                    A ja zaproponowałem dyskusję o metodach politycznych, jakie zastosowało PO po
                    ukazaniu się jednej pozycji na rynku wydawniczym.
                    Z czego wynika, że to Ty pierwsza uciekłaś na pobocza. Trochę przyzwoitości by
                    się przydało...
                    Zatem nim kogoś cofniesz na pierwszy rok studiów, to sama wróć do gimnazjum,
                    może przyswoisz sobie w ten sposób podstawy logiki.
                    • iluminacja256 Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 21:43
                      Ja nie rozmawiam o metodach PO po ukazaniu siejakiejś pozycji na
                      rynku wydawniczym, ale o METODOLOGII NAUKOWEJ PRACY MAGISTERSKIEJ
                      ZYZAKA I JEJ OCENACH RECENZENTW ORAZ KOMISJI EGZAMINACYJNEJ CZYLI O
                      RZETELNOSCI NAUKOWEJ.

                      Ty uparcie mieszasz do nauki politykę.

                      Trochę rzetelnosci by się przydalo i przyzwoitosci równiez , a na
                      pewno LOGIKI.

                      Prosze o odniesienie się do zarzutów metodologicznych, bo te własnei
                      postawiono pracy i za nie kontroluje sie wydział, a nie za jakś
                      publikacje i reakcje na nia PO.


                      • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 21:49
                        Jeżeli nie zamierzasz rozmawiać o metodach politycznych PO, czyli dyskutować o
                        tym, co zaproponowałem, to sugeruję Ci, byś w swoim własnym, dobrze pojętym
                        interesie, założyła taki wątek, który spełni Twoje oczekiwania. Wrzuć temat,
                        który spełni odpowiednie standardy, moderuj w nim wedle uznania i pisz na tę
                        okoliczność, pisz, pisz, pisz...
                        Zupełnie nie rozumiem, po co tutaj marnotrawisz czas?
                        Masochistka?:>
                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Chłopak napisał pracę magisterską... IP: 78.8.192.* 02.04.09, 21:56
                          Czyli - jesli ktos sie z Toba nie zgadza, znaczy - pisze nie na temat.
                          • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 21:59
                            Czyli - jak zakładam temat stricte polityczny, to trudno mi się przerzucić na
                            gadkę o dupie Maryni. Tzn. nie zawsze mi się chcę, bo czasami mam inne widzimisię.
                            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Chłopak napisał pracę magisterską... IP: 78.8.192.* 02.04.09, 22:02
                              Nie - To Tobie się wydaje, że problem jest stricte polityczny. I tu właśnie jest
                              główny problem całości, bo jeśli tak zawęzimy jak chcesz problem, by o nim
                              dyskutować, to tak jakby mieć napisać pracę na temat "Kto jest twoim największym
                              bohaterem i dlaczego Stalin".
                              • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 22:08
                                Możesz sobie zaklinać rzeczywistość, szydzić, robić komedię z prawdziwej tragedii.
                                A problem pozostanie politycznym, bo wmieszała się weń minister. A ta, jak chyba
                                wiesz, jest z nadania POLITYCZNEGO. Resztę sobie dośpiewaj.
                                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Chłopak napisał pracę magisterską... IP: 78.8.192.* 02.04.09, 22:14
                                  No tak, jeśli okaże się, że ukarany mandatem za przekroczenie prędkości miał
                                  jakieś poglądy polityczne, bądź jest nawet p.Osłem, to też sprawa polityczna...
                                  Rozumiem. Znaczy, że jak ktoś ma jakieś przekonania polityczne, bądź związany
                                  jest z polityką, to nawet jak chodzi do toalety, to jest to wydarzenie
                                  polityczne. Jeśli zauważy źle zaparkowany samochód i zgłosi to straży miejskiej,
                                  to też działanie polityczne.
                                  • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 22:23
                                    No dobra.
                                    Kogo tyczy rzeczona książka?
                                    Polityka? Polityka.
                                    Czy rząd ze swej natury jest polityczny? Jest polityczny.
                                    Czy ministrowie rządu są politykami? Są politykami.
                                    Czy MNiSW p. Kudrycka jest politykiem? Jest politykiem.
                                    Czy decyzja o nasłaniu PKI na UJ związana jest z pracą magisterską P. Zyzaka,
                                    która to praca wydana drukiem wzburzyła polityków, w tym samego L. Wałęsę oraz
                                    (np.) T. Mazowieckiego i A. Kwaśniewskiego i, co tu jest nie bez znaczenia,
                                    premiera rządu RP D. Tuska, który to D. Tusk jest przełożonym B. Kudryckiej,
                                    która to minister Kudrycka wydała postanowienie...
                                    Mam wykładać dalej?
                                    Czy może wciąż będziesz trywializował, kluczył, kręcił i zbaczał?
                                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Chłopak napisał pracę magisterską... IP: *.dialog.net.pl 03.04.09, 08:22
                                      Czyli, jeśli się okaże, że na trawniku pod urzędem parkuje poseł, a inny poseł
                                      zwróci się do straży miejskiej o interwencje, tzn to też jest postępowanie
                                      polityczne?
                                      • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 08:48
                                        Czyli gdyby na trawniku zaparkował nawet nie poseł, a zwykły zjadacz chleba, o
                                        którym byłoby wiadomo, że napisał w szalecie na ścianie, iż były prezydent,
                                        tfu!, kaowiec jest do dupy i w związku z tym minister nauki uruchomiłby komisję
                                        sprawdzającą świadectwa tego obywatela oraz predyspozycje naukowe i moralne jego
                                        nauczycieli, a w dodatku takie działania wyraźnie poparłby premier rządu, tzn.,
                                        że mielibyśmy do czynienia z działaniami nad wyraz politycznymi.
                                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Chłopak napisał pracę magisterską... IP: *.dialog.net.pl 03.04.09, 08:52
                                          Mylisz pojęcia, jeśli parkuje na trawniku, należy wezwać policję/straż miejską,
                                          by wlepiła mu mandat za niewłaściwe parkowanie, jesli jest podejrzenie, że praca
                                          była obroniona niewłaściwie, należy sprawdzić i tyle.
                                          • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 09:03
                                            Nie potrafisz niestety przyjąć do wiadomości, że takie działanie, jakim błysnęła
                                            wczoraj Kudrycka, wspierana dodatkowo przez premiera, to aktywność
                                            _czysto_polityczna_. Nasyłanie PAKI na UJ w tym momencie, w takim kontekście, z
                                            jednoznacznych przyczyn, po takim szumie, po tylu wypowiedziach, po idiotycznych
                                            gestach Wałęsy, nie da się w żaden sposób obronić. To jest akcja POLITYCZNA i
                                            żadnym innym określeniem oraz sprowadzaniem sprawy do parkingowych absurdów, nie
                                            da się obronić.
                                            • przyslowie Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 09:55
                                              Gdy Bigowi zaczęłam przyznawać rację, to uznał mnie za chorą. Nie
                                              wiem, jak to rozumieć.
                                              • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 12:26
                                                I... znów czegoś nie rozumiesz.
                                                • przyslowie Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 13:40
                                                  Z Tobą to tylko chorzy mogą się zgadzać?
                                                  • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 13:55
                                                    Wiesz...
                                                    Przeczytałem już niejednokrotnie na FŁ (co nieco da się znaleźć nawet wczoraj i
                                                    dzisiaj), że jestem głupkiem, idiotą, wredną świnią, debilem, podlecem,
                                                    g.ówniarzem, sklerotykiem, komuchem, faszystą, a także antysemitą, rasistą i
                                                    wieloma podobnymi.
                                                    Skoro tak, to kto normalny chciałby podzielać zdanie takiego typa?;)
                                                  • przyslowie Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 14:49
                                                    Ja określiłam Cię bazyliszkiem, potworem, kłamcą... Więcej określeń
                                                    w tej chwili sobie nie przypominam.
                                                    I teraz, gdy chcę podzieliC Twoje zdanie, to uznajesz mnie za chorą.
                                                    Sugerujesz, że mi coś pogorszyło itp.
                                                  • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 14:57
                                                    Przecież to proste(?).
                                                    Nader rzadko, żeby nie powiedzieć - niemal nigdy, się zgadzamy. Prawie, że nie
                                                    ma obszaru, w którym podzielalibyśmy zdanie.
                                                    Skoro tak, a określenia mojej nieskomplikowanej osoby są często takie jak je
                                                    wyżej przywołałem, to "odciąłem się " od Ciebie. A zrobiłem to wyłącznie dla...
                                                    Twojego dobra, bo chyba nie chciałabyś, by nas kojarzono jako osoby podobnie
                                                    postrzegające otaczający nas świat, a już zwłaszcza politykę. To z sympatii do
                                                    Ciebie ten zabieg, a Ty zamiast go docenić, drążysz temat.
                                                  • przyslowie Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 20:09
                                                    Bigi, nie powinieneś okazywać mi sympatii. To nie wypada.
                                                    Jak słusznie zauważyłeś rzadko się zgadzamy.
                                                  • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 20:48
                                                    Dobrze.
                                                  • przyslowie Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 22:40
                                                    Bigi, posłuchaj sobie w takim razie koncertu Roberta Planta po
                                                    latach. Idzie tego posłuchać.
                                                  • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 23:14
                                                    Roberta Planta?!
                                                    Z najwyższą przyjemnością.
                                                    A gdzie go szukać?
                                                  • przyslowie Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 04.04.09, 00:22
                                                    Och, Bigusiu, kupujesz to swoje To i Owo i nie wiesz.
                                                    W TVP Kultura dali recital R.Planta - niedawny, ale nie wiem z
                                                    którego roku. Tym razem nie mogłam odmówić sobie przyjemności
                                                    posłuchania.
                                                  • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 04.04.09, 08:38
                                                    Hmmm, dzięki za namiary.
                                                    Rychło Marychno...
    • Gość: lola lola Re: Chłopak napisał pracę magisterską... IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.09, 14:28
      ganz egal
      • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 14:34
        Lol!
        • trooly Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 14:42
          Bigusiu Gwizdaczku, wszysto ok? Strasznie zapatrzyłeś się na
          siuśmajtka siusiumajtka Zyzola. Proponuję lody śmietankowe w POlewie
          Poziomkowej,hę.
    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Chłopak napisał pracę magisterską... IP: *.dialog.net.pl 02.04.09, 14:45
      Jeśli napisał pracę naukową, posługując się nienaukowymi metodami i ta praca
      została mu zaliczona w poczet prac, to chyba dobrze, że uczelnia jest
      kontrolowana pod względem jakości kształcenia.
      • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 14:50
        Czyli...
        Słuszną linię obrała nasza Władza!
        Taaa...
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Chłopak napisał pracę magisterską... IP: *.dialog.net.pl 02.04.09, 14:57
          Jestem zdania, że wszelkie instytucje państwowe (opłacane z naszych podatków)
          powinny być kontrolowane.
          • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 15:06
            No.
            Szczególnie wtedy, kiedy jest na to _zapotrzebowanie_...
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Chłopak napisał pracę magisterską... IP: *.dialog.net.pl 02.04.09, 15:08
              Zawsze jest zapotrzebowanie. A tu wyszedł kiks, więc jest podstawa, aby
              sprawdzić. Nie rozumiem tej Twojej obawy o to, że będzie sprawdzone to czy tamto.
              • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 15:13
                No to się nie rozumiemy.
                • iluminacja256 Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 19:26
                  Oczywiscie, ze sie nie rozumiecie, bo ty nie rozumiesz pojecia
                  metodologia naukowa oraz rzetelnosc.

                  Pomijajac fakt, zepraca nie ma zródeł innych niz anonimowe to
                  została wydana drukiem przez promotora Zyzaka, a zatem propaguje
                  przyzwolenie na nierzetelnosc i nienaukowosc.

                  OI ponownie - chciałam ci zwrócić uwage, ze ktoś swobodnie MOGLBY
                  napisac prace historyczną w której na kilkunastu stronach dowodziłby
                  z anonimowych , ze Karol Woytyła miał nieslubną córkę, kolaborował
                  z niemcami oraz był alkoholikiem.
                  • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 19:34
                    Póki co to szermujesz domysłami, a nie faktami.
                    Nikt jak na razie, powtarzam: NIKT, łącznie z Tobą, _nie_udowodnił_, że P. Zyzak
                    coś sfałszował, wyssał z palca, czy napisał coś co mu się przyśniło.
                    Jak dotąd jest wyłącznie wyzywany, szmacony i deprecjonowany przez ludzi, którzy
                    jego książki wręcz w ręce nie mieli.
                    Jak już ją sobie przeczytasz, a następnie skonfrontujesz i udokumentujesz
                    wszelkie blagi, to daj znać.
                    Póki co wpisujesz się w podobną kampanię, jaka była prowadzona w stosunku do
                    dzieła Cenckiewicza i Gontarczyka. Oni też byli szmaceni ile wlezie, oni też
                    ponoć spostponowali Bolka. I co? I guzik. Mija zaraz rok i nikt, łącznie z
                    Bolem, po sądach ich nie przeciągnął. Czyli...?
                    • iluminacja256 Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 20:13
                      Jak na razie negujesz fakty - tutaj wypowiedz recenzetów pracy
                      magisterskiej Zyzaka:

                      wyborcza.pl/1,75478,6447018,UJ_wstydzi_sie_za_Zyzaka.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809345

                      Jeli przeczytasz artykuł, a nie przejrzysz go, to znajdziesz
                      WYRAZNA wypowiedz:

                      "Pracę oceniają promotor i recenzent. Jeśli obaj dopuszczają pracę,
                      można zdawać egzamin magisterski. W tym przypadku recenzentem był dr
                      hab. Zdzisław Zblewski, także z UJ. - Sięgnąłem do tej recenzji. Nie
                      jest pochlebna, ale nie dyskwalifikuje pracy. Recenzent podnosi te
                      same zarzuty, które pojawiają się w stosunku do książki: że jest
                      jednostronna, że odwołuje się do anonimowych źródeł - twierdzi
                      dziekan."



                      "Prof. Piotr Franaszek z Instytutu Historii UJ przypomina sobie, że
                      ubiegłoroczna obrona pracy Pawła Zyzaka wywołała konsternację wśród
                      części jego pracowników. - Komentowano, że jest to praca oparta na
                      anonimowych źródłach, czyli urągająca pewnym standardom. Ja bym
                      takiej pracy magisterskiej nie przepuścił."

                      "Zyzak chciał kontynuować pracę nad biografią Wałęsy na studiach
                      doktoranckich na UJ. - Komisja egzaminacyjna we wrześniu ubiegłego
                      roku stwierdziła, że metody badawcze i wiedza historyczna nie
                      pozwalają mu podjąć studiów doktoranckich na ten temat - mówi prof.
                      Franaszek."

                      To wg Ciebie nie sa fakty? Wybacz kolego, doskonale wiem, z
                      enapiszesz mi jeszcze 234 posty wg ktorych najprawdziwsza prawde
                      posiada Zyzak, ale powiem szczerze -jesli ktoś nie zna podstaw
                      warsztatu historycznego i jednogłosnie stwierdza to recenzent pracy,
                      jak i komisja magisterska, to wypowiedzi osób kompetentnych znacza
                      dla mnie po wielekroć wiecej niz twoj post na forum, zwłaszcza, ze
                      zawodowo jestem na rzetelnosc naukową UCZULONA szczególnie silnie.
                      \
                      • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 20:58
                        Owszem, źródła są anonimowe.
                        Jednak... nie dla wszystkich.
                        Zyzak twierdzi, że ma nagrania nie ujawnionych osób.
                        Mógłbym tu wkleić inne, niż Twoje relacje.
                        Nawet nie wyrywając ich z kontekstu.
                        Jednak nie mam potrzeby tego robić.
                        Bo nie o "sprawę" Zyzaka w tym wątku idzie.
                        Ty jednak tego i tak nie jesteś w stanie ogarnąć.
                        • iluminacja256 Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 21:19
                          > Mógłbym tu wkleić inne, niż Twoje relacje.

                          Skoro mógłbys, to wklej.

                          > Zyzak twierdzi, że ma nagrania nie ujawnionych osób.

                          Nie interesuje mnie co Zyzak twierdzi. Rozmawiamy o jego pracy
                          magisterskiej - w metodologii historycznej podaje sie personalia lub
                          nie pisze w ogóle - jesli ma sie nagrania anonimowych osób, to
                          dodaje sie ej jako załcznik do pracy i te nagrania ogląda promotor i
                          recenzent. Poniewaz Zezak tego nei zrobił, moze sobie te nagrania
                          wywalic do kosza - on juz zaprzeczył temu, ze skończył studia - nie
                          nauczył się nawet warszatu historycznego i kwerendy, którą to ma się
                          na pierwszym roku studiów!
                          • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 21:26
                            Wiesz co?
                            Chodzi o to by:

                            - Niedoszły magistrancie! -.
                            - Jeśli chcesz obronić pracę, a zamierzasz pisać ją na temat Lecha W., rób to na
                            klęczkach, a opieraj się wyłącznie na materiałach zgromadzonych przez Instytut
                            Lecha Wałęsy!! -.

                            Nie będzie "nieporozumień", wszelkie Akademie i ich Rektorzy będą spali spokojnie.
                            No, chyba, że ponownie nastaną czasy wolności naukowej i badawczej, a ludzie
                            przestaną się bać...
                            • iluminacja256 Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 21:34
                              Nie. O to chodzi wg Cibie i twojej spiskowej wizji swiata.
                              Wyobraz sobie, ze te same zarzuty metodologiczne spotkałyby prace o
                              Kwasniewskim, Jaruzelskim, Bartoszewskim i JP II.

                              Na tym własnie polega rzetelnosc naukowca i znajomosc warsztatu -
                              skoro masz dane od anonimowych osób, to tak, jakbys stwierdził:
                              - anonimowy osobnik ( ktorego nagrani\ mam , ale nie ujawnie ich
                              recenzentowi i promotorowi) powiedział mi, ze Aleksander Kwasniewski
                              zamordował w młodosci swoją 3 letnia opóznioną w rozwoju córeczkę.

                              I piszesz w pracy : aleksander Kwasniewski zamordował w młodosci
                              swoją 3 latnią, opózniona w rozwoju córkę . [przypis, [za:]
                              anonimowy rozmowca}

                              W przeciwienstwie do ciebie o nauce mam jednak co nieco pojecia -
                              moj promotor wywaliłby mnie na zbity pysk z czymś takim i z pala w
                              indeksie.
                              • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 21:46
                                Zdemaskowałaś mnie.
                                Mam za sobą III klasy szkółki niedzielnej, maturę i kursa niektóre.
                                To pozwoli nam zakończyć dyskusję. Prawda?
                                I tylko tak sobie myślę, że nie wszyscy promotorzy widać są tak, hm, wymagający
                                jak Twój...
                                • iluminacja256 Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 22:01
                                  > Zdemaskowałaś mnie.
                                  > Mam za sobą III klasy szkółki niedzielnej, maturę i kursa niektóre.
                                  > To pozwoli nam zakończyć dyskusję. Prawda?

                                  Ty to napisałeś, nie ja, wiec to twoja prawda i twoja wersja twojego
                                  zyciorysu.
                                  Nie interesuje mnie czy masz za soba 5 fakultetów czy szkólkę
                                  niedzielną .
                                  Piszemy o metodologii naukowej, a nie o twoim zyciorysie.

                                  >I tylko tak sobie myślę, że nie wszyscy promotorzy widać są tak,
                                  hm, wymagający
                                  > jak Twój...

                                  No cóz, mój jest przede wszystkim dobrym naukowcem - tzn. wie od
                                  czego i po co jest. I kazdemu bym takiego zyczyła.
                                  • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 22:06
                                    Z tym: piszemy o metodologi, to zbytnio optymistyczne.
                                    Powinno być: ja, czyli Iluminacja, za wszelką cenę chcę skierować wątek na te tory.
                                    Ja, big_news, się o metodologii nie wypowiadam, a w każdym razie nie czynię z
                                    niej lajtmotiwu.
                                    Ja sobie skromnie pozostaję przy kwestiach politycznych.
                                    I tego się trzymajmy.
                                    • iluminacja256 Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 10:10
                                      >Z tym: piszemy o metodologii, to zbytnio optymistyczne

                                      Nie, po prostu dla Ciebie to bardzo niewygodne pisac o metodologii,
                                      bo okazuje sie , ze mozna wątek w ogóle wyabstrahować z polityki i
                                      zjać sie tylko warsztatem, a to burzy twoja misterną tezę, jakoby
                                      sprawa dotyczyła TYLKO prac o Wałęsie napisanych niepochlebnie.
                                      • big_news Re: Chłopak napisał pracę magisterską... 03.04.09, 12:26
                                        Już Ci proponowałem, byś założyła wątek na interesujący Cię temat.
                                        Ten jest, powtarzam, o POLITYCE.
    • nett1980 Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 14:54
      Wobraz sobie, ze za 20 lat, jakis, teraz noszacy koszule w zebach,
      dzieciak wezmie sie za biografie historyczna postaci trzesacej ongis
      forum Lodz. Pogada sobie z innymi postaciami historycznymi Cassanim,
      Yaworem. Dotrze do kolegow z podstawowki, a potem opisze pierwsze
      twoje razy z twarza Merlin Monroe, porzucenie przez pierwsza
      dziewczyne i histerie z tym zwiazane, ciecie zyl, trucie sie. A
      koledzy dopowiedza swoje, ze pic nie umiales, na studniowce
      zapaskudziles cala lazienke. Za komuny to wcale taki bojownik nie
      byles, pogadales sobie ze stryjkiem, opornik w klape, ale zeby sie
      wychylac, co to to nie ma glupich, tak bylo, bo Henio z 2 klatki tak
      mowil, a jak tu Heniowi nie wierzyc...
      Baaardzo wartosciowe, co?
      • dziad_borowy Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:03
        Co tak oszczednie? Jak wolnosc slowa to wolnosc slowa. Pewne
        anonimowe aczkolwiek pewne bardzo i z kregow zblizonych do zrodlo
        powie, ze po alko lubil podszczypywac chlopcow i ogladal gejowskie
        swierszczyki. No jak takim nie wierzyc? A jak podniesie sie wrzask
        to odpowiednik na jakims forum zaplacze sie dramatycznie: zabijaja
        nasza wolnosc!! falszuja historie!! demokracja kona!!
        Dzierżż!!!
        • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:05
          To Twoja projekcja.
          I wyłącznie Twoja...
        • nett1980 Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:06
          Pewne kregi tez donosza, ze uczestniczyl w orgiach z Longeta i Aneta-
          K, a Longeta(tak, tak) byla kobieta! To akurat dobrze swiadczy o
          kondycji naszego bohatera, kondycji fizycznej, no on jeden i dwie
          kobiety, i to jakie rozbuchane kobiety!
          • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:15
            Pogratulować wyobraźni.
            Może nie marnuj potencjału i od razu rozwiń pomysł do rozmiarów książki.
            A następnie ją wydaj...
            • nett1980 Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:16
              A co jakichs Zyzak jestem, wypraszam sobie!
              :)
              • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:19
                Dlaczego Zyzak?
                Póki co jawisz się (jak dla mnie) niczym jaki Gall Anonim;)
                • nett1980 Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:24
                  Loo matko, jestes aniolem, ktory nigdy sie nie masturbowal, zawsze
                  mial powodzenie wsrod dziewczat, to ty zawsze rzucales kobiety,
                  nigdy one ciebie. Daj czlowieka, zawsze cos sie znajdzie, stara
                  bolszewicka prawda, pan Zyzak na niej robi kariere...
                  To do pierwszego mojego postu, bo dalej to podbijanie pileczki
                  bylo ;>
                  • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:32
                    Aha.
                    Do bolszewickiej prawdy bardzo mi daleko, ale przekonałaś mnie.
                    A Zyzak pewnikiem jest dodatkowo wiadomym pomiotem.
                    Reszta to faktycznie podbijanie albo i bicie.
                    • nett1980 Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:38
                      Bolszewia, bolszewia, ale mi ten pan owczesnych apartczykow
                      przypomina, tylko do innych panow sie lasi.
                      • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:48
                        To gdzie w takim razie lokujesz... TW Bolka?
                        • nett1980 Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:53
                          > To gdzie w takim razie lokujesz... TW Bolka?


                          Tam, gdzie tych wszystkich, ktorzy uwazaja, ze komune w Polsce
                          obalila SB, a na swiecie Niemcy zniszczyli wrogi system poprzez
                          zburzenie muru berlinskiego.
                          • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:55
                            Świetnie.
                            Znaczy beznadziejnie, choć ja też wiem co to przekąs, więc...
                            Tyle, że jak mi się zdaje, wiem kiedy wypada z nim wyskoczyć.
                            • nett1980 Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 16:00
                              > Tyle, że jak mi się zdaje, wiem kiedy wypada z nim wyskoczyć.

                              Gratuluje wysokiego poczucia wlasnej wartosci :)
                              • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 16:01
                                Dzięki.
                                Drobiazg.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Maly eksperyment myslowy... IP: *.dialog.net.pl 02.04.09, 15:09
          Wolność słowa nie oznacza braku odpowiedzialności za nie.
          • dziad_borowy Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:12
            No wiec wlasnie. Ale ktore anaonimowe zrodla przejmowalyby sie
            odpowiedzialnoscia. Zostaje wloczyc sie po sadach kilka lat, a smrod
            sie ciagnie i ciagnie i ciagnie. Ale sa tacy, ktorzy widocznie lubia
            smrod.
            Dzierżżż!!!
      • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:04
        Mam jedno pytanie:
        Czytałaś tą książkę?
        Tą o naszym Narodowym Hero, żeby nie było...

        A co do tej biografii, co to ją pono może ktoś tam kiedyś tam naskrobać...
        Jak będzie, to jej główna postać będzie, albo i nie, się kłopotać co z tym
        robić. W każdym razie gdybym miał temu ktosiowi coś podpowiadać, to podałbym mu
        adres najbliższego cywilnego sądu. O ile uznałby ten ktoś, że książka zawiera
        kłamstwa i kalumnie...
        • nett1980 Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:13
          Oczywista, oczywistosc, ze nie czytalam, nie da sie wszystkich
          plugastw tego swiata przeczytac. A jesli juz czytac, to tylko
          wybitne ksiazki. Tak, tak wiem, inni maja powiedziec mi co jest
          wybitne, bo ja musze sie na jakis pseudoautorytetech opierac.
          Ja ci dobrze zycze, ale mozesz nie miec tego szczescia co Walesa i
          nie przezyc tych 20 lat...I co wtedy, hulaj dusza piekla nie ma, a
          no w sumie dzieci twe moga bronic dobrego imienia BigNewsa, tylko
          czy im sie bedzie chcialo ciagac po sadach o nick?
          • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:18
            Nie czytałaś, a wiesz, że plugastwo.
            Wybaczysz, ale w tej sytuacji dalszy koment uważam za zbędny.
        • yavorius Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:14
          ty też jej nie czytałeś, ale co się napociłeś dzisiaj, to twoje.

          • dziad_borowy Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:15
            Widac juz nazwisko autora gwarantuje jakosc.
            Dzierżż!!!
          • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:17
            Owszem.
            I dlatego, właśnie, ja po niej... nie jadę jak po łysej kobyle.
            Dostrzegasz ten niuans?
            Nie krytykuję czegoś, czego nie znam.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Maly eksperyment myslowy... IP: *.dialog.net.pl 02.04.09, 15:22
              Ale zobacz, że sam sobie przeczysz, z jednej strony walczysz o wolność
              wypowiedzi, z drugiej twierdzisz, że wypowiedzi krytyczne są nieuprawnione,
              jeśli ktoś nie przeczytał, to jak to jest z tą wolnością, o która tak walczysz?
              • nett1980 Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:26
                Robi sie jak wczoraj w meczu. Nasze biedne San Marino puszcza bramki.
                • yavorius Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:33
                  ...dobrze, że nie bąki.
                  • nett1980 Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:36
                    Daj spokoj, w pilce noznej chyba nie o to chodzi?
                    :>
              • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:35
                A Ty z kolei gdzieś tam napisałeś, że wolność wypowiedzi wolnością, ale ta
                odpowiedzialność za słowo...
                No właśnie.
                Jak można odpowiedzialnie krytykować coś, czego się nie zna?
                Oczywiście, można, tyle, że co to ma wspólnego z odpowiedzialnością?
                No i kto tu sobie... przeczy?
                • nett1980 Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:39
                  A ty czytales, ze tak wychwalasz i watki zakladasz? Czy masz okazje,
                  zeby dolozyc wrogowi twoich sympatii?
                  • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:53
                    Pokaż mi, w którym miejscu zachwalam tą książkę, ok?
                    Jak znajdziesz to miejsce, to odniosę się do... przywalania wrogom.
                    • nett1980 Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 16:27
                      "Okazało się, że praca zatrzęsła Niebem (w tym wypadku Bożkiem z
                      auto-nadania)
                      oraz Ziemią (tutaj: wyznawcami "Świętego") ".
                      :>
                      "Teraz czekać tylko kiedy
                      kolejnych strajkujących spacyfikuje na ulicach ZOMO. Ach, prawda,
                      ZOMO już nie
                      ma! Ale... i na to znajdzie się wyjście. Bo niby komuny już nie ma,
                      a jednak
                      wolność naukową _będzie_się_sprawdzać_i_kontrolować_, to niby czemu
                      Grzegorz
                      Schetyna nie miałby znaleźć sposobu na wskrzeszenie ZOMO? "

                      Zomo, bozkowie, upadek demokracji, ach jak mozesz kopiesz ile wlezie
                      po kostkach, ale nie, nie, nie, ksiazki nie chwalisz. No jak nie jak
                      tak, za sprytny jestes wg wlasnego mniemania.
                      • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 16:42
                        Widzisz w moim poście coś, czego... nie ma.
                        Dopowiadasz we własnych myślach rzeczy, o których się nie zająknąłem.
                        Ktoś o kiedyś nazwa, ale ja się, mimo wszystko, nie odważę.
                        A, co ważniejsze, ten wątek jest o całkowitym i nieskrywanym już zamachu na wolność.
                        Wolność przekonań, myśli (mówionej, pisanej) i możliwości wyrażenia własnego oglądu.
                        Jak Ci się zdaje, ilu kolejnych magistrantów porwie się na "niesalonową" wersję
                        wydarzeń? Kto się odważy własnym nazwiskiem sygnować pracę, która może
                        spowodować ministerialną kontrolę? Ilu będzie takich, co to się nie poddadzą
                        terrorowi poprawności politycznej i nie będą mieli obaw o zasznurowanie im ust?
                        Jaki głupi napisze otwartą magisterkę, bez zrywania się w nocy ze strachu, bo
                        właśnie mu się przyśni, że jakaś Komisja wzięła i ją unieważniła?
                        Naprawdę nie czujesz bluesa, czy tylko rżniesz słodką blondynkę?
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Maly eksperyment myslowy... IP: *.dialog.net.pl 02.04.09, 15:45
                  Po pierwsze, ja nie krytykuje, jedynie zgadzam się z tym, że jeśli jest
                  podejrzenie, że szkoła publiczna robi coś nie do końca prawidłowo, to należy to
                  sprawdzić, po wtóre to Ty walczysz o wolność wypowiedzi - niezależnie od tego,
                  czy mówi sie prawdę, czy nie.
                  • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 15:52
                    Wolta.
                    Zastosowałeś woltę, by uciec od odpowiedzi.
                    Ja i owszem, "walczę" o wolność wypowiedzi.
                    I właśnie dlatego niepokoi mnie gwałtowna reakcja, jak najbardziej polityczna,
                    na ukazanie się w formie książkowej czyjejś pracy magisterskiej.
                    I wiesz co? Dam sobie głowę uciąć, że gdyby ta pozycja tyczyła choćby...
                    Kaczyńskiego i roiło by się w niej od bzdur i przeinaczeń, a wręcz kłamstw, pies
                    z kulawą nogą, a nie tylko Kudrycka, by nie zareagował.
                    W tym cały pic.
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Maly eksperyment myslowy... IP: *.dialog.net.pl 02.04.09, 16:17
                      Wiesz jaki problem jest z Twoim pojmowaniem świata, że każdy popiera którąś z
                      partii/opcji ect. Ja popieram jedynie w ten sposób, że na kogoś głosuję,
                      niestety od zawsze wybieram mniejsze zło i nie utożsamiam się z tym. Nie
                      interesuje mnie, że paszkwil został napisany na jednego, czy na drugiego, tylko
                      fakt, że za pisanie paszkwili można dostac stopień naukowy. I to należałoby
                      sprawdzić, 1) czy praca rzeczywiście jest paszkwilem, a jeśli tak, to jak się
                      stało, że przedostała się przez ręce promotora i recenzenta i została uznana,
                      czyżby jej nie czytali? Bo jeśli nie czytają prac, albo przeglądją jedynie
                      pobieżnie, znaczy się źle wykonują swoją pracę za nasze pieniądze - rozumiesz
                      już? Takie konkretne rzeczy należy sprawdzić i jak będą wyniki - ustosunkować
                      sie do nich. I tyle.
                      • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 16:34
                        Nie pogniewaj się, ale z tego _wybieram_mniejsze_zło_ należy wyciągnąć wniosek,
                        że gdyby teraz był akurat grudzień 1981 roku, to poparłbyś wojskową juntę, no bo
                        to mniejsze zło by było...
                        A wcześniej byłbyś z kimś podobnym, bo tamten też rzekomo podobnymi pobudkami
                        się kierował...
                        Nic to. Ważniejsze jest co innego.
                        Otóż TERAZ, w imię absolutnie pokrętnych racji, otwarcie, w świetle kamer, za
                        pośrednictwem wszelkich możliwych publikatorów, prominentna działaczka partii
                        politycznej, przy wtórze swojego pryncypała, zapowiada kontrolę UCZELNI. Czyli
                        tego miejsca, w którym powinny dominować niezależność myśli oraz badań. I co się
                        z tym dzieje? Ano... nic. Dziennikarze nie kłapią o zamachu na niezależność
                        Nauki. W żadnej telewizji, w ani jednym radiu nikt się nie łapie za głowę. Co
                        gorsza, wolni, wykształceni (niejeden przecież może śmiało wymachiwać
                        odpowiednim papierkiem) internauci, na ponoć dość wysoko ulokowanym forum
                        dowodzą, iż w gruncie rzeczy pani minister ma... rację! Śmiać się, czy płakać?
                        Zrób króciutki eksperyment myślowy i wyobraź sobie, że rzecz ma miejsce za
                        czasów PiS-u. I jak, co Ci się przewija przed oczami? Widzisz to lamenty w
                        mediach na upadek obyczajów? Słyszysz te zawodzenia opozycji, o pogwałceniu
                        wszelkich demokratycznych standardów? Dostrzegasz te pełne oburzenia wpisy
                        tutejszych bywalców? Nie? A to przepraszam. Widać sobie coś zmyśliłem. A jeżeli
                        już, to w takim razie bez skrępowania dopowiem, że mnie dzisiejsze akcje kojarzą
                        się wyłącznie z... Białorusią. Tak tak. A kto tego nie potrafi w ten sposób
                        skorelować, ten kiep. Cóż, sorry za szczerość.
                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Maly eksperyment myslowy... IP: 78.8.192.* 02.04.09, 20:32
                          > Nie pogniewaj się, ale z tego _wybieram_mniejsze_zło_ należy wyciągnąć wniosek,
                          > że gdyby teraz był akurat grudzień 1981 roku, to poparłbyś wojskową juntę, no b
                          > o
                          > to mniejsze zło by było...
                          > A wcześniej byłbyś z kimś podobnym, bo tamten też rzekomo podobnymi pobudkami
                          > się kierował...

                          NIe poparłbym junty, natomiast - niestety, żadna partia nie przedstawia nawet
                          zbliżonych do moich poglądów (przynajmniej oficjalnie), natomiast syfstem
                          proporcjonalny powoduje, że niestety do sejmu i senatu dostają się miernoty
                          wrzucone na listę, które mają dobrze sprzedającego sie lidera, który zbiera
                          głosy na resztę miernot, więc i rozliczyć jest ciężko.

                          > Otóż TERAZ, w imię absolutnie pokrętnych racji, otwarcie, w świetle kamer, za
                          > pośrednictwem wszelkich możliwych publikatorów, prominentna działaczka partii
                          > politycznej, przy wtórze swojego pryncypała, zapowiada kontrolę UCZELNI. Czyli
                          > tego miejsca, w którym powinny dominować niezależność myśli oraz badań. I co si
                          > ę
                          > z tym dzieje? Ano... nic. Dziennikarze nie kłapią o zamachu na niezależność
                          > Nauki.

                          Problem jest w tym, że właśnie, wg dziennikarzy, ba nawet wedle niektórych
                          przeciwników Lecha Wałęsy pojawiają się głosy, że ta praca nie ma z naukowymi
                          badaniami nic wspólnego, a przynajmniej ma niewiele. W takim świetle zdarzenie
                          można porównać do tego, że jakiś polityk spowodował wypadek samochodowy, a Ty
                          oburzasz się, że chcą go poddać badaniu na zawartość alkoholu we krwi, bo to
                          jest zamach na jego wolność, bo on ma immunitet! A tu jest prosta sytuacja -
                          jest podejrzenie - więc należy sprawdzić, jeśli podejrzenia okażą się
                          bezpodstawne, żadnych sankcji przecież nie będzie, więc o co Ci chodzi?

                          > internauci, na ponoć dość wysoko ulokowanym forum
                          > dowodzą, iż w gruncie rzeczy pani minister ma... rację!

                          A nie przyszło Ci do glowy, że może mieć rację? A nie zapomniałem, wg Ciebie,
                          jak ktoś nie jest z PiS-u, z założenia nie ma racji.


                          • big_news Re: Maly eksperyment myslowy... 02.04.09, 21:02
                            No widzisz jakie wszystko jest proste?
                            W ostatnim zdaniu dokładnie to sobie wyjaśniłeś.
                            Zupełnie niepotrzebnie tyle wałkowałeś temat.
                            Na przyszłość, żeby nie marnować czasu, wklejaj wyłącznie ten końcowy akapit. Od
                            razu będziemy mieli całość za sobą.
    • iszkariota Zygzak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 18:23
      to jego broszka. Egzaminujący uznali zawarte w niej plotki opowiadane po wsiach
      za argumenty naukowe, jego szczęście. Udało mu się znaleźć wydawcę, ma
      satysfakcję. Zrobił się szum, zarobi...

      Nie mam pretensji do mgr Zygzaka, jest demokracja więc mógł napisać co chce, w
      ramach prawa. Jeśli je złamie odpowie, jeśli nie wara od niego!
      On odpowiada jako historyk za jej wartość merytoryczną. W normalnym kraju karą
      za wypisywane brednie jest brak pracy w zawodzie. Mógłby za to zostać np.
      mleczarzem, lub listonoszem.

      Irytuje mnie kolejne pieprzenie, bicie piany, wołanie o pomstę do nieba i łzy
      bohatera. Cóż za obłuda!
      • big_news Re: Zygzak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 18:56
        Wszystko to ładnie...
        Tylko po kiego to małostkowe zniekształcenie nazwiska?
        Pojęcia nie mam.
        • iszkariota Re: Zygzak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 19:29
          big_news napisał:

          > Wszystko to ładnie...
          > Tylko po kiego to małostkowe zniekształcenie nazwiska?
          > Pojęcia nie mam.

          Bo ładniejsze od oryginału.
          • big_news Re: Zygzak napisał pracę magisterską... 02.04.09, 19:39
            Aha.
            Super.
            To takie, hm, nowoczesne...
            • Gość: x Re: Zygzak napisał pracę magisterską... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 09:10
              Ale jak ty przekształcasz, to jest ok?
              Oj mały hipokryto ;)
    • aaa202 Nie rozumiem całego zamieszania wokół sprawy. 02.04.09, 18:57
      Jacyś ministrowie, jakieś kontrole Paki, jakieś Tuski po radiach.
      Przecież jeśli ktoś się poczuł pomówiony, oszkalowany, jego dobre
      imię zostało narażone na szwank, ma sądową drogę dociekania
      sprawiedliwości. Są tu dwie strony: autor i opisany.
      Nie ma tu znaczenia, kto został pomówiony, nie ma znaczenia, gdzie
      pracuje autor pozycji, nie ma znaczenia, że była to praca
      magisterska.
      Jeśli rzucamy się na promotora i recenzenta (ktoś zna tę recenzję i
      ocenę z pracy?), to czemy nie rzucimy się na wydawcę książki, który
      postanowił to opublikować?
      • big_news Re: Nie rozumiem całego zamieszania wokół sprawy. 02.04.09, 19:10
        Otóż to.
        • aaa202 zreszą, co ta komisja akredytacyjna sprawdzi? 02.04.09, 19:23
          sprawdzi liczbę osób na seminarium, protokół z obrony pracy? Urządzą
          wizytację zajęć promotora, zajęć doktoranta promotora? I do jakich
          wniosków paka dojdzie? Żadnych. Zaś rada wydziału wpisze do planu
          posiedzenia punkt "sprawa pracy magisterskiej takiej a takiej",
          pośmieją się ze strzelania z armaty do komara i tyle będzie. Dziekan
          podrapie się po dupie, proszę państwa, ten teges, ale kwitów trzeba
          pilnować, żeby dokumentacja była okej.

          Kurczę, proporcje trzeba znać.
          • big_news Re: zreszą, co ta komisja akredytacyjna sprawdzi? 02.04.09, 19:36
            Jest w ogóle wątpliwość, że Komisja pracę Zyzaka... wylosuje, bo ponoć w ten
            sposób się praktykuje przy podobnych okazjach.
            Ale co się szumu zrobiło, to się zrobiło.
            Że przy okazji ktoś się nieźle skompromitował?
            Mnie to akurat nie dziwota.
            • aaa202 Prace się losuje 02.04.09, 19:46
              w przypadku standardowych kontroli komisji akredytacyjnej. Te
              akredytacje są na tyle upierdliwe, że są zawsze, jeśli nie
              państwowe, to uczelniane, albo inne szczegółowe związane z danym
              projektem. Wizja akredytacji jest permanentna, więc nie będzie to
              dla wydziału jakaś sytuacja ekstraordynaryjna.

              Nie wiem, jak to wygląda w sytacjach takich jak ta, bo jest to chyba
              swoiste novum. W końcu uczelnie mają tak zwaną swobodę akademicką,
              która czym jest, nikt dokładnie nie wie, ale każdy czuje, kiedy ktoś
              ją łamie. I to jest ta sytuacja.
          • iszkariota Czterej jeźdźcy Apokalipsy już wyruszyli... 02.04.09, 19:45
            czyjaś ofiara musi być złożona na ołtarzu PR, muszą zostać zasłonięte trudności
            w ogarnięciu braku pomysłu na radzenie sobie z kryzysem,
            kto nią będzie?
            republika.pl/blog_ut_3149168/3285482/tr/powieszony.jpg
      • iluminacja256 Re: Nie rozumiem całego zamieszania wokół sprawy. 02.04.09, 20:16
        >Jeśli rzucamy się na promotora i recenzenta (ktoś zna tę recenzję i
        ocenę z pracy?), to czemy nie rzucimy się na wydawcę książki, który
        >postanowił to opublikować?

        bO TAK SIE JAKOŚ DZIWNIE SKŁADA, ZE WYDAWCĄ KSIAZKI JEST
        WYDAWNICTWO, KTÓREGO SZEFEM JEST PROMOTOR PANA ZYZAKA...
        • aaa202 I co z tego? 02.04.09, 21:12
          Nic ta wiedza nie wnosi do mojego pytania. Gryźmy po piętach wydawcę
          i jego geszeft, a nie uczelnię. Powtarzam: to, że materiał był
          czyjąś pracą magisterską, nie ma nic wspólnego ze sprawą. Bo rzecz
          jest pomiędzy obywatelem Z. i obywatelem W. Otake Polske obywatel W.
          zresztą walczył, czyż nie?

          Ok, uznamy po fakcie, że praca magisterska Zyzaka nie spełniała
          warunków pracy magisterskiej. Odbierzemy mu tytuł magistra. I co,
          biografia Wałęsy jego pióra będzie mniej podniecająca? Mniej
          opłacalna dla wydawcy? Kogo będziemy kąsać przy wznowieniu pozycji?
          Proponuję faceta z ksero, który był na tyle błyskotliwy, że przy
          kopiowaniu poronionej magisterki nie pogubił kartek.
          • iluminacja256 Re: I co z tego? 02.04.09, 21:50
            > Nic ta wiedza nie wnosi do mojego pytania. Gryźmy po piętach
            wydawcę
            > i jego geszeft, a nie uczelnię. Powtarzam: to, że materiał był
            > czyjąś pracą magisterską, nie ma nic wspólnego ze sprawą.

            No nie byłabym taka pewna, bo skoro promotor zaakceptował pracę, a
            nastepnie ją wydał, to de facto firmuje ja nazwiskiem swoim i
            uczelni na jakiej praca powstała. Własnie to jest najmniej ciekawa
            częśc pracy . Zastanawai mnie tylko dlaczego nikt jeszcze nie zajał
            się tyłkiem promotora własnie , bo on jest głowną postacią tej
            sprawy, a nie zaden Zyzak - on zatwierdził, on dopuscił do obrony,
            on napisał recenzję, a wreszcie jego wydawwnictwo to wydało.
            • big_news Re: I co z tego? 02.04.09, 22:03
              Nie jesteś sama.
              Jesteś w doborowym towarzystwie.
              Niejakiego Stefana Konstantego Myszkiewicza-Niesiołowskiego. Powiedział on
              wczoraj i powtórzył to jeszcze dobitniej dzisiaj, że gdyby to on był rektorem
              UJ, to (dosłownie tak się wyraził) wywaliłby na zbitą mordę prof. Nowaka z pracy.
              No, ale tutaj ponownie wkraczamy w obszary polityczne, więc jak sądzę nie
              będziesz tym faktem szczególnie zainteresowana.
              • przyslowie Re: I co z tego? 02.04.09, 22:20
                Bigi nie jesteś godzien sandałów wiązać Zyzakowi. Nie potrafisz go
                docenić.
                • big_news Re: I co z tego? 02.04.09, 22:25
                  Coś znów pokręciłaś...
                  A może tylko tak sobie chlapnęłaś?
                  Eee, spokojnie, to nic nowego przecież.
                  • przyslowie Re: I co z tego? 02.04.09, 22:28
                    Dlaczego miałam pokręcić? Dlaczego chcesz podważyć moje słowa?
                    • big_news Re: I co z tego? 02.04.09, 22:37
                      No dobra.
                      Masz rację.
                      Powinienem czyścić buty.
                      Skoro tak uważasz...
                      • przyslowie Re: I co z tego? 02.04.09, 22:50
                        No i znowu nie zrozumiałeś moich słów.
                        Jak masz czyścić buty, skoro nie jesteś godzien nawet sandałów mu
                        czyścić?
                        • big_news Re: I co z tego? 02.04.09, 23:02
                          Grunt, że Ty wszystko kapujesz.
                          Wszystko.
                          • przyslowie Re: I co z tego? 02.04.09, 23:19
                            Rzemyka u jego sandałów nie jesteś godzien wiązać., a cóż dopiero...
                        • kropman Re: I co z tego? 02.04.09, 23:04
                          Mówi się dzisiaj, ze ludzie w wieku pana Zyzaka nie powinni pisać książek o
                          komunie bo są za młodzi i nic nie wiedzą o tamtych czasach - dla mnie to totalna
                          bzdura, na tej samej zasadzie nie powinno się już dzisiaj publikować prac o
                          starożytności , średniowieczu, okresie nowożytnym itp . Osoby piszące te prace
                          tez nie wiedzą jak się w tedy żyło a swoją wiedzę czerpią ze źródeł
                          • big_news Re: I co z tego? 02.04.09, 23:10
                            Gdyby napisał włazidupską cegłę, to mógłby.
                            A tak, to _nie_ma_prawa_.
                            • kropman Re: I co z tego? 02.04.09, 23:18
                              Dokładnie , taka to już u nas wolność. Ten sam problem dotyczy tez innych
                              tematów, które są kontrowersyjne, jak tylko ktoś napisze coś niezgodnego z
                              przyjętym wzorcem i prawdą ,zaraz podnosi się larum i panika , I jak tu można
                              mówić o obiektywnej ocenie postaci historycznej i wydażeń
                              • przyslowie Re: I co z tego? 02.04.09, 23:22
                                Jeszcze gorzej jest pisać, a co dopiero mówić.
                                Hymm...hymm... chyba zaraz zbiję kolejną toksyczną calorię.
                                • big_news Re: I co z tego? 02.04.09, 23:31
                                  Hm hm.
                                  Powoli zaczynam się o Ciebie martwić.
                                  • przyslowie Re: I co z tego? 02.04.09, 23:33
                                    O mnie ma kto się martwić. Zbyteczna Twoja fatyga.
                                    Dlaczego nie pomartwisz się o Annę Fotygę?
                              • big_news Re: I co z tego? 02.04.09, 23:28
                                Chłopakom się zdawało 20 lat temu, że wszystko dało się wyczyścić. A tu dupa.
                                Nie dość, że papiery wyłażą z różnych stron wszelakie, to jeszcze jak na złość
                                ludzie żyją i pamiętają. No i nadmuchane balony pękają, trzeba się uciekać do
                                metod północno-koreańskich, żeby zgładzić "nieodpowiedzialnych" profesorów. Bo,
                                że temu młodziakowi zatrują życie, to już nie mam wątpliwości. Demokracja i
                                wolność słowa, psia ich mać. Białoruska.
                                • przyslowie Re: I co z tego? 02.04.09, 23:31
                                  I to wszystko sam wymyśliłeś? Trudno mi w to uwierzyć.
                                  • big_news Re: I co z tego? 02.04.09, 23:33
                                    A gdzie tam sam?!
                                    Co chwilę otrzymuję sms-y z Centrali.
                                    A do tego do ucha szepczą mi Niebieskie Ludki, czyli wypisz-wymaluj takie jak u
                                    Ciebie.
                                    Słowem - wszystko ze mną ok.
            • aaa202 Uważam, że nie mam o czym dyskutować, 02.04.09, 22:06
              bo nie znam treści recenzji, nie znam pracy, nie wiem, czy tekst
              wydany różni się od tekstu pracy bronionej. W sumie nie wiem nic, co
              pozwalałoby mi zajmować stanowisko.

              Jednak to co wiem i mój pogląd na życie sprawia, że uważam, że
              zastosowano tu zupełnie nieadekwatne do sytuacji działania.

              Jesteśmy świadkami ręcznego sterowania autonomicznymi narzędziami,
              jakim jest chociażby komisja akredytacyjna. Jeśli komuś to
              odpowiada, to bardzo mu się dziwię.
              • iluminacja256 Re: Uważam, że nie mam o czym dyskutować, 03.04.09, 10:22
                A ja uwazam, ze ta kontrola jest potrzebna. Nie dlatego, ze została
                zlecona po wypowiedzi Tuska, nie dlatego, ze zrobił sie szum
                medialny po szumnej zapowiedzi Wałesy, z e odesle Nobla, ale
                dlatego, z e to juz kolejna publikacja o Wałesie w ostatnich latach,
                w której jest cos kompletnie nie tak z podstawa - sposobem
                gromadzenia informacji oraz zródlami materiału. Mówiac prosciej -
                mam wrazenie, ze historycy "zapomnieli" o podstawach swojej pracy i
                pisza publicystykę, a nie - opracowania naukowe...

                • aaa202 ale będziemy w ten sposób badać jednostki, 03.04.09, 10:59
                  w których powstają prace z różnych dyscyplin, czy uwiera nas tylko
                  słaby warsztat historyków-magistrantów?

                  Kontrola komisji akredytacyjnej to jest absurd po prostu, bo ta
                  komisja nie jest tu w stanie niczego udowodnić, niczego znaleźć,
                  niczego obalić i nikogo ukarać czy napiętnować. To jest działanie
                  propagandowe typu "patrzcie, jak bronimy Lecha, bo wszyscy się na
                  niego uwzięli". I wyłącznie taki skutek może odnieść.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Nie rozumiem całego zamieszania wokół sprawy. IP: 78.8.192.* 02.04.09, 20:37
        Ponieważ recenzent i promotor odpowiadają za tą pracę, jeśli ją zaliczyli. A są
        podejrzenia, że praca ma nie bardzo naukowe podstawy, więc nie bardzo może wtedy
        uchodzić za pracę naukową. To rzuca cień na jakość nauczania, np - możliwe jest,
        że tak naprawdę, ani recenzent, ani promotor nie przeczytali tej pracy! To jest
        oczywiście przykład tego co mogło się zdarzyć, ale jeśli by było to na większą
        skal, to w zasadzie jaki sens miałoby pisanie takiej pracy?
        • aaa202 Praca magisterska nie jest pracą naukową. 02.04.09, 21:00
          Ma być poprawnie napisanym opracowaniem jakiegoś mikrotematu po
          przeprowadzonej kwerendzie. Ma mieć czytelną konstrukcję,
          prezentować logiczne wnioskowanie, ma mieć poprawnie sporządzoną
          bibliografię, spis treści, dobrze ponumerowane strony i nie mieć
          literówek na stronie tytułowej (co wcale nie jest takie oczywiste).

          Nie bronię promotora i recenzenta (wręcz WIEM, że obie kategorie
          najczęściej oblewają na ciepło swoje obowiązki), liczę jednak, że od
          dziś każda spartolona praca magisterska będzie ściągała kontrolę
          komisji akredytacyjnej na jednostkę.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Praca magisterska nie jest pracą naukową. IP: 78.8.192.* 02.04.09, 21:15
            Każdej się nie da ale zapewne raz na jakiś czas - nie zaszkodziłoby.
            • aaa202 To też co parę lat nadlatuje paka 02.04.09, 21:20
              i kontroluje wszystko niezwykle szczegółowo. Wymóg "raz na jakiś
              czas" jest spełniony nader gorliwie.
    • brite TVmania 02.04.09, 21:08
      Jedni lubią opowiadać sobie o losach bohaterów "Na dobre i na złe", inni
      "Złotopolskich", jeszcze inni "Wiadomości" czy "Faktów". Wszystkich łączy to
      samo - być blisko życia postaci z telewizora. Byle z dala od własnego.
      • big_news Re: TVmania 02.04.09, 21:13
        Masz sporo racji.
        Niektórzy fiksują na punkcie tv.
        Ale na szczęście są też tacy, którzy do tego stopnia odpychają od siebie
        wszystko co z tv związane, że aż im od czasu do czasu przychodzi w tej tv
        występować...
      • aaa202 Ojejujeju 02.04.09, 21:14
    • big_news Dla ciekawych. Anonimy mają twarze: 02.04.09, 23:14
      www.youtube.com/watch?v=tCP38jbLgO0
      • al.ki Re: Dla ciekawych. Anonimy mają twarze: 02.04.09, 23:25
        Ech... patrząc na to jak głupich mamy rodaków, śmiem twierdzić, że prezydentem
        powinna być pani Jolanta Rutowicz. Na nic innego nie zasługujemy jako społeczeństwo.

        Tylko patrzeć, jak po wyczerpaniu tematu SB jedyni prawi i sprawiedliwi dobiorą
        się do skóry (trumny) marszałka Józefa Piłsudskiego.

        To tylko Polak potrafi, sr... na jakiekolwiek pozytywne ikony polskości w imię
        zdobywania procentów uprawniających do sowitej wyżerki.

        Gdzie były te wszystkie ostoje mądrości, gdy Wałęsa podejmował się trudu
        urzędowania jako Prezydent RP? No gdzie? Ja wiem: W DUPIE.
        • big_news Re: Dla ciekawych. Anonimy mają twarze: 02.04.09, 23:30
          Ojej?!
          Podejmował trud Urzędowania!!!
          Z Mieciem, co go nie zmieciem...
          A Ty tak w ogóle pamiętasz coś z tej prezydentury Wałęsowej?
          Bez obrazy, poważnie pytam?
    • big_news Szanowna Iluiminacjo 04.04.09, 13:30
      Twoja Kudrycka cofnęła kontrolę.
      Głupio Ci?
      Aha.
      Wciąż uważam, że Kudrycka, a z nią Tusk (zresztą kolejność dowolna), są
      skompromitowani.
      • iluminacja256 Re: Szanowna Iluiminacjo 04.04.09, 16:09
        Nie wiem z jakiego powodu miałoby mi być głupio, a juz szczególnie
        dlaczego miałoby mi być głupio z powodu cofniecia kontroli wydziału.
        Ani mnie to ziębi, ani grzeje -szczerze mówiąc wisi mi to kompletnie.

        Natomiast jak zawsze pojawiła sie sprawa autonomii i niezaleznosci
        uczelni, a de facto w tle - o wiele powazniejsza - braku kontroli
        wobec samodzielnych pracowników naukowych.

        To nic nie zmienia w sprawie metodologii pracy Zyzaka czy jak mu
        tam, o której cały czas pisałam.
        Odsyłam do wypowiedzi prof. Samsonowicza.
        • big_news Re: Szanowna Iluiminacjo 04.04.09, 16:42
          - A ja uwazam, że ta kontrola jest potrzebna -.

          Zgadnij, czyje to słowa? Żeby nie było...:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=93597564&a=93631785
          Wciąż nie jest Ci głupio?
          Przecież ochoczo poprzedniej decyzji przyklasnęłaś, a teraz wystawili Cię do
          wiatru...

          O metodologii wciąż nie zamierzam dyskutować w tym wątku. Ale jest jedno... ale.
          Otóż:
          Skoro P. Zyzak stosował nienaukowe metody, sprzeniewierzył się ugruntowanym
          zwyczajom, to i wnioski pewnikiem wyciągnął błędne. Tak?
          A jeżeli tak, to czemu Bolek nie uruchomił od razu armii usłużnych prawników i
          nie zaskarżył autora książki do sądu? Może dlatego, że bez względu na...
          metodykę, P. Zyzak napisał prawdę? Którą zresztą potwierdzają już bez zakrywania
          twarzy i zniekształcania głosu owi _anonimowi_ rozmówcy młodego historyka, a
          dawni znajomi Wałęsy. Może te metodologiczne wymogi są funta kłaków warte, nie
          sądzisz? Ale, jak mówię, mnie to rybka, w tym wątku rozmawia się o politycznym
          barbarzyństwie na nauce, jakiego dopuścili się prominentni działacze PO. Bo
          nawet jeżeli w tej chwili wycofali się ci "demokraci" z kontroli UJ, to i tak
          przecież poszedł do środowiska naukowego sygnał:
          uważajta o kim piszeta, a już zwłaszcza jak, bo jak nie to wita rozumita, że
          możemy wam zrobić kuku.
          Nie wydaje Ci się, że teraz nim jakiś magistrant weźmie się za biografię kogoś
          ze świecznika, to się wpierw siedem tysięcy razy nad tym zastanowi? A jak już
          się zdecyduje pisać, to będzie wyłącznie słodzić, przypochlebiać się i lizać co
          należy? Oto jest skutek zdławienia... demokracji. I ma on miejsce nie w
          "okropnych" latach 2005-07, a teraz, za rządów PO.
          • iluminacja256 Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 11:22

            > - A ja uwazam, że ta kontrola jest potrzebna -.
            >
            > Zgadnij, czyje to słowa? Żeby nie było...:

            Oczywiscie, z e moje i dalej nie widzę zadnego powodu, aby miało mi
            być głupio. Nadal uwazam, ze ta kontrola dorze by zrobiła
            wydziałowi - ale przede wszystkim dobrze by zrobiła konntrola
            promotora, która niestety nie ejst mozliwaw zadnej innej formie.

            Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie uwazam, ze ma to cokolwiek
            wspolnego z polityka, teczkami, itp i przez caly watek zajmowałam
            sie metodologią pracy Zyzaka, a na temat kontroli napisałam to jedno
            jedyne zdanie , wiec dalej nie rozumiem dlaczego miałoby mi byc
            głupio. Co innego jakby to była moja podstawa w tym watkuI ani mnie
            ziebi ani grzeje czy ona bedzie czy nie - nie będzie jej z powodu
            niezaleznosci i autonomii uczlnianej, to wszystko.
            • iluminacja256 I jeszcze jedno: 05.04.09, 11:28
              Nie mam zielonego pojecia, dlaczego napisałeś - Twoja Kudrycka.

              Nie jest moją rodziną, nie głosowałam w wyborach na PO.

              Nie wiem , moz etak trudno ci pojac po prostu, ze swiat ni dzieli
              sie na zwolenników PiS i PO.
              • big_news Re: I jeszcze jedno: 05.04.09, 12:35
                Twoja Kudrycka - w rozumieniu:
                w pełni podzielasz jej pierwotną decyzję.
                I wyobraź sobie, że pojmuję świat takim, jakim on jest. Zatem zdaję sobie sprawę
                z faktu, że wśród nas są i sympatycy PiS i Po, ale także PSL cieszy się jakimś
                poparciem, SLD może na kogoś liczyć, demokraci.pl mają szczątki głosów, J.
                Korwin-Mikke ma zwolenników, funkcjonują również goście popierający LPR i wiele
                innych drobnych formacji, nawet... Partia Kobiet znajdzie te (i paru tych), do
                których się odwołuje. Jest ona (może nawet one lub oni) na FŁ. I chyba bez
                popełnienia większego błędu potrafiłbym kogoś wskazać...
                • iluminacja256 Re: I jeszcze jedno: 05.04.09, 13:12
                  Partia Kobiet znajdzie te (i paru tych), do
                  > których się odwołuje.
                  Jest ona (może nawet one lub oni) na FŁ. I chyba bez
                  > popełnienia większego błędu potrafiłbym kogoś wskazać...


                  Jesli masz na mysli mnie - to niestety, ale partii kobiet nie
                  popieram w ogóle .
                  • big_news Re: I jeszcze jedno: 05.04.09, 13:23
                    Dlaczego niestety? To bardzo dobrze;)
            • big_news Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 12:28
              Kontrola dobrze zrobiłaby wydziałowi...
              Tzn. co po tej kontroli? Wydział podniósłby swój poziom? W jaki sposób?
              Wywalając prof. Nowaka czy wyznaczając dokładne ramy w jakich w przyszłości
              magistranci będą się mogli poruszać? A może jedno i drugie łącznie?
              No i przykro mi, ale sprawa _była_ na wskroś polityczna. Tam, gdzie wkracza
              władza, która ze swej natury polityczną jest, wszystko staje się politycznym.
              Dziw bierze, że ktoś chce udawać, iż nie rozumie prostej sprawy, bo w ten
              sposób obraża wyłącznie własną inteligencję.
              • iluminacja256 Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 13:16
                W taki sposob - ze kontrola powinna zajać sie merytorycznym poziomem
                seminarium prof. Nowaka. I przykro mi, nadal nei jestes w stanie
                zrozumeić, z echodzi o warsztat historyka, a nie o polityke -
                niezaleznie od tego czy magistranci pisza o Wałesie, Kwasniewskim,
                Sikorskim czy Mieszku I.

                Dziw bierze, że ktoś chce udawać, iż nie rozumie prostej sprawy, bo
                w ten
                > sposób obraża wyłącznie własną inteligencję.

                Mówisz o sobie? No to fakt, dziw bierze, ze od 100 postow nie
                rozumiesz,ze ciągle pisze o metodologii pracy, ie o twoich
                politycznych sympatiach i antypatiach.
                • big_news Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 13:31
                  W tym momencie dziw mnie wziął podwójny.
                  Bo bawisz się również w odwracanie kota.
                  Chociaż, czy ja wiem, żebym miał być zdumionym?
                  Skoro coś oczywistego (temat wątku) wciąż do kogoś nie dociera, to i robienie z
                  tata wariata nie powinno być zaskoczeniem...
                  Co do warsztatu:
                  powtarzam, po raz ostatni tym razem - skoro jest on zły w odniesieniu zarówno do
                  magistranta jak i jego promotora, to czemu sam Bolek nie obnaży ich braków
                  poprzez proces sądowy? Bo co, bo się okaże, że jednak mimo "błędnie obranej
                  drogi" do dochodzenia prawdy, konkluzje zawarte w książko-pracy są w pełni
                  uzasadnione? I co wtedy?
                  • iluminacja256 Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 14:01
                    magistranta jak i jego promotora, to czemu sam Bolek nie obnaży ich
                    braków
                    > poprzez proces sądowy?


                    Moze zapytaj o to tego Bolka czy Lolka, bo ja go nie znam i nie
                    jestem jego rzecznikiem prasowym.
                    • big_news Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 14:03
                      A może jesteś... bezwiednie?
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Szanowna Iluiminacjo IP: 78.8.192.* 05.04.09, 19:06
                    > powtarzam, po raz ostatni tym razem - skoro jest on zły w odniesieniu zarówno d
                    > o
                    > magistranta jak i jego promotora, to czemu sam Bolek nie obnaży ich braków
                    > poprzez proces sądowy?

                    Na prawdę to piszesz, żartujesz? Jeżeli nie rozumiesz tak prostych rzeczy, że to są 2 różne sprawy? No tak po praniu mózgu nauczono Cię, że tylko polityka się liczy, oraz kto ma zawsze rację...
                    • big_news Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 19:25
                      Chłopaku.
                      Jak zdobędziesz umiejętność dyskutowania bez "ubierania" postów w przykre
                      inwektywy oraz jak już osiągniesz zdolność niewybiórczego czytania ze
                      zrozumieniem, to może uda się nam jeszcze pogadać. W zaistniałej sytuacji
                      traktuję polemikę z Tobą za zwyczajnie stracony czas.
                      • przyslowie Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 21:30
                        Bigu, czytałeś biografię Zyzaka?
                        • big_news Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 21:40
                          Nie.
                          • przyslowie Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 21:45
                            Rozczarowujesz mnie. Dlaczego?
                            • big_news Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 21:48
                              Czyli co, teraz już można, a może wręcz należy znać wszelkie życiorysy?
                              A jeżeli tak, to można się do nich odnosić?
                              • przyslowie Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 22:21
                                Najpierw trzeba poznać istotne fakty dla życiorysu (np jak rzadkie
                                kupy walił w pieluchy,że podczas studiów cierpiał na awitaminozę,
                                schudł, łuszczyły mu się paznokcie), aby się do nich odnieść.
                                Skąd u Ciebie tak wielkie opory, by poznąć życie Zyzaka?!
                                • big_news Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 22:25
                                  Wiesz, mnie to, kto jakie wali kupy mało swędzi.
                                  Poza tym P. Zyzak to nikt ważny. W każdym razie nikt, kto jakoś tam ma możliwość
                                  wpłynąć na moje życie, a do tego jeszcze w żaden sposób nie zapisał się złotymi
                                  czy czarnymi zgłoskami w historii. Jak coś takiego będzie, to może sięgnę po
                                  jego dzieje. Na razie mam co czytać.
                                  • przyslowie Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 22:38
                                    Bigusiu, nawet Ty odcinasz się od niego?! Czy oznacza to Twój wątek
                                    już się zdezaktualizował?
                                    • big_news Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 22:42
                                      Niby w jaki sposób się odcinam?
                                      Bo mnie nie interesuje jego życiorys?
                                      Żart jakiś.
                                      Kiepski.
                                      • przyslowie Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 22:54
                                        Odcinasz się, pisząc, że jest on dla Ciebie mało ważny.
                                        • big_news Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 22:58
                                          To tylko Twoja marna projekcja.
                                          Nie odcinam się od P. Zyzaka, od jego prawa do pisania historii
                                          _o_kim_tylko_mu_się_żywnie_podoba_ i do stosowania przez niego takich metod
                                          badawczych, które jego zdaniem doprowadzą go do odsłonienia prawdy.
                                          Natomiast jak do tej pory zupełnie nie interesuje mnie jego biografia i tylko to
                                          mówię. Nic ponadto.
                                          • przyslowie Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 23:06
                                            Domyślam się, dlaczego wolisz nie znać biografii P.Zyzaka.
                                            • big_news Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 23:11
                                              hehehehehe
                                              Masz bujną, ale chyba niespecjalnie zdrową wyobraźnię.
                                              • przyslowie Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 23:17
                                                Czy Ty potrafisz jeszcze coś innego niż tylko wmawiać wszystkim
                                                choroby?
                                                Wiem, że biografia P.Zyzaka nie jest Ci na rękę.
                                                • big_news Re: Szanowna Iluiminacjo 05.04.09, 23:31
                                                  Czy Ty potrafisz jeszcze co innego niż tylko wmawiać komuś co mu jest na rękę?
                                                  Wiem, że nie mieści Ci się w głowie brak chęci do czytania wszelakich życiorysów.
    • Gość: lodzkikryzys Jak się miało dziadka w wehrmacht IP: *.toya.net.pl 04.04.09, 17:29
      to nie ma się co dziwić.
      Kiedyś Niemcy wywieźli profesorów krakowskich do obozu
      koncentracyjnego, teraz Tusk nasyła tam swoich funkcjonariuszy.
      Niedługo będzie palił książki!
      lodzkikryzys.blogspot.com/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja