Gość: sr3p Podpowiadali maturzyście przez radio IP: 79.162.142.* 08.05.09, 15:56 Dodam, iż kilkanaście lat temu podobną postawą obywatelską wykazał się Ormowiec Tomasz. W swoim warsztacie skaner w ajkomie chodził na okrągło! W "TELESKOPIE" nawet było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczo & boso Re: ...Gdy chciałam otworzyć drzwi... IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 08.05.09, 16:11 "co to k.wa ma być? jakiś babiszon może sobie bez pozwolenia włazić do czyichś samochodów? ma szczęście, że nie trafiła no kogoś, kto by jej nie nauczył szacunku do wartości prywatnej" Widac, iz ciebie, maly szmaciaku nikt szacunku do nauczycieli nigdy nie nauczyl! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: ...Gdy chciałam otworzyć drzwi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 23:31 A Ciebie szacunku do współdyskutantów. Nauczyciel nie jest świętą krową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjkzdhgui do wiezienia za oszustwo wsadzac takich IP: *.chello.pl 08.05.09, 16:13 gno**jów !!! Jeśli teraz oszukuje to co będzie robił w przyszłości ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczo & boso Re: ...Gdy chciałam otworzyć drzwi... IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 08.05.09, 16:14 "goTak tak, taka "postawa obywatelska", inaczej nazywana jest konfidencką i była bardzo popularna w czasach PRL..." I (z tego co osobiscie wiem...) do tej pory taka postawa jest uznawana i ceniona w takich krajach jak USA i Kanada! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: ...Gdy chciałam otworzyć drzwi... IP: *.multi-play.net.pl 09.05.09, 17:54 > I (z tego co osobiscie wiem...) do tej pory taka postawa jest > uznawana i ceniona w takich krajach jak USA i Kanada! Toż wszyscy wiedzą, że to barbarzyńskie i policyjne państwa... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Podpowiadali maturzyście przez radio 08.05.09, 16:18 I bardzo dobrze,widać,że matura jest poważnym egzaminem i jest dobrze nadzorowana.Szkoda,że takie same cyrki dzieją się na innych EGZAmINACH państwowychi jakoś te osoby nie ponosza konsekwencji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ ...Gdy chciałem być cwaniaczkiem i okiwać komisję IP: 80.48.2.* 08.05.09, 16:32 co to k.wa ma być? jakiś siusiak może oszukiwać i zdawać w ten sposób, podczas gdy inni nie mieli takich możliwości bo ktoś im wpoił zasady uczciwości? siusiak miał fart, że nie trafił na szeryfa, który by go pałą szybko nauczył dorosłości. i być może oduczył cwaniactwa, gdyby siniaki na dupie nie pozwoliły usiąść przez kilka dni. a ode mnie - widzisz, każdy kij ma dwa końce. poza tym babiszon nie wlazł, nie szarpał za klamkę tylko podchodził. kierowca uprzedził ją i ruszył, zanim ta zdążyła o cokolwiek zapytać. a do płota podejść z zewnątrz i zapytać może każdy zgodnie z prawem. tępy krawaciarzu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dee co za żałośni ludzie... IP: *.chello.pl 08.05.09, 17:32 Po prostu Polacy są wyjątkowi- złodzieje i oszuści. Skoro chwalicie kradzież i gnoja, który łamał prawo, a karcicie kobietę, dzięki której coś może się zmienić, to świetnie. PRL i konfidenci nie mają tu nic do rzeczy, brak reakcji i ogólne przyzwolenie doprowadzi ten kraj do katastrofy. Oby tak dalej, złodzieje i oszuści. Kolejny kierowca autobusu miał jelita na wierzchu w środku dnia, bo nikt nie był w stanie zadzwonić po policję, kiedy była burda w autobusie. Cóż, przecież oni się fajnie bawili... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ Re: Podpowiadali maturzyście przez radio IP: 80.48.2.* 08.05.09, 16:37 > Sprawny technicznie debil, to produkt dzisiejego systemu edukacyjnego w III RP lepszy sprawny technicznie debil niż rozmodlony kabotyn. bo tego próbowała uczyć IV kacza erpe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leveller Podpowiadali maturzyście przez radio IP: *.acn.waw.pl 08.05.09, 16:37 Przed następną akcją obejrzyjcie chłopcy "Sneakers".R.Redford pokaże wam jak to się robi.)))]]]... i tak ten jego uśmiech))]] Odpowiedz Link Zgłoś
jacoladaco [...] 08.05.09, 16:46 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bog Re: Podpowiadali maturzyście przez radio IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.09, 17:12 ty kretynie Odpowiedz Link Zgłoś
renifro Podpowiadali maturzyście przez radio 08.05.09, 16:52 Ta dyrektorka jest świetna, super, że są w szkołach ludzie, którym się chce i którzy uczą uczciwości. Naraża się na chamskie uwagi tępaków, ale zależy jej. Jest super!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pchełka Podpowiadali maturzyście przez radio IP: *.stacje.agora.pl 08.05.09, 16:54 naoglądał się chłopak mcgyvera:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Podpowiadali maturzyście przez radio IP: *.toya.net.pl 08.05.09, 16:55 ale "bejsbole" pisza te głupie opinie,napewno tylko po nieukonczonej podstawowce-pozdrawiam was Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misio Tak to będzie nauczka dla innych, żeby się IP: 212.244.110.* 08.05.09, 16:57 nie przyznawac tylko kręcić i kłamać w oczy. mógł chłopaczek wyrzucić ten nadajnik albo wsadzić go sobie w majtki i policja by go nie znalazła. Ale nie, od oddał im go do rąk jak ostatni debil. Sory maturzysto ale dostałeś srogą nauczkę że uczciwość w tym kraju nie popłaca. Może wkońcu zrozumiesz że life is brutal and full of zasadzkas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Tak to będzie nauczka dla innych, żeby się IP: *.chello.pl 08.05.09, 18:11 byłby uczciwy gdyby w ogóle nie próbował ściągać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaasj;lsafa Podpowiadali maturzyście przez radio IP: *.chello.pl 08.05.09, 17:09 dobrze zoorganizowana ? Że co! Jakim prawem policja miała przeszukać wszystkich maturzystów ? A zgoda sądu na to była ? I co myślicie że to był tylko jeden taki przypadek ? Hah. Tylko jemu nie wyszło. Zresztą mógł się nie przyznawać i po prostu nie dać sobie grzebać po kieszeniach bo ci policjanci nie mieli po prostu do tego prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wowa specnaz Mieczaki w aucie byli-ja bym zrobil to tak: IP: *.tvk.torun.pl 08.05.09, 17:42 Mieczaki w aucie byli-ja bym zrobil to tak:Drzwii sie otwieraja,baba dostaje potezny strzal w morde,potem za kudly wciagamy ja do wozu i wpier..l!!Nastepnie wywozimy babe do lasu i kazemy kopac grob-jak wykopie to kleka na krawedzi-przeladowuje pistolet nad jej lbem i cedze"pisniesz slowko to tu sie znajdziesz z kula w lbie!!"teraz darujemi ci te nedzne zycie....Jeszcze mozna przeciagnac babe kilka kilometrow na linie za samochodem---baba zapamieta i niebedzie wlazic do cudzych aut! Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Re: Mieczaki w aucie byli-ja bym zrobil to tak: 08.05.09, 18:43 Mądry inaczej z miasta ojca grzyba się odezwał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Podpowiadali maturzyście przez radio IP: 188.33.82.* 08.05.09, 18:06 Gdyby wszyscy z nich byli sprawni technicznie, byłby to już pewien sukces systemu edukacji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Podpowiadali maturzyście przez radio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 18:08 czego to ludzie nie wymyślą - toż to łatwiej już do takiej matury się nauczyć, niż tak się nakombinować. Ciekawe, jak się komunikowali? Koleś gadał do rękawa?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GG Re: leginy idiotów IP: *.rev.masterkom.pl 08.05.09, 18:10 JESTES DEBILEM NIE PAMIETASZ KOMUNY A SIE WYPOWIADASZ JAK KONCZYLES W TAMTYCH LATACH SZKOLE TO TEZ NIE ZAWSZE LICZYLA SIE WIEDZA A ZNAJOMOSCI I PLECY CO TY MOZESZ WIEDZIEC BARANIE O ZYCIU Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 A co tam robiła Policja? 08.05.09, 19:23 Wszystko pięknie, oszust przyłapany. Jest tylko małe "ale", a mianowicie od kiedy to ściąganie na maturze jest przestępstwem? Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem karnym, Policja ma prawo dokonac przeszukania osoby albo na podstawie postanowienia prokuratora (tu go nie było), albo w razie podejrzenia popełnienia przestępstwa. Na jakiej więc podstawie Policja "postanowiła przeszukać uczniów"? Nie bronię cwaniaka, który chciał okantować egzaminatorów, dobrze mu tak, jednak jeżeli to zdarzenie rzeczywiście przebiegało tak, jak to opisano w artykule, to funkcjonariusze Policji przekroczyli swoje uprawnienia. Ściąganie na egzaminie nie jest przestępstwem i Policja nic tu nie miała do roboty (poza ewentualnym sprawdzeniem podejrzanego samochodu pod szkołą, w którym mogli siedzieć np. dilerzy narkotykowi). Coś mi ta historia zalatuje kaczką dziennikarską. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: A co tam robiła Policja? 08.05.09, 20:00 quant34 napisał: > Wszystko pięknie, oszust przyłapany. Jest tylko małe "ale", a mianowicie od > kiedy to ściąganie na maturze jest przestępstwem? A kto powiedział, że tytułem "przestępstwa" (czyn zabroniony?) dokonano kontroli manualnej uczniów? Ludzie dorośli, służby policyjne są uprawnione do dokonania kontroli manualnej w razie podejrzenia popełnienia czynu zabronionego. Czynem zabronionym - nie musiał być "podsłuch", ale wyczerpanie przesłanek o posiadaniu niebezpiecznych narzędzi (czyt. nie mówimy o odbiorniku). Zgodnie z obowiązującym w > Polsce prawem karnym, Policja ma prawo dokonac przeszukania osoby albo na > podstawie postanowienia prokuratora (tu go nie było), Wolne żarty! Wchodząc na teren lotniska lub portu morskiego podlegasz kontroli manualnej służb ochrony (czyli nawet nie policji) - widziałeś w ich towarzystwie prokuratora???????? albo w razie podejrzenia > popełnienia przestępstwa. Takie było uzasadnione. Nie dotyczy podsłuchu, wyczerpania przesłanek o zagrożeniu bezpieczeństwa powszechnego - tak wyglądały przesłanki (a przynajmniej tak wynika z artykułu). Na jakiej więc podstawie Policja "postanowiła > przeszukać uczniów"? j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Re: A co tam robiła Policja? 08.05.09, 21:52 demonsbaby napisała: > Ludzie dorośli, służby policyjne są uprawnione do > dokonania kontroli manualnej w > razie podejrzenia popełnienia czynu zabronionego. No właśnie - quant zapytał, czy było podejrzenie. Albo raczej, czy podejrzenie dotyczyło czynu zabronionego. Moim zdaniem czyn jest zabroniony - matura to egzamin państwowy, zaś ściąganie, to oszustwo. > Wolne żarty! Wchodząc na teren lotniska lub portu > morskiego podlegasz kontroli > manualnej służb ochrony Wolne żarty! Ulica, czy szkoła to nie lotnisko. Idąc twoim tokiem rozumowania możesz zostać nagle skontrolowana w kawiarni, bądź w pracy - to bez żadnego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: A co tam robiła Policja? 09.05.09, 01:03 demonsbaby napisała: > Ludzie dorośli, służby policyjne są uprawnione do dokonania kontroli manualnej w razie podejrzenia popełnienia czynu zabronionego. Czynem zabronionym - nie musiał być "podsłuch", ale wyczerpanie przesłanek o posiadaniu niebezpiecznych narzędzi (czyt. nie mówimy o odbiorniku). Przeczytaj to co napisałeś i ponownie przemyśl sprawę, ponieważ jest to wywód delikatnie mówiąc dość niejasny. Powiadasz, że owym czynem zabronionym uprawniającym do podjęcia czynności przez Policję nie musiał być podsłuch, ale "wyczerpanie przesłanek o posiadaniu niebezpiecznych narzędzi". Widzę, że usiłujesz posługiwać się językiem prawniczym, ale coś mi to bardziej wygląda na "dzwoni, tylko nie wiadomo w którym kościele". Po pierwsze wyczerpanie znamion ustawowych, a nie przesłanek, ale to szczegół, który wyjaśniam tylko dlatego, że najwyraźniej lubisz terminologię ;) Definicji niebezpiecznego narzędzia Ci nie będę opisywał, bo musiałbym przytoczyć kilometry orzecznictwa, zapewniam Cię jednak, że nadajnik radiowy czy odbiornik nie jest narzędziem niebezpiecznym w rozumieniu przepisów kk, tak więc ani posiadanie, ani używanie takiego sprzętu nie jest czynem zabronionym ściganym z urzędu (a tylko w takim przypadku Policja ma prawo dokonać przeszukania). Podkreślam, że owego przeszukania nie wymyśliłem, w artykule stoi jak byk, że Policja postanowiła przeszukać uczniów. > Wolne żarty! Wchodząc na teren lotniska lub portu morskiego podlegasz kontroli manualnej służb ochrony (czyli nawet nie policji) - widziałeś w ich towarzystwie prokuratora???????? Po pierwsze wyrywasz fragment wypowiedzi z kontekstu. Napisałem "albo w razie podejrzenia popełnienia przestępstwa". Zapewniam Cię, że całkiem spora ilość przeszukań wykonywanych w naszym kraju przez Policję odbywa się po wydaniu postanowienia przez prokuratora, chociaż częste są także przeszukania (także osoby)"na legitymację", czyli w przypadkach nie cierpiących zwłoki za okazaniem legitymacji służbowej (prokurator jedynie zatwierdza tę czynność post factum). Nie mieszaj natomiast przeszukań dokonywanych przez Policję z kontrolą dokonywaną przez służby celne na lotniskach, bo to zupełnie inna dziedzina, inne przepisy, inne służby i inne okoliczności. >> albo w razie podejrzenia popełnienia przestępstwa. > Takie było uzasadnione. Nie dotyczy podsłuchu, wyczerpania przesłanek o > zagrożeniu bezpieczeństwa powszechnego - tak wyglądały przesłanki (a > przynajmniej tak wynika z artykułu). Najwyraźniej lubisz słowo "przesłanki", ale wybacz, Twoje wywody są tak niejasne, że nawet nie sposób się do nich ustosunkować. Jakie zagrożenie bezpieczeństwa powszechnego? Wiesz w ogóle o czym piszesz? Nie mam pewności co do źródeł Twoich informacji, być może zaczynasz studiować prawo, chociaż jeżeli tak, to karne prawo procesowe jeszcze przed Tobą. Przyjmij jednak do wiadomości, że całkowicie się mylisz. To co nazywasz "kontrolą manualną" (skąd wziąłeś to pojęcie?) to nic innego jak przeszukanie osoby w rozumieniu przepisów kpk, który dokładnie określa kiedy wolno je przeprowadzić. Jeżeli mi nie wierzysz, że w opisanych w artykule okolicznościach, przeszukanie było niedopuszczalne, to zapraszam do lektury kodeksu postępowania karnego (art. 219 i następne). Obawiam się jednak, że na dłuższą metę nie podyskutujemy, ponieważ ja się tym zajmuję zawodowo, więc raczej wiem o czym piszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: ...Gdy chciałam otworzyć drzwi... 08.05.09, 19:50 Gość portalu: gość napisał(a): > goTak tak, taka "postawa obywatelska", inaczej nazywana jest > konfidencką i była bardzo popularna w czasach PRL... Widzisz głąbku i tu się mylisz. Skoro twój dowód logiczny ma potwierdzać hipotezę, że "pani dyrektor czatowała na potencjalnych podpowiadaczy" to żyjesz w błogiej nieświadomości. Do głowy by ci nie przyszło, że istnieje coś takiego jak "troska o bezpieczeństwo innych". - samochód; - antena; - laptop na kolanach i goście obserwujący budynek hmmmmmmmmm aż dziwi, ale nie np. społeczeństwa notorycznie nękane detonacjami materiałów wybuchowych w miejscach publicznych. Podstawowe przesłanki do "identyfikacji podejrzanych działań / obiektów". Kobiecie, tylko chwała za to, że wykazała się czujnością. Gdyby w samochodzie nie siedziała banda gó...arzerii podpowiadająca niedouczonym maturzystom, a rzeczywiście zorganizowana grupa przestępcza byłbyś zdziwiony wielce w jakiej odległości musiałbyś pokusić się o to, żeby odnaleźć znajomego bucika / oczko / rączkę twojej córki / koleżanki / matki. Więc skończ opowiadać bzdury na temat reliktów państwa PRLowskiego a odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo cedować na służby likwidujące zagrożenie, bo bez ich zaalarmowania przez takich ludzi - nikt nie byłby w stanie podjąć odpowiednich działań w krótkim czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek.killman Podpowiadali maturzyście przez radio 08.05.09, 20:57 To skandal, że maturzysta na egzaminie pomaga sobie w nielegalny sposób. Skandalem jest również i to, że dyrektorka szkoły w czasie egzaminu zamiast nadzorować jego przebieg, z nudów gapi się za okno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wowa specnaz Dyrka wyszla skroic radia i nawigacje!! IP: *.tvk.torun.pl 08.05.09, 21:24 Sie smiejecie,ale byscie pozyli troche i popracowali w roznych"dziwnych"zawodach to byscie zobaczyli jak wygladaja zlodzieje,dilerzy,przemytnicy,killerzy itd.....Wiec dyrka sie nudzila wiec postanowila dorobic:se pomyslala"maturzysty wzieli wypasione autka od bogatych tatusiow-siedza tu zamknieci kilka godzin-nikt nie pilnuje wozow to trzeba je oskubac",luknela przez okno-nikogo niewidac-wyszla przed szkole zeby skroic cos a tu w 1 wozie siedza jakies lebki-chciala ich przepedzic-kolesie sie pokapowali ze cos nietak i przestarszyli sie starej baby(mieczaki jak pisalem)uciekli,ale dyra czegos sie wystraszyla i wezwala psy.... Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak To nie skandal 08.05.09, 21:56 jacek.killman napisał: > To skandal, że maturzysta na egzaminie pomaga sobie w nielegalny > sposób. To nie skandal, to "ligowa szarzyzna". Zwykle to wyglądało inaczej: krewni i znajomi królika, albo wynajęci studenci siedzieli w jakiejś kanciapie i rozwiązywali zadania, ktoś z boku (rodzic, siostra) je przepisywał, któraś mama wkładała to w kanapki i dalej dystrybuować po sali. Część nauczycieli pomagała w tym wszystkim, a inni przymykali oko. Oczywiście byli też tacy "nieugięci" i dbano o zachowanie pozorów. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abel Re: Podpowiadali maturzyście przez radio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.09, 21:59 A Pan się zna trochę na procedurach, czy tak sobie mówi co ślina na język przyniesie? Dyrektorka MUSI nadzorować maturę do wręczenia arkuszy, czyli musi je po prostu rozdać do kasy, a dalej to musi być tylko w szkole na wypadek takiej właśnie sytuacji. I nikt nie może jej zarzucić zaniedbania. Odpowiedz Link Zgłoś
wassercug_fajwel to był kibic łksu 08.05.09, 21:52 jaki właściciel klubu tacy niestety kibice :-( tak sławnie działa wychowanie poprzez sport :-( to bardzo przykre Odpowiedz Link Zgłoś
mdim Podpowiadali maturzyście przez radio 08.05.09, 22:18 wiedz człowieku,że dyrektorka nie uczestniczy w maturze.Od tego jest komisja.Nie pleć więc głupstw. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Podpowiadali maturzyście przez radio 08.05.09, 23:17 A na klasówkach ile podpowiadania . To plaga . Stopnie są bardzo mało wiarygodne . Odpowiedz Link Zgłoś
anonim111.1 Nie mógł się pouczyć? 09.05.09, 01:00 Nie łatwo przychodziła mi nauka. Nawet jeśli znałem odpowiedź, to z powodu nieśmiałości nie odpowiadałem. A kiedy zachorowałem na deprechę, to była katorga. Uczyć się z bólem głowy, bezsennością, przygnębieniem. Ojjjj.... Ale zdałem tą maturę prawie bez żadnego przygotowania. Początkowo nawet nie planowałem dalszej edukacji. Różne pomyły na naukę przychodziły mi do głowy. Kiedy nie dałem rady czytać - nagrywałem tekst na dyktafonie i słuchałem przez słuchawki. Zapisywałem najważniejsze fragmenty i wywieszałem je na ścianie. Dzieliłem materiał na małe części. Trochę rano, trochę wiecorem. Nigdy nie odkładałem nauki na sesję. Człowiek z deprechą nie nauczy się wszystkiego podczas sesji egz. U mnie sesja zaczynała się w połowie października i w zasadzie byłem już przygotowany do egzaminów. Tylko raz nie zdałem egzaminu- czułem się fatalnie. Ale poprawiłem go szybko. Ten człowiek więcej wysiłku włożył w zorganizowanie tej całej elektroniki "prawie jak 007". Lepiej poświęciłby ten czas na przeczytanie materiału z geografii. Większej samodyscypliny, trochę umiłowania do nauki i matura zdana. Zdanej matury w przyszłym roku, ale już bez sprzętu, życzy świeżo upieczony absolwent uniwerku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radiofalista Dlaczego przez CB radio a nie komórkę ? IP: 81.219.11.* 09.05.09, 07:49 Przecież te zestawy czyli mikrosłuchawka w uchu + pętla indukcyjna można podłączyć do komórki. Ustala w komórce numer darmowy w promocji i może gadać do woli a koledzy zamiast przed szkołą siedzieliby w domu na drugim końcu polski. Fakt, bo kosztuje coś takiego w granicach 1500 - 2000 zł ale szybko się zwraca szczególnie na studiach prywatnych gdzie za poprawki się płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magister Re: Dlaczego przez CB radio a nie komórkę ? IP: *.net-partner.pl 29.05.15, 02:39 teraz już nie trzeba pętli indukcyjnej. Ostatnio modny jest GSM box. Urządzenie zastępuje pętlę indukcyjną i telefon. Wystarczy sama mikrosłuchawka i gsm box z kartą sim. Jest on też wygodny bo sam odbiera połączenie co jest pomocne kiedy niespodziewanie zerwie rozmowę. Nie trzeba szukać telefonu lub pętli żeby odebrać rozmowę: mikrosluchawka.pl/gsm-box-ultra-slim.html Popularne są też mikrokamery 3g o zasięgu globalnym: www.youtube.com/watch?v=UqcRyFxBBuQ Odpowiedz Link Zgłoś