zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceum Ogó

18.05.09, 10:38

oznaka totalnej bezkarności uczniów i słabości metod wychowawczych -
to skutki wczesniejszego " bezstresowego " wychowania .

Jaka kara ?

Sprzątanie Piotrkowskiej - w kaftanach - do końca roku .
    • senor.eugenio Fajnie 18.05.09, 10:47

      A coś szerzej?
      • yavorius [link] 18.05.09, 10:53
        link
      • Gość: ka_80 Re: Fajnie IP: *.cbm.pan.pl 18.05.09, 10:55
        Łódzcy licealiści znęcali się nad anglistką
        tan2009-05-18, ostatnia aktualizacja 2009-05-18 08:59
        - A teraz będzie prawdziwy burdel na najprawdziwszej lekcji - mówi
        jeden z uczniów, którzy nagrali swoje zachowanie na lekcji
        angielskiego w XXX Liceum Ogólnokształcącym w Łodzi -
        pisze "Polska".

        Fot. Anna Bedyńska / AG
        Do przemocy wobec nauczycieli dochodziło do tej pory zwykle w
        szkołach zawodowychZrobione komórką nagranie wideo trwa 10 minut.
        Uczniowie LO po pierwszych kilku minutach lekcji angielskiego
        zaczynają głośno przeklinać, chodzić po sali. Nauczycielka próbuje
        interweniować, apeluje o spokój, wzywa do tablicy i grozi wezwaniem
        rodziców. - Czy nie sądzisz, że to burdel? Że jesteśmy w środku
        gówna? - pyta tymczasem swoich kolegów dwóch przechadzających się po
        sali uczniów. W ostatniej scenie filmu jeden z bohaterów staje za
        nauczycielką machając rękami, słychać komentarze o "lasce".
        Uczniowie wstają z ławek, przewracają krzesła i wychodzą z sali.

        "Polska" pisze, że dyrekcja szkoły po obejrzeniu filmu może ukarać
        nauczycielkę za nieopanowanie sytuacji. - On nigdy nie sprawiał
        problemów wychowawczych. Moim zdaniem to jednorazowy wybryk, a nie
        przemyślane wcześniej działanie - cytuje dziennik jedną z
        nauczycielek z XXX LO. Gazeta podkreśla, że to pierwszy taki
        przypadek w ogólniaku. "Do tej pory za wylęgarnię przemocy uchodziły
        w Polsce szkoły zawodowe" - pisze "Polska The Times".

      • senor.eugenio Dzięki [bt] 18.05.09, 15:10
    • iszkariota Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 10:59
      To są tylko wrażliwe dzieciaki, wina leży po stronie tych leniwych nauczycieli
      którzy brakiem umiejętności pedagogicznych i empatii kaleczą psychikę naszych
      pociech.
      • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 11:11
        Jeśli nauczyciel zdobędzie sobie autorytet wśród mnłodzieży, to nikt
        mu na lekcji nawet nie piśnie. O czym tu deliberować?
        Nie wypowiadajcie się tak, jakbyście sami do szkół nie chodzili.
        Nie pamięta wół, jak cielęciem był.
        • Gość: angrusz1 Autorytet !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 11:24


          Do poprzednika :

          Jaki autorytet , ja mam zapracowywać , po to by uczeń zechciał
          przyzwoicie się zachowywac .
          Tobie rozum odjęło .

          W pruskim wojsku - a było w swoim czasie dobre - ktokolwiek byl
          przełozony , mógłby byc i chuderlawy oficer ale to byl przełozony i -
          żołnierz - chocby nie wiem jaki dryblas - to słuchał .
          I byl porządek i sprawnośc i siła .
          No ale jak ktoś ma takie pogłady - bzdety o autorytecie - to widac
          co jest i będzie jeszcze gorzej w szkołach .
          Bo niestety i " zarządzacze " od oświaty ciągle jescze tacy "
          mądrzy " .
          • przyslowie Re: Autorytet !! 18.05.09, 11:41
            Z młodzieżą możesz sobie nie dać rady.
            Chodziłeś do szkoły czy miałeś tylko prywatnych nauczycieli?
            • nefnef Kto sobie nie daje rady: 18.05.09, 22:02
              Skarbie, z młodzieżą nie dają sobie rady: rodzice, nauczyciele, psychologowie,
              policjanci, posłowie, premierzy, prezydenci. Jeśli młodzież jest gangsterem to i
              Ty sobie rady nie dasz.
              • przyslowie Re: Kto sobie nie daje rady: 18.05.09, 22:17
                Nefuś, ale związkowcy sobie z nią poradzą.
                • nefnef Re: Kto sobie nie daje rady: 18.05.09, 22:48
                  Związkowcy sobie poradzą gdy zamiast opon zaczną palić trawę.
              • angrusz1 Jeśli młodzież jest gangsterem 19.05.09, 08:09
                Tacy też są i trzeba dopasować narzędzia zaradcze do takich .

                No ale " zarządzacze " od oświaty ciągle proponuja - psychologa -
                pedagoga itp itd pierdoły .
                A gostek jest , jest już gangsterem , którego należy jak najszybciej
                usunąć ze szkoły a potem izolować od społeczeństwa .

                No ale , ale on ciagle jest naliście w dzienniku - a więc uczeń ,
                któremu przysługują - prawa ucznia ( o obowiązkach nikt nie
                pamięta ).
                Powtórzę - trzeba zmienić tych , co zarządzają oświatą .
      • iszkariota Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 20.05.09, 10:36
        iszkariota napisał:

        > To są tylko wrażliwe dzieciaki, wina leży po stronie tych leniwych nauczycieli
        > którzy brakiem umiejętności pedagogicznych i empatii kaleczą psychikę naszych
        > pociech.

        No i co, nie miałem racji?
    • Gość: ka_80 iszkariota i przyslowie IP: *.cbm.pan.pl 18.05.09, 11:23
      maja cenne przemyslenia na kazdy temat wiec drodzy forumowicze
      naprawde nie warto korzystac z tego forum do publikowania takich
      goracych kwestii, wspomniani forumowicze i paru innych zawsze znajda
      trafna spychoopinie.
      • iszkariota Re: iszkariota i przyslowie 18.05.09, 11:34
        a
        co myślisz o tym?


        Albo jakieś inne konstruktywne wnioski?
        • efkajot Re: iszkariota i przyslowie 18.05.09, 15:50
          Czego Jaś się nie nauczył...
          Widać taki kwiat młodzieży potem zostaje policjantami.
    • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 11:40
      Róbta co chceta czyli mata co chcieliśta.
      • glupia_blondynka Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 11:46
        big_news napisał:

        > Róbta co chceta czyli mata co chcieliśta.

        Zastanów się dlaczego Jerzy Owsiak ma tak duży autorytet u młodzieży, na jego
        imprezach, mimo masakrycznej liczby uczestników jest wyjątkowo spokojnie, a w
        zbiórki na sprzęt medyczny dla dzieciaków angażują się całe klasy.
        Otóż jego Róbta co chceta to nic innego jak odwołanie się do
        odpowiedzialności, dorosłości, mądrości i...zaufanie do młodzieży.
        Twoje pokrzykiwanie świadczy, że nie zrozumiałeś tego, co w lot pojęła młodzież
        i co trwa od dobrych kilkunastu lat.
        • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 11:49
          Nie wiem, czy Big rozumie czy nie rozumie?
          • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 11:59
            Najważniejsze, że Ty rozumiesz młodych. Zwłaszcza tych kompletnie wyzbytych
            jakiejkolwiek kultury, która jest Ci przecież tak bliska.
            • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 12:41
              Najważniejsze, że Ciebie zaczynam rozumieć.
              Młodzież nie jest znowu tak bardzo kultury wyzbyta.
              • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 13:21
                Pewnie masz rację.
                Te krzesła nasza kochana młodzież cichusieńko na podłodze układała.
                A w ogóle to teraz mają wyrzuty sumienia i w ramach pokuty będą rzucać mięchem
                zamiast co pół, to co minutę.
                • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 14:04
                  Bigu, dzięki Bogu, nie byłeś nauczycielem.
                  • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 14:38
                    Jesteś w błędzie.
                    Każdy... rodzic jest nauczycielem.
                    • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 15:26
                      Rodzic to nie nauczyciel, który uczy i wychowuje obce dzieci.
                      • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 15:32
                        O ile nie posiadasz dzieci, możesz nie mieć świadomości, że to rodzice są tymi,
                        na których spoczywa główny ciężar wychowania i nauki.
                        • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 16:02
                          POsiadam świadomość, ale jak ten obowiązek spełniają widać choćby na
                          przykładzie rodziców siedmiu starszych dzieci w Białymstoku, którzy
                          3letnią Nikolę puścili wieczorem do sklepu.
                          • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 16:06
                            Skoro masz tą wiedzę, to po kiego smędzisz o rzekomo większej odpowiedzialności
                            nauczycieli? Co prawda nie robisz tego wprost, ale taki jest wydźwięk Twoich postów.
                            Zawsze, w każdej sytuacji to na rodzicach spoczywa główny ciężar wychowania
                            dzieci. Zawsze.
                            • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 16:18
                              Bo właśnie dlatego nie można porównywać rodzica z nauczycielem.
                              • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 16:19
                                Ale kręcisz!
                                Przyznaj, że się wyżej zagalopowałaś i finito.
                                • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 19:04
                                  Nie zagalopowałam się, bo wyszłam od tego, że Bogu dziękowałam, że
                                  nie byłeś nauczycielem i cudzych dzieci nie uczyłeś.
                                  • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 19:11
                                    A skąd ta pewność, że źle wyuczyłbym cudze dzieci?
                                    Bo tak Ci się zdaje, opierasz podziękowania opatrzności na własnym nosie?
                                    Nawet gdybyś miała rację, to tak się składa, że:
                                    i tak w procesie wychowania dzieci największą rolę pełnią rodzice. W tym miejscu
                                    z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jako ojciec w pełni zdałem
                                    egzamin. Możesz to samo powiedzieć o sobie?
                                    • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 19:25
                                      Co innego jest - wychowywać własne dzieci, a co innego uczyć cudze
                                      dzieci.
                                      Co innego wolno rodzicowi, a co innego nauczycielowi. Większa
                                      odpowiedzialność za dziecko spada na rodzica niż na nauczyciela.
                                      Różnice można mnożyć.
                                      A w tym wątku zajmujemy się problemem wychowawczym nauczycieli, a
                                      nie rodziców.
                                      • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 19:41
                                        W tym wątku głównie zajmujemy się (a może raczej: powinniśmy) zachowaniem
                                        niewychowanych albo źle przygotowanych do życia w społeczeństwie dzieci.
                                        W procesie wychowawczym, zdecydowanie większy ciężar w jego przebiegu spada na
                                        rodziców. I tak powinno być. Nauczyciele pełnią w tym wypadku jedynie rolę
                                        pomocniczą. Oczywiście, zdarza się, że zastępują oni matkę i ojca, ale nikt
                                        rozsądny nie podważy kategorycznej pozycji rodzicieli.
                                        Domyślam się, że gdy idzie o doświadczenia na polu, o którym mowa, posiadasz
                                        wiedzę tylko teoretyczną. To żaden zarzut, bo bywa tak, że osoby nie posiadające
                                        dzieci potrafią świetnie sobie radzić z choćby pociechami znajomych, ale i tak
                                        praktycy mają nad nimi potężną przewagę. Książki czy sporadyczne kontakty z
                                        dziećmi nigdy tych dysproporcji nie zrównoważą.
                                        • szprota Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 20:18
                                          Pomijając późniejsze, kompletnie niepotrzebne zejście na politykę i rozkładanie
                                          na czynniki pierwsze hasła "Róbta co chceta", zgodzę się z Bigiem. Za takie
                                          zachowanie uczniów odpowiedzialni są przede wszystkim rodzice. Nie wiem, na ile
                                          gonią za pieniądzem i nie mają czasu na dzieci, na ile przyswoili stereotyp
                                          "bezstresowego wychowania", na ile te dzieciaki wychowuje 4FunTV i fotkapeel.
                                          Ale nastolatek mający zdrowy kontakt z rodzicem nie będzie musiał budować
                                          swojego ego próbą zdobycia akceptacji grupy w tak ordynarny sposób.
                                        • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 21:10
                                          Bigu, przedstawiasz mądre argumenty, którymi kierujesz się w
                                          dyskusji. Przedstawiasz także, w jak szerokim kontekście ten problem
                                          dyskutowany odbierasz.
                                          Natomiast ja omawiany przypadek widzę inaczej. Do tego incydentu wg
                                          mnie nie doszło z powodu żle wychowanej młodzieży.
                                          A do takiego wniosku dochodzę na podstawie własnych doświadczeń
                                          szkolnych, no bo do szkół chodziłam.
                                          Miałam takiego nauczyciela, który i dziś nie miałby problemów z tą
                                          klasą z tego liceum. Obgadywaliśmy go poza lekcjami, bo był np
                                          mężczyzną o bardzo zmysłowym wyglądzie (miał coś z zawiadackiego
                                          uroku Paula Newmana) i lubił zmieniać żony na nowsze modele (nie
                                          wiem, czy akurat wszyscy o tym wiedzieli), ale każda klasa go
                                          szanowała.
                                          Natomiast w moim liceum zawsze tak było, że my i roczniki starsze od
                                          nas zwłaszcza nauczycielkom, które nie lubiły młodzieży, robiliśmy
                                          różne numery na złość. I byliśmy też młodzieżą z dobrych domów.
                                          • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 21:14
                                            Dodam tylko, że stopień rozwydrzenia jest obecnie wyższy niż kiedyś
                                            to jest tylko właśnie znak czasu. Jakie czasy, taka młodzież.
                                          • dziad_borowy Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 21:26
                                            Czy Ty masz w ogole jakas zdolnosc odrozniania rzeczy malych od
                                            duzych, zdarzen blahych od istotnych albo zła od nieostroznosci?
                                            Dla Ciebie robienie psikusow czy zlosliwosci jest rownoznaczne z
                                            wymachiwaniem przyrodzeniem lub wkladaniem wiadra na glowe? Dla mnie
                                            na tym wlasnie polega roznica miedzy dzieckiem a bydlem, ze dziecko
                                            pozwoli sobie czasem na jakis drobny blad, kawal czy zlosliwosc, a
                                            bydlo zachowuje sie tak jak w opisanym przypadku.
                                            Dzierżż!!!
                                            • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 21:40
                                              Ty na ten incydent reagujesz w podobny sposób ja te nielubiane przez
                                              nas nauczycielki z mojej szkoły, które chyba nie lubiły swojego
                                              wykonywanego zawodu oraz młodzieży, z którą musiały pracować.
                                              Miałyśmy taką np rozhisteryzowaną historyczkę, która doprowadzana
                                              przez nas do szału rzucała nerwowo podniesionym głosem
                                              uwagę: "Chamstwo się szerzy!".
                                              • dziad_borowy Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 21:50
                                                A Ty na ten incydent reagujesz jakby chodzilo o niezmienienie butow
                                                czy brak tarczy "w naszych czasach". A tutaj mamy niestety do
                                                czynienia z kompletnym zdziczeniem. No, moze jeszcze nie kompletnym,
                                                bo mogli ja przeciez zgwalcic na biurku. Faktycznie nie takie zle te
                                                dzieci.
                                                Dzierżż!!!
                                                • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:15
                                                  No i masz właśnie rację. Dzieciaki jednak zdawały sobie sprawę, że
                                                  pewnych granic nie powinni przekroczyć.
                                                  Pisałam wcześniej, że stopień rozwydrzenia, zdziczenia mamy, jaki
                                                  mamy.
                                                  • dziad_borowy Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:26
                                                    Az mnie zatkalo. Nie wiem jak takie rzeczy mozna mowic na powaznie.
                                                    Dzieci zdaly sobie sprawy, ze pani nie mozna zgwalcic, znaja
                                                    granice, zuchy! Przeciez to tak, jakby powiedziec, ze zbojcy
                                                    uratowali zycie dziadkowi, bo przestali go kopac. Ech, co bede
                                                    strzepil jezyk po proznicy...
                                                    Dzierżżż!!!
                                                  • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:36
                                                    Nigdy nie byłeś młody?
                                                    Łatwo dajesz ponosić się emocjom.
                                                  • szprota Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:38
                                                    Żaden wiek nie usprawiedliwia zachowań, które godzą w godność drugiego człowieka.
                                                    Możesz to sobie wziąć na sygnaturkę.
                                                  • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:58
                                                    Zgadza się jak najbardziej, ale w życiu nie mamy zawsze takiego
                                                    komfortu. Rzeczywistość lubi skrzeczeć.
                                                  • szprota Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:37
                                                    Ręce opadają. Przysłowie, Ty naprawdę uważasz, że przesunięcie granic tych, jak
                                                    to ujęłaś, psikusów, to znak czasów, a niewykluczone, że i wina nauczycielki?
                                                    Czemu to bagatelizujesz? Jak dalekie od ich zachowania jest przekroczenie
                                                    granicy nietykalności cielesnej, skoro już odważyli się jej ubliżać?
                                                  • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 23:04
                                                    Uogólniając, to zła w ludziach nie da się tak w czambuł wykorzenić,
                                                    wyplenić.
                                                    Z tym kubłem na głowę, to było już przekroczenie nietykalności
                                                    cielesnej.
                                                    Ale - widzicie - nie umieszczono ich za to w poprawczaku.
                                          • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 21:36
                                            Nie, oczywiście.
                                            Ten skandaliczny wybryk był udziałem dobrze wychowanych nastolatków,
                                            pochodzących jak jeden mąż z dobrych domów, ułożonych z troską przez miłujących
                                            ich, ale sprawiedliwych, choć surowych rodziców.
                                            Przestań bronić tych szczeniaków.
                                            Każdy, no może prawie każdy, ma na koncie jakieś głupstewko, może nawet i wybryk
                                            w latach szkolnych. Nie chcę wyjść na gościa w bardzo podeszłym wieku i pieprzyć
                                            w rodzaju: a za moich czasów itp., ale jeszcze całkiem niedawno temu było nie
                                            do pomyślenia
                                            to, co się dzieje od pewnego czasu w szkołach. Winni temu są -
                                            rodzice, sami uczniowie oczywiście i po części wychowawcy. Kolejność nie jest
                                            tutaj przypadkowa, a gdyby rozłożyć winy procentowo, to rodzicom trzeba by
                                            "oddać" pewnie z 80%. Mniejsza o system szkolnictwa, bo ten ma "swoje za
                                            uszami". Jasne, że czasy się zmieniają, tempo życia zmusza do wielu niechcianych
                                            zaniechań, ale nawet w takim domu, w którym rodzice oddają się nadmiernej pracy,
                                            jeżeli tylko tego bardzo pragną, nie tracą dzieci i ich problemów z oczu.
                                            Dziecko wywodzące się z domu, w którym czuje się dobrze, ma świadomość pełnego
                                            poparcia najbliższych, nie zrobi nagle głupoty choćby z racji "dowartościowania
                                            się" w oczach rówieśników. Niemal wyłącznie słabe i zaniedbane jednostki
                                            dopuszczają się poniżania kadry czy wymuszania na kolegach idiotyzmów. Ci,
                                            którzy po lekcjach wracają do ciepłego domu, w żadnym wypadku nie potrzebują
                                            poza nim wyrzucenia z siebie agresji, bo nie ona nimi powoduje.
                                            • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:11
                                              big_news napisał:


                                              > Przestań bronić tych szczeniaków.

                                              Bigu, takie słowa dyskwalifikują Cię jako naucyciela.
                                              Młodzież wykręciłaby Ci podobny numer jak tej nauczycielce.

                                              Ci uczniowie chcieli zrobić jej na złość, ale to nie jest
                                              przesądzone, że są aż tak do cna zepsuci, jak Ci się wydaje.

                                              Wspominałam o znakach czasu.
                                              I w Polsce kiedyś może dojść do tego, do czego doszło niedawno w
                                              Niemczech. Może były uczeń powystrzelać osoby z własnej szkoły.
                                              Ale ten niemiecki uczeń działał w pojedynkę. Chciał zaistnieć, skoro
                                              napisał w internecie, że jutro świat o nim usłyszy.
                                              Agresję u młodzieży mogą wyzwalać też narkotyki.
                                              • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:21
                                                No jasne.
                                                Dyskwalifikuje mnie nazywanie rzeczy po imieniu.
                                                Tja.
                                                Powinienem takich głaskać po główkach i przeproszać, że żyję. Wtedy być może nie
                                                wsadziliby takiemu jak ja kubła na głowę. A może wręcz na odwrót, wsadzili by
                                                mnie całego do kubła?
                                                Zastanów się.
                                                A zaraz po tym przemyśl jeszcze raz to, czemu jesteśmy coraz bliżej Niemiec. Aby
                                                to nie bezstresowe wychowanie dzieci się kłania, ustępowanie szczeniakom
                                                na każdym kroku, schodzenie z drogi małoletnim przestępcom? Kiedyś ani rodzice,
                                                ani nauczyciele się z takim łebkami nie patyczkowali i jednemu z drugim do
                                                pecyny nie wpadło, że mogą bezkarnie prezentować swoje iście szczenięce zachowania.
                                                • dziad_borowy Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:31
                                                  No, lepiej nie mowic glosno, ze to gowno tak smierdzi, moze lepiej
                                                  je przykryc jakims lisciem, bo co bedzie jak od tego gadania te
                                                  wzorowe omnibuski sie zestresuja? Przeciez zawsze takie grzeczne
                                                  byly, moze jeszcze beda?
                                                  Dzierżż!!!
                                                  • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:40
                                                    O to to!
                                                    Za "oszczędzenie" psorki, czyli nie zgwałcenie - celujący ze sprawowania.
                                                    Za wsadzenie na głowę psorka pustego kubła - szóstka, za kubeł pełny śmieci -
                                                    najwyżej piątka. Pod warunkiem, że nauczyciel nie został zglanowany, bo wtedy
                                                    wyłącznie 3. Tylko za pobicie ze skutkiem śmiertelnym 1+, bo 1 w sytuacji
                                                    skutecznego ukrycia zwłok.
                                                    Za rozwalenie w drobny mak klasowych sprzętów - klasowa wycieczka. Wszak dziatwa
                                                    w ten niebanalny sposób przyczyniła się do wymiany starych gratów na nowe oraz
                                                    dlatego, że robotnicy wynoszący wióry mieliby prostsze zadanie, niż w wypadku
                                                    targania na plerach całych stołów i gablot z eksponatami.
                                                • nett1980 Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:59
                                                  Nie ma bezstresowego wychowania! Jest jego brak albo hodowla
                                                  dziecka- dac jesc, zapytac co w szkole, lub pouczanie- cos na
                                                  ksztalt: Jak ja bylem w twoim wieku...

                                                  Nie trzeba dziecku schodzic ciagle z drogi i przepraszac za to, ze
                                                  sie urodzilo. Dziecko musi znac granice, co mu wolno, a czego nie.
                                                  Do tego potrzebne jest wychowanie a nie hodowla.
                                                  Z innej strony od ilu pokolen, my- narod, mamy cos takiego jak 30%
                                                  rodzin z problemem alkoholowym? Jak to wylegarnia chorych zachowan!
                                                  Ile musza miec hartu ducha takie dzieci, zeby wyrosnac na ludzi?
                                                  • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 23:12
                                                    Nett ma rację.
                                                    Właściwie "bezstresowe wychowanie" to jakaś abstrakcja.
                                                    Bo człowiek niby tak wychowywany bedzie na okrągło, prawie na każdym
                                                    kroku od samego życia w społeczeństwie obrywać za właśnie ten brak
                                                    wychowania. I ten ciągły stres będzie mu towarzyszył jak cień.
                                                    Czy człowiek może wychować się bezstresowo? Nie wychowa się tak
                                                    nawet w dżungli wśród zwierząt. Wszędzie obowiązują jakieś reguły
                                                    gry, które trzeba znać.
                                                  • nett1980 Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 23:20
                                                    Chyba chodzi o to, ze najczesciej argument bezstresowego
                                                    wychowania
                                                    wyciagaja ludzie, ktorym stres kojarzy sie z
                                                    wychowyaniem za pomoca bata i bacika(krew, pot i lzy) zamiast
                                                    dawania dobrego wzoru, szanowania drugiego czlowieka, nawet takiego
                                                    malego.
                                                  • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 23:26
                                                    Szkoda, że prawdopodobnie nie miałaś okazji widzieć, jak w latach
                                                    dziewięćdziesiątych wychowywano dzieci w Niemczech. Pod jaką presją byli
                                                    rodzice, którzy nawet nie śmiali zwrócić uwagi własnym milusińskim. Sam na
                                                    własne oczy widziałem, jak na przystanku autobusowym w Berlinie bezradna matka
                                                    próbowała okiełznać 4 i 5 latków, które to milutkie dzieczaczki kopały wiatę,
                                                    wywaliły kosz ze śmieciami i coś tam jeszcze. Totalnie olewały mamuśkę, a kiedy
                                                    ta tylko odrobinkę podniosła karcący je głos, natychmiast spotkała się z
                                                    oburzeniem czekających pasażerów, dało się nawet słyszeć głosy, że zupełnie nie
                                                    dorosła do wychowywania dzieci. Do bezstresowego wychowania, rzecz jasna,
                                                    bo dzieciom niczego nie można wtedy było zabronić, taki mieli trynd. Kobitka
                                                    była przerażona, bo jak mi opowiadali znajomi, w podobnych przypadkach tamtejsze
                                                    władze lokalne potrafiły ludziom zawieszać prawa rodzicielskie, a w
                                                    drastyczniejszych sytuacjach wręcz dzieci odbierać. Mało jeszcze wiesz.
                                                  • nett1980 Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 23:30
                                                    W latach 90 bylam aupairka w Niemczech, Austrii...Dzieciece potwory
                                                    sa wszedzie, co nie znaczy, ze trzeba je bic np. Bezstresowe
                                                    wychowanie, to wg mnie brak konsekwencji w wychowaniu, czyli slowa i
                                                    czyny nie ida reka w reke.
                                                  • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 23:16
                                                    Nie krępuj się, walnij wprost:
                                                    tacy jak ty mogą dzieci wyłącznie hodować, a kto wie, czy nie należysz do owej
                                                    30% (skąd te dane?) mniejszości...
                                                    Po co to obchodzić ogródkami, trza jasno i na odlew.
                                                    Hm.
                                                    Zawsze mnie "fascynowali" ludzie, którzy posiłkując się, tak jak w tym
                                                    przypadku, wyłącznie wirtualną znajomością, kreują sobie obraz polemisty.
                                                    Nie chcę Cię martwić (hm), ale chyba byś się z lekka zdziwiła, gdybyś te moje
                                                    dzieci poznała w realu. I piszę to bez cienia pychy.
                                                  • nett1980 Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 23:24
                                                    Jakis przewrazliwiony na wlasnym punkcie jestes, zaraz tak wszystko
                                                    do siebie bierzesz, a ja mialam na mysli rozne Marki Jurki czy
                                                    UPRowe upiory. Nie wiem jak wychowujesz dzieci, ale mam nadzieje ze
                                                    umiesz dozowac stres.
                                                  • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 23:30
                                                    To może pisz wyraźniej, bo takie głupkowate typy jak ja, jeśli ktoś odnosi się
                                                    do mojego tekstu, biorą czyjeś słowa do siebie.
                                                    Inna sprawa, że te wywołane "upiory", często-gęsto nie mają takich problemów z
                                                    dziećmi co te "nowoczesne" rodziny.
                                                  • nett1980 Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 23:34
                                                    Drzewko sie placze, czas spac, ale konkluzja moja jest taka, ze
                                                    dziecko jest jak walizka( hmmm mmm co za uprzedmiotowienie?!), co do
                                                    niej wsadzisz, to wyjmiesz. No dobra, czasem koledzy i otoczenie tez
                                                    cos tam dorzuci.
                                                    Czytalam dzis o DDA, stamtad tez wzielam te 30%.
                                                  • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 23:31
                                                    Obawiam się, że Big nie umie dozować stresu. Dziecko coś zbroi, to
                                                    zaraz zezwie je od szczeniaków.
                                                  • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 23:36
                                                    E tam!
                                                    Za krzywe spojrzenie dyscyplina idzie w ruch.
                                                    Za mierny w szkole 4 godziny klęczenia na grochu z tomem Wielkiej Encyklopedii
                                                    Powszechnej w wyprostowanych rękach.
                                                    Za nie wyniesienie śmieci spanie bez trzech kolejnych kolacji.
                                                    Za ociąganie się z podaniem piwa 24-godzinny pobyt w komórce.
                                                    I jeszcze trochę innych, ale nie chce mi się tego wymieniać, bo muszę udać się
                                                    do kuchni na kielonek. Gowniarze śpią i nie ma mi kto podać kieliszka chleba,
                                                    ale jutro to sobie na nich odbiję. Surowo.
                                                  • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 19.05.09, 10:13
                                                    Chciałam przypomnieć, iż inaczej sądzi się nieletnich, a i inaczej
                                                    dorosłych.
                                                    Uczniowie, którzy dopuścili się takiego wybryku powinni ponieść karę.
                                                    Na pewno powinni otrzymać najgorszą ocenę ze sprawowania na
                                                    świadectwie nauki.
                                                    Co do dalszych konsekwencji, to trudno mi się wypowiedzieć.
                                                    Nie wychowa się młodzieży wyzywając ją tylko od bydła, bydlaków,
                                                    szczeniaków. To nie jest wychowawcze i takiego rezultatu nie
                                                    przyniesie. Dlatego temu się sprzeciwiałam.
                                                • Gość: chrepcio Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.05.09, 11:18
                                                  w Polsce jest za duzo nauczycieli - jest ich wiecej niz w UK, a tam
                                                  jest przeciez 60 mln mieszkancow

                                                  dlatego wlasnie nauczyciele zgadzaja sie pracowac za grosze, a jak
                                                  pracuja za grosze to nie stac ich na kupno samochodu ktory
                                                  przynioslby im szacunek uczniow - np. Hummera, BMW, Mercedesa,
                                                  Lexusa itp. Nie musi byc nowy, nawet taki 5-letni spowodwalby ze
                                                  uczniowie inaczej spojrzeliby na nauczyciela.

                                                  podobnie pani nauczycielka ktora ubiera sie w szmateksie nie ma miru
                                                  wsrod uczennic - gdyby miala ciuchy od Zary tak jak np. zona
                                                  lekarza - a to co innego

                                                  To oczywiste, ze nie szanuje sie bidoka nauczyciela ktory jezdzi
                                                  lanosem albo nie daj Boze tramwajem.
                                              • szprota Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:33
                                                przyslowie napisała:

                                                > big_news napisał:
                                                >
                                                >
                                                > > Przestań bronić tych szczeniaków.
                                                >
                                                > Bigu, takie słowa dyskwalifikują Cię jako naucyciela.
                                                > Młodzież wykręciłaby Ci podobny numer jak tej nauczycielce.
                                                >
                                                > Ci uczniowie chcieli zrobić jej na złość, ale to nie jest
                                                > przesądzone, że są aż tak do cna zepsuci, jak Ci się wydaje.
                                                >
                                                > Wspominałam o znakach czasu.
                                                > I w Polsce kiedyś może dojść do tego, do czego doszło niedawno w
                                                > Niemczech. Może były uczeń powystrzelać osoby z własnej szkoły.
                                                > Ale ten niemiecki uczeń działał w pojedynkę. Chciał zaistnieć, skoro
                                                > napisał w internecie, że jutro świat o nim usłyszy.
                                                > Agresję u młodzieży mogą wyzwalać też narkotyki.

                                                Ale, droga Przysłowie, to cały czas sprowadza się do jednego i Big to dobrze
                                                ujął: gdzieś w procesie wychowawczym pojawia się zaniechanie, przeoczanie
                                                dziecka w codziennej gonitwie, dzieciak jest niepewny siebie, nie dostaje
                                                wystarczającego ładunku miłości i uwagi. A narkotyki, które wymieniłaś, są tylko
                                                jednym ze skutków wyżej wymienionej przyczyny - znów pozyskiwanie łask grupy
                                                odniesienia. Oczywiście na pewnym etapie buntu nastolatki będą szukać
                                                autorytetów poza domem, ale znów: jeśli relacje z rodzicami są prawidłowe,
                                                przepracują sobie ten bunt bez zachowań agresywnych lub autoagresywnych.
                                                Agresja zawsze wynika z frustracji. Z poczucia braku.
                                                • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:53
                                                  Ależ ja nie odmawiam Wam wcale racji. I Bigowi, i nie tylko.
                                                  Nie myślę tych uczniów rozgrzeszać. Wybryk pozostaje wybrykiem.
                                                  Ale na przyczyny patrzę od innej strony. Od strony odwiecznej
                                                  skłonności młodzieży do wybryków. I od strony tego, że jeśli
                                                  nauczyciel będzie miał złe relacje z młodymi, to grupa może go
                                                  właśnie sponiewierać.
                                                  • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 22:59
                                                    Powiedzmy sobie w takim razie jasno:
                                                    to nie był żaden sztubacki wybryk!
                                                    To normalne przestępstwo.
                                                    Niestety, ale czasem słowa rozmazują rzeczywistość, a przez to takim osobnikom
                                                    pozostawiają złudzenie bezkarności. Inna rzecz, o czym można się przekonać i w
                                                    tym wątku, że zawsze znajdą się tacy, którzy próbują dzięki takim słownym
                                                    wybiegom choć z lekka osłabić prawdziwy obraz, w niewytłumaczalny dla mnie
                                                    sposób usprawiedliwić tych szczeniaków.
                                                  • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 23:16
                                                    Bigu, myślisz, że oni w dorosłym życiu, nie będą się wstydzić tego
                                                    wspomnienia? Będą mieli przecież własne dzieci....
                                                  • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 23:19
                                                    Już im współczuję.
                                                    Nie zazdroszczę im tej traumy, która ich niewątpliwie dopadnie, tych zgryzot,
                                                    nieprzespanych nocy i siwych włosów.
                                                    Hm.
                                                    O ile oczywiście jeden z drugą wcześniej nie wylądują w apartamentach Wronek...
                      • dziad_borowy Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 15:58
                        Co za bzdety. Na nauczycielu ciazy caly ciezar, a rodzice maja luz,
                        tak? A co oni robili kilkanascie lat? Skoro ten nauczyciel sie nie
                        nadaje i groza mu konsekwencje to moze warto pomyslec nad jakimis
                        konsekwencjami dla tych, ktorzy mieli to cos wychowac. Skoro sobie
                        tak razaco nie poradzili to moze warto zabrac im prawa rodzicielskie
                        i umiescic bydlo w poprawczaku. Przeciez dalsze takie "wychowywanie"
                        grozi czyms daleko gorszym niz wymachiwanie fiutem przed
                        nauczycielem?
                        Dzierżżż!!!
                        • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 16:04
                          Nie żadne "to coś" ani bydło, tylko dzieci.
                          • dziad_borowy Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 16:13
                            Szkoda gadac.
        • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 11:58
          Coraz częściej widać jak lotna jest nasza kochana młodzież.
          A to "wyprostuje" jakiegoś psorka nakładając mu kubeł na głowę, a to oleje swoją
          nauczycielkę wcześniej z lekka demolując klasę, a to na lekcjach sfilmuje jakże
          nowatorskie zachowania pro seksualne, a to wystąpi pod MEN z ciekawym postulatem
          "Giertych do wora, wór do jeziora", a to coraz szersze kręgi w szkołach zatacza
          wojskowy dotąd jedynie "obyczaj" kociarstwa, a to na ulicy więdną uszy w pobliżu
          grupek licealistów, a to..., można by mnożyć w nieskończoność.
          Oczywiście, możesz sobie do woli wybielać "Jurka" O. Możesz także knocić o moim
          pokrzykiwaniu. Nie zmieni to jednak faktu, że zarówno w pierwszej jak i w
          drugiej sprawie zwyczajnie "się mylisz". Ot co.
        • iluminacja256 Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 17:25

          > Zastanów się dlaczego Jerzy Owsiak ma tak duży autorytet u
          młodzieży, na jego
          > imprezach,

          No własnie - na jego imprezach, nie na jego lekcjach matematyki czy
          angielskiego...
      • przyslowie Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 11:48
        Bigu, nic to. Pozdrawiam.
      • dziad_borowy Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 12:31
        Akurat Twoje "robta co chceta" ma sie nijak do tego jurkowego ale co
        tam, w niego zawsze dobrze uderzyc i obwinic o debilizm jakiegos
        bydla.
        Dzierżżż!!!
        • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 12:40
          Akurat to nie o moje róbta co chceta idzie.
          To hasełko jednak idealnie pasuje nie tylko do akcji Owsiaka, ale głównie do
          ogólnie pojmowanej przez dzieci i młodzież "niezależności".
          Rozumiem, że miło jest kopnąć w dupę kogoś nielubianego na forum, ale
          szturchanie takiego nawet w sytuacji, kiedy de facto stoi się w jednym szeregu z
          podobnie zniesmaczonym zachowaniem licealistów, trąci z lekka paranoją.
          • dziad_borowy Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 12:48
            To ze stoimy w jednym szeregu w sprawie debili nie oznacza, ze
            zgadzam sie na Twoje ciagle odnosniki do Owsiaka i obwinianie go za
            to, ze debile istnieja na swiecie. A paranoja jest wlasnie
            przypisywanie mu takiej roli. Owsiak kieruje swoje slowa do ludzi,
            nie do zwierzat, to dosc znaczna roznica.
            Dzierżżż!!!
            • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 12:59
              Chyba nie chcesz powiedzieć, że moją winą jest, iż hasło Owsiaka (nie wnikając w
              intencje autora) podchwycili także debile, którzy w jednoznaczny sposób je sobie
              zinterpretowali?
              A może Owsiak nie do końca przemyślał swoje wezwanie, może trzeba było bardziej
              subtelną dewizą rzucić? Bo ta, jak widać, trafiła także do...
              Tak to już na świecie jest, żebyś nie wiem jak go zaklinał, że ziarno pada na
              różny grunt, mniej lub bardzie podatny.
              • senor.eugenio Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 15:27

                Oj tak, oj tak. Gdyby nieopatrznie wypowiadane słowa nie trafiały do zbyt
                prostych umysłów, świat zapewne byłby spokojniejszym miejscem.

                Tak czy inaczej wyrazy uznania za samokrytykę.
                • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 15:33
                  Dobre.
                  Sam sobie złożyłeś wyrazy.
                  Podziwu godna otwartość.
                  • senor.eugenio Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 15:40

                    Cięta riposta.
                    Pamiętam - miałem w przedszkolu takiego kolegę, który uchodził za mistrza
                    retoryki ponieważ każdą, niezależnie od tematu, dyskusję potrafił wygrać
                    argumentami 'wcale że nie bo tak' oraz 'a właśnie że ty'.

                    Brawo.
                    • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 15:50
                      Cóż.
                      Wychodzi na to, że ten przedszkolny kolega wywarł niezatarty wpływ na niektórych.
                      Był mocno wpływowy, nawet jeżeli do dzisiaj nie zdajesz sobie z tego sprawy.
      • nett1980 Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 15:16
        Big_News prawie jak Poszeklu. Prawie na szczescie robi wlk
        roznice.
        • big_news Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 15:20
          Wiesz co jest najgorsze?
          Że to nie ja jestem... autorem tego nośnego hasła.
          • nett1980 Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 15:44
            Słowa św. Augustyna – filozofa średniowiecznego, który dzięki
            głębokiej modlitwie swojej matki, nawrócił się i prawdziwie uwierzył
            w Boga, zasługują na uwagę. „Rób co chcesz” nie oznacza egoistycznej
            postawy do świata i innych ludzi. Dla św. Augustyna miłość jest
            uczuciem nadrzędnym, a ponieważ kojarzy się ona z dobrem, to życie
            przepełnione miłością, bez względu na to, co się w nim robi, musi
            być wartościowe – uważa ksiądz Jan Gonda-nowski.

            Jak widzisz Owsiak tez tego nie wymyslil, tylko troche uwspolczesnil.
            • big_news Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 16:00
              Śmiem twierdzić, że osoba, która w pewnych sytuacjach publicznie deklaruje
              przyłożenie z baśki, ma niewiele wspólnego nie tylko ze św. Augustynem i
              jego postawą wobec świata, ale już z dobrym wychowaniem w szczególe. Nie jest
              tak, że każdy kto rzuci nawet szczytne hasło, od razu się w ten sposób
              uwiarygodni...
              • nett1980 Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 16:16
                Jakby sw. Augstyn byl idealem...Ba wyobraz sobie, ze byl nawet
                heretykiem, zyl na kocia lape, ze tego zwiazku mial syna, porzucil
                konkubine. Tak to upraszczam, ogolocam z przemian wewnetrznych, tak
                jak ty to robisz z Owsiakiem. Nie jestem jego fanka, ale jak czytam
                wypociny poszeklu czy innych ekstremalnych prawicowcow, to
                nawet zaczynam go bronic.
                • big_news Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 16:18
                  Po raz kolejny widzisz tu jakiegoś Poszeklu?
                  I jeszcze jedno:
                  w równy sposób reagujesz na ekstremalnych lewicowców, bo coś mi się
                  zdaje, że nie...
                  • nett1980 Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 16:32
                    > Po raz kolejny widzisz tu jakiegoś Poszeklu?
                    Tu nie widze, na forach krajowych raczej sie udziela.Aaa jednak to
                    troche wstyd byc jak poszeklu?!
                    "Ekstremalnych lewicowcow" jakos tu tez nie widuje. Tzn. byl taki
                    jeden, co to niby za PiS, a jednoczesnie tesknil do PRL, szczycil
                    sie zbrataniem z PWL, ale to chyba nie lewica jednak, a tzw.
                    elektorat roszczeniowy wedrujacy od Annasza do Kajfasza.
                    • big_news Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 16:37
                      Mam się wstydzić za przyrównanie do kogoś, kogo zupełnie nie znam?!
                      Żarty jakieś.
                      A ekstremalnych lewicowców tutaj nie widujesz, powiadasz...
                      Hm.
                      To może otwórz szerzej oczy. Bo wymieniasz z takimi uwagi i to całkiem nierzadko.
                      • nett1980 Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 17:37
                        Oswiec leminga, rzuc pare nickow. Ale prosze o EKSTREMALNYCH
                        a nie tych troche bardziej na lewo niz Ty.
                        • big_news Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 17:42
                          Daj spokój.
                          Może kto inny by się nabrał na tę Twoją "niewiedzę", jednak ja postrzegam Cię
                          zdecydowanie wyżej.
                          • nett1980 Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 17:53
                            Nie uciekaj do przodu, oswiec mnie, prosze.
                            • aaa202 Ekstremalni lewicowcy, wymieniam: 18.05.09, 18:13
                              anarchokomuniści - opowiadają się za likwidacją państwa,
                              kapitalizmu, własności prywatnej, ludzie zaś mają się zrzeszać w
                              federacje;

                              anarchosyndykaliści - zwolennicy idei wielkiego stajku, który
                              wykończy wszystkich krwiopijczych kapitalistów; niechęć do
                              inteligencji, która zawsze woziła się na robotnikach;

                              trockiści - zwolennicy permanentnej rewolucji, zalewającej cały
                              świat, zwolennicy tak zwanej dyktatury proletariatu;

                              goszyści (sartrowcy) - rozczarowani zarówno komunizmem, jak i
                              kapitalizmem, neomarksizmem, freudyzmem i trockizmem;

                              Są jeszcze maoiści, fideliści, guevaryści i pewno wielu innych, o
                              których nie mogę mieć pojęcia.
                              • nett1980 Re: Ekstremalni lewicowcy, wymieniam: 18.05.09, 19:08
                                > Są jeszcze maoiści, fideliści, guevaryści i pewno wielu innych, o
                                > których nie mogę mieć pojęcia.
                                Nie znam takich nickow ;< Paluchem prosze pokazac konkretnych
                                forowiczow. Wezykiem podkreslic, wezykiem.
                                • fidelitka A teraz? 18.05.09, 19:30
                                  • nett1980 Re: A teraz? 18.05.09, 19:57
                                    Anarchosyndykalistka nie moglabys byc, a tak fidelitkai
                                    ladnie, i z Kuba Wyspa Jak Wulkan Goraca jest skojarzenie.
                                    Jesli ty fidelitka, to mam propozycje dla Lavinki - Filifionka, ja
                                    tez moge sie zalogowac jakos na F. No i ludzie ujrza nowe oblicze
                                    forum, tego forum.
                                    • fidelitka a historia nas uniewinni 18.05.09, 20:03
                            • big_news Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 18:17
                              To nie ja uciekam, to Ty się krygujesz.
                              • dziad_borowy Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 18:22
                                Moze i Nett sie kryguje ale ja chyba naprawde jestem przyglupi i nie
                                znam tutejszego ekstremalnego lewicowca. Wspomoz mnie i wymien,
                                cobym na przyszlosc nie musial sie tak wstydzic swoim opoznieniem.
                                Dzierżż!!!
                                • aaa202 A i ja jestem ciekawa. 18.05.09, 18:31
                                  Mogłabym co prawda Biga uratować i zgłosić się na fidelitkę (nie
                                  żeby cośtam, ale nazwa mi się podoba i czuję, że ujmuje mi
                                  kilogramów), a Biga podciągnąć pod anarchosyndykalistów, ale nie,
                                  nie zrobię tego.
                                  • dziad_borowy Re: A i ja jestem ciekawa. 18.05.09, 18:49
                                    Eee tam ,jakbym szedl na latwizne to wskazalbym paluchem Biga jako
                                    sartrowca ale konkurs jest ambitny i trzeba wskazac kogos innego. Za
                                    trudne. Poki co. Ale mysle.
                                    Dzierżżż!!
                                    ps. fidelitka ujmuje i kilogramow i centymetrow. Mi to sie taka
                                    fidelitka widzi mniej wiecejtak
                                    HOT :)
                                    • aaa202 O, taka, taka! Tylko czarnulka. 18.05.09, 18:54
                                      • nett1980 Re: O, taka, taka! Tylko czarnulka. 18.05.09, 19:12
                                        Betty? A moze bardziej dojrzala i
                                        seksi, dzezi, kul SEKSI
                                        • przyslowie Re: O, taka, taka! Tylko czarnulka. 19.05.09, 09:49
                                          Bigu, już wiem, dlaczego fidelitka miała być czarnulką.
                                          Betty w wersji bardziej dojrzałej Seksi kojarzy mi się bardzo z
                                          posłanką Senyszyn, która uwielbia puszczasz oko do telewidzów.
                                          Ach, gdyby nie ten jej szczery, szeroki uśmiech,....
                                • big_news Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 18:39
                                  Byłby powód do kolejnej nawalanki.
                                  Byłby..., ale go nie będzie.
                                  Powiedzmy, że ta wiedza pozostanie moją (hehehehe) słodką tajemnicą.
                                  Nie wspomogę Cię, tym bardziej, że "uciekam" przed Nett, więc nawet nie wypada
                                  mi traktować innych niż ją, hm, lepiej.
                                  • nett1980 Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 19:13
                                    Hehehe tylko do Krakowa nie ucieknij. Heheheh
                                    • big_news Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 19:15
                                      Gdyby nawet, to najwyżej do... Gdańska.
                                      Bez hehehehe.
                    • przyslowie Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 19:31
                      To jest niejaki Poszeklu? Dobrze, Bigi, że miałeś odwagę o niego
                      zahaczyć. Jeszcze nie mieliśmy przyjemności poznać tego jegomościa.
                      To jest cały urok krajowych forów!
                      • big_news Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 19:42
                        Wybacz, ale znów Ci coś umknęło.
                        Doprawdy, to nie ja wyskoczyłem z imć Poszeklu, czy jak mu tam.
                        • przyslowie Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 20:09
                          Wiem, że Poszeklu nie jest jeszcze Twoim znajomym.
                          • big_news Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 20:12
                            Piszesz: jeszcze nie jest, czyli zakładasz, że będzie?
                            Masz ku temu jakieś przesłanki?
                            • przyslowie Re: Uuu lecisz klasykiem... 18.05.09, 21:24
                              Nie mam żadnych przesłanek, by wiedzieć, co może nastąpić i jak
                              postąpisz.
                              Stwierdziłam tylko fakt, że jeszcze jegomościa Poszeklu nie znasz.
      • senor.eugenio Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 15:16

        Tak sobie tylko palnąłeś czy faktycznie masz niezbite dowody na to, że ci
        uczniowie kierowali się wytycznymi przekazanymi im przez autora hasła, które tak
        cię bulwersuje?
        • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 15:21
          Tak se oraz po to, żebyś miał pretekst do zadania jak zwykle mundrego pytania.
          • senor.eugenio Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 15:35

            Nie wiem czy warto się chwalić tym, że nie potrafi się odpowiedzieć nawet na
            mundre, w swoim mniemaniu, pytanie.
            • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 15:51
              Chcenie nie ma tu nic do rzeczy.
              Zwyczajnie - na takie pytania wyłącznie wzruszam ramionami.
              • senor.eugenio Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 15:57

                Nie no jasne - jesteś przecież ponad to. W każdej sytuacji z resztą. Cudowny
                sposób na zapobieżenie daniu dupy powiązane z podbudowaniem ego i zadarciem
                noska. Szkoda, że taki popularny.
                • big_news Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 16:03
                  Takim tekstem, nie po raz pierwszy zresztą, tylko utwierdzasz mnie w
                  przekonaniu, że rozmowa z kimś takim jest wyłącznie stratą czasu.
                  • senor.eugenio Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 19.05.09, 09:04

                    Takim tekstem, nie po raz pierwszy z resztą, tylko utwierdzasz mnie w
                    przekonaniu, że miałem rację, przedszkolaku :)
                    • przyslowie Doszliście już do jakiegoś wniosku? bt 19.05.09, 09:38

                      • senor.eugenio Ja już dawno 19.05.09, 09:45

                        Ale wciąż miewam nadzieję ;)
                      • angrusz1 Re: Doszliście już do jakiegoś wniosku? bt 19.05.09, 13:50

                        Tak - ukarać : publiczną chłostą w szkole
    • Gość: tsuranni katolickie dzieci - po komunii i po bierzmowaniu IP: *.idpan.poznan.pl 18.05.09, 11:59
      gó...arzy wysłałbym na rok przymusowej pracy przy sprzątaniu miasta, oczywiście
      po bezdyskusyjnym relegowaniu ze szkoły. Trzeba brać odpowiedzialność za swoje
      czyny.
      Z drugiej strony nauczycielka najwyraźniej nie nadaje się do tego zawodu...
      • Gość: angrusz1 Nie nadaje się do ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 12:03
        a dlaczegoi ma próbować walczyć z całą klasą .
        Ona - ja - od tego nie jestem.
        To sobie niech syustem poradzi .

        Chyba nie próbujesz mi wmówic Tsu , że " krawężnik " w policji
        będzie walczył z mafią .

        Ot i głupota

        " Z drugiej strony nauczycielka najwyraźniej nie nadaje się do tego
        zawodu "

        Z przemysleń tsuranni
        • artur_borubar Re: Nie nadaje się do ... 18.05.09, 12:37
          Chyba nie próbujesz mi wmówic Tsu , że " krawężnik " w policji
          będzie walczył z mafią .
          Ot i głupota


          Naprawdę myślisz, że do walki z mafią werbowane są nieustraszone tygrysy?
          Pewnie Cię zabiję tą wiedzą, ale oni pochodzą właśnie z szeregów krawężników,
          między innymi tych którzy uczą się na kursach, np. w Sieradzu.
          A czym skorupka za młodu nasiąknie...
        • Gość: tsuranni Re: Nie nadaje się do ... IP: *.idpan.poznan.pl 18.05.09, 12:39
          nie nadaje się, ponieważ ni zgłosiła sprawy np. u dyrekcji, na policje itp.,
          słowem schowała głowę w piasek i dała się zastraszyć. A jako funkcjonariusz
          publiczny ma przecież środki by gó...arzy dotkliwie ukarać - chociażby
          oskarżeniem o zniewagę funkcjonariusza. Oczywiście POWINNO być tak jak mówisz,
          że uczeń na widok nauczyciela powinien się przy podłodze rozpłaszczyć z
          szacunkiem, ale niestety tak nie jest... i wtedy nauczyciel powinien stanowczo
          zareagować. Ona tego nie zrobiła.
          • Gość: angrusz1 powinna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 13:10
            Do Tsuranni :

            Powinna .
            A dlaczego nierobiła ?
            Nie wiem .
            Ale może - to z doświadczenia - dyrekcja nie lubi tych co zgłaszają
            sprawy do policji - albo za duzo spraw z dyscypliną do dyrekcji (
            pani sobie nie radzi ... bedziemy musieli .... lepszego
            nauczyciela poszukać . )

            Ja wezwałem policje - ba nie nie wezwałem zle zgłosiłem bójkę na
            lekcji i była potem cała rada pegagogiczna i potępianie mnie jak ja
            to mogłem nieregulaminowo postapić , no bo wczesniej powinienem
            zawiadomić dyrekcję .
            O godzinie 14.00 - jak sądzisz jak często dyrekcja jest w szkole .
            A oni nadal się leja i nic .

            To po takim doświadczeniu wolisz by to zostalo w klasie .

            Boż ta sama dyrektorka głośno oznajmiła na radzie ped. , że jak si,e
            tylko drzwi klasy zamykaja to za dyscyplinę odpowiada nauczyciel; .

            To i ten kto chce pracować , znosi takich durni byle umowa była na
            kolejny rok, ba okres ( tak, tak do następnego L4 zastepowanej
            nauczycielki ) .

            A cóż stało sie uczniowie , który dośc po dzwonku wchodzi do klasy z
            okrzykiem i gestem, hitlerowskiego pozdrowienia " heil H ... "

            Nic ,.
            Ot rozmowa na policji ( gdzie zasugerowano by nie wszczynać
            postepowania prokuratorskiego ) .
            Ot tolerancja, pełna tolerancja .
            • przyslowie Re: powinna 18.05.09, 13:17
              Dyrekcji wypadało zgłosić.

              A myślisz, że w szkołach prywatnych jest lepiej?
              • iluminacja256 Re: powinna 18.05.09, 17:24
                Dyrekcja nie zrobiłaby absolutnie nic. Własnie to w tym wszystkim
                najgorsze, ze niejednokrotnie najwiekszym wrogiem nauczyciela, który
                jest rzutki, chce coś zrobić i niezle uczy jest nie kto inny, ale
                własnie DYREKCJA.
                Porobiło się teraz tak, z e łatwo wywalic ze szkoły nauczyciela,
                uczeń jest niewywalalny - chyba, z e komoś zamorduje.

                • przyslowie Re: powinna 18.05.09, 19:11
                  Takie przypadki też się zdarzają, że nauczyciel może czuć się
                  bezsilny.
    • dziad_borowy Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 12:28
      Zadziwiajace. Bydlaki zachowuja sie jak bydlaki, a jeszcze
      coniektorzy obarczaja za to nauczycielke. Ciekaw jestem co by bylo
      gdybym zaczal sie nad nimi wyzywac, a oni nie mogliby mi przylac w
      ryja? Taka nauczycielka moze co najwyzej powiedziec "dosc", "zaraz
      na was poskarze dyrekcji" albo "100 razy napiszecie: nigdy wiecej
      nie bedziecie mi proponowac zrobienia laski". Jak widac nawet nie
      moze im zagrozic konsekwencjami typu wyrzucenie ze szkoly.
      Co za kur.wa zenada, wypieprzyc ich ze szkoly i tyle. Jak ktos jest
      debilem wcale nie musi sie uczyc akurat w liceum.
      Dzierżż!!!
    • super-super Re: zachowanie na lekcji angielskiego w XXX Liceu 18.05.09, 15:23
      angrusz1 napisał:

      >
      > oznaka totalnej bezkarności uczniów i słabości metod
      wychowawczych -
      > to skutki wczesniejszego " bezstresowego " wychowania .
      >
      > Jaka kara ?
      >
      > Sprzątanie Piotrkowskiej - w kaftanach - do końca roku .
      Sprawa leży po środku. Braki w przygotowaniu ludzi do tej roli.
      Pedagog, nie może być posmiewiskim uczni, lecz ich autorytetem, a na
      to trzeba sobie zapracować.
      • Gość: gość pedagodzy chcą teraz uchodzić za luzaków, a potem IP: *.4web.pl 18.05.09, 15:26
        tak się to kończy.
      • Gość: angrusz1 Nie trzeba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 15:39
        Do super super :

        Autorytet nie pownien być niezbędbny do nauczania .

        To nie jest dobra wola ucznia , że chodzi do szkoły i ma tam się
        przyzwoicie zachowywać .

        Uczeń to musi .

        A owszem na autorytet się pracuje .

        Szkoda tylko , że teraz coraz częściej w jednej szkole pracuje się
        góra rok .
        Bo za rok już tam nie ma pracy - jedna klasa mniej albo wraca
        nauczycielka po ciąży .
        • super-super Re: Nie trzeba 18.05.09, 15:41
          Gość portalu: angrusz1 napisał(a):

          > Do super super :
          >
          > Autorytet nie pownien być niezbędbny do nauczania .
          >
          > To nie jest dobra wola ucznia , że chodzi do szkoły i ma tam się
          > przyzwoicie zachowywać .
          >
          > Uczeń to musi .
          >
          > A owszem na autorytet się pracuje .
          >
          > Szkoda tylko , że teraz coraz częściej w jednej szkole pracuje się
          > góra rok .
          > Bo za rok już tam nie ma pracy - jedna klasa mniej albo wraca
          > nauczycielka po ciąży .
          Tp prawda, ale czy to wszystko nie wynosi się z domu. Pierwszym
          pedagogiem jest rodzić i nie ma co się rozczulać. Jaki dom taki i
          uczeń. Prawda.
          • nefnef Ojciec - Internet 18.05.09, 22:04
            Matka - Telewizja
            Ciotka - Reklama
            Wuj - ...
            Idol - Dopalacz
            • Gość: acz Re: Ojciec - Internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 09:30
              Słuszna racja. Zbieramy plony bezstresowego nauczania. Nawet najlepszy autorytet można "zgnoić" - patrz Wałesa!!!!!!!!!! a co dopiero zwykły nauczyciel..........
              • senor.eugenio Re: Ojciec - Internet 19.05.09, 09:44

                Wytłumacz mi na czym, twoim zdaniem, polega to bezstresowe wychowanie.
                • Gość: acz Re: Ojciec - Internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 16:38
                  dziecko rządzi rodzicem, robi co chce, nie wolno gop karcić, nie zna słowa nie wolno, a o przepraszam nie ma mowy!!!!!!!!!!!!itd.........
                  • senor.eugenio Re: Ojciec - Internet 20.05.09, 12:57

                    Zdaje się, że napisałeś o braku wychowania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja