Chcę być w UE, ale....

13.12.03, 18:58

...denerwuje mnie postawa polskiego rządu. O ile jestem za utrzymaniem nicejskiego systemu głosowania, to z tą Konstytucją już przeginają. Ja na miejscu Millera ustąpiłbym w tej kwestii. Wcale mi nie zależy na Bogu w Europie. Francuzi, Niemcy, Anglicy - to nie są narody tak wierzące w Boga i wierze nie przypisują takiego prestiżu. Może właśnie dzięki temu te są jakoś cywilizowane. Moze dlatego, że nie są uzależnione od Kościoła ( poparcie w wyborach ), mogą podejmować w miarę rozsądne decyzje.
Poza tym chrześcijaństwo odegrało znaczącą rolę w historii Europy: pogańskie wsie palono, urządzano krucjaty przeciw niewiernym, później przez lata kościół był najważniejszą instytucją w kraju. Do batmana szło się z wieloma pytaniami. Przez kościół kraje Europy tkwiły w zacofaniu. Kolebką kultury europejskiej były przecież starożytne Grecja i Rzym, czemu zatem honorować chrześcijan. Dlatego, że jast ich najwięcej? Dlatego, że tak chce polski Kościół?
    • al-ki I jeszcze jedno 13.12.03, 19:02

      Chcę być w UE, ale nie z tym rządem. Juz wprowadzają swoje grosze.
      Dopiero teraz do mnie dociera, że Polska w UE, to początek końca Unii.

      Nie ma alternatywy, ona jest nam potrzebna. No ale jak w parlamencie UE chce siedzieć Giertych, jak idą ludzie, którzy jedynie chcą się nachapć kasy, no to mi ręce opadają...

      Jak premier jest marionetką w rękach Kościoła... ;(
      • barracuda7110 a ja.. 13.12.03, 19:10
        mam głęboko w nosie cały ten nicejski system głosowania. Niby czemu mamy mieć
        prawie tyle samo głosów co o wiele bardziej rozwinięte od nas Niemcy??!!
        Jesteśmy małym, biednym, prowincjonalnym państewkiem a szarogęsimy się
        niesamowicie. Będę się cieszył jak zmienią system przyznawania ilości głosów a w
        preambule nie będzie nawet słowa o chrześcijaństwie!
        ps mnie też się wydaje, że przyjęcie Polski do UE oznacza początek końca Unii...
        • al-ki Re: a ja.. 13.12.03, 19:18

          Głosy powinniśmy mieć. Chociażby, by nie kopali nas w dupę tacy Francuzi. Musimy się bronić. Poza tym my, jako wielkie państwo mamy więcej do stracenia niż np. Luxemburg. Mniejsza o to.
          Nie chcę Boga w konstytucji!
        • Gość: fleurette Re: a ja.. IP: 81.219.160.* 13.12.03, 23:26
          barracuda7110 napisał:

          > mam głęboko w nosie cały ten nicejski system głosowania. Niby czemu mamy mieć
          > prawie tyle samo głosów co o wiele bardziej rozwinięte od nas Niemcy??!!
          > Jesteśmy małym, biednym, prowincjonalnym państewkiem a szarogęsimy się
          > niesamowicie. Będę się cieszył jak zmienią system przyznawania ilości
          > głosówa w preambule nie będzie nawet słowa o chrześcijaństwie!
          > ps mnie też się wydaje, że przyjęcie Polski do UE oznacza początek końca
          > Unii...

          obiema rękoma sie podpisuje. Megalomania polaków nie zna granic.

          do al-ki: ja nie potrzebuje również Boga w konstytucji europejskiej. ale
          prosze sie nie wyrazać w negatywnej formir o księzach (batmani) bo mnie to
          niemiłosiernie wnerwia. zeby nie było: też widze ich ich przywary. ale to
          zwyczajnie nieeleganckie.
      • Gość: puma Re: I jeszcze jedno IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.03, 19:12
        Zgadzam się 100%. Nicea albo śmierć to idiotyzm. Zabawne też, że to Miller tak
        się użera o tę durną preambułę. Ale dla nas hasła są zawsze najważniejsze!
        Słowa ważniejsze od wszystkiego. Mam powoli dosyć.
    • Gość: flip Re: Chcę być w UE, ale.... IP: *.p.lodz.pl 13.12.03, 19:13
      Preambula taka czy inna jest z papieru, a nawet z drgajacego przez chwile
      powietrza. Skuteczny sposob podejmowania decyzji jest kluczem do
      funkcjonowania tej machiny, jak ma sie stac Unia. Nie znamy sie na
      szczegolach - ale sadzimy, ze tabun mniejszych krajow to zrozumial i nie
      oponuje.
      Mamy nadzieje, ze Europa pojdzie po rozum do glowy i powie PL: albo-albo,
      misie.
      • Gość: MarcinK Re: Chcę być w UE, ale.... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.03, 23:50
        Witam

        Flipie z całym szacunkiem, ale bajki opowiadasz. Polska w obu systemach
        głosowania ma wagę około 8%. Za to małe kraje dużo tracą. I to jest nie w
        porządku. Nawet w USA stany małe mają nieproporcjonaklnie większe znaczenie w
        instytucjach federalnych niż duże. I to działa!

        MK
        • Gość: flip Re: Chcę być w UE, ale.... IP: *.p.lodz.pl 14.12.03, 15:27
          Moze. Ale jakos w calej pisaninie o Unii nie bylo nacisku na jej skutecznosc
          dzialania, ale malostkowa walka o glosy. Na temat przewartosciowania Polski
          tez mamy zdanie, ktorego mozna sie domyslic. Polska powinna sie jeszcze dlugo
          uczyc, zeby moc o czyms decydowac wbrew woli tych, ktorzy nie tylko sa wieksi,
          ale takze o wiele skuteczniejsi w dzialaniu.

          Wyrazamy tutaj swoj poglad, a nie opinie eksperta. Na szczescie od nas nic nie
          zalezy.
          • Gość: MarcinK A jak do UE wejdzie Turcja.... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.03, 22:00
            to będzie to największy kraj w UE. Ciekawe co wtedy powiedzą Niemcy o ilosciach
            głosów.

            MK
            • Gość: flip Re: A jak do UE wejdzie Turcja.... IP: *.p.lodz.pl 14.12.03, 22:18
              Jak wiesz, Marcinie, Turcja nie moze wejsc, bo jeszcze sie nie ulozyla z
              Kurdami. Po co Europie problem etniczno-polityczny na granicach?
              • Gość: Paul Turcja juz weszla.......... IP: *.lodz.mm.pl 15.12.03, 12:04
                Gość portalu: flip napisał(a):

                > Jak wiesz, Marcinie, Turcja nie moze wejsc, bo jeszcze sie nie ulozyla z
                > Kurdami. Po co Europie problem etniczno-polityczny na granicach?
                Ale niczego nie podpisywala;-}}}}. 5 milionow Turkow w Niemczech i jakies 5-10
                milionow Muzulmanow we Francji, Beneluxie, Austrii, Szwecjii, Anglii itd. Ktos
                chce porozmawiac o "problemach etniczno-politycznych" w granicach Unii? Nie
                badzcie dziecinni. W Jugoslawi dawniej poslugiwano sie markami
                zachodnioniemieckimi, a teraz euro, a przeciez teraz te tereny nie sa w Unii, a
                tym bardziej w strefie euro. Turcja to sprawa USA, a tu rzeczy sie komplikuja.
                To wiekli skrot calej sprawy, oczywiscie. Uszanowanie,
                Paul
                • Gość: flip Re: Turcja juz weszla.......... IP: *.p.lodz.pl 15.12.03, 22:39
                  A co ma piernik do wiatraka? We Francji sa Algierczycy - czy Algieria jest w
                  UE?
                  • Gość: Paul Re: Turcja juz weszla.......... IP: *.lodz.mm.pl 15.12.03, 23:22
                    Gość portalu: flip napisał(a):

                    > A co ma piernik do wiatraka? We Francji sa Algierczycy - czy Algieria jest w
                    > UE?
                    Twoj post nie wymaga komentarza;-}. Uszanowanie,
                    Paul
    • Gość: byłylogowany Re: Chcę być w UE, ale.... IP: 172.* / 217.172.244.* 13.12.03, 23:31
      Z największą radością przyjmę wiadomość o tym, że szanowna Europa się na nas
      wypięła. Tak się niestety nie stanie, z bardzo prozaicznego powodu zresztą.
      Poprostu to my im jesteśmy potrzebni, a nie na odwrót. I to z bardzo wielu
      powodów. A wszystkim tym, którzy tak ochoczo gardłują za przystąpieniem do UE
      na najbardziej nikczemnych warunkach - krzyż na drogę. Mało niestety wiecie o
      tej wymarzonej Europie, że już o pryncypiach nie wspomnę. Aż cierpnę na myśl o
      tym, co czeka Polskę kiedy do władzy dojdą ludzie pokroju al-ki'ego.
    • Gość: MarcinK Re: Chcę być w UE, ale.... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.03, 23:46
      Rozumiem, że Irlandczycy, którzy pięknie dogonili ekonomicznie UE i są
      zdeklarowanymi katolikami nie liczą się? Włosi, Hiszpani, czy Portugalczycy też
      nie? To powiedz, Prezesie, jak wiara w Boga szkodzi ekonomii?

      MK
      • al-ki Re: Chcę być w UE, ale.... 14.12.03, 17:44

        To Ty powiedz, w jaki sposób pomaga. Nie była potrzebna przez tyle lat, nie będzie potrzebna nadal.
    • lennon1 Re: Chcę być w UE, ale.... 14.12.03, 00:11
      A mnie denerwuje postawa zachodu. Od najmłodszych lat uczono mnie - trzymaj się
      z dala od oszustów i złodziei.
      Ci panowie bez żadnych problemów siadają do stołu z człowiekiem, który parę lat
      temu śpiewał na inną nutę. Ja wiem, że to polityka, pieniądze i został
      demokratycznie wybrany ale są jakieś granice.
      • najtis Re: Chcę być w UE, ale.... 14.12.03, 11:37
        lennon1 napisał:

        > A mnie denerwuje postawa zachodu. Od najmłodszych lat uczono mnie - trzymaj
        się
        >
        > z dala od oszustów i złodziei.
        > Ci panowie bez żadnych problemów siadają do stołu z człowiekiem, który parę
        lat
        >
        > temu śpiewał na inną nutę. Ja wiem, że to polityka, pieniądze i został
        > demokratycznie wybrany ale są jakieś granice.
        =====================
        Nie chce byc mentorem Lennonie ale pretensje trzeba miec do poczatku lat 90-
        tych,ze nie zostali "ci ludzie" rozliczeni i odsunieci dozywotnio z kregow
        bezposrednio decydujacych o sprawach kraju.Na potepienie zasluguja ci co
        pozwolili tym niesmiertelnym wykpic sie sianem.Wszyscy ci na zachodzie ktorzy
        mienili sie obroncami Polski i narodu polskiego i witali goraco Jaruzelskiego
        (nie wylaczajac Papieza)powinni byc osmiani i wyklaskani przez Polakow.
    • Gość: blenda Re: Chcę być w UE, ale.... IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 14.12.03, 21:02
      Faktem jest ze zmniejszenie naszych glosów o polowe nie jest dla nas
      nadzwyczaj korzystne, musimy jednak pamietac ze przygotowania do wejscia do
      Unii ida nam fatalnie, przez co chyba nie powinnismy sie zbytnio rozpychac.
      polacy maja to do siebie, że zadko kiedy korzystaja ze słowa jakim jest
      kompromis. zawsze jest wszystko albo nic i niestety czesto bywa to zgubne.

      Powodem dla którego rzad tak bedzo boi sie uniewaznienie nicei jest chyba
      historiia.. wyaje mi sieze oni boja sie zeby Polska nie została znow oszukana
      jak to mialo miejsce juz kilka razy....

      pozdrowki


      ps.kosciol dla Polakow zawsze byl i bedzie najwazniejszy,choc szczerze
      powiedziwszy caly czas zastanawiam sie dlaczego...
      • blenda Re: Chcę być w UE, ale....[poprawka] 15.12.03, 22:08
        Faktem jest ze zmniejszenie naszych głosów o polowe nie jest dla nas
        nadzwyczaj korzystne, musimy jednak pamiętać ze przygotowania do wejścia do
        Unii idą nam fatalnie, przez co chyba nie powinniśmy sie zbytnio rozpychać.
        Polacy maja to do siebie, że rzadko, kiedy korzystają ze słowa, jakim jest
        kompromis. Zawsze jest wszystko albo nic i niestety często bywa to zgubne.
        Powodem, dla którego rząd tak bardzo boi się sie unieważnienia Nicei jest
        chyba historia.. Wydaje mi się, że oni boja sie żeby Polska nie została znów
        oszukana jak to miało miejsce już kilka razy....
        • Gość: Paul Re: Chcę być w UE, ale....[poprawka] IP: *.lodz.mm.pl 15.12.03, 23:41
          blenda napisała:

          > Faktem jest ze zmniejszenie naszych głosów o polowe nie jest dla nas
          > nadzwyczaj korzystne,
          "Nie jest dla nas nadzwyczaj kozystne"? Jesus, Maria, Mojrzeszu, Jahwe,
          Allachu i wy wszyscy.........rece opadaja........;;-}}}}}}.
          > musimy jednak pamiętać ze przygotowania do wejścia do
          > Unii idą nam fatalnie, przez co chyba nie powinniśmy sie zbytnio rozpychać.
          To sa negocjacje polityczne, a nie szkolka dla dobrych panienek. Jedno nie ma
          nic do drugiego. To nie jest na zasadzie ze masz 3 na koniec roku, a jak
          bedziesz niegrzeczna i "brzydko sie odezwiesz do "pana profesora", to cie
          obleje. Z taka mentalnoscia polska mlodziez wchodzi do EU? To ze ktos zostal
          oskarzony o czynna napasc na policjanta nie oznacza ze zabiora mu prawa jazdy,
          juz sam nie wiem jaki przyklad podac zeby bylo "czarno na bialym". Powinnismy
          sie "rozpychac" tak samo jak Zabojady, Fryce, Angole, czy Szwedzi.
          > Polacy maja to do siebie, że rzadko, kiedy korzystają ze słowa, jakim jest
          > kompromis. Zawsze jest wszystko albo nic i niestety często bywa to zgubne.
          Nie,nie, nie...... Polacy "bija piane", ale nigdy nie potrafia sie
          zmobilizowac i "postawic".
          > Powodem, dla którego rząd tak bardzo boi się sie unieważnienia Nicei jest
          > chyba historia.. Wydaje mi się, że oni boja sie żeby Polska nie została znów
          > oszukana jak to miało miejsce już kilka razy....
          A historia lubi sie powtarzac. Poza tym, po upadku muru berlinskiego polityka
          europejska zaczyna przypominac bagienko z lat 30 XX wieku. Z historia, czy bez
          niej, jest taka zasada, ale z innej "branzy" - z terrorystami sie nie negocjuje.
          Francja do spolu z Niemcami kozystajac z uprzejmosci Beneluxu zaczyna nam
          grozic i terroryzowac. Oto prawdziwy winowajca, to oni powinni sie wstydzic (w
          polityce wstydu nie ma, to inna sprawa), to oni sa ci "zli". Polsce wystarczy
          mowic "niet" jak Stalin ustami Molotowa w Poczdamie. Czego was w tych polskich
          szkolach ucza? Wbijania informacji na pamiec, dupolizerstwa i pseudooglady?
          To zalosne. Znam kilkoro mlodych nowoupieczonych "eurospecjalistow". Mysla
          identycznie. Plakac sie chce. Nie potrafia myslec samodzielnie, nie potrafia
          podejmowac decyzji, potrafia tylko knuc male gierki wewnatrz swojej firmy.
          Uszanowanie,
          Paul
    • Gość: Paul Re: Chcę być w UE, ale.... IP: *.lodz.mm.pl 15.12.03, 01:32
      al-ki napisał:

      >
      > ...denerwuje mnie postawa polskiego rządu. O ile jestem za utrzymaniem
      nicejski
      > ego systemu głosowania, to z tą Konstytucją już przeginają. Ja na miejscu
      Mille
      > ra ustąpiłbym w tej kwestii. Wcale mi nie zależy na Bogu w Europie. Francuzi,
      N
      > iemcy, Anglicy - to nie są narody tak wierzące w Boga i wierze nie przypisują
      t
      > akiego prestiżu. Może właśnie dzięki temu te są jakoś cywilizowane. Moze
      dlateg
      > o, że nie są uzależnione od Kościoła ( poparcie w wyborach ), mogą podejmować
      w
      > miarę rozsądne decyzje.
      > Poza tym chrześcijaństwo odegrało znaczącą rolę w historii Europy: pogańskie
      ws
      > ie palono, urządzano krucjaty przeciw niewiernym, później przez lata kościół
      by
      > ł najważniejszą instytucją w kraju. Do batmana szło się z wieloma pytaniami.
      Pr
      > zez kościół kraje Europy tkwiły w zacofaniu. Kolebką kultury europejskiej
      były
      > przecież starożytne Grecja i Rzym, czemu zatem honorować chrześcijan.
      Dlatego,
      > że jast ich najwięcej? Dlatego, że tak chce polski Kościół?
      Nie o wartosci chszescijanskie tu chodzi. Cala sprawa z nicejskim systemem
      glosow i umowy ktorym chcac-nie chcac Polska holdowala podpisujac sie
      na "cyrografie" w Kopenhadze. Francja i Niemcy zaczynali krecic od dawna i
      kreca dalej. Ciekawostka jest ze przed podpisaniem umowy o weglu i stali
      (RWPG) w 1939 roku Niemcy podpisaly podobna umowe z......Wlochami, a umowa
      handlowa nazywala sie "Paktem Stalowym". To tak na marginesie. Poza tym jesli
      o konstytucji europejskiej mowa, to kloci sie ona w swych fundamentalnych
      zalozeniach z prawem kazdego panstwa czlonkowskiego do samostanowienia -
      konstytucja kazdego panstwa jest nawyzszym dokumentem prawnym tegoz panstwa i
      nic innego nie moze dyktowac warunkow, praw, zasad, etc. Konstytucja
      europejska to tzw "gniot prawny", to naruszenie podstawowych zasad suwerennosci
      i kropka. Jednosc w handlu i gospodarce - jak najbardziej, stany zjednoczone
      Europy - absolutnie nie. Chocby dlatego ze gwalca zasady samostanowienia
      narodow. A kwestia Boga w konstytucji? To nie tyle kwestia wyznania, to
      kwestia sumienia. Kwestia wiary w tzw. "dobro", ktorego zdefiniowac sie nie
      da, ale do ktorego staramy sie dazyc. Jak to zapisac? Zwyczajnie - Bog, albo
      jak kto woli "sila wyzsza".
      Tak czy inaczej moim zdaniem nie ma co wogole mowic o kwestii Boga w
      konstytucjii europejskiej, bo nie mozna mowic o samej konstytucji. To
      oczywiste. Mowmy o handlu, wymianie, pomocy, mowmy o pieniadzach, a Boga
      zostawmy w spokoju, tak samo jak nasze sumienia i prawo do samostanowienia.
      Uszanowanie,
      Paul
Inne wątki na temat:
Pełna wersja