Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości

17.06.09, 06:36
A to ciekawe, bo mnie, jako otyłej osobie wmawiano, że to prawidłowa
porcja i jak najbardziej da się na tym wyżyć. Nawet na połowie
wartości kalorycznej, bo dwie kromki chleba na śniadanie dla grubasa
to istne szaleństwo... Zwykle zalecana jest jedna. Ciekawe, czy
ludzie, ktorzy sądzą, że grubym jest łatwo się odchudzać, postawieni
twarzą w twarz z dietą szpitalną przestaną raz na zawsze opowiadać,
że przecież by schudnąć, wystarczy mniej żreć - to takie proste...
pffffff :)
Oczywiście nie zmienia to faktu, że nasze państwo dyma nas na
wszystkie możliwe sposoby.
    • Gość: Gruby Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.09, 07:05
      Trzy miesiące temu złamałem nogę, ważyłem 139 kg. Zawziąłem się, tylko
      ograniczyłem jedzenie, żadnych ćwiczeń, zapomniałem jak smakuje cola i soki.
      Ostatni posiłek o 17:00. Dzisiaj ważę 119 kg i ciągle chudnę. Wiem, że wytrzymam.
      • Gość: Ja 21 Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: 80.55.228.* 17.06.09, 07:23
        Nie chodzi o demagogie!!! Ale za 11 zł za dzienne wyzywienie od
        osoby przy żywieniu zbiorowym naprawde mozna wymysleć coś smacznego
        i nadjacego się do jedzenia. Poza tym nie raz byłam świadkiem jak w
        godzinach pracy pielęgniarki i salowe korzystały z jedzenia
        przeznaczonego dla pacjentów!!! Kanapki do pracy mogą sobie zrobić w
        domu albo kupic goracy kubek.
        Poza tym foirmy cateringowe mają z takich kontraktów ze szpitala
        żniwo a pacjnt głodówkę.
        Częstochowa niczym się nie rózni od Łodzi i innych miast, jedzenie
        ohyda!!!!!
        • Gość: sabrossa dokładnie tak, za 11 zł IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.09, 09:57
          na dzień przy żywieniu zbiorowym można nieźle pogotować. Oczywiście, na
          polędwicę wołową :) nie starczy, ale np gotowany kurczak z ryżem i marchewką,
          makaron w sosie pomidorowym (ale nie z koncentratu), ziemniaki ze szpinakiem i
          jajo sadzone itd.
          Oczywiście, w przypadku cateringu w tych 11 zł musi być chyba jeszcze zarobek
          firmy cateringowej
          • Gość: Izaa Re: dokładnie tak, za 11 zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 10:06
            Gość portalu: sabrossa napisał(a):

            > na dzień przy żywieniu zbiorowym można nieźle pogotować.
            > Oczywiście, na polędwicę wołową :) nie starczy, ...

            Umiejętne skomponowanie posiłków dałoby szansę i na polędwicę
            wołową, nie codziennie, ale jednak.
            • bogulo2 Jest sposób na rozwiązanie tego problemu 17.06.09, 10:11
              Oto on

              http://bogulo2.blox.pl/2009/06/NFZ.html
              • Gość: kiepski Re: Jest sposób na rozwiązanie tego problemu IP: 95.108.25.* 17.06.09, 10:47
                wypad spamiarzu do psychiatry
                • bogulo2 Re: Jest sposób na rozwiązanie tego problemu 17.06.09, 11:47
                  Za długa kolejka :) Chyba, że mnie wpuscisz przed siebie...
                  • bunio34 Szpital ma leczyć a nie karmić ! 17.06.09, 13:29
                    Czemu niby szpitale mają fundować pacjentom jedzenie? Czy ciemnemu ludowi nie wystarczy że leczenie mają za darmo?
                    • bogulo2 za darmo??? 04.12.09, 22:22
                      lekarze i pielęgniarki są na wolontariacie, producenci leków oddają je za darmo, a kopalnie w czynie społecznych zaopatruje za darmo szpitale w węgiel...
              • Gość: lekarz rozsądny pomysł IP: *.jmdi.pl 17.06.09, 12:23
                jeszcze proponuję nie odgórne 2 %, tylko tyle ile wychodzi ze wzoru: ilość całej
                kasy na drogie leczenie szpitalne (drogie procedury ratujące życie na które
                nikogo nie stać typu przeszczepianie szpiku itp)+ cała kasa na ratownictwo
                medyczne w całej polsce i dzielimy to przez liczbę DOROSŁYCH Polaków -
                wychodzi jakieś kilkadziesiąt pln/mc. Taką składkę płacą WSZYSCY PO RÓWNO - i
                notariusz, i rolnik, i szewc, fryzjer, lekarz, bezrobotny (pobiera mu się z
                zasiłku) itp. Reszta - płacimy sami za zdarzenie zdrowotne (typu wizyta, prosty
                zabieg) albo w formie abonamentu czy ubezpieczenia jak boimy sie ze nie starczy
                nam w razie choroby. I TYLE FINANSOWANIA.

                Do tegu musi dojść jeszcze możliwość ODDOLNEJ wyceny świadczeń a nie tak jak
                teraz ze za zabieg który w rzeczywistości kosztuje 100000 pln fundusz płaci 50
                tys bo tak sobie ktoś za biurkiem wymyślił i z tego szpitale mają długi
                • avvg Re: rozsądny pomysł 17.06.09, 13:28
                  WSZYSCY PO RÓWNO - i
                  > notariusz, i rolnik, i szewc, fryzjer, lekarz,
                  bezrobotny (pobiera mu się z

                  Rolnik? Z jakiej choinki się urwałeś?
          • Gość: Zenek bez jaj. prawda jest gdzie indziej IP: *.ghnet.pl 17.06.09, 11:13
            Szpital płaci 11pln, ale połowa z tego trafia do znajomych królika.
            Nie mówcie, że nie wiedzieliście!!!
            To jest sprawa dla CBA a nie jakieś gówna w pierwszych stron gazet.
          • Gość: Balcer Re: dokładnie tak, za 11 zł IP: 77.223.204.* 17.06.09, 11:34
            JAKIE 11 ZŁ? 2.50! Sam leżałem w szpitalu w Warszawie (z litości pominę nazwę,
            choć dodam , że jeden z dużych) 6 tygodni. Przed szpitalem ważyłem 67kg wagi a
            wyszedłem ważąx 42kg! Polskie szpitale to Auschwitz! Stawka dzienna 2.50zł na
            głowe jest na
            poziomie kalorycznym nazistowskich Obozów Śmierci albo Getta. W
            więzieniach dają bandytom 3tyś kalorii dziennie! Chory kraj, co wyżej ceni życie
            i zdrowie bandytów niż dzieci i chorych.
            • Gość: g Re: dokładnie tak, za 11 zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 12:04
              emto prawda, w polsce wyzej ceni sie zycie zbrodniarzy w wiezieniach niz chorych w
              szpitalach!!! stawka zywieniowa dzienna zywienia chorego to 2,50 zl a wieznia???
              opłaca sie nakraść, zabic, zgwalcic - nie oplaca sie zachorowac !
              • Gość: aaa Re: dokładnie tak, za 11 zł IP: *.centertel.pl 18.06.09, 23:30
                Ja tam wolę wolność. Wcale nie chcę tych więziennych wspaniałości, które tak
                zachwalasz...
        • Gość: gosc Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 12:02
          pielegniarki nie dojadaly posilkow pacjentow, im nalezy sie obiad w pracy;
          pozostalemu personelowi szpital nie nalezy sie nic. są miejsca, w ktorych lekarz
          musi zaplacic zeby napic sie wody :)
          • Gość: gosc1 Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.cable.ubr02.craw.blueyonder.co.uk 17.06.09, 13:29
            Pielegniarki oszem mialy posilek w pracy,ale tylko wtedy gdy cos w
            kuchni zostalo.Ale teraz czasy sie zmienily i z tego co wiem posilki
            przygotowuja sobie w domu.
          • Gość: julia Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: 153.19.74.* 17.06.09, 13:37
            Należy to im sie jedynie opierdziel za kradzież szpitalnych
            posiłków. Obiady mogą sobie wykupic w stołówce a nie zjadać
            pacjentom.
    • Gość: lop Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.elpos.net 17.06.09, 07:11
      Demagodzy ! a może kawiorku na śniadanko ? jak wybredzacie to można
      sobie kupić wieksze i smaczniejsze pocje LUB PISZCIE LISTY DO TUSKA
      i PO.
      • czwarty.wymiar Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 07:21
        Panie lop, a może lepiej nic nie pisać, zamiast chlapać głupotami?
        • r1111111 Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 07:32
          czwarty.wymiar napisał:
          > Panie lop, a może lepiej nic nie pisać, zamiast chlapać głupotami?

          Panie <czwarty.wymiar> pisać należy do kogoś, kto za pewne rzeczy
          odpowiada, a Pan DT aktualnie reformuje służbę zdrowia.
          Można też pisać do Pani Minister.
          • witoldzbazin Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 07:38
            szpitale często nie mają na leki...co tam jedzenie
            • Gość: bsh A mozna sadzic sie z szpitalem??? IP: 57.66.197.* 17.06.09, 13:11
              Ciekawi mnie jak wyglada ta sytuacja od strony prawnej, a mianowicie
              czy mozna oskarzyc szpital o "niedozywienie"? W przypadku pobytu w
              szpitalu obywatel powinien miec zapewnione wyzywienie, jako ze nie
              jest w stanie sam go sobie przygotowac. Udowodnienie zbyt malych
              porcji lub za niskiej kalorycznosci nie powinno byc problemem.
              • Gość: mano zapłacić jest zawsze w stanie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 14:04
                nawet jak sobie tego jedzenia nie może przygotować, to zapłacić może
                i powinien. w domu też nie ma go za darmo!
      • Gość: xoxo Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.171.79.218.static.crowley.pl 17.06.09, 09:41
        jedzenie w szpitalu nie musi być wykwintne. za to MUSI być ciepłe, świeże i
        pożywne. nie widzę nic złego w podawaniu chleba z dżemem albo makaronu z serem,
        ale niech to będzie świeże i smaczne i tak skomponowane z resztą posiłku, żeby
        dostarczało choremu odpowiednią dawkę kalorii i składników odżywczych.
      • Gość: k Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.chello.pl 17.06.09, 10:28
        Właściwie nie wiem dlaczego pacjenci nie mają płacić za jedzenie. Każdy będzie mógł wtedy zamówić sobie, co mu się żywnie podoba i nie będzie narzekać.
        Poza tym powinna być pewna prawidłowość, że ubezpieczenie zdrowotne obejmuje wyłącznie leczenie oczywiście nie włączając w to żywienie bezpośrednio związane z leczeniem, np. pooperacyjne diety.
      • Gość: :/ Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: 89.230.87.* 17.06.09, 10:31
        No bez przesady... Ojejku, bo ziemniaczki niesłone. Stary dziad, w
        wojsku pewnie był, powinien być przyzwyczajony do gorszych rzeczy
        niż niesłone ziemniaki. Poza tym, skoro surówka słona 'jak 150' (co
        to w ogóle znaczy?) to się równoważy, nie? :)
      • hugolina30 Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 15:06
        Kilka lat temu leżałam na położnictwie po urodzeniu mojej córki. W
        porze obiadu przyjechała pani z ochydnymi wiadrami z obiadem
        dostałam coś na podobieństwo kluchy z tłuszczem i najśmieszniejsze
        było to ,że współpacjenki na sali dostały ową kluchę z mięsem w
        srodku, u mnie mięsa nie było:) ,ale dojrzałam buraczki i zapytałam
        pani czy mogę dostać trochę buraczków i okazało sie że nie , bo
        buraczki były tylko dla ciężarnych...
        Panie pielęgniarki jadły w tym czasie obiad z buraczkami.
        CZYŻBY BYLI RÓWNI I RÓWNIEJSI??
    • Gość: anika Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości IP: *.fdk.airbites.pl 17.06.09, 07:32
      a tam.. to zalezy gdzie sie trafi. ja bylam w szpitalu JPII i im. Rydygiera w
      krakowie. nie moge powiedziec zlego slowa na ten pierwszy, bo juz drugiego dnia
      byla u mnie dietetyczka i nigdy nie dostalam produktow mlecznych (nie trawie
      laktozy), wszystko bylo gorace, a obsluga szalenie mila (jeszcze inne panie niz
      salowe i pielegniarki). na pietrze byla kuchnia, mozna bylo sobie zrobic
      herbaty, kawey, czy kto co tam chcial. a Rydygiera ledwo pamieam, bo niestety
      bylam polprzytomna, ale pamietam ze herbate goraca mialam na kazde zawolanie w
      dzien i w nocyi ze panie rozwozace obiad bardzo sie przejmowaly ze nie jem i
      proponowaly, ze one mi obiad przywioza np wieczorem, zebym zjadla. wiec chyba
      nie jest tak zle:) a poza tym, szpital ma leczyc a nie byc 5gwiazdkowa
      restauracja:)
      • majself Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 10:53
        Gość portalu: anika napisał(a):

        > a poza tym, szpital ma leczyc a nie byc 5gwiazdkowa
        > restauracja:)

        Z tego co piszesz, jest jeden wniosek: da się!
        Nie chodzi o wykwintne jedzenie, wystarczy, żeby było smaczne i ciepłe. Miło
        czytać, że nie wszędzie jest tak, jak opisują w artykule.
        • senseiek W Krakowie to regula.. 17.06.09, 11:20

          > Z tego co piszesz, jest jeden wniosek: da się!
          > Nie chodzi o wykwintne jedzenie, wystarczy, żeby było smaczne i ciepłe. Miło
          > czytać, że nie wszędzie jest tak, jak opisują w artykule.

          W Krakowie to regula- moj dziadek przez ostatnie 10 lat przed smiercia byl ze 20 razy w szpitalu, i tak mu jedzeniem dogadzali, ze moglby tam zmieszkac na stale.. ;)
    • Gość: harris Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości IP: *.ostrowmaz.mm.pl 17.06.09, 07:45
      Tak to jest w państwowym ... kucharka całe wałówy jedzenie wynosi , cukru to
      już z 10 lat nie kupuje . Podobnie jest w polskiej armii
      • net_friend Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 10:33
        Dokładnie. Podobnie jest w szkolach. Kucharki do domu wychodzą obładowane po
        pachy. Nauczycielom dla niepoznaki ustawia się potrawy na stole, a dzieciom już
        dzieli z ręki.
        • Gość: Niunia Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.chello.pl 17.06.09, 14:47
          A moja kolezanka, co w kuchni szpitalnej na Witosa pracuje (Wielgi
          szpital) to nie dość ze wyzywi cala rodzinke to jeszcze stado golebi
          dobrze nakarmi, a pacjenci - oni niech sie lecza!
      • rikol Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 15:04
        Jesli chcesz zobaczyc, jak wyglada zywienie w prywatnych placowkach, zajrzyj do
        domu starcow. Zobaczysz, jakie oni tam 'frykasy' jedza. Prywatnie, nie
        panstwowo. Na kliencie/pacjencie oszczedzaja jak moga.
    • Gość: j... Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.chello.pl 17.06.09, 07:50
      wielu z was w domu je byle co a w szpitalu domaga sie najlepszego
      jedzenia!kiedys ta darmocha sie skonczy i zaczniecie płacic za kazdy dzien w
      szpitalu.leki,opieke to na jedzenie wam nie wystarczy.
      • Gość: alma Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 10:13
        Gość portalu: j... napisał(a):

        > wielu z was w domu je byle co a w szpitalu domaga sie najlepszego
        > jedzenia!

        W domu jem ciepłe i smaczne - nawet jak to są kartofle i jajko
        sadzone.

        > kiedys ta darmocha sie skonczy i zaczniecie płacic za kazdy dzien w
        > szpitalu.leki,opieke to na jedzenie wam nie wystarczy.

        Juz płacę - kilkaset złotych miesięcznie na składke zdrowotną, a nie
        korzystam z niczego, bo nie mam czasu i ochoty czekac miesiącami na
        łaskawe "przyjęcie" przez jakiegoś chama, którewmu sie wydaje, że
        jest kimś, bo ma dyplom lekarza, a pacjenta traktuje jak zło
        konieczne. W razie potrzeby leczę się prywatnie i wtedy są milsi.
        • Gość: julia Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: 153.19.74.* 17.06.09, 13:47
          Otóż właśnie jest "kimś", bo ma dyplom lekarza. To do niego idziesz
          po porade i leczenie, czy prywatnie, czy państwowo. I przyjmij to do
          wiadomości, zamiast sączyć jad. To tylko Twoje kompleksy, da sie z
          tym żyć.
      • Gość: Mościsław Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.chello.pl 17.06.09, 10:16
        Ale my podatnicy płacimy te cholerne składki, tylko nic z tego nie mamay
        osobiście jestem za sprywatyzowaniem całkowitym służby zdrowia .
        Nawet chętnie będę płacic za pryeatne ubezpieczenie.
      • jaqbek2 Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 10:25
        Ależ za pobyt pacjenta w szpitalu szpital dostaje pieniążki. Co miesiąc płacę
        ponad 400 zł składki na ubezpieczenie w NFZ po to, by w razie choroby mieć
        zapewnioną opiekę szpitalną wraz z wyżywieniem. Chyba, że o czymś nie wiem ;)
        • Gość: ~alex Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.chello.pl 17.06.09, 10:39
          Chyba nie wiesz. Mianowicie, ile wynosi koszt eksploatacji jednego
          miejsca w szpitalu przez jeden dzień.
          • Gość: karol Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 11:07
            no ile? bo statystyczny czlowiek lezy w szpitalu raz na wieeele lat (ja mimo 30
            lat na karku w szpitalu bylem raz, podczas urodzin), a skladki place juz 11 lat,
            czy to znaczy, ze 11 lat placenia kilkuset zlotych miesiecznie nie wystarczy na
            godne potraktowanie w przypadku choroby?

            • Gość: ewa Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 15:33
              W szpitalu w którym pracuję stawka nazywana przez nas
              złośliwie "hotelowa", bez leczenia i zabiegów(nocleg,wyżywienie,
              badanie wstępne, opieka podstawowa pielęgniarska) kosztuje 203 zł.
              Prawie wszyscy, którzy tu dyskutują nie mają pojęcia o kosztach
              szpitala. Składka zdrowotna płacona przez miesiąc (jak niektórzy
              twierdzą kilkaset pln) starczy właśnie na taką dobę. A gdzie
              leczenie, zabiegi, itp? A jeśli ktoś jest w szpitalu 6 tygodni, to
              przez ile miesięcy musiał płacić swoją składkę?
              6tyg X 7dni x 203pln = 9660pln ??? Jeśli płacił 200pln, na taki
              pobyt bez leczenia pracuje prawie 5 lat.
              Konsultacje specjalistów są w szpitalach za grosze. (Wizyta prywatna
              ok. 80-150pln - całomiesięczna składka za jedną wizytę, na leki już
              brak).
              Tak więc cieszmy się, że są ludzie którzy nie chorują. Ich składki
              pomagają innym.
              A kuchnię mamy własną, stłówka dla personelu, jedzenie na oddziałach
              ciepłe i dobre.
              Pielęgniarkom nie żałujcie tych resztek, które czasami mogą zjeść po
              pacjentach, to raczej żałosne, a nie tragiczne.
              • witoldzbazin Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 15:35
                wreszcie ktoś na temat...pozdrawiam
            • Gość: j... Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.chello.pl 17.06.09, 15:38
              od kiedy ubezpieczenie jest jak konto w banku?
          • jaqbek2 Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 17:34
            Wiem, jakiego rzędu są to wielkości. I wiem również, że w szpitalu nie przebywa
            się co dzień. Od tego jest ubezpieczenie, że firma ubezpieczeniowa kalkuluje
            wysokość ryzyka i wg niego ustala składkę. Ale tak jest w przypadku normalnego
            ubezpieczenia, a nie NFZ
        • Gość: y Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.ae.poznan.pl 17.06.09, 11:18
          No, nie wiesz ile kosztuje np. worek krwi.
    • ayelen Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości 17.06.09, 07:51
      Byłam w szpitalu na Karowej kiedy urodziłam syna i jedzenie było
      bardzo ok, smaczne. Nie mogłam narzekać
    • Gość: dojna krowa Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości IP: 212.33.86.* 17.06.09, 07:56
      a czy ktoś może to sprawdzi na co faktycznie idą pieniądze z naszych składek?
      przecież to są mega grube miliardy!!!
    • cegielka612 Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 08:01
      To naprawdę zależy od szpitala, nie wszędzie jest taki dramat.
      Ostatnio stołowałam się w szpitalu dwa razy - raz po porodzie -
      szpital św. Rodziny w Poznaniu - i fakt, jedzenie nie było
      najlepsze, tj. obiad w sumie nie był zły tyko śniadania i kolacje
      dramat - mało, do tego wędlina czy parówki bardzo złej jakości (tj.
      może i fakt, że w domu na miesie nie oszczędzamy). Ale parę miesięcy
      później byłam w szpitalu z synkiem, też w Poznaniu na
      Nowowiejskiego, płaciłam za obiady sama (bo byłam jako matka
      pacjenta), ale dostawałam takie dania jak inni pacjenci i było
      bardzo dobre. W termicznych opakowaniach, jednorazowe sztućce,
      smaczne i naprawdę dużo - 14 zł dziennie - byłam przekonana, że to
      tylko za obiad :).
      • rikol Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 15:07
        Jednorazowe talerze i sztucce tworza gory smieci. Talerze oraz sztucce powinny
        byc wielorazowego uzytku.
    • Gość: Hania Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 08:05
      Może wielu z tych skarżących się "wygłodniałych" pacjentów powinno
      jednak pozostać przy tym co serwuje szpital.Ostatnio miałam okazję
      przekonać się, będać pacjentką, jak rodziny szkodzą dokarmiająć
      swoich "łakomczochów"Obok mnie leżała przemiła starsza pani z astmą
      i cukrzycą.Jedzenie szpitalne jej nie smakowało,wieć troskliwe dzici
      przynosiły mandarynki,kanapeczki, kotlety.Pani jadła ze smakiem i
      piła słodkie napoje w efekcie poziom jej cukru osiągnął zawrotne 400
      i konieczna była gwałatowna interwencja lekarska.A gdyby ograniczyła
      sie do diety szpitalnej,nie byłoby problemu.Ja po 1,5 tygodnia
      pobytu bez dojadania przeżyłam.
    • Gość: paul8550 Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości IP: *.hlrn.qwest.net 17.06.09, 08:06
      zredukowac biurokratow o polowe i nfz bedzie mial dosyc pieniedzy na leczenie
    • cler27 Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości 17.06.09, 08:29
      W listopadzie 2008 leżałam na położnictwie ( po urodzeniu synka ) w
      szpitalu wojewodzkim w Tychach. Jedzenie było świeże i dobre, może
      bez ekstrawagancji, ale mnie smakowało wszystko :) Porcje tez były
      wystarczające, więc domu mąż przywoził mi tylko wodę mineralną.

      Do szpitala nie idzie się po to, żeby jeść frykasy jak w
      restauracji. W domu tez zjada się często tylko kromkę chleba z
      masłem ( masmixem ), do tego plasterek sera lub wędliny.
      • Gość: gosc Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.radom.vectranet.pl 17.06.09, 08:36
        mimo wszystko uwazam,ze skladka zdrowotna powinna isc na leczenie(doba pobytu na OIOMie na prawde duzo kosztuje,a ubezpieczenie polega na tym,ze placi sie na wszelki wypadek,w nadziei,ze sie z tego nigdy nie skorzysta),a za jedzenie pacjent powinien doplacac sam,moze nie powinna byc to pelna odplatnosc,ale przeciez kiedy choruje sie w domu tez trzeba jesc
        a likwidacja kuchni w szpitalach to dobry pomysl-niestety w polskiej rzeczywistosci polegalo to glownie na tym,ze ludzie w niej pracujacy mieli wyzywienie dla calej swojej rodziny
        a zeby bylo lepiej-trezba po prostu kontroli i konsekwencji-jesli wykryje sie oszustwa czy kradziez,powinny za to grozic i byc wymierzane wysokie kary
        • Gość: regość Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.203-62.cust.bluewin.ch 17.06.09, 10:58
          A co zaproponujesz pacjentom, ktorych nie stać na zwykłe jedzenie? W
          domu zjedzą cokolwiek, nawet chleba z wodą. To często jest przyczyną
          ich schorzeń.
          A w szpitalu mają nie jeść czy nadal to co w domu?
          • senseiek Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 11:28

            > A co zaproponujesz pacjentom, ktorych nie stać na zwykłe jedzenie? W
            > domu zjedzą cokolwiek, nawet chleba z wodą. To często jest przyczyną
            > ich schorzeń.
            > A w szpitalu mają nie jeść czy nadal to co w domu?

            Jesli ktos nie je w domu, bo nie ma pieniedzy, to i tak po dozywieniu w szpitalu (jesli trafi do takiego gdzie dobrze karmia, jak np. w krakowie), i po powrocie do domowej codziennosci i byle jakiego jedzenia, jego/jej schorzenia znow sie rozwina..
    • bachuss Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości 17.06.09, 08:38
      zgadzam się z przedmówcą. Ja także niedawno rodziłam i spędziłam po porodzie 2 tygodnie w szpitalu (Koźle). Jedzenie mimo,że skrome, ale było zróżnicowane, świeże i smaczne, do tego zachowana dieta dla karmiącej matki. Nie wrzucajmy więc wszytskich do tego samego worka. Nie piszmy,że wszystkie salowe i położne wynpszą jedzenie do domu... Eh...
      A może skupmy się na roszczeniowych pacjentach ( z którymi też leżałam) który będzie narzekał na 2 kromki z dżemem :/
      • smolkowicz_a Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 10:10
        Ja niestety nie mogę się zgodzić. Leżałam na położnictwie w zeszłym roku i dieta
        niestety mnie powaliła. Np. na śniadanie dwie maleńkie kromki chleba i odrobina
        najgorszej margaryny plus dwa plastry wędliny, której nawet mój pies by nie
        zjadł - to było wypasione śniadanie, bo następnego dnia tylko sucha bułka i
        margaryna, nic więcej!!! To jest dieta matki karmiącej. Nie wspomnę już o
        obiadach, czy o słodzonej zimnej herbacie, brrr...
      • Gość: regość Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.203-62.cust.bluewin.ch 17.06.09, 11:02
        Leczyłam sie niedawno na Reumoortopedii w Warszawie (ul.
        Spartańska). Dieta lekkostrawna, urozmaicona, potrawy smaczne,
        ciepłe. Obsługa wspaniala. Daję 10 punktow w skali 1-10.
    • Gość: mmm Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości IP: *.aster.pl 17.06.09, 08:41
      ale składka na NFZ jest przecież na leczenie nie na żarcie
      Pacjenci powinni płacic za swoje wyżywienie w szpitalu. w domu też musieliby sobie kupic
      • Gość: Gość Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.vlan85.architor.lubman.net.pl 17.06.09, 09:56
        OCZYWIŚCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Może jakaś władza zda sobie z tego sprawę.
    • koszmarekopalek Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości 17.06.09, 08:41
      trzeba konstytucyjnie nakazać odpowiednio zdrowe, smaczne i tanie
      jedzenie w szpitalach. a pacjentom konstytucyjnie nakazać cieszyć
      się z wyżywienia. wtedy sytuacja się poprawi. w ogóle konstytucyjnie
      należy ogłosić Polskę krajem wolnym od problemów społecznych i
      ekonomicznych.
      • rorio2 Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 12:57
        koszmarekopalek napisał:

        > trzeba konstytucyjnie nakazać odpowiednio zdrowe, smaczne i tanie
        > jedzenie w szpitalach. a pacjentom konstytucyjnie nakazać cieszyć
        > się z wyżywienia. wtedy sytuacja się poprawi. w ogóle konstytucyjnie
        > należy ogłosić Polskę krajem wolnym od problemów społecznych i
        > ekonomicznych.
        Konstytucyjnie popieram.
        A tak na serio: wszystkie prawa socjalne, które 'dał' nam parlament są zwyczajną kiełbasą wyborczą, którą niestety nie da się najeść. Nie głosujcie na tych, którzy dużo obiecują. To nie ma sensu, a będzie tylko gorzej.
    • hony.inc zamienić stawki żywieniowe szpitalne z więziennymi 17.06.09, 08:46
      zamieńcie stawki żywieniowe szpitalne z więziennymi i po problemie,
      na pacjenta przypada 4zł dziennie a na więźnia kilkanaście
      • Gość: antydebil Re: zamienić stawki żywieniowe szpitalne z więzie IP: 66.197.222.* 17.06.09, 09:01
        Debilizmy piszesz. Swoją drogą nie dziwie się, 20% Polaków to debile, ktoś na
        ten PiSuar w końcu głosował.
        • witoldzbazin Re: zamienić stawki żywieniowe szpitalne z więzie 17.06.09, 09:34
          Gość portalu: antydebil napisał(a):

          > Debilizmy piszesz. Swoją drogą nie dziwie się, 20% Polaków to debile, ktoś na
          > ten PiSuar w końcu głosował.

          Jest gorzej 44,43% to twoi kumple na D.
          • Gość: szpeczjaliszta Re: zamienić stawki żywieniowe szpitalne z więzie IP: *.ms.gov.pl 17.06.09, 12:40
            Dowcip polega na tym, że stawka dzienna na więźnia wynosi 11 pln i
            jest identyczna ze szpitalną. Jeśli w szpitalach karmią gorzej niż w
            więzieniu to faktycznie może by napuścić tych darmozjadów z
            alfabetem na plecach. Niech się w końcu na coś przydadzą.
      • Gość: Lilka Widzę, że masz wiedzę z autopsji? IP: *.chello.pl 17.06.09, 09:19
        Siedziałaś czy jesteś tam nadzorcą, że taką wiedzę posiadasz?
        Uważasz, że jedni mają prawo jeść lepiej, a inni gorzej? Nie lepiej
        powiedzieć, że każdemu należy się wyżywienie, bo to podstawa
        egzystencji? Nie może być karą głodowa racja żywnościowa, nawet
        jeśli chodzi o kryminalistę. Słyszałaś o prawach człowieka,
        humanitarnym podejściu itp.? Czy masz sadystyczną przyjemność
        głosząc takie opinie?
        • nroht Re: Widzę, że masz wiedzę z autopsji? 17.06.09, 09:26
          jak ci ktos dupsko przeleci w ciemnym kacie to wtedy pogadamy o prawach
          czlowieka i humanitarnym podejsciu do kryminalistow.
          • Gość: Lilka Re: Widzę, że masz wiedzę z autopsji? IP: *.chello.pl 17.06.09, 09:42
            Widzę, że jest/był to popularny sposób rozrywki twój i kolegów pod
            celą? Czy może regularnie stosujesz taki styl w domowym zaciszu? A
            może masz jakąś traumę, bo się kiedyś nieumiejętnie schyliłeś po
            mydło "we wojsku"?
            • Gość: GQ Się koleżanko tak nie ciesz i nie bądź taka mądra IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.09, 10:34
              Bo kolega słusznie prawi - jesteśmy twardzi dopóki to NAM nie przytrafi się
              jakieś nieszczęście...

              I ja popieram, że prawa człowieka należą się KAŻDEMU, ale jak w KAŻDYM PRAWIE,
              tak i tutaj muszą być jakieś WYŁĄCZENIA!!!

              Bo niby czemu wielokrotny morderca i gwałciciel ma żreć w celi lepiej niż matka
              po urodzeniu dziecka na położnictwie???
              Kuźwa, taki koleś ma mieć KARĘ, a nie DARMOWE WAKACJE - to jest zaprzeczenie
              PRAW CZŁOWIEKA - PRAW OFIAR. O nich radzę najpierw pomyśleć w tym kontekście, a
              dopiero w drugiej kolejności o ich oprawcach...

              BTW więźniów powinno się zagonić do roboty przy sprzątaniu czy remontowaniu
              placówek publicznych - za najniższą krajową, z której by musieli utrzymywać swój
              pobyt w więzieniu. Ale gdzie tam - w końcu "prawa człowieka"... TFU!
              • Gość: xyz Re: Się koleżanko tak nie ciesz i nie bądź taka m IP: *.chello.pl 17.06.09, 11:28
                dokładnie tak samo uważam
              • senseiek Obozy koncentracyjne juz byly i sie nie sprawdzil 17.06.09, 11:33

                > BTW więźniów powinno się zagonić do roboty przy sprzątaniu czy remontowaniu
                > placówek publicznych - za najniższą krajową, z której by musieli utrzymywać swó
                > j
                > pobyt w więzieniu. Ale gdzie tam - w końcu "prawa człowieka"... TFU!

                Obozy koncentracyjne juz byly i sie nie sprawdzily..
                • Gość: cipralex Analogia - eufemistycznie mówiąc - nietrafiona IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.09, 11:42
              • Gość: Iga Nadajesz się na nadzorcę niewolników IP: *.chello.pl 17.06.09, 12:06
                Takie myślenie reprezentowali m.in. panowie: Stalin i Hitler. W
                Korei Północnej więźniowie dostają w obozach tylko wodę i jeśli
                przeżyją określony czas, uznaje się, że są przydatni do ciężkiej
                pracy i dostają jakieś odpadki. Społeczeństwo zresztą nie ma lepiej
                (przepis na zupę z korzonków był swego czasu hitem koreańskiego
                programu kulinarnego w TV). W Chinach jest podobnie. Tak też
                traktowano ludzi w łagrach, a teraz też jest nie lepiej, czemu
                sprzyja rosyjska władza (patrz: reportaże o rosyjskich więzieniach).
                W Ameryce Południowej za żarcie trzeba dać dupy współwięźniowi,
                jeśli nie jest się jakąś więzienną fiszą (patrz: reportaże na
                Discovery), w czasie II wojny światowej w obozach koncentracyjnych
                można było dostać kulkę w łeb za podjadanie trawy itd. Nie wiem, jak
                karmią w więzieniach, ale głodzenie to najgorsze, co może zgotować
                człowiek człowiekowi. Tłuste baby na porodówkach mają mężów,
                rodziny, które i tak je dożywiają, dzieci w domach dziecka rzygają
                słodyczami od sponsorów, i nie jest prawdą, że chodzą niedożywione,
                proponuję odwiedzić jedną z placówek i dopiero się wypowiadać, zaś
                do szpitala generalnie idzie się nie po to, żeby mieć wyżywienie jak
                w eleganckiej knajpie, tylko po to, żeby się leczyć, czemu sprzyja
                dieta. Pacjenci nie szanują szpitalnych sprzętów ani jedzenia,
                dlatego dostają gó.... Pielęgniarki i lekarze kiedyś mieli jedzenie
                za darmo, jak były przyszpitalne kuchnie. Dziś za to, co pacjenci
                mają w ramach ubezpieczenia, personel musi płacić i czas, aby
                zaczęli też płacić pacjenci, wtedy uszanują i będą mogli wymagać.
                Wystarczy 2 zeta za całodzienne wyżywienie, symbolicznie, a
                przestaliby "dziamgać", że ich służba zdrowia głodzi. Zjedliby, bo
                zapłacone, a tak nawet nie tkną, a już nie odpowiada.
                • Gość: rawel7 Re: Nadajesz się na nadzorcę niewolników IP: *.centertel.pl 17.06.09, 12:28
                  Moja droga więzienie ma być KARĄ a nie nagrodą. Do więzienia nie
                  idzie się z łapanki - jak było za Hitlera czy jak w Chinach - TYLKO
                  Z WŁASNEGO WYBORU!!! Do więzienia idzie się po prawomocnym wyroku
                  sądu. Do więzienia idzie się za UMYŚLNIE i z pełną świadnomością
                  popełnione przestępstwo, a nie za wyznanie, kolor skóry czy
                  orientację. Nasze więzienia nie są przepełnione więźniami
                  politycznymi TYLKO GWAŁCICIELAMI, MORDERCAMI, ZŁODZIEJAMI, BANDYTAMI.
                  Czy dostrzegasz różnicę?????
                  • Gość: Bumar SW Do więzienia - po wyroku. Ale już do aresztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 13:30
                    - bez wyroku. A "tymczasowe" areszty potrafią u nas trwać latami.
                    Że nie wspomnę o nie tak dawnej tradycji aresztów "wydobywczych".

                    Nic mi nie wiadomo o istotnej różnicy w traktowaniu osadzonych i
                    aresztowanych...
                  • Gość: Kalafior Jesteś debilem IP: *.chello.pl 17.06.09, 13:45
                    Popieram obowiązek pracy więźnia za murami, a nie wybór: pracuje,
                    jeśli chce, a jeśli mu się nie chce, to się obija całymi dniami.
                    Zdecydowanie odrzucam twoją ideę, żeby karą było niedożywienie. To
                    jest faszystowskie myślenie, nieludzkie podejście, lepiej już
                    przywrócić karę śmierci niż kogoś pozbawiać posiłków. Ludzie dzielą
                    się na tych, co siedzą, siedzieli lub siedzieć będą. Wyobraź sobie,
                    że w wyniku niekorzystnych zdarzeń zabijasz pieszego - na pewno
                    zdarzało ci się nie raz jechać za szybko. Mój znajomy potrącił
                    człowieka, bo zmieniał płytę CD w odtwarzaczu, pech i jego i tego
                    rozjechanego nieszczęśnika. Pojmij wreszcie, że życie nie jest
                    zbiorem czarno-białych elementów, są sytuacje pośrednie. W pierdlu
                    siedzą alimenciarze, recydywiści typu: po raz piąty złapano go po
                    pijaku na rowerze, sprawcy wypadków, młodociani, których nikt nie
                    nauczył odróżniania dobra od zła, ludzie upośledzeni, kobiety, które
                    zabiły mężów-sadystów w przypływie szoku, łapówkarze. Według ciebie
                    ci ludzie nie powinni normalnie jeść? Jesteś kretynem. Wyobraź
                    sobie, że większość buntów w więzieniach na całym świecie wybucha z
                    powodu złych warunków, w tym głównie niedożywienia. Człowiek głodny,
                    to zły.
                    • Gość: GQ Do wszystkich nie rozumiejących IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.09, 14:06
                      Nigdzie nikt nie napisał, że mamy kogokolwiek gdziekolwiek głodzić. Tylko tyle,
                      że na żarcie mają sobie zarobić - alimenciarz przy sprzątaniu liści, a
                      gwałciciel przy kuciu skał, a nie za nasze ciężko wypracowane pieniążki. Takie
                      to niehumanitarne?
                      Już nie mówiąc o tym, że wielu ludzi w więzieniach też ma rodziny, często także
                      niezłe majątki - to co, nie mogą sobie jedzonka zorganizować? No skąd. Przecież
                      kombinować jak przeżyć to muszą tylko uczciwi i biedni - nie trzeba ich karmić w
                      szpitalu....

                      A, jeszcze dodam, że taki system więziennictwa zapewniłby pracę rzeszy
                      bezrobotnych - przy pilnowaniu pracujących. Lepsza taka praca niż żadna.

                      No ale to jest narazie niemożliwe do przepchnięcia - w końcu biedni więźniowie,
                      należą im się prawa człowieka. Dużo bardziej niż reszcie. No a już w ogóle to
                      jak - przecież były obozy, był Hitler i Stalin, są Chiny i Korea... taaa, to
                      jest dokładnie to samo ;)
                    • Gość: rawel7 Re: ciekawa opinia IP: *.centertel.pl 17.06.09, 16:32
                      Ludzie dzielą
                      > się na tych, co siedzą, siedzieli lub siedzieć będą.

                      Ludzie dzielą się też na tych co są debilami i kretynami i na tych
                      co nimi nie są :)
                      Ty zaliczyłeś mnie już do jednej z tych grup :)
                      Ciekawe do jakiej grupy zaliczysz siebie?
                      Szkoda gadać. Mam nadzieję że równie kreatywnie i otwarcie glosisz
                      swoje poglądy poza klawiaturą.
                      pozdrawiam
                  • senseiek mialbys tasme produkcyjna recydywistow.. 19.06.09, 00:16
                    A slyszales kiedys o resocjalizacji??
                    Gdyby gwalciciela, morderce, zlodzieja, bandyte, lub chociazby alimenciarza, albo pijanego kierowce pohanbic, zgnoic, wykorzystac do niewolniczej prace, dajac glodowa porcje "chleba i wody", to czy by nie chcial sie pozniej "odwdzieczyc" spoleczenstwu za swoja krzywde? W ten sposob dostaloby sie tasme produkcyjna recydywistow, i nic wiecej. Wtedy to by sie mialo mordercow na zamowienie (bo zlodziej i gwalciciel by sie nie zadowolili swoim czynnem tylko by zlikwidowali wszystkich potencjalnych swiadkow, przeklikajac spoleczenstwo i nienawidzac ludzi)..
                    • Gość: GQ głupio gadasz IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.09, 21:34
                      Bo niby teraz resocjalizacja działa, tak?
                      Mój drogi - tylko w Skandynawii jako tako.
                      Wszędzie indziej więzienia są przyspieszonym kursem jak ze złego stać się
                      jeszcze bardziej złym. No i oczywiście + nawiązanie nowych "kontaktów biznesowych".

                      A poza tym - praca najlepiej resocjalizuje. Nie niewolnicza, tylko za najniższą
                      krajową. Mnóstwo ludzi tak pracuje w tym kraju - z konieczności. Ale
                      przynajmniej uczciwie zarabiają na chleb (w przeciwieństwie do ich pracodawców -
                      ale to już inna bajka). Ale w przypadku więźniów to by była krzywda wbrew
                      resocjalizacji, tak? To tak jak z tym żarciem w szpitalu - zwykli ludzie muszą
                      jeść g..., ale szanowni panowie skazańcy już nie - bo prawa humanitarne. Co za
                      przerażająca logika...
            • nroht Re: Widzę, że masz wiedzę z autopsji? 17.06.09, 11:26
              mało śmieszne i nie na temat. Spróbuj jeszcze raz.
        • everettdasherbreed Re: Widzę, że masz wiedzę z autopsji? 17.06.09, 10:21
          Skazani PRZESTĘPCY powinni sami pokrywać koszty wyżywienia. Albo z własnej pracy (np. roboty ziemne przy drogach) albo na koszt rodziny.
          • bubster Re: Widzę, że masz wiedzę z autopsji? 17.06.09, 11:22
            Własnej pracy - tak. Na kosz rodziny - nie. Dlaczego np. emeryta ma
            płacić za to, że ma takiego a nie innego syna? Teoretycznie tak go
            wychował ale... ale jest cała masa szarości pomiędzy.
          • Gość: marajka Re: Widzę, że masz wiedzę z autopsji? IP: *.cityconnect.pl 17.06.09, 12:03
            Dlaczego rodzina ma płacić za więźnia? Rodzice nie mają obowiązku utrzymywania
            dorosłych dzieci, zresztą z jakiej paki rodzic emeryt ma płacić kilkaset zł
            miesięcznie na synka, który się stoczył?
            Praca? Super pomysł, tylko jaka? Wyplatanie koszyków, malowanie kartek
            świątecznych? Bo np. do kopania rowów czy zmywania grafitti nikt nie pośle
            seryjnego mordercy czy gwałciciela, bo pilnowanie go kosztowałoby duuużo drożej
            niż zupa jarzynowa i pierogi.
        • misiu-1 Re: Widzę, że masz wiedzę z autopsji? 17.06.09, 10:21
          Gość portalu: Lilka napisał(a):

          > Nie może być karą głodowa racja żywnościowa, nawet
          > jeśli chodzi o kryminalistę. Słyszałaś o prawach człowieka,
          > humanitarnym podejściu itp.?

          Co innego pacjent szpitala. I tak jest na zmarnowanie, więc po co mu prawa
          człowieka i humanitarne podejście. Wiadomo, że kryminaliści bardziej na to
          zasługują.

          W związku z Twoim początkowym pytaniem - bronisz z takim przekonaniem własnego
          statusu dietetycznego?

        • bubster Re: Widzę, że masz wiedzę z autopsji? 17.06.09, 11:21
          To dlaczego każemy głodową racją żywnosciową pacjentów?
          • Gość: Kalafior Pacjenci zawsze mieli w dupie szpitalne żarcie IP: *.chello.pl 17.06.09, 11:55
            Moja babcia jest emerytowaną pielęgniarką i wspomina to tak: wśród
            pacjentów panują trzy stereotypy: 1)każdy lekarz to łapówkarz, 2)
            każda pielęgniarka to dziwka, 3)szpitalne żarcie to gó.... Babcia
            napatrzyła się przez 40 lat na to i owo. Pacjenci, nawet jak jest
            dobre jedzenie, wybrzydzają. A najgorsi są menele, którzy na codzień
            jedzą odpadki, a potem się dopominają w szpitalu luksusów. Personel
            to widzi, a dyrekcja nie ma podstaw do zwiększenia racji
            żywnościowych i zadbania o ich jakość, skoro i tak większość porcji
            jest wyrzucana, bo trolle jedzą w bufecie albo dostają wałówki od
            rodziny. Po co zatem się starać? Chyba tylko po to, żeby więcej
            jedzenia lądowało na śmietniku albo było karmą dla świń.
      • a-siek Re: zamienić stawki żywieniowe szpitalne z więzie 17.06.09, 10:39
        Stawka żywieniowa na 1 wieźnia wynosi niecałe 5 złotych dziennie.
        Jak sie chce reformować świat, to warto wpierw dowiedzieć się czy
        wcześniej już nie został zreformowany.

        hony.inc napisała:

        > zamieńcie stawki żywieniowe szpitalne z więziennymi i po problemie,
        > na pacjenta przypada 4zł dziennie a na więźnia kilkanaście
    • fraulein dostalam anemii w szpitalu 17.06.09, 08:50
      Ja trafilam do szpitala zostalam uznana za nienormalna bo jestem wegetarianka. Prawie mi grozili kroplowka. Ale morfologie mialam dobra, nic mi nie brakowalo.
      Po 6 tygodniach szpitala spaly mi czerwone krwinki, mialam fatalna morfologie. Mialam gorsze wyniki niz na wejsciu. I cala to polityka zywienia w szpitalach. Zajmuja sie tym ludzie, ktorzy nie maja pojecia o dietetyce.
      • Gość: Lost Re: dostalam anemii w szpitalu IP: *.026-402-73746f2.cust.bredbandsbolaget.se 17.06.09, 09:54
        Chyba jestes smieszna wymagajac zeby szpital zrobil dla ciebie specjalnie obiad
        wegetarianski. To twoj wybor wiec sama sie troszcz o to zeby jesc co chcesz.
        Nie rozumiem waszego narzekania. Nie placicie za szpital i za leczenia to czego
        wymagacie? Szpitale to nie restauracje.
        • Gość: lady no jak nie place jak place? IP: 193.53.238.* 17.06.09, 10:18
          Co miesiac panstwo sciaga nieprzyzwoita sume z pensji i za to w
          czasie pobytu w szpitalu nie moze mi sfinansowac przyzwoitego
          jedzenia? 11 zlotych dziennie na osobe? Kochana, za tyle mozna sie
          wyzywic w domu gotujac samemu i to zjesc zdrowo. W szpitalu sie nie
          da? Nie uwierze. da sie, szczegolnie, ze nie gotuja dla jednej
          osoby a dla kilkuset.
        • Gość: eliss Re: dostalam anemii w szpitalu IP: *.105-92.cust.bluewin.ch 17.06.09, 10:23
          weisz, że są takie kraje w europie, gdzie pacjent ma możliwość wyboru
          jadłospisu... i fakt, że ktoś nie je mięsa nikogo nie dziwi!!! W innych krajach
          również płaci się składki zdrowotne, a jakość leczenia, jedzenia i obsługi jest
          dużo wyższa... Szpial, lekarze i pielęgniarki są dla pacjentów, a nie odwrotnie.
          Jak czytam wypowiedzi osób, które piszą, że tak musi być, to się we mnie
          gotuje... tak nie musi być i w innych krajach tak nie jest!!!
          • Gość: Lost Re: dostalam anemii w szpitalu IP: *.026-402-73746f2.cust.bredbandsbolaget.se 17.06.09, 10:35
            Mieszkam za granica w Europejskim kraju. Tu z pensji takze place na leczenia, a
            pozatym za kada wizyte u lekarza. Nie ma tego co w Polsce ze za darmo idziesz do
            internisty. Placisz w okienku rownowatrosc 120zl polskich i wtedy dostajesz sie
            do lekarza na wizyte. Jesli wysnaczy ci nastepna, placisz za nastepna rowniez.
            Za kazdy dzien szpitala placisz tez. Wiec nie mowcie ze za granica jest tak
            kolorowo bo swiadczy to o waszej niewiedzy i wiecznym narzekaniu na Polskia
            rzeczywistosc.
            • Gość: gosc Re: dostalam anemii w szpitalu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.06.09, 10:47
              Mialam okazje przebywac w szpitalu w Polsce i w Niemczech. We
              Wroclawiu dieta byla paskudna i prawie wszystko (nie tylko jedzenie)
              trzeba bylo sobie dokupic (lacznie z papierem toaletowym i najlepiej
              bylo miec wlasny termometr bo tychze brakowalo - rok 2004!)
              Natomiast w Niemczech placi sie oczywiscie skladki zdrowotne i raz
              na kwartal 10EUR jesli odwiedza sie pierwszy raz w tymze kwartale
              lekarza. W szpiatalu byl bufet jak w hotelu: kilka rodzajow herbat,
              wody, zroznicowane sniadania i kolacje, a na obiad menu do wyboru z
              2-3 dan!
              Wiec prosze nie piszcie ze skladki powinny isc tylko na leki bo w
              innych krajach europejskich pacjent z normalnej skladki dostaje
              przyzwoite jedzenie!
              • Gość: j... Re: dostalam anemii w szpitalu IP: *.chello.pl 17.06.09, 16:15
                w innych krajach personel dostaje przyzwoite wynagrodzenie....
            • Gość: eliss Re: dostalam anemii w szpitalu IP: *.105-92.cust.bluewin.ch 17.06.09, 10:54
              również mieszkam w kraju europejskim i za wizytę u lekarza płaci się niewielki
              procent kosztów wizyty. Pobyt w szpitalu jest bezpłatny,a jedzenie jest
              przepyszne... Nie narzekam na polską rzeczywistość,ale nikt mi nie powie, że
              nie może być lepiej... od polskiej służby zdrowia można wymagać więcej...
            • Gość: gosc Re: dostalam anemii w szpitalu IP: *.ip72.fastwebnet.it 17.06.09, 11:13
              Wiesz, w Polsce tez nie ma za darmo. Jak chcesz za darmo to czasami
              czekasz miesiacami a jak ci zalezy zeby sie dostac w miare szybko do
              lekarza, to musisz zaplacic "w okienku". Ja szczerze mowiac nie
              przypominam sobie kiedy ostatnio bylam u lekarza "darmowego", zawsze
              place. Moze wieczne narzekanie u Polakow bierze sie z tego ze raz placisz
              z pensji na sklade, drugi raz placisz jak idziesz do lekarza a jak firma
              kupuje pracownikom ubezpieczenie prywatne np. w Miedicover to pracownik
              musi zaplacic po raz trzeci-tym razem podatek od luksusu jakim jest
              posiadanie ubezpieczenia prywatnego.
        • Gość: Stenia Re: dostalam anemii w szpitalu,pewnie tak IP: *.lds-bng-011.adsl.virginmedia.net 17.06.09, 10:51
          Wszystko jest do zalatwienia.Pacjenci powinni wymuszac (bo inaczej
          sie nie da w tym kraju)-piszac skargi.A jak to jest gdzie indziej bo
          jest opinia ze gorzej.W Anglii kazdego dnia rano pacjent dostaje
          kartke z jadlospisem na 3 rozne obiady.Zakresla co chce zjesc na
          obiad i jakiej wielkosci ma byc porcja.I je to co moze bo jest danie
          dla wegetarian,muslimow,diety odpowiednie do choroby ale nigdy nie
          je tego samego co wszyscy.Wiec nikt tam nie jest smieszny ze komus
          robi sie wegetarianskie dania.
        • Gość: youarestupid Re: dostalam anemii w szpitalu IP: *.lds-bng-011.adsl.virginmedia.net 17.06.09, 10:57
          Kazdy placi za szpital ,pieniadze w sporej wysokosci oddzielane sa
          od twojego podatku i ida na sluzbe zdrowia.
        • avvg Re: dostalam anemii w szpitalu 17.06.09, 13:31
          A ja mam alergię na nabiał i paprykę, nie z
          wyboru bynajmniej, myślisz, że zostalo to
          uwzględnione? W ogóle nie myśli się o takich
          chorych, nawet cholerne zupy na wejściu zaciąga
          się śmietaną, żebym przypadkiem nie mogła ich
          zjeść.
        • rikol Re: dostalam anemii w szpitalu 17.06.09, 15:11
          Typowa wypowiedz osoby nie szanujacej innych. A co powiesz, jesli ktos ma
          alergie na mieso lub wymaga jakiejs konkretnej diety? Ze to nie restauracja? W
          szpitalu powinien byc dietetyk i ukladac diety dla roznych osob, w tym
          wegetarian. Nie jest normalne, ze w niektorych szpitalach podaje sie mieso 3
          razy dziennie. To nie ma nic wspolnego z prawidlowa dieta.
      • Gość: ~alex Re: dostalam anemii w szpitalu IP: *.chello.pl 17.06.09, 10:43
        A sześć tygodni w szpitalu spędziłaś bo byłaś zdrowa jak rydz? Co za
        bzdury, niedokrwistość w takim tempie nie rozwija się z powodu
        błędów żywieniowych, zdrowy organizm ma obfite zapasy żelaza, z
        którego wytwarza hemoglobinę, i innych substancji, które w
        wytwarzaniu uczestniczą. Nie odróżnasz skutku od przyczyny.
      • Gość: eMka Re: dostalam anemii w szpitalu IP: 83.3.34.* 17.06.09, 12:35
        W szpitalu św. Zofii w Warszawie mają dania wegetariańskie do wyboru-
        tylko moja rada, zgłaszać to trzeba rano przy zapisie i będzie
        uwzględnione :)
      • Gość: Kaka A ja sraczki! IP: *.chello.pl 17.06.09, 15:53
        I to za każdym razem, bo boję się szpitali, lekarzy i całej tej
        medycznej otoczki.
        • Gość: j... Re: A ja sraczki! IP: *.chello.pl 17.06.09, 16:09
          nie ma przymusu leczenia więc nie musisz tam przebywać.lecz się sam!
    • Gość: Ida Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości IP: *.acn.waw.pl 17.06.09, 09:06
      A mi bardzo smakuje,
      Tylko pokłóciłabym się o to, żeby były utrzymane proporcje między
      ilością podanego chleba a tym co ma na nim być :)
      • Gość: MAMA Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: 80.54.202.* 17.06.09, 09:34
        mNIE JEDZENIE SZPITALNE NIE SMAKUJE ALE ZA TO MOJEMU DZIECKU 3 LATKA SMAKUJE
        WYBITNIE ZJADA WSZYSTKO A W DOMU ANI ŁYŻKI. :?
      • Gość: Gracja Pacjenci sami są sobie winni IP: *.chello.pl 17.06.09, 09:40
        Personel widzi, że pacjent olewa szpitalne jedzenie jako takie z
        założenia obrzydliwe, choć nie zawsze tak jest. Te tony pieczywa
        wyrzucane do kosza bez mrugnięcia okiem (moja babcia powiedziałaby,
        że to grzech chleb do śmieci wywalać, jest coś chyba nawet na ten
        temat w Biblii, a tu przecież mamy 99% katolików), wybrzydzanie,
        wywalanie całych porcji do kubła, bo te z domu są smaczniejsze.
        Trudno każdemu dogodzić. Leżałam w kilku szpitalach - ostatni raz 5
        lat temu i nie było dramatu. Może dlatego, że nie założyłam sobie z
        góry, że wybieram się do kurortu, tylko do polskiego zadłużonego
        molocha, w którym nikt nie będzie się ze mną pieścił. Jedzenie było
        w skromnych porcjach, ale kromki chleba czy bułki serwowano bez
        limitu, były też dokładki zupy, jeśli ktoś chciał, jedzenie
        dietetyczne, ale całkiem smaczne. Były jogurty owocowe, banany,
        sucharki, biszkopty, pomidory itp. Przykro było patrzeć, jak to
        wszystko kończyło żywot w kuble na śmieci. Po co szpital ma się
        starać, skoro chorzy i tak korzystają z bufetu lub pałaszują domowe
        przetwory od cioci Zosi.
    • Gość: pacjent Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości IP: *.chello.pl 17.06.09, 09:33
      Podstawowym zadaniem szpitala jest LECZENIE , a nie karmienie.
      Jedzenie powinno być odpłatne.
      • Gość: Karzeł_wasyl Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.stat.gov.pl 17.06.09, 09:51
        Gość portalu: pacjent napisał(a):

        > Podstawowym zadaniem szpitala jest LECZENIE , a nie karmienie.
        > Jedzenie powinno być odpłatne.

        Niestety nie masz do końca racji. Oczywiście, że szpitale powinny leczyć, a nie
        żywić, ale dobra dieta wzmaga organizm, co wspiera leczenie.
        - - - - -
        Jedzenie powinno być zróżnicowane w zależności od osoby i ... choroby - z czym
        jest spory problem, jeśli szpital nie ma swojej kuchni, a korzysta z catering-u
        (tam zresztą często nie ma prawdziwego dietetyka, co jest tragiczne).
        A poza tym chorzy naprawdę nie potrzebują frykasów - często nie mają ochoty jeść
        czegokolwiek. Leżąc trochę w różnych szpitalach widziałem ile "odpadków" wracało
        z talerzy (a jedzenie w większości przypadków było całkiem, całkiem).

        Powiem, że ja byłbym w stanie płacić za swoje żywienie w szpitalu i mi by to nie
        przeszkadzało, ale to nie rozwiązuje problemu. Bo jeśli do tego dojdzie, to
        szpitale będą wszystkich szprycować kroplówkami, a nie jedzeniem, bo to zostanie
        podciągnięte pod lekarstwa.
    • Gość: PAWEŁ Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości IP: 80.48.184.* 17.06.09, 09:38
      Byłem w szpitalu i nie ma co narzekać jedzenie całkiem dobre,porcje może nie dla grubasów ale w szpitalu mamy sie leczyć a nie tyć!!!!

      Pozdrawiam
    • amistad22 Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości 17.06.09, 09:38
      Lipiec 2007 r. poród szpital Wrocław - Brochów - leżałam tam 7 dni - i nie
      zjadłam tam ani jednego posiłku!!! OBRZYDLIWOŚCI- na pytanie czy mogę dostać
      herbatę z cukrem (juz po porodzie) usłyszałam, że przewidziano dla kobiet po
      porodzie tylko KAWĘ !!! Masakra-dobrze, że rodzina dowoziła mi jedzenie! Poza
      tym ostatni posiłek jest o godz. 17 (2 godziny po obiedzie) więc można umrzeć
      z głodu!!!
      • Gość: j... Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.chello.pl 17.06.09, 10:03
        o paniusia hrabianka!jednak żyjesz,nie umarłas,ciekawe co w domku jesz?
        • bambussi Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś 17.06.09, 13:57
          Gość portalu: j... napisał(a):

          > o paniusia hrabianka!jednak żyjesz,nie umarłas,ciekawe co w domku
          jesz?

          a paniusia z mentalnością niewolnika, co? byle gó... dają, to byle
          gó... jesz i potem byle gówbno wypisujesz...

          gdyby każdy miał w tym kraju prawidłową roszczeniową postawę i
          domagał się opieki na europejskim poziomie za składkikóre płaci
          (zamiast tulić uszy po sobie dawac się doić wszystkim po kolei, od
          NFZ-ów po salowe) to może za jakiś czas byłoby inaczej
          • Gość: yyyy No I DOBRZE! IP: *.acn.waw.pl 17.06.09, 14:09
            Jeszcze tego brakuje, żebym płacił dodatkowo ubezpieczenie na
            szpitalne frykasy dla obcych ludzi.
            • Gość: zal mi yyyy Re: No I DOBRZE! IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.09, 17:31
              Jak ty tam trafisz to tez tak napiszemy -.-
          • Gość: j... Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.chello.pl 17.06.09, 15:47
            gdyby kazdy pacjent na planowe przyjecie do szpitala naładował komóreczke to by
            szpital takich rachunków za prąd nie płacił!Policzcie dobie ile kosztuje doba
            dla pacjenta,tylko policzcie wszystko.
    • xplict Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości 17.06.09, 09:40
      Dopóki służba zdrowia będzie "za darmo" tak właśnie będzie ten chory
      system funkcjonował...
      • Gość: Otes Re: Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 10:03
        xplict napisał:

        > Dopóki służba zdrowia będzie "za darmo" tak właśnie będzie ten
        > chory system funkcjonował...

        Jakie "za darmo", baranie? Ja co miesiąć muszę zapłacić kilkaset
        złotych składki zdrowotnej, z "usług" lekarskich korzystam tylko,
        jak potrzebuję badań okresowych - a to jest dodatkowo płatne, więc
        mi nie pierdziel, że gdybym zachorowała to by było coś "za darmo".
        • bogulo2 Metafora 17.06.09, 11:49
          baaaardzo trudne słowo
    • Gość: Ungaro To po co się tak spasłaś? IP: *.chello.pl 17.06.09, 09:47
      Najpierw grubasy żrecie bez umiaru, rozpycha wam żołądki, a potem
      się tłumaczycie pokrętnie, że tak trudno jest schudnąć. Trzeba mniej
      żreć i się ruszać, a jak człowiek jest naprawdę chory, to prawie nic
      nie je, nawet takich głodowych szpitalnych porcji. Tyle hałasu o za
      niskie racje żywnościowe, a jak wrócisz do domu, to pewnie
      spróbujesz w ramach odchudzania kilkudniowej głodówki lub kolejnej
      diety cud. Po co przepłacać, skoro taką dietę oferuje publiczna
      służba zdrowia, utrata odrobiny tłuszczu jeszcze nikogo nie zabiła.
    • agiatami szpital ma leczyc 17.06.09, 09:50
      a nie karmic.w domu place za jedzenie i w szpitalu tez powinnam placic. sa swietne posilki w barach mlecznych, stolowkach szkolnych. sniadanie i kolacja powinny byc odplatne, ustalona przez dietetyka dieta i zakupy sklepiku szpitalnym( teraz to sa sklepiki z kawa i czekoladami dla lekarzy w podziece za opieke). obiad 11zl + doplata i jest ze studenckej stolowki lub innej jadlodajni.
      kto zarabia na tym kateringu?
      • Gość: ktos Re: szpital ma leczyc IP: 212.191.130.* 17.06.09, 09:57
        też jestem zdania, że posiłki w szpitalu powinny być płatne, choć
        może nie koniecznie za 11zł i oczywiście pod nadzorem lekarza. będąc
        w domu przecież każdy sam płaci za swoje wyżywienie. w ten sposób
        szpitalom pozostanie więcej pieniędzy na leczenie i płace dla
        lekarzy i pielęgniarek (może wreszcie dostaną oni jakieś podwyżki,
        które ich w miarę zadowolą)
      • Gość: palacz Re: szpital ma leczyc IP: *.chello.pl 17.06.09, 10:16
        Oczywiście że jedzenie w szpitalu powinno być płatne! Tak samo jak
        zmiany pościeli, pranie czy telewizja.
        W domu każdy ponosi te koszty więc czemu ma ich nie ponosić będąc w
        szpitalu.
        Szpital to nie hotel !
      • Gość: zxc Re: szpital ma leczyc IP: 150.254.109.* 17.06.09, 10:20
        Dokładnie!

        1. Szpital leczy chorych
        2. Personel szpitala (administracja, lekarze itd itp.) kupuje w
        stołówce posiłki (dla siebie za własne pieniądze), na zasadach
        komercyjnych - pieniądze podatników nie idą na wyżywienie
        ordynatorów dyrektorów, kadry i ich rodzin!
        3. Pacjent kupuje posiłki – to co lubi (może być w tej samej
        stołówce) dla siebie zgodnie z programem jego żywienia w okresie
        szpitalnym wyznaczonym przez dietetyka

        4. Szpital ma pieniądze na leczenie
        5. Pacjenci są najedzeni
        6. Administracja ma przejrzyste faktury
        7. Społeczeństwo jest zadowolone


        :)))

        PS. Poza wyznaczonymi warunkami ekstremalnymi, gdy kttoś nie ma na
        jedzenie , a to przecież się i zdarza
      • Gość: plis szpital ma leczyc IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.06.09, 10:33
        Szpital to nie knajpa. Jak komuś brakuje jedzenia to niech się
        dożywia za pomocą rodzinki albo szpitalnego sklepiku. Mnie jako
        osobie otyłej (wjazd do szpitala 121kg, wyjazd 104kg)całkowicie
        wystarczało ilościowo to co dodstawałem (śniadanie 4 kromki
        pieczywa, masło, wędlina, obiad zupa + drugie, kolacja podobna do
        śniadania ale większa (!!!)), a wręcz nie zjadałem wszystkiego.
        Odrębną sprawą jest jakość potraw. Mnie jako cukrzykowi podawano do
        kanapek dżem ananasowy lub z czarnej porzeczki. Każdy początkujący
        cukrzyk wie że dżemy i to akurat z tych owoców sa sciśle zabronione.

        Obiad ze względu na braki kadrowe (tylko dwie panie) dojeżdżał do
        mnie chłodny ale mozna było sobie go odgrzać w mikrofali na
        korytarzu.

        Więc żywieniowo dramatu nie było (no może brak ważyw bo jako cukrzyk
        ich nie dostawałem (!!!!!!!))
      • Gość: ~~ Re: szpital ma leczyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 10:35
        ciekawe co przewidujecie dla pacjentów biednych i takich, którzy nie
        są w stanie wstawać z łóżek (może to będzie zaskoczenie, ale tacy
        też się zdarzaja w szpitalach:)) pewnie powinni odżywiać się
        powietrzem, albo angażować pielęgniarki, salowe, współtowarzyszy
        niedoli oraz rodzinę, żeby ktos im cos kupił do jedzenia. tylko co
        będzie, jeśli nie mają rodziny, na sali leżą sami i trafia do
        szpitala, w którym akurat pielęgniarki nie lubia się przepracowywać?
        wracamy do punktu wyjścia - zostaje im powietrze...
        • bunio34 Re: szpital ma leczyc 17.06.09, 13:55
          No ale będąc w domu ten Twój "biedny pacjent" musi się wyżywić za swoje pieniądze. Więc czemu nagle przeprowadzając się do szpitala przestaje go stać na jedzenie?

          I oczywiście że osobie nie mogącej się poruszać o własnych siłach, przy posiłku powinna pomagać pielęgniarka. Nie zmienia to faktu, że sam posiłek nie powinien być darmowy.
          • agiatami Re: szpital ma leczyc 17.06.09, 16:45
            ktos teraz dostarcza posilki i zabiera talerze?
            pielegniarki nie karmia. byl artykul jak to w szpitalach ludzie z glodu - nie karmienia umieraja. powinien byc etat dla karmiciela a nie robic problem ,ze zimne i be bo od tego sie nie umiera.
            nastepna kwestia sa leki otepiajace podawane aby miec spokoj z pacjentem. babcia w chwili wyjscia ze szpitala nie wiedziala,ze jest w szpitalu a juz w domu ,ze byla w szpitalu a teraz pamiec wrocila ???? przeanalizujcie zachowanie staruszkow w szpitalu!
            wieczorem wpisuje sie zamowienie na nastepny dzien a nastepnego dnia realizacja.
            ze swiadczenia pogrzebowego mozna zaplacic w ostatecznej sytuacji ,gdy ktos biedny. teraz osoby z domow starcow sa z tego swiadczenia okradane. na jedzenie nie ma ale spadek dla rodziny jest?
    • Gość: xx Szpitalne jedzenie, czyli galeria obrzydliwości IP: 87.205.149.* 17.06.09, 09:55
      Jeden z podstawowych problemów SZ to nieudolne zarządzanie. Z całym szacunkiem,
      jak ktoś jest bardzo dobrym lekarzem, to prawdopodobnie dupa z niego a nie
      manager. Jako vice-dyrektor ds. leczenia, bardzo proszę, ale dyrektorem szpitala
      powinien być człowiek, który zna się za zarządzaniu, z pensją co najmniej
      15kPLN. To się zdecydowanie opłaca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja