Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże i ...

22.06.09, 21:39
"Według Jana Mędrzaka, przewodniczącego komisji gospodarki mieszkaniowej i
komunalnej rady miejskiej, mieszkanie w śródmieściu zawsze wiąże się pewnymi
wyrzeczeniami. - Nie możecie liczyć na to, że za oknami będziecie mieli dużo
zieleni - tłumaczył."

To ciekawe, bo dawnymi czasy wzdłuż łódzkich ulic rosły sobie drzewa...
Wystarczy spojrzeć na ulicę Lipową - nie jest zielona?
    • Gość: gosc a Nawrot nie krzyżuje się z Sienkiewicza??? IP: *.toya.net.pl 22.06.09, 21:53
      a Nawrot nie krzyżuje się z Sienkiewicza???
      • night_irbis Re: a Nawrot nie krzyżuje się z Sienkiewicza??? 22.06.09, 22:21
        Ano właśnie? Wpatruję się w Zumi i nie potrafię zrozumieć planu połączenia już
        krzyżujących się ulic. Może chodzi o ulicę Józewskiego znajdującą się pomiędzy
        Piotrkowską a Kościuszki (równoległą do Nawrot)?
    • Gość: www Ilona z Wydziału Budynków i Lokali UMŁ IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.06.09, 22:13
      zwana Nadwysocką ? to ta urzędnicza gwoiazda , która epatowała
      kolanami męską część kursantów na kursie dla zarządców nieruchomosci
      w VALORZE ?
    • Gość: cmr Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże i .. IP: *.4web.pl 22.06.09, 23:10
      Czegoś chyba nie rozumiem... To co oni chcą właściwie połączyć? A raczej jak oni
      chcą jeszcze bardziej połączyć prostokątne ulice??
      • Gość: marjan Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: 83.142.202.* 23.06.09, 00:12
        prostokątne ulice?
    • Gość: gwyfdsrt Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże i .. IP: *.subscribers.sferia.net 23.06.09, 00:47
      W Warszawie było dwóch genialnych architektów: Hitler i Stalin.
      Efekty widać do dziś. Mam nadzieję, że układ ulic i kamienice w
      Łodzi zostaną na swoich miejscach. To jest największy skarb! A
      domorośli "urbaniści" niech się wyżywają na niezabudowanym ugorze.
    • Gość: Ula Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże i .. IP: *.bul.uni.lodz.pl 23.06.09, 07:27
      Miasto nazywa rewitalizacją zwyczajną przebudowę sieci ulic.
      Rewitalizacja nie polega na rozwalaniu części remontowanej
      kamienicy, polega natomiast na tworzeniu związków pomiędzy
      mieszkańcami w celu dbania o otoczenie. To nowa koncepcja
      rewitalizacji - zjednoczyć mieszkańców w proteście przeciwko
      niszczeniu... Dziwi mnie tu opinia p. Janiaka... a p. Mędrzak
      rzeczywiscie ma problemy z wyobrazeniem sobie zielonych ulic...
      • Gość: dawidny Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.retsat1.com.pl 23.06.09, 09:22
        Tu chodzi o dojazd do fabryki Ramischa od północy od Nawrot oraz od wschodu
        czyli od Sienkiewicza. I powinien powstać przepraszam bardzo w jaki sposób
        będzie się można dostać tam od deptaka Piotrkowskiej, na którym w 2020 roku
        mucha nie usiądzie bo będzie tak zajebisyta?? Rewitalizacja może nie do końca,
        ale Partnerstwo Publiczno Prywatne w pewnym sensie. Jeśli wierzyć OPP Group to
        po tym jak odpicowało Stefanusa z Jaracza jestem przekonany że ta firma nie jest
        spekulantem (chociaż w Łodzi to nic nie wiadomo...)
        • jakub_polewski Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże 24.06.09, 00:35
          Gość portalu: dawidny napisał(a):

          > Tu chodzi o dojazd do fabryki Ramischa od północy od Nawrot oraz
          > od wschodu

          No więc wlaśnie w tym rzecz, że niezupełnie. Od strony Ramischa ma
          być teren zielony, droga biegnie po drugiej stronie fabryki, którą
          częściowo chce miasto zburzyć. A więc pomiędzy fabryką Ramischa a
          faryką Gminną drogi wcale ma nie być. I nie wiem czy to nie jest
          własnie problem, bo czemu droga miała by nie iść od frontu fabryki
          gminnej czyli od strony fabryki Ramischa? Przecież chodzi o
          jednokierunkowy dojazd do posesji ul. Piotrkowskiej, więc w czym
          problem to ja nie wiem.
      • jakub_polewski Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże 24.06.09, 00:32
        Gość portalu: Ula napisał(a):

        > Dziwi mnie tu opinia p. Janiaka...

        Marek Janiak wypowiedzial się bowiem we fragmencie tak, jak
        przytoczono (mniej wiecej) w artykule, wyjaśnił bowiem, że
        faktycznie aby rozładować Piotrkowską to muszą być dojazdy od
        drugiej strony (stąd konieczność zrobia JAKICHŚ dojazdów do oficyn
        bliżej niż Sienkiewicza), natomiast jasno powiedział też, że
        przebieg drogi należy poprowadzić tak, aby nie kolidował ze stojącą
        halą szedową. Przebieg po hali to jest już w kompetencji dyrektor
        WBiL, czyli p. Ilony Podwysockiej. Jeśli chodzi o Fundację Ulicy
        Piotrkowskiej to popiera ona opinię mieszkańców okolicznych
        nieruchomości, w sprawie konieczności zachowania fabryki w całości.
        Mieszkańcy przekazali bardzo interesujące materiały archiwalne, z
        których jasno wynika, że wszystkie budynki, włącznie z halą szedową
        tworzą spójny powstały w tym samym czasie zespół fabryczny i nie ma
        powodu nie chronić całości. Co ciekawe - do gminnej ewidencji
        wpisano jedynie budynek, który WG PROJEKTU p. Podwysockiej jest do
        zachowania + kotłownia. Natomiast hala ma polecieć i wcale MKZ nie
        są chętne do wpisania do ewidencji powołując się bezsensownie na
        jakieś tam konsultacje z WKZ czy jeszcze dalej (co nie ma nic do
        rzeczy bo o wpisie do ewidencji i ochronie takich zabytków decyduje
        własnie Miejska Konserwator Zabytków - p. Konieczniak).

        Niestety, pomimo działań Fundacji będzie raczej ciężko wymóc na
        urzędnikach Magistratu ochronę hali szedowej tak, jak by chcieli też
        tego mieszkańcy sąsiednich budynków. Skoro Wydział Budynków i Lokali
        chce pchać drogę akurat po prywatnych gruntach i po hali szedowej,
        zamiast po własnym terenie po drugiej stronie fabryki, no to wątpię,
        czy miejskie służby konserwatorskie będą miały siłę i odwagę się z
        tym zmagać. Ale zobaczymy, pismo idzie jutro w tej sprawie (o wpis
        do ewidencji hali szedowej).
    • Gość: bene Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże i .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 09:26
      Rewitalizacja – śmiech pusty, że ktoś daje się nabrać na
      obecną „nowomowę” –

      Powodem wyburzeń w tym akurat kwartale jest wygoda urzędników z
      Piotrkowskiej 104, którym brakuje miejsc do parkowania ich
      osobistych i służbowych autek. Poza tym, jak o 16,00 wszyscy na raz
      rzucają się do aut - korkuje się na pół godziny wyjazd na
      Sienkiewicza (tylko w kierunku północ) i Tuwima (tylko w kierunku
      zachód).
      A po wyburzeniach będą jeszcze mieli wyjazd na ulicę Nawrot –
      kierunek wschodni.
      Tak więc prywata urzędasów jest powodem rozwalenia kolejnego
      śródmiejskiego kwartału mimo, że wszystkie kwartały przylegające do
      Piotrkowskiej od lat 70-tych objęte zostały obszarem ochrony
      konserwatorskiej.

      • Gość: łodzianin Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 09:33
        Też niestety podejrzewam w tym niecne zamiary ludzi z Piotrkowskiej
        104.

        Ale z drugiej strony, szlag mnie trafia jak słyszę, że ludzie chcą
        mieć w podwórkach garaże. Niestety, to jest śródmieście, a nie Górka
        Pabianicka. W śródmieściu raczej nie należy oczekiwać możliwości
        utrzymania szajerków i komórek, a także klatek z królikami. Więc
        jeśli chodzi o komórki i garaże, to oczywiście trzeba je wyburzyć.
        Inna rzecz, to wyburzanie kamienicy - ten pomysł mi się nie podoba.
        Co innego, gdyby wyburzyć jakiś kościół, ale na to oczywiście
        urzędnicy się nie porwą. Brak jaj?
        • Gość: buldożeeeeeer Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.09, 18:38
          Jest też pomysł przebicia Sienkiewicza równolegle do Wschodniej , aż do ul.Solnej. Jak pomysleć to znajdzie się też kilka innych opcji takich łączników.
      • Gość: dawidny Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.retsat1.com.pl 23.06.09, 14:48
        Rozróżniasz ulicę Nawrot od Tuwima i Placu KUMUNY?? Nie to wejdź na google maps...
    • Gość: bene To nie spór o garaże i .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 09:31
      To nie jest „spór o garaże i ogród”.

      Tu chodzi o fundamentalny w Łodzi problem traktowania społeczności
      lokalnych jak śmiecie.

      Nie dajmy się szantażować pohukiwaniom o „środkach unijnych”.
      Pieniądze są przyznawane przez polskie instytucje, które same
      dokonują oceny projektów i same nadzorują wykonanie.
      Żadna unijna instytucja nie ma nic do tego, kasa przyznana jest na
      szczeblu rządowym a sposób wykorzystania zależy wyłącznie od władz
      lokalnych, pod warunkiem spełnienia ogólnych wymogów.

      A jest zestaw takich niesprecyzowanych haseł-kluczy: integracja,
      modernizacja, innowacja, no i ta nieszczęsna „rewitalizacja” -
      którą kupują zarówno komisje oceniające projekt, jak i my,
      obywatele, – czyli przysłowiowy już „ciemny lud”.


      Ludzie – kiedy do was wreszcie dotrze, że w tej nowomowie, podobnie,
      jak :

      restrukturyzacja zatrudnienia - oznacza masowe zwolnienia ludzi

      tak

      rewitalizacja – masowe wyburzenia istniejącej zabudowy.
      • Gość: bene To nie spór o garaże i .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 10:40
        Powtarzam:

        ulica jest po to, żeby:
        a) połączyć parkingi przy UMiasta z ul. Nawrot
        b) poprawić dojazd knajpiarzom z Piotrkowskiej 110 do 118 i dla tego
        ich komercyjna „fundacja” tak się cieszy.
        Cała reszta uzasadnień to paplanina dla zaciemnienia istoty sprawy.

        Mieszkańcom z Sienkiewicza 73/75 radzę zainteresować się
        dokumentacją budowlaną, księgami wieczystymi i niezgodnościami ich
        treści z zapisami w ewidencji gruntów.
        A także tymi, w ostatnim okresie przeprowadzonymi „szatkowaniami”
        działek, w celu utrudnienia protestów, takich, jak ten właśnie.
        Analiza „wstecz” może dać do myślenia.

        Coś mi się zdaje, że ta „własność” miejska może być oparta na
        wadliwych przesłankach. Czyżby wszystkie procedury zostały
        zachowane?
        Czyżby w procesie komunalizacji nie można było doszukać się wad
        prawnych?
        Takie cuda rzadko się urzędnikom miejskim zdarzają.

        • Gość: dawidny Re: To nie spór o garaże i .. IP: *.retsat1.com.pl 23.06.09, 14:51
          Skoro myślisz że Ulicę Nawrot da się połączyć z parkingami przy Placu Komuny to
          chyba myślę że wyburzą TBS y dla mnie to byłoby nawet bardzo dobre rozwiązanie
          ale jest to przypominam nierealne zajrzyj do mapy powtarzam...
          • jakub_polewski Przebieg nowej drogi 24.06.09, 00:53
            Gość portalu: dawidny napisał(a):

            > Skoro myślisz że Ulicę Nawrot da się połączyć z parkingami przy
            > Placu Komuny to chyba myślę że wyburzą TBS y

            Ta, jasne, TBSy Ci kto wyburzy? xD Nie po to je stawiano. Nawrot
            będzie łączona z Pl. Komuny Paryskiej ulicą wbijającą się w kwartał
            na północ od Nawrot w miejscu, gdzie teraz jest fabryka w głębi bez
            frontu (numer 10). W skrzydle fabryki ma być wybity prześwit (i tu
            naprawdę warto zwrócić uwagę, że projekt uwzględnia wartości
            kulturowe w maksymalnej niemal opcji - pomijając tę nieszczęsną halę
            szedową przy Sienkiewicza) i dalej przez oficynę Piotrkowskiej 114
            do Pasażu Schillera aż do Placu Komuny. Swoją drogą inny forumowicz
            fajnie zauważył, nie wiem czy trafnie, że tu rzeczywiście pojawia
            się bezpośrednie podpięcie Magistratu z Nawrot ;)) Kto wie, czy to
            nie racja ;D
            • jakub_polewski Re: Przebieg nowej drogi 24.06.09, 00:56
              jakub_polewski napisał:

              > Swoją drogą inny forumowicz fajnie zauważył, nie wiem czy trafnie,
              > że tu rzeczywiście pojawia się bezpośrednie podpięcie Magistratu z
              > Nawrot ;)) Kto wie, czy to nie racja ;D

              Po przemyśleniu sprawy jednak wydaje mi się, że nie ma racji. Biorąc
              pod uwagę kierunek ruchu na Nawrot, droga musi być jednokierunkowa,
              a ruch będzie przebiegał na... północ, czyli DO MAGISTRATU a nie Z
              NIEGO na południe, jak sugerował forumowicz. A z dojazdem już tak
              łatwo nie będzie, Nawrot jest mocno zatkana ;)
        • jakub_polewski Re: To nie spór o garaże i .. 24.06.09, 00:47
          Gość portalu: bene napisał(a):

          > Powtarzam:
          >
          > ulica jest po to, żeby:
          > a) połączyć parkingi przy UMiasta z ul. Nawrot
          > b) poprawić dojazd knajpiarzom z Piotrkowskiej 110 do 118 i dla
          tego
          > ich komercyjna „fundacja” tak się cieszy.

          Tia. Nie wiem czy nie należało by dla uczciwosci napisać, że główny
          problem, jakim jest po prostu konflikt zrodził się z arogancji
          urzędników, którzy traktują mieszkańców nieruchomości w
          kwartale "rewitalizowanym" jak "problem", z którym nie raczyli nigdy
          prowadzić konsultacji. Główne źródło konfliktu to własnie brak
          konsultacji i wręcz cwaniactwo polegajace na próbie grabienia
          terenów prywatnych. Nikt z tymi ludźmi nie rozmawiał, nic dziwnego
          zatem, że automatycznie bronią swoich garaży, mieszkań i ogrodu. Co
          ciekawe, także wskazują na problem fabryki, niestety p. Podwysocka
          ładnie omawiała projekt przy innych urzędnikach i społecznikach, ale
          tylko tam, gdzie nie było sprawy wyburzenia tkalni z dachem
          szedowym. O tym np. ja się dowiedziałem dopiero na spotkaniu wczoraj
          w Radzie Miejskiej. I to się nazywa "rewitalizacją"? Śmiechu warte.
          Dopóki Magistrat nie zacznie uczciwie traktować ludzi, rozmawiać z
          nimi i promować merytorycznie swoje projekty, a ich treśc wspólnie
          uzgadniać i negocjować, to nigdy nie uda im się żadnej ulicy
          przebić. Nie jest jednak sprawą oczywistą, że drogi nie należy
          przebić. Co do tego nie ma wątpliwości nie tylko prof. Janiak, który
          negatywnie ocenia rozbiórki starej zabudowy, ale także prof.
          Wesołowski, który raczej kojarzony w UMŁ jest jako rowerowy fanatyk,
          niż zwolennik zwiększania ruchu samochodowego. Więc apeluję o
          rozwagę w spekulacjach, bo nie zawsze idea jest skopana, nawet,
          jeśli jej realizację kopią urzędnicy.
          • Gość: vx Re: To nie spór o garaże i .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.09, 09:08
            Ale konferencje o Rewitalizacji społecznej z wielkim hukiem robią.
            Coś zakłamani ci Prezydenci, albo Tomaszewski zbiera pkty do elekcji
            jak i gdzie może.
            Ciekawe czy dziennikarze robiący konferencje i wywiady skoryguja
            wypowiedzi władz miasta?
            Pozdrawiam
    • Gość: bene Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże i .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 09:43
      No i wyszły prawdziwe intencje Pana Janiaka
      i całej tej komercyjnej „fundacji”.

      Oni tylko gębę sobie wycierają ochroną wartości kulturowych i
      tradycji – najchętniej poszatkowaliby całe historyczne centrum
      małymi uliczkami, żeby każdy knajpiarz mógł zaparkować pod swoją
      garkuchnią.

      Fundacją jest potrzebna urzędnikom, gdy jako „głos społeczny”
      popiera ich
      wandalskie pomysły.

      Najczęściej w formie:

      „No, nie jest to idealne rozwiązanie, ale cóż zrobić wybierajmy
      działania, które najmniej szkodzą”

      A w nagrodę dostaną obniżkę stawki najmu w strefie „0”.
      W zamian dofinansują paroma zaoszczędzonymi tysiączkami jakąś
      miejską imprezkę.
      Symbioza niemal doskonała.

      Czy ktoś widząc to, bierze jeszcze poważnie głos tych panów ?
      • jakub_polewski Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże 24.06.09, 01:04
        Gość portalu: bene napisał(a):

        Na razie to wyszła Twoja chyba naiwna wiara w to, że w artykule
        pojawia się dosłowna i pełna wypowiedź. Nigdy tak nie jest. A jeśli
        wierzysz w to co napisałeś, to spytaj najlepiej samych mieszkańców,
        którzy byli - najwyraźniej w przeciwieństwie do Ciebie - na
        spotkaniu w Radzie Miejskiej, czy to prawda, co tutaj napisałeś.
        Życzysz sobie? Chętnie Cię umówię na spotkanie, będę się z nimi
        widział w tym tygodniu :)

        > No i wyszły prawdziwe intencje Pana Janiaka
        > i całej tej komercyjnej „fundacji”.
        >
        > Oni tylko gębę sobie wycierają ochroną wartości kulturowych i
        > tradycji – najchętniej poszatkowaliby całe historyczne centrum
        > małymi uliczkami, żeby każdy knajpiarz mógł zaparkować pod swoją
        > garkuchnią.
        >
        > Fundacją jest potrzebna urzędnikom, gdy jako „głos społeczny”
        > popiera ich
        > wandalskie pomysły.
        >
        > Najczęściej w formie:
        >
        > „No, nie jest to idealne rozwiązanie, ale cóż zrobić wybierajmy
        > działania, które najmniej szkodzą”
        >
        > A w nagrodę dostaną obniżkę stawki najmu w strefie „0”.
        > W zamian dofinansują paroma zaoszczędzonymi tysiączkami jakąś
        > miejską imprezkę.
        > Symbioza niemal doskonała.
        >
        > Czy ktoś widząc to, bierze jeszcze poważnie głos tych panów ?
    • Gość: bene Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże i .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 10:08
      Powodem wyburzeń w tym akurat kwartale jest wygoda urzędników z
      Piotrkowskiej 104, którym brakuje miejsc do parkowania.
      No i żeby im było wygodniej wjechać i wyjechać.

      Tu trzeba przyznać rację, rzeczywiście polepszy im się znacznie.

      Bo niby dla czego akurat tam ma się „rewitalizować” ? ?

      Całkiem niedaleko, na rogu Piotrkowskiej i Zamenhofa – od 30 lat (a
      pewnie i dłużej, tylko ja głębiej pamięcią nie sięgam) zieje pustką
      rana po wyburzeniach - i co ?
      Tam nie ma co "rewitalizować" ? A może by dodatkowy parking dla
      Urzędu Miasta? Może jednak warto ? Panowie, pomyślcie (i Panie też).

      Albo obszerny kwartał: Piotrkowska – Radwańska- Wólczańska –
      Skorupki.
      Piękna, dorodna zieleń, trochę ruinek, w dni deszczowe dużo błota –
      ale tamtędy nie jeździ dyrektor wydziału z UM.
      A na przedłużenie Alei Kościuszki czekamy już 50 lat i poczekamy
      jeszcze, oby nie drugie tyle, bo zemrę nie ujrzawszy spełnienia
      młodzieńczych marzeń mojego dziadka.
      • Gość: dawidny Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.retsat1.com.pl 23.06.09, 14:54
        Skąd u Ciebie tyle nienawiści, kieruj ją w tych sprawach które są ważne dla
        miasta a nie torpedujesz inwestycje które usprawnią dojazd zmotoryzwanym do
        rewitalizowanej Fabryki Ramischa. Chinatown nie chcesz wstydzisz się za to
        miejsce ale żeby całość projektu miała ręce i nogi to już dla Ciebie źle.
        Protestuję przeciwko Twojemu protestowi. Idź się przykuj do Chinatown...
    • Gość: rover Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.09, 10:12
      - Kwartały w śródmieściu są kilkakrotnie większe, niż powinny i niż są w
      innych polskich i europejskich miastach. To jest jedna z przyczyn korków. Nie
      zrewitalizujemy centrum Łodzi, dopóki nie dotkniemy kwartałów - mówi Marek
      Janiak, prezes Fundacji Ulicy Piotrkowskiej.


      Pan Janiak to tak się na tym zna jak dachowiec na ryczeniu.
      Siatka ulic jest wyjątkowa - to prawda. Tyle że w żadnym większym polskim
      mieście nie ma prostokątnej siatki ulic. To jest cenne! Należy to chronić.

      Przyczyna korków to po prostu za duży ruch samochodowy w centrum miasta a nie
      zła siatka ulic. Burzenie budynków na poszerzanie ulic nic nie da. Każde 10%
      rozbudowy układu dróg to 9% wzrostu ruchu samochodowego. Sprawdzone, udowodnione
      - liczby nie kłamią. Samochody należy z centrum wyrzucić. Ograniczyć ruch.
      Usprawnić i rozbudować tą cho**rną komunikację miejską żeby stanowiła czysty,
      punktualny i wygodny środek transportu.

      TO MA BYĆ MIASTO DLA LUDZI A NIE DLA SAMOCHODÓW
      Zastanówcie się co Wy robicie...
      • Gość: mns Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.toya.net.pl 23.06.09, 11:47
        przykro to powiedzieć, ale nie da się wyeliminować ruchu samochodowego z tak
        dużego centrum jak łódzkie. Ludzie XXI wieku nie potrafią funkcjonować bez
        samochodów, o ile oczywiście nie są bezdzietni i wieku 20kilku lat- wtedy
        faktycznie łatwo sobie poradzić.
        Zastanawia mnie też krytyka pomysłu- może faktycznie podział kwartałów na
        mniejsze jest szansą na rewitalizację Łodzi, może warto chociaż spróbować
        kosztem paru dziadowskich blaszaków i jakiejś ruiny.
        Skąd wy wszyscy komentatorzy powyżej tacy znawcy jesteście- p. Janiak ztcw jest
        architektem, prowadzi wiele lat fundację, jest znanym orędownikiem Łodzi- czy
        ktokolwiek z was może się pochwalić choć zbliżonym dorobkiem albo wykształceniem
        choćby około urbanistycznym???
        • Gość: rover Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.09, 12:21
          Po pierwsze to ja w ogóle nie uważam Łodzi za duże miasto. Przykro mi to mówić
          ale w skali światowej to jest mieścina. Duży to może być Berlin. Poza tym wiem
          co to jest przestrzeń przyjazna człowiekowi. To wszyscy z nas wiedzą. To musi
          być taka przestrzeń gdzie będziesz się po prostu dobrze czuł spacerując po danym
          obszarze. Dla przykładu dam skrajny przypadek. Rio de Janeiro. Miasto tak
          naprawdę wybudowane od podstaw. Super drogi - szerokie, kilku pasmowe i to w
          samym centrum. Ludzi od groma i co z tego skoro tam nie da się teraz żyć bez
          samochodu? Co z tego skoro tam nie można spokojnie wyjść na spacer po mieście bo
          tylko będziesz latał po przejściach pomiędzy autostradami? Aktualnie ludzie
          stamtąd uciekają. Czują się okropnie. To hasło mówiące o tym że miasto ma być
          dla ludzi jest bardzo ważnym hasłem. Jeżeli Janiak tak dobrze zna europejskie
          miasta to czemu nie robi tak jak tam czyli nie wyrzuca ruchu kołowego z centrum?
          W Europie jest setki przypadków gdzie do pewnych części miasta możesz wjechać
          tylko tramwajem. Nawet autobusów tam nie ma, nie mówiąc o samochodach. Ja nie
          biję się o te garaże. Bo dla mnie może ich nie być. Niech w tym miejscu zrobią
          nawet ładny pasaż z pięknym chodnikiem i drzewami ale dla ludzi. Pewien mądry
          światowy architekt powiedział że poszerzanie zatłoczonych ulic jest jak
          popuszczanie pasa na brzuchu - to pomaga na chwilę ale nie leczy.
          • Gość: rover ERRATA IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.09, 12:24
            Przepraszam. Nie wiem czemu pomyliłem miasta. Oczywiście takim złym przykładem
            nie jest Rio de Janeiro tylko Brasilia.
          • Gość: mns Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.toya.net.pl 23.06.09, 14:12
            no więc tak:
            1. Nie uważam Łodzi za małe miasto. Owszem, istnieją metropolie wielomilionowe,
            ale składają się one ZAWSZE z wielu, połączonych ze sobą struktur, często bardzo
            odległych historycznie , ze swoją radą dzielnicy/osiedla etc.
            2. Jasne jest że każdy się lepiej czuje w otoczeniu kwitnącego kwiecia i
            ćwierkającego ptactwa, tylko że w praktyce aby to osiągnąć, musielibyśmy wrócić
            do XIX wieku, co być może nastąpi (bo oil peak właśnie minął niepostrzeżenie),
            ale na razie ludzie wolą cieszyć się komfortem jaką daje komunikacja
            indywidualna i żadne biadolenie tego nie zmieni, a ludzie będą głosować na tych
            polityków co im to zapewnią, a nie na tych co im zabronią wozić dzieci do
            przedszkola autem.

            Anyway, uważam że warto zrobić eksperyment z podziałem kwartałów na mniejsze, bo
            większość UZNANYCH urbanistów uważa to za działanie mogące podwyższyć, a nie
            obniżyć jakość miasta. Wg mnie właśnie podzielenie kwartałów na pomniejsze i
            puszczenie w nowych uliczkach tylko ruchu KM i rowerów byłoby fantastycznym
            sposobem na nową jakość i wizerunek miasta, takiego pokazanego od podszewki.
            • Gość: . Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.06.09, 20:13
              > 1. Nie uważam Łodzi za małe miasto. Owszem, istnieją metropolie wielomilionowe,
              > ale składają się one ZAWSZE z wielu, połączonych ze sobą struktur, często bardzo

              W samej Unii Europejskiej będzie kilkadziesiąt miast podobnej wielkości co Łódź
              i o porównywalnej strukturze.

              > 2. Jasne jest że każdy się lepiej czuje w otoczeniu kwitnącego kwiecia i
              > ćwierkającego ptactwa, tylko że w praktyce aby to osiągnąć, musielibyśmy wrócić
              > do XIX wieku, co być może nastąpi (bo oil peak właśnie minął niepostrzeżenie),
              > ale na razie ludzie wolą cieszyć się komfortem jaką daje komunikacja
              > indywidualna i żadne biadolenie tego nie zmieni

              Biadolenie nie. Ale Twoje wywody również nie zmienią faktu, że w Europie
              Zachodniej ludzie nauczyli się po trosze z własnej woli po trosze z przymusu nie
              używać samochodu jeśli nie jest to potrzebne i "cieszą się komfortem" jeżdżenia
              po mieście rowerem, tramwajem, metrem, autobusem, albo chodzenia piechotą. Przy
              okazji cieszą się lepszym zdrowiem i większym bezpieczeństwem, że o ćwierkoleniu
              i kwieciu nie wspomnę.
              • Gość: dawidny Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.retsat1.com.pl 23.06.09, 20:46
                Znajdź mi w tej okolicy tramwaj, porządny dojazd autobusem dojazd ścieżką
                rowerową biznesowe centrum i myślisz że biznesmeni w sprawach służbowych będą na
                Sienkiewicza tłuc się tramwajami?? Okej jak powstanie tramwaj na Piotrkowskiej a
                ostatnio jestem jak najbardziej żeby na Piotrkowska wrócił to może znajdą się
                tacy co Piotrkowską chętnie się przejadą...
                • Gość: . Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.06.09, 20:32
                  > Znajdź mi w tej okolicy tramwaj, porządny dojazd autobusem dojazd ścieżką
                  > rowerową biznesowe centrum i myślisz że biznesmeni w sprawach służbowych będą na
                  > Sienkiewicza tłuc się tramwajami??

                  A czemu mam Ci coś znajdować? Napisałeś, cytuję: „Jasne jest że każdy się lepiej
                  czuje w otoczeniu kwitnącego kwiecia i ćwierkającego ptactwa, tylko że w
                  praktyce aby to osiągnąć, musielibyśmy wrócić do XIX wieku”. Pozwoliłem sobie
                  nie zgodzić się z tym pokazując, że nie zachodzi bezpośrednia zależność miedzy
                  ruchem samochodowym a „dobrobytem” i „postępem”. W Europie zachodniej, która
                  spokojnie i bez kompleksów wkroczyła w wiek XXI potrafiono przekonać
                  wystarczająco dużą liczbę kierowców do rezygnacji z poruszania się samochodami
                  po mieście. Skoro tam się dało, to da się i w Polsce, tylko ktoś (konkretnie –
                  miasto) musi zacząć w tym względzie działać.
                  • Gość: dawidny Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.retsat1.com.pl 24.06.09, 22:00
                    W takim razie postuluj za zakopaniem Piłsudskiego zróbmy z WZ Pola Elizejskie
                    zamknijmy Centrum dla samochodów w ogóle, Dojazd do Galerii łódzkiej tylko
                    tramwajem. Bądź za metrem w Łodzi i przywróćmy dla Łodzi Spacerową. Szczerze
                    wolą Piotrkowską z samochodami i powrót właśnie tej ulicy dla Łodzi. Łódź ma
                    zbyt duże kwartały i naprawdę potrzebny jest dojazd do pewnych miejsc
                    generujących ruch samochodem. Choćby ulica z ograniczeniem kto tam może wjeżdżać
                    kto nie tylko żeby się to nie skończyło jak z Piotrkowską na którą z roku na rok
                    wjeżdżało coraz więcej samochodów. Kiedyś słyszałem że Parking wielopoziomowy ma
                    powstać na terenie fabryk Ramischa ale nic pod niego nie wyburzając. Na Forum
                    SSC jakiś czas temu zalogowała się osoba odpowiedzialna za projektowanie
                    Parkingu Wielopoziomowego na Placu Komuny Paryskiej. Nie wiem na ile jest to
                    prawdą i jak to jest realne. Mam nadzieję że taki parking powstanie i myślisz
                    skoro będzie miasto budowało parkingi dla samochodów to jak chcesz stamtąd
                    wynieść ruch samochodowy. Poparło ten projekt wielu ludzi na SSC i wielu się z
                    tego cieszy, ja też. Szczerze wolałbym parking wielopoziomowy na Zachodniej na
                    ścianie płaczu żeby rozbujać wreszcie tą ulicę. Miasto zobowiązało się nawet w
                    Kontrakcie dla ulicy Piotrkowskiej że będzie budowało Parkingi wielopoziomowe
                    wokół Piotrkowskiej i w innych najważniejszych punktach miasta. Jak Ty chcesz od
                    tego odejść. Miasto zachęcało nawet mieszkańców że sami będą na tych parkingach
                    stawiać swoje samochody nie wiem jakie koszty miały by tego być. Jeżeli
                    mieszkańcom Śródmieścia to nie odpowiada zawsze mogą sie przeprowadzić znajdą
                    się Ci co będą chcieli tam zamieszkać i będzie im to pasowało. Gentryfikacja
                    przede wszystkim i Śródmieście dla ELIT a nie dla socjalu i dla ludzi którzy nie
                    potrafią końca z końcem związać.

                    Podobną ważną sprawą jest według mnie rozbicie kwartału Sienkiewicza Nawrot
                    Kilińskiego Piłsudskiego i stworzenie arterii równoległej do Nawrot w połowie
                    tego kwartału tchnie nowe życie w ten zdegradowany kawałek miasta ten kwartał ma
                    przewagę taką że są tam w większości puste działki i nieużytki i nie mieszkają
                    tam ludzie. Powinien już dziś powstać Plan Zagosp. Przestrz. dla tego obszaru.
                    Dzięki temu może tam powstać więcej budynków mieszkalnych a także zagłębie
                    biznesu. Wolisz tam 3 Philipsy czy 10 nowych budynków. Taka sama polityka
                    powinna być na ścianie płaczu gdzie można ulokować ze 30 budynków, jeśli będzie
                    sprzedawało działki dużej powierzchni będzie działało na własną szkodę i
                    mieszkańców Łodzi. Sprzedjąc działki pół darmo na promocji bez Planów Zagosp.
                    Przestrz. narazi na szwank interesy wszystkich łodzian. Tu jest większe zło
                    jakiego trzeba się strzec jeśli powstanie nowoczesna tkanka miejska na
                    Zachodniej to mieszkańcy Piotrkowskiej i tak będą niezadowoleni bo im wzrosną
                    czynsz i pojawią się nowi sąsiedzi nowe problemy do których większość z tych
                    ludzi nie dorosła bo zatrzymali się głęboko w PRL u

                    Nie dla dojazdów i ulic jesteś np. za cyrkiem który dzieje się na Ceglanej?
                    Udrożnić ulice i wypad z tym targowiskiem na wieś albo Radogoszcz gdzie jego
                    miejsce nie obrażając Radogoszcza...

                    pozdrawiam serdecznie
                    • Gość: . Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.06.09, 22:21
                      > W takim razie postuluj za zakopaniem Piłsudskiego zróbmy z WZ Pola Elizejskie
                      > zamknijmy Centrum dla samochodów w ogóle, Dojazd do Galerii łódzkiej tylko
                      > tramwajem. Bądź za metrem w Łodzi i przywróćmy dla Łodzi Spacerową.

                      Drogi kolego - bądź tak miły i nie mów mi co Twoim zdaniem mam uważać. Mam
                      nadzieję, że jesteś w stanie przyjąć do wiadomości, że moje zdanie, jak sama
                      nazwa wskazuje jest MOJE, nie TWOJE. Uciekanie od merytorycznej dyskusji w
                      jakieś pseudojojczenie nic Ci nie pomoże.

                      > Poparło ten projekt wielu ludzi na SSC i wielu się z
                      > tego cieszy, ja też.

                      To, że jakiś pomysł "poparło" kilku czytelników jakiegoś forum nie udowadnia
                      jego słuszności.

                      > Szczerze wolałbym parking wielopoziomowy na Zachodniej na
                      > ścianie płaczu żeby rozbujać wreszcie tą ulicę.

                      A jak niby powstanie parkingu wielopoziomowego miałoby "rozbujać" ulicę, która
                      przez pół dnia jest jednym wielkim korkiem? Znaczy, chodzi o to, żeby korek stał
                      się tak gigantyczny, że między samochodami zaczną krążyć sprzedawcy orzeszków
                      jak w krajach III świata?

                      Miasto zobowiązało się nawet w
                      > Kontrakcie dla ulicy Piotrkowskiej że będzie budowało Parkingi wielopoziomowe
                      > wokół Piotrkowskiej i w innych najważniejszych punktach miasta. Jak Ty chcesz
                      od tego odejść.

                      Budowa parkingów wielopoziomowych nie musi oznaczać zwiększenia podaży miejsc
                      parkingowych, jeśli jednocześnie będą likwidowane obecnie dostępne miejsca na
                      parkingach powierzchniowych. Poza tym miasto wykonuje całą masę działań i
                      deklaracji niezgodnych ze sobą. W końcu zaś to, że miasto podejmuje złe decyzje
                      to jest dowód na niedouczenie i złą wolę urzędników a nie na słuszność tych decyzji.

                      Gentryfikacja
                      > przede wszystkim i Śródmieście dla ELIT

                      To już w kilku miastach przerabiano - nie wyszło. Każda monokultura funkcjonalna
                      czy społeczna okazuje się w skali miasta szkodliwa i kosztowna. Poza tym żadne
                      elity Ci nie zamieszkają w Śródmieściu, kiedy będzie ono brudne i nieatrakcyjne.
                      A bez ograniczania ruchu samochodowego takie właśnie pozostanie.

                      Taka sama polityka
                      > powinna być na ścianie płaczu gdzie można ulokować ze 30 budynków

                      Tyle, że pies z kulawą nogą nie zainteresuje się stawianiem tam budynków tak
                      długo jak Śródmieście będzie nieatrakcyjne. A atrakcyjne się nie stanie, jeśli
                      nie usunie się elementów, które je degradują, czyli m. in. nadmiernego ruchu
                      samochodowego.

                      > Nie dla dojazdów i ulic jesteś np. za cyrkiem który dzieje się na Ceglanej?

                      A bijesz swoja żonę?

                      P.S. Przypominam jeszcze raz, iż Twoją tezą było: "Jasne jest że każdy się
                      lepiej czuje w otoczeniu kwitnącego kwiecia i ćwierkającego ptactwa, tylko że w
                      praktyce aby to osiągnąć, musielibyśmy wrócić do XIX wieku.". Nadal nie
                      wykazałeś, że jakiekolwiek miasto, które ograniczyło ruch samochodowy "musiało
                      wrócić do XIX wieku".
                      • Gość: dawidny Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.retsat1.com.pl 25.06.09, 00:00


                        Przepraszam za pseudojojczenie droga kropko . :)

                        ***

                        To, że jakiś pomysł "poparło" kilku czytelników jakiegoś forum nie udowadnia
                        jego słuszności.

                        ***

                        Oczywiście ze nie ale pokazuje że potrzeba parkingów wielopoziomowych w Łodzi
                        istnieje, istnieje także potrzeba tworzenia parkingów park&ride mam nadzieję że
                        spełnią swoją funkcję.

                        ***

                        Na przykład klienci sklepów na Piotrkowskiej, jeśli uważają że to pomoże
                        przyciągnąć klientów, którzy będą robić zakupy na Piotrkowskiej. Jeśli nie mogą
                        parkować pod drzwiami sklepów na Piotrkowskiej niech to będzie dla nich chociaż
                        alternatywa. klienci Saspolu, Domu Buta, ja Ci nie powiem co będzie pierwsze bo
                        nie wiem... Czy Handel rozbuja parkingi czy odwrotnie. Parkingi mogą powstać
                        również na ulicach które przecinają Piotrkowską. Nie mówię nie Plac Komuny
                        Paryskiej to bardzo dobre miejsce na parking wielopoziomowy, to mogło by być
                        właśnie takie Park&Ride ale w środku miasta, dla co poniektórych niestety będzie
                        to tylko parking dla urzędników UMŁ.

                        miasta.gazeta.pl/lodz/1,35134,6479148,Wiemy_gdzie_w_centrum_moga_powstac_parkingi.html
                        bi.gazeta.pl/im/5/6479/m6479655.jpg
                        ***

                        A gdzie ja napisałem o zwiększaniu podaży miejsc??

                        Mi chodzi właśnie o likwidację takich parkingów jak na rogu Więckowskiego i
                        Zachodniej parkingu obok w głębi działki bliżej Zielonej, parkingu w podwórku
                        obok biurowca tam gdzie kiedyś stała synagoga i stworzenie tam tylko parkingu
                        parkingu. Nawet jeden parking tam "rozbuja" tą ulicę bo k... wreszcie będzie to
                        jakaś pierwsza porządna inwestycja w tym miejscu, wystarczy mi wyznacznik
                        pierzei który pokaże jak budować inne budynki na całej ścianie płaczu, mi to
                        jest obojętne czy to będzie parking czy ośrodek badań
                        kosmicznych byle by coś wreszcie zbudowano na tej ulicy.

                        ***
                        Piotrkowska tylko o Piotrkowską mi chodzi o obszar między wliczając także obszar
                        Sienkiewicza i Kościuszki Zachodniej. Bo nie da się oddzielić jednego problemu
                        od drugiego. Także każda przecinająca ulicę Piotrkowską pierzeję.

                        ***

                        Nie wszędzie ograniczysz ruch w centrum możesz wyłączać po kolei jakiś obszar
                        Śródmieścia z ruchu i nie da się tego zrobić ot tak... Miną lata zanim do
                        Piotrkowskiej dołączy jakaś inna ulica o zakazie wjazdu ograniczeniu ruchu, czy
                        inna arteria. Warto zacząć tworzyć parkingi wielopoziomowe by zwiększyła się
                        przepustowość ulic wtedy będą na niej 2 pasy ruchu, a nie jak dzisiaj jeden,
                        część jezdni można wtedy oddać pod ścieżkę rowerową. Ja bardzo bym się cieszył z
                        ścieżki rowerowej wbudowanej w ulicę Nawrot. Inną sprawą jest edukowanie
                        społeczeństwa i polepszanie środków transportu publicznego jak i rozwijanie
                        połączeń tramwajowych zamiast ich likwidowania. Czy ja piszę o tym, że tramwaje
                        są złe, nie, ja piszę że w pewnych miejscach tramwaje są zbędne... Ale w pewnych
                        miejscach tramwaj może pomóc jak np. powrót tramwaju na Piotrkowską
                        przedstawiony przez IPT fabrykancką i kogoś jeszcze chyba. Ten tramwaj ma
                        połączyć jeszcze KM i za tym jestem bardzo bym się cieszył jakby tam
                        doprowadzono tramwajowe szyny, cieszył bym się jeszcze bardziej jakby nowi
                        mieszkańcy KM sami o to zabiegali, ale ja za nich mówić nie będę. dajmy im także
                        możliwość wyboru bo to oni będą tam mieszkać, nie ja ani nie Ty. Tak samo jak
                        mieszkańcy nie chcę dojazdówki do Ramischa oni mogą nie chcieć tam tramwaju...
                        Proszę nie komentować tego porównania, bo być może jest wyjęte z d... ale ma
                        takie być!

                        ***

                        Piotrkowska nie stanie się atrakcyjna jak zapisu Kontraktu dla UP nie będą
                        wdrażane i całą robotę tych ludzi wyrzuci się na śmieci... Myślę tak samo jak
                        Ty, że to Piotrkowska ma największy wpływ na Zachodnią i to co się będzie na
                        niej działo czy dzieje teraz, nie odwrotnie, ale popatrz na to z drugiej strony,
                        a istnieją w świecie gorsze i bardziej dziwne paradoksy...

                        W każdym razie Piotrkowska potrzebuje milionów, ba miliardów, Nowe Centrum
                        Miasta też będzie kosztować... Tam zadziała efekt domina i dobrego Planu
                        Zagospodarowania Przestrzennego tylko o tyle jest tam łatwiej, że tam jest pusto
                        i można będzie budować od zera mając pustą działkę w ręku, z którą można zarobić
                        bawiąc się w spekulanta nie tracąc no chyba że NCM po prostu pierzchnie albo PKP
                        po protu na nic się nie zgodzi... Hipotetycznie nie straci ani miasto ani
                        inwestor, ale to jest tylko gdybanie. Zależy o którym etapie NCM będziemy też
                        rozmawiać...

                        Na Zachodniej Piotrkowskiej już tak łatwo nie jest bo część budynków stoi ale są
                        puste działki, można wyburzać śmiało, ale co poniektórzy nawet gotowi są przykuć
                        się do oficyn jak do ostatniej arki...

                        Poza tym nie patrz na Zachodnią jak na ulicę przelotową i pełną korków a z
                        potencjałem ŁTR który trzeba udoskonalić ale i przekonać do niego ludzi.
                        Park&Ride pomoże wiele. W czym widzisz problem że turysta czy biznesmen
                        przyjeżdżający do miasta samochodem nie mógłby zostawić tam swojego auta i dalej
                        jechać tramwajem do Hotelu zlokalizowanego właśnie na ulicy Zachodniej w nowo
                        wybudowanym budynku na działce obok gdzie stał kiedyś Hotel Bristol przy
                        Próchnika. Jedno jest od drugiego zależne ale podstawą jest Plan
                        Zagospodarowania Przestrzennego oraz długofalowa strategia działania w zakresie
                        komunikacji obsługi pasażera a także dobry PR a przede wszystkim dla klientów
                        biznesowych którzy w Łodzi będą prowadzić interesy. "Młodzi w Łodzi", a może
                        tak: "Biznesmenie nie bądź frajerem podróżuj ŁTR - em" ;) No i jak podoba się.
                        No ale powiedzieć, a zrobić to dwie różne rzeczy. Kwestia czy to się będzie
                        opłacało i komu. Także mieszkańcy, nowi mieszkańcy Zachodniej, którzy się tam
                        wprowadzą do apartamentów czy mieszkań o podwyższonym standardzie dla nich
                        miasto powinno też skierować atrakcyjną ofertę parkingów podziemnych, ale także
                        w jakiś sposób zachęcić ich do podróżowania po mieście tramwajem. Wszystko i tak
                        skoryguje rynek ale ktoś musi być pierwszy żeby cokolwiek tam postawić.

                        Inną sprawą jest Kościuszki i dawna ulica Spacerowa za którą wielu w Łodzi tęskni...

                        Chyba tyle pozdrawiam
                        • Gość: dawidny Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.retsat1.com.pl 25.06.09, 10:22
                          A i jeszcze o kulturze parkowania w Łodzi przez mieszkańców Łodzi, jeśli
                          parkingi wielopoziomowe i podziemne są złem to jak nazwać tą sytuację??

                          miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6708496,Remont_wodociagow__zaparkujesz_jak_zaplacisz.html
                          forum.gazeta.pl/forum/w,755,96472817.html
          • Gość: dawidny Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.retsat1.com.pl 23.06.09, 15:02
            Nie porównuj drogi dojazdowej do autostrady to ma być łącznik, ludzie czy Wy
            myślicie że szerokopasmówka tam będzie opamiętajcie się... Zachodnia to jest w
            Łodzi problem chcesz być mądry idź do UMŁ i powiedź że chcesz jak przed wojną i
            żeby w Łodzi zrobili metro :P ŁTR pod ziemię odzyskasz po drodze Spacerową
            sprzed lat...

            2.bp.blogspot.com/_pY_iQC1Gcbk/SdPE8yNpIWI/AAAAAAAAAPM/O6OxCJZ4Eh4/s320/Spacerowa+(3).jpg
            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/21/Ulica_Spacerowa_Lodz_Stara.jpg
        • Gość: . Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.06.09, 20:06
          > przykro to powiedzieć, ale nie da się wyeliminować ruchu samochodowego z tak
          > dużego centrum jak łódzkie.

          No patrz, a w Krakowie się da, w Wiedniu się da, w Berlinie się da, w
          Sztokholmie się da, w Helsinkach się da, w Pradze się da, w Amsterdamie się da,
          w Lyonie się da, w Zurychu się da. I tylko w tej jednej, jedynej Łodzi ZUPEŁNIE
          SIĘ NIE DA, mimo iż ani intensywnością użytkowania, ani poziomem rozwoju nie
          dorastamy do pięt żadnemu z wymienionych miast.

          > Ludzie XXI wieku nie potrafią funkcjonować bez
          > samochodów

          Jak więc wytłumaczysz fakt, że w "statystycznym" mieście europejskim raptem
          10-40% przemieszczeń odbywa się samochodem?
        • jakub_polewski Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże 24.06.09, 01:16
          Gość portalu: mns napisał(a):

          > przykro to powiedzieć, ale nie da się wyeliminować ruchu
          > samochodowego z tak dużego centrum jak łódzkie.

          Nikt nie chce przecież zupełnie wyeliminować. Chodzi o ograniczanie
          ruchu o tyle, o ile jest to możliwe to niezbędnego minimum (czyli
          właśnie dojazdy do posesji MIESZKAŃCÓW). Przykład negatywny to
          przykład Warszawy, w której minimum 1 auto na 1 rodzinę po prostu
          zatkało całe miasto. Nie jest jednocześnie możliwe zapewnienie
          PŁYNNOŚCI RUCHU SAMOCHODOWEGO w centrum (uwaga!) bez wyburzenie
          centrum. Tylko, że wówczas to już nie będzie miasto, ale węzeł
          autostradowy pomiędzy Warszawą, Poznaniem a Wrocłąwiem. Dlatego
          słusznie kilka osób tu pisze o ograniczaniu ruchu samochodowego.

          Ulica, którą się projektuje na omawianym terenie powinna głównie
          służyć UDOSTĘPNIENIU wnętrz kwartałów dla ludzi. Powinna to być
          alejka dla pieszych, rowerzystów z możliwością DOJAZDU do posesji
          przy ul. Piotrkowskiej w taki sposób, aby stało się wogóle możliwe
          zrobienie deptaka. Urzędnicy niestety wypaczają tę ideę i to nie
          jest wina żadnego profesora jednego z drugim, społecznika,
          mieszkańców Piotrkowskiej i właścicieli nieruchomości czy lokali,
          ani żadnych organizacji pozarządowych. To jest problem braku
          kompetentnej kadry zarządzającej miastem. Jeśli przykładowo Zarząd
          Dróg i Transportu w Łodzi widzi co drugą uliczkę jako "śmiałą
          arterię" dwujezdniową po minimum 2, 3 pasy, to mamy do czynienia z
          troglodytyzmem. W ten sposób miasto umrze, bo miasto składa się z
          FUNKCJI ulokowanych w zabudowie (nie jakiejkolwiek, w tym właśnie
          rzecz), a nie z dróg dla SAMOCHODÓW, które nawet nie są transportem
          miejskim (w przeciwieństwie do miejskiego transportu szynowego, jak
          tramwaj czy kolej miejska).

          > Ludzie XXI wieku nie potrafią funkcjonować bez samochodów

          Nie, to ludzie XX wieku nie potrafią. Już w latach 80-tych zaczęto
          odchodzić od modernistycznej destrukcyjnej utopii o błednym i
          nieskończonym poszerzaniu jezdni jedynie powodujących korki kosztem
          wyburzanej zabudowy. Jak zwykle po prostu Polska, w której ledwo od
          kilku lat ludzie mogą się naszumieć za kierownicą, jest daleko za
          resztą Europy, a nawet USA i Azją Wschodnią.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.09, 08:38
            > Nie jest jednocześnie możliwe zapewnienie
            > PŁYNNOŚCI RUCHU SAMOCHODOWEGO w centrum (uwaga!) bez wyburzenie
            > centrum.

            W wielu niemieckich miastach się to udało bez wyburzania centrum.... Taki dynks
            - tam działa komunikacja publiczna, czego o naszym mieście powiedzieć nie można...
            • jakub_polewski Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże 01.09.09, 04:11
              Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

              > W wielu niemieckich miastach się to udało bez wyburzania
              > centrum.... Taki dynks - tam działa komunikacja publiczna, czego o > naszym
              mieście powiedzieć nie można...

              Jeśli piszesz o transporcie indywidualnym samochodowym to proszę wskazać, gdzie
              się udało upłynnić ruch bez poszerzania jezdni kosztem wyburzeń zabudowy. Jakiś
              przykład konkretny?

              Dla pewności przeczytaj jeszcze raz moją poprzednią wypowiedź, gdzie wyraźnie
              napisałem o ruchu SAMOCHODOWYM, a że w Łodzi w przeciwieństwie do niemieckich
              miast brakuje wydajnego systemu tramwajowego to się w pełni zgadzam. Przygotuj
              się na planowane pogarszanie tego stanu, m.in. likwidację całych torowisk
              tramwajowych.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 08:31
                Właśnie o to chodzi, wprowadzono tam komunikację zbiorową, jako w zasadzie
                jedynie dostępną...
            • jakub_polewski Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże 01.09.09, 04:13
              P.S.

              Chyba, że masz na myśli zmniejszenie ruchu samochodowego przez stworzenie
              warunków priorytetowych dla transportu publicznego. Wtedy pełna zgoda :)

              __________________________________________
              Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

              > W wielu niemieckich miastach się to udało bez wyburzania centrum.... Taki dynks
              > - tam działa komunikacja publiczna, czego o naszym mieście powiedzieć nie można
              > ...
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 08:31
                > Chyba, że masz na myśli zmniejszenie ruchu samochodowego przez stworzenie
                > warunków priorytetowych dla transportu publicznego. Wtedy pełna zgoda :)

                Tak, dokładnie o to mi chodzi.
      • Gość: dawidny Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.retsat1.com.pl 23.06.09, 14:58
        Szedłem dzisiaj Roosevelta nie ulica biznesowo handlowa, bogaci podjeżdżają
        mercedesami klasy S jedna kobieta stoi na chodniku bo nie miał gdzie zaparkować.
        Tam w tej okolicy parking wielopoziomowy to jest minimum co trzeba tam zrobić.
        Rewitalizacja rewitalizacją tam jest potrzebna gentryfikacja! Jak ludziom w
        okolicy wzrosną czynsze o 50 % to sami się będą wyprowadzać a zamieszkają tam Ci
        co im nie będzie przeszkadzał tamto i sramto...
        • Gość: ejty Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.09, 19:35
          dawidny - dawno się tak z nikim nie zgadzałem. Można na Ciebie głosować w jakichś wyborach?
          • Gość: dawidny Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.retsat1.com.pl 23.06.09, 20:47
            Raczej nie ;) Ale dzięki za głos... To wszystko nie jest takie proste jak by się
            wydawało chcą podobno kawał fabryki z Ramischa wyburzyć... Jeden wielki bajzel
            panuje w tym urzędzie...
    • Gość: Stetryczały prof. Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże i .. IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.06.09, 17:11
      G*no chłopu nie zegarek. Jak widać Podwysocka z Tomaszewskim i ich bandą za
      wiele nie zrozumieli z Prorevity. Owszem, ta ulica pojawiła się w prorevicie,
      ale wykonanie to klasyczne radio Erewań, a pomysł, żeby wygospodarowane w ten
      sposób tereny były jednym wielkim parkingiem godny gatunku
      Equus
      asinus

      Oczywiście mieszkańcy jak to w Polsce - nie bo nie. Im się należy dojazd
      samochodem po Piotrkowskiej, im się należy ogródek, im się należy darmowy
      parking, im się należy spokój jak w Puszczy Białowieskiej, im się należy
      gwiazdka z nieba.
      G*no chłopu...
    • Gość: futurysta Miasto kontra wspólnota IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.06.09, 00:25
      Gość portalu: bene napisał(a):

      > Tu chodzi o fundamentalny w Łodzi problem traktowania społeczności
      > lokalnych jak śmiecie.
      >
      > Nie dajmy się szantażować pohukiwaniom o „środkach unijnych”.
      > Pieniądze są przyznawane przez polskie instytucje, które same
      > dokonują oceny projektów i same nadzorują wykonanie.
      > Żadna unijna instytucja nie ma nic do tego, kasa przyznana jest na
      > szczeblu rządowym a sposób wykorzystania zależy wyłącznie od władz
      > lokalnych.

      Kto im kazał składać wniosek na działania nie uzgodnione z mieszkańcami? A teraz
      biadolenie.
      Brawo mieszkańcy.

      "Oburzeni złożyli pozew do prokuratury. Zarzucają w nim miastu niegospodarność.
      Twierdzą, że już ponad pół miliona złotych zostało wydane na projekty, a
      tymczasem nie zatwierdzono jeszcze planu rewitalizacji."
    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.09, 08:31
      Co więcej - kamienice były tak projektowane, by miały ogródki.... Pozostałości
      tego można jeszcze zobaczyć wchodząc na niektóre podwórka kamienic na Pomorskiej...
      • Gość: dawidny Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.retsat1.com.pl 24.06.09, 19:36
        ja bym jednej i drugiej lokacji nie porównywał bo niewiele te ulice i części
        miasta ze sobą mają wspólnego, nie miały przed wojną i nie mają tym bardziej teraz.
        • Gość: dawidny Re: Wspólnota kontra miasto, czyli spór o garaże IP: *.retsat1.com.pl 24.06.09, 19:44
          Powiedzcie mi dlaczego co chwilę uderzają mnie zdjęcia z kolejnych mieścin i gdy
          patrzę na Łódź to krew mnie zalewa??

          Niby głupia dyskusja a la trolizm, a czego się można dowiedzieć o takim Bytomiu
          na przykład...

          www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=38731512&postcount=349
          www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=38732470&postcount=350
          www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=38733230&postcount=353
          www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=38735648&postcount=355
          Chyba tylko Łódź dalej tkwi w swoim Syfie którego nie potrafi ogarnąć sam
          zasyfiały Urząd Miasta, wybory to mało. Tu trzeba pół Łodzi na wieś wywieźć na
          taczkach żeby się coś zmieniło Wieś przybyła wieś powinna odejść...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja