Gość: Ingo
IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl
18.12.03, 10:20
Niestety nie mogę znaleźć w Łodzi cukierni gdzie można dostać zawsze świeże
pyszne ciastka nie ówiąc juz o kawie do tego. Przeważnie dostaję niezjadliwą
breję. Wybór praktycznie żaden, wszedzie ten sam asortyment. Zero
pomysłowości, dbałosci o klienta. Ugrzdulić i opchnąć to chyba dewiza naszych
łódzkich cukierników.
Kiedyś byłem w Gdańsku, wszedłem do cukierni a tam palce lizać. Tanio,
oryginalnie (ciastka przerózne) i pysznie, do tego kawa. W Łodzi niestety nie
udało mi się nigdy wejść do takiej cukierni. Wszędzie bylejkość była główną
dewizą firmy.
A może nie o wszystkich wiem? Może jestem niesprawiedliwy? Na razie jednak
mam ochotę krzyknąć: Gdańscy cukiernicy do Łodzi marsz!!! Łódzcy cukiernicy
na Sybir won!!!