Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już ręce ?

IP: 65.83.21.* 20.12.03, 11:26
Bo jeżeli nie, to może właśnie zaraz się to stanie pod blokiem, gdzie z innymi bałwanami odpala petardy ku utrapieniu innych.
Trzymam kciuki, że jeżeli jeszcze nie urwało, to urwie niebawem.
Może natura wyelimunuje łamanie prawa w ten sposób, skoro inne służby się nie kwapią.
    • keltoi Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r 20.12.03, 14:52
      Gość portalu: Real - właściwe napisał(a):

      > Bo jeżeli nie, to może właśnie zaraz się to stanie pod blokiem, gdzie z
      innymi
      > bałwanami odpala petardy ku utrapieniu innych.
      > Trzymam kciuki, że jeżeli jeszcze nie urwało, to urwie niebawem.
      > Może natura wyelimunuje łamanie prawa w ten sposób, skoro inne służby się nie
      > kwapią.

      .. zastanów się przez chwilę sam nad tym co napisałeś. Bo właśnie wyszedłeś na
      debila ... :///
      • uerbe Re: Czy Twemu dziecko... 21.12.03, 11:20
        keltoi napisała:

        > > Bo jeżeli nie... [ciach]
        >
        > .. zastanów się przez chwilę sam nad tym co napisałeś. Bo właśnie wyszedłeś
        > na debila ... :///

        IMHO jednak nie wyszedł. Czasami wydaje mi się, że w uświadomieniu ludziom
        rzeczy zgoła prostych i oczywistych pomaga tylko terapia szokowa - a ten tekst
        taka właśnie terapią jest. Zeszłego roku jakiś nastoletni matoł odpalił racę
        przy ścianie budynku, miałem nieszczęście pojawić się z bratem w tym samym
        miejscu chwilę później - raca odbiła sie od ściany i spadła jakiś kawałek od
        nas... Ten matoł szedł był z rodzicami, którzy nie mogli zrozumieć powodu, dla
        którego na nich krzyczę. "Przecież nic się nie stało?" No tak, miałbym powód
        gdyby przez [...] debila urwało bratu lub mnie rękę czy cokolwiek innego...
      • nowy.nie.nowy Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r 21.12.03, 11:44
        KTO WYSZEDŁ NA DEBILA?

        MYSLISZ ŻE REAL P[ISZĄC TO JEST WIEKSZYM DEBILEM OD TYCH KTÓRZY
        ODPALAJĄ WSZELKIEGO RODZAJU PETARDY I RACE?

        CIEKAWE CZY TAK SAMO POWIESZ JEŚLI PRZEZ PRZYPADEK KTOŚ Z TWOICH BLISKICH
        ZOSTANIE KALEKĄ PRZEZ TAKIEGO NIEDEBILA.
        • keltoi Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r 24.12.03, 00:20
          Chodzi mi o to, Ze, do nurrrrwy kędzy, nie pisze się, że życzy się, coby komuś
          łapy urwało !!! Szczególnie, że ja mam w domu 11sto letnie dziecko, które
          praktycznie wychowałam. Nie rzuca petard.
          Nikomu nie życzę takiego wypadku, jakkolwiek by mniw doprowadzał do szału ...
          • krzyskup Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r 24.12.03, 00:38
            Wydaje mi się, że autorowi tego wątku nie chodziło o szczere życzenia, a
            jedynie o zwrócenie uwagi na problem. I po ilości odpowiedzi sądzę, że jest to
            bardzo dobry sposób.
            Ja też nie rzucam petard. Zostałem tak wychowany, a do tego wiem jak silny może
            być wybuch substancji pozornie bezpiecznej - często siedzę w pracowni
            chemicznej. Nie życzę niekomu urwnia ręki ani czegokolwiek innego z wyjątkiem
            głupoty, za to życzę wszystkim odpalającym petardy i race trochę rozumu -
            róbcie to z głową, bo w przeciwnym razie wasza głupota może ją wam urwać.

            Pozdrawiam i życzę całych rąk,
            Krzyskup

            --
            Zapraszam na forum poświęcone Panu Samochodzikowi i jego przygodom
          • michael00 Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r 26.12.03, 23:38
            keltoi napisała:

            > Chodzi mi o to, Ze, do nurrrrwy kędzy, nie pisze się, że życzy się, coby komuś
            > łapy urwało !!!

            Lepiej pisać, niż przyczyniać się czynnie do zagrożenia zdrowia i życia innych.


            > Szczególnie, że ja mam w domu 11sto letnie dziecko, które
            > praktycznie wychowałam. Nie rzuca petard.

            To po co pyszczysz, jeżeli tekst nie do Ciebie adresowany?

            > Nikomu nie życzę takiego wypadku, jakkolwiek by mniw doprowadzał do szału ...

            Nie życzę Ci, żebyś miała możliwość zrewidowania swoich poglądów.
            Ja jeżeli miałbym wybierać między utratą zdrowia przez takiego debila (na własne życzenie), a np. mojego dziecka (na życznie debila) to wybacz, ale też wybiorę to pierwsze. A jeżeli pobożne życzenia mogą temu zapobiec, to ja się przyłączę.
            A co. Taki będę wredny.
            • keltoi Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r 28.12.03, 03:33
              michael00 napisał:

              > Nie życzę Ci, żebyś miała możliwość zrewidowania swoich poglądów.
              > Ja jeżeli miałbym wybierać między utratą zdrowia przez takiego debila (na
              własn
              > e życzenie), a np. mojego dziecka (na życznie debila) to wybacz, ale też
              wybior
              > ę to pierwsze. A jeżeli pobożne życzenia mogą temu zapobiec, to ja się
              przyłącz
              > ę.
              > A co. Taki będę wredny.

              A ja się nigdy do nich nie przyłączę. Bo złe życzenia maja taką dziwną
              właściwość, że wracają do wypowiadającego.
              Jakkowiek - wiem coś o takich "dzieciach". Mieszkam na Bałuach, pod oknami mam
              ulubiony placyk wszelkiego tałatajstwa. Zawsze się coś zdarzy. Trudno, ja
              obchodzę ich łukiem, Młodemu też to zaszczepiłam. A kolegów to on umoralnia. W
              zeszłym roku zaciągnął ich do Taty i to Tata odpalał cały arsenał ku uciesze
              nieletniej gawiedzi. Wychowywać to nie łaska ?

              Co do ulicznego piromaniactwa - jak mi takie jedno bydlę osmaliło torbę
              korsarzem, to przetrzepałam po dupsku i opie*przyłam, aż przysiadł. I kazałam
              czyścić. Mało się nie opluł, tak przepraszał. Gnojek, co ma lat 15 nie da rady
              bojowej kobietce :) Szczególnie, jak kobietka zaatakuje z pozycji mamci-
              furatki, złapie za ucho długim paznokciem i czapką firmową ukochaną czyści
              torbę. No. Takie jest moje podejście.
              A nie tam jakieś łap urywanie ...
              • michael00 Proszę nie dodytkać mojego dziecka! 28.12.03, 13:37
                > Co do ulicznego piromaniactwa - jak mi takie jedno bydlę osmaliło torbę
                > korsarzem, to przetrzepałam po dupsku i opie*przyłam, aż przysiadł. I kazałam
                > czyścić. Mało się nie opluł, tak przepraszał. Gnojek, co ma lat 15 nie da rady
                > bojowej kobietce :) Szczególnie, jak kobietka zaatakuje z pozycji mamci-
                > furatki, złapie za ucho długim paznokciem i czapką firmową ukochaną czyści
                > torbę. No. Takie jest moje podejście.
                > A nie tam jakieś łap urywanie ...

                Tak. Ale jak ja zaatakuję, to potem najpewniej to ja będę miał sprawę, bo przecież to dobry chłopiec był i wzorowy uczeń - powie mama takiego nasto(w najlepszym razie)latka.
                To raz. A dwa - nie popieram wszelkich samosądów, a ponieważ aprat, którego zadanirem jest pilonowanie przestrzegania prawa nie działa, więc nie mając innego wyjścia zwracam się z prośbą do natury.
                • keltoi Re: Proszę nie dodytkać mojego dziecka! 29.12.03, 22:06
                  michael00 napisał:

                  > Tak. Ale jak ja zaatakuję, to potem najpewniej to ja będę miał sprawę, bo
                  przec
                  > ież to dobry chłopiec był i wzorowy uczeń - powie mama takiego nasto(w
                  najlepsz
                  > ym razie)latka.

                  A gdzie go atakować ? W pysk takie dziecko odemnie nie dostanie! Tylko okaże
                  się, że jak czujesz się taki
                  wielkisilnycoolziomalzośkicotosieumiepokazać
                  to się możesz mylić... bo możesz być głupim dzieciakiem. Strasznie ich to
                  załamuje...

                  > To raz. A dwa - nie popieram wszelkich samosądów, a ponieważ aprat, którego
                  zad
                  > anirem jest pilonowanie przestrzegania prawa nie działa, więc nie mając
                  innego
                  > wyjścia zwracam się z prośbą do natury.

                  Gdzie Ty tu samosąd widzisz ? Ani takiego dzieciaka nie linczujesz, ani nie
                  bijesz, ani nie piętnujesz. Wystarczy mu pokazać, że zrobił źle - a nuż,
                  widelec pomyśli ... ?
                  • al-ki Re: Proszę nie dodytkać mojego dziecka! 30.12.03, 10:55
                    keltoi napisała:

                    ) Gdzie Ty tu samosąd widzisz ? Ani takiego dzieciaka nie linczujesz, ani nie
                    ) bijesz, ani nie piętnujesz. Wystarczy mu pokazać, że zrobił źle - a nuż,
                    ) widelec pomyśli ... ?
                    --

                    Zapewniam Cię, nie pomyśli. Byłem mały, miałem 10, 11 lat i pamiętam, że też rzucałem petardy. To jest fajne. Mojej mamie nigdy do głowy by nie przyszło, że zamiast siedzieć na plastyce to wychodziłem przed szkołę i się bawiłem z kumplami w tę "wybuchową" zabawę. Bardziej prawdopodobne byłoby, że urwie mi tą łapę niż zrozumiem co mówią do mnie dorośli. Skąd wiesz, że dziecko, które Ty wychowałaś tego nie robi? To domysły. Nie będę jednak w to wnikał.
                    Gdyy mojemu kumplowi urwało, gdy się razem bawiliśmy, na pewno bym przestał. A przestałem, bo mi się znudziło. Dzisiaj już nie rzucam, raz, że mnie to nie rajcuje, dwa, że się boję.
                    Moi rodzice nie wiedzieli o tym co robię, można im wybaczyć. Ale jeśli są starzy, którzy kupują te zabawki, dzieciom, to cóż - wybuch nie wtedy, gdy trzeba chyba jest jedynym sposobem na uspokojenie tego zwyczaju.
                    Przykre...
              • szprota Uwielbiam Elaine:) 28.12.03, 21:34
                ...bo napisała:
                Bo złe życzenia maja taką dziwną właściwość, że wracają do wypowiadającego.
                No więc właśnie. Dlatego mierzi mnie, gdy ktoś trzyma kciuki za to, by się
                komuś innego wydarzyła jakaś krzywda.
                I nie trafiają do mnie argumenty: jeśli mam wybierać, komu ma urwać ręce...
                Dlaczego wybierać?
                Nie używam żadnych petard (idiotyzm i prostactwo). To nie jest dla mnie kwestia
                wyboru ani rezygnacji.
                To jest - uderzę w duży dzwon - dyskusja na zasadzie wyboru mniejszego zła, tak
                jakby zło było stopniowalne.
      • michael00 Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r 26.12.03, 23:34
        keltoi napisała:

        > .. zastanów się przez chwilę sam nad tym co napisałeś. Bo właśnie wyszedłeś na
        > debila ... :///

        Oby więcej takich debili! Taki debil wyrządzi mniejszą szkodę, niż osoby z grona tych, do których taki debilny tekst jest adresowany.
        Ale i tacy debile muszą być, żeby ktoś myślał, że wychodzi na mądrego.

        Do debili należy mówić językiem na poziomie debili. I takimi samymi argumentami do nich przemawiać. Inaczej nie da rady - w ogóle nie dotrze.

        Ja jestem żywo zainteresowany tym, żeby ci petardziści wyeliminowali się sami przed tym, niż wyelimunują mnie, lub kogoś mi bliskiego. Zwłaszcza od czasu, kiedy:
        1. Zeszłej zimy jakiś inteligent (przecież nie debil) wrzucił coś, co z hukiem wybuchło pod moim autem.
        2. Inny pod nogami mojej matki.
        3. Kolejny pod nogami staruszka, który mało się nie przekręcił lądując na ziemię po tym, jak przestraszony podskoczył.

        A ponieważ odpowiednie służby nie zajmują się tym problemem, bo czasem są na tyle głupi (?) że sami nie wiedzą, że mają umocowania prawne, to ja też zaliczam się do grona debili, którzy mają nadzieję w samoistnym wyeliminowaniu opisywanych jednostek.
    • yaa Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r 22.12.03, 10:39
      Mocny tekst, ale chyba potrzebny. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z
      niebezpieczeństwa.
      Te petardy powinny być odpalane wyłącznie przez dorosłych i to chyba też nie
      wszystkich. Trzeba sobie uświadomić, że przecież to są materiały wybuchowe,
      tyle że małej mocy i przeznaczone do zabawy. A materiałów wybuchowych nikt przy
      zdrowych zmysłach nie da dziecku, prawda ?
      Pozdrawiam
      Yaa
      • krzyskup Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r 24.12.03, 00:43
        yaa napisał:


        > [ciach]Trzeba sobie uświadomić, że przecież to są materiały wybuchowe,
        > tyle że małej mocy
        Uwierz mi... nie ma materiałów wybuchowych małej mocy. Każdym takim świństwem
        możesz zrobić duży huk albo dużą dziurę - wystarczy umiejętnie użyć :(

        > A materiałów wybuchowych nikt przy
        > zdrowych zmysłach nie da dziecku, prawda?
        W taki razie obawiam się, że bardzo wiele jest osób nie bedących przy zdrowych
        zmysłach - ilu sprzedawców sprzedaje fajerwerki dzieciom? Ilu rodziców kupuje
        je swoim dzieciom i pozwala na ich odpalanie? A ilu nawet nie wie, że ich
        pociechy bawią się tak niebezpiecznymi rzeczami? Bardzo wielu... za wielu :(

        Pozdrawiam i całych pociech życzę,
        Krzyskup
    • al-ki Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r 24.12.03, 08:51

      A ja uważam, że nie powinno urwać, bo to i tak nic nie zmieni. Jesteśmy głupim narodem i nie widać szans na poprawę. Tak jak z plombami na różny sprzęt elektroniczny: u nas informuje się, że nie należy zrywać, bo utraci się gwarancję - na zachodzie ludzi informuje się, że zdjęcie plomby grozi uszkodzeniem sprzętu i że ryzyuke się własne życie, np porażenie prądem. Taki naród. Dlatego uważam, że rozwiązaniem byłoby karanie sprzedawców. Ale nie jakiś tam mandat, czy grzywna, lecz zakaz prowadzenia działalności w charakterze sprzedawcy. Tak samo z alkoholem i papierosami.
      • Gość: STUDI Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r IP: *.prokom.pl 24.12.03, 11:31
        Kilka lat temu jeden z idiotow - handlarz - zostawil swoje dziecko w samochodzie wyladowanym fajewerkami, ktorych danego dnia nie sprzedal na bazarze. Dziecko siedzacw srodku, dla zabawy odpalilo jedna z tych zabawek. Mialo na pewno doskonala rozrywke.

        Trzeba byc totalnym kretynem aby do tego dopuscic.

        Ponadto uzywanie tego zabawek jest ZAKAZANE!!!!.
        Dziwi mnie ze nikt nie karze sprzedawcow tego co zagraza zyciu.

        I nie przyjme do wiadomosc ze moga byc dobrze zrobione itd. Wiuekszosc kretynow uzywa ich tak ze stwarza zagrozenie dla otoczenia. Chca sztucznych ogni, to nie sie obleja napalmem i podpala.
        • michael00 Policja? 26.12.03, 23:40
          Gość portalu: STUDI napisał(a):

          > Ponadto uzywanie tego zabawek jest ZAKAZANE!!!!.
          > Dziwi mnie ze nikt nie karze sprzedawcow tego co zagraza zyciu.

          A mnie nie, zwłascza po rozmowie z policjantem (opisywałem już), który nie dość, że nie wiedział o tym kiedy wolno używać, to jescze powiedział, że "to trzeba by karać tych co sprzedają". Na moje "no to chyba wy od tego jesteście" nic więcej nie powiedział. Widać jego 1/2 mózgu się zawiesiło.
    • ixtlilto Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r 26.12.03, 22:50
      Zostało 5 dni; jutro otwierają sklepy... ku przestrodze: wątek [do góry]
    • hubar Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r 26.12.03, 23:09
      No to chyba radykalne poglądy są w większoci.
      Natura tak stworzyła świat, że jednostki słabsze (głupsze) same się eliminują.
      • barracuda7110 Re: Czy Twemu dziecko,bratu,siostrze urwało już r 26.12.03, 23:38
        Niektórzy dostają nawet Nagrodę Darwina :))))
        • Gość: Kolega student Głupoty prymitywa barracuda7110 IP: 193.243.146.* 28.12.03, 21:40
          Ty tej nagrody nie dostaniesz bo Tobie już dawno rozum wyrwało, a właściwie nie
          zdąrzył Ci on urosnąć (przepraszam pofałdować się - mózg oczywiście)

          Czy wszędzie musisz powtarzać to samo prymitywny studenciaku? (Pleasure is
          always followed by pain...) Wygląda na to, ze nauczyłeś jednego zdania i
          udajesz, że znasz angielski. Przypadkowo przeglądają Twoje posty studenckie
          zauważyłem, że niczym mądrym się nie zaznaczyłeś. Jak Twoja praca dyplomowa
          będzie tak wyglądała to truno będzie ją ocenić, a jak Twoja praca zawodowa
          będzie tak wyglądała to na chleb nawet nie zarobisz.
          • barracuda7110 Re: Głupoty prymitywa barracuda7110 28.12.03, 22:24
            Bardzo mi miło poznać tak wszechwiedząca osobę, która po lekturze kilku moich
            postów potrafiła wysondować jakim jestem człowiekiem, przepowiedzieć mi
            przyszłość i rozbawić mnie ogromnie. Czekam na dalsze wróżby dotyczące mojej,
            jak widać wątpliwej, kariery zawodowej.

            p.s. a sygnaturkę zmienię jak nadejdzie odpowiednia chwila...
    • keridwen a niech urywa... 27.12.03, 16:49
      i zabija, bo dosyc mam juz malolatow, ktorzy na krancowce tramwajowej na
      kurczakach odpalaja petardy co chwile...
      ja slyszac pisk hamulcow samochodowych dostaje gesiej skorki, a jak mi ktos pod
      nogi wrzuca takie g*** to serce mam przy gardle...
      a legitymowac gowniarzy, za ucho i do rodzicow i kolegium odpowiednie
      dowalic... sprzedajacemu i ojcu, ze nie pilnuje dzieciaka....
      • michael00 Dzwoń na 997 i 986 28.12.03, 13:35
        • krzyskup Re: Dzwoń na 997 i 986 28.12.03, 18:42
          a co nasza szanowna Policja i Straż Miejska zrobi? Jeżeli przyjedzie, to za 3
          godziny. A na 99% po prostu usłyszysz, że nie mają czasu na takie duperele.
          Więc niech urywa. Byle tylko nie osobom postronnym.

          Pozdrawiam,
          Krzyskup

          --
          Zapraszam na forum poświęcone Panu Samochodzikowi i jego przygodom
          • michael00 Re: Dzwoń na 997 i 986 28.12.03, 19:53
            Przyjedzie szybciej niż za trzy godziny, czasem im się uda.
            O tym, że nie ma czasu nie usłyszałem nigdy, raz usłyszałem, że dyżurny nie zna prawa, ale się szybko nauczył.
            A dzwonić należy, jeżeli komuś przeszkadza. Jak się tylko będzie narzekać, to tym prędzej nie będzie skutów.

            Należy powiedzieć gdzie i że nieletni to są (o ile oczywiście są).
            Jeżeli nawet nie przyjadą w ciagu 5 minut, i łębki pójdą, to przyjadą później, niechby i za te 3 godziny - a może akurat wtedy kogoś złapią!

            Urywać, niech urywa swoją drogą.
            • Gość: . Re: Dzwoń na 997 i 986 i112 IP: 193.243.146.* 29.12.03, 17:55
            • Gość: Nina Re: Dzwoń na 997 i 986 IP: *.toya.net.pl 30.12.03, 11:45
              Zartujesz.Niby kto przyjedzie? Na moich oczach, pod moim domem, ciut przed
              swietami, smarkateria urzadzala maly poligon. Zeby bylo smieszniej-po chodniku
              spacerowal pieszy patrol policji, ktorego wszyscy uczestnicy najpewniej byli i
              slepi i glusi, bo reakcji nie bylo w ogole.Ot, potoczyli sie dalej.
              Park, do ktorego chadzam z psem-przez wiekszosc roku panowie ze Strazy kursuja
              regularnie samochodem, zwracaja uwage, czasem chca mandaty wystawiac.Od
              momentu, gdy zaczeto sprzedawac petardy-cisza, nikogo nie ma.Oprocz licznych
              grup ucieszonych bezkarnoscia petardowiczow.
              Ten sam park-ida sobie mamusia, tatus i moze 3-4 letnie dziecko.Co 10 krokow-
              wystrzal.
              Podworko-rodzice w domu a dzieci kombinuja, jak konie pod gore-petardy sa w
              butelkach po piwie (bardzo pieknie sie czasami rozpryskuja, i niezly rozrzut
              maja), petrady sa pod samochodami-bo trzeba sprawdzic, czy alarm jeszcze
              dziala, rownie interesujace jest odpalenie wprost na klatce schodowej-bo
              wiesz, te efekty akustyczne.
              A w tym samym czasie cala masa straznikow uwija sie na Kosciuszki i zbiera
              mandatowe zniwo od parkujacych kierowcow.
              Wiec wytlumacz mi-kto przyjedzie na jakies tam podworko? A podejrzewam, ze pod
              niemal kazdym domem odbywa sie to samo przedstawienie.
              • michael00 Re: Dzwoń na 997 i 986 30.12.03, 12:07
                Na SM to mniej bym liczył, ale policja zawsze się zjawiała na moje zgłoszenia. Oczywiście, jak mówiłem, niejednokrotnie grubo po, ale jestem w stanie uwierzyć, że mają ważniejsze interwencje ... no, ale przyjeżdżali.

                Co do rodziców ... no cóż, ostatnio od znajomego usłyszłałem, że przecież ani on, ani matka nie mają czasu pilnować dzieciaka, więc co ja się pyszczę.
                Ręce opadają na takie tłumaczenie.

                Co do tego patrolu pieszego: inspektorat@lodzka.policja.gov.pl
Pełna wersja