manufaktura serdecznie zaprasza wszystkich drechów

25.07.09, 23:17
dziś, o godz. 22.00, wychodząc ze swojego zakładu pracy, którym jest
Manufaktura (ale będąc jak najbardziej jeszcze na jego terenie - czyli na
rynku) nie mając innego wyjścia (dosłownie!) musiałem się wbić prosto w
przypominającą klimatem stadionową ustawkę potańcówę dla drechów - i tylko
cudem cały się przedarłem z pracy z rowerem do domu trzepnięty dwa razy z
buciora w koło i okrzyczany 'WIDZEW CH...!' raz jeden.
w międzyczasie musiałem przenieść rower FONTANNAMI, bo tylko tam było tyle
miejsca ile potrzeba dla mnie i dla roweru (i dla jasności - nie jesteśmy
jakoś specjalnie obfici). ledwo mijając naćpanych w sztok gó...arzy
taplających się w rzeczonych fontannach, nawalonych/najaranych w 3 dupy i
drących mordy w sposób nieartykułowany na to, co ich otacza.
ochrona, która na codzień jakże odważnie i z polotem (właściwym niemal
wszystkim ochronom świata) odważnie, z pasją i determinacją goni z galerii
tych_niebezpiecznych_rowerzystów, dziś stała sobie anemicznie w kątku z
czarnymi jak esesman psami (z ryjami w rzemienną kratę), robiąc sztuczny tłok
w drzwiach galerii, otwartych tylko w jednej sztuce.
sztuce rzucania mięsem rzec by się chciało.
oczywiście mając za nic kwestię utrzymania drożnego wyjścia dla pracowników
galerii, siedzących w weekend często po 12h w pracy.

nie ma to jak szczypta emocji po całym dniu pracy, człowiek od razu ma siłę
wracać do domu. a raczej jechać - byle dalej.

Łódź Europejską Stolicą Kultury - Manufaktura - sercem i duszą miasta?

wolne żarty, kpina, szydera...
ŁÓDŹ TO DNO.

łodzianin
    • samotnychlopak Re: manufaktura serdecznie zaprasza wszystkich dr 25.07.09, 23:24
      zgadza się łódź to dno nic się w tym mieście nie robi - zero perspektyw, smród
      brud i ubóstwo. Ale co się dziwić jak to miasto prezydenta nie ma.
      • dalton78 Re: manufaktura serdecznie zaprasza wszystkich dr 26.07.09, 13:59
        samotnychlopak napisał:

        > zgadza się łódź to dno nic się w tym mieście nie robi - zero
        perspektyw, smród
        > brud i ubóstwo. Ale co się dziwić jak to miasto prezydenta nie ma.

        Na sczeście ja byłem na kameralnej (chyba) pierwszej edycji Łodzi
        alterntywnej w lodzartcenter.pl i było fajnie. Szkoda tylko, że
        gazeta znów dała pokaz zaangazowania w zycie miasta i nie raczyła
        poinformować mieszkańców za co zapłaciło de facto miasto. Ale może
        to lepiej, że opisane powyżej towarzystwo miało się gdzie podziać -
        dzięki tamu mi było naprawdę miło. A co do tego dna Łodzi - miasto
        składa się z jego mieszkańców...
    • big_news Re: manufaktura serdecznie zaprasza wszystkich dr 25.07.09, 23:46
      Łódź to dno, powiadasz...
      No tak.
      Manufaktura to wszak najważniejszy przybytek kultury, tam się tylko gości w
      krawatach wpuszczać powinno. Mniej awanturujący są. Ponoć.
      • ktos_taki1 a tu jest link... 25.07.09, 23:50
        ...z opisem owego Wiekopomnego wydarzenia:

        www.planero.pl/ShowEvent.php?id=21445&data=20090725

        słowo 'rozwydrzenia' byłoby zaiste celniejsze..

        i jeszcze cytat z opisu:
        "Łódź Crazy Day to Koncert będący pochwałą twórczej inwencji i genialnego umysłu."

        jasno widać, że nazwa adekwatna do formy i treści - wszak Crazy nie może
        oznaczać w tym wypadku nic innego, jak twórczą inwencję i genialny umysł!
        • big_news Re: a tu jest link... 25.07.09, 23:55
          No tak się składa, że na tego typu imprezach pań w eleganckich toaletach i
          wyfrakowanych panów raczej nie uświadczysz.
          A, że młodzi są jacy są, że wśród fanów tej muzy znajdzie się i zaprzysięgłych
          kiboli, to i przejechałeś między fontannami...
          • ktos_taki1 Re: a tu jest link... 25.07.09, 23:59
            sorry, ale ja nie uczestniczyłem w imprezie - wychodziłem z pracy do domu - to
            wszystko.
            niech sobie tego typu 'zabawy' robią na stadionach (dobra akustyka, klimat
            pasuje jak ulał, każdy potencjalnie zainteresowany meloman zainteresowany
            doskonale zna drogę nie od dziś... itd.)
            • big_news Re: a tu jest link... 26.07.09, 00:00
              Dzisiaj podjąłeś tam pracę?
              Bo jeśli tylko nieco wcześniej, to raczej nie powinieneś być zaskoczony.
              • ktos_taki1 Re: a tu jest link... 26.07.09, 00:02
                zaskoczony zjawiskiem - nie. raczej jego skalą.
                ale przede wszystkim do szczętu zniesmaczony buractwem panoszącym się w miejscu,
                w którym przyszło mi żyć.

                tak, wiem - zawsze się mogę wynieść.
                • big_news Re: a tu jest link... 26.07.09, 00:06
                  To buractwo nie bierze się znikąd.
                  Niby skąd mają czerpać wzorce?
                  Matka z ojcem harują całymi dniami, za autorytety robią pajace z tv, nośne
                  hasełka pozwalają na złudną swobodę (swawolę raczej), spokojni ludzie wiedząc
                  jak działa państwo w obrębie sprawiedliwości wolą takim zejść z drogi.
                  Do kogo masz pretensje?
                  • ktos_taki1 Re: a tu jest link... 26.07.09, 00:12
                    guzik mnie obchodzą społeczne konotacje i genetyczne obciążenia - nie mój cyrk -
                    nie moje małpy.
                    po prostu mam dość zjawiska.
                    czemu dałem wyraz zakładając wątek.
                    tyle.
                    • big_news Re: a tu jest link... 26.07.09, 00:27
                      Wyżej sarkastycznie wskazujesz, że wiesz, iż możesz się wynieść.
                      Teraz zdajesz się popadać w jakiś nadrzędny ton.
                      Mam w związku z tym pytanie:
                      nigdy nie zdarzyło Ci się bulwersująco się zachować, jesteś przykładowym aniołkiem?
                      No wybacz, ale coś mi się nie wydaje. Tutaj, na Ziemi, anioły są niewidoczne.
                      • ktos_taki1 Re: a tu jest link... 26.07.09, 00:31
                        czy chcesz w związku z tym powiedzieć, że zachowuję się jak pierwszy z brzegu
                        (albo wręcz ostatni) drech?
                        nie zachowuję się, uwierz na słowo. więc nie widzę powodów do próby stawiania
                        znaku równości.
                        • big_news Re: a tu jest link... 26.07.09, 00:33
                          Niczego nie twierdzę.
                          Zadałem proste pytanie, na które nie udzieliłeś odpowiedzi.
                          Znamienne?
                          • ktos_taki1 Re: a tu jest link... 26.07.09, 00:37
                            big_news napisał:

                            > Niczego nie twierdzę.
                            > Zadałem proste pytanie, na które nie udzieliłeś odpowiedzi.


                            więc udzielam konkretnie: nikt nie jest święty. ja, Ty, społeczeństwo. co nie
                            oznacza, że można stawiać znak równości między wagą przewinień i z bogiem sprawa.

                            > Znamienne?

                            to znaczy?
                            • big_news Re: a tu jest link... 26.07.09, 00:44
                              No i fajnie, że święty nie jesteś. Tym prościej powinno Ci zrozumieć tę
                              podpaloną publikę. Nie żebym bagatelizował ewentualne znamiona wybryków, ale w
                              końcu niczego złego Ci nikt nie zrobił, co nie? Może jesteś tylko trochę
                              przewrażliwiony, nerwy Ci puściły po kilkunastogodzinnej robocie, preferujesz
                              inną muzykę albo masz prywatne problemy? Czasem na nasze postrzeganie otoczenia
                              wpływ mają złożone do kupy drobiazgi. Innym razem mógłbyś na to "zajście"
                              zupełnie nie zwrócić uwagi. A może jesteś pieniaczem? Nie ważne. Najważniejsze,
                              że uszedłeś ze zdrowiem i życiem, a rower nie nadaje się do remontu...
                              • ktos_taki1 Re: a tu jest link... 26.07.09, 00:48
                                jednym zdaniem: Alleluja - i do przodu.
                                udało się, a z pewnością niedługo nadarzy kolejna okazja, by znów się udało.
                                w udawaniu nieźli wszyscy w koło.
                                i jest wesoło.

                                • big_news Re: a tu jest link... 26.07.09, 11:17
                                  Chyłkiem powinieneś się przemieszczać, chyłkiem. Od wszelkiego, tfu!, wypadku.
                                  A co, jeżeli natkniesz się przypadkiem na "rozochoconych" młodzieńców gdzie
                                  indziej? Sądzisz, że oni tylko przy Manufakturze, w Łodzi się panoszą? Może
                                  jeszcze o tym nie wiesz, ale podobni im pomieszkują wszędzie, na calutkim
                                  bożym świecie. Może nie być lekko...
                              • brite Re: a tu jest link... 26.07.09, 01:13
                                Ja pitolę, biggs, człowiek wraca późno z pracy, musi przebijać się przez ryczące
                                zaćpane bydło, a Ty go jeszcze w domu katujesz jakimiś wynurzeniami. Zlituj się,
                                człowieku! :-)
                                • witoldzbazin Re: a tu jest link... 26.07.09, 11:08
                                  brite napisał: > zaćpane bydło

                                  Przecie to wyborcy Donka hehehe
                                  jak możesz Brite!!!
                                  ;-)
                                  • Gość: nett1980 Re: a tu jest link... IP: *.toya.net.pl 26.07.09, 11:13
                                    Wez ty sie czlowieku puknij w glowe. Obrazac, epatowac kompleksami,
                                    dzielic sie paranojami i co jeszcze potrafisz? To wszystko jeszcze
                                    bez kompletnego rozeznania w rzeczywistosci. Gorszy jestes od
                                    pewnego znienawidzonego przez Biga trolla.
                                    • witoldzbazin Re: a tu jest link... 26.07.09, 11:24
                                      Gość portalu: nett1980 napisał(a):

                                      > Wez ty sie czlowieku puknij w glowe. Obrazac, epatowac kompleksami,
                                      > dzielic sie paranojami i co jeszcze potrafisz? To wszystko jeszcze
                                      > bez kompletnego rozeznania w rzeczywistosci. Gorszy jestes od
                                      > pewnego znienawidzonego przez Biga trolla.

                                      mohery nie chodzą na takie imprezy...tylko młodzi kreatywni,walczący z kościołem
                                      wyborcy her Tuska,wystarczy spojrzeć na komunikat Państwowej Komisji
                                      Wyborczej(statystyki wiekowe-preferencje)
                                      fakty nie kłamią i nie gryzą:-)
                                      • Gość: nett1980 Re: a tu jest link... IP: *.toya.net.pl 26.07.09, 11:31
                                        > mohery nie chodzą na takie imprezy...

                                        Ale chodzily kiedys na inne dancingi, gdzie po wodce ich
                                        abszytfikanci walili sie sztachetami i tulipanami z rozbitych
                                        butelk.
                                        Cooo za mlodziez, w moich czasach to mlodzi ludzie byli
                                        kulturalni i grzeczni
                                        Pierdzielisz jak stary pryk...
                                        • witoldzbazin Re: a tu jest link... 26.07.09, 11:39
                                          Gość portalu: nett1980 napisał(a): > Cooo za mlodziez, w moich czasach to
                                          mlodzi ludzie byli
                                          > kulturalni i grzeczni
                                          Pierdzielisz jak stary pryk...

                                          takiego dziadostwa nie było...no ale jak premierek jest z POd trzepaka i się tym
                                          chlubi to o czym mówimy hehehe
                                          • Gość: nett1980 Re: a tu jest link... IP: *.toya.net.pl 26.07.09, 11:43
                                            Bylo bylo, pogadaj z rodzicami. Poczytaj Grzesiuka, zainteresuj sie
                                            troche swiatem poza Brzezinami. Jedz w gory i pogadaj jak to jest na
                                            goralskich weselach.
                                            • witoldzbazin Re: a tu jest link... 26.07.09, 11:46
                                              Gość portalu: nett1980 napisał(a):

                                              > Bylo bylo, pogadaj z rodzicami. Poczytaj Grzesiuka, zainteresuj sie
                                              > troche swiatem poza Brzezinami. Jedz w gory i pogadaj jak to jest na
                                              > goralskich weselach.

                                              śmieszna jesteś z ta obroną naćpanego dziadostwa z PO,a górach nikt mnie jeszcze
                                              nie zaczepił na szlakach wszyscy się pozdrawiają...zamiast czytania polecam
                                              wędrówki
                                              • Gość: nett1980 Re: a tu jest link... IP: *.toya.net.pl 26.07.09, 11:53
                                                Na szlakach czy w schroniskach nie ma imprez techno, disco-polo czy
                                                innego badziewia.
                                                Loguje sie, bo czytac twoich paranoicznych wynurzen nie mozna.
                                                Dla przypomnienia, jak to dawniej sie bawiono -
                                                www.filmweb.pl/f33136/Rozbijemy+zabaw%C4%99,1957
                                                • witoldzbazin Re: a tu jest link... 26.07.09, 11:57
                                                  od razu widać ze jesteś zbyt medialna i łykasz wszystko;-)
                                                  dawniej na koncertach był jeden wróg Milicja/ZOMO,na pewno nie był to facet z
                                                  rowerem który spieszył styrany do domu
                                              • Gość: lata 70 Re: a tu jest link... IP: *.retsat1.com.pl 26.07.09, 20:22
                                                Szedł Piotrkowską jak ten król

                                                Mówi Witold Leszczyński, reżyser, autor m.in. "Żywotu Mateusza": - Mogę
                                                powiedzieć tylko tyle, że Wojtek mnie zdemoralizował. Miałem trzy fakultety, nie
                                                dotykałem kieliszka, nie dotykałem papierosów, z natury byłem nieśmiały. Wziął
                                                mnie w obroty, ciągał po nocnych knajpach. Wpędził mnie w papierosy. Jak ludzie
                                                piją alkohol, to 80 proc. nie popada w uzależnienie, a 20 proc. popada. Okazało
                                                się, że ja należę do tych 20 proc. Moje późniejsze życie to pokłosie po
                                                Wojtusiu. On zawsze lubił chodzić z drugą osobą w jednym zaprzęgu. Nie
                                                rozstawaliśmy się przez dwa lata. Ja mu imponowałem, że jestem taki
                                                wykształcony, on mi imponował, że był największym bandziorem w Łodzi.

                                                Nie było tego po nim widać. I to był jego atut w bójkach, łagodna czy - jak inni
                                                mówią - rozlazła twarz.

                                                Wtedy istniało w Łodzi silne środowisko chuligańskie, tzw. bikiniarzy,
                                                oryginalny styl na wzór zachodni, ale swojski, cyklistówki, plerezy. Gangi na
                                                Bałutach i Chojnach walczyły ze sobą, a równo atakowały obcych. Wieczorem
                                                studenci przemykali się po ulicach. Frykowski szedł Piotrkowską jak król, jemu
                                                schodzili z drogi. Bikiniarze czaili się wieczorem przy wyjściu z Honoratki,
                                                pojawiali się na zabawach w Politechnice czy Akademii Medycznej. Wojtek nie
                                                zaczepiał, nie szukał zwady, tylko się włączał, jak kogoś bili.

                                                - Walczył jak gladiator. Jedno zdarzenie pamiętam klatka po klatce. Knajpa,
                                                Mikołajki, jesteśmy w trakcie zdjęć do "Noża w wodzie" - wspomina Kostenko,
                                                który był asystentem Polańskiego przy filmie. - Wojtek ma rękę na temblaku.
                                                Zaczynają bić stolarza ekipy za to, że ze zbytnią uwagą, odczytaną jako
                                                prześmiewcza, przyglądał się miejscowemu poecie recytującemu wiersze. Wojtek
                                                rozbraja napastników i siada z powrotem na miejsce, a krzesło ma odwrócone tyłem
                                                do sali. Siedzi obsługa statku, który kursuje do Mikołajek, widzę, jak kapitan i
                                                marynarze naradzają się, po czym zmierzają w naszą stronę. Mówię Wojtkowi:
                                                "Podchodzą, chyba będą nas bić". I Wojtek, nie odwracając się, wstaje, bierze za
                                                nogę krzesło, na którym siedział, i wali nim kapitana. Po czym podsuwa sobie
                                                drugie krzesło stojące obok i nie odwracając się przez cały czas, znów siada.
                                                Marynarze wynieśli kapitana, na sali nikt się nie poruszył. Dowiedzieliśmy się z
                                                lokalnej prasy, że ten kapitan miał wstrząs mózgu.
                                                • Gość: lata 50 ;) Re: a tu jest link... IP: *.retsat1.com.pl 26.07.09, 20:24
                                                  pomyłka... mniej więcej ten sam temat co nett ;)
                                    • big_news Re: a tu jest link... 26.07.09, 11:27
                                      Moment moment!
                                      Bądź łaskawa nie przypisywać mi emocji, których nie mogę przejawiać w stosunku
                                      do zupełnie powiewającego mi palanta.
                                      Znienawidzić to ja mógłbym kogoś na kim mi bardzo zależało, a kto wyciąłby mi
                                      straszne świństwo i nasze relacje padłyby w gruzach. Na widok treści płodzonych
                                      przez zakompleksiałych dupków mogę tylko wzruszać ramionami, a w przypływie
                                      odruchu serca podbudować ich skapcaniałe ego i oddać czymś podobnym. Tyle.
                                      • Gość: nett1980 Re: a tu jest link... IP: *.toya.net.pl 26.07.09, 11:35
                                        No jesli uwazasz, ze nienawisc to, hehehe, zamarznieta i skostniala
                                        milosc, to cofam to slowo.
                                        Hehehe.
                                        • big_news Re: a tu jest link... 26.07.09, 11:45
                                          Błędne "rozszyfrowanie".
                                          Nic takiego nie napisałem.
                                          Możesz przyjąć, jeśli chcesz, że uważam, iż można znienawidzić bez
                                          poprzedzającej ten stan miłości. Wystarczy, że kogoś zrobi w bambuko przyjaciel.
                                          Aha.
                                          Mnie jak dotąd nic takiego nie spotkało, więc na dobrą sprawę nie wiem co się w
                                          takich razach czuje. Ja, że było jeszcze głupiej, nawet nie potrafię długo
                                          chować w sercu urazy.
                                          Nie widzę też powodu dla tego radosnego - hehehe. No, chyba, że miałoby ono
                                          poprawić komuś humor. Na zdrowie w takim razie.
                                          • Gość: nett1980 Re: a tu jest link... IP: *.toya.net.pl 26.07.09, 11:57
                                            NIECHĘĆ, OBRZYDZENIE. ok?
                                            Przeciez pisalam, ze cofam. Watpie, zebys kiedys owego trolla kochal.
                                            Jak tam, jak czytam wynurzenia longety, to czuje raczej smutek, ze
                                            tak mozna myslec o swiecie. Nie chodzi tu o polityke tylko,
                                            przeciez jak czytam Ciebie, to jest raczej zaciekawienie vel chec
                                            do dyskusji.
                                            • big_news Re: a tu jest link... 26.07.09, 12:04
                                              Umówmy się, niech to będzie:
                                              niesmak połączony ze znudzeniem.
                                              Przecież nielogowany kolo (czy jak on tam się mieni), to w gruncie rzeczy ciężki
                                              przypadek monotonnej odrazy. Wszystko co potrafi, to w kółko sadzić te swoje
                                              farmazony, które podobni mu frustraci wypisują od początku trwania netu. Ja nie
                                              potrafię wykrzesać z siebie dla takich typków absolutnie żadnych uczuć.
                                              • nett1980 Re: a tu jest link... 26.07.09, 12:07
                                                Ooo to to. Idealnie opisales, co czuje wielu jak czyta wynurzenia
                                                pewnych ludzi z Lodzi i heheh okolic. Dziwisz, sie ze czasem trzeba
                                                kliknac na kosz?
                                                • witoldzbazin Re: a tu jest link... 26.07.09, 12:10
                                                  nett1980 napisała:

                                                  > Ooo to to. Idealnie opisales, co czuje wielu jak czyta wynurzenia
                                                  > pewnych ludzi z Lodzi i heheh okolic. Dziwisz, sie ze czasem trzeba
                                                  > kliknac na kosz?

                                                  tak właśnie działa cenzura...muszą być tylko POprawne treści i myśli
                                                  i zawsze znajdzie się jakiś aktywista/ka która wierzy w przewodnią silę narodu i
                                                  ich media hehehe
                                                  nieświadomie jesteś narzędziem w rękach PO
                                            • witoldzbazin Re: a tu jest link... 26.07.09, 12:06
                                              Politycy kształtują świadomość...POlityka miłości jak widać POdła
                                              Noże to przez pana N.który ma takie fajne wstawki o bliźnich z PiS oraz innych
                                              Polakach
                                • Gość: nett1980 Re: a tu jest link... IP: *.toya.net.pl 26.07.09, 11:21
                                  Z igly widly...Nie mogl sobie wyjsc i Ogrodowa wrocic, nieee trzeba
                                  cisnac sie przez cizbe? No co za pretensje do swiata, bo impreze
                                  Manu zrobila? Jak widze przeszkode czy zagrozenie, to omijam. Nie
                                  moj cyrk, nie moje malpy. Manu to przedsiewziecie komercyjne i dla
                                  elegantek, i dla motlochu. Mnie tam bardziej zbulwersowalo,
                                  ze pewien grubiutki smarkacz w upalny dzien pil wode z tych fontann.
                                  Tatus zareagowal dopiero na moja uwage, ze to potencjalnie zatruciem
                                  moze skutkowac.
                                  • witoldzbazin Re: a tu jest link... 26.07.09, 11:26
                                    Gość portalu: nett1980 napisał(a):

                                    > Z igly widly...Nie mogl sobie wyjsc i Ogrodowa wrocic

                                    to już nie można chodzić tam gdzie się chce?
                                    co za rząd,co za czasy!!! hehehe
                                  • Gość: saitek Re: a tu jest link... IP: *.pl 26.07.09, 11:32
                                    Gość portalu: nett1980 napisał(a):
                                    > Z igly widly...Nie mogl sobie wyjsc i Ogrodowa wrocic

                                    mógł sobie tunel wykopać - też jakieś wyjście. tolerujmy/tłumaczmy młodocianych,
                                    schamiałych, szukających zaczepki gó...arzy, a na pewno daleko zajedziemy.
                                    • Gość: nett1980 Re: a tu jest link... IP: *.toya.net.pl 26.07.09, 11:39
                                      Nie, nie moge znalezc odrobiny empatii w sobie, widze powodz, to nie
                                      rzucam sie w jej odmenty.
                                      Jesli szukam muzyki w radio, a trafie na Eske, Zetke czy inna
                                      Planete, to nie katuje sie tym, tylko szukam czegos innego.
                                    • Gość: saitek Re: IP: *.pl 26.07.09, 11:40
                                      jak któregoś razu dostaniesz od takiego w trąbę, wtedy będziesz inaczej
                                      śpiewała. sorry, nie dostaniesz, bo twoim sposobem na takie sytuacje, jest
                                      ucieczka w boczne uliczki itp.
                                      • Gość: nett1980 Re: IP: *.toya.net.pl 26.07.09, 11:48
                                        Nie, ale nie lubie tlumow, zle sie czuje w cizbie, stad takie a nie
                                        inne rady.
                                        Kiedys na Pietrynie wczesnym wieczorem stanelam w obronie kota,
                                        ktorego pewien, wcale nie kark, chcial kopnac. Tak, o malo nie
                                        zarobilam w pape, ale jakos udalo mi sie wywinac. Czuje sie dosc
                                        bezpieczna w Lodzi, moge wracac noca z pubu i jakos nikt mnie nie
                                        zaczepia, nie grozi. Rozumiem, ze kobiecie pod tym wzgledem jest
                                        latwiej, wiem ze to moze byc troche mniej bezpieczne dla faceta.
                                        • witoldzbazin Re: 26.07.09, 11:51
                                          Gość portalu: nett1980 napisał(a): Rozumiem, ze kobiecie pod tym wzgledem jest
                                          > latwiej, wiem ze to moze byc troche mniej bezpieczne dla faceta.

                                          Lubie te twoje dziwne tezy...zwłaszcza ze poprzedni watek był o dziewczynie
                                          która szła przez parking w Łodzi i miała też nadzieję na lepsze
                                          • Gość: nett1980 Re: IP: *.toya.net.pl 26.07.09, 12:12
                                            Nie przeinaczaj faktow, zreszta dosc juz naobrazales te skrzywdzona
                                            dziewczyne w innym watku, tam twoje tezy byly inne.
                                            • witoldzbazin Re: 26.07.09, 12:13
                                              Gość portalu: nett1980 napisał(a):

                                              > Nie przeinaczaj faktow, zreszta dosc juz naobrazales te skrzywdzona
                                              > dziewczyne w innym watku, tam twoje tezy byly inne.

                                              sama się skrzywdziła...minister zdrowia jakoś nie interweniowała
                                              widocznie wszystko jest POprawne
                                              • Gość: eureka Re: IP: 94.254.173.* 26.07.09, 13:00
                                                Czyli jak zwykle, zero pojęcia witia tak smęciosz żeby smęcić, byle na śniadanko
                                                trollowa karma się znalazła. Jedz i nie grzesz więcej. A co z tacą witja? już po??
                                                • witoldzbazin Re: 26.07.09, 13:02
                                                  Gość portalu: eureka napisał(a):

                                                  > Czyli jak zwykle, zero pojęcia witia tak smęciosz żeby smęcić, byle na śniadank
                                                  > o
                                                  > trollowa karma się znalazła. Jedz i nie grzesz więcej. A co z tacą witja? już p
                                                  > o??

                                                  jak zwykle zgadłeś POjocu,wujku dobra rada heheheh
                                • big_news Re: a tu jest link... 26.07.09, 11:21
                                  Skąd pewność, że zaćpani?
                                  Ja tam mam przekonanie (graniczące z pewnością), że te przyjemniaczki zaprawiają
                                  się namiastką piwa. No, może czasem przyprawią się czymś z ruskiego spirytusu.
                                  No i śmieszą mnie tacy delikatnisie, co to robią akurat w tym miejscu i dziwią
                                  się, dziwią temu, że to tam właśnie zbierają się tacy owacy.
                  • dalton78 Re: a tu jest link... 26.07.09, 14:06
                    big_news napisał:

                    > To buractwo nie bierze się znikąd.
                    > Niby skąd mają czerpać wzorce?
                    > Matka z ojcem harują całymi dniami, za autorytety robią pajace z
                    tv, nośne
                    > hasełka pozwalają na złudną swobodę (swawolę raczej), spokojni
                    ludzie wiedząc
                    > jak działa państwo w obrębie sprawiedliwości wolą takim zejść z
                    drogi.
                    > Do kogo masz pretensje?

                    A ja jednak nie sądzę, że rodzice pracujący mają dzieci czerpiące
                    wzór zły z telewizji. Chyba to jednak zły trop.
    • nefnef Obyś dna nie zobaczył 25.07.09, 23:55
      Tolerowanie chamstwa i bandytyzmu oraz przykrywanie tego woalką to zjawisko
      równie groźne jak samo chamstwo i bandytyzm. Niestety, władza (miasta, policji)
      udaje, że zjawisko nie występuje.
    • Gość: pad róbta co chceta...! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.09, 23:58
    • Gość: cedryczek Kocham takich nieudaczników-malkontentów. IP: 85.89.161.* 26.07.09, 00:14
      za mało jaj, żeby zwrócić uwagę ochronie, za dużo nieobronionego ego, żeby sobie
      nie pomarudzic na forum.

      Z Twojego podpisu - Łódź to nie jest dno. A tacy co potrafią tylko smęcić, a
      niczego konstruktywnego nie umieją zrobić, powinni mieć zakaz wypowiadania się.
      • ktos_taki1 Re: Kocham takich nieudaczników-malkontentów. 26.07.09, 00:17
        Gość portalu: cedryczek napisał(a):

        > za mało jaj, żeby zwrócić uwagę ochronie, za dużo nieobronionego ego, żeby
        sobie nie pomarudzic na forum.

        pokrzycz sobie przy tym ryku. ochrona na pewno cię usłyszy stojąc w drzwiach
        galerii.

        > Z Twojego podpisu - Łódź to nie jest dno. A tacy co potrafią tylko smęcić, a
        niczego konstruktywnego nie umieją zrobić, powinni mieć zakaz wypowiadania się.

        idź sobie konstruktywnie ponegocjować z karkami. impreza zapewne się dopiero
        rozkręca - koło północy zazwyczaj bywa najweselej.
        tylko wróć cało na forum i nam wszystkim się pochwal osiągniętymi wynikami -
        konstruktywisto (zapewne w nieustającym procesie)
      • Gość: wał koń byli tacy, którzy z wstawionymi dyskutowali IP: *.4web.pl 26.07.09, 00:51
        jak to się dla nich skończyło? lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/964790.html
    • brite ano, to Łódź Crazy Day 26.07.09, 01:04
      Z tego co pamiętam, z imprezami w Manu był taki kłopot, że musiały kończyć się w
      miarę wcześnie, by nie robić hałasu po nocy.
      Właśnie dochodzi 1. w nocy, mieszkam niecałe 2 km od Manufaktury i mogę bez
      konieczności wychodzenia z domu słuchać rytmicznej łupaniny dochodzącej z tej
      imprezy. Nawet nie próbuję sobie wyobrażać jaki hałas panuje na samym rynku.
      • Gość: nett1980 Re: ano, to Łódź Crazy Day IP: *.toya.net.pl 26.07.09, 11:26
        Mieszkam o wiele blizej, okna na Manu otwarte byly wczoraj przez
        cala noc, nic nie slyszalam.
        Jak to sie ma do dawnych Parad Techno na Pietrynie? One mialy
        obroncow, a tutaj impreza na prywatnym terenie wzbudza kontrowersje,
        bo jakis koles zamiast pojechac ulica przedzieral sie przez bande
        roztanczonych wyrostkow?
        • witoldzbazin Re: ano, to Łódź Crazy Day 26.07.09, 11:28
          Gość portalu: nett1980 napisał(a): bande
          > roztanczonych wyrostkow?

          mają takie same prawa jak ty...ale dlaczego banda?
          wyborcy PO to kwiat inteligencji w TV słyszałem hehehe
          • Gość: nett1980 Re: ano, to Łódź Crazy Day IP: *.toya.net.pl 26.07.09, 11:32
            Lecz sie, kazdy ci to mowi tu na forum.
            • przyslowie Re: ano, to Łódź Crazy Day 26.07.09, 11:38
              Przypadek CrazyDonkazBazin jest nieuleczalny. POwinien trafić na
              Oddział Zamknięty.
              • witoldzbazin Re: ano, to Łódź Crazy Day 26.07.09, 11:41
                przyslowie napisała:

                > Przypadek CrazyDonkazBazin jest nieuleczalny. POwinien trafić na
                > Oddział Zamknięty.

                www.youtube.com/watch?v=QxQA6WMgMBg
                na temat...
      • przyslowie Re: ano, to Łódź Crazy Day 26.07.09, 11:41
        A do mnie w nocy dochodziły odgłosy z Tymienieckiego 3.
        • nett1980 Re: ano, to Łódź Crazy Day 26.07.09, 11:59
          A jaki byl charakter imprezy?
          • dalton78 Re: ano, to Łódź Crazy Day 26.07.09, 14:27
            nett1980 napisała:

            > A jaki byl charakter imprezy?

            Pierwsza (chyba) edycja festiwalu Łódź alternatywna. Wczoraj CKOD na
            zakończenie, Bruno Schulz, The Car is on fire i cos jeszcze, w
            piatek bardzo alertnatywnie. Kameralnie, spokojnie mi się podobało
            bardzo. Szczegóły lodzalternatywa.pl/
    • parkomat no, buractwo się zjechało 26.07.09, 12:15
      Akurat o podobnej porze wychodziłem z kina. Niepomny byłem wcześniej, że na
      "rynku" odbywać się będzie jakiś koncert. Ale koncert niech sobie będzie,
      natomiast uczestnicy tegoż koncertu mogliby zachowywać się trochę bardziej
      cywilizowanie. Na parkingu (tym na tyłach restauracji, przy kinie) odbywały się
      jakieś wyścigi buraków, ruszanie z piskiem opon, w ostatniej chwili odskoczyłem
      przed jakimś zabytkowym VW Golfem na rejestracji ELW czy innym EKU jadącym po
      parkingu tyłem 40 km/h. Aż się zastanawiałem czy wyjeżdżać teraz z parkingu, czy
      poczekać aż całe buractwo się rozjedzie. Ale nie chciało mi się czekać.
      Oczywiście buractwo z parkingu wyjeżdżało na Drewnowską z piskiem opon,
      skręcając w lewo tam gdzie jest zakaz skrętu w lewo, nie wspominając już o
      całkowitym ignorowaniu linii i pasów ruchu na samym parkingu. No i oczywiście
      jak można się było spodziewać, wieśniaki zaliczyły dzwona na skrzyżowaniu
      Ogrodowej i Zachodniej (no bo kto by tam zwracał uwagę na czerwone światło?).
      • witoldzbazin Re: no, buractwo się zjechało 26.07.09, 12:17
        już wiem...to byli OBCY hehehe
        no przecie łodziak łodziakowi by nie wilkiem POtrzył
      • Gość: saitek wg pewnej forumowej pani, sam sobie jesteś winien IP: *.pl 26.07.09, 12:52
        ...bo w takich sytuacjach, powinno się schodzić z drogi buractwu i udawać, że
        nic się nie stało.
        • witoldzbazin Re: wg pewnej forumowej pani, sam sobie jesteś wi 26.07.09, 13:01
          ta forumowa pani to już legenda naiwności i "dobrych"rad
          o znajomych tej pani na których ciągle się POwołuje nie naPOmknę

          ot,taka ciotka dobra rada
          • Gość: eureka Re: wg pewnej forumowej pani, sam sobie jesteś wi IP: 94.254.173.* 26.07.09, 13:13
            witia co widzę, dałeś się podpuścić i wyszło że jesteś plotuch, gorzej niż baba
            jednym słowem. jeszcze dziewczyny obgadujesz, po prostu max, burolandia
            brzeziny nic dodać
            • witoldzbazin Re: wg pewnej forumowej pani, sam sobie jesteś wi 26.07.09, 13:17
              Gość portalu: eureka napisał(a):

              > witia co widzę, dałeś się podpuścić i wyszło że jesteś plotuch, gorzej niż baba
              > jednym słowem. jeszcze dziewczyny obgadujesz, po prostu max, burolandia
              > brzeziny nic dodać

              w łodzi jest jeszcze gorzej,dziewczyny gwałcą na parkingach i POłno buraków w
              mieście nie tylko na forum hehehe

              Do roboty POkrako i obrazo intelektu..czekam:-)
              • Gość: eureka Re: wg pewnej forumowej pani, sam sobie jesteś wi IP: 94.254.173.* 26.07.09, 13:23
                Ciebie na pewno nie zgwałcą, chyba że może jakiś pies w nogawkę jak wyczuje
                powinowactwo. A fakt że niedomyte brzeziniaki z drajwerami jeżdżą autobusami...
                Ja z nimi nie jeżdżę więc jestem tolerancyjny dla człekokształtnych ze wsi, ale
                jak ktoś musi to współczuję. I jeszcze jedno longet, nie masz na co czekać , do
                roboty to jesteś tu tylko ty, więc jazda śniadanko już było
          • Gość: saitek Re: wg pewnej forumowej pani, sam sobie jesteś wi IP: *.pl 26.07.09, 13:25
            nie wiem czy zauważyłeś, ale wszyscy znajomi na których wiecznie powołuje się ta
            pani, są "ustawieni" w życiu. cóż, taka persona nie zadaje się z byle kim.
            ciekawe czy owi znajomi w ogóle istnieją, czy to wytwór jej chorej wyobraźni?
            • witoldzbazin Re: wg pewnej forumowej pani, sam sobie jesteś wi 26.07.09, 13:29
              sam się dziwię ze jeszcze tu pisuje,ta pani
              przy takich horyzontach i znajomościach:-)
              • Gość: eureka jeden wielki magiel IP: 94.254.173.* 26.07.09, 14:06
                Z plotami, miło posłuchać cioteczki drogie
        • nett1980 Re: wg pewnej forumowej pani, sam sobie jesteś wi 26.07.09, 13:15
          Postuluje, zeby ten pracownik Manu obil morde kazdemu, kto stanie,
          wrzeszczy i skacze na jego drodze. Dodatkowo powinien pojsc do
          dyrekcji tego obiektu, walnac reka w stol i zabronic organizaji taki
          imprez, bo mu w pracy i powrocie z niej przeszkadzaja. Moze tez
          zalozyc zwiazki zawodowe i wpisac w statut paragraf zabraniajacy
          organizowania imprez powyzej 100 ludzi na Rynku Manu.
          Sama widzialam jak pospolstwo skakalo i wrzeszczalo na koncercie
          Myslovitz, uprzejmie donosze, ze spora czesc byla, oh my Boshhhhe,
          pijana.
          • witoldzbazin Re: wg pewnej forumowej pani, sam sobie jesteś wi 26.07.09, 13:19
            tylko koszerne imprezy proponuje...tam kontemplują sztukę hehehe
            i towarzystwo na POziomie;-)
            • Gość: eureka Re: wg pewnej forumowej pani, sam sobie jesteś wi IP: 94.254.173.* 26.07.09, 13:24
              Witia ty się tak dobrze ośmieszasz że trudno byloby ciw tym pomóc nawet gdyby
              ktoś zechciał
          • dalton78 Re: wg pewnej forumowej pani, sam sobie jesteś wi 26.07.09, 14:47
            ponieważ imprezy typu konecert myslovitz i to co dzialo się wczoraj
            jest organizowanie dla uciechy okolicznych żuli. Przyjdzie sporo
            ludzi normalnych ale Ci odczuwają dyskomfort psychiczny wraz z
            realnym potencjalnym zagrożeniem utraty zdrowia lub zycia, z powodu
            występowania w ich otoczeniu bezpośrednim tych właśnie dla których
            organizuje sie takie imprezy. Wystarczy wprowadzic bilety po 2 pln -
            żule za to wolą wino i nie ma ich...a tak? uciecha darmowa dla
            okolicznych. Gorzej, że za to zdobywanie głosów w wyborach płacimy
            wszyscy. To na podstawie własnych obserwacji bywalców koncertu
            myslowitz darmowego i tego za który trzeba zapłacić.
    • Gość: janek Prowincjonalne drechy widać słychać i czuć - potem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 11:46
      piwskiem, dragami. Zjeżdżają sie tu z prowincji swoimi wiesniacko tuningowanymi
      wrakami i łażą bo na nic ich nie stać
    • makiss8705 Re: manufaktura serdecznie zaprasza wszystkich dr 27.07.09, 12:22
      Niestety cała Łódź jest pełna takich drechów, pijanych, prymitywnych
      karków, którzy nie wiadomo czym sie zajmują i jak zarabiają, do tego
      dochodzi ogromna czesc Środmiescia przeżarta alkoholizmem i
      patologią -takie miasto
      • witoldzbazin Re: manufaktura serdecznie zaprasza wszystkich dr 27.07.09, 16:04
        Niektórzy z nich nawet pisują na forum..stąd te dziwne pseudo np.Eureka bo umie
        pisać,tacy już oni są,przynoszą wstyd Łodzi
    • Gość: e Re: manufaktura serdecznie zaprasza wszystkich dr IP: *.toya.net.pl 26.08.09, 20:47
      jak człowieku nie masz pojęcia o tym co ochrona robi i po co to lepiej w ogóle
      się nie wypowiadaj .....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja