Gość: xyz
IP: *.toya.net.pl
31.07.09, 17:21
Widziałam jak dziewczynka leżała już na chodniku. I jak to u nas
bywa wszystkie służby zdążyły szybko przyjechać oprócz pogotowia.
Straż pożarna i policja były prawie natychmiast, a karetce się nie
spieszyło.
A matka musiała być dośc długo w tej łazience skoro SZEŚCIOLETNIA!!!
drobniutka upośledzona dziewczynka zdążyła w tym czasie odsunąć
stolik z telewizorem, wejść na parapet, otworzyć okno i wypaść!
Zresztą bez względu na winę matki w tej sprawie tragedia ogromna :(